Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nowa teoria implikacji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
24-12-2009 11:05rafal3006 (131 punktów)Nowa teoria implikacji
0 na 8
Dziękuję adminowi Luka52, za pozwolenie zamieszczenia "Nowej teorii implikacji" na forum matematyka.pl
matematyka.pl/post611931.htm#p611931

Wstęp do nowej teorii implikacji

Autor: Kubuś - wirtualny Internetowy Miś

Wigilijne marzenie Kubusia ... to akceptacja przez człowieka algebry Kubusia

Witam !

Jestem absolwentem Politechniki Warszawskiej (1980r) wydział elektroniki, specjalistą w teorii cyfrowych układów logicznych (bramki logiczne). Napisałem podręcznik na temat technicznej algebry Boole'a (bramki logiczne) oraz podręcznik o języku asemblera mikroprocesorów (też 100% algebra Boole'a).

Prawie cztery lata temu przypadkowo zainteresowałem się implikacją, kompletnie nieznaną i nie wykorzystywaną w świecie techniki. W świecie techniki implikacja to bezsens i nigdy nie znajdzie tu zastosowania (szczegóły w linku).

Człowiek poszukuje matematycznej wersji implikacji którą posługuje się w naturalnym języku mówionym od 2500 lat, jak do tej pory bezskutecznie (Emde). Po wielu latach walki z implikacją Kubuś i przyjaciele wreszcie to wszystko rozszyfrowali.

Powstała "Nowa teoria implikacji":
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138

Od strony matematycznej nowa teoria jest na 100% bez zarzutu. Poprawność tej teorii można bardzo łatwo udowodnić (sic! - pkt.5.0) w "Laboratorium cyfrowych układów logicznych", przy pomocy nieznanych człowiekowi bramek logicznych "musi" => i "może" ~>.

Symboliczna algebra Boole'a (algebra Kubusia) to efekt prawie czteroletniej wojny o implikację na forum ŚFINIA Wuja Zbója. Przy okazji walki z implikacją powstała symboliczna algebra Kubusia, fundamentalnie inna w zakresie pojmowania implikacji oraz "tylko inna" w operatorach AND i OR. Nowością w algebrze Kubusia są nie tylko nowe definicje implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus prawa Kubusia, ale także zdefiniowanie i używanie w praktyce logiki ujemnej zarówno w implikacji jak i operatorach AND i OR.

Algebra Boole'a bez logiki ujemnej = algebra dziesiętna bez liczb ujemnych

Czy ktokolwiek wyobraża sobie dzisiejszą matematykę bez liczb ujemnych ?

Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc w upowszechnianiu nowej idei.

e-mail: lp.tsop@6003lafar

Pozdrawiam wszystkich użytkowników forum racjonalista.pl,
Rafal3006

P.S.
Szczególnie polecam pkt. 1.0, będący kompendium wiedzy "Nowej teorii implikacji". Punkt 5.0 to nowa teoria w bramkach logicznych, czyli dowód absolutnej poprawności matematycznej tej teorii.. To ostanie mocne stwierdzenie jest oczywistością dla wszystkich logików praktyków ... tych od bramek logicznych.

Oczywiście nie mam nic przeciwko, aby całą "Nową teorię implikacji" zamieścić na forum racjonalista.pl ... jeśli takie będzie życzenie forumowiczów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Operatory logiczne można sobie wymyślać dowolne, o ile dają się zapisać formalnie.
Wprowadzasz nowy operator- implikacje "musi" wyrzucając jedną sytuację ze zwykłej implikacji.
O ile miałeś dobrze zrobioną matmę, to wiesz, że każdą przestrzen można opisać za pomoca wektorów bazowych, musza tylko być one normalne względem siebie. Warunek normalności sprawia, że można zestawów wektorów normalnych wybierać tyle, na ile formalizm pozwala (zwykle nieskończoność).
Algebra Boola ma trzy wektory bazowe zdefiniowane odpowiednio: pl.wikipedia.org/wiki/Algebra_Boole'a patrz przykłady (+,*,~). Możesz z nich stworzyć całą resztę.
Jak już stworzysz sobie 'nowe operatory' (będące kombinacjami wektorów bazowych), to możesz dla nich wyprowadzać prawa i co tam uważasz, ale wszystko to będą prawa już wywiedzione, tylko zastosowane dla kombinacji tworzących przez Ciebie wymyślone operatory.
Sens wynajdowania różnego rodzaju układów współrzędnych (proste, biegunowe, sferyczne) leży w tym, że łatwiej w nich liczyć konkretne problemy. Proszę napisz, gdzie u Ciebie jest to ułatwienie.

Aha, jesli gdzieś Ci wyszła sprzeczność ze 'zwykłą' logiką (nie przeszedłem tekstów do końca, bo mało dla mnie klarowne były), znaczy popełniłeś błąd! Takie są prawa transformacji między układami wektorów bazowych dla jednej przestrzeni.

Tyle.
Pozdrawiam
25-12-2009 00:10 
 Ocena-1 na 5
rafal3006 (131 punktów)
>Operatory logiczne można sobie wymyślać dowolne, o ile dają się zapisać formalnie.
Nie możesz dowolnie. Operatorów dwuargumentowych jest 16 nic wiecej nie wymyślisz, ani mniej ani wiecej. Są scisle określone, przy czym operatory implikacji, ich rozumienie, to wielka klęska człowieka.

>Wprowadzasz nowy operator- implikacje "musi" wyrzucając jedną sytuację ze zwykłej implikacji.
>O ile miałeś dobrze zrobioną matmę ...
Matma w temacie implikacji to idiotyzm w całym obszarze implikacji ...

>Algebra Boola ma trzy wektory bazowe zdefiniowane odpowiednio: pl.wikipedia.org/wiki/Algebra_Boole'a patrz przykłady (+,*,~). Możesz z nich stworzyć całą resztę.
Wikipedia jest w błędzie. Jeśli już to wystarczy mi jeden operator NAND albo NOR, z nich zbuduję całą reszte ... ale to bez sensu, bo to nie będzie miało nic wspólnego z naturalną logiką człowieka

>Jak już stworzysz sobie 'nowe operatory' (będące kombinacjami wektorów bazowych)...
Dwuargumentowych jest 16 i KONIEC !

>Aha, jesli gdzieś Ci wyszła sprzeczność ze 'zwykłą' logiką (nie przeszedłem tekstów do końca, bo mało dla mnie klarowne były), znaczy popełniłeś błąd! Takie są prawa transformacji między układami wektorów bazowych dla jednej przestrzeni.
Błąd popełnia cała dzisiejsza logika, jest do kitu, jej rozmumienie implikacji to tragedia

Odsyłacz to poziom matematyczny I klasy LO, fakt że nic z tego nie rozumiesz mówi dosadnie w jakim stanie jest dzisiejasza logika

Pozdrawiam,
Rafal3006
25-12-2009 00:54 
 0 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Myślę, drodzy państwo, że czas zacząć stawiać minusy. Kolejny zarazek się pałęta i trzeba go szybko potraktować jakimś biocydem.

No, to ja rzucę pierwszy kamieniem.

dnoterlikowskiego.blogspot.com/
25-12-2009 07:29 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Błąd popełnia cała dzisiejsza logika, jest do kitu, jej rozmumienie implikacji to tragedia

Nie ma dzisiejszej logiki (w liczbie pojedynczej). Jest wiele logik. Którą masz na myśli?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 11:16 
 Ocena-1 na 5
rafal3006 (131 punktów)
>>Błąd popełnia cała dzisiejsza logika, jest do kitu, jej rozmumienie implikacji to tragedia
>Nie ma dzisiejszej logiki (w liczbie pojedynczej). Jest wiele logik. Którą masz na myśli?
Wszystkie logiki zbudowane na definicjach implikacji materialnej, logicznej albo ścisłe są do kitu ...
np. Klasyczny rachunek zdań
25-12-2009 10:42 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Operatory logiczne można sobie wymyślać dowolne, o ile dają się zapisać formalnie.
>Nie możesz dowolnie. Operatorów dwuargumentowych jest 16 nic wiecej nie wymyślisz, ani mniej ani wiecej.
W tej algebrze.
> Są scisle określone, przy czym operatory implikacji, ich rozumienie, to wielka klęska człowieka.
Dlaczego?
>>Wprowadzasz nowy operator- implikacje "musi" wyrzucając jedną sytuację ze zwykłej implikacji.
>>O ile miałeś dobrze zrobioną matmę ...
>Matma w temacie implikacji to idiotyzm w całym obszarze implikacji ...
Poproszę o argumenty.
>>Algebra Boola ma trzy wektory bazowe zdefiniowane odpowiednio: pl.wikipedia.org/wiki/Algebra_Boole'a patrz przykłady (+,*,~). Możesz z nich stworzyć całą resztę.
>Wikipedia jest w błędzie. Jeśli już to wystarczy mi jeden operator NAND albo NOR, z nich zbuduję całą reszte ...
Z samej definicji algebry potrzebujesz dwóch (jeszcze ~przeczenie).
> ale to bez sensu, bo to nie będzie miało nic wspólnego z naturalną logiką człowieka
Przykro mi, ale nic nie wiem o naturalnej logice człowieka.
>>Jak już stworzysz sobie 'nowe operatory' (będące kombinacjami wektorów bazowych)...
>Dwuargumentowych jest 16 i KONIEC !
W takim razie twój operator już istniał (czyżby to było <=> ?). Musisz tylko nas przekonać dlaczego go używać jako operator implikacji.
>>Aha, jesli gdzieś Ci wyszła sprzeczność ze 'zwykłą' logiką (nie przeszedłem tekstów do końca, bo mało dla mnie klarowne były), znaczy popełniłeś błąd! Takie są prawa transformacji między układami wektorów bazowych dla jednej przestrzeni.
>Błąd popełnia cała dzisiejsza logika, jest do kitu, jej rozmumienie implikacji to tragedia
Na czym polega ta tragedia?
>Odsyłacz to poziom matematyczny I klasy LO, fakt że nic z tego nie rozumiesz mówi dosadnie w jakim stanie jest dzisiejasza logika
Oczekuję rzeczowej dyskusji, a nie biadolenia.

Pozdrawiam
25-12-2009 11:25 
 Ocena-1 na 5
rafal3006 (131 punktów)
>>Matma w temacie implikacji to idiotyzm w całym obszarze implikacji ...
>Poproszę o argumenty.
Argumenty masz w pkt.1.0 tu:
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138

>>Dwuargumentowych jest 16 i KONIEC !
>W takim razie twój operator już istniał (czyżby to było <=> ?). Musisz tylko nas przekonać dlaczego go używać jako operator implikacji.
Nie, implikacja prosta => i odwrotna ~> nie maja nic wspólnego z równoważnością <=>.
p=>q = ~p+q
p~>q = p+~q
p=>q # p~>q
Czy widać ?
Wszystkie dwuargumentowe operatory logiczne (jest 16) istniały od poczatku naszego Wszechświata

>>Błąd popełnia cała dzisiejsza logika, jest do kitu, jej rozmumienie implikacji to tragedia
>Na czym polega ta tragedia?
Napisałem w linku wyżej

Pozdrawiam,
Rafal3006
25-12-2009 12:25 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
pl.wikipedia.org/wiki/Algebra_Boole'a

Czy możesz napisac w jednym dwóch zdaniach, co jest u Ciebie odkrywczego/lepszego?

Pozdrawiam
25-12-2009 13:43 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>pl.wikipedia.org/wiki/Algebra_Boole'a
>Czy możesz napisac w jednym dwóch zdaniach, co jest u Ciebie odkrywczego/lepszego?
>Pozdrawiam
Bardzo proszę.

Jeśli bedzie padało to otworzę parasolkę
P=>O =1
Padanie deszczu jest wystarczające dla otworzenia parasolki zatem implikacja prosta prawdziwa.
Obietnica.
Zdanie prawdziwe zarówno w logice Wikipedii jak i logice Kubsia.

Logika rodem z Wikipedii - prawo kntrapozycji:
P=>O = ~O=>~P =1
czyli:
Jeśli nie otworzę parasolki to na pewno => nie będzie padać
~O=>~P =1
Witam w świecie idiotów.

Nowa logika
Jeśli nie otworzę parasolki to na pewno => nie będzie padać
~O=>~P =0 !!!
"Nie otwarcie parasolki" nie jest warunkiem wystarczającym dla "nie padania", zatem implikacja prosta fałszywa.

Prawo Kubusia:
~O=>~P = O~>P
czyli:
Jeśli otworze parasolkę to może ~> padać
O~>P = 0 ~!!!
Otwarcie parasolki nie jest warunkiem koniecznym dla padania, zatem implikacja odwrotna fałszywa.

Jak widzimy, dobre prawo matematyczne z fałszu wyprodukuje wyłącznie fałsz, bo nic innego nie może !!!

Podsumowanie:
Miejsce dowolnej logiki która dopuszcza aby z fałszu powstała prawda jest w koszu na śmieci np. Klasycznego Rachunku Zdań

CND

Pozdrawiam,
Rafal3006
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Bardzo proszę.
>Jeśli bedzie padało to otworzę parasolkę
>P=>O =1
>Padanie deszczu jest wystarczające dla otworzenia parasolki zatem implikacja prosta prawdziwa.
>Obietnica.
>Zdanie prawdziwe zarówno w logice Wikipedii jak i logice Kubsia.
>Logika rodem z Wikipedii - prawo kntrapozycji:
>P=>O = ~O=>~P =1
>czyli:
>Jeśli nie otworzę parasolki to na pewno => nie będzie padać
>~O=>~P =1
>Witam w świecie idiotów.
Jak Ty to zrobiłeś, że zamieniłeś miejscami O z P? Na jakiej podstawie??
Przecież to co zapisałeś działa dla Implikacji materialnej pl.wikipedia.org/wiki/Implikacja_materialna
Dla zwykłej nie musi działać, bo niby dlaczego miałoby działać. Implikacja zwykła jest nieprzemienna.

>Podsumowanie:
>Miejsce dowolnej logiki która dopuszcza aby z fałszu powstała prawda jest w koszu na śmieci np. Klasycznego Rachunku Zdań
Przykro mi, ale w realnym świecie otwieram parasolkę, gdy pada. A jak ją mam i nie otwieram, to albo jest dobry powód (silny wiatr, słaby deszcz), albo jestem głupi.

W każdym bądź razie ktoś już zrobił to, co Ty i nazwał to Implikacją materialną.

Poza tym istnieje wyraźny sens Implikacji: z fałszywych założeń dochodzimy do prawdziwych wniosków!
Zakładam, że wszyscy jadący pod prąd kierowcy w Polsce mają problemy ze zdrowiem psychicznym. I wiesz co, mimo bezsensownego założenia w wielu przypadkach okaże się, że doszedłem do dobrych wniosków.
W życiu robimy tak cały czas: tworzymy związki założenie - wniosek, nawet jeśli wiemy, że są bzdurne, ważne by były z grubsza prawdziwe.
Pozdrawiam
25-12-2009 15:49 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>>Bardzo proszę.
>>Jeśli bedzie padało to otworzę parasolkę
>>P=>O =1
>>Padanie deszczu jest wystarczające dla otworzenia parasolki zatem implikacja prosta prawdziwa.
>>Obietnica.
>>Zdanie prawdziwe zarówno w logice Wikipedii jak i logice Kubsia.
>>Logika rodem z Wikipedii - prawo kntrapozycji:
>>P=>O = ~O=>~P =1
>>czyli:
>>Jeśli nie otworzę parasolki to na pewno => nie będzie padać
>>~O=>~P =1
>>Witam w świecie idiotów.
>Jak Ty to zrobiłeś, że zamieniłeś miejscami O z P? Na jakiej podstawie??
>Przecież to co zapisałeś działa dla Implikacji materialnejpl.wikipedia.org/wiki/Implikacja_materialna
>Dla zwykłej nie musi działać, bo niby dlaczego miałoby działać. Implikacja zwykła jest nieprzemienna.

Dokładnie tak, skorzystałem z prawa kontrapozycji prawdziwego w implikacji materialnej.

W nowej logice jest tak:
Twierdzenie:
Prawo kontrapozycji jest prawdziwe w równoważności i fałszywe w implikacji
Prawa Kubusia są prawdziwe w implikacji i fałszywe w równoważności
Dowód tu:
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138

Nowa logika działa fenomenalnie w całym naszym Wszechświecie, bez znaczenia czy jest to świat żywy czy martwy, czy też matematyka. Definicje zero-jedynkowe implikacji prostej => i odwrotnej ~> są jedne i przy poprawnych interpretacjach tych zer i jedynek (nowa logika) logika musi działać WSZĘDZIE !

>>Podsumowanie:
>>Miejsce dowolnej logiki która dopuszcza aby z fałszu powstała prawda jest w koszu na śmieci np. Klasycznego Rachunku Zdań
>Przykro mi, ale w realnym świecie otwieram parasolkę, gdy pada. A jak ją mam i nie otwieram, to albo jest dobry powód (silny wiatr, słaby deszcz), albo jestem głupi.
>W każdym bądź razie ktoś już zrobił to, co Ty i nazwał to Implikacją materialną.

Nowe definicje implikacji są fundamentalnie inne niż implikacja materialna, proszę mi nie wsadzać tego gówna (implikacji materialnej) do nowej logiki !
Dowód:
Fundamentem myślenia logicznego każdego człowieka są prawa Kubusia, żadna to nowość bo w zerach i jedynkach matematycy je znają do wieków (dowód Zbanowany Uczy na ateiście.pl) ... tylko dlaczego z nich nie korzystają ?

Powód jest banalny ...
Prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany implikacji prostej => na równoważną implikację odwrotną ~>
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany implikacji odwrotnej ~> na równoważną implikację prostą =>

oczywiście matematycznie zachodzi:
p=>q # p~>q
bo to dwie fundamentalnie inne definicje.

Zauważmy, że korzystanie z praw Kubusia które są absolutnie genialne i obowiązują w całym naszym Wszechświecie wymusza uznanie równych praw implikacji prostej => i odwrotnej ~> ... a to rozwala absolutnie wszystkie dzisiejsze logiki w zakresie implikacji, bo wszystkie dzisiejsze logiki uznają implikacje odwrotną ~> za matematycznie zbędną, co jest oczywiście bzdurą do potęgi nieskończonej - dowód w linku wyżej.

Niestety musze cię zmartwić, swoim przykładem kiedy to silny wiatr uniemożliwił ci otwarcie parasolki nie obalisz nowej logiki ...

Przykładów podobnych do twojego można mnożyć tysiącami:

Jeśli zwierzę jest psem to na pewno => ma cztery łapy
P=>4L
Bycie psem jest warunkiem wystarczającym aby mieć cztery łapy, zatem implikacja prosta prawdziwa

Dzisiejszy obalacz wszelkiej logiki:
... a ja widziałem psa z trzema łapami
Odpowiedź Kubusia:
... jaki jest % psów z trzema łapami w ogólnej populacji psów ?
Wyjątkami obala się logikę wyłącznie w świecie idiotów. Wtedy oczywiście żadna logika nie istnieje.
Logika która opisuje nasza rzeczywistość z prawdopodobieństwem powyżej 90% jest doskonała.

Podobnie:
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
E=>K
Zdanie egzaminu jest warunkiem wystarczającym dla dostania komputera, zatem implikacja prosta prawdziwa.
To co wyżej to sztandarowy przykład obietnicy (implikacji prostej =>) w każdym podręczniku do I klasy LO. Jeśli wpuścimy tu obalacza wszelkiej logiki to wszystkie podręczniki matematyki lądują w koszu na śmieci Oczywiście w żadnym podręczniku logiki nie znajdziemy jakiejkolwiek groźby bo ta podlega pod implikacje odwrotną ~>, której dzisiejsza logika nie uznaje.

Obalacz wszelkiej logiki:
Syn zdał egzamin ale w drodze do domu wpadł pod samochód i zginął ... oczywiście wsadzanie komputera do trumny aby dotrzymać obiecanego przyrzeczenia skończy się w szpitalu psychiatrycznym

Odpowiedź Kubusia:
Implikacja to matematyczny opis przyszłości której nie znamy. W nowej teorii implikacji istnieje system zwolnień z obietnicy lub groźby.
W obietnicy zwolnić z przyrzeczenia może wyłącznie odbiorca albo "ślepy los" np. syn wpadł pod samochód i zginął - przypadek wyżej.
W groźbie nadawca sam może się zwolnić z wypowiedzianej groźby np. przez "zapomnienie" i nie musi się z tego tłumaczyć ... normalny odbiorca na pewno nie będzie się domagał wykonania kary np. dostania po dupie.

Na koniec przykład groźby która zabija dzisiejsza logikę:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B~>L
... a jak nie ubrudzę spodni ?
Gwarancja w implikacji odwrotnej wynika z prawa Kubusia.
Prawo Kubusia:
B~>L = ~B=>~L
czyli:
Jeśli przyjdziesz w czystych spodniach (~B) to na pewno nie dostaniesz lania z powodu czystych spodni
Tylko tyle i aż tyle gwarantuje operator implikacji odwrotnej B~>L.

Zauważmy, że jest to nieprawdopodobnie silna gwarancja, aby ją złamać nadawca musi powiedzieć tak:

Przyszedłeś synu w czystych spodni dostajesz lanie bo przyszedłeś w czystych spodniach

... szpital psychiatryczny się kłania
25-12-2009 16:06 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Dzisiejszy obalacz wszelkiej logiki: a ja widziałem psa z trzema łapami
>Odpowiedź Kubusia:
>... jaki jest % psów z trzema łapami w ogólnej populacji psów ?
>Wyjątkami obala się logikę wyłącznie w świecie idiotów. Wtedy oczywiście żadna logika nie istnieje.
>Logika która opisuje nasza rzeczywistość z prawdopodobieństwem powyżej 90% jest doskonała.

Weż pod uwagę, że właśnie ze względu na wyjątki powstała bynajmniej nie idiotyczna logika zbiorów rozmytych (fuzzy logic), mająca całkiem konkretne zastosowania praktyczne. Mozna by pomyśleć (w założonej przez ciebie logice dwuwartościowej), że jeśli jest się człowiekiem, to jest się kobietą lub mężczyzną. A tu masz babo placek:

Pakistański Sąd Najwyższy nakazał, aby władze tego kraju zezwoliły transwestytom i eunuchom określać się jako oddzielna płeć. Ma to pomóc w przestrzeganiu ich praw.

fakty.inte(*)stnienie-trzeciej-plci,1416012

Konflikty o eutanazję, aborcję, in vitro, karę śmierci i wiele innych, to konflikty o nową logikę, a tym samym o nową ontologię, nową filozofię człowieka.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 16:31 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>>Dzisiejszy obalacz wszelkiej logiki: a ja widziałem psa z trzema łapami
>>Odpowiedź Kubusia:
>>... jaki jest % psów z trzema łapami w ogólnej populacji psów ?
>>Wyjątkami obala się logikę wyłącznie w świecie idiotów. Wtedy oczywiście żadna logika nie istnieje.
>>Logika która opisuje nasza rzeczywistość z prawdopodobieństwem powyżej 90% jest doskonała.
>Weż pod uwagę, że właśnie ze względu na wyjątki powstała bynajmniej nie idiotyczna logika zbiorów rozmytych (fuzzy logic), mająca całkiem konkretne zastosowania praktyczne. Mozna by pomyśleć (w założonej przez ciebie logice dwuwartościowej), że jeśli jest się człowiekiem, to jest się kobietą lub mężczyzną. A tu masz babo placek:
>Pakistański Sąd Najwyższy nakazał, aby władze tego kraju zezwoliły transwestytom i eunuchom określać się jako oddzielna płeć. Ma to pomóc w przestrzeganiu ich praw.
>fakty.inte(*)stnienie-trzeciej-plci,1416012
>Konflikty o eutanazję, aborcję, in vitro, karę śmierci i wiele innych, to konflikty o nową logikę, a tym samym o nową ontologię, nową filozofię człowieka.

Powtarzam:
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
E=>K
Zdanie egzaminu jest warunkiem wystarczającym dla dostania komputera, zatem implikacja prosta prawdziwa.

Idąc za twoim tokiem rozumowania obalamy logikę przypadkiem kiedy syn zdał ale po egzaminie zginął w wypadku.
Zatem do kosza absolutnie wszystkie podręczniki matematyki do I klasy LO, podaj mi dowolny przykład implikacji prostej z takiego podręcznika (setki przykładów w Internecie) ... a ja z łatwością obalę wszelką logikę.

Z tymi transwestytami to kolejny chybiony strzał, tak samo jak w homoseksualistami.

U homoseksualistów tez obowiązuje nowa logika Kubusia z małym wyjątkiem:
Stosunek z ta samą płcią - ja tego chcę, implikacja prosta
Stosunek z płcią odmienną - ja tego nie chcę, implikacja odwrotna

P.S.
... a spróbuj z czymś takim !

Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2
P8 jest wystarczające dla P2, implikacja prosta prawdziwa

Obalacz logiki:
... a ja znajdę liczbę podzielna przez 8 i nie podzielna przez 2

Popraosze cię zatem o znalezienie takiej liczby ... masz czas do końca świata
diogenes (42753 punktów)
>Obalacz logiki:
>... a ja znajdę liczbę podzielna przez 8 i nie podzielna przez 2
>Popraosze cię zatem o znalezienie takiej liczby ... masz czas do końca świata

A co ma koniec świata do przyjętych w matematyce definicji? W tym kontekście warto zerknąć do historii geometrii. Wyobraź sobie analogiczne zagadnienie z prostymi równoległymi. Napisałbyś:

...a ja znajdę równoległe, które przecinają się.

Reszta jest geometrią nieeuklidesową.

A tak w ogóle to poruszasz obszerny problem, znany w filozofii nauki i metodologii jako zagadnienie zdań analitycznych i syntetycznych. Bliżej na ten temat (pierwszy z brzegu artykuł):

209.85.129(*)ct=clnk&gl=pl&client=firefox-a

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 17:40 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>>Obalacz logiki:
>>... a ja znajdę liczbę podzielna przez 8 i nie podzielna przez 2
>>Popraosze cię zatem o znalezienie takiej liczby ... masz czas do końca świata
>A co ma koniec świata do przyjętych w matematyce definicji? W tym kontekście warto zerknąć do historii geometrii. Wyobraź sobie analogiczne zagadnienie z prostymi równoległymi. Napisałbyś:
>...a ja znajdę równoległe, które przecinają się.
>Reszta jest geometrią nieeuklidesową.
>A tak w ogóle to poruszasz obszerny problem, znany w filozofii nauki i metodologii jako zagadnienie zdań analitycznych i syntetycznych. Bliżej na ten temat (pierwszy z brzegu artykuł):
>209.85.129(*)ct=clnk&gl=pl&client=firefox-a
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


Powtórzę po raz kolejny, wyjątkami nie obalisz logiki.
Tu chodzi o to że nowa teoria implikacji odsoknale opisuje matematycznie logikę 5-cio letniego dziecka w przedszkolu o czym współczesna mamematyka i logika nie ma bladego pojęcia.
25-12-2009 16:25 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Ja rozumiem, że z grupy operatorów Ty możesz wybrać sobie konkretny i nazwać go Implikacją. Ale dlaczego ja mam go stosować?
Ja rozumiem, że Ty wybrałeś go ze względu na własność kontrapozycji.
Ze zbioru wszystkich zdań 'wynikowych' wyciągasz te, które dają się odwrócić. No i???
Czy mi to w czymś pomoże? Stawiam tezę, że z faktu, że liczb pierwszych jest nieskończenie wiele wynika, że liczb bliźniaczych (pary l. pierwszych różne o 2, np 11 i 13) jest nieskończenie wiele.
Jakbyś nie nazywał Implikacji problem pozostaje wciąż ten sam.

Pozdrawiam
25-12-2009 16:43 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>Ja rozumiem, że z grupy operatorów Ty możesz wybrać sobie konkretny i nazwać go Implikacją. Ale dlaczego ja mam go stosować?
>Ja rozumiem, że Ty wybrałeś go ze względu na własność kontrapozycji.

Ja nic nie wybierałem, zrobili to przede mną, definicje implikacji prostej => masz w każdym podręczniku. Definicje implikacji odwrotnej ~> też wszyscy matematycy znają, tyle że błędnie uważają ją za zbędną w logice.

Nie ma implikacji prostej => bez implikacji odwrotnej ~> i odwrotnie.

Dowód na ślini ...
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Gdzie i do czego ja mam to stosować?
Pozdrawiam
25-12-2009 20:29 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>Gdzie i do czego ja mam to stosować?
>Pozdrawiam

Bez uznania równych praw implikacji prostej => i odwrotnej masz po prostu zakaz używania słowa IMPLIKACJA ... czyli wywalamy z matematyki słówko implikacja, wtedy dzisiejsza logika w zakresie implikacji będzie prawdziwa
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Gdzie i do czego ja mam to stosować?
>>Pozdrawiam
>Bez uznania równych praw implikacji prostej => i odwrotnej masz po prostu zakaz używania słowa IMPLIKACJA ... czyli wywalamy z matematyki słówko implikacja, wtedy dzisiejsza logika w zakresie implikacji będzie prawdziwa
Ale wtedy inni ludzie używający klasycznego znaczenia implikacji nie będa mogli się ze mna porozumieć.
Nie możesz nazwać tego jakoś inaczej- Implikacja mocna, Implikacja materialna, albo jak tam chcesz, ale inaczej?
Pozdrawiam
setarkos (10757 punktów)
Dzień dobry

> .. wywalamy z matematyki słówko implikacja, wtedy dzisiejsza logika w zakresie implikacji będzie prawdziwa

Zgoda - wywalmy implikację nie tylko z logiki formalnej (co łatwe), lecz również ze stosowanej (mam wrażenie, że należy odróżniać 'logikę stanu' od 'logiki decyzji' (którą nazywam 'sensem')).

Abstrahując od prawa każdego człowieka do decyzji bezsensownych, zaryzykowałbym wywalenie z obszaru 'sensu', pojęcia implikacji rozumianej jako wyrażenie następstwa przyczynowo-skutkowego.

Zdaje się, że wiele zdań (a może i wszystkie) da się sprowadzić do bezimplikacyjnych, bez szkody dla ich sensowności. Pożytecznym operatorem dla takiego przedsięwzięcia mogłoby być coś w rodzaju "p idzie w parze z q", przy czym negacja 'chodzenia w parze' miewałaby (chyba) nieustaloną wartość logiczną, zależną od mocy dziedzin zdań p, q..

Pozdrawiam

P.S. Z wydziału el-ki PW (gdzie krótko studiowałem) pamiętam najwięcej osób wyjątkowych - Pańskie konstrukcje logiczne zdają się potwierdzać obraz oryginalności tego miejsca
rafal3006 (131 punktów)
>Dzień dobry
>> .. wywalamy z matematyki słówko implikacja, wtedy dzisiejsza logika w zakresie implikacji będzie prawdziwa
>Zgoda - wywalmy implikację nie tylko z logiki formalnej (co łatwe), lecz również ze stosowanej (mam wrażenie, że należy odróżniać 'logikę stanu' od 'logiki decyzji' (którą nazywam 'sensem')).
> Abstrahując od prawa każdego człowieka do decyzji bezsensownych, zaryzykowałbym wywalenie z obszaru 'sensu', pojęcia implikacji rozumianej jako wyrażenie następstwa przyczynowo-skutkowego.
>Zdaje się, że wiele zdań (a może i wszystkie) da się sprowadzić do bezimplikacyjnych, bez szkody dla ich sensowności. Pożytecznym operatorem dla takiego przedsięwzięcia mogłoby być coś w rodzaju "p idzie w parze z q", przy czym negacja 'chodzenia w parze' miewałaby (chyba) nieustaloną wartość logiczną, zależną od mocy dziedzin zdań p, q..
>Pozdrawiam
>P.S. Z wydziału el-ki PW (gdzie krótko studiowałem) pamiętam najwięcej osób wyjątkowych - Pańskie konstrukcje logiczne zdają się potwierdzać obraz oryginalności tego miejsca

1.
Żaden człowiek nie wypowiada zdań bezsensownych typu:
Jeśli pies ma cztery łapy to kura ma dwie nogi
Jeśli pies to pies
Zdania prawdziwe w KRZ
2.
Całą logikę można sprowadzić do jednego op-eratora NAND, tak więc teoretycznie wszystko jest zbędne łącznie z impliakcją
3.
W porozumiewaniu się człowieka z człowiekiem konieczne i wystarczające są te operatory których używa w naturalnym języku mówionym czyli:
AND, OR, Implikacja prosta =>, Implikacja odwrotna ~< negacja
Całkowicie zbędne sa operatory NAND i NOR
4.
Psem z trzema łapami (wyjątkami) nie obali Pan logiki
modus (16 punktów)
Witam w świecie idiotów

Po pierwsze, w tzw. implikacji materialnej nie chodzi o żadne "to na pewno" ani o zależności kauzalne (między tym, o czym mowa w poprzedniku, a tym o czym mowa w następniku).

Po drugie, świat, w którym ilekroć zachodzi "padanie", zachodzi "otwarcie parasolki", jest oczywiście taki, że o ile nie zachodzi "otwarcie parasolki", o tyle nie zachodzi "padanie" (gdyby bowiem zaszło "padanie", zaszłoby "otwarcie parasolki") - ponieważ niezachodzenie "otwarcia parasolki" to zachodzenie "nie otwarcia parasolki", w rozważanym świecie ilekroć zachodzi "nie otwarcie parasolki", zachodzi "nie padanie".
Otóż w odniesieniu do takiego świata to pierwsze może być zasadnie opisane jako "warunek wystarczający" tego drugiego (oczywiście nie wynika z tego, że chodzi tu o zależność o charakterze kauzalnym).

...z fałszu wyprodukuje wyłącznie fałsz, bo nic innego nie może"

Aha! Czyli ze skądinąd fałszywego zdania "wszyscy ludzie noszą okulary" bynajmniej nie wynika na mocy praw logiki skądinąd prawdziwe zdanie "niektórzy ludzie noszą okulary", a za skądinąd fałszywego zdania "kangury są ssakami i wieloryby są płazami" nie wynika na mocy praw logiki skądinąd prawdziwe zdanie "kangury są ssakami"?
25-12-2009 16:10 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>...z fałszu wyprodukuje wyłącznie fałsz, bo nic innego nie może"Aha! Czyli ze skądinąd fałszywego zdania "wszyscy ludzie noszą okulary" bynajmniej nie wynika na mocy praw logiki skądinąd prawdziwe zdanie "niektórzy ludzie noszą okulary", a za skądinąd fałszywego zdania "kangury są ssakami i wieloryby są płazami" nie wynika na mocy praw logiki skądinąd prawdziwe zdanie "kangury są ssakami"?
>
... na temat parasolki wypowiedziałem sie wyżej.

Mówimy o naturalnym języku mówionym człowieka, poproszę zatem o wypowiedzenie twoich przykładów w formie "jeśli,,,to..."

Jeśli wszyscy ludzie noszą okulary to niektórzy ludzie noszą okulary

Witamy w świecie idiotów, jeśli nie wierzysz że to świat idiotów to pokaż mi choć jednego normalnego który wymawia "jeśli ...to..." gdzie p i q mają z góry znane wartości logiczne jak w twoim przykładzie
25-12-2009 16:48 
 Ocena 1 na 1
modus (16 punktów)
"Mówimy o naturalnym języku mówionym człowieka..."

Bredził Pan coś o "prawach" i "generowaniu": otóż niewątpliwie należy Pan do "świata idiotów", skoro sądzi Pan, że zdania fałszywe nie mogą logicznie "generować" zdań prawdziwych; na dokładkę nie rozumie Pan, że żadna "znajomość z góry" nie ma tu nic do rzeczy, bo zachodzenie wynikania logicznego (ani możliwość jego stwierdzenia) nie zależy od tego, czy ktoś (w danej chwili) zna faktyczne wartości logiczne zdań, o które się rozchodzi.

Dodatkowo uroił Pan sobie, że w "naturalnym języku" wyrażamy zachodzenie wynikania wyłącznie za pomocą zwrotu "jeżeli... , to...", ale o to mniejsza.
25-12-2009 17:48 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>niewątpliwie należy Pan do "świata idiotów", skoro sądzi Pan, że zdania fałszywe nie mogą logicznie "generować" zdań prawdziwych; ...

Myślę, że krytyka jest pochopna.
Zdania fałszywe generują wszelkie zdania, w tym prawdziwe (ex falsio omnia) w klasycznym rachunku zdań i (o ile jego formuły zinterpretujemy jako reguły wynikania) w klasycznej teorii wynikania. Odpowiednia formuła to: ~p to (p to q), ale nie jest ona formułą systemu implikacji ścisłej (miał on uniknąć tego paradoksu), w której z fałszu nie wynika prawda (choć pojawiają się inne paradoksy).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 18:34 
 Ocena 1 na 1
modus (16 punktów)
Zdania fałszywe generują wszelkie zdania

Nie jest prawdą, jakoby w świetle logiki klasycznej ze zdania fałszywego wynikało logicznie dowolne zdanie - zasada ex falso quodlibet dotyczy jedynie "fałszu logicznego", czyli sprzeczności; z drugiej strony nie jest oczywiście prawdą, jakoby zwykłe fałsze nie mogły "generować" zdań prawdziwych (wystarczą wskazane wcześniej przykłady - można również zauważyć, że tautologie/podstawienia tautologii, a więc zdania prawdziwe na mocy swej formy logicznej, wynikają logicznie z dowolnego zdania, więc także z dowolnego fałszu).

25-12-2009 20:01 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>> Zdania fałszywe generują wszelkie zdaniaNie jest prawdą, jakoby w świetle logiki klasycznej ze zdania fałszywego wynikało logicznie dowolne zdanie - zasada ex falso quodlibet dotyczy jedynie "fałszu logicznego", czyli sprzeczności...

Przyjmijmy, że znak implikacji materialnej -> interpretować będziemy jako znak wynikania logicznego (tak jak jest to w klasycznej teorii wynikania logicznego). Ze względu na definicję funktora -> jeśli prawdą jest, że p->q, to z p wynika q. Np.
Jeśli 2x2=5, to Jestem prezydentem RP, czyli (w języku teorii wynikania): z tego, że 2x2=5 wynika, że jestem prezydentem RP. Taki jest właśnie sens paradoksu implikacji materialnej (paradoks dotyczy rzecz jasna intuicji, jaką wiążemy z wynikaniem, a nie paradoksalności -sprzeczności - logiki klasycznej).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 20:20 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>>> Zdania fałszywe generują wszelkie zdaniaNie jest prawdą, jakoby w świetle logiki klasycznej ze zdania fałszywego wynikało logicznie dowolne zdanie - zasada ex falso quodlibet dotyczy jedynie "fałszu logicznego", czyli sprzeczności...
>Przyjmijmy, że znak implikacji materialnej -> interpretować będziemy jako znak wynikania logicznego (tak jak jest to w klasycznej teorii wynikania logicznego). Ze względu na definicję funktora -> jeśli prawdą jest, że p->q, to z p wynika q. Np.
>Jeśli 2x2=5, to Jestem prezydentem RP, czyli (w języku teorii wynikania): z tego, że 2x2=5 wynika, że jestem prezydentem RP. Taki jest właśnie sens paradoksu implikacji materialnej (paradoks dotyczy rzecz jasna intuicji, jaką wiążemy z wynikaniem, a nie paradoksalności -sprzeczności - logiki klasycznej).

To jest właśnie cały idiotyzm dzisiejszej logiki:
Jeśli 2x2=5, to Jestem prezydentem RP
(2+2=5) =>JP =1

Nowa logika:
(2+2=5) =>JP =0
2+2=5 nie jest warunkiem wystarczającym abym był prezydentem zatem implikacja prosta fałszywa

albo to:

2+2=4 wtedy i tylko wtedy gdy wszyscy murzyni są czarni
(2+2=4)<=>WMC
Równoważność prawdziwa - autentyczne z matematyki.pl

Nowa logika:
(2+2=4) =>WMC
2+2=4 nie jest warunkiem wystarczającym dla WMC zatem ten warunek wystarczający jest fałszem, zatem równoważność tez musi być fałszem na mocy definicji równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q) = 0*x =0 !
p=>q=0 - to wystarczy dla rozstrzygnięcia fałszywości tej równoważności.

Żyjemy w wariatkowie drodzy Panowie, chyba czas temu położyć kres i nie robić z siebie idiotów wśród ludzi normalnych
25-12-2009 21:12 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Żyjemy w wariatkowie drodzy Panowie, chyba czas temu położyć kres i nie robić z siebie idiotów wśród ludzi normalnych

Zdecydowanie przesadzasz przypisując paradoksom implikacji tak duże znaczenie. Nauka daje sobie z nimi świetnie radę albo je po prostu ignorując (bzdurność przykładów), albo budując inne systemy implikacji tak, aby bardziej odpowiadały intuicjom wiązanym z pojęciem wynikania.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 22:25 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>>Żyjemy w wariatkowie drodzy Panowie, chyba czas temu położyć kres i nie robić z siebie idiotów wśród ludzi normalnych
>Zdecydowanie przesadzasz przypisując paradoksom implikacji tak duże znaczenie. Nauka daje sobie z nimi świetnie radę albo je po prostu ignorując (bzdurność przykładów), albo budując inne systemy implikacji tak, aby bardziej odpowiadały intuicjom wiązanym z pojęciem wynikania.

Czyż Pani na lekcji matematyki w I klasie LO nie robi z siebie idiotki w oczach normalnych uczniów ?
pl.wikiboo(*)a_dla_liceum/Logika#Implikacja

Jeśli pies ma osiem łap to księżyc krąży wokół ziemi
- zdanie prawdziwe

... przecież tu trza sie tarzać ze śmiechu po ziemi, i poza lekcjami dzieciaki na pewno to robią. Na lekcji nie bo Pani ma karabin w postaci pały.

Po cholerę budować inne systemy implikacji ?
... skoro człowiek mimo 2500 lat wysiłków nie rozszyfrował banalnej implikacji którą sam sie posługuje ?

Ostatnia żałosna próba to logiki modalne

P.S.
... a tu wszystko jest na poziomie I klasy LO czyli:

Symboliczna algebra Boole'a (logika Kubusia) = implikacja którą posługują się wszyscy ludzie od 3-latka poczynając
modus (16 punktów)
...jeśli prawdą jest, że p->q, to z p wynika q.

Tylko jeżeli "jest prawdą" interpretujemy jako "jest prawdą logiczną" lub jeżeli nie chodzi o "wynikanie" w sensie wynikania logicznego. Formuła/zdanie "A" wynika logicznie z formuły/zdania "B" wtw, gdy implikacja "A=>B" jest tautologią/podstawieniem tautologii domyślnej logiki. Wypada rozumieć, że nie każda prawdziwa implikacja materialna jest prawdą logiczną.

...z tego, że 2x2=5 wynika, że jestem prezydentem RP.

Jeżeli poprzednik jest uwikłany w sprzeczność - wynika wszystko (na mocy prawa Dunsa Szkota).

paradoks dotyczy rzecz jasna intuicji, jaką wiążemy z wynikaniem.

"Paradoks" dotyczy warunków prawdziwości zdań implikacyjnych (w języku naturalnym).
diogenes (42753 punktów)
>nie każda prawdziwa implikacja materialna jest prawdą logiczną.

Z jakiej więc racji niektóre implikacje materialne są prawdziwe? Co to za rodzaj prawdziwości?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 21:47 
 Ocena 1 na 1
modus (16 punktów)
Z jakiej więc racji niektóre implikacje materialne są prawdziwe?

Z takiej, że mają fałszywy poprzednik lub prawdziwy następnik.

Prawdziwa implikacja "jeżeli Donald Tusk nosi brodę, to Warszawa jest stolicą Polski" nie jest podstawieniem tautologii, a prawdziwa implikacja "jeżeli Donald Tusk nosi brodę, to coś/ktoś nosi brodę" jest podstawieniem tautologii KRP: P(a) => Vx P(x).

Tylko w tym drugim wypadku następnik wynika logicznie z poprzednika.
25-12-2009 22:01 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
> Z jakiej więc racji niektóre implikacje materialne są prawdziwe?

>Z takiej, że mają fałszywy poprzednik lub prawdziwy następnik.

Czyli są prawdziwe z definicji?

>prawdziwa implikacja "jeżeli Donald Tusk nosi brodę, to coś/ktoś nosi brodę" jest podstawieniem tautologii KRP: P(a) => Vx P(x).

A tautologie skąd czerpią swoją prawdziwość? Czy również nie z definicji (np. aksjomatycznych)?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
modus (16 punktów)
Czyli są prawdziwe z definicji?

Zdaniu "jeżeli Donald Tusk nosi brodę, to Warszawa jest stolicą Polski" przysługuje prawdziwość na mocy samej "definicji" spójnika implikacji materialnej? A może ma tu coś do rzeczy pozalogiczna okoliczność, że Donald Tusk skądinąd nie nosi brody/Warszawa jest stolicą Polski?



25-12-2009 23:35 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>Czyli są prawdziwe z definicji?Zdaniu "jeżeli Donald Tusk nosi brodę, to Warszawa jest stolicą Polski" przysługuje prawdziwość na mocy samej "definicji" spójnika implikacji materialnej? A może ma tu coś do rzeczy pozalogiczna okoliczność, że Donald Tusk skądinąd nie nosi brody/Warszawa jest stolicą Polski?
>

hehehehehehe ...
... zaraz pęknę ze śmiechu
25-12-2009 23:59 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
Nowa teoria implikacji:
Jeżeli Donald Tusk nosi brodę, to Warszawa jest stolicą Polski
DTB=>WSP =0
Broda Donalda Tuska nie jest warunkiem wystarczającym, aby Warszawa była stolicą Polski, zatem implikacja prosta fałszywa
Volrath (3440 punktów)
>Nowa teoria implikacji:
>Jeżeli Donald Tusk nosi brodę, to Warszawa jest stolicą Polski
>DTB=>WSP =0
>Broda Donalda Tuska nie jest warunkiem wystarczającym, aby Warszawa była stolicą Polski, zatem implikacja prosta fałszywa

Należałoby się zastanowić dlaczego zdania w rodzaju "DTB=>WSP" wydają się bzdurne i logicznie fałszywe (choć formalnie rzecz biorąc są prawdziwe, bo (0 => 1) = 1).

Moim zdaniem dlatego, że można sobie wyobrazić sytuację - alternatywną do zastanej rzeczywistości - w której zachodzi DTB, a nie zachodzi WSP. Analiza związku między DTB a WSP prowadzi do wniosku, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

Implikacja stosowana w języku naturalnym wymaga poza składową logiczną także wyrażania jakiejś relacji typu przyczyna - skutek. Jeśli mamy p => q i zachodzi ~p, a nie widać związku przyczynowego między p i q i można sobie wyobrazić sytuację, że zachodzi p, a nie zachodzi q (mimo, że w rzeczywistości zachodzi ~p i zachodzi q), to zdanie wydaje się bezsensowne (lub nieprawdziwe).
Moim zdaniem to problem raczej nie do przeskoczenia (rezygnacja lub przedefiniowanie implikacji raczej nie pomoże). Trzeba by było używać logiki w sposób rozszerzony o alternatywne wersje wyobrażalnej rzeczywistości (i rozważać czy w ogóle możliwe byłoby zajście p i ~q mimo, że aktualnie zastana rzeczywistość to ~p i q - weryfikując to na pozostałej wiedzy - na bazie innych nie zmienionych zdań dotyczących rzeczywistości).
Trudno by to było sformalizować.
Trzeba by było poza zdaniami p i q brać pod uwagę także wszystkie inne zdania zawierające wiedzę powiązaną z p, q, ich składowymi czy relacją między nimi, w tej całej bazie zdań wykreślić fakt "~p" i wstawić fakt "p" i spróbować z tej bazy oraz faktu "p" wyprowadzić ~q (nie zakładając zachodzenia ~q). Jeśli się nie da to znaczy, że możliwe by było, że p i ~q, a więc ~p => q jest potencjalnie fałszywa (formalnie prawdziwa, ale bez sensu, nie mówi nic o relacji między p a q, nie implikuje związku przyczynowego).
Taką analizę przeprowadza nasz mózg gdy klasyfikuje implikację w stylu "Jeśli księżyc jest z sera to Rafał nie jest prezydentem III RP" jako bezsensowną.
Mózg analizuje, że gdyby księżyc był z sera, to wcale nie oznaczałoby to, że Rafał jest ani że nie jest prezydentem - nie da się z zdania pierwszego wyprowadzić na gruncie pozostałej wiedzy dotyczącej prezydentury i ciał niebieskich (szeroki zakres wiedzy, wiele zdań logicznych należałoby zapisać by tą wiedzę formalnie odwzorować) zdania drugiego ani jego zaprzeczenia.
Ale to wychodzi poza analizę 2 zdań - takie stosowanie logiki dawałoby lepsze odwzorowanie tego co myślą i wyrażają ludzie w języku nieformalnym, ale byłoby koszmarem dla analizy formalnej. By udowodnić zachodzenie implikacji zdań p i q zawsze trzeba by było zanalizować szerszą bazę wiedzy dotyczącą problemu (kilka, kilkadziesiąt czy kilkaset zdań logicznych) - by stwierdzić "co by było gdyby".
rafal3006 (131 punktów)
>Implikacja stosowana w języku naturalnym wymaga poza składową logiczną także wyrażania jakiejś relacji typu przyczyna - skutek. Jeśli mamy p => q i zachodzi ~p, a nie widać związku przyczynowego między p i q i można sobie wyobrazić sytuację, że zachodzi p, a nie zachodzi q (mimo, że w rzeczywistości zachodzi ~p i zachodzi q), to zdanie wydaje się bezsensowne (lub nieprawdziwe).
>Moim zdaniem to problem raczej nie do przeskoczenia (rezygnacja lub przedefiniowanie implikacji raczej nie pomoże). Trzeba by było używać logiki w sposób rozszerzony o alternatywne wersje wyobrażalnej rzeczywistości (i rozważać czy w ogóle możliwe byłoby zajście p i ~q mimo, że aktualnie zastana rzeczywistość to ~p i q - weryfikując to na pozostałej wiedzy - na bazie innych nie zmienionych zdań dotyczących rzeczywistości).
>Trudno by to było sformalizować.
>Trzeba by było poza zdaniami p i q brać pod uwagę także wszystkie inne zdania zawierające wiedzę powiązaną z p, q, ich składowymi czy relacją między nimi, w tej całej bazie zdań wykreślić fakt "~p" i wstawić fakt "p" i spróbować z tej bazy oraz faktu "p" wyprowadzić ~q (nie zakładając zachodzenia ~q). Jeśli się nie da to znaczy, że możliwe by było, że p i ~q, a więc ~p => q jest potencjalnie fałszywa (formalnie prawdziwa, ale bez sensu, nie mówi nic o relacji między p a q, nie implikuje związku przyczynowego).
>Taką analizę przeprowadza nasz mózg gdy klasyfikuje implikację w stylu "Jeśli księżyc jest z sera to Rafał nie jest prezydentem III RP" jako bezsensowną.
>Mózg analizuje, że gdyby księżyc był z sera, to wcale nie oznaczałoby to, że Rafał jest ani że nie jest prezydentem - nie da się z zdania pierwszego wyprowadzić na gruncie pozostałej wiedzy dotyczącej prezydentury i ciał niebieskich (szeroki zakres wiedzy, wiele zdań logicznych należałoby zapisać by tą wiedzę formalnie odwzorować) zdania drugiego ani jego zaprzeczenia.
>Ale to wychodzi poza analizę 2 zdań - takie stosowanie logiki dawałoby lepsze odwzorowanie tego co myślą i wyrażają ludzie w języku nieformalnym, ale byłoby koszmarem dla analizy formalnej. By udowodnić zachodzenie implikacji zdań p i q zawsze trzeba by było zanalizować szerszą bazę wiedzy dotyczącą problemu (kilka, kilkadziesiąt czy kilkaset zdań logicznych) - by stwierdzić "co by było gdyby".

Witam,
Na początek zapytam czy to ten sam Volrath z którym miałem niezapomnianą dyskusje na ŚFINII ?

Widać wyżej, jak beznadziejna jest definicja implikacji materialnej, to ona jest przyczyną tragedii całej dzisiejszej logiki w zakresie implikacji.
Przyjęcie nowych definicji implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus praw Kubusia sprowadza cały problem implikacji w praktyce do poziomu 5-cio letniego dziecka, naturalnego eksperta w tej dziedzinie, a matematycznie do poziomu I klasy LO. Tak więc zmiana definicji jest tu radykalnym i bardzo dobrym rozwiązaniem.

Na początek proponuję błyskawiczne dojście do momentu krytycznego, w którym Klasyczny Rachunek Zdań i Nowa Teoria Implikacji jeszcze się pokrywają w 100%.

Podaję link do oryginału bo nie wiem jak tutaj rysować tabele zero-jedynkowe:
www.sfinia(*)12/nti-vs-krz,4914.html#105872

Lepiej czytać pkt.3.1 w oryginale, bo tabele będą prawidłowe ...

3.1 Definicje i prawa algebry Boole'a wspólne dla NTI i KRZ

NTI - Nowa Teoria Implikacji
KRZ - Klasyczny Rachunek Zdań

Prawa de'Morgana:
p+q = ~(~p*~q) - prawo zamiany operatora OR(+) na AND(*)
p*q = ~(~p+~q) - prawo zamiany operatora AND(*) na OR(+)

Prawa Kubusia to ścisły odpowiednik praw de'Morgana w obszarze operatorów => i ~>:
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany operatora implikacji prostej => na implikacje odwrotną ~>
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany operatora implikacji odwrotnej ~> na implikacje prostą =>

Definicja zero-jedynkowa implikacji prostej:
[code]
p q Y = p=>q
1 1 =1
1 0 =0
0 0 =1
0 1 =1
[/code]
To samo w równaniu algebry Boole'a:
p=>q = ~p+q = ~(p*~q)

Definicja zero-jedynkowa implikacji odwrotnej:
[code]
p q Y = p~>q
1 1 =1
1 0 =1
0 0 =1
0 1 =0
[/code]
To samo w równaniu algebry Boole'a:
p~>q = p+~q = ~(~p*q)

Prawo Kubusia dla operatora implikacji prostej =>:
[code]
p q p=>q ~p ~q ~p~>~q
1 1 =1 0 0 =1
1 0 =0 0 1 =0
0 0 =1 1 1 =1
0 1 =1 1 0 =1
[/code]
To samo w równaniu:
p=>q = ~p~>~q = ~p+q = ~(p*~q) - prawo Kubusia plus prawo de'Morgana
Prawo Kubusia poprawne w NTI i KRZ:
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany operatora implikacji prostej => na odwrotną ~>

Prawo Kubusia dla operatora implikacji odwrotnej:
[code]
p q p~>q ~p ~q ~p=>~q
1 1 =1 0 0 =1
1 0 =1 0 1 =1
0 0 =1 1 1 =1
0 1 =0 1 0 =0
[/code]
To samo w równaniu:
p~>q = ~p=>~q = p+~q = ~(~p*q) - prawo Kubusia plus prawo de'Morgana
Prawo Kubusia poprawne w NTI i KRZ:
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany operatora implikacji odwrotnej ~> na implikacje prostą =>

Na podstawie definicji mamy:
[code]
p q p=>q p~>q
1 1 1 1
1 0 0 1
0 0 1 1
0 1 1 0
[/code]

Stąd prawo NTI i KRZ:
p=>q # p~>q

Na podstawie powyższego zapisujemy równanie ogólne implikacji prawdziwe na gruncie Klasycznego Rachunku Zdań i NTI.

p=>q = ~p~>~q = ~p+q = ~(p*~q) # p~>q = ~p=>~q = p+~q = ~(~p*q)

Pozostaje tylko drobiazg, rozszyfrowanie tego równania.

Wymuszenie równych praw impliakcji prostej => i odwrotnej ~> jest tu oczywistością, inaczej prawa Kubusia nie mają sensu

Pytanie:
Czy zgadzasz się że wszystko co wyżej jest zgodne z Klasycznym Rachunkiem Zdań ?
26-12-2009 12:17 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>>> Zdania fałszywe generują wszelkie zdania. Nie jest prawdą, jakoby w świetle logiki klasycznej ze zdania fałszywego wynikało logicznie dowolne zdanie - zasada ex falso quodlibet dotyczy jedynie "fałszu logicznego", czyli sprzeczności...
>Przyjmijmy, że znak implikacji materialnej -> interpretować będziemy jako znak wynikania logicznego (tak jak jest to w klasycznej teorii wynikania logicznego). Ze względu na definicję funktora -> jeśli prawdą jest, że p->q, to z p wynika q. Np.
>Jeśli 2x2=5, to Jestem prezydentem RP, czyli (w języku teorii wynikania): z tego, że 2x2=5 wynika, że jestem prezydentem RP. Taki jest właśnie sens paradoksu implikacji materialnej (paradoks dotyczy rzecz jasna intuicji, jaką wiążemy z wynikaniem, a nie paradoksalności -sprzeczności - logiki klasycznej).

Zdania fałszywe generują wszelkie zdania ... czyli z fałszu może powstać prawda ???!!!
Kolejny humor ze świata bezsensu.
Dowód iż z "fałszu nie może powstać prawda" jest w mojej odpowiedzi dla pavvela tu:
www.racjon(*)orum.php/s,281978/i,37#w282236

Nie wiedziałem na czym polega wynikanie logiczne, teraz już wiem, cała dzisiejsza logika w zakresie implikacji to jeden wielki idiotyzm, nic więcej. To jest tylko potwierdzenie mojej pewności. Miejsce wszystkich znanych człowiekowi definicji implikacji: materialnej, logicznej i ścisłej jest w koszu na śmieci.

Matematycznie nie ma implikacji prostej => bez implikacji odwrotnej ~> i odwrotnie.
Dowód na śfinii

Nowa teoria implikacji:
Jeśli 2x2=5, to jestem prezydentem RP
(2+2=5)=>PRP =0
2+2=5 nie jest warunkiem wystarczającym abym był prezydentem RP, zatem jest to implikacja prosta prawdziwa.
Na mocy nowej definicji implikacji prostej (wymagany warunek wystarczający między p i q) wszelkie zdania "Jeśli...to..." są fałszywe gdy p jest bez związku z q (warunkiem wystarczającym lub koniecznym).
25-12-2009 17:20 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
> pokaż mi choć jednego normalnego który wymawia "jeśli ...to..." gdzie p i q mają z góry znane wartości logiczne jak w twoim przykładzie

Widzę, że niektórzy mają problemy z podstawami.

Prosty przykład, w którym nie znamy z góry wartości zdań:
Jeżeli jutro będzie padał deszcz, to cały dzień spędzę w domu.
25-12-2009 20:25 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>> pokaż mi choć jednego normalnego który wymawia "jeśli ...to..." gdzie p i q mają z góry znane wartości logiczne jak w twoim przykładzie
>Widzę, że niektórzy mają problemy z podstawami.
>Prosty przykład, w którym nie znamy z góry wartości zdań:
>Jeżeli jutro będzie padał deszcz, to cały dzień spędzę w domu.
>

Sam masz problemy z czytaniem, przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem.
25-12-2009 21:06 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Napisałeś wcześniej:
> Miejsce dowolnej logiki która dopuszcza aby z fałszu powstała prawda jest w koszu na śmieci

Nie podobał ci się przykład modusa, że niby nikt normalny tak nie mówi, to podałem ci przykład zdania jak najbardziej normalnego i bez z góry znanego wyniku

A teraz skoro
>Sam masz problemy z czytaniem, przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem.
i powiedz czy naprawdę uważasz, że z fałszu nie może wynikać prawda?

Dla ciebie powtarzam swój przykład:
Jeżeli jutro będzie padał deszcz, to cały dzień spędzę w domu.
25-12-2009 22:43 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>Napisałeś wcześniej:
>> Miejsce dowolnej logiki która dopuszcza aby z fałszu powstała prawda jest w koszu na śmieci
>Nie podobał ci się przykład modusa, że niby nikt normalny tak nie mówi, to podałem ci przykład zdania jak najbardziej normalnego i bez z góry znanego wyniku
>A teraz skoro
>>Sam masz problemy z czytaniem, przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem.
>i powiedz czy naprawdę uważasz, że z fałszu nie może wynikać prawda?
>Dla ciebie powtarzam swój przykład:
>Jeżeli jutro będzie padał deszcz, to cały dzień spędzę w domu.
>

Oczywiście że z fałszu nigdy nie wyprodukujesz prawdy, udowodnij że w powyższym zdaniu to możliwe
26-12-2009 03:05 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>>Jeżeli jutro będzie padał deszcz, to cały dzień spędzę w domu.
>>
>Oczywiście że z fałszu nigdy nie wyprodukujesz prawdy, udowodnij że w powyższym zdaniu to możliwe
>

Wystarczy, żeby jutro deszcz nie padał. Ja i tak mogę zostać w domu.
Wtedy ze zdania fałszywego (jutro będzie padał deszcz) wyniknie zdanie prawdziwe ( cały dzień spędzę w domu).

Może twoja teoria nie dopuszcza takich założeń, ale obecna ma się na razie na tyle dobrze, że nie widzę potrzeby jej zmieniać.
Nawet jeżeli okazałoby się, że twoja jest całkiem poprawna.

Jakie testy na niej przeprowadziłeś?
Czy zdania będące tautologiami w klasycznej logice matematycznej po przełożeniu na twój sposób zapisu nadal nimi są?

P.S. Wybacz, ale w teksty na świni się nie zagłębiałem. Na razie bazuję na tym co piszesz tutaj.
26-12-2009 12:02 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>>Jeżeli jutro będzie padał deszcz, to cały dzień spędzę w domu
>Wystarczy, żeby jutro deszcz nie padał. Ja i tak mogę zostać w domu.
>Wtedy ze zdania fałszywego (jutro będzie padał deszcz) wyniknie zdanie prawdziwe ( cały dzień spędzę w domu).

Nowa teoria implikacji:

Czy z fałszu może powstać prawda ?

Król do Pavvela:
Jeśli wyciągniesz Dame kier z talii kart dostaniesz pół królestwa i księżniczkę, inaczej leci twoja głowa

Pavvel nie ma wyjścia, oczywiście prawdopodobieństwo 1/52 ... pod warunkiem że król nie oszukuje i dama kier jest w talii kart.

W tym przypadku możemy mówić o prawdziwości zbioru.
A.
Zbiór prawdziwy - dama jest w talii kart
B.
Zbiór fałszywy - nie ma damy kier w talii kart

Oczywiście nie ma najmniejszych szans aby z fałszu (B=zbiór fałszywy) powstała prawda, dama kier.
Oczywiście w zbiorze A możemy wyciągnąć damę kier, ale to oznacza że z prawdy (zbiór prawdziwy) powstała prawda (dama kier).
W naszej rzeczywistości Pavvel nie zna prawdziwości zbioru talii kart bo Król nie ma zamiaru ośmieszyć się przed podwładnymi i pokazać że oszukuje.

Dokładnie tak samo jest w naszej rzeczywistości, nie wiemy czy dany zbiór jest fałszywy czy prawdziwy w rozumieniu jak wyżej.

Przykład:
20 lat temu największe laboratoria świata szukały diody niebieskiej LED, kluczowej dla sygnału RGB (telewizja kolorowa) w grupie pierwiastków X. Wszyscy byli pewni że nie ma sensu szukać takiej diody poza zbiorem X bo tam na pewno jej nie ma. Największe umysły świata w tym temacie pracowały niezwykle intensywnie przez około 10 lat, coś tam im świeciło na niebiesko ale jasność marna i żywotność do dupy.

Nikomu nieznany Japończyk Takamura, specjalista od najzwyklejszych świetlówek (czyli nie z branży) znalazł fenomenalna diodę niebieską LED w grupie pierwiastków Y, czyli tam gdzie fachowcy z branży się nie spodziewali. Japończyka natychmiast okrzyknięto Edisonem diod LED. Dzięki niemu mamy teraz kolorowe telebimy na każdym rogu ulicy.

Podobnie jest ze wszelkimi wynalazkami człowieka. Fakt że dziś mamy Internet oznacza, że taka możliwość istniała od początku naszego Wszechświata. Nie może tu być mowy aby z fałszu (stan sprzed 100 lat) powstała dzisiejsza prawda, Internet.

Wracając do Twojego zdania.

Nowa teoria implikacji
... czyli obalenie mitu jakoby z fałszu mogła powstać prawda.

W nowej teorii implikacji niemożliwe jest aby "z fałszu powstała prawda", jak również niemożliwe jest aby "z prawdy powstał fałsz".

Zdanie wypowiedziane:
Jeżeli jutro będzie padał deszcz, to cały dzień spędzę w domu.

Po pierwsze musimy rozstrzygnąć twoje "preferencje seksualne":
A.
Siedzę cały dzień w domu - ja tego chcę, implikacja prosta =>
B.
Siedzę cały dzień w domu - ja tego nie chcę, implikacja odwrotna ~>

Zakładam, że wybierasz B.

Analiza matematyczna:

Jeżeli jutro będzie padał deszcz, to cały dzień będę w domu.
P~>D =1 - jeśli pada to dom
1 1 =1
Padanie deszczu jest warunkiem koniecznym abym został w domu, o tym czy będzie to warunek konieczny i wystarczający decyduje nadawca.
Spędzenie całego dnia w domu jest dla nadawcy karą, ja tego nie chcę.
Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K
Implikacja odwrotna na mocy definicji.

1 1 =1
Z prawdy "jutro pada" powstanie prawda "będę cały dzień w domu"

LUB na mocy definicji operatora ~>:
Jeżeli jutro będzie padał deszcz, to mogę ~~> nie być cały dzień w domu.
P~~>~D =1
1 0 =1
Z prawdy "jutro pada" wyniknie prawda "jutro nie będę cały dzień w domu"
1 0 =1
czyli sekwencji 1 0 =1 nie wolno interpretować jako "z prawdy powstał fałsz" - to IDIOTYZM !

... a jeśli jutro nie będzie padało ?
Prawo Kubusia:
P~>D = ~P=>~D
czyli:
Jeśli jutro nie będzie padało to na pewno nie będę cały dzień w domu
~P=>~D =1
0 0 =1
czyli z prawdy "jutro nie pada" powstanie prawda "nie będę cały dzień w domu"
czyli sekwencji 0 0 =1 nie wolno interpretować jako z "fałszu powstaje fałsz"

stąd na podstawie definicji warunku wystarczającego =>:
Jeśli jutro nie będzie padało to na pewno będę cały dzień w domu
~P=>D =0
0 1 =0
Z prawdy "jutro nie pada" powstaje prawda "będę cały dzień w domu"
zdanie oczywiści fałszywe, złamanie obietnicy ~P=>~D, stąd 0 w wyniku.

Doskonale widać tabele zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P=1, ~P=0
D=1, ~D=0

Weźmy teraz typową obietnicę z podręcznika matematyki do I klasy LO

Zdanie wypowiedziane:
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
E=>K
Implikacja prosta bo dobrowolnych obietnic musimy dotrzymywać
Gwarancja w implikacji prostej:
E=>K
Jeśli zdasz egzamin to na pewno => dostaniesz komputer z powodu że zdałeś egzamin, poza tym wszystko może się zdarzyć - tylko tyle i aż tyle gwarantuje operator implikacji prostej => w obietnicy.

Analiza matematyczna:
A.
Jeśli zdasz egzamin to na pewno => dostaniesz komputer
E=>K =1
1 1 =1
czyli z prawdy "zdam egzamin" powstanie prawda "dostanę komputer
stąd:
B.
Jeśli zdasz egzamin to na pewno => nie dostaniesz komputera
E=>~K =0 - dobrowolnych obietnic musimy dotrzymywać
1 0 =0
czyli z prawdy "zdam egzamin" powstanie prawda "nie dostanę komputera"
Złamanie obietnicy E=>K, dlatego w wyniku mamy tu jedynkę
... a jeśli nie zdam egzaminu ?
Prawo Kubusia:
E=>K = ~E~>~K
czyli:
C.
Jeśli nie zdasz egzaminu to możesz ~> nie dostać komputera
~E~>~K =1
0 0 =1
czyli z prawdy "nie zdam egzaminu" powstanie prawda "nie dostane komputera"
Sekwencji 0 0 =1 nie wolno interpretować jako z fałszu powstanie fałsz !
LUB
D.
Jeśli nie zdasz egzaminu to możesz ~~> dostać komputer
~E~~>K =1 - akt miłości
0 1 =1
Z prawdy "nie zdam egzaminu" powstanie prawda "mam komputer" ... dzięki dobremu sercu ojca
czyli sekwencji 0 1 =1 nie wolno interpretować jak z fałszu powstaje prawda - to IDIOTYZM absolutny !

Doskonale widać definicje implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
E=1, ~E=0
K=1 , ~K=0
26-12-2009 12:52 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Nazywasz idiotyzmami coś czego albo nie rozumiesz, albo sprzeczne jest z twoją teorią.

Ja mówię tylko, że jeżeli będzie padać to na pewno spędzam czas w domu, a ty wymagasz ode mnie dodatkowych informacji. Bez nich twoja teoria sobie nie radzi.
A co jeżeli ja nie mam ochoty udzielać żadnych dodatkowych informacji?

Należy wtedy pogodzić się z wnioskiem, że z fałszu (jednak nie pada) może wyniknąć zarówno fałsz (wyjdę) jak i prawda (i tak zostanę w domu)

Podobnie z twoim pomysłem z kartami. Musiałeś rozbudować go o warunek else bo inaczej w twojej logice nie miałby sensu.

A w ogóle to ten twój przykład jest mocno naciągany. Twoje zbiory A i B są kolejnymi dodanymi warunkami do zadania. I jeżeli uznamy ich użycie za uprawnione, to tez są sprzeczne z twoją teorią, według której z prawdy zawsze wynika prawda.

Piszesz:
>Oczywiście nie ma najmniejszych szans aby z fałszu (B=zbiór fałszywy) powstała prawda, dama kier.

A ja ci mówię, że jest wysoce prawdopodobne, że prawdy (A=zbiór prawdziwy) powstanie fałsz, brak damy kier.

Cały ten twój przykład większego sensu nie ma, ale moje zdanie analogiczne jest do twojego więc jeżeli znowu masz ochotę mówić o idiotyzmach, to chyba najlepiej przed lustrem.

Wracając do mojego przykładu:
Jeżeli będzie padać, to zostanę w domu. Mówiłem prawdę(1), czy kłamałem(0)?
            p                        q                            p=>q
            1                        1                              1
            1                        0                              0
            0                        0                              1
            0                        1                              1

Tak wygląda mój przykład zapisany wręcz szkolnie i nie wiem co ci się w nim nie podoba. Dla jasności: operatora => używam w klasycznym znaczeniu.
31-12-2009 22:18 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
pavvel
>Ja mówię tylko, że jeżeli będzie padać to na pewno spędzam czas w domu, a ty wymagasz ode mnie dodatkowych informacji. Bez nich twoja teoria sobie nie radzi.
>A co jeżeli ja nie mam ochoty udzielać żadnych dodatkowych informacji?
>Należy wtedy pogodzić się z wnioskiem, że z fałszu (jednak nie pada) może wyniknąć zarówno fałsz (wyjdę) jak i prawda (i tak zostanę w domu)

Kompletnie nie rozumiesz o co chodzi w implikacji ...

Zdanie wypowiedziane:
Jeśli jutro będzie padało, to cały dzień będę w domu.

Implikacja daje ci rozpiskę tego zdania na cztery możliwe przypadki, nic innego w przyszłości nie może wystąpić !

Twoje błędy to:
z fałszu (jednak nie pada) może wyniknąć zarówno fałsz (wyjdę) jak i prawda (i tak zostanę w domu)

Powinno być:
1.
Z PRAWDY "jutro nie pada" (czyli faktyczny stan jaki juro wystąpi) wystąpi PRAWDA "wyjdę z domu" (stan faktyczny jutro)
2.
Z PRAWDY "jutro nie pada" (stan faktyczny jutro) wystąpi PRAWDA "zostanę cały dzień w domu" (stan faktyczny jutro)

Slogan "z fałszu wynika cokolwiek" może być prawdziwy wyłącznie wśród laików w technice cyfrowej bo zabija jakąkolwiek sensowną logikę.

Wracając do twojego zdania ...
Musisz wybrać swoje "preferencje seksualne" jak to zrobiłem w poprzednim poście, aby logika miała ręce i nogi. Jeśli jesteś masochistą i sprawia ci przyjemność siedzenie w domu to wtedy wybierasz to co właśnie usiłujesz mi wmówić, implikację prostą =>. Oczywiście wybierasz to bo w dzisiejszej logice nie masz żadnego wyboru. Legalna jest wyłącznie implikacja prosta => co jest idiotyzmem, bo nie ma implikacji prostej => bez operatora implikacji odwrotnej ~> i odwrotnie (dowód na ślini).

Zdanie wypowiedziane:
Jeśli jutro będzie padało, to cały dzień będę w domu.

Po pierwsze musimy rozstrzygnąć twoje "preferencje seksualne":
A.
Siedzę cały dzień w domu - ja tego chcę, implikacja prosta =>
B.
Siedzę cały dzień w domu - ja tego nie chcę, implikacja odwrotna ~>

W poprzednim poście wybrałem za ciebie B, bo to jest świat ludzi normalnych. Jak widzę jesteś masochistą z przymusu (bo znasz tylko implikację prostą =>) i wybierasz A ...

Analiza matematyczna:
Jeśli jutro będzie padało, to cały dzień będę w domu.
P=>D =1
1 1 =1
Z prawdy "pada" zajdzie prawda "siedzę w domu"
Padanie jest dla mnie warunkiem wystarczającym abym cały dzień siedział w domu, implikacja prosta prawdziwa
stąd:
Jeśli jutro będzie padało, to nie będę cały dzień będę w domu.
P=>~D =0
1 0 =0
czyli z prawdy "pada" powstaje prawda "nie siedzę cały dzień w domu"
oczywisty fałsz, złamanie obietnicy, stąd 0 w wyniku.
To jest właśnie cały masochizm implikacji prostej w tym przypadku, jeśli pada to nie wolno ci wyjść z domu.
... a jeśli nie będzie padało ?
Prawo Kubusia:
P=>D = ~P~>~D
czyli:
Jeśli jutro nie będzie padało to mogę ~> nie być cały dzień w domu
~P~>~D =1
0 0 =1
LUB
Jeśli jutro nie będzie padało to mogę ~~> być cały dzień w domu
~P~~>D =1
0 1 =1
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P=1, ~P=0
D=1, ~D=0

Powtórzmy wypowiedziane zdanie:
Jeśli jutro będzie padało, to cały dzień będę w domu.

Kodowanie implikacją prostą jak wyżej:
Jeśli pada to muszę być cały dzień w domu (nie mogę nawet do kina)
Jeśli nie pada to mogę być cały dzień w domu (dobre dla masochistów) lub mogę wyjść z domu.

Kodowanie implikacją odwrotną w poprzednim poście:
Jeśli pada to mogę siedzieć cały dzień w domu LUB mimo to mogę wyjść np. do kina
Jeśli nie pada to muszę wyjść choć na chwilę z domu ... bo świat jest piękny

W powyższym przykładzie różnicy między masochizmem a normalnością nie widać drastycznie ... ale weźmy taki przykład.

Zdanie wypowiedziane:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B~>L
Brudne spodnie są warunkiem koniecznym lania, o tym czy będzie to warunek konieczny i wystarczający decyduje nadawca, zatem implikacja odwrotna

Poza tym to ewidentna groźba i na mocy definicji groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K
MUSIMY ją kodować implikacja odwrotną ~>, uzasadnienie wyżej.

Kodowanie poprawne implikacją odwrotną ~>to:
A. Możliwość darowania kary
B. Zakaz karania niewinnego
... świat ludzi normalnych

Kodowanie błędne tego samego zdania implikacją prostą => to:
A. zakaz darowania kary (każda kara musi być wykonana)
B. możliwość karania niewinnego ... nawet z powodu nie spełnienia warunku kary !
czyli:
Przyszedłeś w czystych spodniach, dostajesz lanie z powodu czystych spodni
... świat sadystów i masochistów.
To jest logika absolutnego bezsensu o czym świadczy ostatnie zdanie, na wypowiedzenie którego dzisiejsza "logika" (KRZ) pozwala !
rafal3006 (131 punktów)
pavvel
>Nazywasz idiotyzmami coś czego albo nie rozumiesz, albo sprzeczne jest z twoją teorią.

Implikacje materialną znam doskonale (trudno takiego prymitywu nie rozumieć) to jest totalny bezsens czyli ZERO wspólnego z naturalnym rozumieniem spójnika "Jeśli...to...". Co więcej, to jest robienie idiotów z naszych dzieci już na pierwszej lekcji logiki w I klasie LO. Jak można dziecku wpychać na siłę logikę formalną (KRZ) totalnie sprzeczną z naturalnym rozumieniem wynikania ? Czemu nie uczyć fenomenalnie prostej logiki człowieka "Nowej teorii implikacji" ?
... chyba mogę mieć prywatne zdanie.
Z punktu widzenie praktyka logiki (bramki logiczne) implikacja materialna jest sprzeczna z jakąkolwiek normalną logiką (z fałszu wynika cokolwiek) i musi generować miliony paradoksów.

W nowej teorii implikacji niemożliwe są jakiekolwiek paradoksy !

Aktualne, znane człowiekowi definicje implikacji mają zero wspólnego z implikacją występującą w naturalnym języku mówionym człowieka.
A.
Implikacja materialna:
www.zgapa.pl/zgapedia/Implikacja.html
Implikacja (inaczej wynikanie) to spójnik łączący dwa zdania P (poprzednik implikacji) i Q (następnik implikacji) mówiący, że "z P wynika Q". Jest to najbardziej kontrowersyjny ze spójników logicznych. W logice klasycznej przyjmuje się implikację materialną: "z P wynika Q" jest prawdziwe, jeśli Q jest prawdziwe lub P jest fałszywe. Jest to interpretacja wygodna ale całkowicie niezgodna z intuicyjnym rozumieniem "wynikania". W szczególności całkowicie nie do zaakceptowania dla intuicjonistów jest twierdzenie logiki klasycznej, które orzeka, że "z fałszu wynika cokolwiek".
01-01-2010 11:19 
 Ocena-1 na 1
pavvel (8272 punktów)

    rafal3006
Od tego, że będziesz głośno krzyczał, że twoja logika jest "najlepsiejsza" taką się ona nie stanie.
Nazywając obecnie stosowaną logikę bezsensowną też wielkiej krzywdy jej nie zrobisz.
A że wszystko to ci się z seksem i różnymi dewiacjami kojarzy, to już zupełnie nie mój problem.

Zachowujesz się trochę jak tutejszy fachowiec od Jehowy.
On ma swoją Biblię i cytaty z niej są według niego argumentem na wszystko.
Ty masz swoją teorię implikacji i też starasz się wszystko nią tłumaczyć.

Ja do ciebie o logice klasycznej, a ty mi tony tekstu o logice kubusia.
Nie tędy droga.

Najpierw przekonaj mnie, że logika klasyczna jest błędna.
Bo to, że tobie się klasyczne rozumienie implikacji nie podoba, to trochę za mało.
Być może gdy ktoś mówi, że z fałszu wynika prawda nie brzmi to najlepiej, ale dla mnie to raczej niedoskonałość języka niż logiki.
Mówisz, że jest za mało intuicyjna? Teoria względności też szczególnie intuicyjna nie jest. I też wielu ciągle twierdzi, że jest błędna.

Tak więc jeżeli chcesz rozmawiać, to najpierw przeanalizujmy mój przykład z punktu widzenia logiki klasycznej, a jak mnie przekonasz, że w tym sensu nie ma to sam się zapytam, co proponujesz w zamian.

Powtórzę zatem:
Jeżeli będzie padać, to zostanę w domu. Mówiłem prawdę(1), czy kłamałem(0)?
                p                        q                            p=>q
1.             1                        1                              1
2.             1                        0                              0
3.             0                        0                              1
4.             0                        1                              1

To zdanie i ocena jego prawdziwości są jak najbardziej zgodne z logiką klasyczną.
Imlikacja klasyczna oddaje dokładnie sens tego zdania.
Zawiera te i tylko te informacje, które chcę by zawierała.
1.Pada i siedzę w domu - znaczy się mówiłem prawdę.
2.Pada i wyszedłem z domu - kłamałem.
3. i 4. Nie pada? A zatem niezależnie co zrobię mówiłem prawdę.
I o to chodzi w implikacji. Nie muszę określać co będę robił, jeżeli nie będzie padać. I nie uznam za sensowną żadnej logiki, która będzie mnie próbowała do tego zmusić.

Tak więc przeanalizuj sobie mój przykład i powiedz w którym miejscu twoim zdaniem sens tego zdania nie zgadza się z logiką.
Ale z logiką klasyczną, bo to że z twoją się może nie zgadzać, jak na razie średnio mnie interesuje.
Tak więc proszę konkretnie i bez cytatów z kubusia.
01-01-2010 13:06 
 0 na 2
rafal3006 (131 punktów)
Pavvel
>Najpierw przekonaj mnie, że logika klasyczna jest błędna.
Podałem ci wyżej cytat z Wikipedii ...

Masz jeszcze jeden:
B.
Implikacja ścisła:
pl.wikipedia.org/wiki/Logika_modalna
Intencją Lewisa było stworzenie takiej logiki, która lepiej niż implikacja materialna w klasycznym rachunku zdań oddawałaby implikację występującą w języku naturalnym. Lewis nie uświadamiał sobie jeszcze w pełni różnicy między wynikaniem a implikacją ścisłą, współcześnie jednak logiki Lewisa interpretuje się powszechnie jako logiki zdań modalnych, na których gruncie właśnie implikację ścisłą zdefiniować można następująco ...

Implikacja występująca w naturalnym języku mówionym to absolutny banał po przyjęciu prawidłowych definicji implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus praw Kubusia

>Powtórzę zatem:
>Jeżeli będzie padać, to zostanę w domu. Mówiłem prawdę(1), czy kłamałem(0)?
>                p                        q                            p=>q
>1.             1                        1                              1
>2.             1                        0                              0
>3.             0                        0                              1
>4.             0                        1                              1
>To zdanie i ocena jego prawdziwości są jak najbardziej zgodne z logiką klasyczną.
>Imlikacja klasyczna oddaje dokładnie sens tego zdania.
>Zawiera te i tylko te informacje, które chcę by zawierała.
>1.Pada i siedzę w domu - znaczy się mówiłem prawdę.
>2.Pada i wyszedłem z domu - kłamałem.
>3. i 4. Nie pada? A zatem niezależnie co zrobię mówiłem prawdę.
>I o to chodzi w implikacji. Nie muszę określać co będę robił, jeżeli nie będzie padać. I nie uznam za sensowną żadnej logiki, która będzie mnie próbowała do tego zmusić.
>Tak więc przeanalizuj sobie mój przykład i powiedz w którym miejscu twoim zdaniem sens tego zdania nie zgadza się z logiką.
>Ale z logiką klasyczną, bo to że z twoją się może nie zgadzać, jak na razie średnio mnie interesuje.
>Tak więc proszę konkretnie i bez cytatów z kubusia.

Prawa Kubusia to świętość w algebrze Boole'a, identycznie jak prawa de'Morgana. - nie wolno ich gwałcić !

Ok, spróbujmy bez praw Kubusia.

... czemu się boisz określić 3 i 4 ?

Całość zgodnie z twoim wzorem jest taka:

Zdanie analizowane:
Jeśli jutro będzie padało to cały dzień siedzę w domu
P=>D
Padanie jest warunkiem wystarczającym dla siedzenia w domu, zatem implikacja prosta prawdziwa (co prawda dla masochistów którym siedzenie w domu sprawia przyjemność, ale dla logiki to bez znaczenia)

1.Pada i siedzę w domu - znaczy się mówiłem prawdę.
Czyli z prawdy (właśnie pada) wynika prawda (siedzę w domu)
p q =1
1 1 =1

2.Pada i wyszedłem z domu - kłamałem.
Czyli z prawdy (właśnie pada) wynika prawda (właśnie wyszedłem z domu)
p ~q=0
1 0 =0
Punkt 2 to oczywiste złamanie obietnicy, stąd w wyniku 0. Właśnie z tego powodu mówimy że p=pada musi być wystarczające dla q=siedzę w domu,. bo p i ~q nie ma szans się pojawić.

3. Nie pada i nie siedzę w domu
czyli z prawdy (właśnie nie pada) wynika prawda (właśnie wyszedłem z domu)
~p ~q =1
0 0 =1

4. Nie pada i siedzę w domu
czyli z prawdy (właśnie nie pada) wynika prawda (siedzę w domu)
~p q =1
0 1 =1

Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
Pada=1, Nie pada=0
siedzę w domu =1, Nie siedzę w domu =0

... no i gdzie tu z fałszu wynika ci prawda ?

P.S.
Zdanie analizowane:
Jeśli jutro będzie padało to cały dzień siedzę w domu
P=>D

Prawo kontrapozycji:
P=>D = ~D=>~P
czyli:
Jeśli będę siedział cały dzień w domu to na pewno => nie będzie padało
~D=>~P

czy widzisz już cały idiotyzm Klasycznego Rachunku Zdań czy jeszcze jesteś slepy ?
01-01-2010 13:30 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Widzę, że nie ma sensu z tobą rozmawiać.
Logika kubusia jest twoją religią i nie potrafisz nawet przez moment zostawić jej z boku. To że Lewisowi się logika klasyczna nie podoba szanuję równie mocno, jak to że nie podoba się ona tobie. To nie jest argument.

A twoja analiza zdań, to niestety bzdury.
Skąd ci przyszło do głowy wstawiać do niej negację?

Zdanie jest proste: p=>q
Znając wartość logiczną naszych p i q wyznaczamy wartość logiczną całego zdania.
To co ty powypisywałeś dowodzi, że nawet jeżeli kiedyś miałeś jakieś pojęcie o rachunku zdań, to musiało to być bardzo dawno.

> Prawa Kubusia to świętość

Więc módl się do nich.
Nie sądzę jednak, abyś na tym forum znalazł wielu współwyznawców.
01-01-2010 13:49 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
pavvel
>To że Lewisowi się logika klasyczna nie podoba szanuję równie mocno, jak to że nie podoba się ona tobie. To nie jest argument.
>A twoja analiza zdań, to niestety bzdury.
>Skąd ci przyszło do głowy wstawiać do niej negację?
... sam wprowadzasz negację w swoim przykładzie:
2. pada i NIE siedzę w domu !
1 0 =0

>Zdanie jest proste: p=>qZnając wartość logiczną naszych p i q wyznaczamy wartość logiczną całego zdania.
Znajdź mi w całej literaturze światowej, prasie i RTV choć jedną impliakcję "Jeśli...to..." w której p i q są z góry znane ...

>To co ty powypisywałeś dowodzi, że nawet jeżeli kiedyś miałeś jakieś pojęcie o rachunku zdań, to musiało to być bardzo dawno.
Właśnie o to chodzi, że 35 lat temu gdy byłem w I klasie LO nie było takich idiotyzmów, czyli nie było KRZ w matematyce, nie było idiotycznej impliakcji materialnej, nie było kwantyfikatorów itp ... i świat był nornmalny.

>> Prawa Kubusia to świętośćWięc módl się do nich.
>Nie sądzę jednak, abyś na tym forum znalazł wielu współwyznawców.
>

Kompromitację Klasycznego Rachunku Zdań masz na twoim przykładzie ...

Zdanie analizowane:
Jeśli jutro będzie padało to cały dzień siedzę w domu
P=>D

Prawo kontrapozycji:
P=>D = ~D=>~P
czyli:
Jeśli będę siedział cały dzień w domu to na pewno => nie będzie padało
~D=>~P

Oczywiście że prawa Kubusia to w logice świętoiść identycznie jak prawa Kirchhoffa w elektryce i nie mogą być gwałcone.
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany impliakcji prostej na odwrotną

czyli matematycznie równoważne są zdania:
Jeśli jutro będzie padało to cały dzień siedzę w domu
P=>D

Prawo Kubusia:
P=>D = ~P~>~D
czyli:
Jeśli nie będzie padało to mogę ~> nie siedzieć cały dzień w domu
~P~>~D
pavvel (8272 punktów)

>>A twoja analiza zdań, to niestety bzdury.
>>Skąd ci przyszło do głowy wstawiać do niej negację?
>... sam wprowadzasz negację w swoim przykładzie:
>2. pada i NIE siedzę w domu !
>1 0 =0

Bzdura. To nie jest negacja (~q). Ja tylko zdaniu q nadaję wartość logiczną 0.
Zdanie podstawowe pozostaje bez zmian!

>>Zdanie jest proste: p=>qZnając wartość logiczną naszych p i q wyznaczamy wartość logiczną całego zdania.
>Znajdź mi w całej literaturze światowej, prasie i RTV choć jedną impliakcję "Jeśli...to..." w której p i q są z góry znane ...

No właśnie dlatego, że nie są z góry znane muszę sprawdzić wszystkie 4 przypadki.
Rozpatruję 4 możliwe scenariusze, a sprawdzi się tylko jeden.

>>To co ty powypisywałeś dowodzi, że nawet jeżeli kiedyś miałeś jakieś pojęcie o rachunku zdań, to musiało to być bardzo dawno.
>Właśnie o to chodzi, że 35 lat temu gdy byłem w I klasie LO nie było takich idiotyzmów, czyli nie było KRZ w matematyce, nie było idiotycznej implikacji materialnej, nie było kwantyfikatorów itp ... i świat był nornmalny.

I wszystko jest jasne. Nikt Ci tego dobrze nie wytłumaczył, a teraz już nie pozwalasz sobie wytłumaczyć.

>Kompromitację Klasycznego Rachunku Zdań masz na twoim przykładzie ...
>Zdanie analizowane:
>Jeśli jutro będzie padało to cały dzień siedzę w domu
>P=>D
>Prawo kontrapozycji:
>P=>D = ~D=>~P
>czyli:
>Jeśli będę siedział cały dzień w domu to na pewno => nie będzie padało
>~D=>~P

Prawo kontrapozycji mówi w tym wypadku, że jeżeli nie siedzę w domu, to znaczy, że nie pada. Jest to zdanie prawdziwe wtedy i tylko wtedy gdy prawdziwe jest zdanie pierwsze. Jest zdaniem z nim równoważnym.

Stosując twoje literki: (P=>D) <=> (~D=>~P)

Jeżeli ja wyszedłem z domu(D=0) mimo że pada(P=1), to oba zdania są fałszywe:
P =0
D =1
P=>D =0
~D =0
~P =1
~D=>~P =0

Proste?
01-01-2010 15:39 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
>>Znajdź mi w całej literaturze światowej, prasie i RTV choć jedną impliakcję "Jeśli...to..." w której p i q są z góry znane ...
pavvel
>No właśnie dlatego, że nie są z góry znane muszę sprawdzić wszystkie 4 przypadki.
>Rozpatruję 4 możliwe scenariusze, a sprawdzi się tylko jeden.

No wreszcie, dokładnie tak !

Poproszę zatem o analizę wszystkich czterech przypadków w przyszłości takiej implikacji odwrotnej:

Jeśli jutro bedzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P
Chmury są warunkiem koniecznym deszczu, zatem jest to impliakcja odwrotna prawdziwa.

Oczywiście prosze cie o analizę tego zdania w oparciu o definicję impliakcji odwrotnej ...

Na wszelki wypadek podaję definicję impliakcji odwrotnej:

p q p~>q
1 1 =1
1 0 =1
0 0 =1
0 1 =0
pavvel (8272 punktów)

>Jeśli jutro bedzie pochmurno to może ~> padać

Czyli:
Jeżeli będzie padać, to znaczy że na pewno będzie pochmurno.
Oba zdania niosą dokładnie tę samą informację.
I możesz to zapisać, bez tworzenia nowego bytu który implikacją odwrotną nazywasz.
Nawet jeżeli nie jest on niepoprawny, to jest po prostu zbędny.
02-01-2010 15:49 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Pavvel
>>Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
>Czyli:
> Jeżeli będzie padać, to znaczy że na pewno będzie pochmurno.
>Oba zdania niosą dokładnie tę samą informację.
>I możesz to zapisać, bez tworzenia nowego bytu który implikacją odwrotną nazywasz.
>Nawet jeżeli nie jest on niepoprawny, to jest po prostu zbędny.
>

Palnąłeś właśnie idiotyzm do potęgi nieskończonej ...

Jeśli twierdzisz że implikacja odwrotna ~> jest w matematyce zbędna to rozwiąż poniższą kwadraturę koła.

Nowa teoria implikacji;
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2
P8 jest wystarczające dla P2, zatem implikacja prosta prawdziwa

Po zamianie p i q lądujemy oczywiście w implikacji odwrotnej ~> (nie zawsze sensownej !) ... w przypadku matematyki sens będzie praktycznie zawsze, czyli:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8
P2 jest konieczne dla P8, zatem implikacja odwrotna prawdziwa

Klasyczny Rachunek Zdań
A1.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2
P8 jest wystarczające dla P2, zatem implikacja prosta prawdziwa
gdzie:
=> - spójnik "na pewno"
B1.
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to [...] podzielna przez 8
P2 ??? P8

Bardzo proszę wstawienie w miejsce ??? symbolu => w taki sposób aby to miało ręce i nogi, oczywiście proszę również o wstawienie w miejsce [...] odpowiedniego spójnika.

Masz czas do końca świata

Widzisz już debilizm KRZ czy jeszcze nie ?

P.S.
Specjalnie dla Ciebie napisałem prezentację "Nowej teorii implikacji", abyś dotknął i uwierzył ... jak prosta i piękna jest NTI.
26-12-2009 14:45 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Oczywiście że z fałszu nigdy nie wyprodukujesz prawdy

Czyżby?

fałsz: -2 = 2
(a = b) => (|a| = |b|)
a = -2, b = 2
prawda: 2 = 2
25-12-2009 11:32 
 0 na 4
rafal3006 (131 punktów)
P.S
>>>Algebra Boola ma trzy wektory bazowe zdefiniowane odpowiednio: pl.wikipedia.org/wiki/Algebra_Boole'a patrz przykłady (+,*,~). Możesz z nich stworzyć całą resztę.
>>Wikipedia jest w błędzie. Jeśli już to wystarczy mi jeden operator NAND albo NOR, z nich zbuduję całą reszte ...
>Z samej definicji algebry potrzebujesz dwóch (jeszcze ~przeczenie).
Bzdura, definicje przeczenia mogą byc takie:
pNANDp albo pNORp
... czyli łączysz w dowolnej bramce NOND albo NOR wszystkie wejścia i masz negator ~
diogenes (42753 punktów)
>Powstała "Nowa teoria implikacji":

Kiedy czytam takie wyznanie:

Łatwo sformułować warunki które musi spełniać poprawna matematycznie teoria języka mówionego.
1.
Teoria musi być niezależna od jakiegokolwiek języka świata
.

staję się nieufny do ciągu dalszego. Myślę, że z historii dwudziestowiecznej filozofii języka wynika iluzoryczność takiego warunku. Wystarczy przypomnieć kolejne fazy poszerzania zainteresowań językiem (syntaktyka, semantyka, pragmatyka), które dowiodły, że program istotowej niezależności teorii, w tym matematycznych, od języka potocznego jest fikcją. Można pokazać to również na przykładzie rozważanej przez Ciebie implikacji. Wiadomo: problem pojawia się (paradoksy implikacji materialnej), kiedy formuły klasycznego rachunku zdań interpretować będziemy jako teorię wynikania. Powstała teoria implikacji ścisłej, która okazała się również paradoksalna (z wypowiedzi niemożliwej wynika każda wypowiedź): a ponadto odwołała się ona do pozornie intuicyjnych terminów możliwości i konieczności. Wtedy zaproponowano teorię implikacji mocnej, która nie dość, że też okazała się paradoksalna (odrzucała intuicyjne formuły klasycznej logiki), to jeszcze odwołała się do terminu treść jako pierwotnego, a nie jest to bynajmniej termin jasny. Ty odwołujesz się do terminu musi, co w sensie metody popełnia ten sam grzech: chcesz teorii niezaleznej od jakiegokolwiek języka, ale sięgasz po termin właśnie z języka potocznego. Potwierdza to tylko to, o czym piszę na początku: język potoczny jest metajęzykiem wszelkiego poznania, naukowego również.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 14:19 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>>Powstała "Nowa teoria implikacji":
>Kiedy czytam takie wyznanie:
> Łatwo sformułować warunki które musi spełniać poprawna matematycznie teoria języka mówionego.
>1.
>Teoria musi być niezależna od jakiegokolwiek języka świata
.
>staję się nieufny do ciągu dalszego. Myślę, że z historii dwudziestowiecznej filozofii języka wynika iluzoryczność takiego warunku. Wystarczy przypomnieć kolejne fazy poszerzania zainteresowań językiem (syntaktyka, semantyka, pragmatyka), które dowiodły, że program istotowej niezależności teorii, w tym matematycznych, od języka potocznego jest fikcją. Można pokazać to również na przykładzie rozważanej przez Ciebie implikacji. Wiadomo: problem pojawia się (paradoksy implikacji materialnej), kiedy formuły klasycznego rachunku zdań interpretować będziemy jako teorię wynikania. Powstała teoria implikacji ścisłej, która okazała się również paradoksalna (z wypowiedzi niemożliwej wynika każda wypowiedź): a ponadto odwołała się ona do pozornie intuicyjnych terminów możliwości i konieczności. Wtedy zaproponowano teorię implikacji mocnej, która nie dość, że też okazała się paradoksalna (odrzucała intuicyjne formuły klasycznej logiki), to jeszcze odwołała się do terminu treść jako pierwotnego, a nie jest to bynajmniej termin jasny.

Po pierwsze:
Nie przejmuj się wstępem, to jest matematyka ścisła, zatem jeśli dalej będzie cokolwiek źle to łatwo obalisz całą nową logikę. Daję słowo, że jeśli znajdziesz cokolwiek co byłoby sprzeczne z naturalną logika człowieka albo cokolwiek, co byłoby sprzeczne matematycznie to ja Kubuś skasuje wszystkie moje posty na wszystkich forach jakie kiedykolwiek w temacie implikacji napisałem.
Zakład stoi ?

Po drugie:
Dziękuję za piękną krytyka całej dzisiejszej logiki ....
Tak masz rację, miejsce dowolnej logiki zbudowanej na fundamencie implikacji materialnej, ścisłej lub logicznej jest w koszu na śmieci.
Dlaczego ?
Bo te logiki widzą wyłącznie połówkę definicji implikacji (prostej => albo odwrotnej ~>), czyli część totalnie zdeterminowaną operatorem warunku wystarczającego =>, natomiast drugiej części czyli warunku koniecznego ~>, gdzie jest "rzucanie monetą" kompletnie nie widzą.
Jak można w matematyce operować wyłącznie na połówce dowolnej definicji np. biorę dwie linie z AND a reszta mnie nie interesuje ??!!

>Ty odwołujesz się do terminu musi, co w sensie metody popełnia ten sam grzech: chcesz teorii niezależnej od jakiegokolwiek języka, ale sięgasz po termin właśnie z języka potocznego. Potwierdza to tylko to, o czym piszę na początku: język potoczny jest metajęzykiem wszelkiego poznania, naukowego również.

Patrz wyżej w części "po pierwsze", przyjmujesz zakład wyżej ?

Przykład:
Z nowej teorii implikacji wynika iż bez znaczenia jest czy Chrystus powiedział A czy B niżej:
A.
Kto wierzy we mnie będzie zbawiony
W=>Z
Wiara w Chrystusa jest warunkiem wystarczającym dla zbawienia, zatem implikacja prosta prawdziwa czyli:
Kto wierzy ten MISI być zbawiony, zgodnie z definicja operatora =>.

... a jak kto nie wierzy Panie ?
Prawo Kubusia:
W=>Z = ~W~>~Z - prawo zamiany implikacji prostej => na odwrotną ~>
B.
Kto nie wierzy we mnie nie będzie zbawiony
~W~>~Z
"Nie wiara w Chrystusa" jest warunkiem koniecznym dla "nie zbawienia", zatem implikacja odwrotna ~> prawdziwa. O tym czy będzie to warunek konieczny i wystarczający decyduje Chrystus. Skrajne przypadki to wszyscy niewierzący do piekła (psychol) albo wszyscy niewierzący do nieba (piękna idea powszechnego zbawienia) ... Chrystus co by tu nie zrobił to nie ma szans na zostanie matematycznym kłamcą !!!

Zdania A i B są matematycznie tożsame, czyli matematycznie bez znaczenia jest czy Chrystus powiedział A czy B.
W obu tych zdaniach wierzący w Chrystusa mają gwarancję zbawienia, natomiast z niewierzącymi Chrystus może zrobić co mu się podoba, w skrajnym przypadku wszyscy możemy wylądować w niebie i Chrystus nie będzie kłamcą.

Czy wszyscy widzą piękno i prostotę nowej teorii implikacji ?
25-12-2009 15:36 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Nie przejmuj się wstępem, to jest matematyka ścisła, zatem jeśli dalej będzie cokolwiek źle to łatwo obalisz całą nową logikę....

Wstępami można się nie przejmować w pracach dotyczących przyczynków do czegoś. Wybór logiki nie jest kwestią drugorzędną. Logika Arystotelesa miał u swych podstaw dość wyraźna teorię bytu. Na tyle przekonywującą, że ponad 2000 lat nie wyobrażano sobie, że może być inaczej (nawet przewrót Kanta nie dotyczył logiki). To, o co mi chodzi, dobrze sformułował Günther: "Aby wprowadzić jakiś nowy, prawdziwy formalizm w miejsce starego, należy wcześniej posiadać nowy ontologiczny obraz rzeczywistości. ...Odwrotna droga jest niemożliwa." Tak więc nie chodzi o wprowadzenie takiej czy innej teorii implikacji, ale jej wprowadzenie muszą poprzedzić rozważania ontologiczne. Zanim logikę czy matematykę uprawiamy w sposób formalistyczny, czynimy wiele założeń (np. istnienie odrębnych przedmiotów), które trzeba sobie jasno uświadomić.

>Daję słowo, że jeśli znajdziesz cokolwiek co byłoby sprzeczne z naturalną logika człowieka ...

Jeszcze raz: nie chodzi tylko o sprzeczność. Wiele rzeczy w nauce przyjmuje się tylko dlatego, żeby cały obrazek grał: nie wiadomo np. czy stałe fizyczne nie zmieniały się w ciągu istnienia wszechświata, ale przyjmujemy, że tak rzeczywiście było, aby cały obraz był niesprzeczny. Mój zarzut pod adresem klasycznej logiki dotyczy właśnie jej ontologii: logika klasyczna wciąż jest logiką substancjalnego widzenia świata (odrębne rzeczy, ich hierarchie, klasyfikacje), chociaż został on definitywnie zastąpiony procesem. W szczególności więc logika dwóch wartości logicznych (której odpowiada ogólniejsze nastawienie naszej świadomości ujmowania rzeczywistości poprzez jej skrajności z wykluczeniem stanów pośrednich i pozytywną oceną jednego z tych stanów) jest narzędziem zbyt topornym, aby opisywać proces, jakim jest rzeczywistość i jej fragmenty.

>Kto wierzy ten MISI być zbawiony, zgodnie z definicja operatora =>.

Otóż to: zgodnie z formalną definicją - masz rację. Ale co znaczyłoby musi w innych kontekstach? Czy wszyscy je przyjmą? Okaże się, że musi wystąpi w różnych -jakby powiedział Wittgenstein - grach językowych (np. różne znaczenia implikacji w języku potocznym: gdyby p, to q, o ile p, to q, skoro p, to q, z p wynika q, z tego, że p wynika, że q, zawsze gdy p, to q, na pewno gdy p, to q, itd., słowem: galimatias epistemologiczny.

www.eioba.pl/a87614/zwiazki_logiczne

Pod uwagę należy wziąć również takie gry, w których Twój przykład ze zbawieniem traci kompletnie sens. Mogę sobie wyobrazić ateistę, który wyrażenia typu musi, jest konieczne, że, jest pewne, że w języku religii uważa za niedopuszczalne.

>Chrystus co by tu nie zrobił to nie ma szans na zostanie matematycznym kłamcą !!!

Gdzieś w Ewangelii dał wyraz swojej preferencji do logiki dwuwartościowej: niech wasza mowa będzie tak, tak, nie, nie. Skąd wiesz, czy w międzyczasie nie zmienił logiki (takie rozwiązanie zasugerował Tertulian).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 17:26 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>>Kto wierzy ten MISI być zbawiony, zgodnie z definicja operatora =>.
>Otóż to: zgodnie z formalną definicją - masz rację. Ale co znaczyłoby musi w innych kontekstach? Czy wszyscy je przyjmą? Okaże się, że musi wystąpi w różnych -jakby powiedział Wittgenstein - grach językowych (np. różne znaczenia implikacji w języku potocznym: gdyby p, to q, o ile p, to q, skoro p, to q, z p wynika q, z tego, że p wynika, że q, zawsze gdy p, to q, na pewno gdy p, to q, itd., słowem: galimatias epistemologiczny.
>www.eioba.pl/a87614/zwiazki_logiczne
>Pod uwagę należy wziąć również takie gry, w których Twój przykład ze zbawieniem traci kompletnie sens. Mogę sobie wyobrazić ateistę, który wyrażenia typu musi, jest konieczne, że, jest pewne, że w języku religii uważa za niedopuszczalne.

Dyskutujemy tu o naturalnej logice człowieka, czyli tej używanej na co dzień przez każdego człowieka od lat 5-ciu po starca. Darujmy sobie zatem matematykę, Wittgensteina, ontologię i wszelka filozofię. Tu chodzi o rzeczy najprostsze, dzisiejsza logika nie widzi matematyki w wypowiedziach dzieci w przedszkolu !!!

... tymczasem 5-cio letnie dzieci to naturalni eksperci nowej logiki, doskonale posługują się matematyką ścisła wyłożoną na sfinii:
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138

Proszę mi odpowiedzieć szczerze, czy dzisiejsza logika zna absolutne banały, matematycznie na poziomie I klasy LO, jak niżej ?!

Zdanie wypowiedziane:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B~>L
Brudne spodnie są warunkiem koniecznym lania, zatem implikacja odwrotna - o tym czy będzie to warunek konieczny i wystarczający decyduje nadawca

Analiza matematyczna:
A:
Jeśli ubrudzisz spodnie to możesz ~> dostać lanie
B~>L =1
1 1 =1
LUB
B:
Jeśli ubrudzisz spodnie to możesz nie dostać lania
B ~~> ~L =1 - prawo do darowania kary (akt łaski)
1 0 =1
Zdanie prawdziwe na mocy naturalnego spójnika "może" ~~>, nie jest to implikacja odwrotna.
Nadawca ma prawo do darowania dowolnej kary (akt łaski)

... a jeśli nie ubrudzę spodni ?
B~>L = ~B => ~L - prawo Kubusia
czyli:
C:
Jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno => nie dostaniesz lania
~B => ~L =1 - twarda prawda (gwarancja)
0 0 =1
Na mocy definicji operatora implikacji prostej => mamy:
Jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno => nie dostaniesz lania z powodu czystych spodni. Poza tym wszystko może się zdarzyć. Tylko tyle i aż tyle gwarantuje operator implikacji prostej =>.
stąd:
D:
Jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno => dostaniesz lania
~B => L =0 - twardy fałsz, zakaz karania niewinnego z powodu czystych spodni
0 1 =1
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
B=1, ~B=0
L=1, ~L=0

Dlaczego zdanie B nie może być implikacja odwrotną ?
Dowód nie wprost:
Załóżmy że zdanie B: B~>~L jest implikacja odwrotną.
Obowiązuje wówczas prawo Kubusia:
B: B~>~L = D: ~B=>L
Zdanie D: jest oczywistym fałszem, zatem zdanie B nie może być implikacją odwrotną prawdziwą.
Prawdziwość zdania B: określa wzór:
(B~~>~L)+(B~>~L) = 1+0 =1
gdzie:
~~> - naturalny spójnik może, wystarczy jedna prawda, nie jest to operator implikacji odwrotnej zatem warunek koniczny tu nie zachodzi.

Jedyne sensowne przejście z operatora implikacji odwrotnej do implikacyjnych AND(*) i OR(+) to odpowiedź na pytanie dziecka "kiedy wystąpi kłamstwo":

Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
Y=B~>L
Jaś:
... tata, a kiedy skłamiesz ?

Y=B~>L = B+~L = ~(~B*L) - dotrzymam słowa
Negujemy dwustronnie:
~Y=~(B~>L) = ~B*L - skłamię

Skłamię (~Y=1), jeśli przyjdziesz w czystych spodniach (~B) i dostaniesz lanie (z powodu czystych spodni !)
~Y=~B*L
Jaś:
... a czy może się zdarzyć że przyjdę w czystych spodniach i dostanę lanie ?
Y=~(~Y) - prawo podwójnego przeczenia, stąd:
Y=~(~B*L)
Nie może się zdarzyć że przyjdziesz w czystych spodniach (~B) i dostaniesz lanie (z powodu czystych spodni)
Y=~(~B*L)
Zauważmy, że ostatnie pytanie Jasia jest mało prawdopodobne bo odpowiedź dostał wcześniej.
26-12-2009 01:52 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>Zdanie wypowiedziane:
>Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
>B~>L

   Melduję się jako kolejny idiota

>Brudne spodnie są warunkiem koniecznym lania,

   Nic podobnego. Byłoby tak, gdyby zdanie brzmiało: tylko wtedy kiedy ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie.

   A implikacja odwrotna wynikająca z prawa kontrapozycji brzmi tak: z tego, że nie dostałeś lania wynika, że nie ubrudziłeś spodni.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
31-12-2009 22:33 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
placownik
>A implikacja odwrotna wynikająca z prawa kontrapozycji brzmi tak ...

Witam starego znajomego (śfinia) placownika.

Zdanie wypowiedziane:
Jesli będzie deszcz to na pewno rozwinę parasolkę
D=>P
Deszcz jest warunkiem wystarczajacym abym rozwinął parasolkę, zatem implikacja prosta prawdziwa

Prawo kontrapozycji:
D=>P = ~P=>~D
czyli:
Jeśli nie rowinę parasolki to na pewno nie będzie deszczu
~P=>~D

... życzę powodzenia w zaklinaniu deszczu.

Prawo kontrapozycji jest fałszywe w impliakcji i prawdziwe w równoważnośći - dowód na śfinii

Jeśli chodzi o brudne spodnie to proszę przeczytać końcówkę tego postu:
www.racjon(*)orum.php/s,281978/i,95#w282269

P.S.
Oczywiście chodzi o moją odpowiedź na ten post - nie wiem jak to u Was zaznaczyć ...
pavvel (8272 punktów)

>Jeśli nie rowinę parasolki to na pewno nie będzie deszczu
>~P=>~D
>... życzę powodzenia w zaklinaniu deszczu.

Widzę, że coś ci się poprzestawiało. W czasie.
Poprawnie będzie:
Skoro nie rozłożyłem parasolki, to znaczy że nie padało.
01-01-2010 14:11 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
>>Jeśli nie rowinę parasolki to na pewno nie będzie deszczu
>>~P=>~D
>>... życzę powodzenia w zaklinaniu deszczu.
>Widzę, że coś ci się poprzestawiało. W czasie.
>Poprawnie będzie:
>Skoro nie rozłożyłem parasolki, to znaczy że nie padało.

... impliakcja to maematyczny opis przyszłości a nie przeszłości, choc oczywiście w przeszłości też działa.

Prawo kontrapozycji jest fałszywe w impliakcji - dowód na śfinii.

Zdanie wypowiedziane jest takie:

pavvel do syna:
Jeśli będzie padało to to wyjmiemy parasolkę
D=>P (deszcz to parasol)

syn:
... a jak nie będzie padało ?

Prawo Kubusia:
D=>P = ~D~>~P
czyli:
Jeśli nie będzie padało to możemy nie wyjmować parasolki
~D~>~P =1
0 0 =1
LUB
wyjąć ...
~D~~>P =1
0 1 =1

W KRZ nasz do dyspozycji jedynie prawo kontrapozycji i jedyne co ci wolno to ta głupota na wstepie.

Co odpowiesz synowi ?
>Poprawnie będzie:
>Skoro nie rozłożyłem parasolki, to znaczy że nie padało.

Syn:
Tata, a co to ma wspólnego z moim pytaniem ?
pavvel (8272 punktów)

Przestałbyś dobierać tendencyjne przykłady. Mój z deszczem i wychodzeniem z domu ci się nie podoba? Za bardzo neutralny? Za mało absurdalny?

A jak nie będzie padało, to możemy zrobić co chcemy. Nie ma żadnego nakazu albo zakazu.
A moja ewentualna odpowiedź na tak postawione pytanie tworzyłaby nowe zdanie logiczne, więc przy analizie zdania pierwszego możemy hipotetyczny sobie ciąg dalszy darować.

Wyjaśnię raz jeszcze - implikacja mówi nam o tym co się będzie działo, gdy warunek p zostanie spełniony. Nie mówi nam o tym co będzie jeżeli p=0
I ta sytuacja jest jak najbardziej prawidłowa.

Jeżeli chciałbyś przekazać więcej informacji w pierwszym zdaniu, to wystarczy użyć równoważności:
Otworzymy parasolkę wtedy i tylko wtedy, gdy będzie deszcz.
01-01-2010 15:25 
 0 na 2
rafal3006 (131 punktów)
>Przestałbyś dobierać tendencyjne przykłady. Mój z deszczem i wychodzeniem z domu ci się nie podoba? Za bardzo neutralny? Za mało absurdalny?
> A jak nie będzie padało, to możemy zrobić co chcemy. Nie ma żadnego nakazu albo zakazu.
>A moja ewentualna odpowiedź na tak postawione pytanie tworzyłaby nowe zdanie logiczne, więc przy analizie zdania pierwszego możemy hipotetyczny sobie ciąg dalszy darować.
>Wyjaśnię raz jeszcze - implikacja mówi nam o tym co się będzie działo, gdy warunek p zostanie spełniony. Nie mówi nam o tym co będzie jeżeli p=0
Mówi !
... i masz o tym w podręczniku do I klasy LO:
Cytat z:
pl.wikiboo(*)a_dla_liceum/Logika#Implikacja

"Jeśli będziesz grzeczny dostaniesz czekoladę"
Załóżmy, że zdanie to wypowiedziała mama do swojego syna. Jeśli syn był grzeczny i dostał czekoladę (1 1 =1), mama nie skłamała. Jeśli syn był niegrzeczny i nie dostał czekolady (0 0 =1), mama także nie skłamała. Jeśli syn był grzeczny, a nie dostał czekolady (1 0 =0), oznacza to, że został okłamany. Okazuje się także, że gdyby syn był niegrzeczny i także dostał czekoladę (0 1 =1), mama by nie skłamała. Dlaczego? Ponieważ, mama nie stwierdziła, co go spotka, jeśli będzie niegrzeczny. Powiedziała jedynie, co go spotka jeśli będzie grzeczny.


Zauważmy, że analiza tego zdania jest zgodna z nową teoria implikacji. Błędne jest tylko "matematyczne" uzasadnienie przypadku w którym niegrzeczne dziecko dostaje czekoladę.

Wracając do twojego przykładu ...

Pavvel do syna:
Jeśli jutro będzie padało to będziemy cały dzień w domu
P=>D
Syn:
... a jeśli nie będzie padało ?
Prawo Kubusia:
P=>D = ~P~>~D
Jeśli nie będzie padało to możemy nie być cały dzień w domu
~P~>~D
LUB
Jeśli nie będzie padało to możemy być cały dzień w domu
~P~~>D

Pieknie, czyż nie ?
... a co ty masz do dyspozycji w KRZ ?
Jedynie prawo kontrapozycji, fałszywe w impliakcji (dowód na śfinii) co tu doskonale widać.

Pavvel:
Prao kontrapozycji:
P=>D = ~D=>~P
czyli po twojemu w czasie przeszłym, bo naturalny czas przyszły to idiotyzm:

Jeśli nie byliśmy cały dzień w domu to na pewno nie padało

syn:
Tata, co ty idiota jesteś ? ... pytałem cię co będzie jeśli nie będzie padało !
pavvel (8272 punktów)

>Tata, co ty idiota jesteś ? ... pytałem cię co będzie jeśli nie będzie padało !

Za idiotę to powoli ciebie zaczynam uważać.
Bo chyba wyjaśniłem, że dodatkowe pytanie to nowe zdanie i jako takie może się różnić od pierwszego. Naucz się rachunku zdań i sprawdź sobie sam, że bzdury wypisujesz.

Lubisz czekoladę? Może być o czekoladzie:

p - jesteś grzeczny
q - dostałeś czekoladę

p=>q - jeżeli będziesz grzeczny, to dostaniesz czekoladę

kontrapozycja:
~q=>~p jeżeli nie dostaniesz czekolady, to znaczy że byłeś niegrzeczny.

Te zdania znaczą dokładnie to samo. Są sobie równoważne. Rozpisz sobie tabelkę i sprawdź. Może jak sam to zrobisz, to dotrze do ciebie, że to jednak ma sens.
Zapracuj na swoją tabliczkę czekolady.
01-01-2010 15:56 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
pavvel
>>Tata, co ty idiota jesteś ? ... pytałem cię co będzie jeśli nie będzie padało !
>Za idiotę to powoli ciebie zaczynam uważać.
>Bo chyba wyjaśniłem, że dodatkowe pytanie to nowe zdanie i jako takie może się różnić od pierwszego. Naucz się rachunku zdań i sprawdź sobie sam, że bzdury wypisujesz.
>Lubisz czekoladę? Może być o czekoladzie:
>p - jesteś grzeczny
>q - dostałeś czekoladę
>p=>q - jeżeli będziesz grzeczny, to dostaniesz czekoladę
>kontrapozycja:
>~q=>~p jeżeli nie dostaniesz czekolady, to znaczy że byłeś niegrzeczny.
>Te zdania znaczą dokładnie to samo. Są sobie równoważne. Rozpisz sobie tabelkę i sprawdź. Może jak sam to zrobisz, to dotrze do ciebie, że to jednak ma sens.
>Zapracuj na swoją tabliczkę czekolady.

Czy umisz po polaku w czasie przyszłym, który to opisuje impliakacja ?
Jeśli nie dostaniesz czekolady to będziesz niegrzeczny
... idiotyzm absolutny

Te zdania nie sa równowazne, bo prawo kontrapozycji w implikacji jest fałszywe.

Prosze, oto dowód z podpisu ...

1.6 Równanie ogólne implikacji

Na mocy definicji implikacji zachodzi:
p=>q # p~>q
bo to dwie różne tabele zero-jedynkowe
p=>q # p~>q
warunek wystarczający => między p i q # warunek konieczny ~> między p i q

Po obu stronach nierówności korzystamy z praw Kubusia i praw de'Morgana otrzymując równanie ogólne implikacji:

p=>q = ~p~>~q = ~p+q = ~(p*~q) # p~>q = ~p=>~q = p+~q = ~(~p*q)

Mamy tu dwa niezależne układy implikacyjne pomiędzy którymi nie zachodzą żadne zależności matematyczne.

Przykład implikacji prostej =>:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2
P8 jest wystarczające dla P2, zatem jest to implikacja prosta prawdziwa

Po zamianie p i q będziemy mieli do czynienia z implikacją odwrotną:
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
P2~>P8
P2 jest konieczne dla P8, zatem jest to implikacja odwrotna prawdziwa

Na mocy definicji mamy:
P8=>P2 # P2~>P8

Równanie ogólne implikacji dla tego przykładu przybierze postać:
P8=>P2 = ~P8~>~P2 = ~P8+~P2 = ~(P8*~P2) # P2~>P8 = ~P2=>~P8 = P2+~P8 = ~(~P2*P8)

Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna, zauważmy że po obu stronach nierówności gwarancje są różne.

Lewa strona:
P8=>P2 = ~(~P8*P2)
czyli:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2
Ta sama gwarancja inaczej:
Nie może się zdarzyć, że liczba jest podzielna przez 8 i nie jest podzielna przez 2
~(P8*~P2)
Gwarantowane liczby: 8,16,24 ...

Prawa strona:
P2~>P8 = ~P2=>~P8 = ~(~P2*P8)
czyli:
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to na pewno nie jest podzielna przez 8
~P2=>~P8
Ta sama gwarancja inaczej:
Nie może się zdarzyć, że liczba nie jest podzielna przez 2 i jest podzielna przez 8
~(~P2*P8)
Gwarantowane liczby: 1,3,5 ...

Prawda 3
Z powyższego równania ogólnego mamy:
P8=>P2 # ~P2=>~P8
czyli:
Prawo kontrapozycji jest poprawne w równoważności i fałszywe w implikacji
Prawa Kubusia są prawdziwe w implikacji i fałszywe w równoważności

Prawda 4
Zauważmy wyżej, że w implikacyjnych AND i OR nie zachodzi przemienność argumentów, czyli ~(P8*~P2) to zupełnie co innego niż ~(~P2*P8). Dodatkowo z poziomu operatorów AND i OR nie mamy dostępu do fenomenalnych praw Kubusia. Z tego powodu operatory implikacji prostej => i odwrotnej ~> są niezbędne w logice klasycznej.
pavvel (8272 punktów)
Przepraszam, ale czy ty na pewno się dobrze czujesz? Prawami Kubusia chcesz mi udowadniać, że implikacja i jej kontrapozycja są błędne?

Może z prawami Kubusia nie są zgodne, ale to tym gorzej dla Kubusia i jego praw.

Naucz się może klasycznego rachunku zdań. Narysuj sobie tabelkę. Wypełnij ją z głową, a przekonasz się, że kontrapozycja ma sens. A jak na bazie KRZ wykażesz mi że prawo kontrapozycji jest fałszywe, to wtedy możemy rozmawiać o jakiś alternatywach.
A na razie prośba - przestań spamować.
01-01-2010 16:53 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
pavvel
>Przepraszam, ale czy ty na pewno się dobrze czujesz? Prawami Kubusia chcesz mi udowadniać, że implikacja i jej kontrapozycja są błędne?
>Może z prawami Kubusia nie są zgodne, ale to tym gorzej dla Kubusia i jego praw.

... albo tym gorzej dla KRZ !
Prawa Kubusia działają fenomenalnie w całym naszym Wszechświecie, zarówno martwym jak i ożywionym a także w matematyce co cały czas pokazuję.

>Naucz się może klasycznego rachunku zdań. Narysuj sobie tabelkę. Wypełnij ją z głową, a przekonasz się, że kontrapozycja ma sens. A jak na bazie KRZ wykażesz mi że prawo kontrapozycji jest fałszywe, to wtedy możemy rozmawiać o jakiś alternatywach.

Oczywiście w oparciu o KRZ każdy głupi udowodni prawdziwość praw kontrapozycji w implikacji ... sęk w tym że tragiczna jest definicja implikacji w KRZ.

3.
Fatalny jest cały fundament Klasycznego Rachunku Zdań mówiący iż:
O tym czym jest zdanie wypowiedziane decyduje użyty spójnik, treść zdania jest nieistotna
...i... - koniunkcja (iloczyn logiczny)
... lub ... alternatywa (suma logiczna)
"Jeśli ...to..." - implikacja prosta
... <=> ... - równoważność
w wykropkowane miejsca może sobie wstawić cokolwiek bo treść jest nieistotna np.
Jan wszedł i padł martwy = Jan padł martwy i wszedł
Przykład implikacji prostej prawdziwej:
Jeśli pies jest różowy to krowa śpiewa w operze
Autentyczny przykład równoważności prawdziwej z matematyki.pl:
2+2=4 wtedy i tylko wtedy gdy wszyscy murzyni są czarni

... czyli witamy w świecie idiotów

Prawa Kubusia to najważniejsze prawa matematyczne w naturalnym języku mówionym udowodnione przez Kubusia (zero-jedynkowo), Wuja Zbója (równania algebry Boole'a) i Uczy (metoda nie wprost). Są wiec tak samo bezdyskusyjne jak prawa de'Morgana i nie mogą być gwałcone.

Prawa kontrapozycji są fałszywe po przyjęciu nowych definicji implikacji i praw Kubusia co udowodniłem w poście wyżej.

Klasyczny Rachunek Zdań kontra Nowa Teoria Implikacji:
W KRZ mamy niezliczoną ilość paradoksów, w nowej teorii implikacji nie ma ani jednego paradoksu.
KRZ jest totalnie sprzeczna z naturalnym rozumieniem wynikania w implikacji - cytaty z Wikipedii wyżej.
Nowa teoria implikacji jest totalnie zgodna z naturalnym rozumieniem wynikania.
pavvel (8272 punktów)

>Jan wszedł i padł martwy = Jan padł martwy i wszedł
Używasz błędnie spójnika i.
W tym konkretnym przypadku powinno być:
Jan wszedł, potem padł martwy. Problem rozwiązany?

>Przykład implikacji prostej prawdziwej:
>Jeśli pies jest różowy to krowa śpiewa w operze

A możesz powyższe zdanie zanalizować za pomocą swojej teorii?

>Autentyczny przykład równoważności prawdziwej z matematyki.pl:
>2+2=4 wtedy i tylko wtedy gdy wszyscy murzyni są czarni

I to też.

>... czyli witamy w świecie idiotów

Ciągle zapraszasz, ale dziękuję - nie skorzystam

> nie mogą być gwałcone.

Czy ty nie potrafisz inaczej? Wszystko ci się z gwałtami lub sado-masochizmem kojarzy?

>KRZ jest totalnie sprzeczna z naturalnym rozumieniem wynikania w implikacji - cytaty z Wikipedii wyżej.
Już ci mówiłem, że to że ktoś jeszcze ma podobne zdanie jak ty o niczym nie świadczy. Powinieneś sam rozumieć bezsens takiego argumentu.

>Nowa teoria implikacji jest totalnie zgodna z naturalnym rozumieniem wynikania.
Jeżeli dla ciebie jest naturalna to ją sobie używaj. Dla mnie zupełnie naturalny jest klasyczny rachunek zdań i skoro nie udało ci się wykazać, że jest wewnętrznie sprzeczny, to spróbuj się pogodzić z faktem, że przy nim zostanę.
01-01-2010 17:46 
 0 na 2
rafal3006 (131 punktów)
pavvel
>>Jan wszedł i padł martwy = Jan padł martwy i wszedł
>Używasz błędnie spójnika i.
>W tym konkretnym przypadku powinno być:
>Jan wszedł, potem padł martwy. Problem rozwiązany?

Nie jest rozwiązany bo w KRZ treść jest nieistotna (patrz wyżej), zatem w KRZ powyższe równość zachodzi. Oczywiście w normalnej logice mamy tu następstwo czasowe jak słusznie zauważyłeś czyli użyty tu spójnik "i" ma znaczenie "po czym" ale to treść jest w tym przypadku istotna co burzy cały fundament w tym zakresie.
Treść bez znaczenia jest tu:
Jutro pójdę do kina i do teatru = jutro pójdę do teatru i do kina
... jest mi wszystko jedno gdzie pójdę najpierw.

>>Przykład implikacji prostej prawdziwej:
>>Jeśli pies jest różowy to krowa śpiewa w operze
>A możesz powyższe zdanie zanalizować za pomocą swojej teorii?

Bez problemu, algebra Kubusia jest tu genialna

Jeśli pies jest różowy to krowa śpiewa w operze
PR=>KS =0 !!!
Różowy pies nie jest warunkiem wystarczającym aby krowa śpiewała w operze, zatem jest to implikacja prosta fałszywa

Różowy pies nie jest też warunkiem koniecznym na to aby krowa śpiewała w operze, zatem implikacja odwrotna jest tu również fałszywa.
PR~>KS =0 !!!

Zauważmy, że na mocy nowych definicji implikacji wszelkie zdania "Jeśli...to..." w których p jest bez związku z q są FASZYWE. Witamy w świecie normalnych czyli algebra Kubusia jest w 100% zgodna z naturalnym rozumieniem wynikania.

>>Autentyczny przykład równoważności prawdziwej z matematyki.pl:
>>2+2=4 wtedy i tylko wtedy gdy wszyscy murzyni są czarni
>I to też.

Tu też algebra Kubusia jest absolutnie genialna ...

W nowej teorii implikacji mamy taką definicję równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
gdzie prawa strona to warunki wystarczające, to nie są implikacje !!! - dowód niżej.

Mamy zatem składowe warunki wystarczające dla naszego przykładu:
Jeśli 2+2=4 to wszyscy murzyni są czarni
(2+2=4) => WMC =0
2+2=4 nie jest warunkiem wystarczającym na to aby wszyscy murzyni byli czarni, zatem warunek wystarczający tu nie zachodzi

Oczywiście na mocy definicji równoważności w algebrze Kubusia mamy:
(2+2=4)<=>WMC = [(2+2=4)=>WMC)]*(.....) = 0*x = 0
Ta równoważność jest fałszywa !!!

Niezwykły dowód ....

W nowej teorii implikacji mamy:

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
Prawo kontrapozycji poprawne w równoważności:
~p=>~q = q=>p
stąd definicja równoważna:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)

Z prawej strony mamy do czynienia z warunkami wystraczającymi, to nie są implikacje !
Dowód:
Matematycznie:
p=>q # q=>p
zatem jeśli p=>q=1 to q=>p=0 albo odwrotnie.
stąd:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p) = 1*0 =0
Równoważność nie może być iloczynem dwóch implikacji p=>q i q=>p bo takowe są niemożliwe do zaistnienia.
CND

Przykład:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
P8 jest warunkiem wystarczającym dla P2, zatem implikacja prosta prawdziwa

Implikacja prosta odwrotna do powyższej:
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to jest podzielna przez 8
P2=>P8 =0 bo 2,4,6...
P2 nie jest warunkiem wystarczającym dla P8 zatem implikacja prosta fałszywa

Podstawiając to do definicji równoważności mamy:
P8<=>P2 = (P8=>P2)*(P2=>P8) = 1*0 =0

Nic co jest implikacją nie ma prawa być równoważnością albo odwrotnie - dowód w podpisie.

Czy wszyscy już widzą klęską Klasycznego Rachunku Zdań i tryumf Nowej Teorii implikacji ?
01-01-2010 18:59 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>Jeśli pies jest różowy to krowa śpiewa w operze
PR=>KS =0 !!!
>Różowy pies nie jest warunkiem wystarczającym aby krowa śpiewała w operze, zatem jest to implikacja prosta fałszywa

I to ma być sensowna wypowiedź?
A gdzie analiza każdego przypadku z osobna?
Ty oceniasz to zdanie nie z punktu widzenia logiki matematycznej, a jedynie z poziomu swojego widzimisię.

>Czy wszyscy już widzą klęską Klasycznego Rachunku Zdań i tryumf Nowej Teorii implikacji ?
>

Już ci mówiłem, że od krzyczenia jak rzekomo fajne są twoje teorie sensu one nie nabiorą.
Na razie pokazałeś tylko, że lubisz się różowymi psami zajmować.
A jak przechodzi się do konkretów, to w prostej kontrapozycji błędy nieistniejące widzisz.

Jedyne czego mogę ci pogratulować, to dobre samopoczucie.
Widać że cię nie opuszcza.

Próbowałem rozmawiać, ale udowodniłeś mi, że to nie ma najmniejszego sensu.
Gdyby istniał guzik uwaga troll, w tym momencie bym z niego skorzystał.
A że go nie ma, to jedyne co mogę zrobić, to przestać cię dokarmiać ustawiając ignora. Pisz sobie sam ze sobą, albo idź głosić swoją religię na innych forach.
Z mojej strony koniec.
01-01-2010 19:30 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Pavvel
>>Jeśli pies jest różowy to krowa śpiewa w operze
>PR=>KS =0 !!!
>>Różowy pies nie jest warunkiem wystarczającym aby krowa śpiewała w operze, zatem jest to implikacja prosta fałszywa
>I to ma być sensowna wypowiedź?
>A gdzie analiza każdego przypadku z osobna?
>Ty oceniasz to zdanie nie z punktu widzenia logiki matematycznej, a jedynie z poziomu swojego widzimisię.

Bzdura, oceniam zdanie z punktu widzenia logiki matematycznej, zgodnie z nową teorią implikacji i nowymi definicjami implikacji prostej => i odwrotnej ~>.

W nowej teorii implikacji fałszu się nie analizuje tylko wyrzuca się do kosza z napisem "śmieci", bowiem z fałszu w poprawnej matematyce niemożliwe jest wyprodukowanie prawdy.

To co zrobiłem to jest właśnie analiza matematyczna zdania przez definicję zero-jedynkowa implikacji !!!

Zdanie wypowiedziane:
Jeśli pies jest różowy to krowa śpiewa w operze
PR=>KS =0 !!!
1 1 =0
Różowy pies nie jest warunkiem wystarczającym aby krowa śpiewała w operze, zatem jest to implikacja prosta fałszywa

W definicji implikacji nie ma takiej sekwencji 1 1 =0, zatem na mocy definicji implikacji to zdanie jest fałszywe. Dalsza analiza przez tą definicję jest oczywiście bez sensu, bo rozstrzygnięcie o fałszu jest w pierwszej linii.

CND

>>Czy wszyscy już widzą klęską Klasycznego Rachunku Zdań i tryumf Nowej Teorii implikacji ?
>>
>Już ci mówiłem, że od krzyczenia jak rzekomo fajne są twoje teorie sensu one nie nabiorą.
>Na razie pokazałeś tylko, że lubisz się różowymi psami zajmować.
>A jak przechodzi się do konkretów, to w prostej kontrapozycji błędy nieistniejące widzisz.
>Jedyne czego mogę ci pogratulować, to dobre samopoczucie.
>Widać że cię nie opuszcza.

Przecież napisałem ci wyżej że w KRZ prawo kontrapozycji jest w implikacji prawdziwe. W nowej teorii implikacji prawo kontrapozycji jest w implikacji FAŁSZYWE.
Sęk leży w fatalnej definicji implikacji materialnej która z założenia uniemożliwia stosowanie praw Kubusia. Prawa Kubusia nie są matematykom obce (patrz Uczy na ateiście.pl), co niektórzy je znają tylko nie mają pojęcia jak je stosować w praktyce.

Prawa Kubusia są poprawne także w Klasycznym Rachunku Zdań !!!

Sęk w tym, że mówią one o możliwości zamiany implikacji prostej => na równoważną implikację odwrotną ~>.

Oczywiście wszyscy matematycy bez wyjątku akceptują fakt iż:
p=>q # p~>q
czyli implikacja prosta to fundamentalnie co innego niż implikacja odwrotna na mocy definicji zero-jedynkowych.

Prawa Kubusia są poprawne także w KRZ i działają w całym obszarze algebry Boole'a zatem w KRZ zachodzi równanie ogólne implikacji:

p=>q = ~p~>~q = ~p+q = ~(p*~q) # p~>q = ~p=>~q = p+~q = ~(~p*q)

Powyższe równanie jest prawdziwe także w KRZ, zapytaj dowolnego dobrego matematyka

Sęk w tym, że KRZ nie ma pojęcia jak poprawnie interpretować symbole => i ~> oraz super sęk w tym, że prawa Kubusia wymuszają równe prawa implikacji prostej => i odwrotnej ~> ... a to rozwala absolutnie całą dzisiejszą logikę w zakresie implikacji ... bo żadna z dzisiejszych logik nie akceptuje równych praw => i ~>.

CND
placownik (17853 punktów)

>Witam starego znajomego (śfinia) placownika.

   Nie chciałbym, abyś mnie źle zrozumiał, ale... Nie zamierzam wypierać się autorstwa dziewięciu wpisów na śfinskim forum, ale czy to naprawdę znaczy, że jestem starym znajomym wszystkich tam piszących?

   Ale do rzeczy.

   Pozostańmy na poziomie definicji wikipedialnych. Cóż to więc jest implikacja materialna, jak ostrzega Wiki - często mylona z wynikaniem czyli implikacją logiczną? Ano, jest to rodzaj zdania logicznego, czyli wypowiedzi, która stwierdza określony stan rzeczy. Czytamy dalej w Wiki, że implikacja materialna jest połączeniem dwóch zdań logicznych (czyli wypowiedzi stwierdzających określony stan rzeczy).

   I tu wróćmy do Twojego przykładu. Będzie padał deszcz. Czy to jest zdanie logiczne? Czy stwierdza ono określony stan rzeczy? Nie. Nie stwierdza. W ślad za tym temu zdaniu nie można przypisać wartości logicznej. To cecha wspólna wszystkich zdań traktujących o przyszłości. Ale nie tylko takich. Wartości logicznej nie można przypisać również wielu zdaniom traktującym o przeszłości. Na przykład zdaniu: Mieszko I w chwili narodzin był młodzieńcem o wzroście 60 cm. Na tym nie koniec. Wartości logicznej pozbawione są również tzw. zdania paradoksalne. Na przykład zdanie: Mąż ostatniej I sekretarz KC PZPR miał na imię Józek.

>... życzę powodzenia w zaklinaniu deszczu.

   A ja, niezależnie od tego, co napisałem powyżej, odróżniania zdań od ich treści oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
01-01-2010 18:24 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
placownik
>   Pozostańmy na poziomie definicji wikipedialnych. Cóż to więc jest implikacja materialna, jak ostrzega Wiki - często mylona z wynikaniem czyli implikacją logiczną? Ano, jest to rodzaj zdania logicznego, czyli wypowiedzi, która stwierdza określony stan rzeczy. Czytamy dalej w Wiki, że implikacja materialna jest połączeniem dwóch zdań logicznych (czyli wypowiedzi stwierdzających określony stan rzeczy).

... ano właśnie sęk jest w fundamencie. Fundamentem KRZ jest definicja impliakcji materialnej, natomiast fundamentem nowej teorii implikacji są fundamentalnie inne definicje implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus prawa Kubusia.
Oczywiście bezsensowne jest zwalczanie jednych definicji innymi definicjami, także dyskusja dwojga ludzi którzy patrzą na to samo poprzez pryzmat fundamentalnie innych definicji jest bez sensu.

Argumentem przeciw KRZ jest totalny brak "jedności" z naturalną logiką człowieka, miliony różnych paradoksów generowanych przez chory fundament.

Argument za nową teoria impliakcji jest jeden, ale za to jaki !

Nowa teoria impliakcji = naturalne rozumienie impliakcji w języku człowieka

... niezależne od używanego języka !!!

P.S.
Również wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem ...
placownik (17853 punktów)

>Argumentem przeciw KRZ jest totalny brak "jedności" z naturalną logiką człowieka,

   A cóż to jest ta logika naturalna?

>Nowa teoria impliakcji = naturalne rozumienie impliakcji w języku człowieka

   Nie pytam, co to jest naturalne rozumienie. Zapytam za to, czy przez język człowieka rozumiesz język naturalny (mowę)?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
01-01-2010 20:00 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
pracownik
>>Argumentem przeciw KRZ jest totalny brak "jedności" z naturalną logiką człowieka,
>   A cóż to jest ta logika naturalna?
>>Nowa teoria impliakcji = naturalne rozumienie impliakcji w języku człowieka
>   Nie pytam, co to jest naturalne rozumienie. Zapytam za to, czy przez język człowieka rozumiesz język naturalny (mowę)?

Logika naturalna to logika 5-cio letniego dziecka w przedszkolu ... naturalne rozumienie implikacji również !!!

Udajmy się zatem do przedszkola, aby upewnić się czy dzieciaki znają algebrę Kubusia. Zadaniem dzieci będzie określenie które z wypowiedzianych zdań jest prawdziwe a które fałszywe. Zdania oczywiście będą tendencyjne, bo wymawia je Kubuś. Na początek Kubuś postanowił sprawdzić jak reagują dzieci na implikację odwrotną. Poprosił je, aby przy określaniu czy zdanie jest prawdziwe/fałszywe brały pod uwagę wyłącznie psy zdrowe, z czterema łapami.

Kubuś:
A1:
Jeśli zwierzę ma cztery łapy to może być psem
4L~>P = 1 - zdanie prawdziwe bo pies, tu żaden przedszkolak nie miał wątpliwości.
1 1 =1
Implikacja odwrotna prawdziwa bo cztery łapy są konieczne dla psa
LUB
A2:
Jeśli zwierzę ma cztery łapy to może nie być psem
4L~~>~P = 1 - zdanie prawdziwe bo słoń, koń, kot, lis, hipopotam .... przekrzykiwały się dzieci
1 0 =1

Kubuś:
... a jeśli zwierzę nie ma czterech łap ?
Prawo Kubusia:
4L~>P = ~4L=>~P

Dzieciaki:
A3:
Jeśli zwierzę nie ma czterech łap to na pewno nie jest psem
~4L=>~P =1 - zdanie oczywiście prawdziwe
0 0 =1
Kubuś:
A4:
Jeśli zwierzę nie ma czterech łap to na pewno jest psem
~4L=>P = 0 - kłamstwo, fałsz, bo każdy pies ma cztery łapy ... zgodnym chórem krzyknęły dzieci
0 1 =0
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
4L=1, ~4L=0
P=1, ~P=0

Hmm ... pomyślał Kubuś, dzieciaki doskonale znają matematyczną wersję implikacji odwrotnej, aby upewnić się czy to prawda, zaczął wypowiadać powyższe zdania w sposób losowy.

Dzieci ani razu nie popełniły błędu !
placownik (17853 punktów)

   Spróbuj dać Kubusiowi coś do poczytania o logikach modalnych.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
04-01-2010 23:35 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
>   Spróbuj dać Kubusiowi coś do poczytania o logikach modalnych.
>   Pozdrawiam

O tym badziewiu (punkt B niżej) ? ... raczej odwrotnie, to Kubuś może podzrucić coś ciekawego racjonalistom

Bardzo proszę, od Kubusia dla szanownego Placownika ...

Aktualne, znane człowiekowi definicje implikacji mają zero wspólnego z implikacją występującą w naturalnym języku mówionym człowieka.
A.
Implikacja materialna:
www.zgapa.pl/zgapedia/Implikacja.html
Implikacja (inaczej wynikanie) to spójnik łączący dwa zdania P (poprzednik implikacji) i Q (następnik implikacji) mówiący, że "z P wynika Q". Jest to najbardziej kontrowersyjny ze spójników logicznych. W logice klasycznej przyjmuje się implikację materialną: "z P wynika Q" jest prawdziwe, jeśli Q jest prawdziwe lub P jest fałszywe. Jest to interpretacja wygodna ale całkowicie niezgodna z intuicyjnym rozumieniem "wynikania". W szczególności całkowicie nie do zaakceptowania dla intuicjonistów jest twierdzenie logiki klasycznej, które orzeka, że "z fałszu wynika cokolwiek".
B.
Implikacja ścisła:
pl.wikipedia.org/wiki/Logika_modalna
Intencją Lewisa było stworzenie takiej logiki, która lepiej niż implikacja materialna w klasycznym rachunku zdań oddawałaby implikację występującą w języku naturalnym. Lewis nie uświadamiał sobie jeszcze w pełni różnicy między wynikaniem a implikacją ścisłą, współcześnie jednak logiki Lewisa interpretuje się powszechnie jako logiki zdań modalnych, na których gruncie właśnie implikację ścisłą zdefiniować można następująco ...

Implikacja występująca w naturalnym języku mówionym to absolutny banał po przyjęciu prawidłowych definicji implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus praw Kubusia

Przyjęcie nowych definicji implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus praw Kubusia to pogrom starej logiki w zakresie implikacji (Klasycznego Rachunku Zdań). Wszystko jest nie tak, wszystko trzeba wywrócić do góry nogami, aby świat był normalny.

c.d na śfinii
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138

Pozdrawiam,
Kubuś
09-01-2010 09:01 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Fajne cytaty związane z Nową Teorią Implikacji ...

racjonalista.pl
www.racjon(*)m.php/s,281978/z,0/d,6#w286123

pavvel
>>Do moderatorów:
>>Wątek ten założony jest przez klasycznego trolla.
>>Służy nie dyskusji, a tylko zarzucaniu czytelników dużymi ilościami spamu, kopiowanemu większości z materiałów zamieszczonych na sfinia.pl.
>>Autor wątku zamieszcza po kilka czy nawet kilkanaście razy te same treści i nawet nie próbuje wchodzić w racjonalną dyskusję.
>>W związku z tym proszę o zamknięcie tego wątku i przeniesienie do działu bazgroły, gdyż z nauką on ma tyle wspólnego co kreacjonizm.

Almanzor
>Zauważ, że chociaż teoria Autora jest wypełniona treścią jak mało który tu tekst, to dla rewelacji wprowadzającej przełom w matematyce, za co uważam obalenia przez Autora twierdzenia Gödla, wystarczyło proste żołnierskie Jego zdanie.

forum.wiara.pl
www.forum.wiara.pl/viewtopic.php?p=487579#p487579

Highway
Sorry.Chciałem raczej powiedzieć ,że masz rację, a źle zrozumiałem post, teraz jednak ta teoria wydaję się oczywistością przyobleczoną w naukowy, metodologiczno-formalny język.

Z prywatnej poczty Kubusia

Odpowiedź matematyka na "Wigilijne marzenie Kubusia" (pierwszy post tego tematu)

Subject: Re: Nowa teoria implikacji

Dziękuje za ciekawego maila.
Implikacja do chyba jeden ze słabszych punktów w logice matematycznej,
trochę o tym pisał w swojej monografi Mostowski w BM'ce (że inaczej
powinno się czytać p => q, itd. ale z przyczyn praktycznych przyjęło się
"to"). Podobnym punktem jest zasada wyłączonego środka, która daje dowody
niekonstruktywne (ale to i tak lepiej niż pewnik wyboru - który daje nie
tylko dowody niekonstrukcyjne ale też i absurdalna = paradoksalny rozkład
kuli).

Jak znajdę czas poczytam o tym.
25-12-2009 16:05 
 Ocena 2 na 2
modus (16 punktów)
Prawo Kubusia:
W=>Z = ~W~>~Z


No przecież, że tak! Jeżeli wierze, to zostanę zbawiony, zatem jeżeli nie wierzę, to nie zostanę zbawiony! Jeżeli utopię się w Pacyfiku, to umrę, zatem jeżeli nie utopię się w Pacyfiku, to nie umrę! Jeżeli zaliczę test na piątkę, to zaliczę test, zatem jeżeli nie zaliczę testu na piątkę, to nie zaliczę testu! Jeżeli nieprawda, że pod moim łóżkiem jest zwierzę, to nieprawda, że pod moim łóżkiem jest nosorożec, zatem jeżeli pod moim łóżkiem jest zwierzę, to pod moim łóżkiem jest nosorożec!

Masz Pan jeszcze jakieś równie doniosłe "prawa" na podorędziu?


25-12-2009 17:05 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
> Prawo Kubusia:
>W=>Z = ~W~>~Z
No przecież, że tak! Jeżeli wierze, to zostanę zbawiony, zatem jeżeli nie wierzę, to nie zostanę zbawiony!
>Masz Pan jeszcze jakieś równie doniosłe "prawa" na podorędziu?
>

Właśnie w tym sęk że kompletnie nie znasz nowej teorii implikacji.

Czy widzisz wyżej matematyczną tozsamość?

Z atematyka się nie dyskutuje

Oba zdania znaczą dokładnie to samo, wierzący mają 100% niebo a z niewierzącymi Chrystus może sobie zrobić co mu sie podoba ...
25-12-2009 17:10 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>wierzący mają 100% niebo a z niewierzącymi Chrystus może sobie zrobić co mu sie podoba ...

A jeśli Chrystusa zamienić tu na biskupa, to mamy czystą logikę inkwizycji.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 17:27 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
>>wierzący mają 100% niebo a z niewierzącymi Chrystus może sobie zrobić co mu sie podoba ...
>A jeśli Chrystusa zamienić tu na biskupa, to mamy czystą logikę inkwizycji.
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

>

To było w średniowieczu ..
modus (16 punktów)
Czy widzisz wyżej matematyczną tozsamość?

No przecież, że tak! Jeżeli utopię się w Pacyfiku, to umrę - czyli jeżeli nie utopię się w Pacyfiku, to nie umrę! Jeżeli zaliczę test na piątkę, to zaliczę test - czyli jeżeli nie zaliczę testu na piątkę, to nie zaliczę testu! Jeżeli nieprawda, że pod moim łóżkiem jest zwierzę, to nieprawda, że pod moim łóżkiem jest nosorożec - czyli jeżeli pod moim łóżkiem jest zwierzę, to pod moim łóżkiem jest nosorożec!

Pan należy do "świata idiotów" - bez dwóch zdań.
25-12-2009 17:35 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
> Czy widzisz wyżej matematyczną tozsamość?No przecież, że tak! Jeżeli utopię się w Pacyfiku, to umrę - czyli jeżeli nie utopię się w Pacyfiku, to nie umrę! Jeżeli zaliczę test na piątkę, to zaliczę test - czyli jeżeli nie zaliczę testu na piątkę, to nie zaliczę testu! Jeżeli nieprawda, że pod moim łóżkiem jest zwierzę, to nieprawda, że pod moim łóżkiem jest nosorożec - czyli jeżeli pod moim łóżkiem jest zwierzę, to pod moim łóżkiem jest nosorożec!
>Pan należy do "świata idiotów" - bez dwóch zdań.

Swoimi "implikacjami" operujesz w świecie idiotów ... to nie jest jezyk normalnych ludzi
25-12-2009 17:56 
 Ocena 2 na 2
modus (16 punktów)
Swoimi "implikacjami" operujesz w świecie idiotów

Operuję nimi zgodnie z Pańskim "prawem Kubusia", w świetle którego zdanie "jeżeli utopię się w Pacyfiku, to umrę" jest logicznie "równoważne" ze zdaniem "jeżeli nie utopię się w Pacyfiku, to nie umrę".

Otóż nie ulega wątpliwości, że owo "prawo" wraz z jego twórcą przynależą bez reszty do "świata idiotów".
10-01-2010 19:17 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Są na świecie rzeczy o których matematykom się nie śniło
Kubuś

Cytat z:
www.racjon(*)orum.php/s,281978/i,91#w282147

Modus:
> Czy widzisz wyżej matematyczną tożsamość?
No przecież, że tak! Jeżeli utopię się w Pacyfiku, to umrę - czyli jeżeli nie utopię się w Pacyfiku, to nie umrę! Jeżeli zaliczę test na piątkę, to zaliczę test - czyli jeżeli nie zaliczę testu na piątkę, to nie zaliczę testu! Jeżeli nieprawda, że pod moim łóżkiem jest zwierzę, to nieprawda, że pod moim łóżkiem jest nosorożec - czyli jeżeli pod moim łóżkiem jest zwierzę, to pod moim łóżkiem jest nosorożec!
>Pan należy do "świata idiotów" - bez dwóch zdań.

Logika którą Pan zaprezentował wyżej to żałosny przykład jakiejś "logiki", na pewno nie logiki Kubusia. Na Pana przykładach pokażę, jak piękna i genialna jest Nowa Teoria Implikacji ... przez Boga wymyślona oczywiście

Matematyka NTI (Nowa Teoria Implikacji) w zakresie implikacji jest banalna !

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p+q
Jeśli zajdzie p to "musi" => zajść q
p musi być warunkiem wystarczającym dla q
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" ze spełnionym warunkiem wystarczającym

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = p+~q
Jeśli zajdzie p to "może" ~> zajść q
p musi być warunkiem koniecznym dla q
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" ze spełnionym warunkiem koniecznym

Spójniki zdaniowe
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" między p i q ze spełnionym warunkiem wystarczającym
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" między p i q ze spełnionym warunkiem koniecznym
~~> - naturalny spójnik "może", wystarczy jedna prawda, nie jest to implikacja odwrotna zatem warunek konieczny tu nie zachodzi

Prawa Kubusia to dokładny odpowiednik praw de'Morgana:
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany operatora => na ~>
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany operatora ~> na =>

Zdanie wypowiedziane A:
A.
Jeśli utopie się w Pacyfiku to na pewno => umrę
UT=>UM=1
1 1 =1
Utopienie się jest warunkiem wystarczającym abym nie żył, zatem jest to warunek wystarczający prawdziwy. Identyczny warunek wystarczający występuje zarówno w implikacji prostej => jak i równoważności. Dla rozstrzygnięcia czym jest wypowiedziane zdanie konieczna jest dalsza analiza zdania.
stąd na podstawie definicji warunku wystarczającego:
Jeśli utopię się w Pacyfiku to na pewno => nie umrę
UT=>~UM=0 - oczywisty fałsz
1 0 =0
Załóżmy na początek, że wypowiedziane zdanie jest równoważnością.
Definicja:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
Jeśli to równoważność to musimy udowodnić iż:
~p=>~q=1
czyli:
Jeśli nie utopie się w Pacyfiku to na pewno => nie umrę
~UT=>~UM =0
0 0 =0 - równoważność wykluczona !
Oczywiście nie utopienie się w Pacyfiku nie jest warunkiem wystarczającym, abym nie umarł, zatem warunek wystarczający fałszywy (każdy musi umrzeć).

Rozstrzygnięcie 1:
Zdanie A na pewno nie jest równoważnością

Załóżmy teraz, że wypowiedziane zdanie A jest implikacją, czyli muszą być spełnione prawa Kubusia.
... a jeśli się nie utopie w Pacyfiku ?
Prawo Kubusia:
UT=>UM = ~UT~>~UM
czyli:
Jeśli się nie utopię w Pacyfiku to mogę ~> nie umrzeć
~UT~>~UM =0 - bo każdy musi umrzeć
0 0 =0
STOP:
Zdanie analizowane nie jest też implikacją, bo w definicji implikacji nie ma sekwencji 0 0 =0

Rozstrzygnięcie końcowe:
Analizowane zdanie nie jest ani równoważnością ani też implikacją bowiem nie spełnia tabel zero-jedynkowych odpowiednich definicji.
Czym jest analizowane zdanie ?
To po prostu stwierdzenie faktu nieodwracalnego iż "jeśli się utopię to umrę".

Zdanie wypowiedziane B:
B.
Jeśli zaliczę test na piątkę to zaliczę test
T5=>ZT=1
1 1 =1
Zaliczenie testu na piątkę jest warunkiem wystarczającym dla zaliczenia testu, zatem implikacja prosta prawdziwa
stąd:
Jeśli zaliczę test na piątkę to na pewno => nie zaliczę testu
T5=>~ZT=0
1 0 =0
... a jeśli nie zaliczę testu na piątkę ?
Prawo Kubusia:
T5=>ZT = ~T5~>~ZT
czyli:
Jeśli nie zaliczę testu na piątkę to mogę ~> nie zaliczyć testu
~T5~>~ZT =1 bo mogę dostać 2
0 0 =1
LUB
Jeśli nie zaliczę testu na piątkę to mogę ~~> zaliczyć test
~T5~~>ZT=1 dla ocen 3,4.
0 1 =1
Doskonale widać tabele zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
T5=1, ~T5=0
ZT=1, ~ZT=0

Zdanie wypowiedziane C:
Jeżeli nieprawda, że pod moim łóżkiem jest zwierzę, to nieprawda, że pod moim łóżkiem jest nosorożec - czyli jeżeli pod moim łóżkiem jest zwierzę, to pod moim łóżkiem jest nosorożec!

czyli:
C.
Jeśli pod moim łóżkiem nie ma zwierzaka to na pewno => nie ma tam nosorożca
~Z=>~N =1
1 1 =1
Brak zwierzaka pod łóżkiem jest warunkiem wystarczającym, aby nie było tam nosorożca, zatem implikacja prosta prawdziwa.
stąd na podstawie definicji operatora =>:
Jeśli pod moim łóżkiem nie ma zwierzaka to na pewno => jest tam nosorożec
~Z=>N =0
1 0 =0
... a jeśli pod moim łóżkiem jest zwierzak ?
Prawo Kubusia:
~Z=>~N = Z~>N
czyli:
Jeśli pod moim łóżkiem jest zwierzak to może ~> nim być nosorożec
Z~>N =1 dla nosorożca
0 0 =1
LUB
Jeśli pod moim łóżkiem jest zwierzak to może ~~> nim nie być nosorożec
Z~~>~N=1 dla psa, słonia, kury ....
0 1 =1
Doskonale widać tabele zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym C czyli:
~Z=1, Z=0
~N=1, N=0

Czy wszyscy już widzą genialność i prostotę Nowej Teorii Implikacji, przez Boga stworzoną ?
... a tylko odkrytą przez ludzi z pomocą Kubusia kosmity, wysłannika obcej cywilizacji, który urodził się na świnii zaledwie cztery lata temu.

Implikacja to problem na poziomie 5-cio letniego dziecka w przedszkolu, naturalnego eksperta w tej dziedzinie. Od strony matematycznej implikacja to problem na poziomie I klasy LO, absolutnie nic więcej

Ciekawe czy i kiedy matematycy załapią ten absolutny banał zwany IMPLIKACJĄ ?

Link do Nowej Teorii Implikacji:
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138
10-01-2010 19:20 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Życzę przyjemnej lektury i ciekawych przemyśleń nad powyższym postem.
Kubuś
12-01-2010 04:22 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Cytat z:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,283300#w285510

Pavvel na temat Rafala3006:
Witam. Nie widzisz Zbyszku, że to troll ?
Miłujący o czym by nie mówił, wszędzie Biblię wciskał.
Religią rafała3006 jest algebra Kubusia.
Tylko o niej pisze. Wszystko mu się z nią kojarzy.
Uważa za błędne wszystko co jest z algebrą Kubusia niezgodne.
To taka podobna choroba jak u Miłującego, tylko że objawy rafała3006 są dalej posunięte i bardziej widoczne.
Zastanawiam się jak długo następca Miłującego będzie miał prawo każdy wątek zaśmiecać promowaniem swojej religii.
Jeżeli porównywać, to już wolałem Miłującego.
Pozdrawiam

Komentarz Rafala3006
Ciekawe wnioski Pavvela:
Religią "miłującego prawdę" (prawdopodobnie świadek Jehowy) jest Biblia
Religią Rafała3006 jest algebra Kubusia

Z dwojga złego Pavvel woli świadka Jehowy ?
Ciekawe dlaczego, przecież Biblii nie da się obalić bo to nie jest matematyka, to tylko i wyłącznie wiara, absolutnie nic więcej.
Algebra Kubusia to matematyka ścisła, jeśli jest tu błąd to obalenie całej algebry powinno być trywialne, szczególnie dlatego iż jest to matematyka na poziomie I klasy LO, absolutnie nic więcej.

Odpowiedź moderatora Zbyszka Bryłowskiego

Uważa za błędne wszystko co jest z algebrą Kubusia niezgodne.

A wiesz - myślałem dzisiaj w nocy o Tobie. Około trzeciej obudził mnie kot, który chciał wyjść na zewnątrz. Szturchnąłem żonę, by go wypuściła. Później ona jak zwykle słodko zasnęła a ja myślałem o tym i o owym. Zauważyłem, że wypoczęty umysł działa dużo sprawniej, w głowie rodzą się wciąż nowe pomysły. Między innymi myślałem o tym, by napisać do Ciebie/odpowiedzieć na Twój post z innego wątku, w którym zarzuciłeś rafałowi3006 trollowanie.
Matematyka jest nauką ścisłą bez wątpienia. Jedno wynika z drugiego, stanowi logiczny ciąg.
Miałem co prawda logikę w szkole średniej, być może było również coś na studiach(nie pamiętam), ale było to dawno.
Na forum piszą osoby, które posiadają odpowiednią wiedzę i powinny bez problemu wykazać rafałowi3006, że jego teoria to kompletna bzdura.
Czy to takie trudne?
Potrafisz to uczynić?
Chciałbym po prostu by wskazano miejsce w teorii rafała3006 gdzie tkwi błąd, chętnie zapoznam się z logicznym uzasadnieniem i wówczas przestanę mieć jakiekolwiek wątpliwości.
A stwierdzenie, że ktoś jest trollem bo pisze coś, czego nie rozumiem, uważam za dość słaby argument.
Nie znam co prawda dobrze historii nauki, ale śmiem przypuszczać, że wielokrotnie początkowo zdawałoby się fantastyczne teorie okazywały się być w istocie epokowymi odkryciami.
Czy można zatem odrzucać a priori jakąkolwiek teorię? Czy to racjonalne?
Pozdrawiam - Zbyszek

Link do Nowej Teorii Implikacji:
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138
16-01-2010 11:00 
 Ocena 2 na 2
rafal3006 (131 punktów)
Są na świecie rzeczy o których matematykom się nie śniło
Kubuś

Wizytówka Nowej Teorii Implikacji
Link do całości:
www.sfinia(*)ii-implikacji,4825.html#103691

Autor: Kubuś - wirtualny Internetowy Miś

Tego się Kubuś nie spodziewał ...

Cytat z:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,283300#w285510

Moderator racjonalisty.pl Zbyszek Bryłowski napisał w obronie Kubusia:

Na forum piszą osoby, które posiadają odpowiednią wiedzę i powinny bez problemu wykazać rafałowi3006, że jego teoria to kompletna bzdura.
Czy to takie trudne?
Potrafisz to uczynić?
Chciałbym po prostu by wskazano miejsce w teorii rafała3006 gdzie tkwi błąd, chętnie zapoznam się z logicznym uzasadnieniem i wówczas przestanę mieć jakiekolwiek wątpliwości.
A stwierdzenie, że ktoś jest trollem bo pisze coś, czego nie rozumiem, uważam za dość słaby argument.
Nie znam co prawda dobrze historii nauki, ale śmiem przypuszczać, że wielokrotnie początkowo zdawałoby się fantastyczne teorie okazywały się być w istocie epokowymi odkryciami.


Rafal3006:
Nie trzeba daleko szukać ... Kopernik.

Jakie korzyści materialne osiągnął ktokolwiek z odkrycia Kopernika ?
Odpowiedź:
Żadnych

Jakie korzyści materialne osiągnie ktokolwiek po przyjęciu Nowej Teorii Implikacji ?
Odpowiedź:
Żadnych, bowiem definicje implikacji to bezsens w świecie techniki ze względu na "rzucanie monetą" w każdej połówce zarówno definicji implikacji prostej => jak i definicji implikacji odwrotnej ~>. NTI to oczywista rewolucja w matematyce (logice), to sprowadzenie problemu implikacji tam gdzie jego właściwe miejsce, czyli do poziomu 5-cio letniego dziecka, naturalnego eksperta w tej dziedzinie. Matematycznie to problem na poziomie I klasy LO, absolutnie nic więcej.

Aktualne, znane człowiekowi definicje implikacji mają zero wspólnego z implikacją występującą w naturalnym języku mówionym człowieka.
A.
Implikacja materialna:
www.zgapa.pl/zgapedia/Implikacja.html
Implikacja (inaczej wynikanie) to spójnik łączący dwa zdania P (poprzednik implikacji) i Q (następnik implikacji) mówiący, że "z P wynika Q". Jest to najbardziej kontrowersyjny ze spójników logicznych. W logice klasycznej przyjmuje się implikację materialną: "z P wynika Q" jest prawdziwe, jeśli Q jest prawdziwe lub P jest fałszywe. Jest to interpretacja wygodna ale całkowicie niezgodna z intuicyjnym rozumieniem "wynikania". W szczególności całkowicie nie do zaakceptowania dla intuicjonistów jest twierdzenie logiki klasycznej, które orzeka, że "z fałszu wynika cokolwiek".
B.
Implikacja ścisła:
pl.wikipedia.org/wiki/Logika_modalna
Intencją Lewisa było stworzenie takiej logiki, która lepiej niż implikacja materialna w klasycznym rachunku zdań oddawałaby implikację występującą w języku naturalnym. Lewis nie uświadamiał sobie jeszcze w pełni różnicy między wynikaniem a implikacją ścisłą, współcześnie jednak logiki Lewisa interpretuje się powszechnie jako logiki zdań modalnych, na których gruncie właśnie implikację ścisłą zdefiniować można następująco ...

Implikacja występująca w naturalnym języku mówionym to absolutny banał po przyjęciu prawidłowych definicji implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus praw Kubusia

Przyjęcie nowych definicji implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus praw Kubusia to pogrom starej logiki w zakresie implikacji (Klasycznego Rachunku Zdań). Wszystko jest nie tak, wszystko trzeba wywrócić do góry nogami, aby świat był normalny.

Algebra Kubusia to symboliczna algebra Boole'a, czyli operowanie równaniami algebry Boole'a (język asemblera), z fundamentalnie innymi definicjami implikacji prostej => i odwrotnej ~>. Oczywiście chodzi tu o interpretację tabel zero-jedynkowych definicji implikacji znanych człowiekowi od około 200 lat. Oczywiście algebra Kubusia respektuje wszystkie prawa algebry Boole'a w zakresie operatorów AND i OR.

Definicja algebry Kubusia:
Dwuelementowa algebra Kubusia (wyłącznie cyfry 0 i 1) to algebra legalnych operatorów logicznych z których najważniejsze to OR(+), AND(*), implikacja prosta =>, implikacja odwrotna ~> plus definicja negacji (~) oraz pojęcie zmiennej binarnej i funkcji logicznej.

Definicję szczegółową można znaleźć w pkt 1.1 i 2.0 w I części NTI.
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138

Czy ktokolwiek słyszał o takich pojęciach jak zmienna binarna, funkcja logiczna, logika dodatnia i ujemna w algebrze Boole'a ?
Czy ktokolwiek słyszał o nieznanych człowiekowi bramkach logicznych "musi" => i "może" ~>?

Prawdziwość Nowej Teorii Implikacji można udowodnić w "Laboratorium cyfrowych układów logicznych" (pkt. 5.0), dlatego NTI jest absolutnie prawdziwa, to po prostu matematyka naturalnego języka człowieka.

Do odkrycia Kopernika wcześniej czy później musiało dojść, natomiast do odkrycia NTI wcale nie musiało dojść.

Link do Nowej Teorii Implikacji:
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138
18-01-2010 12:08 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Fragment "Nowej Teorii Implikacji:
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138

1.0 Kompendium symbolicznej algebry Boole'a (algebry Kubusia)

Definicja algebry Kubusia:
Dwuelementowa algebra Kubusia (wyłącznie cyfry 0 i 1) to algebra legalnych operatorów logicznych z których najważniejsze to OR(+), AND(*), implikacja prosta =>, implikacja odwrotna ~> plus definicja negacji (~) oraz pojęcie zmiennej binarnej i funkcji logicznej.

Oczywiście algebra Kubusia respektuje wszystkie znane człowiekowi prawa z operatorów AND i OR algebry Boole'a.

1.1 Notacja

1 = prawda
0 = fałsz
# - różne
* - symbol iloczynu logicznego (AND), w mowie potocznej spójnik 'i'
+ - symbol sumy logicznej (OR), w mowie potocznej spójnik "lub"
~ - przeczenie, negacja (NOT), w mowie potocznej "NIE"
~(...) - w mowie potocznej "nie może się zdarzyć że ...", "nie prawdą jest że ..."
<=> - symbol równoważności

1.2 Definicje i prawa algebry Boole'a w pigułce

Podstawy algebry Boole'a omówiono szczegółowo w części I podręcznika "Algebra Kubusia - operatory AND i OR"

Definicja iloczynu logicznego:
Iloczyn logiczny jest równy jeden wtedy i tylko wtedy gdy wszystkie zmienne są równe jeden.
Y=A1*A2* ... *An =1 <=> A1=1, A2=1 ... An=1

Definicja równoważna:
Iloczyn logiczny jest równy zeru jeśli którakolwiek zmienna jest równa zeru.
Y=1*1*1*0*1 =0

Definicja sumy logicznej:
Suma logiczna n-zmiennych binarnych jest równa zeru wtedy i tylko wtedy gdy wszystkie składniki sumy są równe zeru
Y = A1+A2+... An =0 <=> A1=0, A2=0 ...An=0

Definicja równoważna:
Suma logiczna n-zmiennych binarnych jest równa jeden gdy którakolwiek ze zmiennych jest równa jeden.
Y=1+1+1+0+1 =1

Zmienna binarna:
Zmienna binarna to zmienna, mogąca przyjmować w osi czasu wyłącznie dwie wartości logiczne 0 albo 1.

Funkcja logiczna:
Funkcja logiczna Y to funkcja n-zmiennych binarnych połączonych operatorami AND(*) lub OR(+).
Przykład:
Y = A+(B*C) ....

Definicja logiki dodatniej i ujemnej w operatorach AND i OR:
Logika dodatnia (Y) to odpowiedź na pytanie kiedy dotrzymam słowa (wystąpi prawda), zaś logika ujemna (~Y) to odpowiedź na pytanie kiedy skłamię (wystąpi fałsz).

Związek logiki dodatniej z logiką ujemną opisuje równanie:
Y = ~(~Y) - prawo podwójnego przeczenia

Prawo przedszkolaka:
W dowolnej funkcji logicznej Y algebry Boole'a z operatorami AND i OR przejście do logiki przeciwnej uzyskujemy poprzez negację zmiennych i wymianę operatorów na przeciwne.

Przykładowa funkcja logiczna:
Y=A+(B*~C)
Przejście do logiki przeciwnej:
~Y=~A*(~B+C)
Oczywiście:
Y=~(~Y)
stąd prawo de'Morgana:
A+(B*~C) = ~A*(~B+C)

Prawa de'Morgana:
p*q = ~(~p+~q) - prawo zamiany operatora AND(*) na OR(+)
p+q = ~(~p*~q) - prawo zamiany operatora OR(+) na AND(*)

Zasada czytania funkcji logicznej:
Wartość funkcji logicznej z operatorami AND i OR (wartość zdania):
Y =1 - prawda, dotrzymam słowa (Y - logika dodatnia)
~Y=1 - fałsz, skłamię (~Y - logika ujemna)
gdzie:
Y - zarezerwowany symbol funkcji logicznej

Y=A*~B - funkcja logiczna
gdzie:
A, ~B - zmienne binarne, mogące przyjmować w osi czasu wyłącznie 0 albo 1.
Zasada czytania:
Y=1 <=> A=1 i ~B=1
inaczej Y=0.
czyli:
Prawda (Y) jeśli zajdzie A i ~B
Kiedy powyższa funkcja będzie fałszem (kłamstwem) ?
Przejście do logiki ujemnej:
~Y=~A+B
Zasada czytania jest tu identyczna:
~Y=1 <=> ~A=1 lub B=1
inaczej ~Y=0
Czyli:
Fałsz (~Y) jeśli zajdzie ~A lub B

Prawo Prosiaczka:
Równania algebry Boole'a dla dowolnej tabeli zero-jedynkowej n-elementowej tworzymy na podstawie linii z tą samą wartością logiczną w wyniku. Wszelkie nie opisane równaniami linie przyjmą wartości przeciwne do linii opisanych.

Przykład:
Definicja implikacji prostej =>.
[code]
p q Y=p=>q
1 1 =1
1 0 =0
0 0 =1
0 1 =1
[/code]
Najprostsze równanie uzyskamy z linii drugiej bowiem w wyniku mamy tu samotne zero.

Z tabeli widzimy że:
A.
Y=0 <=> p=1 i q=0
Przejście z takiego zapisu do równań algebry Boole'a jest banalne.

Sposób I
Sprowadzamy wszystkie zmienne do jedynki:
B.
Y=0 czyli ~Y=1
p=1
q=0 czyli ~q=1

Definicja iloczynu logicznego:
Iloczyn logiczny jest równy jeden wtedy i tylko wtedy gdy wszystkie zmienne są równe jeden.

Korzystając z A i B na podstawie tej definicji mamy:
~Y = p*~q
Przechodzimy do logiki przeciwnej metodą przedszkolaka:
Y=~p+q
czyli:
p=>q = ~p+q

Fundament algebry Kubusia w zakresie implikacji

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p+q
Jeśli zajdzie p to "musi" => zajść q
p musi być warunkiem wystarczającym dla q
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" ze spełnionym warunkiem wystarczającym

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = p+~q
Jeśli zajdzie p to "może" ~> zajść q
p musi być warunkiem koniecznym dla q
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" ze spełnionym warunkiem koniecznym

Spójniki zdaniowe
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" między p i q ze spełnionym warunkiem wystarczającym
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" między p i q ze spełnionym warunkiem koniecznym
~~> - naturalny spójnik "może", wystarczy jedna prawda, nie jest to implikacja odwrotna zatem warunek konieczny tu nie zachodzi

Prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany operatora implikacji prostej => na odwrotną ~>
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany operatora implikacji odwrotnej ~> na prostą =>

Definicja logiki dodatniej i ujemnej w operatorach implikacji => i ~>:
Implikacja wypowiedziana jest w logice dodatniej jeśli po stronie q nie występuje negacja, inaczej mamy do czynienia z logiką ujemną (patrz prawa Kubusia).

Z praw Kubusia wynika, że implikacja prosta => w logice dodatniej jest równoważna implikacji odwrotnej ~> w logice ujemnej i odwrotnie, czyli implikacja odwrotna ~> w logice dodatniej jest równoważna implikacji prostej => w logice ujemnej.
rafal3006 (131 punktów)
Chrzest bojowy Nowej Teorii Implikacji na matematyce.pl:

matematyka.pl/post637438.htm#p637438

Czyli przykład nieprawdopodobnej prostoty i siły nowej teorii ...
rafal3006 (131 punktów)
6.0 Najciekawsze fragmenty dyskusji o NTI

Cytat z:
www.forum.(*)post.php?p=300169&postcount=27

[quote="Rexerex"]A czy zdanie "jeśli liczba jest podzielna przez dwa to może być podzielna przez dwa" ma jakikolwiek sens logiczny? Chyba każdy się zgodzi, że taka liczba MUSI być podzielna przez 2 i nie ma tu żadnego miejsca na "może". Tymczasem wydaje mi się, że Twoja logika dopuszcza taką możliwość [/quote]

Mylisz się ...

[quote="rafal3006"]
Fundament algebry Kubusia w zakresie implikacji

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p+q
Jeśli zajdzie p to "musi" => zajść q
p musi być warunkiem wystarczającym dla q
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" ze spełnionym warunkiem wystarczającym

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = p+~q
Jeśli zajdzie p to "może" ~> zajść q
p musi być warunkiem koniecznym dla q
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" ze spełnionym warunkiem koniecznym

Spójniki zdaniowe
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" między p i q ze spełnionym warunkiem wystarczającym
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" między p i q ze spełnionym warunkiem koniecznym
~~> - naturalny spójnik "może", wystarczy jedna prawda, nie jest to implikacja odwrotna zatem warunek konieczny tu nie zachodzi

Prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany operatora implikacji prostej => na odwrotną ~>
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany operatora implikacji odwrotnej ~> na prostą =>
[/quote]
1.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może być podzielna przez 3
P8~~>P3 =1 bo 24
P8 nie jest ani wystarczające ani też konieczne dla tego aby zaszło P3, zatem na mocy definicji:
P8=>P3 =0 - implikacja prosta fałszywa
P8~>P3=0 - implikacja odwrotna fałszywa

2.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to jest podzielna przez 2
W języku mówionym spójnik "musi" jest domyślny zatem ściśle jest jak niżej:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to musi => być podzielna przez 2
P8=>P2 =1
P8 jest wystarczające dla P2, zatem implikacja prosta prawdziwa

Twoje zdanie w NTI wygląda tak:
3.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to na pewno jest podzielna przez 2
P2=>P2
P2 jest wystarczające dla P2 ... ale to nie jest implikacja !!!

Dlaczego ?

Twierdzenia matematyczne wypowiedziane w formie "Jeśłi...to..." to oczywiste warunki wystarczające, nie są to ani implikacje ani równoważności. Fakt udowodnienia twierdzenia w stronę p=>q o niczym nie rozstrzyga, bowiem identyczny warunek wystarczający p=>q występuje zarówno w implikacji jak i równoważności. Aby rozstrzygnąć czym jest wypowiedziane twierdzenie konieczne są dodatkowe działania.

Najpewniej przeanalizować twierdzenie przez dowolna definicję implikacji albo równoważności - wtedy dopiero "wyjdzie szydło z worka".

Załóżmy że zdanie wyżej to implikacja.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to na pewno jest podzielna przez 2
P2=>P2 =1
1 1 =1
stąd:
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to na pewno nie jest podzielna przez 2
P2=>~P2 =0
1 0 =0
.... a jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 ?
Jeśli to implikacja to obowiązuje prawo Kubusia:
P2=>P2 = ~P2~>~P2
STOP !
~P2 jest wystarczające dla ~P2 zatem jest to warunek wystarczający =>, nigdy konieczny ~>
czyli:
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to na pewno nie jest podzielna przez 2
~P2=>~P2 =1
0 0 =1
stąd:
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to na pewno jest podzielna przez 2
~P2=>P2 =0
0 1 =0
Doskonale widać wyżej tabelę zero-jedynkową równoważności dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P2=1, ~P2=0

Tak wiec jeśli jakikolwiek nauczyciel twierdzi że P2=>P2 jest implikacją to jest w fundamentalnym błędzie, niech trochę pobiega i wytrzeźwieje. Dowód wyżej.

Równoważność:
Liczba jest podzielna przez 2 wtedy i tylko wtedy gdy jest podzielna prze 2
P2<=>P2 =1

Oczywiście tego typu zdania funkcjonują wyłącznie w świecie absurdów czyli w Klasycznym Rachunku Zdań.

W świecie normalnych nikt tak nie powie:
Jeśli zwierzę jest psem to jest pasm

Na bazie definicji symbolicznej jak wyżej mamy jak na dłoni podstawową definicję równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
W równoważności poprawne jest prawo kontrapozycji:
~p=>~q = q=>p
stąd odprysk definicji równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
Oczywiście z prawej strony definicji mamy do czynienia z warunkami wystarczającymi zachodzącymi między p=>q, ~p=>~q, q=>p.

To nie są implikacje !

Dowód w podpisie pkt. 1.8

P.S.

W kontekście powyższych przykładów bardzo ciekawe jest takie zdanie ...

Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może być podzielna przez 2
P8~~>P2 =1 bo 8, 16
Zdanie prawdziwe na mocy naturalnego może ~~> wystarczy jedna prawda, warunek konieczny tu nie zachodzi.

Jak to udowodnić ?

Oczywiście korzystając z definicji warunku koniecznego:
1 1 =1
1 0 =1

Dowód nie wprost:
Załóżmy, że powyższe zdanie spełnia warunek konieczny czyli ...
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może być podzielna przez 2
P8~>P2 =1 bo 8, 16 ..
1 1 =1
LUB
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może nie być podzielna przez 2
P8~~>~P2 =0
1 0 =0
Oczywisty fałsz, zatem nie ma mowy aby między P8 a P2 zachodził warunek konieczny, czyli:
P8~>P2 =0 - implikacja odwrotna fałszywa !

Zdanie P8~~>P2 jest prawdziwe na mocy naturalnego spójnika "może" ~~>, warunek konieczny tu nie zachodzi.

Sekwencja zero-jedynkowa wyżej:
1 1 =1
1 0 =0
to definicja warunku wystarczającego, zatem ...

Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
1 1 =1
P8 jest wystarczające dla P2, zatem to jest implikacja prosta prawdziwa
stąd:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno nie jest podzielna przez 2
P8=>~P2 =0
1 0 =0
25-12-2009 17:43 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Kto nie wierzy we mnie nie będzie zbawiony
>~W~>~Z

Bzdura
To co mówisz ma się nijak do tego co zapisujesz operatorami.
Kto nie wierzy we mnie nie będzie zbawiony w zapisie logicznym ma postać
~W~>Z lub ~W=>~Z (są to zdania tożsame)

A zdanie ~W~>~Z poprawnie odczytane będzie brzmiało:
Jeżeli ktoś nie wierzy(~W), to nieprawdą jest(~>) że nie będzie zbawiony(~Z)

a zdaniem tożsamym z powyższym jest zdanie:
~W=>Z czyli kto nie wierzy ten będzie zbawiony.

Proste?
25-12-2009 17:49 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
>>Kto nie wierzy we mnie nie będzie zbawiony
>>~W~>~Z
>Bzdura
>To co mówisz ma się nijak do tego co zapisujesz operatorami.
> Kto nie wierzy we mnie nie będzie zbawiony w zapisie logicznym ma postać
> ~W~>Z lub ~W=>~Z (są to zdania tożsame)
>A zdanie ~W~>~Z poprawnie odczytane będzie brzmiało:
>Jeżeli ktoś nie wierzy(~W), to nieprawdą jest(~>) że nie będzie zbawiony(~Z)
>a zdaniem tożsamym z powyższym jest zdanie:
>~W=>Z czyli kto nie wierzy ten będzie zbawiony.
>Proste?
>
To jest właśnie przykład dyskusji bezsensownej, kiedy jeden z rozmówców kompletnie nie zna języka którym operuje drugi rozmówca i interpretuje sobie zapisy "jak mu sie podoba"

Mój język jest taki:

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p+q
Jeśli zajdzie p to "musi" => zajść q
p musi być warunkiem wystarczającym dla q
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" ze spełnionym warunkiem wystarczającym

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = p+~q
Jeśli zajdzie p to "może" ~> zajść q
p musi być warunkiem koniecznym dla q
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" ze spełnionym warunkiem koniecznym

Spójniki zdaniowe
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" między p i q ze spełnionym warunkiem wystarczającym
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" między p i q ze spełnionym warunkiem koniecznym
~~> - naturalny spójnik "może", wystarczy jedna prawda, nie jest to implikacja odwrotna zatem warunek konieczny tu nie zachodzi

Prawa Kubusia to dokładny odpowiednik praw de'Morgana:
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany operatora => na ~>
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany operatora ~> na =>
25-12-2009 18:02 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
Interpretuję te zapisy tak, jak to jest powszechnie przyjęte.
Jeżeli chcesz wprowadzać inne rozumienie operatorów, to powinieneś też wprowadzić inny ich zapis. Inaczej nastąpi pomieszanie z poplątaniem i logiki tu żadnej nie będzie. Równie dobrze mógłbyś sobie postanowić, że liczbę pięć będziesz zapisywał jako 2, a liczbę dwa napiszesz jako 5.
Jak będziesz to konsekwentnie stosował, to może to mieć sens, ale nie wymagaj od innych żeby się z tobą w takim zapisie zgadzali.
25-12-2009 18:14 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>spójnik "musi"

musi i może to w twojej notacji spójniki?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 18:38 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
>>spójnik "musi"
> musi i może to w twojej notacji spójniki?
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


Dokładnie tak !!!
Brawo, i wystepuja naturalnie w środku zdania, zgodnie z naturalnym jezykiem mówionym !!!

To jest właśnie istota "Nowej teorii impliakcji", kompletnie nieznana dzisiejszym matematykom i logikom.

Co wiecej "Nowa teoria impliakcji" ma swoje odbicie w bramkach logicznych czyli "musi" => i "może" ~> to najzwyklejsze bramki logiczne, podobnie jak AND i OR. Właśnie bezdyskusyjnym dowodem matematycznej poprawności nowej teorii jest dowód w "Laboratorium cyfrowych układów logicznych" - pkt.5.0 na śfinii !
Fizyk (17637 punktów)
> matematyka.pl/post611931.htm#p611931
> Wigilijne marzenie Kubusia ... to akceptacja przez człowieka algebry Kubusia

Ale marzenia nie wystarczą. Dotychczas Kubuś zaproponował tylko, żeby zamiast p=>q czasem pisać q~>p. Co prawda poparł tę propozycję litanią banałów przeplecionych grubszymi i cieńszymi błędami, ale to stanowczo za mało na akceptację.
02-01-2010 07:03 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Fizyk
>> matematyka.pl/post611931.htm#p611931
>> Wigilijne marzenie Kubusia ... to akceptacja przez człowieka algebry Kubusia
>Ale marzenia nie wystarczą. Dotychczas Kubuś zaproponował tylko, żeby zamiast p=>q czasem pisać q~>p. Co prawda poparł tę propozycję litanią banałów przeplecionych grubszymi i cieńszymi błędami, ale to stanowczo za mało na akceptację.
>
Mam pytanie do Fizyka:
Czy twoim zdaniem operator implikacji odwrotnej ~> jest w logice zbędny ???!!!

Jeśli twierdzisz że widzisz "litanię banałów przeplecionych grubszymi i cieńszymi błędami" to pokaż jeden najmniejszy błąd w nowej teorii implikacji, a Kubuś skasuje WSZYSTKO co do tej pory napisał w temacie implikacji

Link do oryginału:
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138

... na pewno dasz dyla do kąta i takiego bledu nie pokażesz bo NTI jest absolutnie bezbłędna !

P.S.
Fizyku drogi, przeczytaj sobie pkt. 5.0 w nowej teorii implikacji gdzie masz dowód poprawności NTI w bramkach logicznych ! ... i nie bredź więcej

Algebra Boole'a = algebra bramek logicznych

Każdy kto twierdzi inaczej jest w fundamentalnym błędzie ...
Fizyk (17637 punktów)
> Jeśli twierdzisz że widzisz "litanię banałów przeplecionych grubszymi i cieńszymi błędami" to pokaż jeden najmniejszy błąd w nowej teorii implikacji, a Kubuś skasuje WSZYSTKO co do tej pory napisał w temacie implikacji

No pokazałem już w zeszłym roku. Kasujesz?
02-01-2010 14:02 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Fizyk
>> Jeśli twierdzisz że widzisz "litanię banałów przeplecionych grubszymi i cieńszymi błędami" to pokaż jeden najmniejszy błąd w nowej teorii implikacji, a Kubuś skasuje WSZYSTKO co do tej pory napisał w temacie implikacji
>No pokazałem już w zeszłym roku. Kasujesz?
>
hehehe ... dobre

fizyk
>> Oczywiście że z fałszu nigdy nie wyprodukujesz prawdy
>Czyżby?
>fałsz: -2 = 2
>(a = b) => (|a| = |b|)
>a = -2, b = 2
>prawda: 2 = 2
>

W ten sposób to se możesz udowadniać że 1=2 itp ..."matematyka idiotów"

Jak ktoś nie ma pojęcia o implikacji to se może wypisywać takie brednie

Przykład z ateisty.pl:

Dla p=q zachodzi:

P8<=>P2
Czyli ...
Liczba jest podzielana przez 8 wtedy i tylko wtedy gdy jest podzielna przez 2
P8<=>P2

... "matematyka idiotów"
almanzor (341 punktów)

>Powstała "Nowa teoria implikacji":
>www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138
>Od strony matematycznej nowa teoria jest na 100% bez zarzutu. Poprawność tej teorii można bardzo
>łatwo udowodnić (sic! - pkt.5.0) w "Laboratorium cyfrowych układów logicznych", przy pomocy
>nieznanych człowiekowi bramek logicznych "musi" => i "może" ~>.

A jak się to ma do twierdzenia Goedla?
psdr.


Wszyscy chcą naszego dobra, nie dajmy go sobie odebrać!
02-01-2010 13:36 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
almanzor
>>Powstała "Nowa teoria implikacji":
>>www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138
>>Od strony matematycznej nowa teoria jest na 100% bez zarzutu. Poprawność tej teorii można bardzo
>>łatwo udowodnić (sic! - pkt.5.0) w "Laboratorium cyfrowych układów logicznych", przy pomocy
>>nieznanych człowiekowi bramek logicznych "musi" => i "może" ~>.
>A jak się to ma do twierdzenia Goedla?
>psdr.

Nie znam twierdzenia Goedla, ale widzę w Wikipedii ...

Pierwsze, o niezupełności [edytuj]
Twierdzenie to mówi, że dowolny system formalny zawierający w sobie aksjomaty arytmetyki liczb naturalnych, jest albo zupełny albo niesprzeczny i nigdy nie posiada obu tych cech jednocześnie. Innymi słowy: można dowodzić prawdziwości wszystkich zdań takiego systemu, jednak wówczas istnieje w systemie pewne prawdziwe zdanie P, którego zaprzeczenie ~P również jest prawdziwe. Tym samym system albo jest sprzeczny wewnętrznie, albo system nie musi być sprzeczny, lecz wówczas istnieją zdania, których prawdziwości nie da się wywieść z aksjomatów i twierdzeń rozważanego systemu formalnego.

Drugie, o niedowodliwości niesprzeczności [edytuj]
To twierdzenie jest konsekwencją poprzedniego. Głosi ono, iż nie da się dowieść, w ramach tego systemu, niesprzeczności żadnego systemu formalnego zawierającego arytmetykę liczb naturalnych. Aby taki dowód przeprowadzić, niezbędny jest system wyższego rzędu, którego niesprzeczności w ramach niego samego również nie da się dowieść - i tak ad infinitum.

Z punktu odniesienia Nowej Teorii Implikacji pierwsze twierdzenie to idiotyzm o czym świadczy zdanie:
jednak wówczas istnieje w systemie pewne prawdziwe zdanie P, którego zaprzeczenie ~P również jest prawdziwe.

To jest jawny gwałt na algebrze Boole'a !
P=1
~P=1

Twierdzenie Kubusia:
Miejsce wszelkich teorii matematycznych zbudowanych na dowolnej definicji implikacji gdzie nie są uznawane równe prawa implikacji prostej => i odwrotnej ~> jest w koszu na śmieci.

Wniosek:
Żadna z dzisiejszych teorii matematycznych nie uznaje równych praw implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus praw Kubusia zatem ...

Ja rozumiem rozpacz co niektórych matematyków ... ale taka jest prawda.

P.S.
Rozpacz matematyków ... ale radość dla naszych dzieci gdyż po przyjęciu Nowej Teorii Implikacji matematyka wróci do normalności, czyli cofnie się o 37 lat do tyłu, kiedy to Kubuś był w I klasie Technikum i nikt nawet nie wspomniał o badziewiu zwanym implikacją materialną, kwantyfikatorów w normalnej wtedy matematyce też nikt nie używał !
Co więcej. można było wtedy skończyć studia na Politechnice Warszawskiej (wydział elektroniki) nie słysząc o wyżej wymienionych badziewiach, czego Kubuś jest przykładem (absolwent PW rok 1980)

Nowa teoria implikacji to koniec znęcania się nad naszymi dziećmi w I klasie LO zdaniami typu:
pl.wikiboo(*)a_dla_liceum/Logika#Implikacja

Jeśli pies ma osiem łap to księżyc krąży wokół ziemi
Zdanie prawdziwe w dzisiejszej "matematyce idiotów".
02-01-2010 16:28 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Prezentacja "Nowej Teorii Implikacji"

Autor: Kubuś - wirtualny, internetowy Miś

W matematyce, aby dyskutować z kimkolwiek o czymkolwiek należy ustalić wspólny punkt odniesienia. Bez sensu jest dyskusja dwóch matematyków z których jeden patrzy na implikację poprzez pryzmat Klasycznego Rachunku Zdań (jedynie słuszna definicja implikacji materialnej), natomiast drugi patrzy na to samo zgodnie z Nową Teorią Implikacji (fundamentalnie inne definicje implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus prawa Kubusia).

Język Nowej Teorii Implikacji jest taki:

Definicje implikacji prostej i odwrotnej

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p+q
Jeśli zajdzie p to "musi" => zajść q
p musi być warunkiem wystarczającym dla q
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" ze spełnionym warunkiem wystarczającym

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = p+~q
Jeśli zajdzie p to "może" ~> zajść q
p musi być warunkiem koniecznym dla q
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" ze spełnionym warunkiem koniecznym

Spójniki zdaniowe
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" między p i q ze spełnionym warunkiem wystarczającym
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" między p i q ze spełnionym warunkiem koniecznym
~~> - naturalny spójnik "może", wystarczy jedna prawda, nie jest to implikacja odwrotna zatem warunek konieczny tu nie zachodzi

Prawa Kubusia
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany implikacji prostej => na implikację odwrotną ~>
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany implikacji odwrotnej ~> na implikację prostą =>

Zobaczmy na przykładzie jak fenomenalnie prosta jest Nowa Teoria Implikacji

Zdanie wypowiedziane:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P=1
1 1 =1
Chmury są warunkiem koniecznym deszczu, zatem implikacja odwrotna prawdziwa
LUB
B.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może nie padać
CH~~>~P=1
1 0 =1
W implikacji odwrotnej gwarancja wynika z prawa Kubusia:
CH~>P= ~CH=>~P
czyli:
C.
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padać
~CH=>~P =1 - gwarancja pogody
0 0 =1
Brak chmur jest warunkiem wystarczającym aby nie padało, zatem implikacja prosta prawdziwa
stąd:
D.
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno będzie padać
~CH=>P =0
0 1 =0
Doskonale widać tabele implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
CH=1, ~CH=0
P=1, ~P=0

W nowej teorii implikacji zdania A i C są matematycznie równoważne.
Wypowiedzmy zatem i przeanalizujmy matematycznie zdanie C.

Zdanie wypowiedziane:
C.
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padać
~CH=>~P =1 - gwarancja pogody
1 1 =1
Brak chmur jest warunkiem wystarczającym aby nie padało, zatem implikacja prosta prawdziwa
stąd:
D.
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno będzie padać
~CH=>P =0
1 0 =0
... a jeśli jutro będzie pochmurno ?
Prawo Kubusia:
~CH=>~P = CH~>P
czyli:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P=1
0 0 =1
Chmury są warunkiem koniecznym deszczu, zatem implikacja odwrotna prawdziwa
LUB
B.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może nie padać
CH~~>~P=1
0 1 =1
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
~CH=1, CH=0
~P=1, P=0

Wnioski:
1.
Jak widać powyższe analizy A, B, C i D są identyczne z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka, co jest dowodem poprawności prawa Kubusia.
2.
Doskonale też widać, że prawo Kubusia zachodzi w obrębie jednej i tej samej definicji zero-jedynkowej, czyli implikacja odwrotna CH~>P nie może istnieć bez operatora implikacji prostej ~CH=>~P !

Oczywiście po zamianie p i q w zdaniu CH~>P wylądujemy w implikacji prostej P=>CH (nie zawsze sensownej np. w implikacjach typu świat martwy-człowiek).

Zdanie wypowiedziane:
A1.
Jeśli jutro będzie padać to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1 - gwarancja niepogody
1 1 =1
Deszcz jest warunkiem wystarczającym dla istnienia chmur, zatem implikacja prosta prawdziwa
stąd:
B1.
Jeśli jutro będzie padać to na pewno => nie będzie pochmurno
P=>~CH =0
1 0 =0
... a jeśli nie będzie padać ?
Prawo Kubusia
P=>CH = ~P~>~CH
czyli:
C1.
Jeśli jutro nie będzie padać to może ~> nie być pochmurno
~P~>~CH =1
0 0 =1
Brak deszczu jest warunkiem koniecznym dla nie istnienia chmur, zatem implikacja odwrotna prawdziwa.
LUB
D1.
Jeśli jutro nie będzie padać to może ~~> być pochmurno
~P~~>CH =1
0 1 =1
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P=1, ~P=0
CH=1, ~CH=0

Z prawa Kubusia wynika, że zdania A1 i C1 są matematycznie równoważne. Przeanalizujmy zatem zdanie C1 w oryginale.

Zdanie wypowiedziane:
C1.
Jeśli jutro nie będzie padać to może ~> nie być pochmurno
~P~>~CH =1
1 1 =1
Brak deszczu jest warunkiem koniecznym dla nie istnienia chmur, zatem implikacja odwrotna prawdziwa.
LUB
D1.
Jeśli jutro nie będzie padać to może ~~> być pochmurno
~P~~>CH =1
1 0 =1
... a jeśli będzie padać ?
Prawo Kubusia:
~P~>~CH = P=>CH
czyli:
A1.
Jeśli jutro będzie padać to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1 - gwarancja niepogody
0 0 =1
Deszcz jest warunkiem wystarczającym dla istnienia chmur, zatem implikacja prosta prawdziwa
stąd:
B1.
Jeśli jutro będzie padać to na pewno => nie będzie pochmurno
P=>~CH =0
0 1 =0
Doskonale widać definicję zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
~P=1, P=0
~CH=1, CH=0

ciąg dalszy na kolejnej stronie ...
02-01-2010 16:29 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)

Wnioski:
1.
Implikacje A1 i C1 są matematycznie równoważne o czym świadczy identyczność zdań A1, B1, C1 i D1 w obu analizach z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka.
2.
Jak widać wyżej, prawa Kubusia zachodzą w obrębie tej samej definicji zero-jedynkowej, zatem implikacja prosta P=>CH nie może istnieć bez operatora implikacji odwrotnej ~P~>~CH.
3.
Gwarancja C (gwarancja pogody) to zupełnie co innego niż gwarancja A1 (gwarancja niepogody) bo:
pogoda # niepogoda
Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna, wszystko inne jest bez znaczenia zatem:
C: ~CH=>~P # A1: P=>CH
... prawo kontrapozycji jest w Nowej Teorii Implikacji FAŁSZYWE !

Dokładnie ten sam wynik uzyskamy korzystając z równania ogólnego implikacji prawdziwego zarówno w Nowej Teorii Implikacji jak i (sic !) w Klasycznym Rachunku Zdań.

Prawa Kubusia, będące ścisłym odpowiednikiem praw de'Morgana z operatorów AND(*) i OR(+) są bezdyskusyjne bo udowodnione przez Kubusia (metoda zero-jedynkowa), Wuja Zbója (równania algebry Boole'a) i Uczy (metoda nie wprost). Prawa Kubusia nie są matematykom obce (patrz Uczy na ateiście.pl), co niektórzy je znają tylko nie mają pojęcia jak je stosować w praktyce.

Prawa Kubusia są poprawne także w Klasycznym Rachunku Zdań !!!

Sęk w tym, że mówią one o możliwości zamiany implikacji prostej => na równoważną implikację odwrotną ~>.

Oczywiście wszyscy matematycy bez wyjątku akceptują fakt iż:
p=>q # p~>q
czyli implikacja prosta to fundamentalnie co innego niż implikacja odwrotna na mocy definicji zero-jedynkowych.

Prawa Kubusia są poprawne także w KRZ i działają w całym obszarze algebry Boole'a zatem także w KRZ zachodzi równanie ogólne implikacji:

p=>q = ~p~>~q = ~p+q = ~(p*~q) # p~>q = ~p=>~q = p+~q = ~(p*~q)

Po obu stronach nierówności mamy do czynienia z dwoma niezależnymi układami implikacyjnymi pomiędzy którymi nie zachodzą żadne związki matematyczne, co widać.

Powyższe równanie jest prawdziwe także w KRZ, co poświadczy każdy dobry matematyk. Sęk w tym, że KRZ nie ma pojęcia jak poprawnie interpretować symbole => i ~> oraz super sęk w tym, że prawa Kubusia wymuszają równe prawa implikacji prostej => i odwrotnej ~> ... a to rozwala absolutnie całą dzisiejszą logikę w zakresie implikacji ... bo żadna z dzisiejszych logik nie akceptuje równych praw => i ~>.

CND

Skorzystajmy z równania ogólnego implikacji dla naszego przykładu:
P=>CH = ~P~>~CH = ~P+CH = ~(P*~CH) # CH~>P = ~CH=>~P = CH+~P = ~(~CH*P)

Fałszywość prawa kontrapozycji zarówno w Nowej Teorii Implikacji jak i (sic!) w Klasycznym Rachunku Zdań widać tu jak na dłoni:

P=>CH # ~CH=>~P

Porównajmy gwarancje dla lewej i prawej strony w równaniu ogólnym implikacji.

Lewa strona równania ogólnego implikacji:
A1.
Jeśli jutro będzie padać to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1 - gwarancja niepogody
Oczywiście:
P=>CH = ~(P*~CH)
czyli ta sama gwarancja wyrażona w operatorach AND(*) i OR(+):
Nie może się zdarzyć ~(...), że jutro będzie padać (P) i nie będzie chmur (~CH)
~(P*~CH)

Prawa strona równania ogólnego implikacji:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P=1
W implikacji odwrotnej gwarancja wynika z prawa Kubusia:
CH~>P= ~CH=>~P
czyli:
C.
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padać
~CH=>~P =1 - gwarancja pogody
ta sama gwarancja wyrażona w operatorach AND(*) i OR(+):
CH~>P = ~(~CH*P)
czyli:
Nie może się zdarzyć ~(...), że jutro nie będzie pochmurno (~CH) i będzie padało (P)

Podsumowanie:
1.
Prawo kontrapozycji jest fałszywe zarówno w Nowej Teorii Implikacji jak i Klasycznym Rachunku Zdań (patrz równanie ogólne prawdziwe w KRZ)
2.
Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna, wszystko inne jest bez znaczenia. Gwarancja dla lewej strony równania implikacji (gwarancja niepogody) jest fundamentalnie inna niż gwarancja dla prawej strony (gwarancja pogody) bo na mocy równania ogólnego implikacji mamy:
P=>CH = ~(~P*CH) # ~ĆH=>~P=~(~CH*P)
czyli:
gwarancja niepogody # gwarancja pogody
3.
Nieprawdą jest twierdzenie Klasycznego Rachunku Zdań, jakoby operatory implikacji można było łatwo zastąpić operatorami AND(*) i OR(+) bowiem w implikacyjnych AND i OR nie zachodzi przemienność argumentów co doskonale widać w powyższej nierówności:
~(~P*CH) # ~(~CH*P)

Dziękuję za przeczytanie ze zrozumieniem,
Kubuś
pavvel (8272 punktów)
Do moderatorów:

Wątek ten założony jest przez klasycznego trolla.
Służy nie dyskusji, a tylko zarzucaniu czytelników dużymi ilościami spamu, kopiowanemu większości z materiałów zamieszczonych na sfinia.pl.
Autor wątku zamieszcza po kilka czy nawet kilkanaście razy te same treści i nawet nie próbuje wchodzić w racjonalną dyskusję.
W związku z tym proszę o zamknięcie tego wątku i przeniesienie do działu bazgroły, gdyż z nauką on ma tyle wspólnego co kreacjonizm.
03-01-2010 10:02 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Pavvel
>Do moderatorów:
>Wątek ten założony jest przez klasycznego trolla.
>Służy nie dyskusji, a tylko zarzucaniu czytelników dużymi ilościami spamu, kopiowanemu większości z materiałów zamieszczonych na sfinia.pl.
>Autor wątku zamieszcza po kilka czy nawet kilkanaście razy te same treści i nawet nie próbuje wchodzić w racjonalną dyskusję.
>W związku z tym proszę o zamknięcie tego wątku i przeniesienie do działu bazgroły, gdyż z nauką on ma tyle wspólnego co kreacjonizm.

Szanowny kolega jest w błędzie ...
Od strony matematycznej Nowa Teoria Implikacji jest absolutnie bezbłędna. Czy kolega potrafi udowodnić prawa Kubusia na bazie Klasycznego Rachunku Zdań ? Na pewno tak, bo to jest problem na poziomie I klasy LO.

Na ateiście.pl od dawna jest już tylko rzeczowa dyskusja, bez ataków osobistych.

Na matematyce.pl dostałem zgodę admina Luka52 na publikację NTI na forum matematyka.pl.
Dobrzy matematycy doskonale wiedzą o poprawności nowej teorii. Czy forum matematyka.pl nie jest dla ciebie autorytetem ?

Gdzie ty tu widzisz spam ?

To jest krystalicznie czysta matematyka. Obal cokolwiek z tego co napisałem a skasuję absolutnie wszystkie moje posty w temacie implikacja

Co do racjonalnej dyskusji ...

Pavvel, specjalnie dla Ciebie napisałem prezentację NTI:
www.racjon(*)orum.php/s,281978/i,75#w284086

Na początku tego artykułu masz wyjaśnienie iż bez sensu jest dyskusja w której Ty patrzysz na implikacją poprzez KRZ a ja poprzez NTI. Implikacje materialna wszyscy doskonale znają, łącznie ze mną, zatem dyskusja o implikacji na bazie KRZ nie wniesie nic nowego i jest bezcelowa. Spróbujmy zatem podyskutować o implikacji na bazie nowych definicji implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus prawa Kubusia. Tylko taka dyskusja ma sens.

Pozdrawiam,
Rafal3006

P.S.
Dziękuję wszystkim racjonalistom.pl za ciekawą dyskusje w temacie implikacji. Nie spodziewałem się tego ...
almanzor (341 punktów)
>Do moderatorów:
>Wątek ten założony jest przez klasycznego trolla.
>Służy nie dyskusji, a tylko zarzucaniu czytelników dużymi ilościami spamu, kopiowanemu większości z materiałów zamieszczonych na sfinia.pl.
>Autor wątku zamieszcza po kilka czy nawet kilkanaście razy te same treści i nawet nie próbuje wchodzić w racjonalną dyskusję.
>W związku z tym proszę o zamknięcie tego wątku i przeniesienie do działu bazgroły, gdyż z nauką on ma tyle wspólnego co kreacjonizm.

Zauważ, że chociaż teoria Autora jest wypełniona treścią jak mało który tu tekst, to dla rewelacji wprowadzającej przełom w matematyce, za co uważam obalenia przez Autora twierdzenia Gödla, wystarczyło proste żołnierskie Jego zdanie.


Wszyscy chcą naszego dobra, nie dajmy go sobie odebrać!
08-01-2010 22:56 
 Ocena 1 na 1
rafal3006 (131 punktów)
Kubusiowi to z kobietami najfajniej się dyskutuje. Niżej podaję trafna opinię "Wyobraźni" z ateisty.pl o dzisiejszym systemie kształcenia co widać szczególnie wyraźnie w temacie implikacji ...

Cytat z:
www.forum.(*)ost.php?p=271557&postcount=394

Twierdzenia matematyczne uważane są za prawdziwe, albowiem w niczyim interesie nie leży, by uważać je za fałszywe.
Monteskiusz (1689-1755)

Kryterium porównawcze nowej (podpis) i starej (szkółka) teorii implikacji:
1.
Nowa teoria implikacji w sposób absolutnie doskonały opisuje naturalny język człowieka czyli implikację którą on się posługuje, natomiast stara logika totalnie w tym obszarze zawodzi, co jest ogólnie znanym faktem.
2.
Kwantyfikator duży "dla każdego" wynika z warunku wystarczającego w nowej definicji implikacji prostej =>, nigdy odwrotnie jak to jest w dzisiejszej logice. Kwantyfikator mały "istnieje" który teoretycznie powinien opisywać implikację odwrotną ~> leży i kwiczy bowiem zdanie może być prawdziwe na mocy naturalnego spójnika "może" ~~> (wystarczy jedna prawda) i nie musi to być implikacją odwrotna ~> czyli spójnik "może" z warunkiem koniecznym między p i q.
3.
Prawo kontrapozycji jest poprawne w równoważności i fałszywe w implikacji
Prawa Kubusia są poprawne w implikacji i fałszywe w równoważności
Dowody powyższego w oparciu o nowe definicje implikacji są trywialne i na poziomie matematycznym 16-latka.
4.
Z praw Kubusia wynika, że jeśli w dowolnej implikacji prawdziwej, prostej => lub odwrotnej ~> negujemy argumenty to musimy zmienić operator na przeciwny, każdy kto twierdzi że nie musimy twierdzi że 2+2=5
5.
Logika która nie akceptuje praw Kubusia nie jest algebrą Boole'a !

Całej nowej teorii implikacji można po prostu fizycznie dotknąć, czyli zobaczyć na oscyloskopie przebiegi czasowe, zobaczyć że prawa Kubusia rzeczywiście genialnie działają i ich działanie jest identyczne jak w prawach de'Morgana (z operatorów AND i OR) itd.

Nowa teoria implikacji (podpis) to rzeczywistość ponieważ opisuje matematycznie język mówiony człowieka. Gdyby definicje implikacji były czysto matematyczną abstrakcją to oczywiście byłyby nie do ruszenia na mocy cytatu Monteskiusza wyżej.

Rafal3006
Póki co tego uczą w szkole

Wyobraźnia
no tak (uczą) - nie myśl krytycznie tylko naucz się na pamięć to co mówimy to jest prawda - zobacz wszystkich których uczyliśmy tak mówią - papuga 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ......etc ty też stań z nami w szeregu,

przypomina mi sie tutaj opowieśc o kurniku w którym wykluł i wychowywał się orzeł, zachowywał sie on jak kura, nie latał, itd pewnego dnia zobaczył na niebie wysoko orła który pieknie szybował że asz mu zapierało dech w piersiach, spytał wten czas kure kto to jest kto tam tak cudnie szybuje, kura mu odpowiedziała to orzeł, król ptactwa, dodając, ale ty taki nie będziesz jesteś kurą. orzeł umarł w kurniku, nie wiedząc nawet że jest orłem, tak własnie działa ta (uczą w szkole)


Z tym kurnikiem to masz święta racje czego przykładem jest implikacja. Ponad 100 lat temu jakiś matematyk ubzdurał sobie że implikacja odwrotna ~> jest zbędna, inni uwierzyli i powstał z tego dogmat nie do ruszenia, czyli jedni uczą tego co ich uczono (implikacja odwrotna ~> jest zbędna) ... i koło się zamknęło

Święta prawdę o takim "dogmacie" napisał Wuj Zbój na śfiniii:
www.sfinia(*)ie-inne-pojecia,85.html#100933
W polowie XX wieku, Thomas Kuhn wprowadzil pojecie "paradygmatu nauki". Mowiac krotko, chodzi o to, ze wsrod ludzi zajmujacych sie jakims problemem wytwarza sie z czasem pewne wspolne podejscie do zagadnienia - i od tego momentu prace ruszaja z miejsca. Powstanie paradygmatu jest w praktyce niezbedne do tego, by ludzie pracujacy nad tematem rozumieli sie wzajemnie i mogli skoordynowac swoje wysilki, poruszajac sie wspolnie w mniej wiecej tym samym kierunku. Dlatego tez raz powstaly paradygmat trudno przelamac - czlowiek probujacy to zrobic nie jest rozumiany, bo mowi jakby innym jezykiem. W efekcie jest odrzucany przez spolecznosc, do korej sie odnosi. Gdy jednak stary paradygmat prowadzi w slepy zaulek, gdy pietrza sie problemy, gdy pojawia sie kryzysy, wtedy fundamentalnie nowe idee moga zakorzenic sie. Po prostu znajduja sluchaczy wsrod sfrustrowanych przedstawicieli starego paradygmatu. I z czasem nastepuje przelom. Stary paradygmat odchodzi, a nowy sie przyjmuje.
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
Chyba masz rację z tymi zaprzeczeniami i generowaniem prawd z niczego.

zdania typu: "sucha jest woda => drzewa rosną";
to chyba nonsensy, a nie zdania logiczne.

"ptak spać siedem on" - nonsens.

Prawda że "ptak spać siedem on" - fałsz.
Nieprawda że "ptak spać siedem on" - fałsz.

Nie jest prawdą że "ptak spać siedem on" - prawda.

zatem:
Nie jest prawdą że "sucha jest woda => drzewa rosną" - prawda.
rafal3006 (131 punktów)
>Chyba masz rację z tymi zaprzeczeniami i generowaniem prawd z niczego.
>zdania typu: "sucha jest woda => drzewa rosną";
>to chyba nonsensy, a nie zdania logiczne.
>"ptak spać siedem on" - nonsens.
>Prawda że "ptak spać siedem on" - fałsz.
>Nieprawda że "ptak spać siedem on" - fałsz.
>Nie jest prawdą że "ptak spać siedem on" - prawda.
>zatem:
>Nie jest prawdą że "sucha jest woda => drzewa rosną" - prawda.

Zgoda:
W NTI zdania nonsensy typu :
ptak spać siedem on
wywalamy do kosza bo co to znaczy "on"
Nonsensowi nie można przypisać ani prawdy ani fałszu podobnie jak zdaniom pytającym:
Czy jutro pójdziemy do kina ?
przypuszczającym:
Gdybym był bogaty ....
itp.

Co innego zdanie sensowne ...
Dzieciak może powiedzieć:
Ptak śpi siedem dni - oczywisty fałsz, ale zdanie jest sensowne
Y=PS7D
Mama:
Ptak nie śpi siedem dni ... i dalej wyjaśnienie (nieważne)
~Y = ~PS7D - prawda

Jeśli woda jest sucha to drzewa rosną
WS=>DR =1
W Klasycznym Rachunku Zdań to zdanie jest prawdziwe, bo p=0 i q=1
Jeśli uznamy za sensowne zdania:
Woda jest mokra - prawda
woda jest sucha - fałsz

NTI:
Implikacja fałszywa, brak związku między p i q.
Fakt że woda jest sucha/mokra ma się nijak do tego by drzewo rosło.

W NTI na mocy definicji wszelkie zdania w których p jest bez związku z q są fałszywe.

Sensowne zdanie o wodzie i drzewie jest takie:
Jeśli drzewo będzie podlewane to będzie rosło
DP~>R
Oczywiście podlewanie drzewa wodą jest warunkiem koniecznym aby ono rosło, zatem jest to implikacja odwrotna prawdziwa.

Analiza matematyczna w NTI:
Jeśli drzewo będzie podlewane to może rosnąć
DP~>R =1
1 1 =1
LUB
Jeśli drzewo będzie podlewane to może nie rosnąć
DR~~>~R =1
1 0 =1
... a jeśli drzewo nie będzie podlewane ?
Prawo Kubusia:
DP~>R = ~DP=>~R
czyli:
Jeśli drzewo nie będzie podlewane to na pewno => nie będzie rosnąć
~DP=>~R=1
0 0 =1
stąd:
Jeśli drzewo nie będzie podlewane to na pewno => będzie rosnąć
~DP=>R=0
0 1 =0
Doskonale widać tabele zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1=1czyli:
DP=1, ~DP=0
R=1, ~R=0

P.S.

Jeśli chodzi o implikację to w dzisiejszej szkółce obowiązuje dogmat "ziemia jest płaska" ...

W NTI chodzi o to, że człowiek po 2500 lat poszukiwań znalazł wreszcie matematyczną wersję implikacji którą sam posługuje się w naturalnym języku mówionym.

Do odkrycia Kopernika wcześniej czy później musiało dojść, natomiast do odkrycia NTI wcale nie musiało dojść.

Klasyczny Rachunek Zdań:
Jeśli pies jest różowy to krowa śpiewa w operze
RP=>KS=1
Implikacja prosta prawdziwa => w KRZ

Nowa Teoria Implikacji:
Rżowy pies nie jest ani warunkiem wystarczającym ku temu aby krowa śpiweała w operze:
RP=>KS=0 - implikacja prosta => fałszywa

ani też warunkiem koniecznym ku temu aby krowa śpiewała w operze
RP~>KS - implikacja odwrotna ~> fałszywa

Chodzi o powrót do świata NORMALNYCH, przykład wyżej.

... a wszystko to praktycznie jest na poziomie 5-cio letniego dziecka, eksperta w tym temacie, zaś matematycznie na poziomie I klasy LO

KRZ: 2+2=5
NTI: 2+2=4
26-01-2010 18:42 
 Ocena 1 na 1
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
Bardziej chodziło mi o sprawdzenie, czy ta logika Kubusia nie jest przypadkiem logiką trójwartościową, czyli: prawda, fałsz i nonsens.

Język naturalny musi uwzględniać zdania nonsensowne, i może nawet właśnie dlatego są konieczne zdania pytające.

Implikacja typu: A => B, gdzie A i B są niezależne, byłaby właśnie nonsensem, czyli takim paplaniem, przypadkowym zestawieniem zdań/słów, niekiedy poprawnym gramatycznie, ale też niekoniecznie.
rafal3006 (131 punktów)
>Bardziej chodziło mi o sprawdzenie, czy ta logika Kubusia nie jest przypadkiem logiką trójwartościową, czyli: prawda, fałsz i nonsens.
>Język naturalny musi uwzględniać zdania nonsensowne, i może nawet właśnie dlatego są konieczne zdania pytające.
>Implikacja typu: A => B, gdzie A i B są niezależne, byłaby właśnie nonsensem, czyli takim paplaniem, przypadkowym zestawieniem zdań/słów, niekiedy poprawnym gramatycznie, ale też niekoniecznie.
>
Logika Kubusia to symboliczna algebra Boole'a czyli logika dwuwartościowa, jednak w grę wchodzi logika dodatnia i ujemna czyli mamy cztery wartości, oraz fantasyczne definicje implikacji będące wirtualną logikom czterowartościową.

Implikacje w których p nie zależy od q to IDIOTYZMY.
rafal3006 (131 punktów)
Poprawna matematycznie algebra Boole'a to naturalna logika 5-cio letniego dziecka, absolutnie nic więcej !
Kubuś

Dziękuję wszystkim użytkownikom forum ateista.pl, szczególnie Fizykowi, za fantastyczną dyskusję dzięki której powstała zupełnie nowa wersja NTI tzn. napisana od nowa, uzupełniona o wiele decydujących nowości, zdecydowanie uproszczona i uporządkowana.

Nowa Teoria Implikacji:
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138

Fragmenty z NTI ...

2.4 Błędne pojmowanie równoważności w KRZ

Definicja:
Implikacja jest prawdziwa wtedy i tylko wtedy gdy spełnia pełną, operatorową definicję implikacji (zero-jedynkową).

Implikacja jest wektorem kierunkowym, gdzie nie wolno zamieniać p i q.
Prawa algebry Boole'a poprawne w NTI i KRZ:
p=>q # q=>p
p~>q # q~>p
czyli:
Jeśli implikacja p=>q jest prawdziwa to implikacja q=>p musi być fałszywa, albo odwrotnie.
Jeśli implikacja p~>q jest prawdziwa to implikacja q~>p musi być fałszywa, albo odwrotnie.

Mamy tu najprostszy dowód fałszywości definicji rozumianej jako iloczyn logiczny dwóch implikacji p=>q i q=>p.
Definicja:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p) = 1*0 =0
Oczywiście z prawej strony chodzi wyłącznie o warunki wystarczające w stronę p=>q i q=>p, to nie są implikacje !

Na podstawie powyższego błędny jest znany z podręczników matematyki do I klasy LO kwadrat logiczny implikacji.
www.math.edu.pl/kwadrat-logiczny

Kwadrat logiczny równoważności
p=>q _____q=>p

~p=>~q _~q=>~p

Oczywiście powyższy kwadrat nie ma nic wspólnego z implikacją co dowiedziono wyżej. To jest bezdyskusyjny kwadrat równoważności gdzie wszędzie chodzi wyłącznie o warunki wystarczające między p=>q, ~p=>~q, q=>p, ~q=>~p.

Dziewicza definicja równoważności wynikająca bezpośrednio z tabeli zero-jedynkowej jest taka:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
Oczywiście prawo kontrapozycji jest poprawne w równoważności bo tu można zamieniać miejscami p i q.
Prawo kontrapozycji:
~p=>~q = q=>p
stąd odprysk definicji równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
Niestety, matematycy kompletnie zapominają o dziewiczej definicji równoważności przy pomocy której równoważność dowodzi się nieporównywalnie prościej, np. twierdzenie Pitagorasa jest bezdyskusyjną równoważnością a nie jak to jest w dzisiejszej matematyce "implikacją".

W poprzednim punkcie udowodniliśmy fałszywość prawa kontrapozycji w implikacji. Twierdzenia matematyczne to implikacje bezczasowe albo równoważności, nie ma innych możliwości matematycznych. W implikacjach bezczasowych sensowne będzie "prawo" kontrapozycji.
p=>q # ~q=>~p - prawo kontrapozycji w implikacji
p=>q = ~q=>~p - prawo kontrapozycji w równoważności
Zdania ~q=>~p będą identyczne w równoważności i implikacji, tak więc prawo kontrapozycji jest totalnie bezużyteczne bowiem nie da się nim rozstrzygnąć czym jest twierdzenie matematyczne, implikacją czy też równoważnością.

Prawo kontrapozycji jest pożyteczne o tyle, że zamiast dowodzić warunku wystarczającego w kierunku p=>q możemy dowodzić warunek wystarczający w kierunku ~q=>~p. W sumie jest to kompletnie bez znaczenia, bowiem równoważność udowodnimy wtedy i tylko wtedy gdy wykażemy zachodzące warunki wystarczające wzdłuż dowolnego boku kwadratu logicznego równoważności. Jeśli udowodnimy warunek wystarczający w dowolnym jednym punkcie kwadratu logicznego to zdanie może być implikacją albo równoważnością, nic więcej z tego nie wyciśniemy i "prawo" kontrapozycji nic tu nie pomoże.

2.0 Nowa era w logice

W tym punkcie udowodnimy fałszywość Klasycznego Rachunku Zdań w zakresie implikacji, w oparciu o prawa logiczne (sic !) obowiązujące w KRZ.
Zero-jedynkowo definicje implikacji prostej => i odwrotnej ~> znane są człowiekowi od ponad 100 lat. Dawno, dawno temu, jakiś matematyk doszedł do błędnego wniosku, że w logice implikacja odwrotna ~> jest zbędna. Powstał z tego paradygmat naukowy utrwalany i rozwijany przez kolejne pokolenia matematyków.

Wikipedia
pl.wikipedia.org/wiki/Paradygmat

Paradygmat a rewolucja naukowa
W czasach nauki instytucjonalnej (określenie również wprowadzone przez Kuhna) podstawowym zadaniem naukowców jest doprowadzenie uznanej teorii i faktów do najściślejszej zgodności. W konsekwencji naukowcy mają tendencję do ignorowania odkryć badawczych, które mogą zagrażać istniejącemu paradygmatowi i spowodować rozwój nowego, konkurencyjnego paradygmatu.
Na przykład Ptolemeusz spopularyzował pogląd, że Słońce obiega Ziemię, i to przekonanie było bronione przez stulecia nawet w obliczu obalających go dowodów. Jak zaobserwował Kuhn, w trakcie rozwoju nauki "nowości wprowadzane są z trudem i z towarzyszącym mu, zgodnym z oczekiwaniami, jawnym oporem". I tylko młodzi uczeni, nie tak głęboko indoktrynowani przez uznane teorie - jak Newton, Lavoisier lub Einstein - mogą dokonać odrzucenia starego paradygmatu.

Powyższy cytat doskonale pokazuje na jakie opory napotka NTI w drodze do podręcznika matematyki I klasy LO. Możemy mieć tylko nadzieję, że kiedyś to nastąpi.
W dniu dzisiejszym paradygmat naukowy:
"Implikacja odwrotna ~> jest w logice zbędna a tym samym prawa Kubusia są w logice zbędne (sic! - poprawne także w KRZ !)"
osiągnął niebotyczne rozmiary tzn. powstało potwornie dużo teorii "matematycznych" w sposób oczywisty gwałcących świętość algebry Boole'a, prawa Kubusia i inne prawa tu odkryte np. logika dodatnia i ujemna w algebrze Boole'a czy równanie ogólne implikacji prawdziwe zarówno w NTI jak i KRZ.
Najśmieszniejszy w tym wszystkim jest fakt, że o ile w operatorach AND i OR matematycznie można się obejść bez jednego z tych operatorów na podstawie praw de'Morgana to w implikacji operator implikacji prostej => nie może istnieć bez operatora implikacji odwrotnej ~> (albo odwrotnie) na podstawie prawa Kubusia, które zachodzi w obrębie jednej i tej samej definicji zero-jedynkowej.
rafal3006 (131 punktów)
Wybrane fragmenty z Nowej Teorii Implikacji
www.sfinia(*)ria-implikacji,4368.html#94138


Wojna paradygmatów


Autor: Kubuś - wirtualny Internetowy Miś
Naszym dzieciom dedykuję

0.0 Notacja

1 = prawda
0 = fałsz
# - różne
* - symbol iloczynu logicznego (AND), w mowie potocznej spójnik 'i'
+ - symbol sumy logicznej (OR), w mowie potocznej spójnik "lub"
~ - przeczenie, negacja (NOT), w mowie potocznej "NIE"
~(...) - w mowie potocznej "nie może się zdarzyć że ...", "nie prawdą jest że ..."
<=> - symbol równoważności
Twarda prawda/fałsz - zachodzi zawsze, bez żadnych wyjątków (warunek wystarczający =>)
Miękka prawda/fałsz - może zajść, ale nie musi (warunek konieczny ~>)
Kolejność wykonywania działań: nawiasy, AND(*), OR(+), =>, ~>

0.1 Aktualny stan nauki w zakresie implikacji

Aktualne, znane człowiekowi definicje implikacji mają zero wspólnego z implikacją występującą w naturalnym języku mówionym człowieka.
A.
Implikacja materialna:
www.zgapa.pl/zgapedia/Implikacja.html
Implikacja (inaczej wynikanie) to spójnik łączący dwa zdania P (poprzednik implikacji) i Q (następnik implikacji) mówiący, że "z P wynika Q". Jest to najbardziej kontrowersyjny ze spójników logicznych. W logice klasycznej przyjmuje się implikację materialną: "z P wynika Q" jest prawdziwe, jeśli Q jest prawdziwe lub P jest fałszywe. Jest to interpretacja wygodna ale całkowicie niezgodna z intuicyjnym rozumieniem "wynikania". W szczególności całkowicie nie do zaakceptowania dla intuicjonistów jest twierdzenie logiki klasycznej, które orzeka, że "z fałszu wynika cokolwiek".
B.
Implikacja ścisła:
pl.wikipedia.org/wiki/Logika_modalna
Intencją Lewisa było stworzenie takiej logiki, która lepiej niż implikacja materialna w klasycznym rachunku zdań oddawałaby implikację występującą w języku naturalnym. Lewis nie uświadamiał sobie jeszcze w pełni różnicy między wynikaniem a implikacją ścisłą, współcześnie jednak logiki Lewisa interpretuje się powszechnie jako logiki zdań modalnych, na których gruncie właśnie implikację ścisłą zdefiniować można następująco ...

Implikacja występująca w naturalnym języku mówionym to absolutny banał po przyjęciu prawidłowych definicji implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus praw Kubusia

Przyjęcie nowych definicji implikacji prostej => i odwrotnej ~> plus praw Kubusia to pogrom starej logiki w zakresie implikacji (Klasycznego Rachunku Zdań). Wszystko jest nie tak, wszystko trzeba wywrócić do góry nogami, aby świat był normalny.

W szczególności, implikacyjne mity z powyższego cytatu to:
1.
Prawo kontrapozycji jest prawdziwe w równoważności i fałszywe w implikacji (Prawda 5)
2.
Nie jest prawdą jakoby operatory implikacji prostej => i odwrotnej ~> można było łatwo zastąpić operatorami AND(*) i OR(+) bowiem nie zachodzi przemienność argumentów w implikacyjnych AND(*) i OR(+), dodatkowo nie mamy wówczas dostępu do fenomenalnych praw Kubusia ! (Prawda 4)
3.
W nowej teorii implikacji niemożliwe jest aby "z fałszu powstała prawda" jak również niemożliwe jest aby "z prawdy powstał fałsz" (Prawda 9 i 10)

0.2 Wojna paradygmatów

NTI - Nowa Teoria Implikacji
KRZ - Klasyczny Rachunek Zdań

Zero-jedynkowo definicje implikacji prostej => i odwrotnej ~> znane są człowiekowi od ponad 100 lat. Dawno, dawno temu, jakiś matematyk doszedł do błędnego wniosku, że w logice implikacja odwrotna ~> jest zbędna. Powstał z tego paradygmat naukowy utrwalany i rozwijany przez kolejne pokolenia matematyków.

Stary paradygmat - współczesna nauka
A.
Prawa Kubusia, poprawne w NTI i KRZ (Sic !), są w logice zbędne
B.
Równanie ogólne implikacji poprawne w NTI i KRZ (Sic !) jest w logice zbędne
C.
Definicja implikacji odwrotnej ~> zero-jedynkowo identyczna w NTI i KRZ (Sic !) też jest w logice zbędna

Paradygmat Kubusia - nowa era w logice

Paradygmat Kubusia to totalne zaprzeczenie starego paradygmatu. Wszystkie 16 operatorów logicznych (pkt.1.1) jest w logice absolutnie niezbędne, w tym kwestionowany przez stary paradygmat operator implikacji odwrotnej ~> bo wszystkimi 16-toma operatorami posługuje się biegle każdy człowiek, od 5-cio latka po profesora czego dowód w NTI. Prawa Kubusia i równanie ogólne implikacji to dwie świętości algebry Boole'a które nigdy nie mogą być gwałcone i które do obsługi naturalnej logiki człowieka są niezbędne. Prawa te działają fenomenalnie w całym naszym Wszechświecie, martwym i żywym, a także w matematyce.

Wikipedia
pl.wikipedia.org/wiki/Paradygmat

Paradygmat a rewolucja naukowa
W czasach nauki instytucjonalnej (określenie również wprowadzone przez Kuhna) podstawowym zadaniem naukowców jest doprowadzenie uznanej teorii i faktów do najściślejszej zgodności. W konsekwencji naukowcy mają tendencję do ignorowania odkryć badawczych, które mogą zagrażać istniejącemu paradygmatowi i spowodować rozwój nowego, konkurencyjnego paradygmatu.
Na przykład Ptolemeusz spopularyzował pogląd, że Słońce obiega Ziemię, i to przekonanie było bronione przez stulecia nawet w obliczu obalających go dowodów. Jak zaobserwował Kuhn, w trakcie rozwoju nauki "nowości wprowadzane są z trudem i z towarzyszącym mu, zgodnym z oczekiwaniami, jawnym oporem". I tylko młodzi uczeni, nie tak głęboko indoktrynowani przez uznane teorie - jak Newton, Lavoisier lub Einstein - mogą dokonać odrzucenia starego paradygmatu.

Takie rewolucje naukowe następują tylko po długich okresach nauki instytucjonalnej, tradycyjnie ograniczonej ramami, w których musiała się ona (nauka) znajdować i zajmować się badaniami, zanim mogła te ramy zniszczyć". Zresztą kryzys zawsze niejawnie tai się w badaniach, ponieważ każdy problem, który nauka instytucjonalna postrzega jako łamigłówkę, może być ujrzany z innej perspektywy, jako sprzeczność (wyłom), a zatem źródło kryzysu - jest to "istotne obciążenie" badań naukowych.


c.d kolejny post
rafal3006 (131 punktów)
Ciąg dalszy poprzedniego postu

Kryzys w nauce
Kryzysy są wyzwalane, gdy uczeni uznają odkryte sprzeczności za anomalię w dopasowaniu istniejącej teorii z naturą. Wszystkie kryzysy są rozwiązywane na trzy sposoby:
1
Nauka instytucjonalna może udowodnić zdolność do objęcia kryzysowego problemu, i w tym przypadku wszystko wraca do "normalności".
2.
Alternatywnie, problem pozostaje, jest zaetykietowany, natomiast postrzega się go jako wynik niemożności użycia niezbędnych przyrządów do rozwiązania go, więc uczeni pozostawiają go przyszłym pokoleniom z ich bardziej rozwiniętymi (zaawansowanymi) przyborami.
3.
W niewielu przypadkach pojawia się nowy kandydat na paradygmat, i wynika bitwa o jego uznanie będąca w istocie wojną paradygmatów.

Kuhn argumentuje, że rewolucje naukowe są nieskumulowanym epizodem rozwojowym, podczas którego starszy paradygmat jest zamieniany w całości lub po części przez niezgodny z nim paradygmat nowszy. Ale nowy paradygmat nie może być zbudowany na poprzedzającym go, a raczej może go tylko zamienić, gdyż "instytucjonalna tradycja naukowa wyłaniająca się z rewolucji naukowej jest nie tylko niezgodna, ale też nieuzgadnialna z tą, która pojawiła się przed nią". Rewolucja kończy się całkowitym zwycięstwem jednego z dwóch przeciwnych obozów.


Nowa Teoria Implikacji to właśnie punkt 3, czyli totalna negacja starego paradygmatu. Tu nie ma miejsca na kompromis, bo takowy jest po prostu niemożliwy.

Powyższy cytat doskonale pokazuje na jakie opory napotka NTI w drodze do podręcznika matematyki I klasy LO. Możemy mieć tylko nadzieję, że kiedyś to nastąpi.
W dniu dzisiejszym paradygmat naukowy:
"Implikacja odwrotna ~> jest w logice zbędna a tym samym prawa Kubusia są w logice zbędne (sic! - poprawne także w KRZ !)"
osiągnął niebotyczne rozmiary tzn. powstało potwornie dużo teorii "matematycznych" w sposób oczywisty gwałcących świętość algebry Boole'a, prawa Kubusia i inne prawa tu odkryte np. logika dodatnia i ujemna w algebrze Boole'a czy równanie ogólne implikacji prawdziwe zarówno w NTI jak i KRZ.
Najśmieszniejszy w tym wszystkim jest fakt, że o ile w operatorach AND i OR matematycznie można się obejść bez jednego z tych operatorów na podstawie praw de'Morgana to w implikacji operator implikacji prostej => nie może istnieć bez operatora implikacji odwrotnej ~> (albo odwrotnie) na podstawie prawa Kubusia, które zachodzi w obrębie jednej i tej samej definicji zero-jedynkowej. Tak więc miejsce jakiejkolwiek logiki w obszarze implikacji wykorzystującej wyłącznie jeden operator implikacji prostej => jest w koszu na śmieci.

Istota Nowej Teorii Implikacji

1.1 Podstawowe definicje NTI

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p+q
Jeśli zajdzie p to "musi" => zajść q
p musi być warunkiem wystarczającym dla q
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" ze spełnionym warunkiem wystarczającym

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = p+~q
Jeśli zajdzie p to "może" ~> zajść q
p musi być warunkiem koniecznym dla q
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" ze spełnionym warunkiem koniecznym

Spójniki zdaniowe
=> - operator implikacji prostej, spójnik "musi" między p i q ze spełnionym warunkiem wystarczającym
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik "może" między p i q ze spełnionym warunkiem koniecznym
~~> - naturalny spójnik "może", wystarczy jedna prawda, nie jest to implikacja odwrotna zatem warunek konieczny tu nie zachodzi

Prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany operatora implikacji prostej => na odwrotną ~>
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany operatora implikacji odwrotnej ~> na prostą =>

1.5 Niezwykłe dowody w historii logiki

Równanie ogólne implikacji poprawne w KRZ i NTI:
p=>q = ~p~>~q = ~p+q = ~(p*~q) # p~>q = ~p=>~q = p+~q = ~(~p*q)

Wypowiadam zdanie:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
P8 jest wystarczajże dla P2 zatem implikacja prosta prawdziwa

Oczywiście zachodzi tu prawa strona równania ogólnego implikacji:
P8=>P2 = ~P8~>~P2 = ~P8+P2 = ~(P8*~P2)

Wypowiadam teraz zupełnie inne zdanie:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8
P2 jest konieczne dla P8 zatem implikacja odwrotna prawdziwa

W tym przypadku zachodzi prawa strona równania ogólnego implikacji:
P2~>P8 = ~P2=>~P8 = P2+~P8 = ~(~P2*P8)

Dla A i B pełne równanie ogólne implikacji przybierze postać:
P8=>P2 = ~P8~>~P2 = ~P8+P2 = ~(P8*~P2) # P2~>P8 = ~P2=>~P8 = P2+~P8 = ~(~P2*P8)

Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna gwarantowana przez operator implikacji prostej =>

Dla lewej strony mamy:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Gwarantowany zbiór: 8,16,24 ...
To samo w operatorach AND:
Nie może się zdarzyć, że liczba jest podzielna przez 8 i nie jest podzielna przez 2
~(P8*~P2) =1
Gwarantowany zbiór: 8,16,24...

Dla prawej strony mamy:
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to na pewno nie jest podzielna przez 8
~P2=>~P8 =1
Gwarantowane liczby: 3,5,7...
To samo w operatorze AND:
Nie może się zdarzyć ~(...), że liczba nie jest podzielna przez 2 i jest podzielna przez 8
~(~P2*P8)
Gwarantowane liczby: 3,5,7 ...

Wnioski:
1.
Nie zachodzi przemienność argumentów w operatorach AND i OR wynikłych z definicji implikacji bo:
~(P8*~P2) # ~(~P2*P8)
Po obu stronach nierówności mamy do czynienie z dwoma różnymi zbiorami jak wyżej
2.
Poza tymi gwarancjami jest trzeci zbiór liczb podzielnych przez 2 i niepodzielnych przez 8 czyli 2,4,6.... Dlatego to jest implikacja a nie równoważność.
3.
Prawo kontrapozycji w implikacji jest fałszywe bo:
P8=>P2 # ~P2=>~P8
po przywiązaniu na stałe p i q do lewej strony mamy:
p=>q # ~q=>~p
10-03-2010 16:40 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

   Wątki, na których przez 35 dni nie pojawiła się żadna odpowiedź, stają się przedawnione, czyli nie można w nich już odpowiadać.

   Twoje ostatnie wpisy mają ewidentnie na celu sztuczną reanimację tego wątku, co, nawiasem mówiąc, jest działaniem sprzecznym z netykietą.

   Zamykam wątek.


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365