 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-05-2010 13:38 | aspagnito (Fajfer) | Bajki, które napisałem.. | O trzech najlepszych przyjaciołach
Było sobie trzech najlepszych przyjaciół. Wszyscy byli w jednym wieku. Jeden z nich był mało ambitnym, ale bardzo pracowitym i ciekawym życia twardzielem. Drugi był ambitnym, prostym, miękkim, nowobogackim... no może nie kończmy.. ale był mimo wszystko ubóstwiany przez wszystkich. Trzeci to był zwykły nierób i konował... a do tego fantasta. Ugadali się, że któregoś razu pójdą zwiedzać bunkry. Takich dwóch, jak ich trzech, to ani jednego. Byli grupą doskonałą.. głupiomądrymi cwaniakami i to w dodatku frajerami. Mimo wszystko doszli w tych bunkrach, nie wiedzieć czemu akurat oni.. bo te bunkry odsiewały z naszej planety wszystkich tchórzy.. doszli akurat oni.. do Miejsca przez duże zresztą M. Pojawił im się Wielki Strażnik Trzech Przedmiotów. Wielki Strażnik Trzech Przedmiotów pokazał im Trzy Przedmioty w Trzech Skrzynkach. Żaden z przyjaciól nie wiedział którą chce wybrać, bo ogarnęło ich Dziwne Zdziwienie. Wielki Strażnik Trzech Przedmiotów wytłumaczył im to Dziwne Zdziwienie. Polegało ono na tym, że w jednej z Trzech Skrzynek był Czarodziejski Ołówek, którym można było wyrysować wszystko, co tylko się chciało. W drugiej z Trzech Skrzynek była Czarodziejska Książka, w której można było przeczytać wszystko, co tylko się chciało. W trzeciej z Trzech Skrzynek był Czarodziejski Pierścień, którym można było wyczarować wszystko, co tylko się chciało. Haczyk jak zwykle tkwił w uzależnieniu. Wszystkie trzy przedmioty były wszechpotężne. Książka odtwarzała wszystko, ołówek kreował wszystko, pierścień potrafił stworzyć wszystko. Jednak przedmioty były od siebie uzależnione, tak jak ich przyszli właściciele, którzy nie mogli się już ich pozbyć i skazani byli i na siebie i na przedmioty i na ich wzajemną zależność. Mimo wszystko tych trzech półgłówków zdecydowało się skorzystać z tej "życiowej szansy". I tak konował dostał zaczarowany pierścień, nowobogacki zaczarowany ołówek, a twardziel zaczarowaną książkę.
O durnowatej żonie i mężu ryzykancie
Był sobie mąż, który nigdy nic nie ryzykował i zawsze wszystko brał małymi łyżeczkami. Żyło mu się fajnie, tym bardziej, że miał kasę chujem chrzczoną.. ale w pewnym momencie okazało się, że tak dalej nie można i postanowił zaryzykować wszystko.. to znaczy prawie wszystko, bo zaryzykował tylko kasę - tę chujem chrzczoną. Wpętał się jeno w niebagatelne problemy. Żona jak się o wszystkim dowiedziała, to zaczęła mu robić bury za burą.. i darła się coraz głośniej. W końcu wkurwiony mąż wkurwił się jeszcze bardziej i powiedział żonie, że skoro go nie wspiera, to on jej przyżeka, że ją opuści, ale że ona przyżeknie zrobić to samo pod jednym warunkiem - zgodzi się, aby on wziął z domu tylko te jego własne drogocenne skarby i żona wystawi je za drzwi... Żona pomyślała sobie, że jest p*****lnięty, bo tak szybko uległ, więc się zgodziła. Mąż na to: "Skarbie mój drogi - za drzwi!". W ten sposób Hrabia Monte Christo to był mięczak przy tym gościu!.. Żona wyszła i pojechała do najlepszego przyjaciela tego półgłówka, bo domyślała się, że jak zwykle to on podsunął mu ten pomysł. Kiedy wróciła, powiedziała mu, że rzeczywiście jest półgłówkiem, bo jego najlepszy przyjaciel go wkręcił, a ona jest w ciąży i jeszcze do tej pory nigdy tak ostro się w lesie nie rżnęła. Od tej pory rzeczywiście wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
O zaczarowanej rybce
Tych samych najlepszych przyjacieli wybrało się na ryby. Konował kupił sobie wędkę, podbierak i wszystkiego teoretycznie dowiedział się na temat ryb. Traf chciał, że ostro ciągnął po kilku minutach wielką rybę. Okazała się złota i odprawiła całą formułkę o trzech życzeniach. Naturalnie najlepszy przyjaciel oferował cały czas swą pomoc i przy wyławianiu i przy życzeniach, ale konował się uparł i powiedział, że to jego ryba, ale ryba złapana to ryba zjedzona. W kwestii tych czarów, to powiedział, że sam jest zaczarowany, ale da rybie szansę. Wiedział, że złota rybka spełnia wszystkie życzenia, ale nie myśli. Szkoda więc czasu na intencje, bo wszelka wartość dodana pójdzie na niekorzyść zamawiającego życzenie. Ten prapoczątek wszelkich cywilizacji po prostu nawet nie był półgłówkiem. Szansa polegała na tym, że złota rybka miała domyśleć się jakie są trzy życzenia konowała i powiedzieć, że je spełnia, bo nóż od dawna jej się zaciskał na szyi. Gdyby zjedli tą rybę, byliby półbogami, a tak żaden człowiek prócz trzech najlepszych przyjaciół nie byłby w stanie nawet pomyśleć o rybie. Ryba nie kumała czaczy, bo by musiała zrozumieć tą przedziwną logikę, ale nóż to nóż, więc się zgodziła. Niestety przestała być zaczarowana, a pierwsza bajka stała się i ostatnią.
Pzdr.. aspagnito |
| TyDraniu (6569 punktów) | > Trzeci to był zwykły nierób i konował... a do tego fantasta.Mam niejasne wrażenie, że nie znasz znaczenia słowa 'konował'  . PS. Bajki durne.
|
|
1 na 1 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | > Żyło mu się >fajnie, tym bardziej, że miał kasę chujem chrzczoną.. ale w pewnym momencie okazało się, że tak >dalej nie można i postanowił zaryzykować wszystko.. to znaczy prawie wszystko, bo zaryzykował tylko >kasę - tę chujem chrzczoną. Wpętał się jeno w niebagatelne problemy. >Żona jak się o wszystkim dowiedziała, to zaczęła mu robić bury za burą.. i darła się coraz >głośniej. W końcu wkurwiony mąż wkurwił się jeszcze bardziej i powiedział żonie, że skoro go nie >wspiera, to on jej przyżeka, że ją opuści, ale że ona przyżeknie zrobić to samo pod jednym warunkiem >- zgodzi się, aby on wziął z domu tylko te jego własne drogocenne skarby i żona wystawi je za >drzwi...
Spodobało mi się, szanowny aspagnito! Masz talent, przewyższyłeś nawet szanownego Psyka, któremu obciążenie tradycyjnego wychowania nakazuje pisać wykwintnie: " z penisem w dupie". Jeżeli jeszcze zaczniesz pisać "pszyżeka" w miejsce "przyżeka", to zapewnisz sobie pierwszeństwo na Forum na długo!
>Pzdr..aspagnito
Padam do nóżek.. dziadekjacek
Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
|
|
 | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Dzięks.. w tych bajkach zauważyłem konieczność implikacji kwantyfikatorów logicznych zgodnych z logiką tych bajek.. tak więc wszelkie "niedoróbki" słowne mają również służyć i za atraktor. Bajki te są formą absurdalną i zarówno fakt ich tworzenia, jak i funkcjonowania w rzeczywistości wiąże się z pewną logiką - na pozór dziwaczną. Właśnie jestem po AVATARZE Dżejmsa ;~~~~) Camerona.. czy jakoś tak.. Jeden jest tylko zarzut do racjonalizmu. Fajna sprawa, ale z czasem człowiek dowiaduje się, że praktycznie nic nie może.. bo na przykład wszystko było już wcześniej. A w gruncie rzeczy człowiek, jako istota stworzona do powątpiewywania.. może przecież mieć uzasadnione wąty co do wątów.. ale to też takie masło maślane. Suma sumarum robię własny film na kompie, a Waszą krytykę wręcz ubóstwiam, bo jest konstruktywna. Będąc wśród Was, czuję się jak Turak Makta wśród Na'vi (Avatar).. który to zresztą film pochwalił racjonalizm.. i zjednał dwa światy.. w sposób, który oczywiście pogrzebał coś na ołtarzu. W tworzeniu czegoś samemu od podstaw (Obsikam najwyższe drzewo!) problem polega tylko na tym, że część dnia musi być systematyczna, a część nie. Reszta to tylko logika chaosu, która przychodzi sama.
|
|
|  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Avatar podniósł mi poprzeczkę, ale ja robię film w 2D. Do tego będzie to gra z jądrem społecznościowym - film to demo. Jeśli można się do czegoś przyczepić, to tylko to, że jest to zbieranina różnych koncepcji i Cameron jednak chyba "sam" to napisał... matrix, rambo, predator, smerfy, pocahontas i reszta bajeczek, o których można gdzieś tam poczytać. Jedno to pomyśleć, drugie powiedzieć, trzecie zrobić, czwarte to mieć coś z tego, a piąte to pytanie "po co ci to?" i tu krąg się zamyka. Oczywiście jest i tajemnica, tabu, życzenie, ekstaza, solidność, nijakość, a w końcu.. i pełnia. Wtajemniczyłbym Was, ale "po co Wam to?".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|