 |
Czy Jezus naprawde urodził sie w grudniu? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-08-2008 18:59 | Rzepińska (59 punktów) | Czy Jezus naprawde urodził sie w grudniu?
3 na 3 | Według Łukasza 2:8-11 w noc narodzin Jezusa pasterze przebywali na polach. Warto ustalić, jaka pogoda panowała o tej porze roku w Betlejem, czyli w miejscu narodzin Jezusa. Żydowski miesiąc Kislew(obejmujący część naszego listopada i grudnia) był zimny i deszczowy. Kolejny Tebet (grudzień/styczen)- przynosiłl najniższe temperatury w roku. Pisarz biblijny Ezdrasz potwierdza, że w miesiącu Kislew było zimno i mokro (Ezdrasza 10:9, 13) Więc jak wczesniej wspomniało, że tej nocy, której Jezus przyszedł na świat, pasterze pozostawiali z owcami na dworze. Nie chodzi o to, ze WYPROWADZALi owce w dzien na pastwisko, ale wraz z nimi OBOZOWALI po GOŁYM niebem i to równiez NOCĄ. Opis ten nie pasuje do warunków pogodowych panujących w Betlejem w grudniu. Jak widac, wydarzenia towarzyszące narodzinom Jezusa dowodzą, ze nie mogło się to stac w grudniu. Data narodzin Chrystusa jest nieznana. W Ewangeliach nie podano, ani daty, ani miesiąca. Według niektórych hipotez uznawanych obecnie przez większość uczonych, narodziny Chrystusa przesunięto na dzień zimowego przesilenia dnia z nocą (25 grudnia według kalendarza juliańskiego, 6 stycznia według egipskiego), poniewaz w dniu, w którym słońce rozpoczyna swój poowrót na północ, pogańscy czciciele Mitry obchodzili narodziny Słońca Niezwyciężonego. Boże Narodzenie pojawiło się w czasie, gdy kult słońa był w Rzymie szczególnie rozpowszechniony. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Mave (114 punktów) | Mogę być równie czepliwy co TY....? dziękuję, a więc wg św Łukasza rozdział drugi czy tam któryś, pasterze owszem "w polu" nocujący są... ale nic o warunkach nocowania nie pisze... ani o gołym niebie, ani o chacie czy namiocie, ani w ogóle o niczym! czy to anomalie pogodowe(jakże obecne w naszym życiu), czy to może brak sianka w zapasie pozwoliło/zmusiło pasterzy do wypasu owieczek o tej porze roku... a może pasterze grzali się jakimiś trunkami czy to też samymi owieczkami... kto wie, niestety święty Łukasz nie uraczył nas dłuższym opisem noclegowania owych zacnych pasterzy  Jak widać, wydarzenia towarzyszące narodzinom Jezusa dowodzą, ze mogło lub nie stać się to w grudniu. Ps. Pani Rzeplińska(nie mylę się co do płci, prawda?) na tym forum, zgoła racjonalnym, walczy się z tezą czy w ogóle się Jezus narodził czy nie, a w jakim miesiącu... kto by na to patrzył... dziękuje i pozdrawiam.
|
|
 | -1 na 1 | Rzepińska (59 punktów) | > Mogę być równie czepliwy co TY....?> dziękuję, a więc wg św Łukasza rozdział drugi czy tam któryś, pasterze owszem "w polu"> nocujący są... ale nic o warunkach nocowania nie pisze... ani o gołym niebie, ani o chacie czy namiocie, ani w ogóle o niczym!> czy to anomalie pogodowe(jakże obecne w naszym życiu), czy to może brak sianka w zapasie pozwoliło/zmusiło pasterzy do wypasu owieczek o tej porze roku...> a może pasterze grzali się jakimiś trunkami czy to też samymi owieczkami... kto wie, niestety święty Łukasz nie uraczył nas dłuższym opisem noclegowania owych zacnych pasterzy > Jak widać, wydarzenia towarzyszące narodzinom Jezusa dowodzą, ze mogło lub nie stać się to w grudniu.> Ps. Pani Rzeplińska(nie mylę się co do płci, prawda?) na tym forum, zgoła racjonalnym, walczy się z tezą czy w ogóle się Jezus narodził czy nie, a w jakim miesiącu... kto by na to patrzył...> dziękuje i pozdrawiam. Jeśli nie mogło np stać się to w grudniu, to dlaczego obchodzimy Boże Narodzenie akurat w tym miesiącu.?a co do tezy, czy Jezus się narodził to nawet nie ma co się zastanawiac.. dziękuje za wypowiedz
|
|
|  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | Z powodu przesilenia zimowego, który to dzień był świętem w wielu kulturach - bo jakże tu się nie radować ze zwycięstwa światła nad ciemnością, gdy dzień się wydłuża a noc skraca?
W wielu religiach odnajdziesz wzmianki, że ich Bóg narodził się akurat 25 grudnia... przypadek?
|
|
|  | | Patty Matheson (2087 punktów) | >a co do tezy, czy Jezus się narodził to nawet nie ma co się zastanawiac..
Nie zgodzę się. Jezus jest legendą, która wywarła zdecydowanie duży wpływ na ludzi, jest postacią bardziej prawdopodobną niż np. Ozyrys, i jeśli tylko istnieją jakieś wiarygodne źródła, warto zbadać, czy ta postać istniała.
A co do pytania o obchodzenie BN w grudniu... Ustalenie Kościoła, podyktowane marketingiem. Święto nieodbiegające od pogańskich praktyk przesilenia zimowego lepiej sie przyjęło. Nic w tym dziwnego, Kościół ustalił wiele rzeczy, które nie mają uzasadnienia w Ewangeliach.
Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | Piotrek K. (451 punktów) | Najpierw zacznijmy od tego, czy miesiąc grudzień istnieje obiektywnie, czy też jest to umowna nazwa - symbol, dla oznaczenie pewnego okresu. Ja de facto myślę, że to drugie, choć tego pierwszego nie wykluczam.
|
|
 | 1 na 1 | Mave (114 punktów) | > Najpierw zacznijmy od tego, czy miesiąc grudzień istnieje obiektywnie, czy też jest to umowna nazwa - symbol, dla oznaczenie pewnego okresu. Ja de facto myślę, że to drugie, choć tego pierwszego nie wykluczam.o jejku... ja zawsze myślałem,ze miesiąc grudzień zawsze był niesymbolicznym oznaczeniem pewnego okresu...  od końca listopada do początku stycznia... kto by pomyślał? zanim wysnuje jakąś własną tezę... wyjaśnij proszę głębiej tą sprawę... nie chcemy przecież nieporozumień.... Dziękuje i pozdrawiam!
|
|
|  | 1 na 1 |
|  | 1 na 1 | Piotrek K. (451 punktów) | Twoja odpowiedź napełnia me serce światłem. To jest, miałem na myśli, że temat taki trochę śmieszny jest, bo: a) nie spotkałem jeszcze osoby, która by twierdziła, że data świąt B.N. jest dokładna, b) (wybacz za sformułowanie, ale) normalni ludzie nie marnują czasu na takie... sam widzisz. Też pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | glingor (640 punktów) | Może najpierw wykaż że się urodził, a potem zacznij szukać miesiąca ?
fear is the mind killer
|
|
 | -1 na 1 | Rzepińska (59 punktów) | > Może najpierw wykaż że się urodził, a potem zacznij szukać miesiąca ?tu nie ma co wykazywać... w Bibli piszę, że Jezus się urodził.. poza tym nie znam osób, które by to zaprzeczyły. Wszędzie praktycznie jest potwierdzą , że Jezus istniał.
|
|
|  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | > >Może najpierw wykaż że się urodził, a potem zacznij szukać miesiąca ?> tu nie ma co wykazywać... w Bibli piszę, że Jezus się urodził.. poza tym nie znam osób, które by to zaprzeczyły. Wszędzie praktycznie jest potwierdzą , że Jezus istniał.  > Hmm... na tym portalu pewnie znajdziesz sporo osób, które zaprzeczą i kilka artykułów z arugmentami przeciwko istnieniu Jezusa. A z tego co sie orientuję, jedyne rzymskie pisma w których Jezus jest wspomniany, zostały uznane za fałszerstwo dokonane przez Kościół w wiekach późniejszych. Oczywiście Kościół i naukowcy związani z Kościołem uważają te pisma za autentyczne...
|
|
|  | 3 na 3 | glingor (640 punktów) | > >Może najpierw wykaż że się urodził, a potem zacznij szukać miesiąca ?> tu nie ma co wykazywać... w Bibli piszę, że Jezus się urodził.. poza tym nie znam osób, które by to zaprzeczyły. Wszędzie praktycznie jest potwierdzą , że Jezus istniał.  > A to przepraszam jeśli chcemy cytować biblie jako źródło wiedzy to możemy też porozmawiać o smokach, olbrzymach i mieszkaniu w wielorybie. Wszystko święta prawda tylko niestety 3ej kategorii.
fear is the mind killer
|
|
 | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Może najpierw wykaż że się urodził, a potem zacznij szukać miesiąca ?
Zawsze śmieszyła mnie hipoteza, że nikt podobny do Jezusa nie istniał. Nie rozumiem, jak można w to wątpić. Takich jak on było wielu. Sztuczka ze zmartwychwstaniem była niemal obowiązkowa, jeśli chciało się zostać prorokiem i mieć własną sektę. Im bliżej Indii, tym większa była konkurencja. Założyciel sekty chrześcijańskiej istniał tak samo pewnie, jak setki innych proroków, takm samo pewnie, jak istnieli ich wyznawcy i inni ludzie.
Człowiek racjonalnie myślący ma pewność, bez potrzeby wykazywania, że taki się urodził.
doku
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | >>Może najpierw wykaż że się urodził, a potem zacznij szukać miesiąca ? >Zawsze śmieszyła mnie hipoteza, że nikt podobny do Jezusa nie istniał. Nie rozumiem, jak można w to wątpić. Takich jak on było wielu. Sztuczka ze zmartwychwstaniem była niemal obowiązkowa, jeśli chciało się zostać prorokiem i mieć własną sektę. Im bliżej Indii, tym większa była konkurencja. Założyciel sekty chrześcijańskiej istniał tak samo pewnie, jak setki innych proroków, takm samo pewnie, jak istnieli ich wyznawcy i inni ludzie. >Człowiek racjonalnie myślący ma pewność, bez potrzeby wykazywania, że taki się urodził. > doku >
Że istniał jakiś przywódca, jakiejś sekty, tego oczywiście dowodzić nie trzeba - ale czy istniał taki dokładnie konkretny człowiek obdarzony takimi przymiotami jak opisywane w Ewangeliach? Podobnie jest z Homerem - niektórzy wąpią w jego istnienie, ale przecież Iliadę ktoś napisał, nie?
|
|
| |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >jak opisywane w Ewangeliach?
Przecież wiemy na pewno, że Ewangelie kłamią. Czy to oznacza, że opisywany w nich założyciel sekty nie istniał? To absurd. On istniał na pewno, tak jak Ewangelie kłamią na pewno. Takie są proste fakty.
Poza tym, co to znaczy, że człowiek jest "taki"? Inny jest jako noworodek, inny jest jako łobuziak, inny jako dojrzały mężczyzna a jeszcze inny jako starzec. Jedno, co łączy tych ludzi, to tożsamość. Taki np. Chrystus, zanim założył sektę w Palestynie, przez 20 lat wędrował po Wschodzie, uczył się sztuczek od misjonarzy buddyjskich i hinduistycznych, próbował nie raz założyć jakąś sektę tam, w wielkim świecie, ale był tylko prostym barbarzyńcą z Dzikiego Zachodu, bez szans na taki sukces. Jedyną szansą na własną sektę miał u siebie wśród palestyńskich i rzymskich dzikusów, których łatwo było oszukać tanimi sztuczkami.
Taki właśnie wrócił do ojczyzny po 20 latach niepowodzeń i upokorzeń, po 20 latach intensywnego szkolenia, musiał zrezygnować ze swoich ambicji zrobienia kariery w świecie, musiał zadowolić się uwiedzeniem swoich rodaków, których tak łatwo było oszołomić sztuczkami. To właśnie on, ten, którego opisano w Ewangeliach, którego nazywamy Jezus Chrystus, żeby nie mylił nam się z innymi o imieniu Jezus i z innymi Chrystusami czy mesjaszami, w których wierzyli Żydzi.
doku
|
|
| | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | Dlaczego mówisz z taką pewnością, co robił człowiek, o którym głównie wiadomo z pism, które jak wspomniałeś, kłamią? Masz dostęp do wiedzy tajemnej? Bo o tych hipotezach o których napisałeś też słyszałem, ale nie wypowiadałbym sie tak kategorycznie w ten sposób.
A to, że inni o nim wspominają, nie oznacza jeszcze o czyimś istnieniu - mało to było wymyślanych postaci w różnych celach? Np. Pitagoras - wszystkie dzieci uczą się w szkole twierdzeń tego pana, a co ciekawsze mogą się dowiedzieć, że prawdopodobnie nikogo takiego nie było. Gdzieś ostatnio ktoś podał nawet linka do strony o tym.
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego mówisz z taką pewnością
Z jaką pewnością? Po prostu snuję opowieści o pewnym człowieku, o którym wiemy niewiele.
Ale trzy rzeczy wiemy na pewno - żył w tamtych czasach, założył sektę i nie był Bogiem
doku
|
|
| | | | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Dlaczego mówisz z taką pewnością >Z jaką pewnością? Po prostu snuję opowieści o pewnym człowieku, o którym wiemy niewiele. >Ale trzy rzeczy wiemy na pewno - żył w tamtych czasach, założył sektę i nie był Bogiem
Przeprowadź dowód naukowy, jak na racjonalistę przystało.
|
|
| | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Przeprowadź dowód naukowy, jak na racjonalistę przystało.
Zlepek słów składający się na całość bez sensu. Dowód naukowy na to, że w Palestynie żył kiedyś człowiek imieniem Jezus, który nie był Bogiem?
Żeby zrozumieć racjonalistę, trzeba więcej czasu, więcej dobrej woli i trochę zapału do nauki.
doku
|
|
| | | | | | |  | | stilgar (7322 punktów) | Co jest nieracjonalnego w dowodzeniu, że ktoś istniał? To jest chyba istota sceptycyzmu, że jedna osoba poddaje jakiś fakt w wątpliwość, a druga dowodzi jego prawdziwości?
|
|
| | | | | | |  | | TyDraniu (6569 punktów) | Prawdę mówiąc, nie rozumiem pańskiego stanowiska. Czy Pan uważa również, że (w razie hipotetycznego rozkwitu potteryzmu) nie trzeba będzie dowodzić, że w Wielkiej Brytanii żył kiedyś człowiek o nazwisku Harry Potter? Uznamy za oczywiste, że Harry Potter istniał, a kwestią dyskusyjną będzie jedynie to, czy był czarodziejem?
To, że ktoś opisał życie danej osoby, nie dowodzi jeszcze, że ta osoba istniała.
|
|
| | |  | | Psyk (14071 punktów) | >Przecież wiemy na pewno, że Ewangelie kłamią. Czy to oznacza, że opisywany w nich założyciel sekty nie istniał? To absurd. On istniał na pewno, tak jak Ewangelie kłamią na pewno. Takie są proste fakty.
Jak kulą w płot. Proszę najpierw obejrzeć chociażby "Bóg, którego nie było" przed kategorycznym przedstawianiem hipotez jako "prostych faktów".
|
|
| | |  | | nieznane (1 punktów) | Hmm , według mnie zle mowisz , Jezus istniał ja w to wierze i wierze tez w to ze Bóg istnieje . Jest wiele dowodow na wiare np W moim miescie jest taki kosciol ze jak sie daje na msze to tam sa zakonnice ktore maja twarze zakryte i sie modla o dana osobe X- ktora jest np chra na jakas chorobe i po tej mszy jezeli ktos gleboko wierzy ta osoba nagle jest zdrowa lekaze nie maja zadnego wyjasnienia jak moglo sie to stac .. , ale jest wiele wiele innych dowodow . To prawda ze bilbia zostala napisana kilka wiekow po fakcie no ale jest w niej troche nie prawdy bo to pisali ludzie po tym okresie ale nawet papierz mowil zeby sie nawracac bo koniec jest bliski . chodzi o to ze czasem zdrowszysz ludzi szybciej trafi niz tych zlych bo zli ludzie dostaja szanse zeby sie jeszcze nawrocic ... , Czytalem duzo rzeczy bo tez mialem watpliwosci ale wierze i wiem ze tylko to moze mnie uratowac . ale cuda sie zdarzaja !! nawracajcie sie ludzie !! bo nikt tego nie wie co moze sie dziac po drugiej stronie na tamtym swiecie . wszyscy mysla co moze byc tam czy ono naprawde istnieje , czy jak zginiemy to sie obudzimy czy tez znikniemy przeczytalem wiele tematow ale wiem jedno BÓG ISTNIEJE
Napisal A......... lat 15 Przemyśl
|
|
| aristoskr (110 punktów) | Jezusa takiego, o jakim piszą świętę księgi kościoła nigdy nie było. Jakie więc ma znaczenie to, kiedy urodził się ten, który naprawdę nosił to imię. A zapewne nosiło je wielu.
adj
|
|
 | | Rzepińska (59 punktów) | >Jezusa takiego, o jakim piszą świętę księgi kościoła nigdy nie było. Jakie więc ma znaczenie to, kiedy urodził się ten, który naprawdę nosił to imię. A zapewne nosiło je wielu. > adj
czemu tak sądzisz.? Czyżbys uwazał, że Biblia kłamie.?
|
|
|  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | >>Jezusa takiego, o jakim piszą świętę księgi kościoła nigdy nie było. Jakie więc ma znaczenie to, kiedy urodził się ten, który naprawdę nosił to imię. A zapewne nosiło je wielu. >> adj >czemu tak sądzisz.? Czyżbys uwazał, że Biblia kłamie.? Książka nie może kłamać, ale mogli to robić ci, którzy ją pisali. Uważasz, że nie ma w niej błędów, przeinaczeń czy włączonych różnych legend i podań ludowych? Nawet jeśli ktoś uważa, że Bóg to podyktował, nie można zaprzeczyć, że przez wieki w formie ustnej a potem "poprawki" Kościoła spowodowały, że wiele się to różni od oryginału.
A z innej beczki: uważasz, że greckie mity kłamią?
|
|
|  | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Jezusa takiego, o jakim piszą świętę księgi kościoła nigdy nie było. Jakie więc ma znaczenie to, kiedy urodził się ten, który naprawdę nosił to imię. A zapewne nosiło je wielu. >> adj >czemu tak sądzisz.? Czyżbys uwazał, że Biblia kłamie.?
A Koran? A Bhagawadgita?
Czy te święte księgi kłamią? A skoro kłamią czemu Biblia ma być wyjątkiem? Bo mamusia z tatusiem Ci to wpoili a rodzice przecież Cię nie okłamywali? Bo ksądz katecheta tak mówi? A jemu to powiedzieli w semiarium, a wcześniej inny ksiądz katecheta i mamusia z tatusiem
A mamusia nie opowiadała czasem o Świętym Mikołaju i Zajączku Wielkanocnym? I że jak będziesz robić zeza to ci tak zostanie?
"Wizards don't believe in gods in the same way that most people don't find it necessary to believe in, say, tables." Terry Pratchett "Reaper Man"
|
|
|  | 1 na 1 |
|  | 1 na 1 | Patty Matheson (2087 punktów) | >czemu tak sądzisz.? Czyżbys uwazał, że Biblia kłamie.?
Oj, od razu "kłamie". Takiej dużej dziewczynce nie trzeba chyba tłumaczyć, czym są bajki. A Tolkien kłamał?
Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | > A Tolkien kłamał?Jak śmiesz coś takiego w ogóle sugerować! To bluźnierstwo! Za takie słowa można zostać... ekhm...  Swoją drogą, to by było ciekawe, jakby Władca Pierścieni (+ Hobbit i Silmarilion) zostały świętymi księgami jakiejś religii, powiedzmy za dwa tysiące lat... I ludzie by czcili Frodo-mesjasza, który wybawił świat od sił ciemności...
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > czciciele Mitry obchodzili narodziny Słońca Niezwyciężonego. Boże Narodzenie pojawiło się w czasie, gdy kult >słońa był w Rzymie szczególnie rozpowszechniony.
Już to wyjaśniałem na tym forum, ale od czasu do czasu temat warto przypomnieć. Przypomnę też, że czciciele Mitry nie byli tymi samymi, którzy czcili Słońce.
Persja była w tamtych czasach dla Rzymu czymś w rodzaju Edenu i wyższej cywilizacji, a jednoicześnie była znienawidzonym wrogiem, który blokował Rzymianom dostęp do jedwabiu, czyniąc go absurdalnie drogim. Całe fortuny płynęły do Persji w zamian za jedwabne stroje, rzymskie rody bankrutowały... nienawiść połączona z uwielbieniem. Rzym prowadził niemal ciągłe wojny z Persją, ale był bezsilny wobec wyższej cywilizacji i większej potęgi - jedwab był coraz droższy.
W takich warunkach szerzył się państwowy rzymski kult Słońca w opozycji do kultu perskiego Mitry. Oczywiście wielu wyznawców tych kultów to byli ci sami ludzie, ale oficjalnie, "prawdziwi" Rzymianie, wierzyli w prawdziwego Boga, a nie w jakiegoś perskiego bożka
doku
|
|
 | | stilgar (7322 punktów) |
> "prawdziwi" Rzymianie, wierzyli w prawdziwego Boga, a nie w jakiegoś perskiego bożkaMyslałem, że w Rzymie mieli bogów jak mrówków  a nie jednego konkretnego...
|
|
|  | -1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Myslałem, że w Rzymie mieli bogów jak mrówków a nie jednego konkretnego...Oczywiście, ale był im potrzebny bóg państwowy, dla wzmocnienia państwa, nie taki zwykły rzymski bożek domowy, ale naprawdę potężny bóg-władca, które da Rzymowi władzę nad światem.
doku
|
|
 | 1 na 1 | Małgorzata (3242 punktów) | >Już to wyjaśniałem na tym forum, ale od czasu do czasu temat warto przypomnieć. Przypomnę też, że czciciele Mitry nie byli tymi samymi, którzy czcili Słońce.
>W takich warunkach szerzył się państwowy rzymski kult Słońca w opozycji do kultu perskiego Mitry. Oczywiście wielu wyznawców tych kultów to byli ci sami ludzie, ale oficjalnie, "prawdziwi" Rzymianie, wierzyli w prawdziwego Boga, a nie w jakiegoś perskiego bożka
Doku, ja też już wyjaśniałam Ci kim był Mitra, a Ty dalej swoje... Proszę, sięgnij do opracowania Danuty Musiał (profesora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu) pt. Antyczne korzenie chrześcijaństwa (Wyd. Trio, Warszawa 2001). Może lektura tej pozycji rozjaśni nieco mroki Twej wyobraźni...
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
|  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Doku, ja też już wyjaśniałam Ci kim był Mitra, a Ty dalej swoje...
Przepraszam bardzo. W którym miejscu to wyjaśniłaś Małgorzato? Nie mogę znaleźć. Pozdrawiam
|
|
| |  | | Małgorzata (3242 punktów) | > > Doku, ja też już wyjaśniałam Ci kim był Mitra, a Ty dalej swoje...> Przepraszam bardzo. W którym miejscu to wyjaśniłaś Małgorzato? Nie mogę znaleźć. Właśnie w tym miejscu Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
|  | | IQ955 (2355 punktów) | >Może lektura tej pozycji rozjaśni nieco mroki Twej wyobraźni... Trochę nie na temat, ale ja nadal tkwię w mroku, jeśli chodzi o zadanko o okręgach, którego się domagałaś. Trochę, co prawda nadgryzłem, ale generalnie - nie znam odpowiedzi. Może takie konkretne zadanie będzie Ci dobrą przeciwwagą dla biblijnej mistyki. No, chyba, że czekasz, aż Cię ktoś wyprzedzi (czytaj: wyręczy)...
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| |  | | Małgorzata (3242 punktów) | > Trochę nie na temat, ale ja nadal tkwię w mroku, jeśli chodzi o zadanko o okręgach, którego się domagałaś. Trochę, co prawda nadgryzłem, ale generalnie - nie znam odpowiedzi. Może takie konkretne zadanie będzie Ci dobrą przeciwwagą dla biblijnej mistyki. No, chyba, że czekasz, aż Cię ktoś wyprzedzi (czytaj: wyręczy)... Śledzisz mnie, Marku?  A jak myślisz, co ja robię już od kilku dni jak nie siedzę nad Twoim zadaniem o okręgach? Rozgryzam je z każdej możliwej strony. Zapisałam już sporo kartek, uwierz. I też tkwię w mroku. A kto mnie do tej pory wyręczył jeśli chodzi o zadania z matematyki? Po odpowiedź na zagadkę o królewnie - racjonalistce przyjechałeś specjalnie do Polski, czyż nie tak? Ech, te chłopy... Demony. Serdeczności
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | |  | | IQ955 (2355 punktów) | Wszystko to pięknie, ale jedyna satysfakcjonująca mnie odpowiedź ma postać:
R(n)=...
... lub coś w tym rodzaju...
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Małgorzata (3242 punktów) | > Wszystko to pięknie, ale jedyna satysfakcjonująca mnie odpowiedź ma postać:> R(n)=...> ... lub coś w tym rodzaju... A ja próbowałam zmodyfikować ciąg Fareya; pobawiłam się trochę kołami Forda (również po modyfikacji) i dalej nic. Chyba nie w tym kierunku muszę iść, choć wydaje mi się (intuicja?), że przy tak postawionym przez Ciebie problemie trudno będzie znaleźć rozwiązanie, o ile jakieś istnieje... Pozdrawiam P.S. Przenieśmy naszą dyskusję do właściwego wątku, bo tu piszemy "nie na temat" 
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | |  | | IQ955 (2355 punktów) | > P.S. Przenieśmy naszą dyskusję do właściwego wątku, bo tu piszemy "nie na temat"  Słusznie. Odpowiedź w wątku "Władca pierścieni".
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Doku, ja też już wyjaśniałam Ci kim był Mitra, a Ty dalej swoje...
Nie zauważyłaś odpowiedzi, której Ci udzieliłem?
Powtórzę raz jeszcze. W tym wątku nie ma mowy o żadnym indyjskim Bogu. Wplątując tu rozważania o indyjskim Mitrze tylko zaciemniasz obraz i wprowadzasz w błąd tych, którzy mają mniejszą wiedzę, a to moderatorowi nie przystoi. Kult Słońca Niezwyciężonego nie miał nic wspólnego z indyjskim Mitrą, przynajmniej w pierwszym przybliżeniu. W takim wątku jak ten, na temat, komu chrześcijanie oddali cześć po odrzuceniu Jehowy, po prostu nie wypada pisać o indyjskim Mitrze.
Wracając do meritum musimy ograniczyć się tylko do perskiego Mitry i jego relacji ze Słońcem Niezwyciężonym. Zacytuję Ci fragment swojej odpowiedzi, którą przegapiłaś.
"Rzymianie uznawali tożsamość Jowisza z Zeusem, tak jak mahometanie uznają tożsamość Allacha z Jehową. Ale Rzymianie nie uznawali tożsamości Słońca Niezwyciężonego z Mitrą"
doku
|
|
| |  | 1 na 1 | Małgorzata (3242 punktów) | >"Rzymianie uznawali tożsamość Jowisza z Zeusem, tak jak mahometanie uznają tożsamość Allacha z Jehową. Ale Rzymianie nie uznawali tożsamości Słońca Niezwyciężonego z Mitrą"
Pełna przeszkód wędrówka Mitry w poszukiwaniu ofiary uważana jest za alegorię ziemskiego życia człowieka, postrzeganego właśnie jako mozolna droga ku zbawieniu. Dzięki ujarzmieniu byka, symbolu zła i ciemności, Mitra otwierał swoim wyznawcom drogę do zbawienia. Rozlana przez niego krew miała moc oczyszczającą i powodowała odradzanie się życia: "Ty nas zbawiłeś rozlewając krew" - informuje graffiti na ścianie mitreum w podziemiach kościoła Santa Prisca w Rzymie. W łacińskich inskrypcjach Mitra określany jest jako "Słońce Niezwyciężone" (Sol Invictus), ponieważ z rozkazu Słońca odniósł zwycięstwo nad siłami ciemności, których symbolem był byk, w mitologiach Wschodu uważany za zwierzę związane z Księżycem. (Danuta Musiał, Antyczne korzenie chrześcijaństwa, Warszawa 2001, str. 198)
Do Rzymu bóg Mitra zawędrował z Persji przez Armenię, jego kult zaś rozprzestrzeniał się błyskawicznie na całe imperium, poczynając od 70 roku p.n.e. Niosły go rzymskie legiony, które szczególnie upodobały sobie to promienne bóstwo. Ustąpił przed chrześcijaństwem, z którym miał wiele wspólnego (data urodzin Mitry i Chrystusa, chrzest poprzez zanurzenie w wodzie, dogmat o nieśmiertelności duszy, główne zasady moralne. (Vojtech Zamarovsky, Bogowie i herosi mitologii greckiej i rzymskiej, Warszawa, Katowice 2003, str. 301).
W najstarszych czasach rzymianie nie uważali słońca (ani księżyca) za odrębne bóstwo, większą uwagę zaczęli mu poświęcać dopiero pod wpływem Greków i kultów wschodnich, zwłaszcza perskiego boga światła Mitry (Vojtech Zamarovsky, op. cit. str. 420)
Mitraizm zakładał, że gdy nastąpi koniec świata, przyjdzie czas sądu ostatecznego i dobro definitywnie zatriumfuje. Potem nastąpi tysiąclecie Mitry i dopiero po tym czasie świat zostanie całkowicie odnowiony. Dusza ludzka będzie zbawiona i dostąpi wiecznego szczęścia. Mitraizm cieszył się popularnością w cesarstwie rzymskim, w którym przybrał krwawy charakter. Opierał się na odprawianiu ceremonii, podczas której składano m.in. krwawą ofiarę z byka (Mitologie świata: Ludy Starożytnej Persji, Warszawa 2008, str. 55)
Jako Sol invictus został obwołany przez cesarza Heliogabala (218-222) najwyższym bogiem państwowym Rzymu, a jako Sol Dominus Imperi w roku 274 został ustanowiony przez cesarza Aureliana (270-275)patronem cesarstwa, którego święto obchodzono 25 grudnia (Leksykon mitologii, Warszawa 2003, str. 358)
A o tym co ma wspólnego indyjski Mitra z jakimkolwiek innym dowiesz się z lektury choćby Pani Profesor Musiał.
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > W łacińskich inskrypcjach Mitra określany jest jako "Słońce Niezwyciężone" (Sol Invictus), (...) jego kult zaś rozprzestrzeniał się błyskawicznie na całe imperium, poczynając od 70 roku p.n.e.
Tak w tamtych czasach było - nikt nie zaprzecza tej genezie kultu Sol Invictus - podobnie zresztą to skomentowałem w tamtym wątku, więc nie rozumiem intencji powtarzania tej genezy.
Jednak trzy wieki później w Rzymie nie nazywano go już Mitrą. Był Bogiem Cesarstwa, a wyznawcy Mitry postrzegali ten kult jako w najlepszym wypadku herezję.
>Ustąpił przed chrześcijaństwem
Chrześcijanie odrzucili Jehowę i pokłonili się Słońcu - to dyskusyjne, kto komu ustąpił.
> A o tym co ma wspólnego indyjski Mitra z jakimkolwiek innym dowiesz się z lektury choćby Pani Profesor Musiał.
To są bardzo ciekawe tematy, ale w tym wątku to niestosowna dywagacja
Pozdrawiam
doku
|
|
 | | Psyk (14071 punktów) | Przypomnę też, że czciciele Mitry nie byli tymi samymi, którzy czcili Słońce.
Elementy kultu solarnego są obecne w wielu religiach w tym w chrześcijaństwie (hostia, tytuły Jezusa) więc trochę nie rozumiem o co kruszyć kopię.
"prawdziwi" Rzymianie, wierzyli w prawdziwego Boga, a nie w jakiegoś perskiego bożka > doku
Tzn. w kogo? W Jahwe? Pan kpi? Czy za "prawdziwego Boga" uznaje Zeusa?
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >>"prawdziwi" Rzymianie, wierzyli w prawdziwego Boga, a nie w jakiegoś perskiego bożka >> doku >Tzn. w kogo? W Jahwe? Pan kpi? Czy za "prawdziwego Boga" uznaje Zeusa?
Ten Bóg nazywał się Słońce Niezwyciężone. To był oficjalny kult państwowy Rzymu w czasach Konstantyna. Temu Bogu właśnie Konstantyn kazał się pokłonić chrześcijanom. Chrześcijanie zdradzili Jehowę i zaczęli oddawać cześć Słońcu. Takie są fakty. Chrześcijańska propaganda głosi nieprawdę, mówiąc, że Konstantyn pokłonił się Jehowie.
Dowodów na to jest wiele, np. przeniesienie święta z soboty na niedzielę
doku
|
|
| Bylińska Olga (42 punktów) | Witam!
25.12 jest tylko datą umowną. Nie jest to dosłowna data narodzenia Chrystusa. Chodzi o symbolikę... Chrześcijaństwo przebyło długą drogę zanim stało się religią panującą. Zapożyczono więc wiele wydarzeń i wcielono w kulturę Crześcijaństwa.Podobnie jak narodziny Słońca Niezwyciężonego... Zgadzam się, że dokładna data nie jest znana. Nie możemy wymagać od źródła spisanego dwa tysiące lat temu dziennych terminów.. Tym bardziej, że przez długi czas był to przekaz ustny.
Pozdrawiam
I wtedy poznacie Prawdę a Prawda Was wyzwoli...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|