 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-04-2010 17:04 | Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Zagadka (zaskakująca ?)
2 na 2 | Witam, Przykład pochodzi z książki "Matematyka niepewności" którą właśnie czytam :: Założenie: Pochwały motywują i dają poprawę wyników w większości przypadków, nagany nie wpływają na wyniki lub powodują ich pogorszenie w większości przypadków. Sytuacja: Instruktorzy pilotażu zauważyli, że w większości przypadków kiedy chwalą swoich uczniów za bardzo dobre wykonanie manewru, kolejne wykonie tego manewru (np. podejścia do lądowania) wychodzi im zazwyczaj znacznie gorzej. Kiedy natomiast za fatalny manewr nawrzeszczą na nich, kolejna próba jest już dużo lepsza. Jak ta 'sytuacja' ma się do założenia i jakie wnioski można na jej podstawie wyciągnąć ? P>S> Analiza może być dla niektórych ZASKAKUJĄCA, ja nie nie wiem jak byłoby w moim przypadku bo po prostu poznałem wyjaśnienie zanim się nad tym głębiej zastanowiłem  Pozdrawiam i czekam na propozycje wyjaśnień  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Kuri23 (183 punktów) | Witam. Myślę, że to kwestia indywidualna, każdy człowiek jest inny, ja na przykład źle odbieram pochwały, jak mnie ktoś krytykuje to się poprawiam i nadrabiam zaległości w nauce, natomiast, jak mnie chwalą, to ,,spoczywam na laurach", moja przyjaciółka jak ja skrytykowałem to omal się nie popłakała i przestała gotować , natomiast, jak ją pochwaliłem że dobrze jeździ samochodem, to teraz wszędzie mnie chce podwozić i zawsze liczy na pochwałę jej umiejętności, zupełnie odwrotnie do mnie, myślę że w tej kwestii nie ma reguł i jednego konkretnego wzorca.
|
|
1 na 1 | lontri (16088 punktów) |
Można by na przykład oczekiwać, że przytoczone założenie jest prawdziwe w warunkach "normalnych", czy też w pewnym przedziale zmienności poziomu wykonania zadania, ale jest nieprawdziwe dla warunków skrajnych. Taki kształt zależności między poziomem motywacji a jakością wykonania przedstawiają na przykład klasyczne w psychologii motywacji wykresy dla praw Yerkesa-Dodsona. Nagana za fatalne wykonanie zadania działa mobilizująco, więc jej efekt można uznać za zbliżony do efektu nagrody w warunkach "normalnych". Nagroda za bardzo dobre wykonanie zadania działa demotywująco ("skoro jestem taki dobry, nie muszę się już starać") więc działa podobnie jak kara w warunkach "normalnych".
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
1 na 1 Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Kuri23 -> "myślę że w tej kwestii nie ma reguł i jednego konkretnego wzorca" - ok, indywidualne przypadki oczywiście występują ale statystycznie 'założenie' jest prawdziwe dla większości populacji. lontri -> ciekawa analiza  Jednak rozwiązanie o które mi chodzi jest zupełnie innego rodzaju i można powiedzieć, że jest 'uniwersalne' (i przy tym jak pisałem zaskakujące (zaskakująco proste ? ;p))
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | >Założenie: Pochwały motywują i dają poprawę wyników w większości przypadków, nagany nie wpływają na >wyniki lub powodują ich pogorszenie w większości przypadków. >Sytuacja: Instruktorzy pilotażu zauważyli, że w większości przypadków kiedy chwalą swoich uczniów >za bardzo dobre wykonanie manewru, kolejne wykonie tego manewru (np. podejścia do lądowania) >wychodzi im zazwyczaj znacznie gorzej. Kiedy natomiast za fatalny manewr nawrzeszczą na nich, >kolejna próba jest już dużo lepsza.
A co się dzieje, gdy instruktor wrzeszczy po udanym manewrze, a chwali za zły?
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
7 na 7 | Matela (35 punktów) | > Pozdrawiam i czekam na propozycje wyjaśnień  Moja teoria jest taka, że po prostu po bardzo dobrym wykonaniu manewru są małe szanse, że następne będzie jeszcze lepsze lub podobne - niezależnie od tego, czy uczeń będzie chwalony, czy nie. Tak samo, po wyjątkowo zepsutym manewrze, następnym razem praktycznie musi wyjść lepiej - to wynika z prawdopodobieństwa.
|
|
 | | lontri (16088 punktów) |
W procesie badawczym z pewnością należałoby kontrolować zmienną, którą można by określić jako 'indywidualny średni poziom wykonania zadania' u każdego uczestnika eksperymentu.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
|  | 1 na 1 | Pietrzak (27 punktów) | Dokładnie. Po wykonaniu manewru w spektakularnie zły sposób, czyli dużo gorzej niż mam go w zwyczaju wykonywać, instruktor reaguje ochrzanem. Kiedy, wykonując go ponownie, "wracam na średnią", odniesie mylne wrażenie iż jego uwagi odnoszą pozytywny skutek i powodują poprawę mojego pilotażu. W sytuacji przeciwnej, kiedy to wykonam manewr w nadzwyczaj dobry sposób i zbiorę za niego pochwałę, a następny manewr wykonam tak jak mam to w zwyczaju czyli średnio, pomyśli że pochwała zadziałała ujemnie na moje umiejętności. Ot i cała zagadka. Zresztą ten sam problem opisał Richard Dawkins w swojej najnowszej książce. O ile dobrze pamiętam.
|
|
| |  | | lontri (16088 punktów) |
Dlatego idealnym modelem badawczym pozostaje jednak dobrze zaplanowany eksperyment, w którego plan wpisane jest kontrolowanie maksymalnej ilości zmiennych istotnych dla jakiegoś procesu czy zjawiska. Wnioskowanie ex post facto to doskonały żer dla różnego rodzaju manipulatorów i innych 'jedynie słusznie myślących'.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
 | 1 na 1 Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > >Pozdrawiam i czekam na propozycje wyjaśnień  > Moja teoria jest taka, że po prostu po bardzo dobrym wykonaniu manewru są małe szanse, że następne będzie jeszcze lepsze lub podobne - niezależnie od tego, czy uczeń będzie chwalony, czy nie. Tak samo, po wyjątkowo zepsutym manewrze, następnym razem praktycznie musi wyjść lepiej - to wynika z prawdopodobieństwa.> O to chodziło Matela - byłeś pierwszy - gratuluję  Jest takie powiedzenie bokserskie (nie do końca poprawne ale oddaje istotę problemu) "Nigdy nie będziesz tak dobry jak w najlepszej walce ani też tak słaby jak w najgorszej" 
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
1 na 1 | lontri (16088 punktów) | >Założenie: Pochwały motywują i dają poprawę wyników w większości przypadków, nagany nie wpływają na wyniki lub powodują ich pogorszenie w większości przypadków.
>Sytuacja: Instruktorzy pilotażu zauważyli, że w większości przypadków kiedy chwalą swoich uczniów za bardzo dobre wykonanie manewru, kolejne wykonie tego manewru (np. podejścia do lądowania wychodzi im zazwyczaj znacznie gorzej. Kiedy natomiast za fatalny manewr nawrzeszczą na nich, kolejna próba jest już dużo lepsza. >Jak ta 'sytuacja' ma się do założenia i jakie wnioski można na jej podstawie wyciągnąć ?
Przypomina to kolejne kroki procesu badawczego w metodologii nauk empirycznych. Założenie to nic innego niż 'hipoteza'. Hipoteza ta mówi, że między poziomem wykonania zadań o sposobem reakcji (kara/nagroda) zachodzi jakiś związek. Odnosi się ona do frakcji osobników w populacji (przypadków), a nie do średniego poziomu wykonania. Pytanie brzmi, czy tak sformułowaną hipotezę można jednoznacznie w toku eksperymentu potwierdzić lub odrzucić, a jeśli jest to możliwe, to w jakich warunkach? W piśmiennictwie anglosaskim stosunkowo często wnioskuje się z frakcji a nie ze średniej.
Mamy populację ogólną P i w niej obejmujący większość populacji podzbiór osobników A, w którym pochwały dają poprawę i pozostałą część populacji, w której zależności tej nie obserwujemy. W tej samej populacji ogólnej P mamy obejmujący jej większość podzbiór B, obejmujący również częściowo wspólną część podzbioru A, w którym nagany nie wpływają na wyniki lub powodują ich pogorszenie w większości przypadków. Przy czym iloczyn obu zbiorów (A i B) wcale nie musi stanowić większości populacji ogólnej, ale może stanowić nawet jej mniejszość. Czy o to chodzi?
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| Alpha Phoenicis (4607 punktów) | >Założenie: Pochwały motywują i dają poprawę wyników w większości przypadków, nagany nie wpływają na wyniki lub powodują ich pogorszenie w większości przypadków. A może chodzi o stres, który w niektórych przypadkach pomaga, a w niektórych wprost przeciwnie?
>Sytuacja: Instruktorzy pilotażu zauważyli, że w większości przypadków kiedy chwalą swoich uczniów za bardzo dobre wykonanie manewru, kolejne wykonie tego manewru (np. podejścia do lądowania) wychodzi im zazwyczaj znacznie gorzej. Kiedy natomiast za fatalny manewr nawrzeszczą na nich, kolejna próba jest już dużo lepsza. A: "Jestem taki zajebisty że mogę prowadzić ten samolot z palcem w dupsku" B: "Ojej, ten stary pierdziel na mnie wrzeszczy, trzeba się skupić to może za którymś razem się przymknie"
|
|
1 na 1 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Prawdopodobnie, rzeczywiście mamy tu problem regresu do średniej. Po skrajnych wynikach na ogół występują bardziej przeciętne. Stąd poprawa po wyniku złym i pogorszenie po dobrym. Pytanie brzmi, czy w długiej serii chwalenie skuteczniej podnosi średnią niż ganienie. Problem polega na tym, że nasze mózgi słabo radzą sobie z określaniem średniej i tendencji w długich szeregach. Stąd tylko dobrze zaprojektowane badania z zewnętrznym, niezależnym obserwatorem i analiza statystyczną mogą dać odpowiedź. Przy czym może to być wynik sprzeczny z tym co nam się intuicyjnie wydaje.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|