 |
Trzydniowa żałoba narodowa. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-04-2010 08:55 | Adamiak (36436 punktów) | Trzydniowa żałoba narodowa.
12 na 12 | Tak mi przyszło do głowy, że nie od rzeczy byłaby coroczna, trzydniowa żałoba narodowa.
Trzydniowa, bo pierwszy dzień na opłakiwanie głupoty nieprzyjaciół naszych, drugi dzień poświęcony boleści nad wszystkimi prócz nas.
Trzeci dzień, jak zwykle, na wyleczenie kaca po dwóch poprzednich.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | apud (4399 punktów) | > Tak mi przyszło do głowy, że nie od rzeczy byłaby coroczna, trzydniowa żałoba narodowa. > Trzydniowa, bo pierwszy dzień na opłakiwanie głupoty nieprzyjaciół naszych, drugi dzień >poświęcony boleści nad wszystkimi prócz nas. > Trzeci dzień, jak zwykle, na wyleczenie kaca po dwóch poprzednich. >
Bylo nie było, dumni jesteśmy ze zawsze sie cos nam na leb zwali. Staramy sie o to można powiedzieć zawsze. Pierwsze strony gazet, komentarze, polska jest na ustach całego Świata, natchnieniem narodów (juz była) teraz wszyscy maja podziwiać. I żałować.
Poznalam kiedyś jednego dyplomatę, który uczył mnie rozumienia znaczenia oficjalnych wypowiedzi. Jest to wiedza tajemna, gawiedzi niewtajemniczonej niedostępna.
Trzeba zawsze koncentrować sie na tym czego nota nie zawiera, a potem co w niej jest. Ze względu na żałobę obowiązująca na tym forumie, powstrzymam sie od przetłumaczenia wypowiedzi Sarkozego. Poza duża zona, facet ma talent. Dyplomatyczny. I denata nie lubil.
|
|
5 na 11 Scepticus (-290 punktów) (zablokowany) | Popieram pomysł zryczałtowanej żałoby. Odgórnie zarządzony smutek to świetny pomysł. Stworzyłby miejsca pracy dla etatowych płaczek.
Myślałem w nocy o tych zarzutach dobrze wychowanych, zarzutach braku przypływu szacunku dla łajdaka, czy bandyty tylko dlatego że on umarł, a jego bliscy tego oczekują.
Dalej nie znajduję wspólnego mianownika, dalej wydaje mi się że ludźmi rządzi histeria, hipokryzja i fałsz.
Nasłuchałem się rano o dorosłych ludziach płaczących jak dzieci, o przekleństwie katyńskim i fatum dla narodu polskiego, nasłuchałem się we wiadomościach o nadprzyrodzonych źródłach dla tego kolejnego aktu męczeństwa narodu polskiego!
W momencie kiedy się dowiedziałem, że nie istnieję, bo cały naród łączy się w żalu, bólu, cierpieniu i samobiczowaniu, to pozostaje odszczepieńcom tylko odruch wymiotny i głośne zwracanie uwagi na własną obecność, co ci dobrze wychowani oczywiście jako pretekst do zdławienia wykorzystać spróbują.
Tym wszystkim, uważającym się za obiektywnych wobec śmierci i utraty rzekomych elit, poddaję pod rozwagę, czy tak samo opłakiwaliby głowę jakiegoś państwa, gdyby własna artyleria go w przypadku konfliktu unicestwiła?
Czy Rosjanie Dassajewa w Czeczenii opłakiwali, który zginął w wyniku ostrzału po tym jak jego telefon namierzono? Nawet google go nie pokazało, nie pamiętam czy tak sie nazywał.
Dla mnie te rzekome elity, to elity przestępcze. Zainteresowanych odsyłam do tzw. "Dekretu Warszawskiego" Bieruta, który pozbawił wszystkich właścicieli własności gruntu na terenie Warszawy i który obowiązuje do dziś.
Podobnie z nacjonalizacją, która była największym rabunkiem w historii Polski.
Wszystkie "elity" rządzące Polską po wojnie ( przed wojną, być może też), to według mnie zakamuflowane bandziory.
Mechanizmy, które za tym stoją są dziwne, sądzę że nie do końca zbadane. Coś musi powodować, że krzyczy się o wolności, prawie do własności, ale gdy zyskuje się władzę, to te prawa ograniczają się wyłącznie do własnego kręgu.
Naiwnie myślałem, że racjonaliści jako nowy ruch społeczny, mogliby coś zmienić w przyszłości.
Niestety, są tak samo oportunistyczni, konformistyczni, antywolnościowi, antywłasnościowi, oszukańczy i dobrze wychowani, jak ta cała przestępcza rządząca reszta.
Wracając do tematu, sam pomysł odgórnego narzucenia komuś żałoby pog groźbą represji, jest wyjęty z archaicznego i anachronicznego repertuaru zachowań władzy absolutnej.
A co ze smutkiem tych, którzy przypadkowo mają do niego inne powody, skoro nie wolno demonstrować innych uczuć, np.radości?
Nie mam powodów do radości, natomiast opłakuję mojego psa. Policjant rozjechał go rok temu, no oczywiście z mojej winy.
|
|
 | 10 na 10 | Adamiak (36436 punktów) | > Dla mnie te rzekome elity, to elity przestępcze. Od dość dawna plącze mi się w głowie intuicyjnie niesprecyzowana myśl, że politycy potrzebują czegoś na kształt ciągłego potwierdzania racji swego bytu w równie niesprecyzowanym Państwie. Mają mniej lub bardziej podświadome wątpliwości co do potrzeby istnienia ich funkcji jako takich w ogóle, i w związku z tym szukają potwierdzenia swoich potrzeb czerpania przyjemności z władzy, w ciągłym wyszukiwaniu pretekstów racji istnienia swoich stanowisk. Żałoba Narodowa jest znakomitym pretekstem do wzbudzenia takiego współodczuwania "konieczności istnienia władzy" poprzez nakazanie smutku z fikcyjnego poczucia straty, którą jakoby poniosło całe społeczeństwo. Znakomitym, bo stanowiącym akcent, jak kotły w "Bolero" Ravela, tylko, że ich bolerko nie ma finału, a kotły żałoby są jednocześnie początkiem mozołów dnia następnego, w którym społeczeństwo znowu jest przekonane o potrzebie posiadania władzy nad sobą. Tak więc Władza jest odpowiedzią na tę potrzebę. Hihi. A ja żadnej straty nie widzę, gdyż społeczeństwo niczego nie straciło. Co jest dowodem wyłącznie na to, że jestem ślepy, a już na pewno głuchy, bo "Bolero" bardziej mi się podoba, niż Mazurek Dąbrowskiego z Marszem Żałobnym Chopina razem i do kupy. > Nie mam powodów do radości, natomiast opłakuję mojego psa. Kiedyś opłakiwałem siebie, dopóki się nie kapnąłem, że ciut za wcześnie. Fakt, trzeźwy nie byłem.
|
|
|  | 2 na 2 | rexus (2343 punktów) | Aparat urzędniczo administracyjny ciągle wprowadza nowe przepisy, normy, zakazy, nakazy, podatki, by uzasadniać swoje pensje. Podejrzewam, że wystarczyłoby raz na pięć lat zebrać radę starszych, by się zastanowili czy jest ok, czy może coś zmienić.
Jeśli się okaże, że piloci nie chcieli lądować w Smoleńsku, ale Generalicja na pokładzie naciskała, (był tam szef wojsk lotniczych), by jednak próbowali, a zasada do trzech razy sztuka, nie przemówiła im do rozsądku, znakiem tego nikt na pokładzie zdrowego rozsądku nie miał,- więc zginęli idioci. Zgodnie z prawem natury, wyeliminowali się sami.
|
|
 | 2 na 2 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) |
>Naiwnie myślałem, że racjonaliści jako nowy ruch społeczny, mogliby coś zmienić w przyszłości. Nie jesteś naiwny, tylko zbyt niecierpliwy - jak wieje wiatr historii... to dziadostwo ludzkie wypływa na wierzch, bo nie ma honoru, bo się nie wstydzi - więc ma przewagę... Róbmy swoje!
>Niestety, są tak samo oportunistyczni, konformistyczni, antywolnościowi, antywłasnościowi, oszukańczy i dobrze wychowani, jak ta cała przestępcza rządząca reszta. Ale masz gadane! Wystarczyło powiedzieć: polityczna poprawność chwilowo ich udupia...
>Nie mam powodów do radości, natomiast opłakuję mojego psa. Bardzo współczuję - jedyne co sobie wyrzucam, to to, że mogłem zaryzykować 10 lat temu, że będę żył tak długo i uratować jakiegoś psiaka czekającego w azylu na szpilę.
Pozdrawiam
Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
|
|
3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | > Trzydniowa, bo pierwszy dzień na opłakiwanie głupoty nieprzyjaciół naszych, drugi dzień poświęcony boleści nad wszystkimi prócz nas.> Trzeci dzień, jak zwykle, na wyleczenie kaca po dwóch poprzednich.To wychodzi dwa dni picia na smutno i to ostrego, bo wypadałoby zdrowie każdego nieboszczyka oddzielnie, według listy pamięci. I potem byś przysypiał na każdej z dziewięciu obowiązkowych mszy...
|
|
 | 6 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | > To wychodzi dwa dni picia na smutno i to ostrego... Cóż, od każdego według sił jego... > ... bo wypadałoby zdrowie każdego nieboszczyka oddzielnie, według listy pamięci. ... i każdemu według jego potrzeb... > I potem byś przysypiał na każdej z dziewięciu obowiązkowych mszy...  ... a Morfeuszowi oddać, co jego. PS Świętemu Witowi też się coś należy...
|
|
1 na 9 Scepticus (-290 punktów) (zablokowany) | Właśnie ciało Prezydenta przyleciało na łono ojczyzny.
Podejrzewam, że przez roztargnienie zapomniało wziąć ze sobą inne ciała, mimo że miejsce znalazłoby się w maszynie.
Chciałbym się mylić, ale obserwując wszędzie te kamienne twarze w teatralnym głębokim smutku, to mała nadzieja.
Pozostawiam racjonalnym rozważaniom, po co ciała podróżują i dlaczego z różnymi prędkościami.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|