 |
Książka dla dzieci o religiach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-09-2008 10:04 | aasaa (27 punktów) | Książka dla dzieci o religiach
9 na 9 | Czy znacie jakąś książkę dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym/późnoprzedszkolnym, która by w przystepny sposób opowiadała dziecku o religiach świata, nie faworyzując zadneij z nich? Moje dziecko w tej chwili ma 2,5 roku, wiem, że niedługo dowie sie, że jest cos takiego jak religia, że większość ludzi bierze w tym udział, a ono nie i zacznie pytać. Taka książka, z ładnymi ilustracjami, byłaby fajną pomocą. Jesli dziecko wiedziałoby, że sa różne religie, a historie ich są barwne jak bajki, (bo sa to swego rodzaju bajki dla dorosłych) mogłoby nabrać odpowiedniego dystansu, do otaczającej go katolickiej rzeczywistości w Polsce, do rytuałów, w których nie bierze udziału.
A może, jesli takiej pozycji nie ma, to wartoby taką ksiażeczkę napisać, może znajdzie sie ktoś, kto podjąłby sie tego?
Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Czy znacie jakąś książkę dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym/późnoprzedszkolnym, która by w >przystępny sposób opowiadała dziecku o religiach świata, nie faworyzując żadnej z nich?
>jeśli takiej pozycji nie ma, to warto by taką książeczkę napisać, może znajdzie się ktoś, >kto podjąłby się tego?
Bomba! Sama inicjatywa jest już na miarę "Racjonalisty roku"!
(Tylko dopilnujmy bezstronności w realizacji pomysłu.) .
|
|
3 na 3 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | Ja pamiętam, że jak byłem w podstawówce to czytałem "Jak człowiek stworzył bogów". Pamiętam, że były tam wielkie zdjęcia na całą stronę które bardzo lubiłem. Nie pamiętam za wiele z tekstu ale wiem, że czytając go rozumiałem wiele i na pewno mi to pomogło pozostać w świadomości że jest wiele religii i nie tylko jedna jest jedynie słuszna i wyjątkowa. Pozdrawiam Adam
|
|
 | | lotrek (14275 punktów) | > Ja pamiętam, że jak byłem w podstawówce to czytałem "Jak człowiek stworzył bogów".> Pamiętam, że były tam wielkie zdjęcia na całą stronę które bardzo lubiłem.Doskonała, kupiłem ją rok temu wnukowi, jednak dopiero teraz, jak ma już siedem lat można z niej zrobić użytek. Więcej o tej książce: czytelnia.(*)er-i-czowiek-stworzy-bogw.htmldo kupienia w księgarni naszego portalu: www.racjonalista.pl/ks.php/k,1711
|
|
|  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | |
|
| |  | | lotrek (14275 punktów) |
>To nie ta książka, moją napisał Cepik. >okładka na pewno odpowiednia dla dzieci:
Faktycznie, szukając jej w necie nie zwróciłem uwagi na autora i niewielką różnice w tytule. To książeczka z czasów PRLu, do kupienia w antykwariacie, albo na giełdach książkowych (w Krakowie pod Halą Targową w każdą niedziele). Przydałoby się wznowienie.
|
|
Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Czy znacie jakąś książkę dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym/późnoprzedszkolnym, która by w >przystepny sposób opowiadała dziecku o religiach świata, nie faworyzując zadneij z nich?
Przypomniał mi się zbiór satyr rysunkowych Jeana Effela "Stworzenie świata". Wprawdzie całość oparta na wycinku mitologii jednej tylko religii, ale w jak wdzięcznym ujęciu. .
|
|
1 na 1 | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | > Czy znacie jakąś książkę dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym/późnoprzedszkolnym, która by w> przystepny sposób opowiadała dziecku o religiach świata, nie faworyzując zadneij z nich?Pod tym względem żyjemy na pustyni wydawniczej. A szkoda. Nie słyszałem o książce "religioznawczej" dla maluchów - ani w wersji literackiej, ani w obrazkowej. > Moje dziecko w tej chwili ma 2,5 roku, wiem, że niedługo dowie sie, że jest cos takiego jak> religia, że większość ludzi bierze w tym udział, a ono nie i zacznie pytać. Taka książka, z ładnymi> ilustracjami, byłaby fajną pomocą. Jesli dziecko wiedziałoby, że sa różne religie, a historie ich> są barwne jak bajki, (bo sa to swego rodzaju bajki dla dorosłych) mogłoby nabrać odpowiedniego> dystansu, do otaczającej go katolickiej rzeczywistości w Polsce, do rytuałów, w których nie bierze> udziału.To już nieco inny pomysł. Czym innym jest książeczka o charakterze poznawczym, neutralnym światopoglądowo, mająca "oswoić" dziecko z obecnością różnych religii wokół niego, a czym innym mająca pomóc mu w zdystansowaniu się od religii jako sposobu postrzegania świata i pomysłu na życie. > A może, jesli takiej pozycji nie ma, to wartoby taką ksiażeczkę napisać, może znajdzie sie ktoś,> kto podjąłby sie tego?Swojego czasu postulowałem zorganizowanie konkursu literackiego na tego typu książeczkę edukacyjną dla dzieci i wydanie drukiem. Było to przy okazji tekstu pt. "Awantura o prosię" prezentującego perypetie takiej książeczki wydanej w Niemczech. Link: www.racjon(*).php/s,5723/qAwantura.o.prosieZe strony Racjonalisty była nawet deklaracja p. Agnosiewicza, że podejmą się wydania polskiej wersji tej książeczki o ile znajdzie się tłumacz z niemieckiego. Nie od rzeczy będzie przypomnieć Panu Mariuszowi ówczesne zobowiązanie i zapytać czy coś się w tej sprawie dzieje.
|
|
 | | aasaa (27 punktów) | Dziekuje, za zainteresowanie. Książka "Jak człowiek stworzył bogów" jest na pewno wartosciową pozycja, ale nie dla przedszkolaka, chyba, że na zasadzie rozmów o obrazkach, jesli ilustracje tam są, bo przyznam, że książki nie znam. Bliżej, tego co jest celem moich poszukiwań, jest "Awantura o prosię", napisana dzieciącym jęzikiem z ilustracjami dla maluchów. Tylko może ten elemetn prześmiewczości i satyry, o którym mowa w recenzji nie dokońca mi sie podoba, no i tylko 3 dominujące religie... Ale akby ktoś to przetłumaczył, to bym kupiła. Pozostaje mieć nadzieję że może przez 3 lata, zanim syn do tematu dorośnie, jakaś ciekawa pozycja powstanie, albo samemu wziac się za robotę  . Pozdrawiam
|
|
|  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Dziekuje, za zainteresowanie. >Książka "Jak człowiek stworzył bogów" jest na pewno wartościową pozycja, ale nie dla przedszkolaka, chyba, że na zasadzie rozmów o obrazkach, jeśli ilustracje tam są, bo przyznam, że książki nie znam.
Właśnie ilustracje są tam mocną stroną. Jest mnóstwo i to wielkich. Można pokazywać i mówić np - zobacz w takim kraju to mieli takich bogów itp.
Ale nie upieram się żeby tę książkę komuś na siłę wciskać oczywiście.
Poszukam jeszcze czegoś innego, mój syn ma 20 miesięcy więc niedługo przedszkole też go czeka.
Pozdrawiam Adam
|
|
|  | | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | > Bliżej, tego co jest celem moich poszukiwań, jest "Awantura o prosię", napisana dzieciącym jęzikiem z ilustracjami dla maluchów. Tylko może ten elemetn prześmiewczości i satyry, o którym mowa w recenzji nie dokońca mi sie podoba> no i tylko 3 dominujące religie...Moim zdaniem ograniczenie do trzech monoteistycznych religii w tym przypadku jest jak najbardziej zasadne. Trzeba mieć na uwadze, że książeczka jest przeznaczona dla 6-letniego dziecka żyjącego w Europie. Na tym etapie wystarczy, że dowie się o istnieniu tego zjawiska i że jest ono różnorodne. Książeczka prezentuje trzy dominujące w środowisku dziecka [Europa] religie i póki co wystarczy. Jasne, że można przedstawić np. hinduizm, buddyzm itd., tylko po co 6-latkowi fundować religioznawstwo. Idąc tym tokiem rozumowania można zabrnąć w ślepy zaułek. Można przecież religię chrześcijańską rozebrać na drobne [wyznania]i wiedzę dziecka rozszerzać. Oprócz kościołów, synagog i meczetów prezentować np. cerkwie i zbory, obok księdza, rabina i mułły opowiadać o popie i pastorze. Tylko w którym momencie się zatrzymać, przecież są jeszcze zielonoświątkowcy, adwentyści, mariawici, świadkowie Jehowy itd. To samo z islamem: szyici, sunici itd. A gdzie wierzenia greków, rzymian, azteków, indian Ameryki Północnej czy plemion afrykańskich. Temat rzeka dla... dorosłych. > Ale akby ktoś to przetłumaczył, to bym kupiła.Chętnych było wielu co widać po ilości i tonie komentarzy do artykułu "Awantura o prosię". > Pozostaje mieć nadzieję że może przez 3 lata, zanim syn do tematu dorośnie, jakaś ciekawa pozycja powstanie, albo samemu wziac się za robotę .Każda opcja jest możliwa. Można czekać, można też opracować własne pomoce naukowe.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Swojego czasu postulowałem zorganizowanie konkursu literackiego na tego typu książeczkę edukacyjną dla dzieci i wydanie drukiem. Było to przy okazji tekstu pt. "Awantura o prosię" prezentującego perypetie takiej książeczki wydanej w Niemczech.> Link: www.racjon(*).php/s,5723/qAwantura.o.prosie> Ze strony Racjonalisty była nawet deklaracja p. Agnosiewicza, że podejmą się wydania polskiej wersji tej książeczki o ile znajdzie się tłumacz z niemieckiego.> Nie od rzeczy będzie przypomnieć Panu Mariuszowi ówczesne zobowiązanie i zapytać czy coś się w tej sprawie dzieje.Dzieje się, dzieje! Podpisałem umowę z wydawnictwem. Książeczkę więc wkrótce się powinna ukazać. Jestem jednak strasznie przepracowany.Sam nie wiem za co się chwycić i chwytam się za wiele różnych rzeczy równocześnie. A mam tak wiele fajnych pomysłów i możliwości wydawniczych... przydalibymi się tutaj jacyś partnerzy. Przydałoby się też, aby wesprzeć redakcję Racjonalisty,to moglibyśmy robić wiele nowych rzeczy. A tak samo redagowanie tekstów zajmuje mi tak wiele czasu. Myślę jednak, że pod choinkę będziecie mogli dać dociekliwego prosiaczka swoim pociechom
|
|
|  | | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) |
> Dzieje się, dzieje! Podpisałem umowę z wydawnictwem. Książeczkę więc wkrótce się powinna ukazać. SUPER !!!Gratuluję i... dziękuję [z całą pewnością nie tylko w imieniu własnym]. Moim zdaniem wydanie tej książeczki jest cenniejsze niż wszystkie dotychczasowe inicjatywy Racjonalisty/PSR razem wzięte [Ateo coming out, ILAiA, Kampania 196, Postulaty Laickie]. Mam kilka pytań:1. Czy Racjonalista [a może PSR] wyda ją własnym sumptem, czy może inne wydawnictwo, a Racjonalista/PSR obejmie patronat? 2. Kiedy dokładnie ukaże się książeczka, w jakim nakładzie i jaka będzie jej cena [orientacyjnie]? 3. Jaki będzie sposób dystrybucji? Czy tylko przez internet [gdzie?], czy może będzie dostępna także w klasycznych księgarniach [których?]? 4. Czy wraz z ukazaniem się książeczki na rynku planujecie jakieś akcje promocyjne? Sądzę, iż wielu czytelników portalu może być zainteresowanych tymi informacjami. > mam tak wiele fajnych pomysłów i możliwości wydawniczych...Może coś bliższego, proszę uchylić rąbka tajemnicy. Ze swojej strony ponownie namawiam do zorganizowania konkursu literackiego na książeczkę edukacyjną dla dzieci o tej tematyce. Póki nie mamy żadnej rodzimej propozycji dobrze by było adaptować najciekawsze wydania zagraniczne dla najmłodszych [np. włoski "Mały Ateista"] na potrzeby naszych milusińskich. Wszak jedna jaskółka wiosny nie czyni. > przydalibymi się tutaj jacyś partnerzy.Jeśli będzie wiadomo o czym mowa to i partnerzy pewnie się pojawią. > Przydałoby się też, aby wesprzeć redakcję Racjonalisty,to moglibyśmy robić wiele nowych rzeczy.Proszę o konkrety: Jakiej formy wsparcia najbardziej potrzeba redakcji? Nowe rzeczy np. ...? > Myślę jednak, że pod choinkę będziecie mogli dać dociekliwego prosiaczka swoim pociechom  Z okazji Bożego Narodzenia? Toż to niemal perwersja! Ale podoba mi się 
|
|
| Fizyk (17637 punktów) | > Jeśli dziecko wiedziałoby, że są różne religie, a historie ich są barwne jak bajki, (bo są to swego rodzaju bajki dla dorosłych) mogłoby nabrać odpowiedniego dystansu, do otaczającej go katolickiej rzeczywistości w Polsce, do rytuałów, w których nie bierze udziału.
Polecam jakieś wydanie mitów greckich dla dzieci. Legendę o Prometeuszu poznałem zanim umiałem czytać. Ponieważ wtedy już wiedziałam jak działają zapałki i w ogniu nie widziałem nic mistycznego, to musiałem sobie wyrobić dystans do wierzeń innych ludzi. Dystans ten pozostał mi do dziś.
Wygóglałem coś: Heather Amery "Mity greckie dla najmłodszych".
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czy znacie jakąś książkę dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym/późnoprzedszkolnym, która by w >przystepny sposób opowiadała dziecku o religiach świata, nie faworyzując zadneij z nich? >Moje dziecko w tej chwili ma 2,5 roku, wiem, że niedługo dowie sie, że jest cos takiego jak >religia, że większość ludzi bierze w tym udział, a ono nie i zacznie pytać.
Przyznam, że pomysł jest genialny w swej prostocie. Że też sam na to nie wpadłem, żeby znaleźć jakąś taką książkę.
Ja swoim dzieciom opowiadałem m.in. bajki na temat różnych religii, w tym bajki o Chrystusie, św. Mikołaju, Zeusie, Heraklesie, o wojnach między Bogami greckimi, babilońskimi, hinduskimi - mówiłem im, że wielu dorosłych wierzy w bajki, tłumaczyłem, jak odróżniać dorosłych w wyglądu, którzy pozostali na poziomu rozwoju dziecka, od prawdziwychy dorosłych, którzy potrafili się nauczyć i zrozumieć podstawy wiedzy i nauki. Ale robiłem to z dużym nakładem starań, musiałem szperać w książkach, wytężać wyobraźnię... nie przyszło mi do głowy, że może istnieje jakaś taka książka.
Ale jeśli nie istnieje, to nie może być usprawiedliwieniem dla racjonalisty, żeby tego tematu nie poruszyć. Dzieciom koniecznie trzeba wyjaśnić, że istnieją bajki i istnieją ludzie, którzy w nie wierzą, tak jak dzieci wierzą, że za siedmioma rzekami żyją czarodzieje i czarownice.
doku
|
|
| dark magus (320 punktów) | > Czy znacie jakąś książkę dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym/późnoprzedszkolnym, która by w> przystepny sposób opowiadała dziecku o religiach świata, nie faworyzując zadneij z nich?> Moje dziecko w tej chwili ma 2,5 roku, wiem, że niedługo dowie sie, że jest cos takiego jak> religia, że większość ludzi bierze w tym udział, a ono nie i zacznie pytać. Taka książka, z ładnymi> ilustracjami, byłaby fajną pomocą. Jesli dziecko wiedziałoby, że sa różne religie, a historie ich> są barwne jak bajki, (bo sa to swego rodzaju bajki dla dorosłych) mogłoby nabrać odpowiedniego> dystansu, do otaczającej go katolickiej rzeczywistości w Polsce, do rytuałów, w których nie bierze> udziału.> A może, jesli takiej pozycji nie ma, to wartoby taką ksiażeczkę napisać, może znajdzie sie ktoś,> kto podjąłby sie tego?> Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedziNie wiem jakie ksiazki sa dostepne w Polsce... Zapewne Beatus wie  Bardzo wiele ksiazek na ten temat jest wydawanych na Zachodzie. Takze dla dzieci. I kompendia i osobne ksiazeczki poswiecone kazdej religii z osobna. W kazdej bibliotece jest pokazna polka (zwlaszcza w dziale dzieciecym) pod nazwa - religie. Zartujac niewinnie powiedzialbym - zaczac dziecka uczyc angielskiego, albo wyemigrowac na cofajacej sie juz fali kolejnej wielkiej emigracji  Ciekawy pomysl - zamiast uczyc dziecka jednej religii, pokazac mu cale multum  Czy wystarczy jednak czasu na Czerwonego Kapturka i Kopciuszka? Zamiast ateisty-racjonalisty, bedziemy mieli religioznawce pierwszej klasy, bo czym skorupka za mlodu... Zamiast znajomosci bajek - znajomosc jak najwiekszej ilosci religii  Wszystko po to, zeby dziecko ustrzec przed religiami  Oj zabawne, rzeczywiscie pomysl godny "racjonalisty roku"  A powazniej - to moze raczej lepsze beda ogolnodostepne atlasy jak dziala czlowiek, kosmos, jak jest zbudowana Ziemia, najnowsze wynalazki, etc... Czy to nie bedzie z wiekszym pozytkiem dla malego czlowieczka, niz bajki dla doroslych?
|
|
 | 2 na 2 | Beatus (2528 punktów) | > Nie wiem jakie ksiazki sa dostepne w Polsce... Zapewne Beatus wie  Nie wie, przepraszam, czytam bajki dla dorosłych. Tobie polecam Edde. > A powazniej - to moze raczej lepsze beda ogolnodostepne atlasy jak dziala czlowiek, kosmos, jak jest zbudowana ziemia, najnowsze wynalazki, etc... Czy to nie bedzie z wiekszym pozytkiem dla malego czlowieczka, niz bajki dla doroslych?Jak najbardziej, ale jeśli autorka wątku chce wychowywać ateistycznie dziecko w kraju gdzie ten światopogląd nie jest dominujący, musi je jakoś wprowadzić w ten problem zanim stanie się on przyczyną niezrozumienia, niechęci i negacji grupy rówieśniczej. IE jest ważniejsze od IQ. pozdrawiam
|
|
 | | aasaa (27 punktów) | > Ciekawy pomysł - zamiast uczyć dziecka jednej religii, pokazac mu cale multum Czy wystarczy jednak czasu na Czerwonego Kapturka i Kopciuszka? Zamiast ateisty-racjonalisty, bedziemy mieli religioznawce pierwszej klasy, bo czym skorupka za mlodu...Nie myślę, że od przeczytania jednej książeczki dla dzieci i kilku rozmów z rodzicami, którzy religioznawcami nie sa, syn stanie religioznawcą. W takim razie mamy całe mnóstwo małych teologów, patrząc na to ile czasu poświęcają na zgłębianie swojej wiary.  > Zamiast znajomosci bajek - znajomosc jak najwiekszej ilosci religiiA czemu to zamiast bajek, ja nic takiego nie napisałam  Wszystko po to, zeby dziecko ustrzec przed religiami Nie ustrzec przed religiami, a pomóc zrozumieć małemu człowiekowi, czemu on do komunii nie pójdzie. > A powazniej - to moze raczej lepsze beda ogolnodostepne atlasy jak dziala czlowiek, kosmos, jak jest zbudowana ziemia, najnowsze wynalazki, etc... Czy to nie bedzie z wiekszym pozytkiem dla malego czlowieczka, niz bajki dla doroslych?Tak, tylko, że to już inny temat, przecież wszyscy tu wiemy, że powstanie śwaita i człowieka nic z religią nie ma. wpólnego
|
|
|  | | dark magus (320 punktów) | > Nie ustrzec przed religiami, a pomóc zrozumieć małemu człowiekowi, czemu on do komunii nie pójdzie.Ale za to juz pewnie grzecznie ochrzczony  > Tak, tylko, że to już inny temat, przecież wszyscy tu wiemy, że powstanie śwaita i człowieka nic z religią nie ma. wpólnegoTylko - dziecko nie wie... Nawrzucasz mu do glowy najrozmaitsze religijne wersje powstania swiata, naszej planety i nas samych, rownoczesnie z naukowa, to w koncu i ta ostatnia, naukowa wersja pomiesza mu sie z innymi. Po co dziecku mieszac w glowie? Niech ma ksiazeczki o czlowieku, ziemi, gwiazdach - ale po co o religiach? Tego nie moge zrozumiec. Zamiast dziecku do glowy dac klarowny wyklad otaczajacego swiata, to przedstawic mu rozne od siebie religijne wersje????? Dla mnie to co najmniej - dziwne... Ale szanuje Twoje poglady, to Twoje dziecko, zrob jak uwazasz  A z ksiazek niestety moge polecic tylko te angielskojezyczne, wiec i tak cala sprawa upada
|
|
| |  | 1 na 1 | aasaa (27 punktów) | > > Nie ustrzec przed religiami, a pomóc zrozumieć małemu człowiekowi, czemu on do komunii nie pójdzie.> Ale za to juz pewnie grzecznie ochrzczony  Nie wiem czemu zamiar nie posyłania dziecka do ko muni, ma świadczyć o tym, że jest ochrzczone? Myślałam, że dzieci chrzczone są posyłane do komunii, a te niechrzczone nie. Ale pewnie Ty znasz jakieś odwrotne zwyczaje, tylko to trochę niespójne. > >Tak, tylko, że to już inny temat, przecież wszyscy tu wiemy, że powstanie śwaita i człowieka nic z religią nie ma. wpólnego> Tylko - dziecko nie wie...dziecko nie wie, że można stworzenie świata wiązać z religii ami, póki ktoś mu tego nie powie. A ja nigdzie nie napisałam, że chce aby moje dziecko poznało wszelkie historie powstania świata. Tylko, żeby dowiedziało sie, że sa różne religie, a to różnica. > Zamiast dziecku do glowy dac klarowny wyklad otaczajacego swiata, to przedstawic mu rozne od siebie religijne wersje?????Jakby nie było cześcią otaczajacego nas świata jest zycie religijne róznych grup ludzi, to chyba tez warto poznać (oczywiście na poziomie odpowiednim do wieku), żeby ten świat zrozumieć. Dla mnie to co najmniej - dziwne... Ale szanuje Twoje poglady, to Twoje dziecko, zrob jak uwazasz  A z ksiazek niestety moge polecic tylko te angielskojezyczne, wiec i tak cala sprawa upada  > Oczywiście zrobię jak uważam. Al nie tak jak Ty sobie to wyobrarzasz, bo ma wrazenie, że źle mnie zrozumiałeś.
|
|
| | |  | | dark magus (320 punktów) | > Jakby nie było cześcią otaczajacego nas świata jest zycie religijne róznych grup ludzi, to chyba tez warto poznać (oczywiście na poziomie odpowiednim do wieku), żeby ten świat zrozumieć.Nestety musze juz odejsc od komputera a szkoda, bo temat ciekawy. Moze zalozyc nowy temat? Czy warto poznac "zycie religijne róznych grup ludzi"? Dlaczego mialoby nam to ulatwic zrozumienie swiata w ktorym zyjemy? Czy dlatego, ze dowiem sie wiecej o wcieleniach Buddy, albo o Bogach hindusow ulatwi mi zrozumienie swiata???? Wszechswiata? Powstania komorek? Reakcji zachodzacych w Sloncu? Plynacej wody? Przypuszczam, ze zamiast tego dowiem sie, ze w zimie wychodzi lodowaty smok i dlatego jest zimno  A w lecie jakis inny zieje ogniem i dlatego robi sie goraco. I ze jeden drugiego co roku zabija  A ze indianie Navajo calkiem inaczej sobie tlumacza pory roku... Toz ja sam moge sobie takich historii nawymyslac  I dzieciom opowiedziec jak mi przyjdzie ochota  Tylko, ze ona mi nie przyjdzie...
|
|
 | | Mike Soray (375 punktów) |
> Zamiast znajomosci bajek - znajomosc jak najwiekszej ilosci religii Wszystko po to, zeby dziecko ustrzec przed religiami Oj zabawne, rzeczywiscie pomysl godny "racjonalisty roku"  Nie takie głupie. Wielu znanych naukowców-ateistów (np. Dawkins, o czym często wspomina) kojarzą swoje pierwsze momenty zwątpienia z czasem, kiedy zaczynali uświadamiać sobie, iż jest na świecie wiele religii i nie mogą one wszystkie mówić prawdy. > A powazniej - to moze raczej lepsze beda ogolnodostepne atlasy jak dziala czlowiek, kosmos, jak jest zbudowana Ziemia, najnowsze wynalazki, etc... Czy to nie bedzie z wiekszym pozytkiem dla malego czlowieczka, niz bajki dla doroslych?Tu się zgadzam i jak najwięcej takich książek (profesor Dawkins podobno nosi się od jakiegoś czasu z myślą o napisaniu takiej). Ale nie da się zamknąć dziecka w świecie bez religii. W końcu zacznie pytać. A wtedy lepiej będzie aby odpowiedzi udzielił mu ktoś, kto nie myśli o NAUCZANIU O religii jako o wyznawaniu religii. Z pewnością takie książki będą coraz potrzebniejsze.
|
|
|  | | dark magus (320 punktów) | > >Zamiast znajomosci bajek - znajomosc jak najwiekszej ilosci religii Wszystko po to, zeby dziecko ustrzec przed religiami Oj zabawne, rzeczywiscie pomysl godny "racjonalisty roku"  > Nie takie głupie. Wielu znanych naukowców-ateistów (np. Dawkins, o czym często wspomina) kojarzą swoje pierwsze momenty zwątpienia z czasem, kiedy zaczynali uświadamiać sobie, iż jest na świecie wiele religii i nie mogą one wszystkie mówić prawdy.Tylko kiedy to bylo?  Mowimy tu o dziecinstwie... W dziecinstwie Dawkins wierzyl w rozne bajeczki  Jak dziecko dorosnie to bedzie moglo sobie szukac na wlasna reke odpowiedzi na rozmaite pytania. A male dziecko? Ile pomiesci mu sie w glowie odpowiedzi na pytania o to co dzieje sie po smierci albo jak powstal swiat. System dziecka jest dogmatyczny i nie ma w nim miejsca na wielosc wersji  Dziecko chce wiedziec co to jest Ziemia ale nie mozna mu dac 10 roznych odpowiedzi, bo sie pogubi i zglupieje zamiast zmadrzec  Zwlaszcza, ze nie sa to dla niego istotne tematy, tylko ogolno-poznawcze  > Tu się zgadzam i jak najwięcej takich książek (profesor Dawkins podobno nosi się od jakiegoś czasu z myślą o napisaniu takiej). Ale nie da się zamknąć dziecka w świecie bez religii. W końcu zacznie pytać. A wtedy lepiej będzie aby odpowiedzi udzielił mu ktoś, kto nie myśli o NAUCZANIU O religii jako o wyznawaniu religii. Z pewnością takie książki będą coraz potrzebniejsze.Tu z kolei ja nie moge sie zgodzic  Niestety, nie uwazam, zeby uczenie o religii mialo jakiekolwiek znaczenie, jesli nie ma sie danej religii - wyznawac. Mozna ewentualnie poznac religie jako ciekawostke, ale raczej, hmmmm, dziwaczna ciekawostke. Po co sie uczyc nut jesli sie nie ma grac? Po co poznawac teorie muzyki jesli ma sie jej nie sluchac??? Po co wchodzic w szczegoly, jesli nie beda mialy praktycznego zastosowania w naszym zyciu. Podkreslam rownoczesnie roznice miedzy studiowaniem kosmologii a rozmaitych religii. Dzieki kosmologii poznamy przynajmniej gdzie zyjemy. Studia o religiach wielu doprowadza do poznania gmatwaniny ludzkich podejrzen i wytlumaczen dreczacych nas strachow. Nazwy jakichs bogow, jakies inne cuda... Jest na tym forum Osoba, ktora interesuje sie religiami... Moze wyjasni jaki jest sens poznawania czegos tak... dziwnego... Nie potrzeba ksiazek pokazujacych watpliwe i pewnie sprzeczne ze soba wymysly. Wystarczajaco duzo juz wiadomo o otaczajacym nas swiecie. Takie ksiazki polecilbym do czytania... I dziecku i doroslemu
|
|
| |  | | Mike Soray (375 punktów) | > Jak dziecko dorosnie to bedzie moglo sobie szukac na wlasna reke odpowiedzi na rozmaite pytania.Zanim dorośnie, a z pewnością w bardzo młodym wieku, zetknie się z religią - czy rodzic chce, czy nie. Warto cokolwiek wspomnieć o tym, wytłumaczyć co to za zjawisko. I spróbować wyjaśnić, dlaczego ludzie tak się wydurniają co niedzielę. > A male dziecko? Ile pomiesci mu sie w glowie odpowiedzi na pytania o to co dzieje sie po smierci albo jak powstal swiat. System dziecka jest dogmatyczny i nie ma w nim miejsca na wielosc wersji  Zgoda. Ale nikt chyba nie mówi o przedstawianiu długich traktatów teologicznych 5-letniemu dziecku. Krótka bajka, że są ludzie którzy wierzą, że był sobie Adam i Ewa, druga bajka o dowolnie innej wersji stworzenia świata. Dziecku bajek się w główce zmieści wiele (proszę zapytać dowolnego odbiorcę Cartoon Network).Pisze Pan, że "system dziecka jest dogmatyczny i nie ma w nim miejsca na wielosc wersji". Trudno się nie zgodzić. Być może dlatego mało jest podobnych książek. Musi ona być napisana bardzo ostrożnie i ze zrozumieniem dziecięcej psychiki. Myślę, że to zadania niamal tylko dla wytrawnych psychologów. Aby nie dopuścić do tego, by dziecko mogło pomyśleć sobie, że taki model stworzenia świata jest alternatywny dla naukowego. > Dziecko chce wiedziec co to jest Ziemia ale nie mozna mu dac 10 roznych odpowiedzi, bo sie pogubi i zglupieje zamiast zmadrzec Zwlaszcza, ze nie sa to dla niego istotne tematy, tylko ogolno-poznawcze  Dzieci mają pewną zdolność, jak myślę, która pozwala im całkiem łatwo wyczuć, kiedy coś jest podawane jako bajka, a kiedy jako prawda. Przykład: również dzieci katolickich rodziców uczą się o innych religiach. I nie mają problemu ze stwierdzeniem, która religia podawana jest jako prawda, a która jako "nieprawdziwa". Rzecz jesna książka o religiach nie może zastąpić książki popularnonaukowej dla dzieci. Ta druga jest, myślę że tu choć się zgodzimy (  , nieporównywalnie ważniejsza. > Tu z kolei ja nie moge sie zgodzic Niestety, nie uwazam, zeby uczenie o religii mialo jakiekolwiek znaczenie, jesli nie ma sie danej religii - wyznawac. Mozna ewentualnie poznac religie jako ciekawostke, ale raczej, hmmmm, dziwaczna ciekawostke.A więc się zgadzamy. Bajka o staruszku z brodą i jabłkiem to owszem - ciekawostka. > Studia o religiach wielu doprowadza do poznania gmatwaniny ludzkich podejrzen i wytlumaczen dreczacych nas strachow. Nazwy jakichs bogow, jakies inne cuda... Jest na tym forum Osoba, ktora interesuje sie religiami... Moze wyjasni jaki jest sens poznawania czegos tak... dziwnego...Nie potrzeba ksiazek pokazujacych watpliwe i pewnie sprzeczne ze soba wymysly. Wystarczajaco duzo juz wiadomo o otaczajacym nas swiecie. Takie ksiazki polecilbym do czytania... I dziecku i doroslemu  I ja również bym głównie je polecił. Niemniej dziecko już w przedszkolu, bądź też w podstawówce zetknie się z religią, czy się tego chce, czy nie (przynajmniej tak na razie jest w Polsce). Przecież musi coś wiedzieć na jej temat wcześniej, bo inaczej katecheta w łatwy sposób będzie mógł przedstawić swoją religię jako prawdę. A tak, dziecko będzie przygotowane nieco.
|
|
| | |  | | dark magus (320 punktów) | > >Jak dziecko dorosnie to bedzie moglo sobie szukac na wlasna reke odpowiedzi na rozmaite pytania.> Zanim dorośnie, a z pewnością w bardzo młodym wieku, zetknie się z religią - czy rodzic chce, czy nie. Warto cokolwiek wspomnieć o tym, wytłumaczyć co to za zjawisko. I spróbować wyjaśnić, dlaczego ludzie tak się wydurniają co niedzielę.Czy dziecko zrozumie wydurnianie sie, jesli pozna zasady wielu religii? Zwlaszcza, ze piszesz w tej chwili tylko o jednej  Czy da sie komus wytlumaczyc skakanie i pocenie sie z wlasnej podczas koncertu rockowego??? > Dzieci mają pewną zdolność, jak myślę, która pozwala im całkiem łatwo wyczuć, kiedy coś jest podawane jako bajka, a kiedy jako prawda. Przykład: również dzieci katolickich rodziców uczą się o innych religiach. I nie mają problemu ze stwierdzeniem, która religia podawana jest jako prawda, a która jako "nieprawdziwa".Watpie  Kazdy, nawet dziecko, ma problemy ze zblizeniem sie do prawdy  Nie jest w stanie rozroznic czy cos jest prawda, czy nie - probujesz nam chyba wmowic jakies cuda  Gdyby tak bylo to wszystkie dzieci bylyby zatrudnione w instytutach naukowych, zeby odrozniac prawdziwe teorie od bzdurnych  > A więc się zgadzamy. Bajka o staruszku z brodą i jabłkiem to owszem - ciekawostka.Do tego bajka o zamianie w krowke po smierci  I setki innych... Czy nie za duzo tych bajeczek dla dziecka? > I ja również bym głównie je polecił. Niemniej dziecko już w przedszkolu, bądź też w podstawówce zetknie się z religią, czy się tego chce, czy nie (przynajmniej tak na razie jest w Polsce). Przecież musi coś wiedzieć na jej temat wcześniej, bo inaczej katecheta w łatwy sposób będzie mógł przedstawić swoją religię jako prawdę. A tak, dziecko będzie przygotowane nieco.A to juz moga zalatwic rodzice  Pomysl z ksiazka o wielu religiach wprowadzona w celu wybicia z glowy tej jednej wydaje mi sie chybionym pomyslem. Jak dziecko dorosnie troszke, to samo zobaczy co jest grane. Uchronic go przed "ksiedzem" na sile i tak sie nie da. Jak dorosnie to i tak zrobi co bedzie uwazac i wybierze taki swiatopoglad jaki bedzie chcialo albo jaki mu bedzie pasowal w danej chwili. I co najsmieszniejsze bedzie sie to zmienialo w ciagu zycia niejednokrotnie  Przypuszczam, ze najmniej zmienia mu sie poglady na prawa np. fizyki, ktore sa te same od miliardow lat i ktore dopiero odkrywamy. Nauczyc dziecko praw Newtona i dlaczego talerze spadaja na podloge a nie na sufit - to bedzie z wiekszym pozytkiem niz ostrzeganie przed religiami. I przetrwa przez cale zycie nienaruszone. No moze tylko w przypadkach duzo wiekszych albo duzo mniejszych skal wielkosci
|
|
| | | |  | | Mike Soray (375 punktów) | > Watpie Kazdy, nawet dziecko, ma problemy ze zblizeniem sie do prawdy Nie jest w stanie rozroznic czy cos jest prawda, czy nie - probujesz nam chyba wmowic jakies cuda Gdyby tak bylo to wszystkie dzieci bylyby zatrudnione w instytutach naukowych, zeby odrozniac prawdziwe teorie od bzdurnych  Nie zrozumieliśmy się. Twierdziłem tylko, że uważam, iż dzieci mają pewną zdolność do łatwego wychwytywania nie, czy co jest prawdziwe bądź fałszywe, lecz czy osoba przekazująca daną informację wierzy w nią czy nie - a co za tym idzie, czy dziecko przyjmie daną informację jako prawdę, bądź jako bajkę. Stąd ten przykład z dzieckiem katolików. Jakiś czas temu czytałem raport z eksperymentu, który mógł potwierdzać tą tezę. Jak będę miał trochę więcej czasu, to poszukam, o jaki eksperyment chodziło. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | elfir (1058 punktów) | Jak byłam mała ojciec (agnostyk) opowiadał mi mity greckie, a ja sama lubiłam czytać mity różnych, egzotycznych dla mnie kultur. Jakoś nigdy nie mieszałam tych opowieści z nauką o powstaniu świata i człowieka, którą poznawałam w szkole. Chodziałam na religię do salki katechetycznej, ale od samego poczatku (tzn od podstawówki) miałam problemy z pogodzeniem wiedzy naukowej ze szkoły z mitolgią katolicką.
Nie przesadzacie czasem z tym brakiem wiary w rozsadek własnych dzieci?
|
|
| | | | | |  | | Mike Soray (375 punktów) | > Nie przesadzacie czasem z tym brakiem wiary w rozsadek własnych dzieci?Może masz rację. Naprawdę boimy się widma religii najwyraźniej.
|
|
| | | | | | |  | | dark magus (320 punktów) | > >Nie przesadzacie czasem z tym brakiem wiary w rozsadek własnych dzieci?> Może masz rację. Naprawdę boimy się widma religii najwyraźniej.  Dokladnie  Widac, ze boimy sie religii, walczymy, wymyslamy ksiazeczki dla dzieci o innych religiach, zeby zamazac obraz religii lokalnej, zamiast je po prostu wszystkie zignorowac... A jesli istnieja przejawy religii, to staramy sie przed nimi zabezpieczyc dzieci jak tylko sie da... Takie zaslanianie oczu dziecka, kiedy przejezdzamy obok przydroznej kapliczki, kojarzy sie z dawnym zaslanianiem oczu dzieciom przez pseudo-religijne osoby, gdy tylko te mogly zobaczyc jakis "goly" obrazek...  Przewrazliwienie i "racjonalna dewocja"
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | sylwester (3 punktów) | > Przewrazliwienie i "racjonalna dewocja"Być może przewrażliwienie. Masz dzieci? Gdybyś miał zapewne juz podzieliłbyś się z nami swoimi doświadczeniami na temat wychowania dziecka w ateizmie. Zakładam więc, że nie masz. Jeśli nie masz to nie zrozumiesz o co chodzi. Tym bardziej, że z Twoich wypowiedzi wynika, że niezbyt interesuje Cię co myślą, mówią, piszą inni ludzie - także Ci z którymi rzekomo prowadzisz dyskusję. To nie o to chodzi żeby dziecko ochronić przed kontaktem z katolicyzmem. Tego się nawet nie da teraz w Polsce zrobić. Chodzi przed wszystkim o to, żeby dziecko nie idąc z klasą na zajęcia religii (lądując np. na świetlicy, bo zajęć z etyki nie ma prawie w żadnej szkole), nie przystępując do pierwszej komunii nie czuło sie pominięte, odrzucone. Albo odczuwało to trochę mniej boleśnie, przez to, że rozumie dlaczego tak jest i że nie jest przez to gorsze. A nie zrozumie tego jeśli nie będzie wiedziało czym jest religia. Więc jeśli przewrażliwienie to na trochę innym punkcie, niż Ci się wydaje. Nie chodzi też o to, żeby dziecko za wszelką cenę wychowac na ateistę. Bo niby po co? Na pewno mój światopogląd będzie miał wpływ na jego światopogląd, ale jeśli przyjmie w przyszłości jakąś religię nie będę rwał włosów z głowy. Ważne, aby zrobił to w zgodzie z sobą, świadomie i w wyniku własnych przemyśleń i wiedzy o świecie. Jeżeli dzięki temu będzie człowiekiem spełnionym i szczęśliwym - świetnie. Dalej: czemu aasaa szuka na forum akurat książki o religiach, a nie szuka bajek czy książek o kosmosie? Próbowałeś się zastanowić czemu? Nie, nie dlatego, że ma zamiar oprzeć edukację dziecka na religioznawstwie, z pominięciem wiedzy naukowej i literatury pięknej, jak jej to imputujesz. Bo bajek i książek edukacyjnych o zwierzątkach, kosmosie jest wszędzie zatrzęsienie. I nasze dziecko takie książki ma. A o religiach nic nie możemy znaleźć. Dalej: o religiach warto wiedzieć jak najwięcej tak samo jak o literaturze, historii, sztuce, filozofii. Jest to w żaden sposób niepomijalny element wiedzy o człowieku. Jeśli nawet nasze dziecko samo z siebie nie przejęłoby się izolacją jaka dotknie go w związku z nieuczestniczeniem w katolickim życiu szkoły to wiedza na ten temat przyda mu się. Nakierowano nas na innym forum na niemiecką serię książeczek edukacyjnych dla dzieci pod tytułem: Wieso? Weshalb? Warum? (co wszelkie translatory zabawnie tłumaczą na polski jako Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?). W tej serii wśród książeczek o morzu, lesie, dinozaurach, kolorach, środkach transportu, placu budowy itp. jest też książeczka o religiach. I wygląda zupełnie jak to czego szukaliśmy. Tylko ten język. Niestety nie udaje mi się poprawnie wstawić linka (czyżby z powodu myślników), więc tylko wklejam adres: www.amazon.de/Weshalb-Unsere-Religionen-empfohlen-Jahren/dp/3473332550/ref=sr_1_82?ie=UTF8&s=books&qid=1220979265&sr=1-82 [edycja] No proszę, link sam się sformatował jak trzeba  . Pozdrawiam. Sylwek
|
|
1 na 1 | Sense (2 punktów) | Wkrotce wydawnictwo J.Santorski wydaje taką książkę. Zapowiada się ciekawie Sprawdź: www.jsantorski.pl/zap.php?mg=zap&id=nr906> Czy znacie jakąś książkę dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym/późnoprzedszkolnym, która by w> przystepny sposób opowiadała dziecku o religiach świata, nie faworyzując zadneij z nich?
|
|
 | | lotrek (14275 punktów) | > Wkrotce wydawnictwo J.Santorski wydaje taką książkę. Zapowiada się ciekawieNie wydaje mi się: Cytat:Jest wiele wiar. O co pytają dzieci Monique Gilbert
Jaki cel przyświecał napisaniu tej książki? Chodzi o odpowiedź na pytania dotyczące religii, jakie dzieci stawiają sobie i nam, dorosłym. Autorka książki, Monique Gilbert, jest dziennikarką. Na jej dziełko składają się cztery reportaże opisujące po kolei, jak wygląda dzień, tydzień, rok z życia chłopców i dziewczynek wychowanych w danej wierze: w katolicyzmie, islamie, protestantyzmie i judaizmie -czterech religiach występujących we Francji najczęściej. Dzięki tym dziecięcym postaciom autorka chce pokazać przede wszystkim, że pomiędzy przedstawionymi tu religiami - mimo różnic - zachodzi również wiele podobieństw. Zachęca dzieci do poznawania praktyk religijnych swoich kolegów i koleżanek, uważając, że dzięki tej wiedzy nauczą się wzajemnej tolerancji, a także będą lepiej rozumieć świat. W laickim kraju i w laickiej szkole wiara nie powinna dzielić dzieci, ale zbliżać je do siebie. Bo laicki kraj to chyba nie Polska a tym bardziej gdzie u nas szukać laickiej szkoły.
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Zachęca dzieci do poznawania praktyk religijnych swoich kolegów i koleżanek, uważając, że dzięki tej wiedzy nauczą się wzajemnej tolerancji, a także będą lepiej rozumieć świat. W laickim kraju i w laickiej szkole wiara nie powinna dzielić dzieci, ale zbliżać je do siebie.
Ciemniaki wszystkich wyznań, łączcie się!
Jaka jest najważniejsza różnica między dobrem a złem? Kiedyś o tym już pisałem.
Odpowiedzią jest współpraca. Dobry nie walczy z dobrym. Dobry może walczyć ze złym. Zły może walczyć ze złym.
Mocniejszą tezą jest: zły nie jest zdolny do dłuższej współpracy, nieuchronnie zacznie walczyć ze swoim wspólnikiem.
Religie są złe, dlatego nigdy nie potrafiły trwale się pogodzić i współpracować. Z tego punktu widzenia historia dowodzi, że religie to zło. Wiara w różnych Bogów dzieli ludzi, program tej pani jest absurdem, dziwię się, że Santorski coś takiego firmuje, znałem go jako człowieka bardzo mądrego. Czy jego mądrość zawodzi, czy mój ateizm jest zbyt radykalny? Przyznam, że Santorski był zawsze dla mnie autorytetem (jednym z niewielu). Gdyby Santorski podjął się polemiki z tezą Dawkinsa, że religie są głównym źródłem zła, to chyba bym zwątpił w prawdziwość tezy Dawkinsa, oczywiście pod warunkiem, że argumenty Santorskiegio byłyby sensowne.
Czy fakt, że Santorski wydaje taką książeczkę, oznacza, że wierzy on w przyjaźń i szacunek między wyznawcami różnych religii?
Moim zdaniem taka książeczka głównie dostarczy dzieciom religijnym tematów do szyderstw i obelg wobec dzieci innych religii: "Czy wy naprawdę robicie podczas mszy czary mary i udajecie, że zamieniacie wodę w suchy opłatek?". "A czy wasze modlitwy naprawdę skutkują tylko wtedy, gdy wysyłane są w ściśle określonym kierunku, że wasz Bóg nie łapie tych, które lecą w innym kierunku?".
doku
|
|
| |  | | marcind (103 punktów) | A co z wloska ksiazka, "Piccolo Ateo" ?
Wiem, ze latwo jest gadac i doradzac, ale wiem (po wlasnym przykladzie) ze rodzice (ci mlodzi) szukaja roznych wskazowek, zeby wychowac swoje dzieci bez religii. Ci ktorzy maja zbyt malo determinacji ulegaja propagandzie i spoleczenstwu, godzac sie z narzucona na Polakow wola kk. Mysle, ze trzeba aktywnie zaczac dzialac i poamagac rodzicom, sami sobie nie poradza...
|
|
| | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >rodzice (ci mlodzi) szukaja roznych wskazowek, zeby wychowac swoje dzieci bez religii
I dla nich ta książka, któą zapowiada Santorski, jest bez wartości.
doku
|
|
| | | |  | | marcind (103 punktów) | > >rodzice (ci mlodzi) szukaja roznych wskazowek, zeby wychowac swoje dzieci bez religii> I dla nich ta książka, któą zapowiada Santorski, jest bez wartości.> dokuStad moja propozycja o malym ateiscie
|
|
| | | | |  | | aasaa (27 punktów) | Dziękuje za wszystkie wypowiedzi, ciesze sie, że temat okazał sie interesujący nie tylko dla mnie, szczerze, nie spodziewałam sie tak dużego odzewu .  > >>rodzice (ci mlodzi) szukaja roznych wskazowek, zeby wychowac swoje dzieci bez religiiMoim marzeniem jest "racjonalistyczna" szkoła w odpowiedzi na szkoły katolickie, czyli taka, w której nie ma lekcji religii, może być w zamian jakaś etyka, elementy filozofii czy coś w tym rodzaju, bo podejrzewam, że takie sa wymogi programowe, że jakaś lekcja musi sie odbyć, szkoła gdzie poczatek roku nie zaczyna sie mszą i gdzie nie ma krzyzy w salach, itp., czyli normalna szkola. Ciekawe czy ktoś kiedys taka placówke otworzy i jaka byłaby reakcja społeczna.  Mam niestety wrażenie, że w Polsce dla ateistów klimat robi sie coraz gorszy.  > >I dla nich ta książka, którą zapowiada Santorski, jest bez wartości.Zgadzam się. Po lekturze takiej ksiazki dziecko z rodziny ateistyczne mogłoby poczuć, że jemu czegoś brak, czemu on nie ma swojej religii, skoro to takie fajne. Może się mylę, bo całej ksiazki nie znam, ale takie wrażenie odnoisłam po przeczytaniu tej krótkiej recenzji. > Stad moja propozycja o malym ateiscie  Czy mógłbyś przyblizyć, tym którzy nie wiedzą na czym to polega?
|
|
| | | | | |  | | marcind (103 punktów) |
> Czy mógłbyś przyblizyć, tym którzy nie wiedzą na czym to polega?Znasz włoski? www.anticatechismo.it/Ksiazka ta wywolala spore zamieszanie we Wloszech  Postaram sie zeby u nas tez zamieszala
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|