Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dinozaury na Arce Noego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
03-03-2012 21:11Koraszewski (82900 punktów)Dinozaury na Arce Noego
Ocena 13 na 13
"Gazeta Wyborcza" jest dumna ze swojej stałej rubryki "Arka Noego". Rzeczywiście prawdziwe zoo. W dzisiejszej świątecznej popisuje się na pokładzie "Arki" Robert Zelech.Właśnie w artykule pt: "Człowiek, który powstrzymał Dawkinsa" napisał, że przygwożdżony przez arcybiskupa Richard Dawkins "przyznał, że nie może być pewien, że Bóg nie istnieje". Robert Zelech Racjonalisty nie czyta (strony Dawkinsa w oryginale też nie) więc skąd sierota może wiedzieć co pisze i co napisał Dawkins o półgłówkach, którzy tak zrozumieli jego wypowiedź.
A swoją drogą wreszcie mamy dowód na to, że na Arce Noego bywają dinozaury.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Michał96 (412 punktów)
To bardzo pięknie, ale czy mógłbyś podać linka do tego artykułu?
03-03-2012 23:14 
 Ocena 1 na 1
Koraszewski (82900 punktów)
>To bardzo pięknie, ale czy mógłbyś podać linka do tego artykułu?
Jeszcze go nie widzę w wersji online.
04-03-2012 11:46 
 Ocena 5 na 5
webmaster (moderator)
Mnie bardziej szokuje ostatnie zdanie: "Bo niby skąd Dawkins wie, że nie dostał jej [świadomości] od Boga? I to dopiero było cool!"
Szanowny redaktor Zelech też nie wie, skąd dostał dar pisania rzeczy mądrych inaczej. Skąd niby wie, że nie od Śiwy? Czy redaktor Zelech potrafi obalić tezę, że to Śiwa swtorzył świadomosć? Czy może być pewien, że Śiwa nie istnieje? Stawiam dolary przeciwko orzechom, że nie.
Propozycja dla redakcji GW: osobny dział z tytułem "Mondre inaczej" (taka właśnie pisownia).
astrotaurus (12445 punktów)
>Czy redaktor Zelech potrafi obalić tezę, że to Śiwa swtorzył świadomosć?
Ha! Już przegrałeś! Od stwarzania żyjątek (chyba razem ze świadomością) na nowych światach stwarzanych przez Wisznu jest Brahma.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
webmaster (moderator)
W następnej inkarnacji będę (za karę) hindusem, więc już tego nie pomylkę
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Właśnie w artykule pt: "Człowiek, który powstrzymał Dawkinsa" napisał, że przygwożdżony przez arcybiskupa Richard Dawkins "przyznał, że nie może być pewien, że Bóg nie istnieje".

-Biedacy chwytają się każdej, choćby najmniejszej brzytewki, gdyż toną razem ze swoją arką w oceanie absurdów. Ewentualne przejęzyczenie lub moment dekoncentracji Dawkinsa (przynajmniej tak przez nich interpretowany) stanowi dla nich ogromne pocieszenie i moment triumfu, co tylko potwierdza słabość podstaw ich wiary.

Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
03-03-2012 23:45 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>-Biedacy chwytają się każdej, choćby najmniejszej brzytewki, gdyż toną razem ze swoją arką w oceanie absurdów.

Żebyż tylko...

>Ewentualne przejęzyczenie lub moment dekoncentracji Dawkinsa (przynajmniej tak przez nich interpretowany) stanowi dla nich ogromne pocieszenie i moment triumfu, co tylko potwierdza słabość podstaw ich wiary.

A jak przejęzyczenia lub momentu dekoncentracji zabraknie - nadrobią tfu-rczością własną.
Nigdy dosyć przypominania tego wątku .

...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>A swoją drogą wreszcie mamy dowód na to, że na Arce Noego bywają dinozaury.<
Pamiętam, że o dinozaurach mówiło się "zwierzeta przedpotopowe". No to może jednak Noe odpuścił sobie ratowanie tego dziadostwa? Jeśli pomyśleć, że taki dinozaur musiał się wydefekować, to przez ten cały czas trwania potopu biedny Noe z całą rodziną nie robił by nic innego jak tylko gnój wywalał. No bo jeszcze były i słonie i hipopotamy i wszelkie bydło.
Biblijni znawcy zamiast wyszukiwać geologicznych "świadectw" potopu niech wreszcie rozwiążą ten przyziemny problem zagnojonej arki.
04-03-2012 20:33 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Borczyk (419 punktów)
>>Jeśli pomyśleć, że taki dinozaur musiał się wydefekować, to przez ten cały czas trwania potopu biedny Noe z całą rodziną nie robił by nic innego jak tylko gnój wywalał. No bo jeszcze były i słonie i hipopotamy i wszelkie bydło.
>Biblijni znawcy zamiast wyszukiwać geologicznych "świadectw" potopu niech wreszcie rozwiążą ten przyziemny problem zagnojonej arki.

Już to zrobili O ile dobrze pamiętam, niejaki Sarfati (z Creation Ministries International) doszedł do 2 lub 3 wnionsków dotycznących dinozaurów oraz stert nawozu:
1. Dinozaury wzięto na pokład jako jaja - po problemie;
2. Bóg stworzył instytnkt do hibernacji właśnie na Arce (to moze nie być Sarfatiego, nie pamiętam dokładnie) i wszelakie stworzenie hibernowało - więc kupy nie robiło lub robiło sporadycznie;
3. Pokład pod klatkami był pochyły i wszelakie "niestrawione resztki pokarmu" oraz "zbędne i szkodliwe produkty przemiany materii" staczały się/spływały za burę HMS ARKA (armator: Noe)


bborczyk.wordpress.com
kowalik123 (-10 punktów)

>(strony Dawkinsa w oryginale też nie) więc skąd sierota może wiedzieć co pisze i co napisał Dawkins
>o półgłówkach, którzy tak zrozumieli jego wypowiedź.
Tu można posłuchać i samemu ocenić: www.youtub(*)?v=Q74FjHxX0eI&feature=related
04-03-2012 22:12 
 Ocena 5 na 5
Koraszewski (82900 punktów)
Czasem, żeby poprawnie coś ocenić, to trzeba jeszcze wiedzieć co się ocenia. Gdy dwóch mówi to samo, to nie zawsze znaczy to samo. Richard Dawkins od lat powtarza: Nie mogę powiedzieć, że Bóg nie istnieje, (nie można przedstawić dowodu nieistnienia) ale żałośnie niskie prawdopodobieństwo jego istnienia skłania mnie do takiego wniosku. Tak więc Dawkins niczego nie "przyznał", powtórzył to, co mówi od lat. Arcybiskup w odróżnieniu od recenzentów spotkania czytał książki Dawkinsa i rozumiał co on mówi, rzesze mających zdanie bez czytania wyciągnęły wnioski stosowne do swojej ignorancji. Patrz uwagi samego Dawkinsa po tej debacie w Racjonaliście:http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7806
06-03-2012 21:45 
 0 na 2
Ocykan (3528 punktów)
>Richard Dawkins od lat powtarza: Nie mogę powiedzieć, że Bóg nie istnieje, (nie można przedstawić dowodu nieistnienia) ale żałośnie niskie prawdopodobieństwo jego istnienia skłania mnie do takiego wniosku.

Jakie jest wg Dawkinsa to prawdopodobieństwo, jeden do ilu? I w jaki sposób je wyliczył?
07-03-2012 08:42 
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)

>Jakie jest wg Dawkinsa to prawdopodobieństwo, jeden do ilu? I w jaki sposób je wyliczył?
Popatrz sobie na tę rozmowę - Dawkins mówi, że źle się czuje wobec takich pytań i jest to w pełni uzasadnione. Wobec niedookreślenia pojęcia "Bóg" racjonalista nie może powiedzieć, że czegoś nie ma na 100% jak nie wiadomo naprawdę o czym mowa. Zawsze zostaje jakiś margines niewiadomego i mowa o braku 100% pewności dotyczy takiego marginesu. Żałośni są tu raczej religijni co nagle stają się precyzyjni do bólu, żądają wyliczeń choć sami bez zażenowania opowiadają pierdoły do debilnej potęgi.

Prześledź sobie rozmowy Dawkinsa - on jest łagodny, dyplomatyczny i spolegliwy wobec wszystkich otumanionych wiarą rozmówców.

Poza tym nikt poza Dawkinsem nie siedzi w głowie Dawkinsa i nikt nie ma obowiązku traktować go jak wyroczni ("ateistyczny papież!"). Tu jest forum Racjonalisty, tu jest Ocykan, niech Ocykan poda definicję Boga i Ocykan dostanie odpowiedź czy takie coś z Ocykana definicji może istnieć z jakimś prawdopodobieństwem poza Ocykana wyobraźnią.
I najlepiej by było gdyby Ocykan w swojej deficji Boga uwzględnił temat dinozaurów na Arce Noego.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
07-03-2012 09:18 
 Ocena-1 na 3
Ocykan (3528 punktów)
>Dawkins mówi, że źle się czuje wobec takich pytań i jest to w pełni uzasadnione.

Ja też w trakcie różnych egzaminów źle się czułem wobec pewnych pytań. I było to w pełni uzasadnione (moją niewiedzą). Tyle, że ja nie pretendowałem do roli autorytetu...

Nota bene: Prof. Dawkins bez wątpienia istnieje. Jednakowoż prawdopodobieństwo jego zaistnienia było baaaardzo małe. A jednak zaistniał... Zatem wysokość prawdopodobieństwa nie jest chyba najlepszym kryterium dla oceny, czy coś lub ktoś istnieje.
07-03-2012 09:36 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)

>Ja też w trakcie różnych egzaminów źle się czułem wobec pewnych pytań. I było to w pełni uzasadnione (moją niewiedzą).
Tyle że miałeś tę wiedzę podaną na talerzu i powinieneś ją mieć. W przypadku czegoś takiego jak "istnienie Boga" mamy tylko bełkot podtrzymywany niepotrzebnie przez takich kurtuazyjnych typów jak Dawkins.

>Tyle, że ja nie pretendowałem do roli autorytetu...
Oczywiście nie potrafisz wykazać takich pretensji w wykonaniu Dawkinsa, ale plunąć zawsze warto?

>Prof. Dawkins bez wątpienia istnieje. Jednakowoż prawdopodobieństwo jego zaistnienia było baaaardzo małe. A jednak zaistniał... Zatem wysokość prawdopodobieństwa nie jest chyba najlepszym kryterium dla oceny, czy coś lub ktoś istnieje.
Prof. Dawkins jest nieźle zdefiniowany i te definicję można uściślać badaniami (pewnie by zezwolił) w celu jak najlepszej oceny prawdopodobieństwa jego pojawienia się. Wynik takiej oceny będzie dalece niedoskonały w istniejących realiach, ale i tak to ma się nijak do prawdopodobieństwa istnienia Boga gdzie mamy wyłącznie gdybanie o niewiadomoczym i nic do rzetelnej oceny.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Pierwszą rzeczą którą trzeba zauważyć jest fakt że w tamtym półpustynnym klimacie nie rosło tyle drzew do zbudowania arki. Gatunki z Australii i Chin-koala i panda, wymagają codziennej porcji świeżych liści Eukaliptusa lub pędów bambusa. Są zwierzęta które muszą zdobyć ofiarę, podanie martwej karmy nie zostaje przyjmowane. Zgromadzenie takiej ilości siana dla roślinożernych saków, wymagałoby wielu lat które Noemu nie były dane. Same zrąbanie pni drzew zaabrałoby 4 Noeańczykom i jego rodzinie 10 lat pracy. Drzewo to musiało zostać wysezonowane, inaczej zaraz nastąpiły by przecieki. Do montażu nośników mogących utrzymać na pokładzie ciężar tylu zwierząt, potrzebne były by dźwigi. Nie wiadomo jak przybyły z dalekim wysp warany, nieloty jak Dodo,Kiwi lub kangury. trawożercy potrzebowały dziennie, bez dinozaurów,400 kg paszy i 700 l wody. Arktyczne renifery odżywiają się mchem z rejonów polarnych. Zebrać taką ilość paszy z pustyni gdzie kozy i wielbłądy z trudem znajdują pożywienie, było niemożliwe. Ale kogo to interesuje. Wierni wierzą w tę historię bo jest ona słowem bożym.
05-03-2012 10:00 
 Ocena 4 na 4
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
> Ale kogo to interesuje. Wierni wierzą w tę historię bo jest ona słowem bożym.

-Dokładnie. Prawdę mówiąc to jeden z największych absurdów w Biblii i w ogóle w historii ludzkości. Pokazuje zupełny brak zrozumienia działania sił przyrody i wzajemnych zależności organizmów. Do życia poszczególnych gatunków potrzebne są całe biocenozy, łańcuchy pokarmowe. Gatunek ginie gdy liczba osobników w populacji spada poniżej pewnego poziomu, różnego dla różnych gatunków, ale zawsze idzie to w setki i tysiące, para to kpina. Potem konieczny byłby rozród kazirodczy. A taka słonica po 24 miesiącach ciąży urodzi jedno młode, szkoda słów, nonsens na nonsensie i nonsensem pogania. O technicznych aspetkach budowania arki i czasie zbierania zwierząt szkoda już wspominać. Wystarczy sobie wyobrazić wyszukiwanie gatunków mało dostępnych, gdzieś w dżunglach , górskich, podziemnych, jaskiniowych, do dziś by jeszcze Noe łapał to wszystko.
-Oczywiście wyznawcy biblijnych mądrości i tak znajdą jakieś karkołomne wytłumaczenie, że zwierzeta nie musiały jeść w tym czasie, że od razu się nie zjadały po zejściu na ląd, ale dlaczego nie przyjdzie im do głowy że wszechmogący przecież mógł dokładnie, selektywnie karać i unicestwiać swoich wrogów nie urządzając ogólnoziemskiego potopu z ratowaniem wybranych. Po co bawiłby się w cały ten bezsensowny cyrk z arką?
Po prostu nikt normalny nie będzie w to wierzył.


Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Potem konieczny byłby rozród kazirodczy<
Rozród kazirodczy nie był możliwy. Noe zabrał ze sobą po parze zwierząt czystych i do 7 sztuk zwierząt nieczystych. Gdy szczęśliwie zeszli na ląd, pierwsze co zrobił to napalił ogień i złożył ofiarę ze zwierząt. Na ofiarę składano osobniki męskie ze zwierząt czystych. Tak więc materiał zarodowy poszedł z dymem do nieba.
06-03-2012 15:36 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)
>Noe zabrał ze sobą po parze zwierząt czystych i do 7 sztuk zwierząt nieczystych. Gdy szczęśliwie zeszli na ląd, pierwsze co zrobił to napalił ogień i złożył ofiarę ze zwierząt. Na ofiarę składano osobniki męskie ze zwierząt czystych. Tak więc materiał zarodowy poszedł z dymem do nieba.
Przekręcasz historię! Noe wziął po 7 par z czystych i po jednej z brudnych, a na ofiarę brudasów nie składano.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
kowalik123 (-10 punktów)
> Gatunek ginie gdy liczba osobników w populacji spada poniżej pewnego poziomu, różnego dla różnych gatunków, ale zawsze idzie to w setki i tysiące, para to kpina.
Czemu zaprzeczasz ewolucji, zgodnie z zasadą ewolucji każdy gatunek rozwinął się od jednego osobnika.
Zaprzeczasz też praktycznym doświadczeniom, nie gdzie indziej, a w Polsce rozwinięto hodowlę żubrów, zaczynając od 4 osobników.
06-03-2012 15:15 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>> Gatunek ginie gdy liczba osobników w populacji spada poniżej pewnego poziomu, różnego dla różnych gatunków, ale zawsze idzie to w setki i tysiące, para to kpina.
> Czemu zaprzeczasz ewolucji, zgodnie z zasadą ewolucji każdy gatunek rozwinął się od jednego osobnika.
-A gdzieś ty wyczytał te zasadę, na katechezie tak uświadomili?


Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
06-03-2012 23:26 
 Ocena-1 na 3
kowalik123 (-10 punktów)

>
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.

A jak było naprawdę? Oczekiwał bym od ciebie odpowiedzi na pytani jak był przebiegała ewolucji, a nie krytyki kreacjonistów. Wiesz coś może na temat ewolucji? Chętnie poznam prawdę.
Moim zdaniem ateizm jest najostrzejszą formą religijną, ponieważ ateiści nie posiadają absolutnie żadnej wiedzy ale zaciekle starają się nam udowadniać, że Boga nie ma. Ich działanie żywcem przypomina typowe sekciarstwo z podobną gorliwością spełniania tego chwalebnego ich zdaniem zadania.
06-03-2012 23:49 
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Do trzech już umiesz zliczyć, to już wiemy, rozwijaj się tak dalej i za jakieś 400 lat tu wróć, może będzie interesująco. Co do drugiego członu nicka, to muszę przyznać, że też trafnie dobrany. Za Wiki: kowalik często się odzywa i robi to głośno. Jego repertuar odgłosów jest bogaty. Słyszy się go zarówno wiosną i latem, jak jesienią i w cieplejsze zimowe dni. Wiosną jest to dźwięk podobny do sikorek "sit sit" lub "twij twij". Letni lub jesienny odgłos "cit" jest wydawany już dużo rzadziej. W sytuacji zaniepokojenia woła głośno i ostro "trek trek". I to by się mniej więcej zgadzało.
07-03-2012 00:31 
 Ocena 4 na 4
maruda (5550 punktów)
> [...] ateiści nie posiadają absolutnie żadnej wiedzy ale zaciekle starają się nam udowadniać, że Boga nie ma.

Jak to nie ma. Bóg jest i żyje, mieszka w Argentynie na imię mu Diego Maradona.

I choose to believe what I was programmed to believe! (Futurama)
07-03-2012 07:42 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Oczekiwał bym od ciebie odpowiedzi na pytani jak był przebiegała ewolucji, a nie krytyki kreacjonistów.
Taką wiedzę nabywa się z publicznie dostępnych książek.
>Wiesz coś może na temat ewolucji? Chętnie poznam prawdę.
Prawda o ewolucji dostępna jest w książkach. Kilka z nich znajdziesz w księgarni Racjonalisty.
>Moim zdaniem ateizm jest najostrzejszą formą religijną, ponieważ ateiści nie posiadają absolutnie żadnej wiedzy ale zaciekle starają się nam udowadniać, że Boga nie ma. Ich działanie żywcem przypomina typowe sekciarstwo z podobną gorliwością spełniania tego chwalebnego ich zdaniem zadania.
Dzięki za rozbawienie mnie z samego rana.
07-03-2012 08:52 
 Ocena 8 na 8
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Oczekiwał bym od ciebie odpowiedzi na pytani jak był przebiegała ewolucji, a nie krytyki kreacjonistów. Wiesz coś może na temat ewolucji? Chętnie poznam prawdę.
>Moim zdaniem ateizm jest najostrzejszą formą religijną, ponieważ ateiści nie posiadają absolutnie żadnej wiedzy ale zaciekle starają się nam udowadniać, że Boga nie ma. Ich działanie żywcem przypomina typowe sekciarstwo z podobną gorliwością spełniania tego chwalebnego ich zdaniem zadania.

-Zabawny z ciebie gość. Jakoś nie czuję się w obowiązku, aby cokolwiek ci wyjaśniać, tym bardziej zaciekle. Możesz tkwić w religijnym otępieniu do śmierci, nie mam misji nawracania, ale skoro ładnie prosisz.... Wiele razy razy już wypowiadałem się na ten temat, widać nowy jesteś. W kilku zdaniach nikt nie da rady wytłumaczyć setek milionów miliony lat procesu ewolucji. Chociaż gdybym napisał mutacje, zmienność i dobór naturalny, to ogólnie prawie wszystko. Może zacznij od książek. Jest taka dobra dla początkujących Marcina Ryszkiewicza "Ewolucja", albo "Ziemia i Życie", potem może coś z Petera Warda "Kres Ewolucji", dalej Dawkinsa "Samolubny gen", "Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwa" i ostatnia "Najwspanialsze widowisko świata". Przeczytaj i wróć, to znowu pogadamy, bo teraz widzę nie ma o czym.
-Robienie z ateizmu wiary też nudne się robi. Wierzący zarzucający komuś wiarę to jakaś parodia. A proces ewolucji to ja widzę i niemal dotykam, nie polegam na wierze i wciąż mam pod nosem dowody jego działania. Na dodatek, nawet gdybym go nie rozumiał, nie uwierzyłbym w niewidzialnego stwórcę. Od tego właściwie zacząłem ewoluować w stronę ateizmu. Wiedziałem że coś tu nie gra i musi być inne, logiczne wytłumaczenie tego co widać, słychać i czuć.
-Rozejrzyj się też po wątkach, które już były na temat ewolucji. Rozumiem twój strach, tracisz wiarę, to z początku boli, ale taki już ten świat, nie ja go wymyśliłem, ani żaden bóg.

www.racjon(*)na.losowo.przydzielanych.bogow
www.racjon(*)ne.slepe.bezmyslne.i.bezcelowe
www.racjonalista.pl/kk.php/s,7751/q,Tylko.teoria
www.racjon(*)uje.nowoczesna.teorie.ewolucji
www.racjonalista.pl/kk.php/d,150/q,Ewolucjonizm
www.racjonalista.pl/forum.php/s,447778/z,0
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,432895#w432944
www.racjon(*).noca.i.inne.niezwykle.gatunki
www.racjon(*)terkowanie.przy.stopach.slonia

-Chcesz dołączyć do biesiady to wypij tego karniaka.
Gdybym jeszcze kiedyś mógł pomóc daj znać.

Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
kowalik123 (-10 punktów)
Gatunek ginie gdy liczba osobników w populacji spada poniżej pewnego poziomu, różnego dla różnych gatunków, ale zawsze idzie to w setki i tysiące, para to kpina.
Czemu zaprzeczasz ewolucji, zgodnie z zasadą ewolucji każdy gatunek rozwinął się od jednego osobnika.
Zaprzeczasz też praktycznym doświadczeniom, nie gdzie indziej, a w Polsce rozwinięto hodowlę żubrów, zaczynając od 4 osobników.
06-03-2012 15:41 
 Ocena 5 na 5
jasenka (1863 punktów)
>Zaprzeczasz też praktycznym doświadczeniom, nie gdzie indziej, a w Polsce rozwinięto hodowlę żubrów, zaczynając od 4 osobników.

To było w kontrolowanych warunkach, pod opieką ludzi.
W naturalnych warunkach żaden gatunek liczący kilka osobników nie przetrwałby dłużej niż kilka pokoleń.
A szkoda, bo mielibyśmy fajnych ziomków oprócz nas, bo i neandertalczyków i Homo erectus, i inne Homo, i można by było hodować sobie w domu słitaśnego epidendrozaura
Bajce o arce mówimy: nie.
06-03-2012 23:31 
 Ocena-1 na 1
kowalik123 (-10 punktów)

>To było w kontrolowanych warunkach, pod opieką ludzi.
>W naturalnych warunkach żaden gatunek liczący kilka osobników nie przetrwałby dłużej niż kilka pokoleń.
>A szkoda, bo mielibyśmy fajnych ziomków oprócz nas, bo i neandertalczyków i Homo erectus, i inne Homo, i można by było hodować sobie w domu słitaśnego epidendrozaura
>Bajce o arce mówimy: nie.
Samo doszłaś do tego,że żaden gatunek w naturalnych warunkach nie przetrwałby kilku pokoleń.
A jak wyjaśnisz odchowanie pierwszego oseska przez krokodyla?
06-03-2012 23:41 
 Ocena 7 na 7
Tomek Fiedorek (5805 punktów)

>A jak wyjaśnisz odchowanie pierwszego oseska przez krokodyla?
Mnie się udało wyczytać, że było nawet dwóch osesków. Tylko że przez wilczycę nie przez krokodyla. Jeno nie pamiętam gdzie...
06-03-2012 23:53 
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)
>Jeno nie pamiętam gdzie...
Na warszawskim Żoliborzu.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
07-03-2012 07:52 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>A jak wyjaśnisz odchowanie pierwszego oseska przez krokodyla?
A skąd Ty bierzesz takie rewelacje?
07-03-2012 09:00 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)
>Po co bawiłby się w cały ten bezsensowny cyrk z arką?
>Po prostu nikt normalny nie będzie w to wierzył.

Z wypowiedzi Twoich i Nietschego przebija pycha , która jest natychmiast demaskowana i odrzucana przez bogobojnych. Kimże jesteście, by Bóg poczynał sobie wedle waszych rozumków? Bóg mógł sobie od razu stworzyć ileś tam dusz w niebie i tego nie da się zakwestionować, ale jaki byłby z niego Bóg gdyby jakiś KORIUS miał go na widelcu?!
Co to byłby za Bóg gdyby na podstawie jego działań można by go było zdiagnozować jako krwiożerczego prymitywa co nie panuje nad swoja magią?
Tajemnica, kolego, nie zapominaj o Tajemnicy!


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
07-03-2012 09:45 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>Po co bawiłby się w cały ten bezsensowny cyrk z arką?
>>Po prostu nikt normalny nie będzie w to wierzył.
>Z wypowiedzi Twoich i Nietschego przebija pycha , która jest natychmiast demaskowana i odrzucana przez bogobojnych.

-Pycha to mój ulubiony grzech, albo próżność, jeszcze to przemyślę

>Kimże jesteście, by Bóg poczynał sobie wedle waszych rozumków? Bóg mógł sobie od razu stworzyć ileś tam dusz w niebie i tego nie da się zakwestionować,

-No nie ma siły na zakwestionowanie takich oczywistości. Nawet od razu musiał, ten bóg, stworzyć odpowiednią ilość aniołów stróżów. Nasz ulubieniec, Szymon Hołownia, w jednym ze skeczów (skeczy?) na Religia TV, nie doszedł niestety do jasnej konkluzji w tej materii. Nie wiadomo czy liczba aniołów stróżów jest "dostwarzana" do rodzących się ludzi, czy od razu wszystko było wyliczone oraz czy anioł stróż odchodzi razem ze swoim podopiecznym...gdzieś tam, czy przejmuje nowego człowieka na Ziemi. To są dylematy dopiero, poważna rozmowa była. Ja powagi nie dałem rady zachować.

>ale jaki byłby z niego Bóg gdyby jakiś KORIUS miał go na widelcu?!
-Wczoraj niewątpliwie miałem go na widelcu, bo coś mi zaszkodziło i nie wiem co. Niewidzialne, a szkodzi, to mógł być ON...lub jakieś bakterie.
>Co to byłby za Bóg gdyby na podstawie jego działań można by go było zdiagnozować jako krwiożerczego prymitywa co nie panuje nad swoja magią?
-Ładnie powiedziane, bardzo ładnie
>Tajemnica, kolego, nie zapominaj o Tajemnicy!
-OK. Ale o jakiej? Czy to też tajemnica...w tajemnicy? Jak te ruskie baby w babie?


Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
08-03-2012 20:27 
 Ocena-1 na 1
kowalik123 (-10 punktów)
>Pierwszą rzeczą którą trzeba zauważyć jest fakt że w tamtym półpustynnym klimacie nie rosło tyle drzew do zbudowania arki. Gatunki z Australii i Chin-koala i panda, wymagają codziennej porcji świeżych liści Eukaliptusa lub pędów bambusa. Są zwierzęta które muszą zdobyć ofiarę, podanie martwej karmy nie zostaje przyjmowane. Zgromadzenie takiej ilości siana dla roślinożernych saków, wymagałoby wielu lat które Noemu nie były dane. Same zrąbanie pni drzew zaabrałoby 4 Noeańczykom i jego rodzinie 10 lat pracy. Drzewo to musiało zostać wysezonowane, inaczej zaraz nastąpiły by przecieki. Do montażu nośników mogących utrzymać na pokładzie ciężar tylu zwierząt, potrzebne były by dźwigi. Nie wiadomo jak przybyły z dalekim wysp warany, nieloty jak Dodo,Kiwi lub kangury. trawożercy potrzebowały dziennie, bez dinozaurów,400 kg paszy i 700 l wody. Arktyczne renifery odżywiają się mchem z rejonów polarnych. Zebrać taką ilość paszy z pustyni gdzie kozy i wielbłądy z trudem znajdują pożywienie, było niemożliwe. Ale kogo to interesuje. Wierni wierzą w tę historię bo jest ona słowem bożym.

Tu może znajdziesz odpowiedź: znakiczasu(*)-arka-noego-osiadla-w-holandii
08-03-2012 21:37 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Tu może znajdziesz odpowiedź: znakiczasu(*)-arka-noego-osiadla-w-holandii

A tu jeszcze lepsiejszą .

...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
tigerandlily (194 punktów)
O! szybka reakcja Bo ja właśnie dopadłam kompa zdenerwowana po papierowej lekturze owego artykułu, żeby zobaczyć, czy są już jakieś sensowne komentarze, ale nie ma go jeszcze online. Zastanawia mnie, jak GW wypuszcza podobne gnioty. O Dawkinsie jest razy dwa na cały artykuł, ale te parę zdań świadczy o totalnej nieznajomości dorobku Dawkinsa. Zelech rzuca perły jedna za drugą: ateizm jest według niego modą, arcybiskup Rowan Williams jest przykładem tolerancji, ponieważ uznaje, iż naturalną konsekwencją wielokulturowości byłoby dodanie elementów szariatu do prawa brytyjskiego (rozwody!) oraz broni muzułmanów (chusty!). Na marginesie, to ciekawa jestem, czy wprowadziłby także elementy szariatu dotyczące homoseksualizmu? kradzieży? Jeśli chodzi o Dawkinsa, to po prostu rozumowanie Zelecha potrzebuje dogmatów i prawd stuprocentowych. Natomiast ostatnie zdania artykułu są już poniżej jakiegokolwiek poziomu, który powinna reprezentować gazeta.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365