 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-12-2009 11:22 | bio-diesel (18 punktów) | Racjonalnie o Ewolucji | Rozmawiałem jakiś czas temu ze świadkami Jehowy, którzy usilnie starali się mnie przekonać że ewolucja w obrębie gatunku to prawda, ale nie z jednego gatunku do drugiego. Wiadomo że różne gatunki nie mogą się miedzy sobą krzyżować, a jeśli już to potomstwo jest niepłodne. Co innego odmiany np. w obrębie gatunku psów, mogą się krzyżować do woli (choć czasami technicznie może być to trudne).
Czy udowodniono ewolucje jednego gatunku w inny, czy jest taki przypadek? Czy tylko udowodniono ewolucje w obrębie gatunku?
teoria jak to się dzieje istnieje i jest całkiem logiczna, nakumulowane zmiany w obrębie gatunku powodują rozdzielenie tego gatunku i powstanie dwóch.
Zważywszy że pojedyńcza cecha może przeważyć praktycznie z roku na rok np.barwa ćmy zmieniła się z jasnej na ciemna w środowisku "brudnym" (znany przykład), powinniśmy obserwować powstawanie nowych gatunków często? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Hrihorij (1723 punktów) | >Czy udowodniono ewolucje jednego gatunku w inny, czy jest taki przypadek? Czy tylko udowodniono >ewolucje w obrębie gatunku? Przede wszystkim definicja gatunku jest mało precyzyjna i można się długo spierać co to takiego gatunek (podgatunek, odmiana) - zajmują się tym specjalisci od taksonomii. Jeżeli chodzi o ewolucję to znanych jest szereg przykładów różnicowania się pierwotnego gatunku w szereg innych pod wpływem izolacji geograficznej i zajmowania odmiennych nisz ekologicznych. Chyba najbardziej znanym przykładem są tzw. "zięby darwina" z Galapagos. Inny przykład jaki mi teraz chodzi po głowie to ewolucja buka (piękne potężne drzewo) Przodkowie tego drzewa porastały późną Pangeę. Po jej rozpadzie na Laurazję i Gondwanę rozpoczął się proces różnicowania. W efekcie na półkuli północnej mamy rodzaj Fagus (buk) z wieloma gatunkami a na półkuli południowej mamy rodzaj Nothofagus (bukan). Przykładów jest wiele ciągle ich przybywa. Na razie nie do końca rozwikłaną zagadką jest tzw. eksplozja kambryjska. Wtedy powstały wszystkie znane nam współczesnie typy organizmów wielokomórkowych (plany budowy).
|
|
 | -11 na 13 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Czy udowodniono ewolucje jednego gatunku w inny, czy jest taki przypadek? Czy tylko udowodniono ewolucje w obrębie gatunku? > Nie udowodniono ani jedno ani drugie. >Przede wszystkim definicja gatunku jest mało precyzyjna i można się długo spierać co to takiego gatunek (podgatunek, odmiana) - zajmują się tym specjalisci od taksonomii. > Warto trzymać się jednego kryterium: "Mianem gatunku biologicznego określa się grupę naturalnych populacji, których osobniki swobodnie krzyżują się wzajemnie i nie mogą krzyżować się z osobnikami innych gatunków, wydając płodne potomstwo". Wystarczy. >Jeżeli chodzi o ewolucję to znanych jest szereg przykładów różnicowania się pierwotnego gatunku w szereg innych pod wpływem izolacji geograficznej i zajmowania odmiennych nisz ekologicznych. > To właściwe określenie warunków dla zobrazowania przyczyny różnicowania się populacji tego samego gatunku: izolacja genetyczna i zajmowanie odmiennych nisz ekologicznych, co właściwie pod względem genetycznym oznacza to samo. W tych populacjach frekwencja genów w odradzającej się populacji zależy od stanu wyjściowego, frekwencji w małej populacji, przy dużej liczbie osobników rozkład liczebności osobników dla danej wartości cechy ma kształt rozkładu normalnego jednego z najważniejszych rozkładów prawdopodobieństwa. Zjawisko dryftu genetycznego jest głównym powodem ich różnicowania pod względem cech fenotypowych. >Chyba najbardziej znanym przykładem są tzw. "zięby darwina" z Galapagos. >Inny przykład jaki mi teraz chodzi po głowie to ewolucja buka (piękne potężne drzewo) >Przodkowie tego drzewa porastały późną Pangeę. Po jej rozpadzie na Laurazję i Gondwanę rozpoczął się proces różnicowania. W efekcie na półkuli północnej mamy rodzaj Fagus (buk) z wieloma gatunkami a na półkuli południowej mamy rodzaj Nothofagus (bukan). >Przykładów jest wiele ciągle ich przybywa. > Nie sądzę. To jedynie teorie, których sprawdzić się nie da, a dzisiejsza wiedza wyklucza samoistne tworzenie się nowych gatunków. Na pewno taki pogląd niezbędny jest dla funkcjonowania teorii ewolucji, ta z kolei, to następny pogląd bez możliwości udowodnienia, do tych dodaj teorie Wielkiego Wybuchu i jesteś w świecie bajki naukowego bezsensu.. Ewolucja i te wszystkie inne teorie, to największy dowcip wszech-czasów. A z kogo się śmiać? Biblia pokazuje: "Napisano bowiem: " Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów". Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo?"(1 Koryntian 1:19-20) " Gdyż mądrość tego świata jest u Boga głupstwem; bo jest napisane: "On chwyta mądrych w ich własnej przebiegłości". I znowu: "Jehowa wie, że rozważania mędrców są daremne""(1 Koryntian 3:19-20)
Tego jesteśmy wszyscy świadkami! Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Czy już kiedyś nie podziękowaliśmy Ci za te mądrości??
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
11 na 11 | Ania... (14138 punktów) | >Rozmawiałem jakiś czas temu ze świadkami Jehowy, którzy usilnie starali się mnie przekonać że >ewolucja w obrębie gatunku to prawda, ale nie z jednego gatunku do drugiego. Wiadomo że różne >gatunki nie mogą się miedzy sobą krzyżować, a jeśli już to potomstwo jest niepłodne. Co innego >odmiany np. w obrębie gatunku psów, mogą się krzyżować do woli (choć czasami technicznie może być to >trudne). Słuchaj świadków Jehowy. A jak wyobrażasz sobie ewolucję w obrębie gatunku? Czy zmiana nie spowoduje w końcu zmiany w inny gatunek? Czy wyobrażasz sobie, że jeden gatunek został rozdzielony przestrzennie, tak, że nie kontaktują się od tej pory ze sobą. Ewolucja ich jest niezależna, środowisko różni się, w efekcie zaczynają się różnić i różnice te pogłębiają się. W efekcie zmiany te stają się z pokolenia na pokolenie coraz większe. >Czy udowodniono ewolucje jednego gatunku w inny, czy jest taki przypadek? Czy tylko udowodniono >ewolucje w obrębie gatunku? Oczywiście. Znamy pochodzenie np. konia, waleni, pokrewieństwo między gatunkami, znamy drzewo filogenetyczne wszystkich organizmów żywych. Wiemy, kiedy żył wspólny przodek danych gatunków itd. >teoria jak to się dzieje istnieje i jest całkiem logiczna, nakumulowane zmiany w obrębie gatunku >powodują rozdzielenie tego gatunku i powstanie dwóch. Oczywiście, szczególnie, że definicja gatunku nie odpowiada naszym gatunkom ustalonym w dużej części przez tradycję. Np. pies i wilk to dwa różne gatunki, a zgodnie z definicją powinny być jednym gatunkiem, a dwoma podgatunkami. >Zważywszy że pojedyńcza cecha może przeważyć praktycznie z roku na rok np.barwa ćmy zmieniła się z >jasnej na ciemna w środowisku "brudnym" (znany przykład), powinniśmy obserwować powstawanie nowych >gatunków często? No i tu pies pogrzebany. Owszem, często w skali powiedzmy 1000 lat. Zmiany obserwowane w skali naszego życia, jak wspomniane ćmy, nie wystarczają do uznania wyodrębnienia się gatunków. Aby to obserwować, musimy badać historię wstecz. Weź pod uwagę, że biologia nowoczesna (np. molekularna) to zaledwie kilkadziesiąt lat ostatniej historii. Poza obserwacją bezpośrednią istnieje szereg innych metod. Badanie zgodności DNA, porównanie anatomii i fizjologii, rozwoju ontogenetycznego. Czy aby stwierdzić, że facet X zabił faceta Y musimy widzieć to na własne oczy albo znaleźć naocznego świadka? Nie, możemy udowodnić to na podstawie śladów. Badamy historię zdarzeń. Tak samo z ewolucją.
|
|
 | 1 na 3 | bio-diesel (18 punktów) | Załozyłem że 2 odrębne gatunki nie mogą sie ze soba krzyżowac a jeśli już to mają niepłode potomstwo.
psy są niezłym przykładem, bardzo wiele zmienionych stałych cech jakościowych, ale nadal mogą sie krzyżować i mieć płodne potomstwo, dlatego uznałem tę ceche za najistotniejszą charakteryzująca nowy gatunek a nie odmianę.
czyli czlowiek czarnoskóry wdg. ciebie jest juz innym gatunkiem? może albinos, może karły?
to o czym mówicie według mnie, co uważam za całkowicie RACJONALNE, to jedynie mutacja i ewolucja w obrębie jednego gatunku. To czy ktoś nazwie ziębe z innym dizobem innym gatunkiem chyba nie jest dowodem że to jest rzeczywiście inny gatunek. Jeśli moga sie krzyżować i dziób juz w pierszym! pokoleniu się zmieni.
>Słuchaj świadków Jehowy. Według mnie racjonalista wyslucha kazdego, kazdy moze miec cos ciekawego do powiedzenia, ciezko mowic o sobie czlwiek racjonalny i obiektywny gdy slucha sie tylko tych co mysla podobnie do mnie, to przeczy ewolcucji (myslenia) >A jak wyobrażasz sobie ewolucję w obrębie gatunku? Czy zmiana nie spowoduje w końcu zmiany w inny gatunek?
no właśnie, tego nie wiadomo i podobno nie udowodniono a o to wlasnie sie rozchodzi, o DOWODY a nie poszlaki i przypuszczenia
udowadnianie na bazie śladów czesto bywa przyczyną oskarżenia niewinnego człowieka i nie daje 100% pewności (NIGDY!) która jest potrzebna racjonalistom, prawdziwym
pies odizolowany od wilka zmienil juz tyle cech, ale dalej pozostaje psem i moze krzyzowac sie z wilkiem z ktorym nie ma juz raczej wiele wspolnego (z cech zewnętrznych). Dla mnie to jednak dalej TEN SAM GATUNEK! podobnie jak ludzie o ciemnej i jasnej karnacji, Pigmeje i wyrosnieci na 2m mieszkancy ziemi.
CHYBA TRZEBA ZMIENIC I UZGODNIC TAK PODSTAWOWA DEFINICJE JAKA JEST DEFINICJA GATUNKU?
|
|
|  | 6 na 6 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Załozyłem że 2 odrębne gatunki nie mogą sie ze soba krzyżowac a jeśli już to mają niepłode potomstwo.> psy są niezłym przykładem, bardzo wiele zmienionych stałych cech jakościowych, ale nadal mogą sie krzyżować i mieć płodne potomstwo, dlatego uznałem tą ceche za najistotniejszą charakteryzująca nowy gatunek a nie odmianę.> czyli czlowiek czarnoskóry wdg. ciebie jest juz innym gatunkiem? może albinos, może karły?> to o czym mówicie według mnie, co uważam za całkowicie RACJONALNE, to jedynie mutacja i ewolucja w obrębie jednego gatunku. To czy ktoś nazwie ziębe z innym dizobem innym gatunkiem chyba nie jest dowodem że to jest żeczywiście inny gatunek. Jeśli moga sie krzyżować i dziób juz w pierszym! pokoleniu się zmieni.> >Słuchaj świadków Jehowy.> Według mnie racjonalista wyslucha kazdego, kazdy moze miec cos ciekawego do powiedzenia, ciezko mowic o sobie czlwiek racjonalny i obiektywny gdy slucha sie tylko tych co mysla podobnie do mnie, to przeczy ewolcucji (myslenia)> >A jak wyobrażasz sobie ewolucję w obrębie gatunku? Czy zmiana nie spowoduje w końcu zmiany w inny gatunek?> no właśnie, tego nie wiadomo i podobno nie udowodniono a o to wlasnie sie rozchodzi, o DOWODY a nie poszlaki i przypuszczeniaKolega, nie masz zielonego pojęcia co w teorii ewolucji udowodniono, co jest poszlaką a co tylko domysłem. Jakie są aktualne trendy, jakie hipotezy się bada. KTO je bada i co co się z KIM spiera. Chcesz ją weryfikować nie mając pojęcia czym jest, jakie są najnowsze odkrycia, DOWODY, jakie tezy zostały obalone a jaki potwierdzone od czasu gdy Darwin ogłosił swoja teorię. > udowadnianie na bazie śladów czesto bywa przyczyną oskarżenia niewinnego człowieka i nie daje 100% pewności (NIGDY!) która jest potrzebna racjonalistom, prawdziwymTere fere... Stara sztuczka raligiancka - Ty nam powiesz kim jest racjonalista (ateista, humanista - można podstawić dowolne) a my Ci uwierzymy, zawstydzimy się i przyznamy Ci rację żeby nie wyjść na fałszywych racjonalistów. Prawdziwy racjonalista nie nabiera się na socjotechnikę i to w dodatku niskiej jakości, produkowaną przy użyciu tak fatalnej polszczyzny. > pies odizolowany od wilka zmienil juz tyle cech, ale dalej pozostaje psem i moze krzyzowac sie z wilkiem z ktorym nie ma juz raczej wiele wspolnego (z cech zewnętrznych).O którym psie mówisz? Chyba o pekińczyku babci. Bo są rasy bardzo fizycznie podobne do wilków (które nota bene wcale nie wyglądają tak samo w każdym miejscu na świecie). Krzyżówka psa i wilka to hybryda która wprawdzie jest płodna, ale cechuje się wysokim poziomem agresji i nie boi się ludzi - taka jest cecha "gatunkowa". W wielu krajach zakazane jest krzyżowanie psów i wilków, bo hybrydy są prawie niemożliwe do ułożenia, bardzo agresywne i nieprzewidywalne. > podobnie jak ludzie o ciemnej i jasnej karnacji, pigmeje i wyrosnieci na 2m mieszkancy ziemi.Potomstwo Pigmeja i Europejczyka nie będzie psychopatą (może być z takim samym prawdopodobieństwem jak każdy inny człowiek). Potomek psa i wilka - owszem. > CHYBA TRZEBA ZMIENIC I UZGODNIC TAK PODSTAWOWA DEFINICJE JAKA JEST DEFINICJA GATUNKU?Trzeba to oddychać, jeść, pić i wydalać. Wszystko inne jest opcjonalne 
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| |  | | sebekpro (62 punktów) | Maddy bardzo pięknie wyjaśniłeś - logicznie. Jednak religie mają to do tego, że socjotechnika jest na pierwszym miejscu, właśnie to jest ich pole do działania. Myślę, że nie warto dyskutować, bo to jest bez sensu, oni na tym bazują na słowach a my empirycy na doświadczeniu. Co mi po tym, że będę rozmawiał z jakąś osobą religijną, która mi powie, że i nauka nie wyklucza Boga, że są naukowcy religijni, skoro to są jakieś tam zdania nie poparte, np. dlaczego ten ktoś jest religijny, nie wnoszące nic w rezultaty naukowych doświadczeń, tylko sucha paplanina.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
>CHYBA TRZEBA ZMIENIC I UZGODNIC TAK PODSTAWOWA DEFINICJE JAKA JEST DEFINICJA GATUNKU?
Nie wiem czy zmienić, ale uzgodnić na pewno. PLUS!
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
-11 na 13 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Rozmawiałem jakiś czas temu ze świadkami Jehowy, którzy usilnie starali się mnie przekonać że ewolucja w obrębie gatunku to prawda, ale nie z jednego gatunku do drugiego. > Istnieje coś takiego jak możliwość każdego żywego organizmu do adaptacji do zmieniających się warunków środowiskowych. Następują więc pewne zmiany, ale nie zostają one zapisane w genach i nie na stałe w tej jakości dziedziczone. Chociaż te sama możliwości adaptacji zostają. I tak gdy przerzucisz np., naszego lisa do strefy polarnej, to zmieni się wiele cech w jego fenotypie, ktore to zmiany pomoga mu zyc w nowych warunkach. Może to byc gęstsze futerko, grubszy płatek ucha i inne jeszcze.. Te jednak zmiany, nie sa utrwalane genetycznie. I taki osobnik przeniesiony z powrotem do swojego macierzystego środowiska błyskawicznie wraca do swych cech wyjściowych.
Czasem opowiadam taki przykład dla wyjaśnienia. Miałem dobra prace biurową, moje ręce delikatne i gładkie, takie jak u księdza, ani jednego odcisku. Niestety pracodawca chciał dać prace synowi kuzyna swej żony. Zwolnił mnie. Przez jakiś czas nie miałem pracy, aż dostałem propozycje pracy jako drwal. Moje rece pokryły sie odciskami, a sama dlon zrobiła sie twarda i szorstka, zmieniła tez się w "łopatę" o twardym naskórku. Po dwóch latach pracy okazało się, że syn kuzyna żony pracodawcy okradł pracodawce i wyleciał z hukiem. Wróciłem na swoja pierwsza posadę. Teraz jednak po nieco dłuższym czasie, znowu po dłoniach mylono mnie z księdzem.
W te właśnie pułapkę dali się złapać tzw.: ewolucjoniści. Ewolucji nie ma. >Wiadomo że różne gatunki nie mogą się miedzy sobą krzyżować, a jeśli już to potomstwo jest niepłodne. Co innego odmiany np. w obrębie gatunku psów, mogą się krzyżować do woli (choć czasami technicznie może być to trudne). > Odmiany, rasy, to określenia dotyczące osobników tego samego gatunku, a więc i mogą się rozmnażać. W Biblii popularnym określeniem jest "według rodzaju". Określenie rodzaj w systematyce to jeden lub kilka gatunków. A podstawową cecha gatunku, to ta, że wszystkie osobniki tego samego gatunku, może być, choć nie zawsze, i rodzaju, mogą się miedzy sobą rozmnażać. >Czy udowodniono ewolucje jednego gatunku w inny, czy jest taki przypadek? Czy tylko udowodniono ewolucje w obrębie gatunku? > Nie ma. Naukowcy zwolennicy ewolucji najważniejsza rolę w ewolucji przypisali czasowi. Według nich czas czyni cuda. I oni się tego trzymają. >teoria jak to się dzieje istnieje i jest całkiem logiczna, nakumulowane zmiany w obrębie gatunku powodują rozdzielenie tego gatunku i powstanie dwóch. > Gdyby trzymać się tej propozycji, to dzieci ojca który stracił nogę rodziłyby się bez tej samej nogi. Nie ma takiego mechanizmu, który zmiany w fenotypie osobnika żywego, w czasie jego życia, zapisywał w układzie zasad sznura DNA. >Zważywszy że pojedyńcza cecha może przeważyć praktycznie z roku na rok np.barwa ćmy zmieniła się z jasnej na ciemna w środowisku "brudnym" (znany przykład), powinniśmy obserwować powstawanie nowych gatunków często? > To co opisujesz dokładnie może wyjaśnić zjawisko dryftu genetycznego. Ale nowe gatunki nie powstają. Nie dzieje się nic takiego. Pozdrawiam
|
|
 | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >To co opisujesz dokładnie może wyjaśnić zjawisko dryftu genetycznego. >Ale nowe gatunki nie powstają. >Nie dzieje się nic takiego.
Powiedział człowiek, który żyje już parędziesiąt tysięcy lat i nic nie robił tylko obserwował gatunki.
Matuzalem, podobny Ty jednak kopnąłeś w kalendarz w końcu. Tam mówi Pismo!
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
 | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Daj spokój i nie mieszaj człowiekowi w głowie. To, co piszesz, to irracjonalny bełkot. > Ale nowe gatunki nie powstają.> Nie dzieje się nic takiego.Gdzieś Ci umknęło powstanie ryb, płazów, gadów, wreszcie ssaków, a w ich obrębie pojawienie się różnych rodzin, wreszcie gatunków. I to, że niektóre gatunki wyginęły, zastąpione przez inne. Wystarczy popatrzeć na dzieje hominidów. Przykłady (wzięłam na chybił-trafił, tego jest więcej) artykułów nt. ewolucji międzygatunkowej i wewnątrzgatunkowej, podważających kreacjonistyczny punkt widzenia Świadków Jehowy: www.ewolucja.org/d3/d34-1a.htmlwww.ewolucja.org/d3/d35-6a.htmlwww.ewolucja.org/d3/d34-10a.html... i godna polecenia pozycja książkowa: www.ewolucja.org/d6/d62b5.html
|
|
|  | | bio-diesel (18 punktów) | >Gdzieś Ci umknęło powstanie ryb, płazów, gadów, wreszcie ssaków, a w ich obrębie pojawienie się różnych rodzin, wreszcie gatunków. I to, że niektóre gatunki wyginęły, zastąpione przez inne. Wystarczy popatrzeć na dzieje hominidów.
Powstania ryb, gadów, ptaków i innych gatunków nikt nie neguje, ale przekształcania jednego gatunku w inny owszem.
Jesli ktos nie ma dowodów, staje sie agresywny, jak mohery z RM, tak i tu niektorzy, niestety. Prosze tylko o spokojne i racjonalne podejscie (nie musze nikomu wmawiac kim jest racjonalista i czym cechuje sie racjonalne myślenia, to chyba oczywista oczywisctość)
PRAWDA nie manipulacja, skamieniałości sa dowodem na istnienie takiego a takiego gatunku jakiś czas temu, nie są jednak dowodem na przekształcanie jednego gatunku w inny, nie ma też dowodów że te wszystkie stworzenia powstały w ciągu 7 dni, a później tylko część z tych gatunków wymarła, są natomiast dowody na to że organizmy podlegają ciągłym zmianom, ale czy mogą w konsekwencji prowadzić do powstania nowych gatunków, uważam że TAK, ale nie mam na to dowodów, zostaje to nadal tylko teorią
PS. >teoria jak to się dzieje istnieje i jest całkiem logiczna, nakumulowane zmiany w >obrębie gatunku powodują rozdzielenie tego gatunku i powstanie dwóch. > >Gdyby trzymać się tej propozycji, to dzieci ojca który stracił nogę rodziłyby się >bez tej samej nogi. Nie ma takiego mechanizmu, który zmiany w fenotypie osobnika >żywego, w czasie jego życia, zapisywał w układzie zasad sznura DNA.
Źle mnie zrozumiałeś, zmiany genetyczne, jak zmiana kształtu dzioba, przekazywane z pokolenia na pokolenie, nakumulowane - zmieniony dziobek, inne piorka, inne geny ... mogą W TEORII doprowadzić do tak dużej zmiany że mówilibyśmy już o innym gatunku
ani rączki ksiedza ani urwana noga, nie sa zmianami genetycznymi, a o takich jest tu caly czas mowa
|
|
| |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | > nie mam na to dowodów, zostaje to nadal tylko teoriąJeśli na coś nie ma dowodów, to jest to hipoteza. Proponuję zwrócić uwagę na pierwsze zdanie wprowadzenia. www.ewolucja.org/d3/d310.html Cytat:Teoria ewolucji biologicznej jest jedną z najlepiej udowodnionych teorii naukowych. Pozdrawiam.
|
|
| | |  | -1 na 1 | bio-diesel (18 punktów) | > >nie mam na to dowodów, zostaje to nadal tylko teorią> Jeśli na coś nie ma dowodów, to jest to hipoteza.> Proponuję zwrócić uwagę na pierwsze zdanie wprowadzenia.> www.ewolucja.org/d3/d310.html> Cytat:Teoria ewolucji biologicznej jest jedną z najlepiej udowodnionych teorii naukowych. > Pozdrawiam.a teoria jest tylko teoria, nie praktyka  wiem ze jest wiele dowodów i "dowodów", niestety w praktyce sprawdza się jak do tej pory jedynie ewolucja w obrębie gatunku ciekawym przykład podał kolega wyżej, jest przecież pies który żeczywiście może nie mieć technicznych mozliwosci kopulacji z przedstawicielem swojego gatunku, czy będzie to dalej ten sam gatunek, a może właśnie OBSERWUJEMY EWOLUCJE JEDNEGO GATUNKU W INNY? jeśli teraz nie ma technicznych mozlwiości mieszania się genów u psów różnych ras, to może z czasem straci też genetyczna zdolność tzn. plemniki nie beda w stanie zapładniać jajeczka
|
|
| |  | -4 na 6 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>>Gdyby trzymać się tej propozycji, to dzieci ojca który stracił nogę rodziłyby się bez tej samej nogi. Nie ma takiego mechanizmu, który zmiany w fenotypie osobnika żywego, w czasie jego życia, zapisywał w układzie zasad sznura DNA. >Źle mnie zrozumiałeś, zmiany genetyczne, jak zmiana kształtu dzioba, przekazywane z pokolenia na pokolenie, nakumulowane - zmieniony dziobek, inne piorka, inne geny ... mogą W TEORII doprowadzić do tak dużej zmiany że mówilibyśmy już o innym gatunku > Dobrze kontynuujmy. Gdybyś wprowadził ostrą selekcję uniemożliwiającą życie osobnikom o jakimś kształcie dzioba, to faktycznie w tej populacji żyłyby tylko te z właściwym dziobem - przez Ciebie preferowanym. To nie znaczy jednak, że gdy usuniesz mechanizm tej selekcji, to po pewnym czasie nie pojawią się te osobniki negatywne. Nie znaczy bowiem, że cecha ta doprowadzi do utworzenia się barier genetycznych i uniemożliwi wydawanie wspólnego potomstwa, czym charakteryzowałby się nowy gatunek. Po prostu uzyskał byś nowa odmianę, może rasę i tyle. To można osiągnąć przez normalne, hodowlane metody, stosowane dla uzyskania postępu genetycznego wybranej cechy. >ani rączki ksiedza ani urwana noga, nie sa zmianami genetycznymi, a o takich jest tu caly czas mowa > Ten przykład kontrastowo miał pokazać, że cechy nabyte w trakcie adaptacji, w trakcie życia osobniczego, nie mają zapisu w genach i nie są dziedziczne, czego bardzo mocno uchwycili się zwolennicy ewolucji. Należy przypuszczać, że gdyby Darwin żył dzisiaj, a nie bałby się przejawiania uczciwości naukowca, to z ewolucji wycofałby sie bardzo szybko. Dzisiaj wiemy o wiele, wiele, więcej o czym on nie miał pojęcia. Wystarczy chociaż wejrzeć do genetyki stosowanej w hodowlach zwierząt produkcyjnych. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | webmaster (moderator) | Zarówno ten jak i kolejne twoje wypowiedzi pokazują wyraźnie, że kompletnie nie rozumiesz podstaw TE. Całe to gadanie o usuwanie presji, postępie genetycznym, doskonaleniu osobników i wkładanie Biblii ni przypiął ni przyłatał. Już sam fakt, że zaobserwowano jak nowe gatunki powstają, kładzie całe twoje wywody tam gdzie ich miejsce: między bajki. Zupełnie psychologicznie mnie zastanawia, jaki proces prania mózgu doprowadził do takiego stanu, że możesz pisać głupoty i zasłaniać się Bogiem do ochrony swojego dziecinnego świata baśni? Co oni ci zrobili?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | zachaj (5239 punktów) | >Zarówno ten jak i kolejne twoje wypowiedzi pokazują wyraźnie, że kompletnie nie rozumiesz podstaw TE. Całe to gadanie o usuwanie presji, postępie genetycznym, do\... ... >Zupełnie psychologicznie mnie zastanawia, jaki proces prania mózgu doprowadził do takiego stanu, że możesz pisać głupoty i zasłaniać się Bogiem do ochrony swojego dziecinnego świata baśni? Co oni ci zrobili
Postuluję o zablokowanie czy ukaranie Miłującego. On świadomie wprowadza ludzi w błąd ! Nie wszyscy znają dobrze mechanizmy ewolucji jak Ty czy nawet ja. Ktoś kto założył ten temat "racjonalnie o ewolucji" na pewno chciałby jakiejś rzeczowej wypowiedzi a nie steku bzdur. Jesteś moderatorem czy jesteś w stanie zablokować Miłującego , choćby w dziale "NAUKA" ? To nie jego miejsce. Wypisując brednie zaniża poziom dyskusji. Jeżeli przejrzysz niżej to znajdziesz moje wypowiedzi gdzie próbowałem wymiany poglądów a przez tego nawiedzonego typka ta dyskusja spoczęła na niczym. Dział "Nauka" powinien być wolny od takich kompletnych idioctw. Apeluje do moderatorów w imieniu wszystkich racjonalistów - niech dział "Nauka" będzie ostatnim bastionem rozumu a głupota znajdzie sobie inne miejsce !!!
|
|
| | | | |  | -2 na 6 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Postuluję o zablokowanie czy ukaranie Miłującego. On świadomie wprowadza ludzi w błąd ! > Słuchaj - przedstaw jakiś argument naukowy. Postaraj się. Sam coś napisz. > Wypisując brednie zaniża poziom dyskusji. Jeżeli przejrzysz niżej to znajdziesz moje wypowiedzi gdzie próbowałem wymiany poglądów a przez tego nawiedzonego typka ta dyskusja spoczęła na niczym. > Tam gdzieś był jakiś argument naukowy? Tam jest Twoje "widzi mi się" - same błędy. Masz może coś ze statystyki? Rachunek prawdopodobieństwa? samo jakieś nazwisko to zbyt mało? To jedynie filozofia. Przypomnij. pozdrawiam PS. Polecam do przeanalizowania ten werset: " Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa"(Kolosan 2:8). To z dobrego mojego serca. Bardzo racjonalna rada, nie uważasz?!
|
|
| | | |  | -4 na 6 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Zarówno ten jak i kolejne twoje wypowiedzi pokazują wyraźnie, że kompletnie nie rozumiesz podstaw TE. > Nie ma żadnych racjonalnych podstaw Teorii Ewolucji, to jedynie filozofia bez poparcia wyłożeniem mechanizmu genetycznego. Cały genetyczny system jest nastawiony na utrzymanie homeostazy - stałości organizmu żywego, dba o jego stabilność i niezmienność. Gdy czynniki środowiska się zmieniają, ten zaś mechanizm, nie zmieniając stanu zapisu genetycznego, umożliwia korektę, efektem czego jest adaptacja, nie zaś ewolucja. Zbyt długie działanie destabilizacyjne jakiś czynników w środowisku, a te zaś zmiany na organizm, wywołują w organizmie stres. To efekt wysiłku jaki organizm wkłada dla jego wewnętrznej homeostazy. gdy zbyt długo działa, doprowadza do śmierci. Wyczerpały się wszelkie możliwości adaptacji. Tak zwane podstawy ewolucji są całkowicie absurdalne z genetycznego punktu widzenia. Nie ma takiego mechanizmu. >Całe to gadanie o usuwanie presji, postępie genetycznym, doskonaleniu osobników i wkładanie Biblii ni przypiął ni przyłatał. Już sam fakt, że zaobserwowano jak nowe gatunki powstają, kładzie całe twoje wywody tam gdzie ich miejsce: między bajki. >Zupełnie psychologicznie mnie zastanawia, jaki proces prania mózgu doprowadził do takiego stanu, że możesz pisać głupoty i zasłaniać się Bogiem do ochrony swojego dziecinnego świata baśni? Co oni ci zrobili? > Więc posłuchaj. Minęło już sporo lat od czasu pojawienia się książki Darwina "O powstawaniu gatunków" namnożyło się wiele krytycznych opinii na całym świecie, widać tez drogę i metody stosowane przez jej zwolenników, by ja popularyzować i utrwalić, jednak nie poprzez argumenty naukowe, bo takich brak, ale metody, którymi dzisiaj wyraźnie posługuje się reklama i działania marketingowe.
Złożona zaledwie z trzech słów formuła "ewolucja jest faktem" jest króciutka (pod względem treści), nieskomplikowana (wyrażona prostymi słowami) i stale się ją powtarza. Dzisiaj wszędzie. Ona jest wręcz doskonałym elementem skutecznej propagandy i prania mózgu, a przez częste powtarzanie staje się sloganem. To prawdziwy sukces reklamy. Bo slogan ciągle słyszany wbija się w pamięć i jeśli się go nie podda krytycznej analizie, łatwo ciśnie się na wargi. Czy tak nie dzieje się od lat? Czy dzisiaj każdy lektor filmu przyrodniczego, naukowiec przedstawiany w telewizji, czy nawet na takim forum, większość słyszała albo też sami wielokrotnie powtarzają: "ewolucja jest faktem"! A gdy jakaś teoria, nawet jako slogan, utrwali się w umysłach ogółu, nie potrzebuje już dowodów. Kto się z nią nie zgadza, tego nie traktuje się poważnie. Kiedy tacy "odszczepieńcy" przedstawiają rozsądne dowody zbijające zasadność owego frazesu, wywołują oburzenie i muszą się liczyć z jedyną możliwą reakcją - z wyszydzeniem. CDN
|
|
| | | | |  | -4 na 6 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Tak ma być i na tym forum ambitnie nazywanym: "Forum Racjonalisty"? Teorie ewolucji można określić jednym zdaniem: Takie rozważania po prostu nie mają sensu. One uwłaczają człowiekowi i zdolnościom jego rozumowania. Tak można podsumować opinie naukowców z drugiej strony. Teoria Ewolucja utrwaliła się jeszcze z innego powodu. Jakiego? Chodzi o zastosowanie taktyki naczelnych kapłanów i faryzeuszy z czasów Jezusa. Wysłali oni urzednikow w celu pojmania Jezusa, ci jednak wrócili z niczym. Zdenerwowani faryzeusze zapytali: " Urzędnicy wrócili więc do naczelnych kapłanów i faryzeuszy, a ci rzekli do nich: "Czemuście go nie przyprowadzili?" Urzędnicy odrzekli: "Nigdy żaden inny człowiek nie mówił jak ten". Faryzeusze zaś odpowiedzieli: " Czyżbyście i wy zostali wprowadzeni w błąd? Czyż uwierzył w niego choćby jeden z władców albo faryzeuszy? A ten tłum nie znający Prawa to ludzie przeklęci"(Jana 7:45-49)
Typowa tyrania autorytetu: ‛ Nikt z poważanych i wykształconych ludzi nie uznał Jezusa za Mesjasza, tylko ci głupcy, ci przeklęci'. Dokłada się do tego sam Richard Dawkins, który napisał: "Mówimy tu o samym fakcie ewolucji, popartym tak niepodważalnymi dowodami, że nie sposób w nie wątpić". Dodał jeszcze: "Śmiało można przyjąć, że gdy spotkasz kogoś, kto nie wierzy w ewolucję, to masz do czynienia z człowiekiem niewykształconym, tępym lub pomylonym (bądź też złośliwym, ale tego wolę nie brać pod uwagę)". Wielu chcąc zagłuszyć wszelki sprzeciw, potrafią wiele razy powtarzać, że ewolucja jest faktem. Oto kilka przykładów: 'Darwina "dowiódł ewolucji"'. "Ewolucja jest niezbitym faktem i została dowiedziona równie dobrze, jak wszystko inne w nauce (jest tak pewna, jak obieg Ziemi wokół Słońca)". Do śmierci Darwina, "prawie wszyscy myślący ludzie uznali ewolucję za fakt". Ewolucje nazywa się "niezaprzeczalnym faktem" oraz mówi o "fakcie transmutacji". "Ewolucja jest też faktem przyrodniczym". "Ewolucja została dowiedziona równie dobrze, jak każdy inny fakt naukowy". "Nasze przekonanie o fakcie ewolucji opiera się na mnóstwie danych". Powołują się na zgodność biologów "co do faktu ewolucji". Mówią "Teologów nie zaniepokoił fakt ewolucji". "Znam setki uczonych, którzy są przekonani o fakcie ewolucji". "Biologowie są już zgodni (...) co do faktu ewolucji". Tego można by mnożyć bez końca. Ewolucjoniści nadal stosują tę samą faryzejską metodę, bo mówią: " Wierzcie w to, co my. Wszyscy liczący się uczeni i wszyscy inteligenci wierzą w ewolucję. Nie uznają jej tylko nieucy i naiwni". Taką presją psychologiczną, takim zastraszaniem zapędza się masy ludzkie do obozu ewolucjonistów. Czy to forum naprawdę stawia przed sobą taki cel? Już tu widać, iz wielu jego uczestników nie wie one nic o słabościach i brakach teorii ewolucji ani o jej jałowych spekulacjach lub hipotezach wykraczających poza granice prawdopodobieństwa. To jest ciekawy temat - zwolennicy ewolucji odrzucają rachunek prawdopodobieństwa, nie widziałem, nie słyszałem, by ktorykolwiek z nich użył go jako argumentu, albo nawet tylko wspomniał. Rachunek prawdopodobieństwa to jeden tylko z istotnych argumentów przeciwko pochodzenie życia z nieożywionych substancji chemicznych. Wszelkie symulacje zachowywania się frekwencji genów w populacjach, powstawania nowych populacji z małej liczby osobników o losowym składzie genów itp., itd., wszystko to, każdy wniosek odrzuca teorie ewolucji. Dlatego ludzie jedynie dają się porwać przez ciągle powtarzaną magiczną formułę propagandy ewolucyjnej, bo nauka jest przeciw temu klamstwu. Zobacz sam bierzesz w tym udział inni wciągają Ciebie też. Można powiedzieć, że moje wejście tu to taki papierek lakmusowy, barwiąc sie potwierdza, że gdy teoria przekształca się w dogmat, jej rzecznicy stają się aroganccy, a ja ściągam na siebie pogardę. Jak widzicie obrana taktyka działa. Skutkowała za czasów Jezusa i skutkuje dzisiaj. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | obcy gatunek (907 punktów) | Wprawdzie miałem już nie komentować Twoich wypowiedzi, ale uważam, że zaczynasz trochę za bardzo przeginać. Przytoczę Twoje fragmenty:
"...Tak ma być i na tym forum ambitnie nazywanym: "Forum Racjonalisty"? Teorie ewolucji można określić jednym zdaniem: Takie rozważania po prostu nie mają sensu. One uwłaczają człowiekowi i zdolnościom jego rozumowania..."
"...Ewolucjoniści nadal stosują tę samą faryzejską metodę, bo mówią: " Wierzcie w to, co my. Wszyscy liczący się uczeni i wszyscy inteligenci wierzą w ewolucję. Nie uznają jej tylko nieucy i naiwni"..."
"...Taką presją psychologiczną, takim zastraszaniem zapędza się masy ludzkie do obozu ewolucjonistów. Czy to forum naprawdę stawia przed sobą taki cel?..." - mam wrażenie, że to Ty chcesz na siłę narzucić jedyną i prawdziwą naukę Świadków Jehowy, która jest bezmyślnością i próbą wmówienia innym absurdów.
Nie podoba mi się również, że zarzucasz innym, że nie mają argumentów, aby obronić swoje zdanie w polemice z Twoimi jedynymi prawdami. Prawdami, które jak kiedyś stwierdziłem są bezmyślnym laniem wody, absurdami, narzucaniem innym Twojego spojrzenia, jako jedynej prawdy. W przypadku, jak ktoś wykazuje Ci brak logiki, czy wiedzy, to pomijasz wtedy konkretne fragmenty, które wykazują absurdalność Twoich wypowiedzi, a zaczynasz inne swoje wywody, które są następnym bezmyślnym laniem wody i próbą wmówienia innym różnych absurdów, jako jedynej prawdy, a co ciekawsze prawdy, którą przekazuje sam Bóg poprzez jedynych, nieomylnych i prawdziwych swych wybrańców, czyli Świadków Jehowy. Irytuje mnie również,że kiedy ktoś wykaże absurdalność Twoich wypowiedzi, to zaczyna się lamentowanie, jak do Ciebie podchodzą inni, że nie rozumieją inni Boga, że nie chcą czytać Twojej biblii i jej interpretowania, słuchać tego, co mówią Świadkowie Jehowy, że stosowana na tym forum jest presja i zastraszanie itd. ( podać chusteczkę, a może ktoś powinien Cię przytulić, pogłaskać po główce ) - bardzo nieładnie zaczynasz się bawić. Z pewnością jednak Twoje wypowiedzi są dobrym materiałem edukacyjnym, do pokazania pewnych mechanizmów zakłamania, narzucania bezmyślnej ideologii itd.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | Bo ewolucja jest faktem. Przemawiają za nią tysiące dowodów, zebranych przez ostatnie 150 lat i opublikowanych w milionach prac naukowych, powstałych na całym świecie (linki do stron internetowych i tytuły książek do znalezienia na forum i w tekstach na Racjonaliście.pl). Twoje zachowanie trzylatka - tupanie nóżką i krzyczenie, że ewolucji nie ma, nic nie pomoże - nie sprawi, że ewolucja nagle zniknie. Pogódź się z tym, że nie masz racji, a Biblia jest zbiorem mitów, utworów literackich, regulacji prawnych i opisem obyczajów jednego ludu. Być może będzie to wymagało wysiłku przeczytania czegoś innego, niż Biblia i artykuliki w "Strażnicy", ale warto. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | -1 na 5 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Bo ewolucja jest faktem. Przemawiają za nią tysiące dowodów, zebranych przez ostatnie 150 lat i opublikowanych w milionach prac naukowych, powstałych na całym świecie (linki do stron internetowych i tytuły książek do znalezienia na forum i w tekstach na Racjonaliście.pl). Twoje zachowanie trzylatka - tupanie nóżką i krzyczenie, że ewolucji nie ma, nic nie pomoże - nie sprawi, że ewolucja nagle zniknie. Pogódź się z tym, że nie masz racji, a Biblia jest zbiorem mitów, utworów literackich, regulacji prawnych i opisem obyczajów jednego ludu. Być może będzie to wymagało wysiłku przeczytania czegoś innego, niż Biblia i artykuliki w "Strażnicy", ale warto. >Pozdrawiam > Dziwi mnie Twoje podejście, bo wydawało mi się, że obserwujesz, co dzieje się na świecie. Masz jakieś ambicje, wiedzieć coś na temat historii różnych zjawisk, wydarzeń. Musisz wiec widzieć, ewidentny fakt iż zrodził sie potężny popyt na teorię, która by umacniała stanowisko ateistów. Począwszy od myślicieli ideowych materializmu, przez zachłannych przywódców państw planujących bezwzględne grabieżcze napady na kraje ościenne, a skończywszy na przedstawicielach religii fałszywych dbających jedynie o stan wiernych. Czegoś takiego dostarczył Darwin, który zapisał swoje obserwacje i ukierunkował ich interpretację. Można to określić jednym zdaniem: "Darwin sprawił, że ateizm jest w pełni satysfakcjonujący intelektualnie". Nie znaczy to absolutnie, że był on w swych wnioskach poprawny naukowo, powinno więc budzić obawy, że jego interpretacja obserwowanych zjawisk wykorzystywana będzie przez wrogów Boga, religii i prawdy. Potwierdzają to dalsze koleje tej teorii, która i tak, pozostanie tylko teoria. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) |
>"Darwin sprawił, że ateizm jest w pełni satysfakcjonujący intelektualnie".
Tak. Miłujący dostajesz +
|
|
| | | | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) | > >"Darwin sprawił, że ateizm jest w pełni satysfakcjonujący intelektualnie".
Sprawił to jako jeden z pierwszych. Ludziom nauki dostarczył dowodu - to ich oręż do walki z ciemnotą. Ale to kiedyś... Teraz mamy Hawkinga , Dawkinsa , którzy dowodzą naukowo i z pełna premedytacją wątpią. . Wiedzą ,że ich propozycja jest najatrakcyjniejsza intelektualnie dla ludzi którzy chcą widzieć więcej.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >> >"Darwin sprawił, że ateizm jest w pełni satysfakcjonujący intelektualnie". >Sprawił to jako jeden z pierwszych. Ludziom nauki dostarczył dowodu - to ich oręż do walki z ciemnotą. Ale to kiedyś... Teraz mamy Hawkinga , Dawkinsa , którzy dowodzą naukowo i z pełna premedytacją wątpią. . Wiedzą ,że ich propozycja jest najatrakcyjniejsza intelektualnie dla ludzi którzy chcą widzieć więcej. > Żadnych dowodów naukowych nie ma. Tak sobie gadają, a Ty uwierzyłeś. Wiele rzeczy wydawać się może atrakcyjnymi, a potem rozczarowanie. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Bo ewolucja jest faktem. Przemawiają za nią tysiące dowodów, zebranych przez ostatnie 150 lat i opublikowanych w milionach prac naukowych, powstałych na całym świecie..
No właśnie (jeśli wolno), po co szukać dowodów do faktów. Nikt chyba nie przeczy, powstawaniu i wymieraniu gatunków, ani skuteczności adaptacji (czyli dopasowania się do otoczenie albo otoczenia do się). Szczegółowe mechanizmy tych zjawisk leżą chyba w domenie osób znających się na biologii - jakim cudem wywołują emocje u religijnych? Co jest przedmiotem sporu?
> (..) Biblia jest zbiorem mitów, utworów literackich, regulacji prawnych i opisem obyczajów jednego ludu.
Będąc wyznawcą jakiejś "Biblii" wiedziałbym, że np. Bóg ulepił człowieka z gliny i byłoby dla mnie bez znaczenia, czy ta "glina" nazywa się "małpa". Mógłbym też twierdzić, że Bóg stworzył świat w 7 dni, i z nazwaniem boskiego poniedziałku '10 miliardów lat' a czwartku 'milionem lat' nie miałbym problemu - skąd więc konflikt z Darwinem? Co jest powodem sporu?
>Pozdrawiam
Pozdrawiam (tyle dyskusji się toczy wokół kreacji/ewolucji.. a wie kto może o co w nich idzie?)
|
|
| | | | |  | | webmaster (moderator) | Przeczytałem wystarczająco wiele twoich wypowiedzi aby wiedzieć, że nie myślisz logicznie. Już z tego powodu nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji. Nie umiesz skonstruować ani jednego spójnego wywodu który byś mógł obronić, ani podać żadnego argumentu na rzecz swoich tez. Potrafisz tylko przytaczać gotowce biblijne na poparcie bajek, w które akurat wierzysz. I tylko efekt jest komiczny - ty nie bronisz chrześcijaństwa, ty je ośmieszasz.
Kolejne przytaczanie biblijnych frazesów nie na temat może się skończyć banem - zaśmiecasz forum bajkami bez pokrycia.
|
|
| |  | 9 na 9 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Powstania ryb, gadów, ptaków i innych gatunków nikt nie neguje, ale przekształcania jednego gatunku w inny owszem.Eeee... lol xD To przepraszam bardzo skąd wg Ciebie wzięły się płazy, gady, ptaki, ssaki? Od tak sobie od razu powstały? Otóż nie, gdyż nie znajdziemy skamieliny tyranozaura uganiającego się za królikiem w mezozoiku ani pelikana z trylobitem w dziobie. Więc skąd się wzięły króliki i pelikany, skoro wtedy ich nie było, a teraz są? Mała podpowiedź: bóg nie istnieje  Może zaprezentuję to za pomocą małego schemaciku: aaaaaaaa - mamy stworka pierwotnego, jakąś grupę zwierząt z takim a nie innym genotypem. I teraz PYK!: aaaaaaaa | aaaaaaaa - nagle grupa stworków dzieli się na pół. Dlaczego? Przykładowo jedne żyją na wyspie, która oderwała się od lądu zabierając ze sobą część populacji/są po 2 stronach dżungli nie do przejścia/jedna grupa została, a druga ruszyła gdześtam i już się z tą pierwszą nie spotka/wymyśl coś innego. Teraz mówisz, że mutacje w obrębie gatunku są możliwe? No to ok, mutujemy: aaabaaaa - jest mutacja? jest. Ale dlaczego nie może to być aabaaaaa? A niby dlaczego w tej samej populacji nie mogły zajść 2 różne mutacje, które nie mogły sie ze sobą "zejść" z powodu wyżej wspomnianego podziału? aaabaaaa | aabaaaaa - zaszły mutacje w obrębie gatunku? Zaszły. Tylko kto mówi, że lisy pustynne i polarne muszą przejść identyczną mutację, bo "tak i już"? ŚJ? Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi.... No i teraz bez zbędnych tłumaczeń mutujemy: aaaaaaaa | aaaaaaaa aaabaaaa | aabaaaaa aaabaaaa | aabaaaca - Pierwsza grupa taka sama? No to co? Może akurat te geny dobre były... aaabaaag | babaaaca aaadaaag | aabaaaca - A tu się cofnęło, bo poprzednia mutacja była idiotyczna... aaadafag | aabaaacx aaafskag | bcbaaacx - ... Jendak w połączeniu z "c" była idealna  haafskag | bcbsaacx haafskae | bcbsaaci ... | ... ... | ... ... | ... - Tutaj pominiemy sobie miliony lat, bo to by było nudne...  akpenbty | qwertyui I teraz dochodzimy do obserwacji: 1) Czy zaszła mutacja w obrębie jednego gatunku? -Tak 2) Czy gatunki będące w 2 różnych ekosystemach muszą przechodzić identyczne mutacje, bo tak mówią konserwacjoniści? - Nie 3) Czy "akpenbty" (Krowa) i "qwertyui" (Wiewiórka) to ten sam gatunek? - Nie 4) Czy Krowa i Wiewiórka mają tego samego przodka? - Tak, jest nim "aaaaaaaa" (Jakaś Ryba) 5) Czy Krowa i Wiewiórka żyły w tym samym okresie co Jakaś Ryba? - Nie, gdyż wyewoluowały z niej dopiero po milionach lat. 6) To dlaczego nadal natykamy się na "Jakieś Ryby"? - Bo oprócz linii ewolucyjnej Krowy i Wiewiórki była jeszcze jedna, o której dla jaj nie wspomniałam, a zaczynała się ona na aaaaaaa a kończyła na aaaaaaab w naszych czasach. Tak więc linii, o których dla jaj nie wspomniałam może być multum, i nie ma sensu ich tu wypisywać, bo mi się wyczerpie ilość znaków na post xD Wiesz już o co chodzi? W międzyczasie z głównego pnia Wiewiórek odchodziły poszczególne gałązki wiewiórek rudych, szarych, pręgowanych itp. itd. Działo się to tak samo jak na początku, czyli z qwertyui poprzez podział rodziły się gatunki qwerbyui i qwercyui. A pierwotny albo wymarł, albo trwał sobie dalej, bo niby kto mu zabroni? Bóg, który nie istnieje?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > ... po 2 stronach dżungli nie do przejścia...> aaabaaaa | aabaaaca- Pierwsza grupa taka sama? No to co? Może akurat te geny dobre były...> aaabaaag | babaaaca> aaadaaag | aabaaaca - A tu się cofnęło, bo poprzednia mutacja była idiotyczna...> aaadafag | aabaaacx> aaafskag | bcbaaacx - ... Jendak w połączeniu z "c" była idealna > haafskag | bcbsaacx Mnie się najbardziej podoba ta dżungla. Szkoda, że trochę krzywo wyszła.
|
|
| | | |  | -4 na 8 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Ot! I pogadali sobie. Wypili kawkę. Mały drink i koleje świata mają jak na dłoni. Tak rozkochali się w tym, do czego doszli, że zapomnieli o całym świecie, że w świecie ożywionym rządzą prawa, które ich założenia czynią nic nie przydatną pogaduszką. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Tak rozkochali się w tym, do czego doszli, że zapomnieli o całym świecie, że w świecie ożywionym rządzą prawa, które ich założenia czynią nic nie przydatną pogaduszką. Cały swój kompleks, Miłujący Prawdę biblijną, sam sobie opisałeś w nicku, więc twoje projekcje są dla mnie zrozumiałym odruchem obronnym, ale nawet mi się współczuć nie chce.  Pozdrawiam. P.S. Dorzuciłbym ci minusika do twojej korony cierpiętniczej, ale już inne warzywo intelektualne, odmiana Miłująca Prawo, dostało cały zestaw.
|
|
|  | -9 na 11 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Daj spokój i nie mieszaj człowiekowi w głowie. To, co piszesz, to irracjonalny bełkot. >>Ale nowe gatunki nie powstają. >>Nie dzieje się nic takiego. > Mogą powstawać nowe gatunki, ale tylko wówczas gdyby Bóg tak zdecydował i je uczynił. >Gdzieś Ci umknęło powstanie ryb, płazów, gadów, wreszcie ssaków, a w ich obrębie pojawienie się różnych rodzin, wreszcie gatunków. > Ta kolejność to efekt przyjęcia teorii ewolucji. Jako efekt przyjęcia pomysłu wydoskonalania poszczególnych gatunków i przechodzenie do wyższych, doskonalszych. To ucieczka od Boga jako Stwórcy, Projektanta i Wykonawcy, którego dzieła są doskonałe i nie wymagają poprawek. Pomijają fakt doskonałego dopasowania organizmów zwierząt i roślin do środowisk w jakich żyją. Takiego dopasowania nie można czynić na raty. Te wszystkie teorie występują przeciwko prostej prawdzie, że frekwencji genów w populacji określających fenotyp danego organizmu nie da się trwale zmienić i utrwalić. Przykładem może być sytuacja, załóżmy, gdy wszystkie rasy psów ca 450, zgromadzić w jednym miejscu i pozwolić na losowe dobieranie się do wydania potomstwa, to po wielu pokoleniach ta populacja stałaby się zbiorem osobników wyjściowych. Podobnie pewnie z ludźmi, gdyby nie było barier terenowych, kulturowych, językowych, religijnych itp., itd., to przy losowym doborze do wydawania potomstwa po wielu pokoleniach populacja ludzi składałaby się z osobników jednakowych podobnych do fenotypu wyjściowego.
Skutki przyjęcia teorii ewolucji wyprowadziły ludzi na manowce. Ale tak to jest z ludźmi, gdy wbiją sobie jakąś teorię i uznają, że innej nie ma, to ze wszystkich sił i wszyscy, no prawie, będą zbierać na oślep dowody dla jej potwierdzenie. Gina w ślepej uliczce. Powstaje pytanie: Kto i kiedy ich stamtąd wyprowadzi? To juz o wiele trudniejsze zagadnienie. Ludzie, naukowcy, nie lubią białych plam niewiedzy i braku poznania, dlatego biorą flamaster i intensywnie barwią te białą plamę na przypadkowy kolor. Tak jest z teorią ewolucji. Gdy zaś przyjął teorię ewolucji, po przyjęciu takiego widzenia przyczyny tak olbrzymiego zróżnicowania w kształcie, budowie, przystosowania do środowiska sam człowiek zbiera konsekwencje, gubi się, bo zaczyna szukać osobników pośrednich - ogniw pośrednich, których po prostu nie ma. Dlatego naukowcy prześcigają się w pomysłach i koncepcjach, szczególnie, że państwo im za płaci. Wielu naukowców - ewolucjonistów dla obrony swego autorytetu posuwało się do kłamstw, by utrzymać pozycje w tym temacie.. Pozdrawiam
|
|
 | 3 na 3 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | > Czasem opowiadam taki przykład dla wyjaśnienia.> ...moje ręce delikatne i gładkie, takie jak u księdza,> ...znowu po dłoniach mylono mnie z księdzem.Ten przykład lepiej wyjaśniłby dr.Freud.
|
|
2 na 2 | Oless (982 punktów) | >Zważywszy że pojedyńcza cecha może przeważyć praktycznie z roku na rok np.barwa ćmy zmieniła się z jasnej na ciemna w środowisku "brudnym" (znany przykład), powinniśmy obserwować powstawanie nowych gatunków często?
Zacznijmy od tego, że istnieje kilkanaście definicji gatunku biologicznego, bo nie każda definicja pasuje do każdej grupy systematycznej. Ogólnie jest tak jak podałeś, że w genetyce populacyjnej gatunkiem określa się populację seksualnie reprodukcyjną (sexually reproductive population), czyli grupę wzajemnie płodnych osobników, za to niepłodną na zewnątrz - nie dającą płodnego potomstwa z innymi grupami(gatunkami) oraz z populacją wyjściową.
Sprawę można bardziej skomplikować, bo jak zauważyłeś wiele ras psów nie może się ze sobą krzyżować z powodów "technicznych", miałeś na myśli ich różnice w rozmiarach anatomicznych, uniemożliwiające stosunek płciowy. Jednakże wykorzystując sztuczne zapłodnienie stosowane w hodowli psów uzyskamy z nich płodne "mieszańce".
Jako przykład powstania nowego gatunku w trakcie historii nowożytnej Kenneth R. Miller podaje dwa gatunki motyla żyjącego na Wyspach Hawajskich zwanego Hedylepta. Otóż żywią się one wyłącznie bananami, a te zostały sprowadzone na wyspę przez człowieka w ciągu ostatniego tysiąclecia, także w tym czasie musiało dojść do ich izolacji reprodukcyjnej - powstania nowego gatunku.
To co naprawdę ciekawe w ewolucji organizmów żywych nie dotyczy jednak wyodrębniania się nowych gatunków, ale tego jak powstawały nowe plany budowy ciała, a więc zmian w wielkiej skali, dotyczących wyższych jednostek taksonomicznych. Zgodnie z podejściem biologii rozwoju do tworzenia się ewolucyjnie nowych struktur konieczne są mutacje w genach kontrolujących rozwój morfologiczny organizmu w początkowych stadiach rozwoju zarodkowego, w genach hox. Ponieważ zarodek rozwija się w sposób uporządkowany i hierarchiczny to rozwijający się organizm jest bardzo wrażliwy na mutacje na tak wczesnym etapie rozwoju. Dobrym przykładem są eksperymenty na muszce owocowej( Drosophila melanogaster) u której na skutek mutacji rozwinął się dorosły osobnik niejako z nową cechą, mianowicie z drugą parą skrzydełek; oczywiście taka zmutowana muszka nie mogła używać drugiej pary skrzydeł, bo nie rozwinął się jednocześnie nowy system umięśnienia i unerwienia, a więc bezpośrednio nie pojawiła się ewolucyjnie korzystna zmiana tylko balast w konkurowaniu w środowisku naturalnym.
|
|
 | -1 na 1 | bio-diesel (18 punktów) | >Jako przykład powstania nowego gatunku w trakcie historii nowożytnej Kenneth R. >Miller podaje dwa gatunki motyla żyjącego na Wyspach Hawajskich zwanego Hedylepta. >Otóż żywią się one wyłącznie bananami, a te zostały sprowadzone na wyspę przez >człowieka w ciągu ostatniego tysiąclecia, także w tym czasie musiało dojść do ich >izolacji reprodukcyjnej - powstania nowego gatunku.
To jest bardzo ciekawe, może właśnie o to mi chodziło, przybliż proszę sprawę. (może jakieś źródło) Czy te dwa "gatunki" motyli nie mogą się ze sobą krzyżować? Może były to dwa odrębne gatunki i obydwa przystosowały się do "jedzenia" bananów?
|
|
4 na 4 | lukasz9 (1220 punktów) | A czy kolega zajrzał do jakiejkolwiek literatury w tym temacie? Myślę, że temat jest prowokacją, z której dowiemy się, że do powstawania gatunków niezbędna jest ręka boża. No ale zobaczymy... Ja gdybym naprawdę miał wątpliwości co do powstawania gatunków, sięgnąłbym intuicyjnie po... uwaga niespodzianka... O powstawaniu gatunków - Darwina, a nie pytał na forum. Na pewno zajrzał bym też tu i tuCo więcej, w przypływie ambicji pewnie zamówiłbym Dawkinsa - The greatest show on earth. The evidence for evolution (chyba jeszcze nie ma przekładu).
|
|
 | -1 na 1 | bio-diesel (18 punktów) | > A czy kolega zajrzał do jakiejkolwiek literatury w tym temacie?> Myślę, że temat jest prowokacją, z której dowiemy się, że do powstawania gatunków niezbędna jest ręka boża. No ale zobaczymy...> Ja gdybym naprawdę miał wątpliwości co do powstawania gatunków, sięgnąłbym intuicyjnie po... uwaga niespodzianka... O powstawaniu gatunków - Darwina, a nie pytał na forum.> Na pewno zajrzał bym też tu i tu> Co więcej, w przypływie ambicji pewnie zamówiłbym Dawkinsa - The greatest show on earth. The evidence for evolution (chyba jeszcze nie ma przekładu).to nie jest prowokacja, zapewniam Dawkinsa czytalem, pisze zbyt obraźliwie, za bardzo atakuje innych, ale czesciowo, niektorymi faktami do mnie trafia a wiesz kiedy powstala ta pozycja literaturowa Darwina? nie jest to bynajmniej wytwór nowoczesnej nauki  Teoria jak każda, rozum jednak nakazuje szukać dowodów i to nie tylko ewolucji w obrębie gatunków bo ta jest dowiedziona i nie ma sie o co spierać! dzięki DOWODOM  chyba tym różni się nauka od wiary nie mniej jednak link który podałeś daje do myślenia, dzieki powtórze go tylko pl.wikipedia.org/wiki/Bariera_rozrodcza warty przeczytania! co z tego wynika? chyba to że do tej pory nie zaobserwowano zaniku płodnosci u danej odmiany organizmu, trwa badzo długo, co jest troche dziwne, bo do tej pory myślałem że naukowcy uważają i propaguja tezę jakoby cechy były wynikiem np. mutacji, zmian bardzo szybkich, dlatego brak skamieniałości "brakująych ogniw", dopiero dlugie w czasie stawałaby się jakościowa zmiana tej cechy (np. szybkie powstanie kończyny, ale długie dopasowanie jej do pełnionej funkcji, mziana rozmiaru, ilości palców)
|
|
|  | 6 na 6 | lukasz9 (1220 punktów) |
> Dawkinsa czytalem, pisze zbyt obraźliwie, za bardzo atakuje innych, ale czesciowo, niektorymi faktami do mnie trafiaw których książkach o ewolucji Dawkins pisze obraźliwie? Czy czytałeś tylko Boga urojonego? > a wiesz kiedy powstala ta pozycja literaturowa Darwina? nie jest to bynajmniej wytwór nowoczesnej nauki  To, że dzieło Darwina jest wiekowe, w żadnym wypadku nie czyni go nieprawdziwym i niewartym sięgnięcia (ale owszem Darwin w paru kwestiach się mylił) > co z tego wynika? chyba to że do tej pory nie zaobserwowano zaniku płodnosci u danej odmiany organizmuZ której części tego artykułu to wynika? Sięgnąłeś może do artykułu z Nature do którego link jest na wikipedii, gdzie podane są dowody genetyczne na specjację? Czemu się nie odniosłeś do drugiego artykułu, gdzie są przedstawione przykłady udokumentowanej specjacji? I ja mam wierzyć, że to nie prowokacja.
|
|
 | 1 na 1 | Hrihorij (1723 punktów) | Po raz kolejny powarzam, że definicja gatunku jest mało precyzyjna i w zwiąku z tym dyskusja jest trudna.
Niektórzy uważają, że jak dwa osobniki się rozmażają i dają płodne potomstwo to jest gatunek. Nie zawsze tak jest. Dobrym przykładem jest rodzaj wierzba (Salix). W Polsce jest kilkanascie gatunków wierzb (patrz Klucz Szafera lub nowszy Rutkowskiego), bardzo często się one krzyżują i wydają płodne potomstwo. Podobnie ma się sprawa ze storczykami (Orchis), mniszkiem (Taraxacum) itd.
Wydaje mi się, że różnicowanie organizmów na poziomie gatunków prowadzi do różnych scenariuszy. I to chodzi aby był misz masz. Dopiero taksony wyższej rangi pozwalają spojrzeć na proces ewolucji z odpowiedniej perspektywy.
|
|
|  | -1 na 1 | bio-diesel (18 punktów) | >Po raz kolejny powarzam, że definicja gatunku jest mało precyzyjna i w zwiąku z tym dyskusja jest trudna. >Niektórzy uważają, że jak dwa osobniki się rozmażają i dają płodne potomstwo to jest gatunek. Nie zawsze tak jest. >Dobrym przykładem jest rodzaj wierzba (Salix). W Polsce jest kilkanascie gatunków wierzb (patrz Klucz Szafera lub nowszy Rutkowskiego), bardzo często się one krzyżują i wydają płodne potomstwo. Podobnie ma się sprawa ze storczykami (Orchis), mnieszek (Taraxacum) itd. >Wydaje mi się, że różnicowanie organizmów na poziomie gatunków prowadzi do różnych scenariuszy. I to chodzi aby był misz masz. >Dopiero taksony wyższej rangi pozwalają spojrzeć na proces ewolucji z odpowiedniej perspektywy. >
no właśnie, chyba wiem co co Ci chodzi, tylko ja patrzyłem na to z innego poziomu
PS. problem jest w nazwaniu, ktoś nazwał te wierzby w Polsce różnymi gatunkami, według mnie i wielu innych ludzi to odmiany wierzby, tak samo jak odmiany gatunku ludzi (czarnoskóry, karłowaty itp.), to że ktoś to nazał w ten a nie inny sposób, przyporządkował też jak uważa że powinno być nie musi oznaczać że ma racje
bo co to za odmienny gatunek, ktory rozni sie wygladem, Murzyn tez sie rozni, ale nikt mu nie powie ze to inny gatunek i nie zamknie go w klatce?
nie wiem co wy o tym sądzicie, ale chciałbym aby każdy spróbował przedstawić własną definicję gatunku, bardzo mnie to interesuje, co wy uważacie za dany Gatunek? Co jest już nowym gatunkiem, a co tylko odmianą, różnice w wyglądzie zewnętrznym, budowie szkieletu, nowe organy, może różnice getetyczne, róznica w zachowaniu (sic. ale chyba ktos nawet na to zwrocił uwagę)?
według mnie o gatunku decyduje możliwośc rozmnażania i dania płodnego potomstwa (oczywiście nie wliczając w to osobniczych wad rozwojowych) bo osoby bezpłodnej też do innego gatunku raczej bym nie zaliczył
|
|
| |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>według mnie o gatunku decyduje możliwośc rozmnażania i dania płodnego potomstwa (oczywiście nie wliczając w to osobniczych wad rozwojowych) bo osoby bezpłodnej też do innego gatunku raczej bym nie zaliczył
Na podstawie tej definicji nie należą do mojego gatunku moi nieżyjący przodkowie.Mamy tu więc dowód na powstanie nowego gatunku, czyli mnie.
Łukaszewicz.
|
|
| | |  | 1 na 1 | bio-diesel (18 punktów) | >>według mnie o gatunku decyduje możliwośc rozmnażania i dania płodnego potomstwa (oczywiście nie wliczając w to osobniczych wad rozwojowych) bo osoby bezpłodnej też do innego gatunku raczej bym nie zaliczył >Na podstawie tej definicji nie należą do mojego gatunku moi nieżyjący przodkowie.Mamy tu więc dowód na powstanie nowego gatunku, czyli mnie. >Łukaszewicz.
jasne ze nie należą do gatunku (żadnego) bo nie żyja, ale należeli gdy żyli, teraz są nieżyjącymi przedstawicielami gatunku, do którego ty tez należysz
zalamka, chyba ze jako przodków masz na mysli jakies trylobity, konkretny gatunek glonów, czy cos tam jeszcze innego co dawno wymarło
|
|
| | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>jasne ze nie należą do gatunku (żadnego) bo nie żyja, ale należeli gdy żyli, teraz są nieżyjącymi przedstawicielami gatunku, do którego ty tez należysz
Skąd wiesz, że należeli skoro nie mogli dać ze mną płodnego potomstwa, a tego wymaga podana wcześniej definicja?
>zalamka, chyba ze jako przodków masz na mysli jakies trylobity, konkretny gatunek glonów, czy cos tam jeszcze innego co dawno wymarło
Mam na myśli każdego nieżyjącego przodka.
Łukaszewicz.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | bio-diesel (18 punktów) | > Skąd wiesz, że należeli skoro nie mogli dać ze mną płodnego potomstwa, a tego wymaga podana wcześniej definicja?nie mogą bo nie żyliście w tym samym czasie  ale masz racje! dlatego logiczne wydaje mi sie stwierdzenie że NIE WIADOMO CZY JESZCZE NALEŻYCIE do tego samego gatunku, mogły wystąpić mutacje i rozdzielenie linii ewolucyjnej (czysto hipotetycznie), dlatego nie mieszajmy tu w czasoprzestrzeni, pomieszajmy troche w genach i genetyce. Jesli żylibycie w jednym czasie i moglibyście dać płodne potomstwo to zaliczył bym was do jednego gatunku, niezależnie od waszych fenotypów (może róznych odmian, ale tego samego gatunku) gdyby było inaczej, uznał bym to za ewolucje gatunkową (oczywiście jeśli nie byłbyś jedynym takim "niepłodnym" osobnikiem) <- dochodzimy tu do kolejnej sprawy, jeśli jeden osobnik zmutuje w tym kierunku i nie bedzie mial podobnego mutanta-partnera (lub nie bedzie mógł przekazać jakoś tej cechy), to jako bezplody wyginie i nie powstanie nowa linia ewolucyjna, moze dlatego trwa to tak długo? Ale Twoja wypowiedź wydaje mi się też sensowna, zwraca uwagę na to że gatunki ciągle mogą sie zmieniać, więc jeśli mowa o danym gatunku, to powinna być mowa o sytuacji w danym czasie, co ty na to? PS. nie wiem czy wystarczy ci taka odpowiedz, może źle cie zrozumiałem, może zaproponujesz swoją wersje, bardzo mnie ciekawi jak ludzie to pojmują (nie jako regułkę wykutą w szkole czy wyczytaną z wiki) CO WEDLUG WAS SWIADCZY O GATUNKU
|
|
| | | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) | > dlatego nie mieszajmy tu w czasoprzestrzeni,
Właśnie w czasoprzestrzeni trzeba definicję gatunku umieszczać.Życie osobnika jest procesem, trwanie gatunku jest procesem, zamiana jednego w drugi również. Tylkop to chciałem dodać. Łukaszewicz.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
>według mnie o gatunku decyduje możliwośc rozmnażania i dania płodnego potomstwa
A co będzie z takimi na przykład drożdżami?
Pozdrawiam
PS Apeluję o stosowanie wielkich liter.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
5 na 5 | Ashaard (130 punktów) |
Padło tu już hasło "Dawkins", w związku z czym zacytuję fragment książki R. Dawkinsa, pt. "Rzeka Genów". Fragment dotyczący właśnie poruszanego tu tematu. Cytat:Dlaczego następuje rozdzielenie się gatunków? Co daje początek długiemu pożegnaniu genów? Co wywołuje rozwidlenie się koryta rzeki i powstanie dwóch odnóg, które oddalają się od siebie coraz bardziej, by już nigdy się nie spotkać? Można się spierać co do szczegółów, ale nikt nie ma wątpliwości, że jednym z najważniejszych czynników jest przypadkowa izolacja geograficzna. Wprawdzie rzeka genów płynie w czasie, ale fizyczne oddzielenie genów dokonuje się w realnych ciałach, a ciała te zajmują określone miejsca w przestrzeni. Szara wiewiórka z Ameryki Północnej byłaby w stanie skrzyżować się i wydać płodne potomstwo z szarą wiewiórką z Anglii, gdyby kiedykolwiek się spotkały; ale nigdy się nie spotkają. Rzeka genów szarej wiewiórki z Ameryki Północnej jest skutecznie oddzielona od rzeki genów szarej wiewiórki z Anglii pięcioma i pół tysiącem kilometrów oceanu. Te dwie grupy genów nigdy już nie staną się współtowarzyszami, chociaż prawdopodobnie wciąż posiadają zdolność współdziałania i mogłyby się sprawdzić jako zgodni lokatorzy jednego organizmu, gdyby tylko przytrafiła się okazja. Geny z obu grup powiedziały już sobie "do widzenia", choć nie jest to jeszcze ostateczne pożegnanie. Wystarczy jednak kilka kolejnych tysięcy lat separacji i najprawdopodobniej obydwie rzeki oddalą się od siebie tak bardzo, że w przypadku spotkania wiewiórki amerykańskiej z angielską wymiana genów między nimi okaże się już niemożliwa. W tym przypadku "oddalą się od siebie" nie oznacza oddalenia w przestrzeni, ale oddalenie pod względem pokrewieństwa i biologicznej zgodności.
Podobnie musiała zapewne wyglądać historia wcześniejszego rozdzielenia się gatunków wiewiórki rudej [wiewiórki pospolitej - przyp. red.] i szarej. Wiewiórka szara z rudą nie mogą się krzyżować. W niektórych regionach Europy zasięg geograficzny obu gatunków obecnie częściowo się pokrywa i zapewne dochodzi do przypadkowych spotkań wiewiórek rudych z szarymi, choćby nad ich wspólnym przysmakiem - orzechami. Nie mogą one jednak ze sobą kopulować ani wydać na świat płodnego potomstwa. Ich genetyczne rzeki oddaliły się od siebie tak bardzo, że geny obu gatunków przestały być przystosowane do tego, by skutecznie współdziałać w ramach jednego organizmu. Wiele pokoleń temu wiewiórki szare i rude miały wspólnych przodków. Nastąpiła jednak geograficzna separacja dwóch grup, które przedzielił górski łańcuch, morze, a w końcu wody Atlantyku. W ten sposób dwa zespoły genów zaczęły funkcjonować całkowicie odrębnie. Separacja w przestrzeni przyniosła brak zgodności genów z obu grup. Zgodni współtowarzysze zamienili się w mniej zgodnych (czy też raczej okazałoby się, że nie są zbyt zgodni, gdyby doszło do skrzyżowania osobników z obydwu grup). Potem ci niezbyt zgodni współtowarzysze zamienili się w niezgodnych, aż wreszcie w ogóle przestali być współtowarzyszami. Ich pożegnanie jest ostateczne. Obu rzekom przeznaczone jest płynąć w osobnych korytach, które z czasem będą się od siebie coraz bardziej oddalać. Taką samą historię można opowiedzieć o rozstaniach znacznie odleglejszych w czasie, na przykład naszych przodków i przodków słoni, czy też przodków strusi (którzy byli też naszymi przodkami) i przodków skorpionów. Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać Twoje wątpliwości.
|
|
 | -1 na 1 | bio-diesel (18 punktów) | tylko nie da sie udowodnić czy wiewiórka szara wyewoluowała z wiewiórki rudej, może było odwrotnie, a może to tylko i wyłącznie dwa różne gatunki, nie od dziś wiadomo że w różnych częściach świata żyja różne gatunki zwierząt. Zresztą człowiek-ogromne bariery geograficzne-ale dalej każdy może kopulować z każdym dając płodne potomstwo. (na stronie podnej wyżej było to wyjaśnione tym że człowiek zbyt powoli się rozmnaża, dlatego trwa to tak długo i do tej pory żaden przedstawiciel gatunku nie zmienił)
mimo to dokładnie tak jak zacytowałeś, wydaje mi się że tak właśnie jest, bariera geograficzna -> niezależne mutacje -> powstanie odrębnych gatunków, niestety na wydaje mi się to dla mnie zbyt mało, ale oczywiście więcej niż wiara że wszystko zostało stworzone i już
szkoda tylko że choć różnorodnośc pochodzi z mutacji i np. pies zmienił dramatycznie wygląd, zachowanie, budowe ciała, juz nie jest wilkiem i to w przeciągu bardzo krótkiego czasu, to jednak nie udało się zaobserwować, zarejestrować, aby dany gatunek zmienił sie w inny, który juz krzyżować się z poprzednim nie może, czy ta jedna cecha jest tak wyjątkowa że potrzeba na ni ą milionów lat? chyba niestety tak
|
|
|  | 1 na 1 | Ashaard (130 punktów) |
Hm... nie jestem pewien, czy dokładnie to masz na myśli, ale zacytuję tę książkę raz jeszcze. Cytat:Jeden z zoologów wysunął tezę, jakoby ewolucja w okresie kambryjskim - od około sześciuset do pięciuset milionów lat temu - przebiegała całkowicie odmiennie niż w okresach późniejszych. Jego rozumowanie opierało się na obserwacji, iż obecnie wyodrębniają się wyłącznie nowe gatunki zwierząt, podczas gdy kambr był świadkiem narodzin wielkich grup zwierząt, takich jak mięczaki i skorupiaki. Nic bardziej błędnego! Nawet stworzenia tak bardzo różne od siebie jak mięczaki i skorupiaki były początkowo jedynie dwiema populacjami tego samego gatunku, oddzielonymi od siebie barierą geograficzną. Przez pewien czas osobniki z jednej i z drugiej populacji były w stanie krzyżować się ze sobą, gdyby tylko miały okazję się spotkać. Dopiero po milionach lat niezależnej ewolucji obydwie populacje nabrały cech, które my, z perspektywy współczesnej wiedzy zoologicznej, przypisujemy jednej z dwóch wielkich grup zwierząt - skorupiakom bądź mięczakom. Owe cechy charakterystyczne zostały nazwane dumnym mianem "fundamentalnego planu budowy organizmu", "bauplanu". Jednakże nie wolno zapominać, że nawet zasadniczo odmienne plany budowy występujące w świecie zwierząt miały swój wspólny początek i powstawały na drodze drobnych, powolnych zmian. Cytat ten wyjaśnia także Twoją niepewność dot. "krzyżowania się" ludzi. PS Gorąco całą "Rzekę genów" polecam. Kilka lat temu skutecznie rozwiała wszelkie moje wątpliwości na temat ewolucji. Aktualnie czytam "The Greatest Show In the World" i myślę, że po nią również powinieneś sięgnąć, ale dopiero po "Rzece". TGSItW jest w zasadzie rozszerzeniem materiału zaprezentowanego w "Rzece Genów", ta zaś zawiera głównie podstawy.
|
|
|  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> to jednak nie udało się zaobserwować, zarejestrować, aby dany gatunek zmienił sie w inny, który juz krzyżować się z poprzednim nie może, Żeby natura chciała być aż tak prosta! Pozdrawiam PS Z uporem przypominam o istnieniu klawisza Shift.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | 4 na 4 | lukasz9 (1220 punktów) | > nie udało się zaobserwować, zarejestrować, aby dany gatunek zmienił sie w inny, który juz krzyżować się z poprzednim nie może, czy ta jedna cecha jest tak wyjątkowa że potrzeba na ni ą milionów lat? chyba niestety takA ja z uporem maniaka będę w odniesieniu na tego typu sformułowania wklejał link do wikipedii, gdzie podane są udokumentowane przykłady specjacji. Proszę o wyrozumiałość moderatorów, ale chyba muszę napisać to dużymi literami: UDAŁO SIĘ ZAOBSERWOWAĆ I ZAREJESTROWAĆ PROCES, W KTÓRYM POWSTAŁ NOWY GATUNEK
|
|
|  | 4 na 4 | zachaj (5239 punktów) | Po pierwsze wszystkie żywe organizmy na Ziemi są ze sobą spokrewnione. Po drugie wszystkie są końcowym efektem ewolucji na dzień dzisiejszy ale zarazem ewolucja , specjacja to proces ciągły i nieskończony. Proces który kończy się jedynie w wypadku wyginięcia wszystkich przedstawicieli danego gatunku lub wszystkich gatunków ( zniszczenie planety ). Po trzecie w przypadku homo sapiens jak i innych gatunków jest niezwykle trudne znalezienie bezpośredniego przodka czy też stadiów pośrednich w linii ciągłej. Ewolucja to delikatne zmiany w przeciągu stuleci , diametralne zmiany w ciągu milionów lat , to ślepe uliczki - wymarłe gatunki. Po czwarte sama definicja gatunku jest bliżej nieokreślona i ciągle toczy się naukowa dysputa czym tak naprawdę jest. Po piąte przeczytaj sobie "Fenotyp rozszerzony" czy "Wspinaczka na szczyt góry nieprawdopodobieństwa" Dawkinsa a później wróć na to forum - dyskusja będzie o wiele ciekawsza.
|
|
| |  | -8 na 8 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Po pierwsze wszystkie żywe organizmy na Ziemi są ze sobą spokrewnione. > Błąd. >Po drugie wszystkie są końcowym efektem ewolucji na dzień dzisiejszy ale zarazem ewolucja , specjacja to proces ciągły i nieskończony. Proces który kończy się jedynie w wypadku wyginięcia wszystkich przedstawicieli danego gatunku lub wszystkich gatunków ( zniszczenie planety ). > Błąd! >Po trzecie w przypadku homo sapiens jak i innych gatunków jest niezwykle trudne znalezienie bezpośredniego przodka czy też stadiów pośrednich w linii ciągłej. > Bo takiego nie było! > Ewolucja to delikatne zmiany w przeciągu stuleci , diametralne zmiany w ciągu milionów lat , to ślepe uliczki - wymarłe gatunki. > Błąd. Fantazja ewolucjonistów. Oni tak bardzo by chcieli by tak było. Prawda jest inna. >Po czwarte sama definicja gatunku jest bliżej nieokreślona i ciągle toczy się naukowa dysputa czym tak naprawdę jest. > Kolejny błąd. Pewnie, najlepiej, jak nie można czegoś udowodnić, to najlepiej podważyć elementy wyjściowe dyskusji i założenia. Brak definicji gatunku jeszcze bardziej upośledza teorie ewolucji. >Po piąte przeczytaj sobie "Fenotyp rozszerzony" czy "Wspinaczka na szczyt góry nieprawdopodobieństwa" Dawkinsa a później wróć na to forum - dyskusja będzie o wiele ciekawsza. > Wybacz ale mam lepsze i ciekawsze artykuły od czytania, anizeli wynurzenia tego Pana. Przykro mi mówic, ze wzgledu na Twoje uczucia do niego, ale on nie zna tematu na który sie wypowiada. Przemyśl to jeszcze kilka razy. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 4 na 4 | zachaj (5239 punktów) | Nie wiem co Ty sobie myślisz... że obalisz ewolucję ? Powinieneś założyć jakiś portal czy blog dla ludzi o podobnych poglądach (zaburzeniach) a nie tutaj siać zamęt.
Jedno jest dobre w tym co robisz - zostaniesz zapamiętany - jako ten który oparł się rozumowi , gloryfikował głupotę do końca. Będziesz podawany jako przykład , że nie trudno uśpić umysł i obudzić upiory , nawet w dobie nauki. Sorry , ale już nie widzę nadziei dla Ciebie.
Twoim rozumem zawładnął Upiór - przywitaj się ze swoim Panem !
|
|
| | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Nie wiem co Ty sobie myślisz... że obalisz ewolucję ? > Jest coś w ogóle do obalenia? Ewolucji nie ma!!! To wyraźnie widać. Zadaj sobie pytanie: Czemu Ty i wielu podobnych tego nie widzisz? Odpowiedź może być ciekawa. >Powinieneś założyć jakiś portal czy blog dla ludzi o podobnych poglądach (zaburzeniach) a nie tutaj siać zamęt. > Kolejny niby racjonalista, od meritum ucieka w obrażanie. Dajesz przykład budującej dyskusji. Widać brak argumentów, i to jest najlepszym dowodem, że nie ma ewolucji. > Jedno jest dobre w tym co robisz - zostaniesz zapamiętany - jako ten który oparł się rozumowi , gloryfikował głupotę do końca. Będziesz podawany jako przykład , że nie trudno uśpić umysł i obudzić upiory , nawet w dobie nauki. Sorry , ale już nie widzę nadziei dla Ciebie. > Ja widzę ratunek dla Ciebie - pokochaj prawde i wytrwaj w jej szukaniu i dochodzeniu. Ludzie tak, jak długo żyją, tak długo mają możliwość zmiany swego zdania. Ja wówczas nie będę Ciebie potępiał, ani rewanżował epitetami, ale będę się cieszył, że kolejna osoba oparła się, jednej z wielu tendencyjnych idei, zwanej "teorią ewolucji", która całkowicie jest z sufitu ściągnięta. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | zachaj (5239 punktów) | >>Nie wiem co Ty sobie myślisz... że obalisz ewolucję ? >> >Jest coś w ogóle do obalenia? Ewolucji nie ma!!! To wyraźnie widać. > Zadaj sobie pytanie: Czemu Ty i wielu podobnych tego nie widzisz? >Odpowiedź może być ciekawa.
A ewolucja wirusów, którą możemy obserwować na bieżąco - czy też jej nie ma? A może wirusów nie ma? Tzn jak ich nie widać to ich nie ma w myśl Twojego rozumowania. Poza tym jesteś nielogiczny, bo boga też nie widzisz a twierdzisz że istnieje.
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>>Jest coś w ogóle do obalenia? Ewolucji nie ma!!! To wyraźnie widać. >> Zadaj sobie pytanie: Czemu Ty i wielu podobnych tego nie widzisz? >>Odpowiedź może być ciekawa. >A ewolucja wirusów , którą możemy obserwować na bieżąco - czy też jej nie ma ? >A może wirusów nie ma ? Tzn jak ich nie widać to ich nie ma w myśl Twojego rozumowania. > To kolejne post ewolucyjne podejście, tego jest wszędzie bardzo dużo. Podstawą wniosków o ewolucji wirusów jest stwierdzenie, że wirusy podlegają mutacjom. Co jak wyżej dowiodłem nie ma nic wspólnego z ewolucją. Propagowanie takich teorii zaprzecza samej idei ewolucji. To że mogą być odporne na różne związki je niszczące, to nie dowód na ich postęp. >Po za tym jesteś nie logiczny bo boga też nie widzisz a twierdzisz że istnieje. > Chyba mnie źle zrozumiałeś, nie trzeba widzieć wiatru, by czuć, że jest i, że wieje. Pozdrawiam
|
|
 | -10 na 12 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Padło tu już hasło "Dawkins", w związku z czym zacytuję fragment książki R. Dawkinsa, pt. "Rzeka Genów". Fragment dotyczący właśnie poruszanego tu tematu. Cytat:Dlaczego następuje rozdzielenie się gatunków? Co daje początek długiemu pożegnaniu genów? Co wywołuje rozwidlenie się koryta rzeki i powstanie dwóch odnóg, które oddalają się od siebie coraz bardziej, by już nigdy się nie spotkać? Można się spierać co do szczegółów, ale nikt nie ma wątpliwości, że jednym z najważniejszych czynników jest przypadkowa izolacja geograficzna.. > Kompletna bzdura. Co rzeki to prawda, nie jednak odnośnie organizmów zwierząt. Dzisiaj i od wielu lat, ludzie podróżują, przewożą z miejsca na miejsce rośliny i zwierzęta i choćby nie wiem jak długo trwała owa przerwa ws kontaktach, to zawsze gdy do niego dojdzie wydadzą nowego osobnika, zawsze to ten sam gatunek.. > [/cytat]Wprawdzie rzeka genów płynie w czasie, ale fizyczne oddzielenie genów dokonuje się w realnych ciałach, a ciała te zajmują określone miejsca w przestrzeni. Szara wiewiórka z Ameryki Północnej byłaby w stanie skrzyżować się i wydać płodne potomstwo z szarą wiewiórką z Anglii, gdyby kiedykolwiek się spotkały; ale nigdy się nie spotkają. Rzeka genów szarej wiewiórki z Ameryki Północnej jest skutecznie oddzielona od rzeki genów szarej wiewiórki z Anglii pięcioma i pół tysiącem kilometrów oceanu. Te dwie grupy genów nigdy już nie staną się współtowarzyszami, chociaż prawdopodobnie wciąż posiadają zdolność współdziałania i mogłyby się sprawdzić jako zgodni lokatorzy jednego organizmu, gdyby tylko przytrafiła się okazja. Geny z obu grup powiedziały już sobie "do widzenia", choć nie jest to jeszcze ostateczne pożegnanie..[/cytat]> Pewnie przy okazji lunchu przy prażonych orzeszkach. Kolejny błąd, ewidentny błąd - tendencyjna spekulacja. > [/cytat]Wystarczy jednak kilka kolejnych tysięcy lat separacji i najprawdopodobniej obydwie rzeki oddalą się od siebie tak bardzo, że w przypadku spotkania wiewiórki amerykańskiej z angielską wymiana genów między nimi okaże się już niemożliwa. W tym przypadku "oddalą się od siebie" nie oznacza oddalenia w przestrzeni, ale oddalenie pod względem pokrewieństwa i biologicznej zgodności..[/cytat]> Nie ma takiej możliwości. Nie ma takiego mechanizmu. Organizmy nastawione są przez Projektanta i Wykonawcę na utrzymanie swej homeostazy - trwałości swych cech i niezmienności wszelkich mechanizmów, szczególnie związanych z funkcjami rozmnażania i przekazywaniem cech charakterystycznych tego gatunku. Czas w żadnym razie nie ma takiego modyfikującego wpływu. Wręcz przeciwnie eliminowane są wszelkie te czynniki, które mogłyby te homeostazę zachwiać. Przykład - mutacje. > .[/cytat]Podobnie musiała zapewne wyglądać historia wcześniejszego rozdzielenia się gatunków wiewiórki rudej [wiewiórki pospolitej - przyp. red.] i szarej. Wiewiórka szara z rudą nie mogą się krzyżować. W niektórych regionach Europy zasięg geograficzny obu gatunków obecnie częściowo się pokrywa i zapewne dochodzi do przypadkowych spotkań wiewiórek rudych z szarymi, choćby nad ich wspólnym przysmakiem - orzechami. Nie mogą one jednak ze sobą kopulować ani wydać na świat płodnego potomstwa. Ich genetyczne rzeki oddaliły się od siebie tak bardzo, że geny obu gatunków przestały być przystosowane do tego, by skutecznie współdziałać w ramach jednego organizmu. Wiele pokoleń temu wiewiórki szare i rude miały wspólnych przodków.[/cytat]> Kolejna spekulacja i działanie na łatwowierność zwolenników ewolucji, którzy czekają na kolejne dowody jej istnienia. Gdyby miały wspólnych przodków, to jedynym i konkretnym tego dowodem jest możliwość wydania przez nie wspólnego potomka. Ten i tylko ten argument jest nie do podważenia. Używanie więc innych argumentów jest nieuczciwe. > [/cytat]Nastąpiła jednak geograficzna separacja dwóch grup, które przedzielił górski łańcuch, morze, a w końcu wody Atlantyku. W ten sposób dwa zespoły genów zaczęły funkcjonować całkowicie odrębnie. Separacja w przestrzeni przyniosła brak zgodności genów z obu grup. Zgodni współtowarzysze zamienili się w mniej zgodnych (czy też raczej okazałoby się, że nie są zbyt zgodni, gdyby doszło do skrzyżowania osobników z obydwu grup). Potem ci niezbyt zgodni współtowarzysze zamienili się w niezgodnych, aż wreszcie w ogóle przestali być współtowarzyszami. Ich pożegnanie jest ostateczne. Obu rzekom przeznaczone jest płynąć w osobnych korytach, które z czasem będą się od siebie coraz bardziej oddalać. Taką samą historię można opowiedzieć o rozstaniach znacznie odleglejszych w czasie, na przykład naszych przodków i przodków słoni, czy też przodków strusi (którzy byli też naszymi przodkami) i przodków skorpionów.[/cytat]> Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać Twoje wątpliwości. > Kompletna bzdura. To dowód, że gość wie z kim ma do czynienia. Mówi do ludzi, którzy juz są przekonani, że tylko ewolucja i nic, ale to nic, nie wchodzi tu innego w rachubę. Nie musi nikogo przekonywać, tylko sobie takie tam rzeczy opowiada. Skoro wyciągnąłeś ten przyklad, to wybacz ale nie mogłem sie powstrzymać od ustosunkowania sie do niego. Zalecałbym większe krytyczne spojrzenie na tego Pana teorie i wywody - robi kasę. Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | Ashaard (130 punktów) |
>Kompletna bzdura. To dowód, że gość wie z kim ma do czynienia. Mówi do ludzi, którzy juz są przekonani, że tylko ewolucja i nic, ale to nic, nie wchodzi tu innego w rachubę.
Prawda. Rzeka genów to publikacja akademicka (nie jestem pewien, ale na wydz. biologii UJ to lektura na pierwszym czy drugim roku). A na uniwersytetach - na całe szczęście - o Projektancie i Wykonawcy się nie mówi. No, może za wyjątkiem pewnego typu uniwerków, ale to temat na całkiem inny wątek... Dawkins w "Rzece" nikogo nie przekonywał, on przedstawiał ówczesną (1995r.) wiedzę na temat ewolucji. To w The Greatest... bardziej spiera się z kreacjonizmem i próbuje przekonywać do teorii Darwina. W "Rzece" żadne przekonywanie nie ma miejsca, to czysta wiedza na temat tego zjawiska.
>Zalecałbym większe krytyczne spojrzenie na tego Pana teorie i wywody Nie twierdzę, że ktokolwiek, także Dawkins, jest nieomylny. Z "Bogiem Urojonym" nie zgadzam się w wielu sprawach, w paru wątkach autor sam popełnił błąd w rozumowaniu, zapędził się w kozi róg. Ale jako biolog, Dawkins ma ogromną wiedzę i w tej dziedzinie jest znacznie lepszym źródłem informacji niż internet czy prasa katolicka.
Również pozdrawiam.
|
|
|  | 5 na 5 | zachaj (5239 punktów) |
>Nie ma takiej możliwości. Nie ma takiego mechanizmu. >Organizmy nastawione są przez Projektanta i Wykonawcę na utrzymanie swej homeostazy - trwałości swych cech i niezmienności wszelkich mechanizmów, szczególnie związanych z funkcjami rozmnażania i przekazywaniem cech charakterystycznych tego gatunku. > Czas w żadnym razie nie ma takiego modyfikującego wpływu. Wręcz przeciwnie eliminowane są wszelkie te czynniki, które mogłyby te homeostazę zachwiać. >Przykład - mutacje.
O czym Ty człowieku piszesz? Ja już nie mogę na to patrzeć!!! Wracaj do działu religie - gdzie Twoje miejsce. Nie masz pojęcia czym są mutacje i ewolucja. Widzisz jaki jest tytuł wątku? - RACJONALNIE o Ewolucji! Mylisz podstawowe pojęcia osobnik - gatunek... ontogeneza - filogeneza.
Tak to prawda, organizm dąży do homeostazy ale gatunek już nie!!! Mutacje to najważniejszy mechanizm z jakiego korzysta ewolucja (oprócz doboru naturalnego). Korzystne mutacje są odpowiedzialne za zmiany w obrębie gatunku. Oczywiście korzystne mutacje występują w morzu niekorzystnych - które to często są przyczyną śmierci osobnika lub pozbawienia go zdolności rozrodczej. Poza tym pisząc o pojedynczym osobniku też nie możemy zapomnieć o mutacjach. A jak myślisz czym są nowotwory? Czym są alergie? Dlaczego rodzą się dzieci z zespołem Downa? Dlaczego coraz więcej jest dzieci z ADHD? To są tylko nieliczne przykłady mutacji niekorzystnych. Ewolucja trwa cały czas, ostatnim korzystnym dorobkiem homo sapiens było przystosowanie do trawienia mleka. Poczytaj sobie o tym.
Ps. Do moderatora - czy Miłujący może tak bezkarnie wypisywać głupoty na forum ? Nie wiem czy celowo ale wprowadza w błąd ludzi. Zdawało mi się że racjonalista.pl walczy z zabobonami , szarlatanerią itp , itd
|
|
| |  | -5 na 5 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> O czym Ty człowieku piszesz ? Ja już nie mogę na to patrzyć !!! Wracaj do działu religie - gdzie Twoje miejsce. Nie masz pojęcia czym są mutacje i ewolucja. Widzisz jaki jest tytuł wątku ? - RACJONALNIE o Ewolucji ! Mylisz podstawowe pojęcia osobnik - gatunek... ontogeneza - filogeneza.> Masz patent na racjonalność. Chyba jednak nie. Czy Ty nie widzisz, że gość się ślizga po temacie, jak na jeździe figurowej. Bez granic przyzwoitości. > Tak to prawda organizm dąży do homeostazy ale gatunek już nie !!!> Ech "racjonalisto", gatunek to zbiór indywidualnych osobników - populacja. Dla Ciebie co innego gatunek a co innego organizm. Co innego ludzie a co innego człowiek? Zobacz chociazby do tej definicji gatunku: "Gatunek (łac. species) - zbiór osobników posiadających podobne cechy, przekazywane płodnemu potomstwu. Innymi słowy gatunek to jednostka biologiczna dysponująca wspólną pulą genową". pl.wikipedia.org/wiki/Gatunek_(biologia) > Mutacje to najważniejszy mechanizm z jakiego korzysta ewolucja (oprócz doboru naturalnego). Korzystne mutacje są odpowiedzialne za zmiany w obrębie gatunku.> Ech młody człowieku, przecież mutacji korzystnych, pozytywnych, praktycznie nie ma. Nie ma mutacji postępowych. Przecież to każdy biolog i genetyk powinien wiedzieć. > Oczywiście korzystne mutacje występują w morzu niekorzystnych - które to często są przyczyną śmierci osobnika lub pozbawienia go zdolności rozrodczej. Po za tym pisząc o pojedynczym osobniku też nie możemy zapomnieć o mutacjach.> Temat mutacji przejęty przez ewolucjonistów jest tematem nieznanym nawet "racjonalistom", którzy chcą mieć coś do powiedzenia na temat wielu spraw, podstawa "Nie ma Boga!". Pakują sie w kolejna ślepa uliczkę. Tak narządy, organa, zmysły nie mogły powstawac kawałkami, zaś gdyby przyjąć teorie ewolucji w ich kształtowaniu to wymagaloby to olbrzymiej liczby mutacji wq tym jednym miejscu. Co jest wykluczone w sytuacji, że głównie występują mutacje letalne. > A jak myślisz czym są nowotwory ? Czym są alergie ? Dlaczego rodzą się dzieci z zespołem Downa ? Dlaczego coraz więcej jest dzieci z ADHD ? To są tylko nieliczne przykłady mutacji niekorzystnych.> Masz racje, to jednak ma związek z czynnikami środowiskowymi, chemią, farmacją i np.: promieniowaniem. O tym powinno się mówić na konferencji klimatycznej, czy podobnej, bo wchodzi w skład czynów człowieka rujnujących ziemnię. Człowiek staje się wrogiem swoim i mordercą.. > Ewolucja trwa cały czas , ostatnim korzystnym dorobkiem homo sapiens było przystosowanie do trawienia mleka. Poczytaj sobie o tym> To tylko hipoteza. To ewolucjoniści tak chcą, bo na siłę poszukują dowodu, że ewolucja jest, a Ty połykasz jak kaczka. Pomyśl o ewolucji swego widzenia ewolucji, bo inaczej wpadniesz w kolejny dół - zwiodą Ciebie. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) |
Ja nie wiem czy jest sens dyskutowania z Tobą ale uważam , że mam patent na racjonalność i pokuszę się o odpowiedź aby była przeciwwaga dla Twoich herezji. > Ech "racjonalisto", gatunek to zbiór indywidualnych osobników - populacja. Dla Ciebie co innego gatunek a co innego organizm. Co innego ludzie a co innego człowiek?> Zobacz chociazby do tej definicji gatunku:> "Gatunek (łac. species) - zbiór osobników posiadających podobne cechy, przekazywane płodnemu potomstwu. Innymi słowy gatunek to jednostka biologiczna dysponująca wspólną pulą genową".pl.wikipedia.org/wiki/Gatunek_(biologia)Pewnie , że gatunek to coś całkowicie innego jak osobnik ! Co pojedynczego np tygrysa obchodzi cała populacja tygrysów ? Jego obchodzi tylko żeby przeżyć i jeszcze dzięki popędowi płciowemu potrzebuje się rozmnażać. A dla populacji ważne jest (całkowicie nieświadomie) by w jej puli genowej znalazły się cechy pozwalające dostosować osobnika do zmieniających się warunków środowiska. My ludzie mamy większość cech wykształconych poprzez mutacje pozytywne , wszystkie niekorzystne zostały wyeliminowane już dawno z naszej puli genowej. A więc dlaczego wciąż mutacje mają miejsce ?! To nie przez zanieczyszczenie środowiska pokarmu itp itd (nawet kości prehistorycznych gadów mają znamiona nowotworów i różnych innych mutacji - nie było jeszcze człowieka i trującego przemysłu) A mianowicie mutacje dalej są potrzebne , to nasze zabezpieczenie !!! Ochrona na wypadek jakiś anomalii klimatycznych , jakiś zmutowanych wirusów , dzięki tym mutacją gatunek ludzi jest w stanie przetrwać , nawet gdy wielu z nas umrze , zawsze znajdzie się kilku innych którzy będą w stanie przeżyć.
|
|
| | | |  | -5 na 7 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> Pewnie , że gatunek to coś całkowicie innego jak osobnik ! Co pojedynczego np tygrysa obchodzi cała populacja tygrysów ? Jego obchodzi tylko żeby przeżyć i jeszcze dzięki popędowi płciowemu potrzebuje się rozmnażać. A dla populacji ważne jest (całkowicie nieświadomie) by w jej puli genowej znalazły się cechy pozwalające dostosować osobnika do zmieniających się warunków środowiska.> Wybacz ale kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Pojedynczy tygrys nic nie wie o tym, że jest częścią większej grupy, działa według instynktu. On nie analizuje, że tego roku, to będę mógł zapłodnić pięć samic, a następnego wystarczy gdy zapłodnię jedną, bo stado, nas tygrysów, jest tak duże, ze wystarczy. Wszystko co czyni w swym życiu jest ustalone, on sam niczego nie zmienia ani nie modyfikuje. W jego genach jest zapisany mechanizm, który powoduje, że ma takie a nie inne możliwości - czytaj także ograniczenia - zmian zewnętrznych organizmu, które pozwolą mu się adaptować do jakiś zmieniających się parametrów środowiska. Te jednak zmiany, nie będą stanowić stałego już wyposażenia, czegoś w rodzaju szczebla drobiny do kolejnych zmian. Gdy więc dany czynnik środowiskowy dalej niekorzystnie zmienia się zwierzę ginie. Nie ma ewolucji, istnieją granice zmian, te zaś zmiany adaptacyjne, nie są utrwalane w zapisie genetycznym, co przecież jest konieczne gdyby o ewolucji ktoś coś chciał mówić.. > My ludzie mamy większość cech wykształconych poprzez mutacje pozytywne , wszystkie niekorzystne zostały wyeliminowane już dawno z naszej puli genowej.> Mylisz się bardzo. Skąd Ty masz taką wiedzę? Nikt nie wie ile w człowieku, w całej populacji ludzi, w jego genotypie zapisanych jest negatywnych - letalnych mutacji. Odpowiedz: Dlaczego między innymi Bóg zakazał związków w bliskim pokrewieństwie? Chodzi o unikanie gromadzenia zestawów genów w układzie homozygotycznym. Ponieważ od chwili gdy człowiek utracił doskonałość jego ciało jest dalekie od doskonałości i nie umie się bronic przed mutacjami. W czasie ludzkiego życia pojawia się wiele mutacji letalnych genów i nie tylko, które jednak są zakryte przez to, że są recesywne, a więc w układzie heterozygotycznym nie ujawnia się ich działanie, a le w układzie homozygotycznym te zmiany niekorzystne zbierają swe żniwo. Mutacje letalne, to "mutacje genowe lub chromosomowe, które hamują normalny rozwój organizmu i prowadzą do śmierci przed osiągnięciem dojrzałości płciowej. Czynniki letalne gametyczne powodują zamieranie gamet; zygotyczne - dotyczą różnych stadiów rozwoju zygoty, rozwoju embrionalnego, postembrionalnego lub młodocianego. Letalnym układem alleli jest gen na hemofilię u płodów żeńskich w postaci homozygotycznej XhXh. Prawie wszystkie takie płody ulegają poronieniu samoistnemu". Znajdziesz to tu www.bryk.p(*)ny/86626-mutacje_letalne.html;upload.wik(*)e.jpg/250px-XlinkRecessive.jpg> A więc dlaczego wciąż mutacje mają miejsce ?! To nie przez zanieczyszczenie środowiska pokarmu itp itd (nawet kości prehistorycznych gadów mają znamiona nowotworów i różnych innych mutacji - nie było jeszcze człowieka i trującego przemysłu).> Czy ktoś mówi, że nie?! Przyczyn mutacji wszystkich nikt nie jest wstanie wyliczyć. To raczej kwestia teoretycznych rozważań. Nowotwory nie są efektem mutacji. Chociaż predyspozycje indywidualne do zachorowań na nowotwory mogą być efektem mutacji genowej i dalej dziedziczone - również mutacja letalna. > A mianowicie mutacje dalej są potrzebne , to nasze zabezpieczenie !!! Ochrona na wypadek jakiś anomalii klimatycznych , jakiś zmutowanych wirusów , dzięki tym mutacją gatunek ludzi jest w stanie przetrwać , nawet gdy wielu z nas umrze , zawsze znajdzie się kilku innych którzy będą w stanie przeżyć.> Fantazjujesz kolego i to bardzo mocno. Punktem wyjścia był człowiek doskonały, nie chorował, nie starzał się i nie umierał. Od pewnego momentu, gdy pierwszy człowiek zbuntował się przeciw zwierzchnictwu Boga, popełnił straszliwy grzech, utracił doskonałość i choruje, starzeje się i umiera. Dzisiaj człowiek idzie ku degeneracji, upośledzeniu ulega mechanizmu obronny, powiększa się więc jego wrażliwość na różnego rodzaju patogeny, czynniki przeciw jego homeostazie, a do tego następuje degeneracja moralna. Sam mnoży różnorodność i ilość w środowisku różnych negatywnych elementów przeciw własnemu organizmowi. Nawet sam ich wszystkich nie zna. Tak więc, gdyby ludzie to wszystko brali sobie do serca, to każdy miałby szansę na dokładne poznanie wartości tej obietnicy, proroctwa, danego przez Boga: " Wtedy usłyszałem donośny głos od tronu, mówiący: "Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło". (Objawienie 21:3-4) Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | i.czaplicka (5782 punktów) | Hodowla w pokrewienstwie -inbreed =postęp hodowlany
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | > >Pewnie , że gatunek to coś całkowicie innego jak osobnik ! Co pojedynczego np tygrysa obchodzi cała populacja tygrysów ? Jego obchodzi tylko żeby przeżyć i jeszcze dzięki popędowi płciowemu potrzebuje się rozmnażać. A dla populacji ważne jest (całkowicie nieświadomie) by w jej puli genowej znalazły się cechy pozwalające dostosować osobnika do zmieniających się warunków środowiska.> >> Wybacz ale kompletnie nie wiesz o czym piszesz.> Pojedynczy tygrys nic nie wie o tym, że jest częścią większej grupy, działa według instynktu.A czy ja napisałem że tygrys WIE ,że stanowi populacje tygrysów ?! NIE. Coś kiepsko z Twoim zrozumieniem tekstu. > W jego genach jest zapisany mechanizm, który powoduje, że ma takie a nie inne możliwości - czytaj także ograniczenia - zmian zewnętrznych organizmu, które pozwolą mu się adaptować do jakiś zmieniających się parametrów środowiska.> Te jednak zmiany, nie będą stanowić stałego już wyposażenia, czegoś w rodzaju szczebla drobiny do kolejnych zmian. Gdy więc dany czynnik środowiskowy dalej niekorzystnie zmienia się zwierzę ginie.Coś jakbyś nieco zasłyszał o ewolucji ... > Nie ma ewolucji, istnieją granice zmian, te zaś zmiany adaptacyjne, nie są utrwalane w zapisie genetycznym, co przecież jest konieczne gdyby o ewolucji ktoś coś chciał mówić..Ale po chwili znowu herezje  > Mutacje letalne, to "mutacje genowe lub chromosomowe, które hamują normalny rozwój organizmu i prowadzą do śmierci przed osiągnięciem dojrzałości płciowej. Czynniki letalne gametyczne powodują zamieranie gamet; zygotyczne - dotyczą różnych stadiów rozwoju zygoty, rozwoju embrionalnego, postembrionalnego lub młodocianego. Letalnym układem alleli jest gen na hemofilię u płodów żeńskich w postaci homozygotycznej XhXh. Prawie wszystkie takie płody ulegają poronieniu samoistnemu".> Znajdziesz to tu> www.bryk.p(*)ny/86626-mutacje_letalne.html;> upload.wik(*)e.jpg/250px-XlinkRecessive.jpgNo widzę , że rżniesz wszystko z "bryka" , nic nie rozumiejąc.... > To raczej kwestia teoretycznych rozważań. Nowotwory nie są efektem mutacji.I tu się bardzo mylisz ! Nowotwory są efektem mutacji , ale już straciłem ochotę Ci cokolwiek tłumaczyć. > Fantazjujesz kolego i to bardzo mocno.> Punktem wyjścia był człowiek doskonały, nie chorował, nie starzał się i nie umierał.> Od pewnego momentu, gdy pierwszy człowiek zbuntował się przeciw zwierzchnictwu Boga, popełnił straszliwy grzech, utracił doskonałość i choruje, starzeje się i umiera.Ha ha ha ha ha ha ha ha
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Ha ha ha ha ha ha ha ha > Śmiech to zdrowie. Pozdrawiam
|
|
| |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Ps. Do moderatora - czy Miłujący może tak bezkarnie wypisywać głupoty na forum ? Nie wiem czy celowo ale wprowadza w błąd ludzi. Zdawało mi się że racjonalista.pl walczy z zabobonami , szarlatanerią itp , itdWalczy, ale za pomocą argumentów a nie obrażania czy kneblowania ust. Jeśli dysponujesz wiedzą pozwalającą na obnażenie błędów drugiej strony - śmiało!(chętnie poczytam) Czytelnicy rozstrzygną, kto ma rację. To jest forum gości. Goście mogą mieć różne poglądy. Mam kolegę, ŚJ. Zaprzestałem już dyskusji z nim na kontrowersyjne tematy. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | |  | | webmaster (moderator) | >Mam kolegę, ŚJ. Zaprzestałem już dyskusji z nim na kontrowersyjne tematy. Zbyszku, sam sobie zaprzeczasz. Osoby które by mogły z nim dyskutować właśnie dlatego tego nie czynią, ponieważ co bezcelowe, nieracjonalne. Nie dyskutuje się z kimś, kto nie myśli logicznie a na każde pytanie odpowiada pomidor lub nie, bo w epoce brązu napisano inaczej.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >Mam kolegę, ŚJ. Zaprzestałem już dyskusji z nim na kontrowersyjne tematy.> Zbyszku, sam sobie zaprzeczasz. Osoby które by mogły z nim dyskutować właśnie dlatego tego nie czynią, ponieważ co bezcelowe, nieracjonalne. Nie dyskutuje się z kimś, kto nie myśli logicznie a na każde pytanie odpowiada pomidor lub nie, bo w epoce brązu napisano inaczej.A jednak próbują - wielokrotnie próbują, mając nadzieję na przebudzenie, na skorzystanie z innych źródeł wiedzy niż Biblia, na zwycięstwo rozumu, na sceptyczne podejście do prawd objawionych. Dlaczego zatem próbują, choć to, jak piszesz, nieracjonalne? Bo nie można przejść obojętnie wobec tego, z czym się nie zgadzamy, nie można milcząco nobilitować głoszenia wszelkiego rodzaju "prawd ostatecznych". Ja również próbowałem wielokrotnie przekonać mojego kolegę. Nie udało się. Świat iluzji zwyciężył. Zaprzestałem zatem na jakiś czas kolejnych prób. Czy jednak znaczy to, że nie ma już żadnej szansy? Czy oznacza to, że klamka zapadła? - nie sądzę. Jak to mówią: "nadzieja umiera ostatnia". Może jeszcze spróbuję, muszę być jednak doskonale przygotowany by sprostać temu zadaniu, muszę przedstawić taki argument na który on nie znajdzie odpowiedzi. Tylko wówczas mam szansę. Spowoduje to u niego wątpliwości, zasieje ziarno niepewności. To wystarczy rozumnemu człowiekowi. Do Miłującego prawdę. Nie można być racjonalistą wierząc, zaznaczam wierząc a więc przyjmując za fakt to, co zostało napisane w jakiejkolwiek księdze, nawet najbardziej "świętej", wierząc w istnienie jakichkolwiek istot nadprzyrodzonych. I nie mam zamiaru rozstrzygać o istnieniu bądź nieistnieniu hipotetycznego boga, nie zaprzątam sobie nim głowy. Sama wiara jest irracjonalna. Kiedy czytałem "Władcę pierścieni", momentami miałem wrażenie, że ten świat faktycznie istnieje, tak spójnie został przedstawiony przez J.R.R. Tolkiena. Stworzył nawet język elfów, by był jeszcze wiarygodniejszy. Tak - ten świat istniał. Istniał w mojej wyobraźni. Piękne i mądre teksty pochodzą z Biblii - nie zaprzeczam temu. Stworzyli je ludzie - dla ludzi. Kwestie ostateczne zostawmy samym sobie. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | rafal3006 (131 punktów) | Zbyszek> Piękne i mądre teksty pochodzą z Biblii - nie zaprzeczam temu. Stworzyli je ludzie - dla ludzi.> Kwestie ostateczne zostawmy samym sobie.> Pozdrawiam - Zbyszek  Ludzie dla ludzi albo ... może rzeczywiście Bóg istnieje ? Pytanie zasadnicze: Kto stworzył algebrę Kubusia rządzącą całym naszym Wszechświatem, która powstała razem z min ... Teoria ewolucji jest tu wykluczona, zatem ?  Pozdrawiam Zbyszka Bryłowskiego, starego znajomego ze śfinii, Kubuś
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Ludzie dla ludzi albo ... może rzeczywiście Bóg istnieje ?Szczerze mówiąc, mam to w "głębokim poważaniu"(nie zajmuje mnie ta kwestia)/nie jestem w stanie tego rozstrzygnąć. Uważam za Dawkinsem, że prawdopodobieństwo istnienia takiej istoty jest znikome. Jednocześnie uważam, że prawdopodobieństwo istnienia innych, wyższych bądź niższych w rozwoju cywilizacyjnym istot pozaziemskich jest stosunkowo duże. Uważam, że wszelkie bóstwa/bogowie są wytworem ludzkiej wyobraźni. Był już wątek traktujący o pewnym uwarunkowaniu, skłaniającym ludzi do tworzenia sobie wyimaginowanych bytów, do pisania scenariusza rzekomego życia po życiu. Nie mam nic przeciwko temu. Ludzie lubią marzyć, nie można pozbawiać ich nadziei. Jak już jednak napisałem, zostawmy to czasowi. Z czasem może się także okazać, że nauka pozna nowe, dotąd przez nią nie eksplorowane obszary. Kto wie czy nie okaże się, że świat istot niematerialnych jednak istnieje? Jeśli zostanie to stwierdzone oficjalnie/udowodnione eksperymentalnie(kontakt) przez wiarygodne źródła naukowe, jeśli zostaną odkryte nowe, dotąd nieznane zasady rządzące Wszechświatem, to nie pozostanie mi nic innego jak przyjąć je do wiadomości. Dzisiaj, 03.01.2010 jesteśmy jako ludzkość na takim a nie innym poziomie wiedzy i tego należy się trzymać. Spekulacje są tylko spekulacjami. Potrzebne są fakty. > Pozdrawiam Zbyszka Bryłowskiego, starego znajomego ze śfinii,To jakieś nieporozumienie. Jedynym portalem na którym piszę od dwóch lat jest Racjonalista.pl (no jeszcze sporadycznie na forum motocyklistów). Skądinąd wiem, że moje nazwisko pojawiało się na śfini, wiem również, że witwos jest tam moderatorem. Mało mnie to obchodzi. Tak, jak wierny jestem mojej żonie, tak wierny pozostanę racjonalistom. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | |  | | rafal3006 (131 punktów) | > >Ludzie dla ludzi albo ... może rzeczywiście Bóg istnieje ?> Szczerze mówiąc, mam to w "głębokim poważaniu"(nie zajmuje mnie ta kwestia)/nie jestem w stanie tego rozstrzygnąć.Oczywiście masz do tego prawo. Normalni ludzie są zarówno wśród wierzących jak i niewierzących. Fanatycy typu "Rydzyk" są po obu stronach barykady, stanowią jednak nic nie znaczącą mniejszość. Myślę (tu zgadzam sie z Wujem), że tak czy siak wszyscy koniec końców wylądujemy w niebie, cokolwiek pod tym pojęciem sie kryje. To jest temat "Racjonalnie o ewolucji". Myslę, że ewolucją steruje matematyka ścisła pod która wszyscy podlegamy "algebra Kubusia" Fajne podsumowanie Nowej Teorii Implikacji wyszło mi tu, na racjonaliście.pl: www.racjon(*)orum.php/s,281978/i,75#w284086Z nowej teorii wynika na przykład że nasz Wszechświat ustawiony jest w płaszczyźnie dobro-zło 4:2 dla dobra. Dalej nie bede nudził, chcę tylko zauważyć że w wielu dyskusjach spotkałem się z "zarzutem" iz to co mówie na bazie tej algebry to oczywistości wszystkim znane ... i to jest właśnie dowodem poprawności Nowej Teorii Implikacji  Najsmieszniejszy w tym wszystkim jest fakt że NTI nie musimy sie uczyć, bo to jest naturalna implikacja człowieka którą znają i posługują się dzieci w przedszkolu ... której człowiek bezskutecznie poszukiwał od 2500 lat (emde) Pozdrawiam, Rafal3006
|
|
| | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Myślę, że ewolucją steruje matematyka ścisła pod która wszyscy podlegamy "algebra Kubusia" Fajne podsumowanie Nowej Teorii Implikacji wyszło mi tu, na racjonaliście.pl:> www.racjon(*)orum.php/s,281978/i,75#w284086Czytałem, nie posiadam jednak wystarczającej wiedzy, by odnieść się do niej. Jeśli Twoja teoria posiada jakąś wartość, powinna zostać zaakceptowana. Przecież matematyka jest nauką ścisłą i nie ma tu miejsca na jakiekolwiek interpretacje. Stąd wynika wniosek, że łatwo ustalić, wykazać czarno na białym poprawność rozumowania bądź jej brak. Skąd więc biorą się kontrowersje, które widziałem w tamtym wątku? Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Witam. Nie widzisz Zbyszku, że to troll? Miłujący o czym by nie mówił, wszędzie Biblię wciskał. Religią rafała3006 jest algebra Kubusia. Tylko o niej pisze. Wszystko mu się z nią kojarzy. Uważa za błędne wszystko co jest z algebrą Kubusia niezgodne.
To taka podobna choroba jak u Miłującego, tylko że objawy rafała3006 są dalej posunięte i bardziej widoczne. Zastanawiam się jak długo następca Miłującego będzie miał prawo każdy wątek zaśmiecać promowaniem swojej religii.
Jeżeli porównywać, to już wolałem Miłującego.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Uważa za błędne wszystko co jest z algebrą Kubusia niezgodne.A wiesz - myślałem dzisiaj w nocy o Tobie. Około trzeciej obudził mnie kot, który chciał wyjść na zewnątrz. Szturchnąłem żonę, by go wypuściła. Później ona jak zwykle słodko zasnęła a ja myślałem o tym i o owym. Zauważyłem, że wypoczęty umysł działa dużo sprawniej, w głowie rodzą się wciąż nowe pomysły. Między innymi myślałem o tym, by napisać do Ciebie/odpowiedzieć na Twój post z innego wątku, w którym zarzuciłeś rafałowi3006 trollowanie. Matematyka jest nauką ścisłą bez wątpienia. Jedno wynika z drugiego, stanowi logiczny ciąg. Miałem co prawda logikę w szkole średniej, być może było również coś na studiach(nie pamiętam), ale było to dawno. Na forum piszą osoby, które posiadają odpowiednią wiedzę i powinny bez problemu wykazać rafałowi3006, że jego teoria to kompletna bzdura. Czy to takie trudne? Potrafisz to uczynić? Chciałbym po prostu by wskazano miejsce w teorii rafała3006 gdzie tkwi błąd, chętnie zapoznam się z logicznym uzasadnieniem i wówczas przestanę mieć jakiekolwiek wątpliwości. A stwierdzenie, że ktoś jest trollem bo pisze coś, czego nie rozumiem, uważam za dość słaby argument.  Nie znam co prawda dobrze historii nauki, ale śmiem przypuszczać, że wielokrotnie początkowo zdawałoby się fantastyczne teorie okazywały się być w istocie epokowymi odkryciami. Czy można zatem odrzucać a priori jakąkolwiek teorię? Czy to racjonalne? Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) |
> A stwierdzenie, że ktoś jest trollem bo pisze coś, czego nie rozumiem, uważam za dość słaby argument.  Stwierdzenie, że ktoś jest trollem, bo pisze coś czego nie rozumiesz nie byłoby żadnym argumentem. Niestety są inne.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | rafal3006 (131 punktów) | > Skąd więc biorą się kontrowersje, które widziałem w tamtym wątku?> Pozdrawiam - Zbyszek  Z fundamentalnie różnych definicji implikacji ... Dzisiejsza "matematyka": Jeśli pies jest różowy to krowa śpiewa w operze PR=>KS =1 Zdanie prawdziwe  Algebra Kubusia: Zdanie fałszywe bo różowy pies nie jest warunkiem wystraczającym aby krowa śpiewała w operze. W ogóle to wali sie tu cała stara matematyka, bo jeśli p jest bez związku z q to nie może być mowy ani do warunku wystarczającym => ani tez o koniecznym ~>.
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Ludzie dla ludzi albo ... może rzeczywiście Bóg istnieje ? > Na pewno istnieje. Pomyśl przez chwile kto i dlaczego w Niego wątpi? Oto przykład: >Szczerze mówiąc, mam to w "głębokim poważaniu"(nie zajmuje mnie ta kwestia)/nie jestem w stanie tego rozstrzygnąć. > Takie stanowisko jest wbrew człowieczeństwu. Gdyby z wielkim zaangażowaniem każdy człowiek przyjrzał się sobie, działaniu swego organizmu, współdziałaniu z pomocnicą - kobietą, to dostrzeże wielkie uzupełnianie się wzajemne, podstawa życia, ciągłości życia. Żaden z elementów, części składowych każdego ciała nie mógł powstawać fragmentami, czy odcinkami. Organizm działa jako całość i całość musiała być stworzona za jednym razem, a potem - uruchomienie procesów życiowych na zasadzie "tchnienia życia". Innej drogi nie ma i nie było. Jehowa jest dawca życia! >Uważam za Dawkinsem, że prawdopodobieństwo istnienia takiej istoty jest znikome. Jednocześnie uważam, że prawdopodobieństwo istnienia innych, wyższych bądź niższych w rozwoju cywilizacyjnym istot pozaziemskich jest stosunkowo duże. > " Napisano bowiem: "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów". Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo?"(1 Koryntian 1:19-20)
>Uważam, że wszelkie bóstwa/bogowie są wytworem ludzkiej wyobraźni. Był już wątek traktujący o pewnym uwarunkowaniu, skłaniającym ludzi do tworzenia sobie wyimaginowanych bytów, do pisania scenariusza rzekomego życia po życiu. > Poddanie się takiej argumentacji, to katastrofa. Jej popularność powinna zastanawiać "Kto za tym stoi?" i "Jaki ma cel?" >Nie mam nic przeciwko temu. Ludzie lubią marzyć, nie można pozbawiać ich nadziei. >Jak już jednak napisałem, zostawmy to czasowi. > Czasu jest zbyt mało, a właściwie nie ma go. Czy poznałeś proroctwa na nasze czasy, czasy końca? Czy umiesz powiązać je ze stanem ziemi? Czy dostrzegasz, że ludzie posuwają się od złego ku gorszemu? Widzisz możliwość zmiany na lepsze u ludzi? Jak zmienić system gospodarczo - polityczny, by ludzie zamienili nienawiść na miłość? Uważasz, że to jest możliwe? Człowiek na ziemi jest od roku 4026 p.n.e. i do dnia dzisiejszego nie znalazł dla siebie najlepszego systemu organizacji stosunków międzyludzkich - nienawiść góruje, widzisz coś więcej, aniżeli samozagładę? >Z czasem może się także okazać, że nauka pozna nowe, dotąd przez nią nie eksplorowane obszary. Kto wie czy nie okaże się, że świat istot niematerialnych jednak istnieje? > I cóż z tego. Jak przywrócisz życie swym bliskim, którzy umarli? A przecież zmartwychwstanie, to coś normalnego i absolutnie pewnego. Oni mogą zmartwychwstać, lecz Ciebie nie będzie, jeśli zginiesz w Armagedonie z powodu braku wiary. Czekasz na cuda w nauce? Wiesz, że wielu naukowców ich wyczekuje, ale nie pokazują tego po sobie? >Jeśli zostanie to stwierdzone oficjalnie/udowodnione eksperymentalnie(kontakt) przez wiarygodne źródła naukowe, jeśli zostaną odkryte nowe, dotąd nieznane zasady rządzące Wszechświatem, to nie pozostanie mi nic innego jak przyjąć je do wiadomości. > To co ludzie mieli wiedzieć, to już wiedzą, a reszta to ich fantazje. Doskonalą broń przeciw sobie, a przy tym korzystają gospodynie domowe, tak to sie kręci. >Dzisiaj, 03.01.2010 jesteśmy jako ludzkość na takim a nie innym poziomie wiedzy i tego należy się trzymać. > Nikt nie jest wstanie określić, czy właściwie wykorzystujemy wszystkie dostępne jej źródła. Boga jeden typ ludzi odrzuca. Jednak czy to mądre, by właśnie oni decydowali o kierunku rozwoju myśli ludzkości. Przecież dzisiejszy świat, wszelkie systemy, i ludzie dzisiejsi - zależności, to efekt ich rządów. Bóg im na to pozwolił, by stanowili przykład po czasy niezmierzone, że bez Boga człowiek ginie, sam siebie niszczy i zabija. Czy tego nie widzisz?! >Spekulacje są tylko spekulacjami. Potrzebne są fakty. > Faktów jest zatrzęsienie. Trzeba umieć patrzeć. Bóg jest! Samo otwarcie oczu nie wystarczy. Trzeba wiedzieć, co się widzi, rozumieć. O tym mówię, gdy wskazuje na "prawdziwy racjonalizm"! Tylko prawdziwy racjonalista wie, że wszystkiego nie wie, a o naukowych sensacjach wypowiada się sceptycznie. Tam gąszcz pułapek na łatwowiernych tzw.: "racjonalistów"! To tak do przemyśleń. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >Gdyby z wielkim zaangażowaniem każdy człowiek przyjrzał się sobie, działaniu swego organizmu, współdziałaniu z pomocnicą - kobietą, to dostrzeże (...) No wreszcie się odsłonił. Masz za to minusa talibie i twoje szczęście że tu tylko tym można ci przywalić.
>Czasu jest zbyt mało, a właściwie nie ma go. >Czy poznałeś proroctwa na nasze czasy, czasy końca? >Czy umiesz powiązać je ze stanem ziemi? >Czy dostrzegasz, że ludzie posuwają się od złego ku gorszemu? Ja też umiem zacytować: Nie mów: "Czemuż tak się dzieje, że dawniejsze dni były lepsze niż te?", gdyż nie z mądrości o to zapytałeś. (Kaz. 7, 10) Cytat jest z przekładu Nowego Świata żebyś mnie nie poprawiał, chociaż to chyba najbardziej drętwy z przekładów.
|
|
| | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> Ja również próbowałem wielokrotnie przekonać mojego kolegę. Nie udało się. Świat iluzji zwyciężył.> Jeśli człowiek nie bierze pod uwagę wszystkich źródeł informacji o Wszechświecie w którym żyje, już to jest światem iluzji. Życie w takim stanie jest niebezpieczne, bo tak naprawdę człowiek ten nie wie o wszystkich niebezpieczeństwach, które na niego czekają. Przykładowo, gdyby wiedział i liczył się z faktem istnienia Boga, który rozlicza ludzi za złe czyny, pewnie nie robiłby ich. Postępowałby uczciwie, tak jak to podoba się Bogu. > Zaprzestałem zatem na jakiś czas kolejnych prób. Czy jednak znaczy to, że nie ma już żadnej szansy? Czy oznacza to, że klamka zapadła? - nie sądzę. Jak to mówią: "nadzieja umiera ostatnia".> Dobrze gdybyś wziął pod uwagę fakt bezsporny, że świadek Jehowy wie zawsze więcej na tematy jak żyć, by nikogo nie skrzywdzić, jak żyć, by podobać się Bogu, by miłować bliźnich i cieszyć się życiem wiecznym. Jednym słowem zna cel życia i jego sens. Rzecz w tym by wytrwać. > Może jeszcze spróbuję, muszę być jednak doskonale przygotowany by sprostać temu zadaniu, muszę przedstawić taki argument na który on nie znajdzie odpowiedzi.> To szczególnie, chociaż nie ma takich pytań, czy argumentów, które mogłyby świadka Jehowy przekonać o tym, że Boga nie ma. Próżne Twoje starania. Najważniejsza uczciwość w dyskusjach. > Tylko wówczas mam szansę. Spowoduje to u niego wątpliwości, zasieje ziarno niepewności. To wystarczy rozumnemu człowiekowi.> Pięknie powinieneś próbować. Takie rozmowy czynią nas silniejszymi. > Do Miłującego prawdę.> Nie można być racjonalistą wierząc, zaznaczam wierząc a więc przyjmując za fakt to, co zostało napisane w jakiejkolwiek księdze, nawet najbardziej "świętej", wierząc w istnienie jakichkolwiek istot nadprzyrodzonych.> Nic bardziej błędnego! Nie wszystkie Księgi tzw. święte, są takimi. Ważne określenie: natchnione przez Boga. Ile Ksiąg sprawdziłeś pod tym względem? Jakie masz doświadczenie w tym temacie? Zwróciłeś uwagę na proroctwa, szczególnie na te, których czas realizacji nadszedł? Czy dostrzegasz znaki czasu? Gdybyś cenił prawdziwa wiedzę, to wiedziałbyś więcej na swój własny temat. A tak tylko ewolucja. Bez zmartwychwstania. Skąpo. Współczuję! Ewolucja w technice zabijania. Echhhhhhh!!!! > I nie mam zamiaru rozstrzygać o istnieniu bądź nieistnieniu hipotetycznego boga, nie zaprzątam sobie nim głowy. Sama wiara jest irracjonalna.> Widzisz już w tym zdaniu zdradzasz rezygnacje z poznawania prawdy. Sami ludzie nie mogą już wymyślić nic optymistycznego, przecież juz zdecydowali i wybrali - unicestwienie, zagładę w wyniku samouwielbienia - samolubstwa, pychy i braku racjonalistycznego spojrzenia na siebie. Widzicie ciemność. Ludzie myślący tak jak Ty i Tobie podobni zostali schwytani w pułapkę. Jaką? Zobacz: " Gdyż mądrość tego świata jest u Boga głupstwem; bo jest napisane: "On chwyta mądrych w ich własnej przebiegłości". I znowu: "Jehowa wie, że rozważania mędrców są daremne"(1 Koryntian 3:19-20) Chociaż Wy nie jesteście mędrcami, ale macie takich jako przewodników. To tak samo jak powierzyć swoja wiarę i czyny kapłanom fałszywych religii. Prowadzą ludzi na śmierć. " Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo?"(1 Koryntian 1:20) > Tak - ten świat istniał.> Istniał w mojej wyobraźni.> Kolejne wskazanie przyczyny Twojego braku wiary. To tak jak wiara w św. mikołaja, która wprowadza małym ludziom takie zamieszanie w główkach, że wielu cierpi z tego powodu przez całe życie. Jako rodzic, a pewnie tak chyba jest, albo każdy rodzic powinien chronić swe dzieci od głupich bajek, powinien dbać o ich czyste myśli, jasny rozum i właściwe rozumowanie. > Piękne i mądre teksty pochodzą z Biblii - nie zaprzeczam temu. Stworzyli je ludzie - dla ludzi.> Pomyśl. Biblia spisywana była przez 16 wieków - od 1513 roku p.n.e. do 98 roku n.e.. Czy więc bez natchnienia Bożego, zapisane proroctwa w pierwszej jej Księdze z 66 ksiąg mogłyby być realizowane w ostatniej Księdze i w naszych czasach? Ale Ty powiesz: " nie mam zamiaru rozstrzygać o istnieniu bądź nieistnieniu hipotetycznego boga, nie zaprzątam sobie nim głowy. Sama wiara jest irracjonalna". Myślisz, że takie stanowisko jest właściwe? > Kwestie ostateczne zostawmy samym sobie.> I tak jest, i tak było zawsze. Każdy decyduje sam. Jednak na waszym przykładzie - "racjonalistów", zaznaczmy nie "prawdziwych racjonalistów", ale raczej takich "amatorów" racjonalistycznego widzenia Wszechświata, prawdy nie znacie. A nie znacie jej, bo jest Wam obojetna. > Pozdrawiam - Zbyszek  > Pozdrawiam > Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.> Wiara wzrasta wraz z wiedzą, wiedza usuwa wątpliwości, jest podstawą wiary. Poznanie Boga jest nagrodą.
|
|
| | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >> Ps. Do moderatora - czy Miłujący może tak bezkarnie wypisywać głupoty na forum ? Nie wiem czy celowo ale wprowadza w błąd ludzi. Zdawało mi się że racjonalista.pl walczy z zabobonami , szarlatanerią itp , itd >Walczy, ale za pomocą argumentów a nie obrażania czy kneblowania ust. Jeśli dysponujesz wiedzą pozwalającą na obnażenie błędów drugiej strony - śmiało!(chętnie poczytam)
Czy jego argumenty nie wyglądają tak? :
fhsiahfglHWGHSHGshgshjghskj\hgvlkSWLVlsngblsnGH\SKHGVKJ\SVsnbglsndKHN\SDGVKSdHVJ\SN NS.Vsgoasghsaghiushgiuuhsihvgi\shvihdhgiehgilih\slivhli\shvli\shlvihslidhvlishvlils rhgiwhogih\silvh\shvkiushivuhsliuvhlisdhvisifgswiyegfieariygesigheighiehgihguiahigu highighiwhgiuwhgiuwhgiuhwgiuhrsighwiughiughiwhgiuhewguwoghwoughwohgowhgowhogh
czy to nie byłoby denerwujące abym w ten sposób odpowiadał innym forumowiczom ? To co napisałem to jest typowy stek bzdur , czymś takim codziennie zawala forum Miłujący. W jaki sposób mam z tym polemizować ? Chociaż żeby pisał mniej , a to kopiuje całe strony z "bryka" i dopisuje coś na koniec o bogu. Czy to ma sens ?
Trol get the fcuk aut of here
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> To co napisałem to jest typowy stek bzdur, czymś takim codziennie zawala forum Miłujący. W jaki sposób mam z tym polemizować ?Skoro tak uważasz, to może lepiej zaprzestać polemiki/ignorować go? Z drugiej strony próbowałbym drążyć temat, zmusić go do konkretnej odpowiedzi, wskazywałbym na unikanie przez niego odniesienia się do niewygodnych argumentów, warunkowałbym kontynuowanie dyskusji odpowiedzią na poprzednio zadane pytanie etc... Spokój i konsekwencja powinny skutkować sukcesem. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Spokój i konsekwencja powinny skutkować sukcesem. pomidor > Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | |  | 2 na 4 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | > Walczy, ale za pomocą argumentów a nie obrażania czy kneblowania ust. Jeśli dysponujesz wiedzą pozwalającą na obnażenie błędów drugiej strony - śmiało!(chętnie poczytam)Parę postów wyżej: Cytat: >Po pierwsze wszystkie żywe organizmy na Ziemi są ze sobą spokrewnione. > Błąd. >Po drugie wszystkie są końcowym efektem ewolucji na dzień dzisiejszy ale zarazem ewolucja , specjacja to proces ciągły i nieskończony. Proces który kończy się jedynie w wypadku wyginięcia wszystkich przedstawicieli danego gatunku lub wszystkich gatunków ( zniszczenie planety ). > Błąd! >Po trzecie w przypadku homo sapiens jak i innych gatunków jest niezwykle trudne znalezienie bezpośredniego przodka czy też stadiów pośrednich w linii ciągłej. > Bo takiego nie było! > Ewolucja to delikatne zmiany w przeciągu stuleci , diametralne zmiany w ciągu milionów lat , to ślepe uliczki - wymarłe gatunki. > Błąd. Fantazja ewolucjonistów. Oni tak bardzo by chcieli by tak było. Prawda jest inna. >Po czwarte sama definicja gatunku jest bliżej nieokreślona i ciągle toczy się naukowa dysputa czym tak naprawdę jest. > Kolejny błąd. Pewnie, najlepiej, jak nie można czegoś udowodnić, to najlepiej podważyć elementy wyjściowe dyskusji i założenia. Brak definicji gatunku jeszcze bardziej upośledza teorie ewolucji. >Po piąte przeczytaj sobie "Fenotyp rozszerzony" czy "Wspinaczka na szczyt góry nieprawdopodobieństwa" Dawkinsa a później wróć na to forum - dyskusja będzie o wiele ciekawsza. > Wybacz ale mam lepsze i ciekawsze artykuły od czytania, anizeli wynurzenia tego Pana. Przykro mi mówic, ze wzgledu na Twoje uczucia do niego, ale on nie zna tematu na który sie wypowiada. Przemyśl to jeszcze kilka razy.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Ktoś, kto postawił Ci "-" chyba nie zrozumiał Twojej wypowiedzi. Ale faktycznie może byłoby lepiej, gdybyś tę część postu, która odnosi się do "argumentacji" Miłującego prawdę jakoś wyróżnił, np. otoczył cytatem? Albo dał odnośnik? www.racjonalista.pl/forum.php/s,283300#w283809 Bo w takiej formie, jaka jest, wygląda na Twoją wypowiedź.
|
|
| | | | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | Masz racje, jednak nie potrafię już edytować tej wypowiedzi. Dla wyjaśnienia: wkleiłem odpowiedzi MiłującegoP na post Zachaja w którym używa wspomnianych przez Zbyszka argumentów.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >Walczy, ale za pomocą argumentów a nie obrażania czy kneblowania ust. Jeśli dysponujesz wiedzą pozwalającą na obnażenie błędów drugiej strony - śmiało!(chętnie poczytam)> Parę postów wyżej:Masz rację. Tym razem argumentów jakby zabrakło.  Należy zatem czynić to. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Twój post edytowałem.
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | Sie wie!
|
|
| |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Ps. Do moderatora - czy Miłujący może tak bezkarnie wypisywać głupoty na forum ? Nie wiem czy celowo ale wprowadza w błąd ludzi. Zdawało mi się że racjonalista.pl walczy z zabobonami , szarlatanerią itp , itd Masz 10 "-" dziennie używaj ich. Bez tego nie ma powodu by go usunąć. Skoro są dyskutanci będzie się produkował.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Masz 10 "-" dziennie używaj ich. Bez tego nie ma powodu by go usunąć.Alu, konsekwentnie nie stawiam minusów. Uważam, że ktoś z kim się nie zgadzam zasługuje na większy szacunek(tj. odpowiedź), niż "kreseczka" bez uzasadnienia. Pozdrawiam - Zbyszek
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >>Masz 10 "-" dziennie używaj ich. Bez tego nie ma powodu by go usunąć. >Alu, konsekwentnie nie stawiam minusów. >Uważam, że ktoś z kim się nie zgadzam zasługuje na większy szacunek(tj. odpowiedź), niż "kreseczka" bez uzasadnienia. Ja minusy już mu wystarczająco uzasadniłam. Bawić się w "pomidora" nie mam ochoty. Każdy kto próbował z nim dyskutować prędzej czy później stwierdzał całkowity bezsens takiej dyskusji. To jest jak gadanie do telewizora. Z jego strony zero własnych przemyśleń. Taki dyskutant nie zasługuje na szacunek. Nie stawiam "-" za poglądy ale za sposób dyskusji. Ciekawe czy odpowie konkretnie na konkretne pytania w wątku Placownika?
|
|
| | | | |  | -2 na 4 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>Masz 10 "-" dziennie używaj ich. Bez tego nie ma powodu by go usunąć. >>Alu, konsekwentnie nie stawiam minusów. >>Uważam, że ktoś z kim się nie zgadzam zasługuje na większy szacunek(tj. odpowiedź), niż "kreseczka" bez uzasadnienia. >Ja minusy już mu wystarczająco uzasadniłam. Bawić się w "pomidora" nie mam ochoty. >Każdy kto próbował z nim dyskutować prędzej czy później stwierdzał całkowity bezsens takiej dyskusji. To jest jak gadanie do telewizora. Z jego strony zero własnych przemyśleń. Taki dyskutant nie zasługuje na szacunek. >Nie stawiam "-" za poglądy ale za sposób dyskusji. >Ciekawe czy odpowie konkretnie na konkretne pytania w wątku Placownika? > Brak odpowiedzi jest także odpowiedzią. To nie są żadne konkretne pytania. Sami sobie je zadajecie i dopowiadacie. Bądźcie zadowoleni. Mam z Was ubaw na 102. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Smith (10069 punktów) | >Brak odpowiedzi jest także odpowiedzią. W Twoim wypadku tylko brak cytatu nią nie jest. >To nie są żadne konkretne pytania. Nazbyt ogólne? nie zauważyłem. >Sami sobie je zadajecie i dopowiadacie. Sami je Tobie zadajemy a Ty boisz się odpowiedzieć. >Bądźcie zadowoleni. Będę bardziej kiedy w końcu wypowiesz się na temat. > Mam z Was ubaw na 102. Tylko żeby Ci się cytaty nie pomieszały z uciechy. Pozdrawiam i niech ten który jest ześle Ci nowe hobby
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Wojtek (3465 punktów) | >Brak odpowiedzi jest także odpowiedzią. >To nie są żadne konkretne pytania. >Sami sobie je zadajecie i dopowiadacie. >Bądźcie zadowoleni. > Mam z Was ubaw na 102.
Mnie już natomiast przestał Pan bawić. Prosiłem jakiś czas temu, by zaprzestał Pan zaśmiecania wątków bzdurnymi cytatami ze zbioru kananejskich bajek. Nie posłuchał Pan. W konsekwencji, ze względu na zaśmiecanie wątków (par.24a), ignorowanie zaleceń moderatora oraz brak perspektyw na poprawę zachowania nakładam na Pana konto blokadę na stałe. Będzie Pan musiał niestety wrócić do chodzenia po domach i pukania do wszystkich drzwi.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Kowaluk (207 punktów) | Gratuluję rozsądnej decyzji.Ten człowiek chyba naprawdę potrzebuje pomocy psychiatrycznej.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Ten człowiek chyba naprawdę potrzebuje pomocy psychiatrycznej.On już nie odpowie, więc zapytam ja. Na jakiej podstawie tak sądzisz? Czy uważasz, że pozostali ŚJ również? A buddyści? A muzułmanie? A księża? A papież? A ludzie o odmiennej tradycji i kulturze? Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kowaluk (207 punktów) | Człowiek ten potrzebuje pomocy psychiatrycznej nie ze względu na swoje poglądy. Ma prawo je mieć.Ale zajadłość i formy udowodnienia swoich racji pozwalają myśleć o nim jak wyżej.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Człowiek ten potrzebuje pomocy psychiatrycznej nie ze względu na swoje poglądy. Ma prawo je mieć.Ale zajadłość iCzytałem wiele postów Miłującego prawdę i czego jak czego, ale akurat zajadłości było w nich tyle, co kot napłakał. Zajadle to był on atakowany przez co niektórych...  > ...formy udowodnienia swoich racji pozwalają myśleć o nim jak wyżej.Przedstawiłbym to w następujący sposób: Biblia(źródło poglądów) --> poglądy --> forma głoszenia/udowadniania racji(cytaty). W świetle tego co napisałeś o poglądach Cytat: Ma prawo je mieć oraz faktu, że forma głoszenia(cytaty) jest pochodną poglądów wynika wniosek, że jednak nie potrzebuje on pomocy psychiatrycznej. Sam to wykazałeś.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > W świetle tego co napisałeś o poglądach Cytat: Ma prawo je mieć oraz faktu, że forma głoszenia(cytaty) jest pochodną poglądów wynika wniosek, że jednak nie potrzebuje on pomocy psychiatrycznej. Mnie z tego wynika inny wniosek: każdy ma prawo być chory, a jednak leczy się tylko niektórych, w tym niewielki odsetek przymusowo ze względu na znaczną szkodliwość społeczną. > Sam to wykazałeś.  Owszem. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Kowaluk (207 punktów) | Udowadniając w ten sposób rozumowanie i postępowanie Miłującego Prawdę, jesteś w stanie udowodnić że "czarne jet czarne,a białe jest białe "/cytat małego polityka.  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Udowadniając w ten sposób rozumowanie i postępowanie Miłującego Prawdę, jesteś w stanie udowodnić że "czarne jet czarne,a białe jest białe "/cytat małego polityka. Pozdrawiam.Zrewanżuję się cytatem z tegoż właśnie: Cytat:To oczywista oczywistość. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kowaluk (207 punktów) | > >Udowadniając w ten sposób rozumowanie i postępowanie Miłującego Prawdę, jesteś w stanie udowodnić że "czarne jet czarne,a białe jest białe "/cytat małego polityka. Pozdrawiam.> Zrewanżuję się cytatem z tegoż właśnie: Cytat:To oczywista oczywistość. > Pozdrawiam - Zbyszek  > Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.Cytaty wypowiedzi małego wodza zapewne przejdą do historii ,ale humorów z zeszytów.Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Cytaty wypowiedzi małego wodza zapewne przejdą do historii ,ale humorów z zeszytów.PozdrawiamA wiesz - faktycznie ma coś w sobie z tamtego! Tylko ten tembr głosu, sposób artykulacji i gestykulacji - wypisz, wymaluj - Gomułka.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > >Człowiek ten potrzebuje pomocy psychiatrycznej nie ze względu na swoje poglądy. Ma prawo je mieć.Ale zajadłość i> Czytałem wiele postów Miłującego prawdę i czego jak czego, ale akurat zajadłości było w nich tyle, co kot napłakał.> Zajadle to był on atakowany przez co niektórych...  > >...formy udowodnienia swoich racji pozwalają myśleć o nim jak wyżej.> Przedstawiłbym to w następujący sposób:> Biblia(źródło poglądów) --> poglądy --> forma głoszenia/udowadniania racji(cytaty).> W świetle tego co napisałeś o poglądach Cytat: Ma prawo je mieć oraz faktu, że forma głoszenia(cytaty) jest pochodną poglądów wynika wniosek, że jednak nie potrzebuje on pomocy psychiatrycznej.> Sam to wykazałeś.  > Pozdrawiam - Zbyszek  > Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.Pozwól, że zacytuję Ciebie: "dyskusji nie będzie". Zdaje się, że rozumiem... Racjonalista... kto??? gdzie??? Naprawdę liczy się tylko to, kto pierwszy wykupił domenę ? Ten ban świadczy o Was... Apeluję ponownie, o umieszczenie Biblii na indeksie ksiąg zakazanych... Czyż ludzie, którzy tutaj wchodzą nie mają prawa wiedzieć, co oznacza cytat z prologu: "Racjonalista jest interaktywnym medium, którego nadrzędnymi wartościami są idee wolnej myśli oraz rozumnego kształtowania przekonań i życia. " "Zdajemy sobie sprawę, iż wiele treści jakie zawiera nasz serwis jest z jednej strony niepoprawnych politycznie, z drugiej zaś - mogą (choć nie powinny) być negatywnie lub nawet wrogo odbierane przez osoby, zwłaszcza nietolerancyjne, zaangażowane ideologicznie lub religijnie i nieprzywykłe do krytycznego namysłu nad własnymi przekonaniami i wyobrażeniami. " Przeraża mnie Wasza nietolerancja i brak krytycznego namysłu nad własnymi przekonaniami... Czy ktokolwiek z Was wie na pewno, że Bóg nie istnieje a Biblia to Kananejskie bajki? Czy macie dowody na swoje przekonania? Coraz rzadziej mam chęć się tutaj wypowiadać. Każda opinia odmienna od tej, którą promuje prorok Dawkins spotyka się z lawiną minusów i potępieniem... Pozbyliście się już Witwosa, teraz Miłującego prawdę, zapewne zaraz przyjdzie kolej i na mnie. Jak w ogóle możecie się nazywać racjonalistami! Nie przeszkadza Ci Zbyszku, że zacząłeś uczestniczyć w "głaszczącym się po pupciach" kworum fanatyków, dla których jedyną prawdą jest opinia Dawkinsa a jedynymi wartościami są ewolucja i przetrwanie najsilniejszych ? Jasne, dostaniesz więcej plusów i będziesz bardziej "podziwiany" na tym forum, jeśli uznasz Odmienność poglądów Miłującego.. czy moją za chorobę psychiczną. Czy będziesz też bardziej podziwiał sam siebie? Doskonale wiesz, dlaczego kieruje te "gorzkie żale" do Ciebie. Zawsze uważałem Ciebie, Meretseger i kilka innych osób z tego forum za naprawdę racjonalnych ludzi. Takich, którzy szanują poglądy innych i uważają, że każdy problem można przedyskutować. Rozumiem trochę Twoje położenie. Wystarczy zmienić definicje słów: prawda, tolerancja, poszanowanie poglądów innych i wszystko taje się proste... Wystarczy powiedzieć: "Bóg to mit, a Biblia to bzdura" a będziesz doceniany i hołubiony. Jesteś jedyną osobą którą tu znam i do tej pory szanowałem a która jest moderatorem. Czy zrobisz cokolwiek w tej sprawie, czy wolisz być hołubiony i podziwiany za wyśmiewanie idei, że jest ktoś, kto obserwuje jakim jesteś człowiekiem i jakie wartości wyznajesz? P.S. Czy wiara w "przypadkowe sprzypadkowanie wszystkiego z przypadku" nie powinna się zakończyć tam, gdzie zaczynają się wątpliwości? Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | Witam. Zeby było jasne: uważam, że ban dla Miłującego był niepotrzebny, ale...
> Przeraża mnie Wasza nietolerancja i brak krytycznego namysłu nad własnymi przekonaniami...
A mnie nie tyle przeraża, ile dziwi to, że tak bardzo generalizujesz.
>Czy ktokolwiek z Was wie na pewno, że Bóg nie istnieje Pewności 100% prawdopodobnie nigdy nie będziemy mieli. Co do jednorożców niestety też.
>a Biblia to Kananejskie bajki? Co do tego nie ma wątpliwości.
>Czy macie dowody na swoje przekonania? Choćby ostatnio: Miłujący stwierdził, że z Egiptu uciekło około trzech milionów żydów.
>Coraz rzadziej mam chęć się tutaj wypowiadać. Hmmm... może jestem na tym forum zbyt krótko żeby pamiętać jak było wcześniej, ale chyba nigdy mocno się nie udzielałeś.
> Każda opinia odmienna od tej, którą promuje prorok Dawkins spotyka się z lawiną minusów i potępieniem... Widzisz, to ciekawe. Tylko, że ja Dawkinsa w zasadzie nie czytałem. Przeglądałem z grubsza, ale zbyt wielu nowości tam nie znalazłem. Jeżeli mówię czasem to samo co Dawkins, to nie dlatego, że mu uwierzyłem, ale dlatego, że do podobnych wniosków doszliśmy.
> Pozbyliście się już Witwosa, O ile pamiętam, to witwos dostał bana na miesiąc, a nie na stałe. No i z całą pewnością nie dostał go za katolicyzm.
>teraz Miłującego prawdę, Miłujący prawdę miłował ją tylko w nicku. Dla niego Biblia była wyrocznią ostateczną. Jeżeli pojawiały się różnice między wiedzą a wiarą, dla niego wiara była zawsze najważniejsza. To nie była zdecydowanie postawa racjonalna.
>zapewne zaraz przyjdzie kolej i na mnie. A jak Ty chcesz sobie na to zapracować?
> Jak w ogóle możecie się nazywać racjonalistami! Jak w ogóle możesz tak generalizować?
> w "głaszczącym się po pupciach" kworum fanatyków, dla których jedyną prawdą jest opinia Dawkinsa a jedynymi wartościami są ewolucja i przetrwanie najsilniejszych ?
Jeżeli ja miałbym podobną opinię o uczestnikach tego forum, to nie tylko bym nie miał ochoty na nim pisać, ale nawet bym go nie czytał. Masochistą nie jestem. To po pierwsze. Po drugie zaś, ewolucja jest faktem i żadna etyka czy moralność nie ma tu nic do rzeczy, więc proszę mi tu z żadnymi wartościami nie wyjeżdżać.
> Doskonale wiesz, dlaczego kieruje te "gorzkie żale" do Ciebie. Niestety, nie tylko do Zbyszka. Gdybyś miał sprawę do Niego, mógłbyś napisać mu to wszystko w mailu. Ty po prostu miałeś ochotę publicznie ponarzekać jakie to forum i jego uczestnicy są niedobrzy i jak krzywdzimy biednych katolików.
> Zawsze uważałem Ciebie, Meretseger i kilka innych osób z tego forum za naprawdę racjonalnych ludzi. Takich, którzy szanują poglądy innych i uważają, że każdy problem można przedyskutować.
Czas przeszły? A zatem przestałeś ich za takich uważać? Uważasz, że to jest ich wina?
> Wystarczy zmienić definicje słów: prawda, tolerancja, poszanowanie poglądów innych i wszystko taje się proste... Może zrobiłeś to niechcący, ale moim zdaniem opisałeś chrześcijaństwo.
> Wystarczy powiedzieć: "Bóg to mit, a Biblia to bzdura" a będziesz doceniany i hołubiony.
Bo bogowie są mitami. Nawet jeżeli istnieje coś co można by nazwać prawdziwym bogiem to nie może mieść wiele wspólnego z bogami żadnej mitologii włączając w to mitologię izraelską. Za dużo w mitach bzdur i sprzeczności.
A teraz powiem dlaczego uważam, że Miłujący nie powinien zostać zbanowany.
Powinno się go zostawić, gdyż jest świetnym tłem, na którym dobrze prezentują się racjonalne argumenty. Jego twierdzenia w stylu: nauka się myli, bo w Biblii jest inaczej są doskonałą metodą przekonywania nieprzekonanych. Jeżeli ktoś nie jest pewny czy wierzyć i w co wierzyć to Miłujący prawdę jest naprawdę dobrym argumentem zniechęcającym do religii.
>Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. >Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
A wiesz, że kiedyś miałem wątpliwości? Ale jak poczytałem Twoje teksty o kosmitach, to wątpliwości minęły. Ty chyba naprawdę wierzysz w to co mówisz. W danym momencie.
Pozdrawiam i życzę innego spojrzenia na nas, albo innego forum. Bo po co się męczyć?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > Witam.> Zeby było jasne: uważam, że ban dla Miłującego był niepotrzebny, ale...> > Przeraża mnie Wasza nietolerancja i brak krytycznego namysłu nad własnymi przekonaniami...> A mnie nie tyle przeraża, ile dziwi to, że tak bardzo generalizujesz.Akurat Ciebie to, co napisałem chyba najmniej dotyczy. > >Czy ktokolwiek z Was wie na pewno, że Bóg nie istnieje> Pewności 100% prawdopodobnie nigdy nie będziemy mieli. Co do jednorożców niestety też.> >a Biblia to Kananejskie bajki?> Co do tego nie ma wątpliwości.Ciekawe, byłeś, widziałeś ? Długo musisz żyć... > >Czy macie dowody na swoje przekonania?> Choćby ostatnio: Miłujący stwierdził, że z Egiptu uciekło około trzech milionów żydów.To powód do bana? A niechby sobie twierdził, że uciekły dwa miliardy?? To jego opinia. Jak ktoś uważa, że to bzdura, niech nie czyta... > > Każda opinia odmienna od tej, którą promuje prorok Dawkins spotyka się z lawiną minusów i potępieniem...> Widzisz, to ciekawe. Tylko, że ja Dawkinsa w zasadzie nie czytałem. Przeglądałem z grubsza, ale zbyt wielu nowości tam nie znalazłem. Jeżeli mówię czasem to samo co Dawkins, to nie >dlatego, że mu uwierzyłem, ale dlatego, że do podobnych wniosków doszliśmy.I wiesz na pewno, że obaj macie racje? Może masz dowody? > > Pozbyliście się już Witwosa,> O ile pamiętam, to witwos dostał bana na miesiąc, a nie na stałe.> No i z całą pewnością nie dostał go za katolicyzm.> >teraz Miłującego prawdę,> Miłujący prawdę miłował ją tylko w nicku. Dla niego Biblia była wyrocznią ostateczną.> Jeżeli pojawiały się różnice między wiedzą a wiarą, dla niego wiara była zawsze najważniejsza.> To nie była zdecydowanie postawa racjonalna.No i ? Forum, to forum, czy gdzieś w regulaminie jest napisane, że dziwacy nie mają prawa się wypowiadać? > Jak w ogóle możesz tak generalizować?Napisałem, że są wyjątki czyż nie ? > > w "głaszczącym się po pupciach" kworum fanatyków, dla których jedyną prawdą jest opinia Dawkinsa a jedynymi wartościami są ewolucja i przetrwanie najsilniejszych ?> Jeżeli ja miałbym podobną opinię o uczestnikach tego forum, to nie tylko bym nie miał ochoty >na nim pisać, ale nawet bym go nie czytał. Masochistą nie jestem.Czytuję również ateista.pl i katolik.pl... Tu zaczyna być równie śmiesznie. > To po pierwsze. Po drugie zaś, ewolucja jest faktem.Ale masz jakieś dowody? Dla uściślenia, mam na myśli samoistne powstanie życia z materii nieożywionej w niekierowanym inteligentną przyczyną sprawczą procesie. > > Doskonale wiesz, dlaczego kieruje te "gorzkie żale" do Ciebie.> Niestety, nie tylko do Zbyszka. Gdybyś miał sprawę do Niego, mógłbyś napisać mu to wszystko w mailu. Ty po prostu miałeś ochotę publicznie ponarzekać jakie to forum i jego uczestnicy są >niedobrzy i jak krzywdzimy biednych katolików.Miłujący nie jest katolikiem, ja zresztą też nie. > > Wystarczy zmienić definicje słów: prawda, tolerancja, poszanowanie poglądów innych i wszystko taje się proste...> Może zrobiłeś to niechcący, ale moim zdaniem opisałeś chrześcijaństwo.A moim nie. > > Wystarczy powiedzieć: "Bóg to mit, a Biblia to bzdura" a będziesz doceniany i hołubiony.> Bo bogowie są mitami. Nawet jeżeli istnieje coś co można by nazwać prawdziwym bogiem to nie może mieść wiele wspólnego z bogami żadnej mitologii włączając w to mitologię izraelską. Za >dużo w mitach bzdur i sprzeczności.Nawet w Encyklopedii Britanica jest dużo bzdur i sprzeczności. > A teraz powiem dlaczego uważam, że Miłujący nie powinien zostać zbanowany.> Powinno się go zostawić, gdyż jest świetnym tłem, na którym dobrze prezentują się racjonalne argumenty. Jego twierdzenia w stylu: nauka się myli, bo w Biblii jest inaczej są doskonałą >metodą przekonywania nieprzekonanych.I według mnie tak powinno pozostać. > Jeżeli ktoś nie jest pewny czy wierzyć i w co wierzyć to Miłujący prawdę jest naprawdę >dobrym argumentem zniechęcającym do religii.A tu się akurat z Tobą zgodzę. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) |
> >A mnie nie tyle przeraża, ile dziwi to, że tak bardzo generalizujesz.> Akurat Ciebie to, co napisałem chyba najmniej dotyczy.Nie wiem na ile mnie to dotyczy, a na ile innych. Wiem, że wybrałem to forum bo się od innych różniło. Bo są tu ludzie wyrażający podobne poglądy do moich. Czuję się częścią tego forum i zastanawiam się nawet nad zapisaniem do PSR-u, więc tak kategorycznie wyrażone zdanie dotyczy w moim odczuciu również mnie. A nawet jeżeli nie, to uważam że jest niesprawiedliwe wobec bardzo dużej części użytkowników. > >>a Biblia to Kananejskie bajki?> >Co do tego nie ma wątpliwości.> Ciekawe, byłeś, widziałeś ? Długo musisz żyć...Sam doskonale wiesz, że wiele "faktów" biblijnych nauka odrzuciła. Nie mówię tu na razie o żadnych cudach, ale na przykład o informacjach historycznych. Więc w tym zakresie Biblia może być pomocnym źródłem, ale nie jedynym autorytetem. Skoro nawet w części faktograficznej Biblia nie jest prawdziwa, to jak może ktoś poważnie traktować jej fantastyczną część? A Nowy Testament? Dlaczego tylko czterech autorów namaszczono? Co z Ewangelią Judasza? Bo niezgodna z doktryną? A Ewangelia Tomasza? Podobno najstarsza i istnieją przesłanki mówiące, że Tomasz był jedynym ewangelistą znającym Jezusa. Czytałem gdzieś nawet, że być może był jego bratem. Powiedz mi jak można wierzyć w książkę pełną błędów i o tak arbitralnie wyznaczonym kanonie. > >Choćby ostatnio: Miłujący stwierdził, że z Egiptu uciekło około trzech milionów żydów.> To powód do bana? A niechby sobie twierdził, że uciekły dwa miliardy?? To jego opinia.Nie, ale skoro on to przeczytał w Biblii to znaczy, że Biblia kolejny raz się myli. > No i ? Forum, to forum, czy gdzieś w regulaminie jest napisane, że dziwacy nie mają prawa się wypowiadać?Jest napisane, że zabronione jest trollowanie. I tak chyba zostały potraktowane wypowiedzi Miłującego. > Czytuję również ateista.pl i katolik.pl... Tu zaczyna być równie śmiesznie.Ja nie lubię biernie czytać. Na bodajże opoce czy innej frondzie próbowałem się ze dwa razy odezwać. Nie miało to większego sensu. > >To po pierwsze. Po drugie zaś, ewolucja jest faktem.> Ale masz jakieś dowody? Dla uściślenia, mam na myśli samoistne powstanie życia z materii nieożywionej w niekierowanym inteligentną przyczyną sprawczą procesie.Co do samoistnego powstania życia to istnieję różne koncepcje. Jedną z hipotetycznych możliwości już kiedyś linkowałem. Pytasz się cały czas o dowody że wierzący się mylą. A możesz mi podać jakikolwiek dowód, nawet nie dowód, a przesłankę, że podlinkowany materiał nie jest prawdziwy? Ale nawet jeżeli nie jest, to nie zadowalamy się odpowiedzią Bóg tylko szukamy dalej. Ale jeżeli wolisz wierzyć, że to Bóg stworzył życie, to możesz wierzyć nie pozostając w dużej sprzeczności z TE. Niektórzy chrześcijanie wierzą, że to Bóg ożywił materię, a potem pozwolił jej ewoluować i tak powstał człowiek. Jak dla mnie to trochę naciągane, bo Bóg kolejny raz się chowa w miejscach jeszcze niezbyt dobrze zbadanych przez naukę, ale przynajmniej jawnie nauce nie przeczy. > >Ty po prostu miałeś ochotę publicznie ponarzekać jakie to forum i jego uczestnicy są >niedobrzy i jak krzywdzimy biednych katolików.> Miłujący nie jest katolikiem, ja zresztą też nie.Przepraszam. Mój błąd. Powinienem był napisać nie katolików, a teistów. > Nawet w Encyklopedii Britanica jest dużo bzdur i sprzeczności.I dlatego w nowszych wydaniach są korygowane. Nikt nie każe wierzyć Ci, że to jest święta prawda. Encyklopedia to tylko obraz stanu wiedzy i wyobrażeń o świecie w czasie jej powstawania. Biblia również.
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 | Vancalar (1804 punktów) | > >Brak odpowiedzi jest także odpowiedzią.> >To nie są żadne konkretne pytania.> >Sami sobie je zadajecie i dopowiadacie.> >Bądźcie zadowoleni.> > Mam z Was ubaw na 102.> Mnie już natomiast przestał Pan bawić. Prosiłem jakiś czas temu, by zaprzestał Pan zaśmiecania wątków bzdurnymi cytatami ze zbioru kananejskich bajek. Nie posłuchał Pan. W konsekwencji, ze względu na zaśmiecanie wątków (par.24a), ignorowanie zaleceń moderatora oraz brak perspektyw na poprawę zachowania nakładam na Pana konto blokadę na stałe. Będzie Pan musiał niestety wrócić do chodzenia po domach i pukania do wszystkich drzwi. >Pozdrawiam >> ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona"RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Racjonalista jest miejscem w polskiej przestrzeni społecznej, gdzie można myśleć, mówić i kształtować się na zasadzie autonomii i odwagi intelektualnej, bez ograniczenia ideologiczną poprawnością. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli.." Chyba sobie kpicie... Bez ograniczenia "ideologiczną poprawnością" Czyż nie jest na tym forum jedyną poprawnością ideologiczną wyznawanie "prawd" proroka Dawkinsa? Lubicie być medialni, może czas, żeby media się dowiedziały, że jest w Polsce forum, gdzie można dostać bana za cytowanie Biblii... Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | |  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Chyba sobie kpicie... Bez ograniczenia "ideologiczną poprawnością"Wstydu to Ty nie masz, Vancalar, że aż tak głupiego udajesz (???). Jesteś na Forum od roku, miałeś dość czasu, by działalności Miłującego naprzyglądać się do woli. Doskonale wiesz, iż bana nie dostał on za głoszone, pożal się Boże, "poglądy", a za uporczywe łamanie Regulaminu i lekceważenie poleceń Moderacji. Daj sobie spokój z rzekomą "troską" o "wolność wypowiedzi", obłudniku - i tak nikt się nie nabierze. > Czyż nie jest na tym forum jedyną poprawnością ideologiczną wyznawanie "prawd" proroka Dawkinsa?BUHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!    Mało Ci HAŃBY i POŚMIEWISKA, na jakie wystawiłeś się w tym wątku, Nieszczęsny??? Za pokutę to sobie od deski do deski przeczytaj. > Lubicie być medialni, może czas, żeby media się dowiedziały, że jest w Polsce forum, gdzie można dostać bana za cytowanie Biblii...Zacznij od listów do tych redakcji: www.naszdziennik.pl/ , fronda.pl/ , www.wrozka.com.pl/view/index , www.nieznanyswiat.pl/ . Coś z tego na pewno wypali  .
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | obcy gatunek (907 punktów) | Szanowny Panie Vancalar ! Rozumiem Pana troskliwość, a zarazem niezadowolenie, czy ewentualne oburzenie w związku z zaistniałą sytuacją, która miała miejsce, a dotyczyła zablokowania na tym forum użytkownika, który określał się jako Miłujący Prawdę. Mam jednak wątpliwości, odnośnie tych prawdziwych motywacji Pana troski czy zaniepokojenia, które Pan przedstawił. Zastanawiam się, również dlaczego przytoczył Pan nieprawdziwe powody, które spowodowały daną sytuację. Przypomina to trochę sytuację, w której by złapano złodzieja, a Pan by poniósł wielki lament w obronie tego złodzieja. Odwołując się do wolności, tolerancji, normalności, uczciwości - twierdząc, że jak tak można potraktować człowieka, którego niesłusznie się oskarża, ze względu na inne zapatrywanie odnośnie życia. Przecież ten wspaniały człowiek, został niesłusznie potraktowany wbrew wolności i praworządnym zasadom, bo ten uczciwy człowiek ( złodziej ) stwierdził, że idzie sobie parę rzeczy zanieść do swojego domu ( rzeczywiście sprawa tylko do mediów, trzeba bronić wolności, uczciwości i prawdy ). Rozumiem również, ze jeżeli ktoś by okradał Pana dom, kpił czy obrażał Pana i Pańską rodzinę, to oczywiście by Pan śpiewał hymny pochwalne na jego cześć i bił brawa, że w końcu jest tak jak powinno być. Zastanawiam się, czy aby powody tej Pana troski i niezadowolenia, nie są przypadkiem inne. Może komuś nie jest na rękę, że to forum przyciąga coraz więcej ludzi, aby to forum było miejscem gdzie różni ludzie mogą prowadzić dyskusje, na takie czy inne tematy. Może komuś zależy, aby z tego forum zrobić miejsce bezmyślnego lania wody, obrażania innych itd. Wtedy, można by było, jeszcze bardziej ośmieszyć, to forum i ludzi piszących tutaj. Słusznie tolerujmy chamstwo, bezmyślne lanie wody, dyskusje bez argumentów, zarzucanie innym nieprawdy itd. Z pewnością będzie, to dobrym pretekstem i zaproszeniem dla wielu innych osób z zewnątrz, którym akurat ta forma będzie bardzo odpowiadać. Rozumiem, że Panu bardzo odpowiadało zachowanie Miłującego Prawdę, który zarzucał innym, że nie mają argumentów na jego wypowiedzi, ale kiedy zadawano mu konkretne pytania lub odpowiadano, to pomijał te kwestie. Mało tego, kiedy twierdził, że nikt o czymś nie wie, to kiedy mu zaczęto przedstawiać argumenty, to wtedy potrafił przywłaszczyć czyjąś wypowiedź jako swoją, dodając coś tam jeszcze od siebie i w ramach dobrej zabawy potrafił zadać pytanie w stylu: a co Ty myślałeś? Fakt trudno przy takim podejściu wykazać swoją rację, a Pan ma prawo być oburzony lub niezadowolony z tego, że ktoś jednak chce przedstawić argumenty, czy swoja rację inną niż Miłujący Prawdę. Rozumiem, że bawiła Pana również wypowiedź Miłującego Prawdę, że wywiera się na niego presję psychologiczną, że ma wszystkich w dupie. Przykładów różnych można podać dużo, jak również ten, że miał możliwość konkretnej dyskusji, bo zarzucał innym brak argumentów, ale nie skorzystał. Szanowny Panie Vanclar ! - proponuję szybko i to jak najszybciej lecieć do tych mediów ze skargą ( mam nadzieję, że nie braknie odwagi, aby to zrobić ). Na początek, proponują podesłać temat katolickim portalom, istnieje opcja, że w duchu miłości, poszanowania prawdy i troski o drugiego człowieka, zainteresują się zaistniałą skandaliczną sytuacją na tym szatańskim forum, pełnym wszelkich niegodziwości. Może Miłujący Prawdę i Pan zrobicie małą konferencję prasową na temat braku wolności, tolerancji, uczciwości i prawdy. Może zostaniecie wyniesieni, na jakieś ołtarze w ramach obrony uczciwości, prawdy i wiary, a kto wie, może część ludzkości zacznie się do Was modlić, może zbudują Wam jakiś pomnik itd. Widzę, ze w trosce o jakość tego forum, uczciwości i prawdy, odwołuje się Pan szlachetnie do wybranych osób z ubolewaniem, że pozwolili na taka skandaliczną sytuację ( słusznie, bo powinni pozwolić się jeszcze bardziej obrażać i pozwalać kpić z siebie, to przecież wtedy jest poprawnie, zabawnie itd. Z pewnością by podniosło to renomę tego forum i tych osób, a jeszcze jak by stwierdzili, że wstępują grzecznie parami, trzymając się za rączki do jedynej prawdziwej religii świadków Jehowy, a najlepiej do KK, śpiewając przy tym hymny pochwalne i bijąc się w pierś, powtarzając o jakże byliśmy wielkimi głupcami lub zbłąkanymi owcami, to z pewnością , by to było przepiękne i poprawne, a ile łez by wtedy radości się polało, a jakie piękne zakończenie, wszystkie romanse przy tym to by były niczym. Jestem Pod wrażeniem Pana postawy i jakże pięknych i szlachetnych intencji, a najlepszym dowodem tego są łzy w moich oczach.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | > Zastanawiam się, również dlaczego przytoczył Pan nieprawdziwe powody, które spowodowały daną sytuację. Przypomina to trochę sytuację, w której by złapano złodzieja, a Pan by poniósł >wielki lament w obronie tego złodzieja.Cytat:Prosiłem jakiś czas temu, by zaprzestał Pan zaśmiecania wątków bzdurnymi cytatami ze zbioru kananejskich bajek. Nie posłuchał Pan. Nieprawdziwe? > Rozumiem również, ze jeżeli ktoś by okradał Pana dom, kpił czy obrażał Pana i Pańską rodzinę, to oczywiście by Pan śpiewał hymny pochwalne na jego cześć i bił brawa, że w końcu >jest tak jak powinno być. Cytowanie Biblii porównuje Pan do okradania domu i obrażania czyjejś rodziny? Ciekawa erystyka. > Zastanawiam się, czy aby powody tej Pana troski i niezadowolenia, nie są przypadkiem inne. Może komuś nie jest na rękę, że to forum przyciąga coraz więcej ludzi, aby to forum było >miejscem gdzie różni ludzie mogą prowadzić dyskusje, na takie czy inne tematy. Najwyraźniej moderatorom... Jak widać tylko niektórzy ludzie mogą prowadzić tu dyskusje, tacy, którzy mają "jedynie słuszne" poglądy... > Może komuś zależy, aby z tego forum zrobić miejsce bezmyślnego lania wody, obrażania innych >itd.To na pewno spisek masonów. > Wtedy, można by było, jeszcze bardziej ośmieszyć, to forum i ludzi piszących tutaj.> Słusznie tolerujmy chamstwo, bezmyślne lanie wody, dyskusje bez argumentów, zarzucanie innym >nieprawdy itd. Mam nawet dobry przykład: www.racjonalista.pl/forum.php/s,284159> Rozumiem, że Panu bardzo odpowiadało zachowanie Miłującego Prawdę, który zarzucał innym, że >nie mają argumentów na jego wypowiedzi, ale kiedy zadawano mu konkretne pytania lub >odpowiadano, to pomijał te kwestie. Mało tego, kiedy twierdził, że nikt o czymś nie wie, to >kiedy mu zaczęto przedstawiać argumenty, to wtedy potrafił przywłaszczyć czyjąś wypowiedź >jako swoją, dodając coś tam jeszcze od siebie i w ramach dobrej zabawy potrafił zadać >pytanie w stylu: a co Ty myślałeś? Nie, nie bardzo. Dlatego też po kilku postach przestałem z nim dyskutować... Proste i skuteczne... > Fakt trudno przy takim podejściu wykazać swoją rację, a Pan ma prawo być oburzony lub >niezadowolony z tego, że ktoś jednak chce przedstawić argumenty, czy swoja rację inną niż >Miłujący Prawdę. Rozumiem, że bawiła Pana również wypowiedź Miłującego Prawdę, że wywiera >się na niego presję psychologiczną, że ma wszystkich w dupie. Przykładów różnych można podać >dużo, jak również ten, że miał możliwość konkretnej dyskusji, bo zarzucał innym brak >argumentów, ale nie skorzystał. Jestem oburzony tym, że na tym forum banuje się ludzi za poglądy odmienne od "jedynie słusznych". Jak komuś nie odpowiada sposób pisania Miłującego prawdę, nie musi czytać jego wypowiedzi. To dość proste, taki mały przycisk "ignoruj". Siedmiolatek da radę. > Szanowny Panie Vanclar ! - proponuję szybko i to jak najszybciej lecieć do tych mediów ze >skargą ( mam nadzieję, że nie braknie odwagi, aby to zrobić ).> Na początek, proponują podesłać temat katolickim portalom, istnieje opcja, że w duchu >miłości, poszanowania prawdy i troski o drugiego człowieka, zainteresują się zaistniałą >skandaliczną sytuacją na tym szatańskim forum, pełnym wszelkich niegodziwości. Według mnie dobrze byłoby, żeby szersze grono się dowiedziało, co prowadzący "racjonalistę" rozumieją pod pojęciami "swoboda wypowiedzi", "tolerancja", "prawo do własnych poglądów". Nie potrzeba "frondy" ani katolickich portali. One zresztą stosują bardzo podobne techniki "oczyszczania" swoich forów z "niepożądanego elementu". Mechanizm ten sam, tylko poglądy przeciwne. > Może Miłujący Prawdę i Pan zrobicie małą konferencję prasową na temat braku wolności, tolerancji, uczciwości i prawdy.> Może zostaniecie wyniesieni, na jakieś ołtarze w ramach obrony uczciwości, prawdy i wiary, a >kto wie, może część ludzkości zacznie się do Was modlić, może zbudują Wam jakiś pomnik itd.A to się Pan rozmarzył... > Z pewnością by podniosło to renomę tego forum i tych osób, a jeszcze jak by stwierdzili, że >wstępują grzecznie parami, trzymając się za rączki do jedynej prawdziwej religii świadków >Jehowy, a najlepiej do KK, śpiewając przy tym hymny pochwalne i bijąc się w pierś, >powtarzając o jakże byliśmy wielkimi głupcami lub zbłąkanymi owcami, to z pewnością , by to >było przepiękne i poprawne, a ile łez by wtedy radości się polało, a jakie piękne >zakończenie, wszystkie romanse przy tym to by były niczym.Swoją "renomę" podnosicie wystarczająco dobrze wątkami typu "pytania do miłującego..." i banowaniem ludzi za cytowanie "nieodpowiedniej literatury".
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | obcy gatunek (907 punktów) | Szanowny Panie Vancalar ! Na początek poruszę pewna kwestię, dotyczącą Pana światopoglądu. Nie interesuje mnie, Pana światopogląd, bo nie omawiamy zagadnienia czy ktoś jest wierzący czy nie. Odwoływanie się, w pewnych poruszanych tematach do swojego światopoglądu, jak dla mnie jest, to trochę niezrozumiałe, a w pewnych sytuacjach trochę śmieszne. Wymowę wypowiedzi osoby w stylu: nie jestem wierzący, która przytacza się w pewnych sytuacjach nie mających z tym związku, to można zinterpretować w ten sposób, że dana osoba sugeruje innym, że zabiera głos i wyraża poprawny obraz, tylko wyłącznie dlatego, bo nie jest osoba wierzącą, a opinii osoby niewierzącej, nie przyjmuje się jako prawdziwej, nawet jak by była. Pomijam już taką opcję, że samo stwierdzenie, że jestem osoba niewierzącą może być zarówno prawdziwe, jak i nieprawdziwe. W zasadzie to każdy fanatyczny przedstawiciel danej religii, może podać, że jest niewierzący i pisać elaboraty, na temat jak złe są religie i mocno krytykować daną religie, a dlaczego tak też może być i w jakim celu, to już pozostawiam do własnych przemyśleń. Nawet osoba niewierząca i pisząca na tym portalu, nie musi oznaczać osoby, której odpowiada ten portal lub osoby, które wypowiadają się tutaj na różne tematy, motywacje czy jak kto woli powody osób piszących tutaj mogą być różne. Natomiast odnośnie Pana komentarza, który jest odpowiedzią na mój tekst - tekst w pewien sposób jest formą humoreski, to zastanawiam się nad paroma opcjami Pana wypowiedzi. Zastanawiam się, czy nie zapoznał się Pan dokładnie z kwestią zagadnienia, czy ma Pan problem ze zrozumieniem słów pisanych. Zauważyłem natomiast, że potrafi Pan świetnie pomijać wiele wypowiedzi, ale przytaczać wybrane fragmenty wypowiedzi, które zmieniają obraz zagadnienia, ale pewnie w ten sposób najlepiej przedstawić swoje racje i wykazać innym tyle błędów oraz wykazać, że to forum, jak również pewne osoby na tym forum reprezentują przerażający i zakłamany obraz. Osobiście uważam, że jest to bardzo często stosowany sposób, aby przedstawić zakłamany obraz jako prawdziwy. Na początek przytoczę fragment wypowiedzi moderatora, który Pan przytoczył: "...Prosiłem jakiś czas temu, by zaprzestał Pan zaśmiecania wątków bzdurnymi cytatami ze zbioru kananejskich bajek. Nie posłuchał Pan..." - według mnie, to jeżeli Pan się powołuje na czyjąś argumentację w tej sprawie, to chyba uczciwiej by było przytoczyć pełne uzasadnienie. Zastanawiam się czy mam rozumieć, ze przytoczył Pan ten fragment uzasadnienia, aby udowodnić i pokazać, że powodem było tylko to że ktoś cytował Biblię? - to jest ten niezakłamany Pana obraz przedstawienia prawdy ? - bo ja to mam wrażenie, ze jest to próba wmówienia innym czegoś co nie jest zgodne z prawdą. Oczywiście, że o dziwo dla Pana jako osoby niewierzącej, to już coś złego, ze ktoś użył takiego określenia. Może dlatego, że dla Pana, dosłowna zawartość Biblii, to prawda. Sytuacja może trochę przypominać sytuację jak ktoś będzie twierdził, ze mówiący w bajce wilk, to prawda ( tylko nie wiem, czy takiego porównania mogę użyć, bo może być niezrozumiałe - zwłaszcza dla osoby, która w swoich wypowiedziach używa choćby słowa: erystyka - mam takie dziwne wrażenie, ze Pan doskonale rozumie w czym problem, czego dotyczy zagadnienie itd. ) Według mnie, to na tym forum mogą wypowiadać się różni ludzie o różnych poglądach, o ile nie przekroczy się pewnych granic. Odnośnie Pana wypowiedzi dotyczącej, ze to może spisek masonów, to odpowiem być może, ale równie dobrze może być idąc tym tokiem rozumowania: spisek Jehowych, KK lub Pana. Przytaczanie i powoływanie się na wątek w którym były pytania do Miłującego, to nie wszystkie wypowiedzi były odpowiednie ( aczkolwiek uważam, że to bardzo słaby punkt obrony - trochę wyrozumiałości, czy popatrzenia z przymrużeniem oka, to chyba też ludzka rzecz, biorąc pod uwagę inne rzeczy itd.), ale przecież można było pominąć i odpowiedzieć na konkretne wypowiedzi, tym bardziej, że była możliwość wykazania się argumentacją. Rozumiem jednak, że łatwiej i wygodniej przytaczać wybrane Pana przykłady, niż stwierdzić, że chociaż po wypowiedzi Miłującego, że ma wszystkich w dupie, to by wypadało w imię tej głoszonej jedyn4ej prawdy i miłości powiedzieć takie słowo jak: przepraszam - kto wie być może, to jedno słowo, czy przyznanie się do czegoś tam, dużo by pomogło. Zawsze można też powiedzieć, że przywłaszczanie sobie cudzych wypowiedzi jest tak drobną rzeczą, jak obrażanie innych, że trzeba to ignorować - a to ciekawe? Zastanawiam się gdzie są Pana granice ignorowania? W zasadzie to przecież można wszystko ignorować w imię dobra, prawdy i sam jeszcze nie wiem czego. Odnośnie, tego że nawet siedmiolatek da radę wcisnąć przycisk: ignoruj - to oczywiście, że jest jakiś sposób. Może zrobimy z tego portalu jeden wielki portal: ignoruj. Wydaje mi się, że z pewnością znajdą się osoby, które będą tym ucieszone. Odnośnie, że się rozmarzyłem, to ludzka rzecz pomarzyć. Rozumiem również, ze bajka, czy humoreska może być dla kogoś problemem w zrozumieniu - ale akurat co do Pana, to mam wrażenie, ze Pan ją doskonale zrozumiał, ale lubi Pan przytaczanie wybranych fragmentów, zamiast łączenia w całość, ale to już kwestia upodobań. Na zakończenie, nawiąże do przytaczanych przez Pana fragmentów wypowiedzi p. M. Agnosiewicz, czy innych widniejących na stronie portalu. Mam takie wrażenie, że robi Pan zamieszanie, za pomocą przytaczania różnych fragmentów, zakłamując i przeinaczając pewien obraz, a przedstawia swój, który ma być tym poprawnym, powołując się na takie czy inne piękne słowa. Widzę również, że nie jest Pan osamotniony w tym, bo osoba o nicku: Saphira - również jest bardzo zaniepokojona obecną sytuacją. Komentarz, który napisałem, powinien wystarczyć, ale zawsze istnieje opcja, zrobienia dokładniejszej analizy zaistniałej sytuacji, skoro lubi Pan tak " zabawę " fragmentami w trosce o takie czy inne wartości oraz przedstawianie takiego lub innego prawdziwego obrazu danej sytuacji.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > Szanowny Panie Vancalar !> Nie interesuje mnie, Pana światopogląd, bo nie omawiamy zagadnienia czy ktoś jest wierzący >czy nie.Super, to rzeczywiście nie ma znaczenia, kwestią jest dyskryminacja niektórych na tym forum z uwagi na cytowanie niektórych książek lub wyznawanie niektórych teorii. > Zastanawiam się, czy nie zapoznał się Pan dokładnie z kwestią zagadnienia, czy ma Pan >problem ze zrozumieniem słów pisanych. To możliwe, nie wszyscy są błyskotliwi i inteligentni, niektórym trudniej przychodzi rozumienie tekstu pisanego, czy rozpoznawanie kształtów. Ot, dywersyfikacja, każdy człowiek jest inny, być może jestem akurat takim "nieudanym egzemplarzem". > Zauważyłem natomiast, że potrafi Pan świetnie pomijać wiele wypowiedzi, ale przytaczać >wybrane fragmenty wypowiedzi, które zmieniają obraz zagadnienia, ale pewnie w ten sposób >najlepiej przedstawić swoje racje i wykazać innym tyle błędów oraz wykazać, że to forum, jak >również pewne osoby na tym forum reprezentują przerażający i zakłamany obraz. Według mnie pewne osoby na tym forum, rzeczywiście prezentują przerażający obraz. > Zastanawiam się czy mam rozumieć, ze >przytoczył Pan ten fragment uzasadnienia, aby >udowodnić i pokazać, że powodem było tylko to >że ktoś cytował Biblię? - to jest ten >niezakłamany Pana obraz przedstawienia prawdy ? - bo >ja to mam wrażenie, ze jest to próba >wmówienia innym czegoś co nie jest zgodne z prawdą. Oczywiście, że nie uważam, że cytowanie Biblii było JEDYNYM powodem bana. Było GŁÓWNYM powodem. Miłujący był kilkakrotnie upominany, żeby "nie cytował" a jego wątki zawierające "ewangelizację" przenoszone do bazgrołów. Być może były jeszcze inne powody, niechęć lub zły humor moderatora, sposób przedstawiania swoich argumentów przez Miłującego, czy jego nieporadne próby "obrony" przed jawnymi szyderstwami. Ot np. w tym wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,265665Na tę decyzję mogła mieć też wpływ wilgotność powietrza lub temperatura ale nie widzę potrzeby, żeby to roztrząsać. Jego "nadmierna" dla niektórych ilość cytatów oraz niedostosowanie się do "zalecenia", żeby tej "księgi zakazanej" nie przytaczać spowodowała jego blokadę. > Oczywiście, że o dziwo dla Pana jako osoby niewierzącej, to już coś złego, ze ktoś użył >takiego określenia.Nie jestem osobą niewierzącą, wierzę w Boga. Nie podzielam poglądów "Miłującego" ale to nie ma nic do rzeczy. > Może dlatego, że dla Pana, dosłowna zawartość Biblii, to prawda. Nie, nie cała. To książka pisana przez 2000 lat przez różnych ludzi. Małe szanse, żeby zawierała samą literalną prawdę choćby z tego powodu. > Według mnie, to na tym forum mogą wypowiadać się różni ludzie o różnych poglądach, o ile nie >przekroczy się pewnych granic. Czym są te granice? > Przytaczanie i powoływanie się na wątek w którym były pytania do Miłującego, to nie >wszystkie wypowiedzi były odpowiednie ( aczkolwiek uważam, że to bardzo słaby punkt obrony - >trochę wyrozumiałości, czy popatrzenia z przymrużeniem oka, to chyba też ludzka rzecz, >biorąc pod uwagę inne rzeczy itd.), ale przecież można było pominąć i odpowiedzieć na >konkretne wypowiedzi, tym bardziej, że była możliwość wykazania się argumentacją. Wydaje mi się, że racjonalne osoby, po wymianie kilku zdań z "Miłującym" łatwo zauważą, że jego poglądy nie podlegają żadnym modyfikacjom, główne źródło jego przekonań stanowi "ciało kierownicze" i ewidentne problemy z niektórymi głoszonymi tezami są przez niego ignorowane. Ja po prostu przestałem z nim dyskutować i tyle. Wątek jak ten, który przytoczyłem, jest dla mnie obrazem szyderstwa z "wioskowego głupka", "szalonego Jasia", czy "nieuka i debila". Czasami wręcz rozbrajająco nieporadne próby "riposty" przez Miłującego traktowane są z najwyższą surowością. Nie dziwię się Jego próbom obrony przez agresję. Jego styl nadmiernego cytowania z Biblii rzeczywiście może razić i mnie czasem razi mimo tego, że i ja jestem wierzący. Jeżeli czuje Pan, że nie brał osobiście udziału we "frontalnym ataku" na osobę Miłującego i reprezentowane przez niego poglądy, to chyba rozumie Pan, że pisząc "Wy" mam na myśli osoby, które brały. Być może się mylę i traktujecie go z szacunkiem i przyjaźnie, to wystarczy mnie wyprowadzić z błędu. Słowo "racjonalizm" nie oznacza chyba dyskryminacji światopoglądowej? W tym wypadku trudno liczyć na wyrozumiałość Miłującego i traktowanie niektórych wypowiedzi z "przymrużeniem oka". Według mnie czuje on wokół siebie atmosferę niechęci a czasem wręcz nienawiści i stąd jego emocjonalne reakcje. To tylko człowiek, taki sam jak ja czy Pan. Stosuje taką argumentację, jaką potrafi. Zawsze można przestać z nim rozmawiać, jeśli komuś nie odpowiada. Nie zauważyłem, żeby używał wulgaryzmów czy chamskiego języka. C.D.N.
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > Rozumiem jednak, że łatwiej i wygodniej przytaczać wybrane Pana przykłady, niż stwierdzić, >że chociaż po wypowiedzi Miłującego, że ma wszystkich w dupie, to by wypadało w imię tej >głoszonej jedyn4ej prawdy i miłości powiedzieć takie słowo jak: przepraszam - kto wie być >może, to jedno słowo, czy przyznanie się do czegoś tam, dużo by pomogło. To prawda, według mnie Miłujący nie dopuszcza możliwości, że w tej czy innej kwestii może się mylić. Jest misja do spełnienia i koniec. Ciało kierownicze ustala co, jak i dlaczego tak należy rozumieć i jeśli fakty są inne - tym gorzej dla faktów. Zapewne wynika to z przynależności do sekty ŚJ, która podobnie jak sekta Kościół Katolicki nie uznaje zasadności samodzielnego myślenia i swobody interpretacji Biblii. Mimo tego czasem i on (Zarówno KK jak i Miłujący )weryfikuje swoje poglądy a często ma coś ciekawego do powiedzenia. > Odnośnie, tego że nawet siedmiolatek da radę wcisnąć przycisk: ignoruj - to oczywiście, że >jest jakiś sposób. Może zrobimy z tego portalu jeden wielki portal: ignoruj. Opcja "ignoruj" to pożyteczne narzędzie unikania wyzwisk i wzajemnych "przepychanek" słownych na cywilizowanych forach dyskusyjnych. > Rozumiem również, ze bajka, czy humoreska może być dla kogoś problemem w zrozumieniu - ale >akurat co do Pana, to mam wrażenie, ze Pan ją doskonale zrozumiał, ale lubi Pan przytaczanie >wybranych fragmentów, zamiast łączenia w całość, ale to już kwestia upodobań.Całe życie składa się z fragmentów, które łączy się w różne większe struktury. Dlatego też staram się skupiać na tych elementach, które uważam za ważniejsze. Zjawisko wyraźnej niechęci do szeroko pojętej religii Judeo-chrześcijańskiej, negatywna ocena i krytyczny osąd głoszonych przez Biblię wartości moralnych oparty na podstawie oceny działań lub interpretację ludzi którzy podawali się lub podają za jej wyznawców; zamiast na jej zawartości merytorycznej, (Choćby poprzez solidne przeczytanie...) jest dla mnie niepokojącym zjawiskiem, zwłaszcza ostatnio na tym forum. Nieprawdziwe, lub wynikające właśnie z wybrania niewielkiego fragmentu tej księgi, nieuwzględniające szerszego aspektu oskarżenia stają się zjawiskiem nagminnym. To fakt, że i ta nieszczęsna Biblia składa się z fragmentów. Jest dość bezładną mieszaniną kultur, języków, czasów i miejsc. Wymaganie, żeby przedstawiała naukowe dowody na istnienie Boga oraz zachowała charakter naukowego podręcznika historyczno - technicznego jest dla mnie co najmniej dziwne. Natomiast nazywanie jej "Kananejskimi bajkami" jest według mnie sporym nadużyciem, choćby z uwagi na to, że jest w wielu miejscach potwierdzającym a często jedynym dokumentem historycznym z jakiegoś okresu historii ziemi. "Zalecenia moderatorów", że jest to pozycja niepożądana oraz karanie w jakikolwiek sposób za umieszczanie cytatów z jakiejkolwiek książki wzbudza mój sprzeciw i właśnie dlatego tę akurat kwestię a nie zagłębianie się w problem czy i dlaczego "Moderator Wojtek" nie lubi "Miłującego Prawdę " poruszyłem w poście. Być może Miłujący ma paskudny charakter i ciężko z nim wytrzymać. Nie interesuje mnie to. Pretekstem do jego zbanowania było cytowanie Biblii. > Na zakończenie, nawiąże do przytaczanych przez Pana fragmentów wypowiedzi p. M. Agnosiewicz, >czy innych widniejących na stronie portalu. Mam takie wrażenie, że robi Pan zamieszanie, za >pomocą przytaczania różnych fragmentów, zakłamując i przeinaczając pewien obraz, a >przedstawia swój, który ma być tym poprawnym, powołując się na takie czy inne piękne słowa. Bo to są piękne słowa i dlatego się odzywam, że tak je właśnie rozumiem. Zawsze mogę się mylić... Jeśli ktoś używa jakichś haseł, to niech nie są tylko pustymi zdaniami we wstępniaku. Zarejestrowałem się tu właśnie z uwagi na te hasła. Ostatnio zauważam, że zaczęły być tutaj interpretowane w specyficzny sposób, odmienny od mojego "chłopskiego rozumienia". > Widzę również, że nie jest Pan osamotniony w tym, bo osoba o nicku: Saphira - również jest >bardzo zaniepokojona obecną sytuacją. Możliwe, Saphira to moja znajoma. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | obcy gatunek (907 punktów) | Szanowny Panie Vancalar ! Osobiście uważam, że decyzja o zablokowaniu była słuszną decyzją, z takich czy innych powodów, a część argumentacji, dlaczego tak uważam, to przedstawiłem ( chociaż z tego, co zauważyłem, to opinie są różne ). Proponuję może zostawić już kwestię argumentacji, bo za chwile będziemy mieli coś w rodzaju portalowej wokandy sądowej, a wydaje mi się, że w tym przypadku nie jest to potrzebne. Mam wrażenie, że Pan również, mniej więcej doskonale zdaję sobie sprawę, tym bardziej że trochę nakreśliłem, z powodów na których ja opieram swoje zdanie odnośnie kwestii zablokowania Miłującego Prawdę i dlaczego uważam, że było słuszne. Rozumiem też Pana, ze starając się go bronić, to używa Pan takich, czy innych sposobów czy argumentów, które niekoniecznie muszą być przekonującymi argumentami itd. Odnośnie Pana wypowiedzi, to akurat nie zgadzam się z wszystkim, co Pan napisał ( ale jak wspomniałem, uważam że nie istnieje potrzeba robienia portalowej wokandy sądowej itd., a jeszcze trochę, to moje pisanie i Pana, będzie wyglądać, jak wymiana not dyplomatycznych), ale są zawarte też w Pana wypowiedzi pewne zdania, które potrafią skłonić do takiej, czy innej refleksji, czy ewentualnie gestu dobrej woli. Natomiast uważam, że w związku z zaistniałą sytuacją, która powstała na tym portalu, to osoby do tego upoważnione, ewentualnie w geście dobrej woli, wyrozumiałości, budowania lepszej otaczającej rzeczywistości, czy pokazania innym, że czasem jednak warto, nie przekreślać kogoś i dać mu jeszcze jednak jakąś szansę itd., to mogą odblokować konto. Wydaje mi się, że może warto by było posłuchać, co po tym wszystkim, ma do powiedzenia Miłujący Prawdę, bo może w wyniku swojej refleksji, by chciał powiedzieć też chociaż słowo przepraszam, a ja jestem raczej zwolennikiem tego, aby dać komuś taką możliwość. Człowiek jest tylko człowiekiem i ludzką rzeczą jest błądzić. Oczywiście, to jest moje prywatne zdanie, a decyzja w tej sprawie należy do innych, ja ewentualnie mogę wysunąć tylko taką prośbę w tej kwestii.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | | Saphira (27 punktów) | Przepraszam, ale bieżący watek wzbudził we mnie kilka wątpliwości, jako u nowego użytkownika, chciałabym je rozwiać zadając kilka pytań, podpierając się informacjami znajdującymi się w serwisie. Racjonalista - Prolog: Agnosiewicz M.: Zdajemy sobie sprawę, iż wiele treści jakie zawiera nasz serwis jest z jednej strony niepoprawnych politycznie, z drugiej zaś - mogą (choć nie powinny) być negatywnie lub nawet wrogo odbierane przez osoby, zwłaszcza nietolerancyjne, zaangażowane ideologicznie lub religijnie i nieprzywykłe do krytycznego namysłu nad własnymi przekonaniami i wyobrażeniami. Pluralizm i tolerancja, właściwie pojęte, są niestety wciąż wartościami niedorozwiniętymi w naszym społeczeństwie. Jest to przyczyną fanatyzmu i nienawiści. Racjonalista jest miejscem w polskiej przestrzeni społecznej, gdzie można myśleć, mówić i kształtować się na zasadzie autonomii i odwagi intelektualnej, bez ograniczenia ideologiczną poprawnością.W kontekście tego bana chciałabym się zapytać czy serwis nie ograniczający użytkowników polityczną poprawnością - Racjonalista.pl, jest tworzony przez osoby nietolerancyjne i zaangażowane ideologicznie oraz nieprzywykłe do krytycznego namysłu nad własnymi przekonaniami i wyobrażeniami, skoro wyrażanie autonomicznej opinii jest karane w ten sposób? Regulamin Publikacji Tekstów: paragraf 14. Zastrzegamy sobie możliwość usunięcia z Racjonalisty tekstu bez podania przyczyn, w szczególności jeżeli okaże się on nierzetelny lub nieprawdziwy. Autor takiego tekstu traci możliwość publikowania w przyszłości, o ile można mu zarzucić, że nie dochował należytej staranności przy jego opracowywaniu,jeśli błąd jest szczególnie istotny, a autor nie ma znaczących zasług we współtworzeniu portalu, czyli jeżeli ów błąd nie może być zrekompensowany innymi opracowaniami wysokiej jakości.Czy należyta staranność przy opracowaniu tekstu musi polegać na opracowaniu tekstów polecanych przez autorów serwisu i istnieje indeks ksiąg zakazanych, których cytowanie grozi ograniczeniem praw użytkownika? Nie chciałabym bowiem korzystać z prawa do swobody wypowiedzi w sposób zbyt frywolny. Racjonalista - Prolog: Agnosiewicz M.: Zadania i cele jakie sobie wytyczamy sprowadzają się zasadniczo do szerzenia wiedzy ogólnej o świecie i o zjawiskach, a także wiedzy z poszczególnych dziedzin życia. Ma to podtekst instrumentalny w tym znaczeniu, że uważamy, iż lepsze rozumienie rzeczywistości czyni nasze życie łatwiejszym, a stosunki międzyludzkie bardziej twórczymi. Jednak nie mniej istotnym tłem tego programu jest przekonanie, że wiedza i poznawanie ma również swój bardzo ważny i atrakcyjny walor pozainstrumentalny - jako coś co wzbogaca naszą egzystencję, czyni ją pełniejszą. Uważamy, że nasze materiały mogą pobudzać libido sciendi - pasję poznawania i rozumienia. Czy rozumienie rzeczywistości opiera się na pokładaniu zaufania w słowa wypowiadane tylko i wyłącznie przez ewolucjonistów, których nikt nie śmiał osobiście sprawdzić i potwierdzić? Czy szerzona wiedza jest oparta na kanonie ksiąg R.Dawkinsa? Oraz ostatnie pytanie czy pasja poznawania i rozumienia posiada określone statutowo granice, których nie wolno przekraczać? Serdecznie dziękuję za pomoc i mam nadzieję, że nasze stosunki międzyludzkie będą coraz bardziej twórcze. Saphira
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Przepraszam, ale bieżący watek wzbudził we mnie kilka wątpliwości, jako u nowego użytkownika, chciałabym je rozwiać zadając kilka pytań,Służę odpowiedziami. > W kontekście tego bana chciałabym się zapytać czy serwis nie ograniczający użytkowników polityczną poprawnością - Racjonalista.pl, jest tworzony przez osoby nietolerancyjne i zaangażowane ideologicznie oraz nieprzywykłe do krytycznego namysłu nad własnymi przekonaniami i wyobrażeniami,Bynajmniej. > skoro wyrażanie autonomicznej opinii jest karane w ten sposób?Użytkownik Miłujący prawdę nie został zbanowany za prezentowane tu od lat opinie, a za wielokrotne naruszanie Regulaminu oraz ignorowanie poleceń Moderacji. Pełną dokumentację jego działalności na Forum znajdziesz tutaj. Miłej lektury  . > Czy należyta staranność przy opracowaniu tekstu musi polegać na opracowaniu tekstów polecanych przez autorów serwisu i istnieje indeks ksiąg zakazanych, których cytowanie grozi ograniczeniem praw użytkownika?Nie. > Nie chciałabym bowiem korzystać z prawa do swobody wypowiedzi w sposób zbyt frywolny.Miło z Twej strony. W takim razie przestrzegaj Regulaminu. > Czy rozumienie rzeczywistości opiera się na pokładaniu zaufania w słowa wypowiadane tylko i wyłącznie przez ewolucjonistów, których nikt nie śmiał osobiście sprawdzić i potwierdzić?Pytanie mało zrozumiałe. Przemyśl je i sformułuj na nowo. > Czy szerzona wiedza jest oparta na kanonie ksiąg R.Dawkinsa?Też. > Oraz ostatnie pytanie czy pasja poznawania i rozumienia posiada określone statutowo granice, których nie wolno przekraczać?Mile widziane jest posługiwanie się logiką i odnoszenie się do empirii. > Serdecznie dziękuję za pomocDo usług. > i mam nadzieję, że nasze stosunki międzyludzkie będą coraz bardziej twórcze.Się zobaczy.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | pavvel (8272 punktów) |
> >Czy rozumienie rzeczywistości opiera się na pokładaniu zaufania w słowa wypowiadane tylko i wyłącznie przez ewolucjonistów, których nikt nie śmiał osobiście sprawdzić i potwierdzić?> Pytanie mało zrozumiałe. Przemyśl je i sformułuj na nowo.A co tu nie rozumiesz?  > > ewolucjonistów, których nikt nie śmiał osobiście sprawdzićŚmiałeś sprawdzić osobiście jakiegoś ewolucjonistę? > > i potwierdzić?A tu to sam zaczynam mieć wątpliwości, czy potwierdzić masz fakt sprawdzania, czy samo istnienie ewolucjonistów. > >i mam nadzieję, że nasze stosunki międzyludzkie będą coraz bardziej twórcze.> Się zobaczy.Zapowiada się nie najlepiej.Pani Saphira dyskryminuje piszący na naszym forum obcy gatunek. Nieładnie. A w ogóle, to mam wrażenie jakbym znowu Vancalara czytał, tylko w nieco łagodniejszej formie.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >>Masz 10 "-" dziennie używaj ich. Bez tego nie ma powodu by go usunąć. >Alu, konsekwentnie nie stawiam minusów.
Polska to wolny kraj.
>Uważam, że ktoś z kim się nie zgadzam zasługuje na większy szacunek(tj. odpowiedź), niż "kreseczka" bez uzasadnienia.
Ty masz pewnie swoje racje, a Miłujący ma nas wszystkich w dupie: Mam z Was ubaw na 102.
A chory zasługuje przede wszystkim na leczenie - nie widziałem w regulaminie forum zapisu o obowiązku opieki nad psychicznymi.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Ty masz pewnie swoje racje, a Miłujący ma nas wszystkich w dupie: Mam z Was ubaw na 102.Moim zdaniem świadoma nadinterpretacja, mająca skutkować podgrzaniem atmosfery, wzbudzeniem negatywnych emocji. > A chory zasługuje przede wszystkim na leczenie - nie widziałem w regulaminie forum zapisu o obowiązku opieki nad psychicznymi.Nie skomentuję tego, kłania się regulamin. Uważam, że to co napisał jest niegrzeczne/niezręcznie sformułowane. Tylko tyle. Pisząc to postawił się ponad resztą użytkowników. Skoro uważa, że jest lepszy od pozostałych - jego sprawa. Skoro pisze dla ubawu - również ma do tego prawo. Sądzę, że przeprosi(a Ty?) - chyba, że nie jest tym, za kogo się podaje. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Sądzę, że przeprosi(a Ty?)... A ja nie.  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Sądzę, że przeprosi. Czesc, wiesz co zrobi MilujacyP, MilujacyP wie co zrobi Jehowa, czy Jehowa wie co zrobi Zbyszek?
|
|
| | | | | |  | | Zella (1321 punktów) |
>Uważam, że to co napisał jest niegrzeczne/niezręcznie sformułowane. Tylko tyle. Pisząc to postawił się ponad resztą użytkowników. Skoro uważa, że jest lepszy od pozostałych - jego sprawa. Skoro pisze dla ubawu - również ma do tego prawo.<
Zbyszku! Jesteś nadmiernie tolerancyjny , jako moderator i jednym z nas, piszących w Forum. Sądzę, że nawet w Bazgrołach nie można pisać "dla ubawu" . Kiedy wybiera się poważny temat, jest się zobowiązanym do traktowania z poszanowaniem tematu i korespondentów. Nie pozwólmy na "postawienie się nad resztą uczestników"!. Wśród Racjonalistów są ludzie z dużym dorobkiem naukowym i odpowiednimi tytułami! Zwłaszcza oni nigdy nie postawili się ponad resztą użytkowników. Uważam, że nie jest jego sprawą niegrzeczne sformułowanie zdania itp.! Grzeczność w polemice zawsze i wszędzie obowiązuje! Zella
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Jurku, jeszcze jedno. Cytat:Mam z Was ubaw na 102. Zerknij proszę do wątku "Pytania do Miłującego Prawdę", tam znajdziesz uzasadnienie. Niestety, nie wygląda to dobrze...  Gdzie indziej Miłujący napisał Cytat:Popracujcie sami. Nie lubię się kłócić. Lubicie najbardziej swoje towarzystwo. Na ten wątek nie wchodzę. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Szkoda, że nie było Cię w Pobierowie.
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Zerknij proszę do wątku "Pytania do Miłującego Prawdę", tam znajdziesz uzasadnienie.> Niestety, nie wygląda to dobrze...  Lubisz parówki z dżemem? To niedobrze.  > Gdzie indziej Miłujący napisał> Cytat:Popracujcie sami. >Nie lubię się kłócić. >Lubicie najbardziej swoje towarzystwo. >Na ten wątek nie wchodzę. No i jaki z tego wniosek, poza tym, że jest tam kilka pytań bardzo dla niego, najprawdopodobniej, niewygodnych? > P.S: Szkoda, że nie było Cię w Pobierowie. Ja nie żałuję.  Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> Ty masz pewnie swoje racje, a Miłujący ma nas wszystkich w dupie: Mam z Was ubaw na 102. > A chory zasługuje przede wszystkim na leczenie - nie widziałem w regulaminie forum zapisu o obowiązku opieki nad psychicznymi. > Nie mogę inaczej takich słów traktować, bo denerwowałbym się i tak w ogóle... Od mojej strony widzę mnóstwo negatywnych punktów - inaczej nie mogę je traktować jak z uśmiechem. Z pisania chce mieć radość. Wy mi ją zabieracie. Nawet i teraz rozumiecie moje słowa nie tak jakie są, ale tak jak chcecie je widzieć. Ale to wasze widzenie tych spraw. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Z pisania chce mieć radość. Wy mi ją zabieracie. >Nawet i teraz rozumiecie moje słowa nie tak jakie są, ale tak jak chcecie je widzieć. >Ale to wasze widzenie tych spraw. Spróbuj odpowiedzieć na pytania jakie zadano w specjalnym dla ciebie wątku, wtedy my może będziemy mieli jakąś przyjemność z czytania twoich odpowiedzi.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >>... nie widziałem w regulaminie forum zapisu o obowiązku opieki nad psychicznymi. >Z pisania chce mieć radość. Szkoda, że cudzym kosztem.
>Wy mi ją zabieracie.
Zdrowy już dawno zmieniłby piaskownicę na taką, gdzie pochwalą jego wiaderko i łopatkę.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Nie mogę inaczej takich słów traktować, bo denerwowałbym się i tak w ogóle... >Od mojej strony widzę mnóstwo negatywnych punktów - inaczej nie mogę je traktować jak z uśmiechem. I dobrze. Złość piękności szkodzi podobno. >Z pisania chce mieć radość. Wy mi ją zabieracie. Daję ci możliwość radości rozpisania się przy udzielaniu odpowiedzi a Ty widocznie wolisz być smutasem. >Nawet i teraz rozumiecie moje słowa nie tak jakie są, ale tak jak chcecie je widzieć. Np. Budda nauczał o tym by widzieć rzeczy takimi jakie są, ale to nie jest takie proste jak by się z pozoru wydawało. Gdyby było mielibyśmy samych oświeconych. >Ale to wasze widzenie tych spraw. Po to zadaję Ci pytania by spróbować zrozumieć Twoje a Ty unikasz odpowiedzi i marudzisz, że nikt Cię nie rozumie. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) |
> Z pisania chce mieć radość. Wy mi ją zabieracie.Miłujący wybacz mi a i ja Ci wybaczę. Zaczniemy od nowa
|
|
| | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Uważam, że ktoś z kim się nie zgadzam zasługuje na większy szacunek(tj. odpowiedź), niż "kreseczka" bez uzasadnienia. I masz Zbyszku jego odpowiedź: ubaw na 102 On od samego początku lekceważył swoich rozmówców. Pomijał pytania kierując swoją odpowiedź na inne tory i tak marnotrawił nasz czas i niszczył dyskusję. Na konkretne pytania nie odpowie bo nie potrafi. Dalej uważasz , że zasługuje na szacunek?
|
|
| | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> I masz Zbyszku jego odpowiedź: ubaw na 102> On od samego początku lekceważył swoich rozmówców. Pomijał pytania kierując swoją odpowiedź na inne tory i tak marnotrawił nasz czas i niszczył dyskusję.> Na konkretne pytania nie odpowie bo nie potrafi.> Dalej uważasz , że zasługuje na szacunek?Chętnie odpowiem, ale poza forum, tu nie jest właściwe miejsce. Chyba, że złożysz specjalny wątek o Miłującym prawdę. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) |
>Chyba, że złożysz specjalny wątek o Miłującym prawdę.
To może być ciekawe. Miłujący jest swego rodzaju zjawiskiem na forum. To taka mała pszczółka w gnieździe szerszeni. Mocno ją kąsają jednak ona nie daje za wygraną.
Musiałem to przemyśleć i w końcu doszedłem do wniosku , że mu wybaczam . Bo co biedny może zrobić z memami religii , które ogarnęły jego świadomość. Czy na swoją obronę może przywołać sytuację miliardów innych ludzi z podobnym problemem. Myślę , że tak. Nie wierzyć to przywilej dla nielicznych - cała reszta nie ma szans z potęgą indoktrynacji. To stado owiec pędzone przez psy w otchłań wierzeń.
|
|
|  | 1 na 1 | bio-diesel (18 punktów) | > Zalecałbym większe krytyczne spojrzenie na tego Pana teorie i wywody - robi kasę.Jasne, ale KK też ROBI KASĘ! ostatecznie (?) przekonały mnie przykłady gatunków pierścieniowych (mewy Larus, lisy Pseudalopex (Lycalopex) itp. pl.wikipedia.org/wiki/Gatunek_pierścieniowy), a przynajmniej na razie biją inne argumentacje na głowę, gatunek A tworzy potomstwo z gatunkiem B, gatunek B też tworzy potomstwo z gatunkiem C, ale A nie rozmnaża się z gatunkiem C
|
|
| sebekpro (62 punktów) | Jeśli chcesz znać meritum sprawy to sięgnij do źródeł. Napisałem ogólnie że uskuteczniasz paplaninę, jesteś markerem pewnych ugrupowań religijnych, zadajesz tak podstawowe pytania, które już dawno znalazły odpowiedzi. Oczywiście, że udowodniono specjaję(muszki owocowe, pierwiosnki... etc.), przy czym poczytaj sobie jakie są rodzaje specjacji bo to oznaka arogancji zadawać pytanie nie interesując się wcześniej tym tematem. Możesz zaznaczać wszystkie niekorzystne odpowiedzi dla Ciebie jako odpowiedzi nie na temat a i tak nic tym nie zmienisz podkreślisz swoją arogancję do wypowiadających się a tym samym brak chęci zgłębiania się we własne myśli. Dyskutuj więcej z ludźmi, którzy stosują socjotechnikę to na pewno znajdziesz odpowiedź, a będzie nią to, że powinieneś się zmienić, żałować za grzechy i jako pokutę finansować ich firmę, którą nazwali dobrem dobra dla ludzkości, Kościołem, świątynią i jeszcze innymi określeniami.
|
|
| wirr (37 punktów) | Szanowni państwo ! Chyba jednak wasza wiedza nie jest pełna. Powstanie nowego gatunku zostało udowodnione. W sumie dziwne, że racjonaliści tego nie wiedzą i cały czas mówią o rasach psów. "5.3.5 Sympatric Speciation in Drosophila melanogaster In a series of papers (Rice 1985, Rice and Salt 1988 and Rice and Salt 1990) Rice and Salt presented experimental evidence for the possibility of sympatric speciation. They started from the premise that whenever organisms sort themselves into the environment first and then mate locally, individuals with the same habitat preferences will necessarily mate assortatively. They established a stock population of D. melanogaster with flies collected in an orchard near Davis, California. Pupae from the culture were placed into a habitat maze. Newly emerged flies had to negotiate the maze to find food. The maze simulated several environmental gradients simultaneously. The flies had to make three choices of which way to go. The first was between light and dark (phototaxis). The second was between up and down (geotaxis). The last was between the scent of acetaldehyde and the scent of ethanol (chemotaxis). This divided the flies among eight habitats. The flies were further divided by the time of day of emergence. In total the flies were divided among 24 spatio-temporal habitats. They next cultured two strains of flies that had chosen opposite habitats. One strain emerged early, flew upward and was attracted to dark and acetaldehyde. The other emerged late, flew downward and was attracted to light and ethanol. Pupae from these two strains were placed together in the maze. They were allowed to mate at the food site and were collected. Eye color differences between the strains allowed Rice and Salt to distinguish between the two strains. A selective penalty was imposed on flies that switched habitats. Females that switched habitats were destroyed. None of their gametes passed into the next generation. Males that switched habitats received no penalty. After 25 generations of this mating tests showed reproductive isolation between the two strains. Habitat specialization was also producedThey next repeated the experiment without the penalty against habitat switching. The result was the same -- reproductive isolation was produced. They argued that a switching penalty is not necessary to produce reproductive isolation. Their results, they stated, show the possibility of sympatric speciation."Za: www.talkorigins.org/faqs/faq-speciation.htmlCytat i link z forum historycy.org
|
|
| Rutus (14 punktów) | Może trochę uporządkuję temat. Prowadzę debaty i dyskusje ewolucjonizm kontra kreacjonizm już ponad 2 lata i niewiele może mnie zaskoczyć. Cytowanie Biblii jako odpowiedzi na zapytania o charakterze naukowym to standard. Jeśli chcecie, drodzy czytelnicy, zapoznać się z takimi wybrykami pseudonauki, to zapraszam np. na te forum - i proszę poszukać użytkownika o nicku Coltrane - ten to potrafi!! Dowód z cytowania jest używany przez kreacjonistów z tego powodu, że: 1. Umożliwia łatwe manipulowanie treścią, 2. Nie wymaga posiadania wiedzy fachowej, 3. Pasuje do metody scholastycznej - a takiej używają kreacjoniści zamiast metody naukowej. Zapraszam na www.kontrk.blox.pl
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|