>Honorowy dawca krwi może odliczyć od dochodu krew, którą honorowo oddał w roku >podatkowym. 130 zł za litr. >Dawca szpiku czy nerki nie może odliczyć swojej darowizny od dochodu. >Gdzie tu sens, gdzie logika? Że o sprawiedliwości nie wspomnę.
No cóż, może dlatego, że krwi potrzeba ciągle i w cenie są ludzi którzy chcą ją oddawać regularnie. A poza osoczem, które można mrozić, reszta krwi ma bardzo krótki termin przydatności. Szpik czy nerkę pobiera się od dawcy do konkretnego przypadku, dla konkretnej osoby. Krew musi być pod ręką non stop, w regularnej dostawie. Te 50zł mniej podatku (jak ktoś dobrze zarabia, to 80zł) w skali roku które można "zarobić" to naprawdę symboliczna zachęta. Często więcej w sumie trzeba wydać na dojazd do stacji krwiodawstwa.
Swoja drogą ile szpiku oddałeś w zeszłym roku, że tak Cię te ulgi dla honorowych krwiodawców bolą? Czy to taka bezinteresowna zawiść? Jak Ci to tak doskwiera, mogę załatwić, że kilku krwiodawców będzie Ci odpalać swoje czekolady i soczek. Podaj adres do wysyłki.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|