Witam, mam pewien problem. Otóż grozi mi ocena niedostateczna z przedmiotu zawodowego (informatyka). Dzisiaj (tj. czwartek) chciałem poprawiać dwa egzaminy (w sumie mieliśmy tych egzaminów 10, większość mam zdane [chociaż zdanie ich nie było proste, na ocenę dopuszczającą wymagane było 85%-90% punków]). Te dwa działy muszę zdać, gdyż podczas ich pisania byłem nieobecny w szkole. Przez całe półrocze byłem zobowiązany oddawać projekt na zaliczenie poprzedniego półrocza. Ogólnie musiałem oddawać ten projekt na początku na zepsutym komputerze a potem na bardzo mocno zabezpieczonym (ostatecznie oddałem to na komputerze działającym poprawnie i wyrobiłem się w 4 godzinach). Nie mogłem zaliczać przez cały ten czas materiałów z bieżącego półrocza. Teraz, kiedy do rady pedagogicznej zostało kilka dni (jest we wtorek) nauczyciel każe całej klasie pisać jakiś projekt i dopóki go nie oddamy nie możemy zaliczać żadnych egzaminów. W klasie jest jeszcze parę osób zagrożonych. W poniedziałek mamy 4 godziny pod rząd (co jest bardzo małą ilością godzin w porównaniu do ilości osób, które muszą coś zaliczać) tego przedmiotu, i wszyscy zagrożeni muszą wtedy zdawać nie mówiąc o sprawdzaniu tych projektów. Więc moje pytanie brzmi: czy pisanie pod koniec roku projektów, które mają bardzo małą ważność i które w żaden sposób nie wpływają na ocenę (oceny są wystawione ołówkiem, można je tylko podnieść) jest ważniejsze niż poprawiane ważnych egzaminów? Trochę jest to pogmatwane, ale opisałem tę sprawę tak, jak ja ją widzę. Możliwe, że nauczyciel patrzy na to pod kątem wielkiej sprawiedliwości (gdyż tak nazywa to, że muszę robić projekty zanim zaliczę te egzaminy) no i może to on ma racje. |