 |
Oto odpowiedź katolika po zadaniu pytania... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-12-2009 18:17 | darlove (2804 punktów) | Oto odpowiedź katolika po zadaniu pytania...
2 na 6 | Zadałem na forum WP pytanie: Cytat:Słowo Boga, jak wiadomo, jest niezmienne. Raz powiedziane to tak, jakby wyryte w skale. To wie nawet ateista. Pytanie jest zatem takie. Skoro Biblia, jak wiadomo katolikom, się nie zmieniała w czasie (także Nowy Testament), bo to przecież Słowo Boga, to dlaczego kiedyś nawracanie mieczem, mordy pogan, Inkwizycja, wyprawy krzyżowe były ok i papież nie miał wyrzutów sumienia, gdy ten syf błogosławił, a dzisiaj, skoro to ten sam zestaw przykazań, nie jest? Jak to chcecie pogodzić? Podobno najprostsze odpowiedzi są najbliższe prawdy. Skoro tak, to czy nie jest logicznym przyjąć, że cała ta Biblia jest dziełem tylko i wyłącznie człowieka? Pomyślcie o tym zanim zaczniecie cokolwiek tutaj pisać. Pomyślcie też, jeśli jeszcze się odważacie na takie ekstrawagancje, dlaczego nauczanie papieża zmieniało się na przestrzeni wieków skoro przecież Słowo Boga jest niezmienne... Przypominam, że papież, gdy naucza w sprawach wiary i obyczajów (sprawdźcie Wiki nt. nieomylności papieża) jest NIEOMYLNY. Odpowiedź autentycznego katolika o nicku Gwiazdka (jedyna odpowiedź, jaką uzyskałem): Cytat:A, gdzie przeczytałeś,że Biblię traktujemy dosłownie?  ) A, papież NIE JEST BOGIEM, a nauczając ex catedra, zaznacza,że od tej pory TAK MA BYĆ* w tej konkretnej nauczanej sprawie) ! A, skoro tak ma być to po co dyskutować!  Pozdrawiam NickH ,wieczorową porą  No comment. Każdy sam wyciągnie wniosek. Żeby nie było, że sobie to wymyśliłem: wiadomosci(*)czyla,wid,11781252,opinie.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | Jedna odpowiedz to troche za mało, żeby wyciągać z tego jakieś ogólnie wnioski czy dyskutowac na ten temat.
|
|
 | 1 na 3 | darlove (2804 punktów) | >Jedna odpowiedz to troche za mało, żeby wyciągać z tego jakieś ogólnie wnioski czy dyskutowac na ten temat.
Problem w tym, że jest to, niestety, odpowiedź reprezentatywna.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
|  | 2 na 6 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Problem w tym, że jest to, niestety, odpowiedź reprezentatywna.
Słucham??? Dla kogo reprezentatywna? Bo nawet dla jej autora taką nie jest, o ile nie znamy innych jego wypowiedzi na dany temat.
Minus.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ja się często spotykam z tego rodzaju sytuacyjną swobodą wyznawców religii katolickiej. Wszystko może sobie być metaforą, poza poczuciem wyższości ochrzczonych, jedyności "prawdy" i nadzieją na podróż do raju.
|
|
| | |  | 6 na 8 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Tyle tylko, Drogi Jacku, że ja zupełnie nie o tym. Kolega darlove był uprzejmy użyć terminu (reprezentatywny), którego znaczenia kompletnie nie rozumie, przez co wyszła mu jakaś piramidalna bzdura. A wystarczyło sprawdzić w słowniku. Łączę pozdrowienia.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Masz rację. Dziękuję za spostrzegawczość  .
|
|
| | | |  | -1 na 1 | darlove (2804 punktów) | > Tyle tylko, Drogi Jacku, że ja zupełnie nie o tym.> Kolega darlove był uprzejmy użyć terminu (reprezentatywny), którego znaczenia kompletnie nie rozumie, przez co wyszła mu jakaś piramidalna bzdura. A wystarczyło sprawdzić w słowniku.Sprawdziłem. Piramidalnej bzdury nie dostrzegam. Może masz inne okulary? Co więcej, posądzanie matematyka i na dodatek jeszcze statystyka o to, że nie zna znaczenia słowa "reprezentatywny" jest co najmniej nietaktem, aby nie powiedzieć: ignorancją.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | > posądzanie matematyka i na dodatek jeszcze statystyka o to, że nie zna znaczenia słowa "reprezentatywny" jest co najmniej nietaktem, aby nie powiedzieć: ignorancją.
No więc podaj, proszę, argumenty świadczące, że wypowiedź ta była reprezentatywna.
|
|
| | | | | |  | | darlove (2804 punktów) | >> posądzanie matematyka i na dodatek jeszcze statystyka o to, że nie zna znaczenia słowa "reprezentatywny" jest co najmniej nietaktem, aby nie powiedzieć: ignorancją. >No więc podaj, proszę, argumenty świadczące, że wypowiedź ta była reprezentatywna.
Argument jest jeden: Weź to pytanie i zadaj je katolikom i nasłuchuj odpowiedzi. Przekonaj się o tym SAM. Ja sprawdziłem. Dlatego mówię, że to reprezentatywna próbka, mimo że składa się z jednej obserwacji.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
| |  | | darlove (2804 punktów) | Reprezentatywna dla katolików. A dla kogo, ateistów?
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Reprezentatywna dla katolików. A dla kogo, ateistów?
Nadal niczego nie rozumiesz, matematyku-statystyku (to nie złośliwość, broń boże; bardzo Cię cenię i Twoje wypowiedzi).
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | | darlove (2804 punktów) | >>Reprezentatywna dla katolików. A dla kogo, ateistów? > Nadal niczego nie rozumiesz, matematyku-statystyku (to nie złośliwość, broń boże; bardzo Cię cenię i Twoje wypowiedzi).
Cóż, skoro nadal nie rozumiem, to wobec braku alternatyw proszę o wyoślenie, na czym niezrozumienie polega. Dzięki. Oczywiście z góry.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | >Jedna odpowiedz to troche za mało, żeby wyciągać z tego jakieś ogólnie wnioski czy dyskutowac na ten temat.
Jest to jedna i jak dotąd jedyna odpowiedź katolika. Reszta po prostu chyba nie ma zdania, albo się z tym zgadza. Czemu się akurat nie dziwię.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | >>Jedna odpowiedz to troche za mało, żeby wyciągać z tego jakieś ogólnie wnioski czy dyskutowac na ten temat. >Jest to jedna i jak dotąd jedyna odpowiedź katolika. Reszta po prostu chyba nie ma zdania, albo się z tym zgadza. Czemu się akurat nie dziwię.
Myślę, że po prostu olewają komentarze pod artykułami na portalach - wystarczy popatrzeć na to, jaki one reprezentuja poziom na wp czy onecie - zwykle przepychanki i "prowokacje". Jeśli chcesz uzyskać dobrą odpowiedz, zajrzyj na jakieś forum katolickie, ale licz sie z tym, że będziesz potraktowany tak samo, jak katolicy którzy zaglądają tutaj.
|
|
| |  | | darlove (2804 punktów) | >>>... ale licz sie z tym, że będziesz potraktowany tak samo, jak katolicy którzy zaglądają tutaj.
Oj, chyba gorzej. Byłem tam nie raz i nie dwa.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Religia to samozakłamanie. W zależności od kontekstu ludzie religijni przeczą sobie, byleby być pewnymi swojej "Jedynej Prawdy", której bardzo atrakcyjnym elementem jest egzystencja po śmierci. Dla przekonania o tej ostatniej samookłamywanie stało się cnotą. Katolicy uważający się za bardzo tolerancyjnych bardzo łatwo dojdą do wszystkich, najbardziej brutalnych dogmatów swojego Kościoła. Łącznie z tym, że tylko oni są zbawieni, natomiast wszyscy inni są gorsi (choć wcześniej będą wiele mówić o ekumenizmie). Podobną sytuację stanowi "łaskawa zgoda" katolików na ewolucję. Obecnie Księga Genesis jest dla nich metaforą. Jednakże śmierć i zmarwychwstanie balonu wiodącego w zaświaty o inicjałach J.C. nie jest metaforą. To fakt nad fakty faktyczny
|
|
| Grzegorz (5685 punktów) | >No comment. Każdy sam wyciągnie wniosek. Nie ma się co dziwić. Skoro wciągnęli własne księgi natchnione na indeks ksiąg zakazanych, to naprawdę można oczekiwać od nich wszystkiego. No, może poza logicznym myśleniem.
|
|
6 na 6 | Autografka (10638 punktów) | Katolicy rzeczywiście nie odczytują Biblii dosłownie. To nic nowego. Dla katolika, Biblia jest słowem raczej inspirowanym przez boga Boga, niż przez niego podyktowanym. A im dłużej KK na tej planecie istnieje, tym mniej dosłownie tłumaczy treści zapisane w swojej świętej księdze. Zauważ, że taka strategia pozwala na bezbolesne adaptowanie do swoich potrzeb, wszelkich naukowych odkryć i nowych teorii. Przyjmowanie za prawdziwą teorii ewolucji na przykład, nie przeszkadza więc katolikowi w wyznawaniu wiary opartej na Biblii, a bóg Bóg, jest po prostu tej ewolucji, siłą sprawczą. Typowy przykład wiary w boga zapchajdziurę. W tym przypadku jest to bóg Bóg. Kościołowi Katolickiemu należą się wyrazy uznania, za wypracowanie takich mechanizmów przystosowawczych. Myślę, że KK długo jeszcze z nami wszystkimi pozostanie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | Większość tych, którzy czytają ten krótki dialog(?) między mną, a tym katolikiem, nie dostrzega jednej rzeczy. Nie dostrzegają mianowicie tego, że jest dysonans pomiędzy tym, że przykazania są jak najbardziej niemetaforyczne, a jednak na ich podstawie starano się w przeszłości usprawiedliwiać wszelkie katolickie sk***ństwo. Co więcej, robiono to skutecznie. Jak to dzisiaj wygląda?
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
|  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > Większość tych, którzy czytają ten krótki dialog(?) między mną, a tym katolikiem, nie dostrzega jednej rzeczy. Nie dostrzegają mianowicie tego, że jest dysonans pomiędzy tym, że przykazania są jak najbardziej niemetaforyczne, a jednak na ich podstawie starano się w przeszłości usprawiedliwiać wszelkie katolickie sk***ństwo. Co więcej, robiono to skutecznie. Jak to dzisiaj wygląda? Tak, jak Ci napisał - papież nie jest bogiem. I teraz, po długich teologicznych rozważaniach różnych katolickich hierarchów, wiemy już, że ów papież mylić się mógł.  Kiedyś tam. Teraźniejszy papież jednak, odczytuje słowo boga Boga na nowo i widzi błąd tamtego. I co? A to, że jako dobry chrześcijanin, wybacza mu i rozumie, ale będzie postępował inaczej. Zawsze jednak ma na względzie (zarówno on, jak i cała jego owczarnia), że pomimo tego, że w sprawach wiary jest nieomylny, kiedyś tam jakiś przyszły papież, może jego omylność stwierdzić. Oczywiście niezamierzoną i wynikającą z miernego ogólnego poziomu wiedzy ludzkości. To naprawdę bardzo perfidne podejście, darlove. I ludzie w to wierzą. Perfidia zaś polega na tym, aby skłonić wiernych do zanegowania raczej twierdzeń pojedynczych ludzi, niż całej kłamliwej ideologii.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
|  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | > Większość tych, którzy czytają ten krótki dialog(?) między mną, a tym katolikiem, nie dostrzega jednej rzeczy.Za to dostrzega inną rzecz. Twoją następną wypowiedź. Cytat:Rozumiem, głupia kobieto (nie da się inaczej ciebie niestety nazwać), że przykazania też interpretujesz jako przenośnie. Przykazania były jeszcze zanim twoi idole wpadli na pomysł, aby jeden z nich przewodził innym. Myśl, gdy czytasz. Apelowałem o myślenie, a ty się wp*asz ze swoimi mądrościami rodem z kuchni. Lepiej już zostań przy gotowaniu. I oświadczam, że ta wypowiedź mi się nie podoba.
|
|
| |  | | darlove (2804 punktów) | Mi też się nie podoba, ale... Gdybyś czytał, co ta pani wypisuje, tak samo byś odpisał. Przeglądnij forum.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
 | 1 na 1 | maciek (1053 punktów) | A im dłużej KK na tej planecie istnieje, tym mniej dosłownie tłumaczy treści zapisane w swojej świętej księdze. > Kościołowi Katolickiemu należą się wyrazy uznania, za wypracowanie takich mechanizmów przystosowawczych.> Myślę, że KK długo jeszcze z nami wszystkimi pozostanie.A ja mam nadzieję, że wkrótce dokonamy takich odkryć naukowych których żadną metaforą nie da się wytłumaczyć. Ale niektórych i tak nic nie przekona że białe jest białe.
|
|
|  | | Autografka (10638 punktów) |
> A ja mam nadzieję, że wkrótce dokonamy takich odkryć naukowych których żadną metaforą nie da się wytłumaczyć.Co się nie da? Metafora jest dobra na wszystko. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
 | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > Katolicy rzeczywiście nie odczytują Biblii dosłownie. To nic nowego.Oczywiście że odczytują Biblię inaczej niż dosłownie, bowiem wiele zasad wiary tego kościoła nie ma podstaw w treści Biblii. Jak Maria "wieczniedziewica", wniebowzięcie Marii, jedynactwo Jezusa itd. Dodajmy do tego, że w kanon Biblii weszły zaledwie nieliczne ewangelie, reszta funkcjonuje pod pojęciem apokryfów, różnicy między nimi jakiejś jakościowej nie ma. > Dla katolika, Biblia jest słowem raczej inspirowanym przez boga Boga, niż przez niego podyktowanym.Tak, zapewne tak to sobie tłumaczą. > A im dłużej KK na tej planecie istnieje, tym mniej dosłownie tłumaczy treści zapisane w swojej świętej księdze.I znowu się zgadzam. > Zauważ, że taka strategia pozwala na bezbolesne adaptowanie do swoich potrzeb, wszelkich naukowych odkryć i nowych teorii. Przyjmowanie za prawdziwą teorii ewolucji na przykład, nie przeszkadza więc katolikowi w wyznawaniu wiary opartej na Biblii, a bóg Bóg, jest po prostu tej ewolucji, siłą sprawczą. Typowy przykład wiary w boga zapchajdziurę. W tym przypadku jest to bóg Bóg.Niestety - znowu się zgadzam. Tyle, że nie widzę sensu boga "zapchajdziury", ale inni widać widzą. > Kościołowi Katolickiemu należą się wyrazy uznania, za wypracowanie takich mechanizmów przystosowawczych.> Myślę, że KK długo jeszcze z nami wszystkimi pozostanie.I niestety - znowu się zgadzam. Słowem - żałośnie, ale podpisuję się pod każdym słowem
|
|
|  | | Autografka (10638 punktów) |
> Słowem - żałośnie, ale podpisuję się pod każdym słowem  No, to chyba sobie nie podyskutujemy.  P.S. Ale tej żałości nie rozumiem.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | | Ania... (14138 punktów) | > >Słowem - żałośnie, ale podpisuję się pod każdym słowem  > No, to chyba sobie nie podyskutujemy.  > P.S. Ale tej żałości nie rozumiem.Bo chciałabym z dumą powiedzieć coś zupełnie innego. Że większość ludzi mojego kraju żyje według jakiegoś sensownego planu, kieruje się spójnymi poglądami, analizuje i ocenia świat.
|
|
| | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> Bo chciałabym z dumą powiedzieć coś zupełnie innego. Że większość ludzi mojego kraju żyje według jakiegoś sensownego planu, kieruje się spójnymi poglądami, analizuje i ocenia świat.Fantastka. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| Kowalski (1042 punktów) | Co do Biblii i słowa Boga -- tyle, że akurat KK traktuje podobnie tradycję -- dopiero Biblia czytana w świetle tradycji Kościoła ma takie znaczenie. Zaś sam Kościół przyznaje możliwość pewnych zmian, przyznając sobie jedynie 'nieomylność w czasie' (tak się to bodajże nazywa), która pozwala mówić o omylności poszczególnych ludzi, może nawet pewnych okresów w jego historii. Faktycznie, wskazuje to, że należy zachować ostrożność, bo skoro inne epoki się myliły, to może i nasza... Ale chyba przeceniasz znaczenie papieża  Owszem, papież jest nieomylny w wypowiedziach ex cathedra (nie każda taka jest, o czym też warto pamiętać, i nie chodzi tylko -- jak cytujesz za wikipedią -- o kwestie tematyki, w której papież jest nieomylny, raczej o formę wypowiedzi), ale... choć z jednej strony widzę pewnego ducha poddania -- z papieżem (ale też biskupem, czy księdzem proboszczem, którym żaden dogmat nie przypisuje nieomylności) nie wypada polemizować; to jednak z drugiej strony ze słowami papieża (ale i biskupa, czy księdza proboszcza...) to jest tak, że faktycznie przywołuje się go jako autorytet w dyskusji, gdy jest to wygodne. Spotkałem tylko jedną osobę, która rzeczywiście chciała wiedzieć, co papież mówi (jeszcze JPII) i wcielać to w życie. Reszta była zadowolona, że ma autorytet, którym może się podeprzeć we własnych poglądach, czy na który może się powołać przeciwko komuś. Nie potrzebowała słów papieża, raczej ich streszczenia (pisane przez publicystów bliskich ideowo), czy ogólnego wrażenia jakie czynił. Bardzo symptomatyczne było kiedyś przedstawienie skrótu pielgrzymki JPII do ojczyzny w TVP, gdzie pokazywano papieża, ale gdzie wycięto jego wypowiedzi, poza jakąś anegdotką, za to obficie cytowano wypowiedzi wiernych, którzy to i owo papieżowi przypisywali. Nie sądzę, by była to celowa manipulacja, raczej -- jak zresztą ujęli to sami dziennikarze przygotowujący skrót -- te fragmenty, które szczególnie ujęły ich za serce. > Skoro tak, to czy nie jest logicznym przyjąć, że cała ta Biblia jest dziełem tylko i wyłącznie człowieka?Powiedziałbym: "najprościej przyjąć", bo akurat to zdanie nie wynika z poprzednich logicznie
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | > Powiedziałbym: "najprościej przyjąć", bo akurat to zdanie nie wynika z poprzednich logicznie  Biorąc pod uwagę słowa, że ani jedna kreska się nie zmieni w Prawie (to chyba chodzi o Słowo Boga, ale... może się mylę), to można wnioskować, że to akurat prawo pochodzi od człowieka... No, chyba że się mylę...
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
 | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > > Faktycznie, wskazuje to, że należy zachować ostrożność, bo skoro inne epoki się myliły, to może i nasza... Ale chyba przeceniasz znaczenie papieża Owszem, papież jest nieomylny w wypowiedziach ex cathedraJedna uwaga - jest uważany przez wiele osób za nieomylnego. Ale to nie znaczy, że jest tak w istocie. Ja myślę, że nie jest.
|
|
|  | | Kowalski (1042 punktów) | > >>Faktycznie, wskazuje to, że należy zachować ostrożność, bo skoro inne epoki się myliły, to może i nasza... Ale chyba przeceniasz znaczenie papieża Owszem, papież jest nieomylny w wypowiedziach ex cathedra> Jedna uwaga - jest uważany przez wiele osób za nieomylnego. Ale to nie znaczy, że jest tak w istocie. Ja myślę, że nie jest.Odnosiłem się do dogmatu przyjętego przez I Sobór Watykański -- wiele rzeczy, które słyszy się z ust przedstawicieli Kościoła katolik może odrzucać, w tym może krytykować papieża jako takiego (także osobowość, sposób bycia, postępowania, treść wygłaszanych kazań itp.), ale -- tu jest wyjątek -- musi uznawać słuszność (nieomylność) w wypowiedziach "ex cathedra". Inaczej nie zgadza się z podstawowymi zasadami wiary, czyli de facto jest heretykiem. Oczywiście: 1) osób które nie są katolikami to nie dotyczy, 2) jest to także wymóg wobec papieży, którzy powinni ostrożnie wypowiadać się "mocą urzędu", odrzucając rzeczy dyskusyjne (nie zawsze tak robią), 3) wielu, może większość katolików, gdyby zbadać zgodność ich przekonań z oficjalną nauką Kościoła (choćby Katechizm) okazałoby się heretykami...
|
|
1 na 1 | laszka (296 punktów) |
Właściwie, to ani cytat ani odpowiedź nie jest niczym szczególnie odkrywczym. W sumie dziwi mnie, że przytaczany autor ma do tej pory tego typu problemy. To nie jest w ogóle dziwne, że działanie kościoła ewoluowało z biegiem czasu i byłoby raczej dziwne, gdyby do dzisiaj jego "rycerze" jeździli z mieczami na Jerozolimę. Kościół tak jak każda inna organizacja funkcjonuje w oparciu o obowiązujące normy. I właściwie, co ma na celu przytaczanie tego postu i odpowiedzi na niego.
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | >I właściwie, co ma na celu przytaczanie tego postu i odpowiedzi na niego.
Cóż, dla niektórych ma, dla innych nie ma. Nie wszyscy są i muszą być tacy sami. To chyba dobrze, nie?
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
| Madman (7811 punktów) | A oto odpowiedź autora wątku na wypowiedź katolika: Cytat:Rozumiem, głupia kobieto (nie da się inaczej ciebie niestety nazwać), że przykazania też interpretujesz jako przenośnie. Przykazania były jeszcze zanim twoi idole wpadli na pomysł, aby jeden z nich przewodził innym. Myśl, gdy czytasz. Apelowałem o myślenie, a ty się wp*asz ze swoimi mądrościami rodem z kuchni. Lepiej już zostań przy gotowaniu.
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | > A oto odpowiedź autora wątku na wypowiedź katolika:> Cytat:Rozumiem, głupia kobieto (nie da się inaczej ciebie niestety nazwać), że przykazania też interpretujesz jako przenośnie. Przykazania były jeszcze zanim twoi idole wpadli na pomysł, aby jeden z nich przewodził innym. Myśl, gdy czytasz. Apelowałem o myślenie, a ty się wp*asz ze swoimi mądrościami rodem z kuchni. Lepiej już zostań przy gotowaniu. Zanim ocenisz tę odpowiedź, zachęcam do odwiedzenia forum WP pt. religia i zapoznania się z dorobkiem umysłowym (choć nie jestem pewien, czy to właściwe określenie) osoby o nicku Gwiazdka. Potem mnie oceniaj. OK?
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
|  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Zanim ocenisz tę odpowiedź, zachęcam do odwiedzenia forum WP pt. religia i zapoznania się z dorobkiem umysłowym (choć nie jestem pewien, czy to właściwe określenie) osoby o nicku Gwiazdka. Potem mnie oceniaj. OK?Przeczytałam kilka wypowiedzi wyżej wymienionej. Gwiazdka przypomina mi trochę naszego Miłującego Prawdę. Wygląda na to, że każdy argument się od niej odbija. Pewnie to Duch (Święty) ją polem ochronnym otoczył. Ale, że język masz niewyparzony, to też fakt. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
|  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | Nawet jeżeli uważasz kogoś za głupiego, to można chyba chyba to wyrazić w mniej chamski sposób?
Chyba nie powiesz że - nie ważne czy rzeczywista czy domniemana - głupota innych usprawiedliwia taki język? Jeżeli ktoś prezentuje poziom kamieniołomu, to może przy kilofie powinien pozostać?
|
|
| sa_sa_sa (30 punktów) | Teraz jak rozumiem należy podniecać się każdą wypowiedzią na temat jakiś tam na forum jakimś tam. lol. wyjdź na dwór i pobaw się na świeżym powietrzu z dzieciakami a nie zajmuj się głupotami w internecie
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | > Teraz jak rozumiem należy podniecać się każdą wypowiedzią na temat jakiś tam na forum jakimś tam. lol. wyjdź na dwór i pobaw się na świeżym powietrzu z dzieciakami a nie zajmuj się głupotami w internecie  Odpowiedź: Nie rozumiesz, więc cały wywód traci sens. Spróbuj raz jeszcze.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
| oportunista (1711 punktów) |
~nefri_m Odp.: Jedno pytanie do myślących (są tacy?) katolików: a dla mnie jest niepojęte, że w XXI wieku są jeszcze tacy nietolerancyjni i zaślepieni ludzie!!! I zaraz mi pewnie napiszesz , że jestem tępą i głupią katoliczką!!! I tu Cię zadziwię - ani tępą ani głupią ani katoliczką. Poprostu jestem osobą , która szanuje innych i pozwala na wiarę jeśli to dla kogoś ważne!!! Nie obrażaj innych, bo sam nie chciałbyś być obrażany!! A stwierdzenie nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe bynajmniej nie dotyczy tylko katolickiej części społeczeństwa!! I skąd tyle w Tobie jadu...szczerze współczuję. Ktoś musiał Cię kiedyś bardzo skrzywdzić... Przetaczam ten oto cytat ze wskazanego forum aby dopełnić wątek, pogratulować poziomu debaty, o treści nie wspomnę, komentować też nie mam ochoty.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|