Kupowanie książek przez INTERNET jest bardzo wygodne, lecz nie pozwala na to, by poza przeczytaniem recenzji zajrzeć do środka i sprawdzić wyrywkowo, co tam napisano. Jak można się przez to pomylić wypraktykowałem ostatnio na sobie dokonując zakupu dzieła Ken Wilbera pt. "Krótka historia wszystkiego". Po odebraniu przesyłki i pobieżnym przeglądzie mam wrażenie (a na dokładne sprawdzenie słuszności tego wrażenia zupełnie straciłem ochotę), że Wilber przez "wszystko" pojmuje dziedzinę DUCHA do której materia i wspomniana w recenzji fizyka stanowią mało znaczący dodatek. Rezultat tego widoczny jest np. w dwu zdaniach na str. 39 2-gi akapit od góry: "Absolutnie nikt już nie wierzy w klasyczną, gładką teorię naturalnej selekcji. Jasne jest, że ewolucja częściowo działa w zgodzie z darwinowską naturalną selekcją, ale ów proces jedynie selekcjonuje te przemiany, które już się dokonały za pomocą mechanizmów, których nikt nie rozumie." Zadziwiło mnie w tym stwierdzeniu zaliczenie mnie do klasy bytów określonych "absolutnie nikt" - po prostu zostałem przez autora unicestwiony, co przedkładam innym ew. rozważającym zakup omawianej książki. |