Racjonalista - Strona głównaDo treści
Małpa sterowana przez Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
28-04-2012 20:40kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Małpa sterowana przez Boga
Ocena 10 na 12
Cytat:
Trzy lata temu padła ofiarą brutalnego ataku szympansa, którego jej przyjaciółka trzymała jako "zwierzątko domowe". Charla Nash straciła wtedy oczy, twarz i dłonie. Dziś, po długiej rehabilitacji i przeszczepach, próbuje od nowa poskładać swoje życie. (źródło)

Cytat:
To cudowne, że mogę tak po prostu siedzieć i rozmawiać z ludźmi. Dziękuję Bogu, że dał mi znowu taką możliwość.

Nie jestem w stanie pojąć sposobu rozumowania religiantów. Ta pani odczuwa wdzięczność do Boga za co? Że pozwolił szympansowi wydłubać jej oczy, zerwać twarz, urwać dłonie, odrzucić przeszczep? No bo takie są fakty.
Co tacy religianci mają w głowach? Moim zdaniem niewiele więcej niż sznurek, który nie pozala ich uszom odpaść od głowy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
To chyba najdrastyczniejszy przykład z możliwych.

Przecież Wojtyła powiedział po postrzale, że to Maryja jedną ręką trzymała pistolet a drugą prowadziła kule. Skoro głowa Krk, człowiek o którym mówi się, że był inteligentny i nazywa się go filozofem może szerzyć takie głupoty, to czego można spodziewać się po owieczkach?

To tak samo śmieszne jak święcenie żołnierzy i broni po obu stronach konfliktu, jedni i drudzy krzyczą "Bóg z nami".

Dla każdego człowieka który myśli racjonalnie, albo po prostu nie używa jakiegoś Orwellowskim dwójmyślenia, to nie ma sensu. Katolicy z brakiem sensu czują się dobrze, przecież wierzą w jednego trzyosobowego boga który w zależności od nastroju pokazuje się w innej postaci a czasem nawet dyskutuje sam ze sobą. Jak można dyskutować z czymś takim?
28-04-2012 22:49 
 Ocena 3 na 3
neurosurgery (2484 punktów)
>Przecież Wojtyła powiedział po postrzale, że to Maryja jedną ręką trzymała pistolet a drugą prowadziła kule.

Nie rób z Maryi takiej spryciuli. Wychodzi na to, że Maryja to Ali Agca. W oryginale było troszeczkę inaczej:

"Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę."

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
29-04-2012 00:39 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>"Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę."

Tyz ładnie. Sens ten sam, bogu pozwolił żeby strzelać, potem zmienił zdanie i zadecydował, że kula ominie serce. A cała zasługa za uratowanie życia też oczywiście boga, nie chirurgów którzy przez kilka godzin się męczyli nad Wojtyłą.
teh.mariusz (281 punktów)
No jak to co pozwolił jej żyć. Małpa mogła przecież zabić

Co w sumie też jest dziwne. Czyż to nie cudowne trafić do nieba i cieszyć się obecnością Pana? Trochę religiantom brakuje konsekwencji.

Ale czego się dziwić, kiedy od dziecka kładzie się do główek bzdurę, że wszystko co dobre zawdzięczają Bogu. I tak to, że przeżyła też uznaje za łaskę. Gdyby nie przeżyła też byłoby dobrze, w końcu Bóg zabrał ją do siebie
Kaszman (396 punktów)
Chwalmy Pana! Co by nie zrobił to zawsze będzie dobrze! A wy nadal wątpicie w Jego Wszech...potężność.
worek kości (2937 punktów)
Cytat:
To cudowne, że mogę tak po prostu siedzieć i rozmawiać z ludźmi. Dziękuję Bogu, że dał mi znowu taką możliwość.

>Nie jestem w stanie pojąć sposobu rozumowania religiantów. Ta pani odczuwa
>wdzięczność do Boga za co? Że pozwolił szympansowi wydłubać jej oczy, zerwać twarz, urwać dłonie, odrzucić przeszczep? No bo takie są fakty.
>Co tacy religianci mają w głowach? Moim zdaniem niewiele więcej niż sznurek, który nie pozala ich uszom odpaść od głowy.

Przykro to mówić, ale ewidentnie masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

>Ta pani odczuwa wdzięczność do Boga za co?

" że mogę tak po prostu siedzieć i rozmawiać z ludźmi. "

Niby tylko dwa zdania, a tyle problemów.

bembergiem w berg
28-04-2012 21:25 
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)
Czyli lepiej kupić kask niż inwestować w boga, kask dział cały czas, bóg działa z dużym opóźnieniem.
28-04-2012 21:36 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>" że mogę tak po prostu siedzieć i rozmawiać z ludźmi. "
>Niby tylko dwa zdania, a tyle problemów.

No bo to przecież zasługa Boga! Szympans i odrzucony przeszczep to diabeł ani chybi...
Bóg jest cool ofkors!


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
28-04-2012 21:45 
 Ocena 2 na 2
teh.mariusz (281 punktów)
>" że mogę tak po prostu siedzieć i rozmawiać z ludźmi. "

A to w niebie nie można sobie tak po prostu siedzieć i rozmawiać z ludźmi?

To co oni tam robią?
28-04-2012 21:47 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>A to w niebie nie można sobie tak po prostu siedzieć i rozmawiać z ludźmi?
>To co oni tam robią?

Siostra na religii mówiła, że podziwiają boga. Zawsze wydawało mnie się to nudne, wyobrażałem sobie miliony ludzi gapiących się z rozdziawionymi szczękami na staruszka siedzącego na tronie, przez całą wieczność.
28-04-2012 22:44 
 Ocena 7 na 7
Kamil Ciura (762 punktów)
Mi z kolei wciskali kity o wiecznym pławieniu się w szczęściu wywołanym bliskością z bogiem.

Trochę to odmóżdżające - bycie na "dopaminowym haju" przez całą wieczność, to wegetacja pozagrobowa, a nie "życie pozagrobowe". Wszystko co przyjemne, w końcu się nudzi gdy ma się tego w nadmiarze, nawet drogi ser pleśniowy, dobre wino, cukierki skittles i seks. Niebo raczej nie ma sensu. No chyba że:


30-04-2012 01:02 
 Ocena 2 na 2
Maximus Decimus Meridius (316 punktów)
>Siostra na religii mówiła, że podziwiają boga. Zawsze wydawało mnie się to nudne, wyobrażałem sobie miliony ludzi gapiących się z rozdziawionymi szczękami na staruszka siedzącego na tronie, przez całą wieczność.

Dlatego piekło jest chyba ciekawsze - tyle postaci historycznych można spotkać...

"Kto sieje memy, ten trafia do encyklopedii ..."
29-04-2012 09:50 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>To co oni tam robią?

Ja to sobie wyobrażałem tak, że siedzą w kółku u jedzą jogurt niskotłuszczowy.
28-04-2012 22:55 
 Ocena 4 na 4
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Bez żadnej przykrości stwierdzam, że:
1) zastosowany przez ciebie argument ad personam całkowicie dyskwalifikuje cię jako dyskutanta,
2) ujawniony przez ciebie kompletny brak poczucia humoru oraz jakiejkolwiek zdolności do myślenia abstrakcyjnego dyskwalifikuje cię już nie tylko jako dyskutanta, ale nawet jako człowieka inteligentnego w najmniejszym stopniu.


Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
28-04-2012 23:48 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>1) zastosowany przez ciebie argument ad personam całkowicie dyskwalifikuje cię jako dyskutanta,

Mhm, zdaje się, że nie rozumiesz o co chodzi w argumencie ad personam. No ale, twoim zdaniem, to pewnie i tak argument "ad personam".

>2) ujawniony przez ciebie kompletny brak poczucia humoru oraz jakiejkolwiek zdolności do myślenia abstrakcyjnego dyskwalifikuje cię już nie tylko jako dyskutanta, ale nawet jako człowieka inteligentnego w najmniejszym stopniu.

Mhm, dowcipkowanie kosztem tej kobiety zaiste wydaje mi się czymś niestosownym. Ach, to moje sztywniactwo!

No, a jeśli ktoś chciałby zobaczyć prawdziwy adpersonalizm - "twój brak poczucia humoru dyskwalifikuje cię jako dyskutanta". Mhm...


bembergiem w berg
29-04-2012 14:10 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
.
>Mhm, dowcipkowanie kosztem tej kobiety zaiste wydaje mi się czymś niestosownym.
>Ach, to moje sztywniactwo!
Mhm, a mnie się wydawało, że nie z tej biednej kobiety tu dowcipkują, tylko z pewnego rodzaju umysłowości. Nie chcę go zbyt personalizować, gdyż mogło to by być uznane za argumentowanie "ad personam".

Miłego dnia.

@@@
.
coreless (16088 punktów)

Dziękujmy Bogu, że udzielił pani Nash łaski zniesienia tych wszystkich okropności.
spellbinder (8577 punktów)
Ja się tylko zastanawiam co trzeba zrobić, żeby "skłonić" szympansa do takiego zachowania. Co ci ludzie z tymi małpami po domach robią? Toż K*** kota można "nauczyć", żeby myszy nie mordował.

Prawdę mówiąc spory kawał winy ponosi, z tego co można wywnioskować, sama poszkodowana. W życiu nie powinna się godzić na chwytanie jakiejś agresywnej małpy!
29-04-2012 15:41 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

Szympansik był nieźle wyrośnięty - ważył podobno blisko 90 kg. Nie wiem, co takie małpisko można nauczyć i dodam, że wcale nie zamierzam się tego dowiadywać.
29-04-2012 19:27 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Szympansik był nieźle wyrośnięty - ważył podobno blisko 90 kg. Nie wiem, co takie małpisko można nauczyć i dodam, że wcale nie zamierzam się tego dowiadywać.

Słuchaj, bywają i psy ważące po 110 kg, a takie też można czegoś nauczyć Ludzie lwy wychowują tak, żeby ich te lwy lubiły. Ja jeszcze rozumiem, że szympans ugryzł, albo uderzył, bo był zły... ale żeby odgryźć twarz i dłonie, to się niestety trzeba postarać i zrobić z mały bestię, tak mi się wydaje...
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Bo Bogu się jest wdzięcznym za to co dobre, a nie za to co złe

Jest wiele takich przykładów w literaturze, filmie i życiu codziennym, które niekoniecznie odnoszą się do Boga. Np. partnerzy alkoholicy, od których ludzie nie odchodzą, mimo że racjonalizm podpowiada coś innego. To element ludzkiej psychologii niestety. Ten irracjonalizm. Zresztą nawet jeden polski ksiądz, infantylny apologeta pisał, że religia jest irracjonalna.

Ludzi niestety nie uczy się w ogóle o manipulacji i psychologii. To potem są takie tego efekty.

A kobiecie niezmiernie współczuję. Nie wiem czy ja miałbym dalej wolę do życia po czymś takim...

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Rowan (3864 punktów)
Przypominam, że wiara jest to osobista sprawa każdego człowieka. Ta kobieta przeżyła okropne zdarzenie i być może to religia pomogła jej wrócić do ładu psychicznego. Nie twierdzę, że czyni to Boga prawdziwym. Wyśmiewanie się z jej przypadku uważam za niesmaczne.
spellbinder (8577 punktów)
>Przypominam, że wiara jest to osobista sprawa każdego człowieka.

Co nie zmienia faktu, że ktoś się może osobiście mylić, albo być głąbem.

>Ta kobieta przeżyła okropne zdarzenie i być może to religia pomogła jej wrócić do ładu psychicznego. Nie twierdzę, że czyni to Boga prawdziwym. Wyśmiewanie się z jej przypadku uważam za niesmaczne.

Smaczne, czy niesmaczne, jakby nie chciała, żeby się z niej wyśmiewali, to by się nie wystawiała na widok publiczny i nie wypowiadała komu i za co dziękuje. A to jest jednak jej wina, że ten szympans ją pogryzł.
29-04-2012 23:16 
 Ocena-1 na 3
worek kości (2937 punktów)
>>Przypominam, że wiara jest to osobista sprawa każdego człowieka.
>Co nie zmienia faktu, że ktoś się może osobiście mylić, albo być głąbem.

Potrafisz udowodnić, że się myli?

>Smaczne, czy niesmaczne, jakby nie chciała, żeby się z niej wyśmiewali, to by się nie wystawiała na widok publiczny i nie wypowiadała komu i za co dziękuje.

Kobieta stara się jak może pozbierać swoje życie do kupy, a ty uważasz, że można się z jej starań śmiać, tylko dlatego, że czerpie siłę z światopoglądu, z którym ci jest nie po drodze. Myślę, że zapamiętam sobie twój nick - jesteś doskonałym przykładem typowego "racjonalistycznego" oszołoma.

>A to jest jednak jej wina, że ten szympans ją pogryzł.

Co było jej winą? Że zgodziła się pomóc przyjaciółce? Ludzie...

bembergiem w berg
30-04-2012 16:08 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
.
>Przypominam, że wiara jest to osobista sprawa każdego człowieka.
Piękne hasełko, tylko warto tu pomodlić się za miliony wymordowanych - w imię jedynie słusznego bóstwa.

>>>>Co nie zmienia faktu, że ktoś się może osobiście mylić, albo być głąbem.
>Potrafisz udowodnić, że się myli? *
Pan Spellbinder pisze tu tylko, że ktoś może być sprawny intelektualnie inaczej lub się mylić.
I co miałby udowadniać, że głupcy istnieją, to wystarczy poczytać opracowania socjologiczne.

>>>>Smaczne, czy niesmaczne, jakby nie chciała, żeby się z niej wyśmiewali, to by się nie wystawiała na widok publiczny i nie wypowiadała komu i za co dziękuje.
>Kobieta stara się jak może pozbierać swoje życie do kupy, a ty uważasz, że można się z jej starań śmiać, tylko dlatego, że czerpie siłę z światopoglądu.
Czy potrafi Pan udowodnić, że to z jej własnej woli odbył się ten telewizyjny występ z podziękowaniem dla Boga.
Nie, ja też nie wiem jak było, ale znam umiejętności wykorzystywania dramatów ludzkich przez kapłanów i dewotów.

>Myślę, że zapamiętam sobie twój nick - jesteś doskonałym przykładem typowego "racjonalistycznego" oszołoma.
Tak, bądź Pan szczęśliwym Panie Spellbinder, że tak na naprawdę to "fideistyczni oszołomi" mogą sobie teraz tylko Pana zapamiętać. Zawsze może być jeszcze inaczej. Tak jak już onegdaj bywało.

* Gdyby przypadkiem chodziło tu Panu o "Boga" lub "Boską Opatrzność", to trzeba pamiętać, że "z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda", a w nauce to "obowiązek przedstawienia dowodu spoczywa na twierdzącym a nie na przeczącym".
Nie można naukowo przeczyć wszystkim oczywistym idiotyzmom wymyślanym przez ludzi. (Chyba że mówimy tu o znaczeniu mitów w kulturze albo psychiatrii.)


Miłego dnia.

@@@
.
30-04-2012 10:59 
 Ocena 5 na 5
spellbinder (8577 punktów)
>Potrafisz udowodnić, że się myli?

Jej - na pewno nie. Podobnie jak innym religijnym oszołomom. Jeśli dla nich poszczucie człowieka agresywną małpą jest wyrazem miłości, to nic im nie przemówi do rozsądku.

>Kobieta stara się jak może pozbierać swoje życie do kupy, a ty uważasz, że można się z jej starań śmiać, tylko dlatego, że czerpie siłę z światopoglądu, z którym ci jest nie po drodze.

No tak, bo głupi i zbrodniczy światopogląd można wyśmiewać tylko u tych ludzi, którym nikt nie odgryzł twarzy.

Wiesz co? Gdyby to był jakiś losowy człowiek, którego ta małpa napadła, to by mi było szczerze przykro. Cholera, byłoby. Ale jak widzę kogoś, kto z własnej winy i złej oceny sytuacji wpiernicza się w biedę, to przykro mi do ciężkiej cholery nie jest.

To tak jak z motocyklistami. Jak widzę na prostej drodze wygiętą latarnię, bo w nią motór przywalił, to mi się śmiać chce, bo jak widać groźna głupota skończyła dokładnie tak, jak skończyć powinna - samotną, głupią śmiercią.

>Myślę, że zapamiętam sobie twój nick - jesteś doskonałym przykładem typowego "racjonalistycznego" oszołoma.

Pamiętaj, pamiętaj. Zapisz w czarnym notesiku.

>Co było jej winą? Że zgodziła się pomóc przyjaciółce? Ludzie...

Jakby mi przyjaciel powiedział "chodź, złapiemy tego szalejącego orangutana", to bym mu powiedział - stary, puknij się w łeb. Więcej - pomógł bym temu przyjacielowi nie pozwalając mu iść szukać szalejącego orangutana i zadzwoniłbym po ODPOWIEDNIE SŁUŻBY!

A laska wiedziała, że szympans jest, czy też raczej bywa, agresywny. Wiedziała, że ucieka. Przy odrobinie zainteresowania wiedziałaby, że szympansom "odbija" i czasami komuś robią krzywdę. Że to nie są zabaweczki.
30-04-2012 11:56 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>No tak, bo głupi i zbrodniczy światopogląd można wyśmiewać tylko u tych ludzi, którym nikt nie odgryzł twarzy.

A wyśmiewaj sobie zbrodnicze światopoglądy, jeśli uważasz, że istnieje taki organizm - światopogląd - i on sobie gdzieś tam żyje i popełnia zbrodnie. Ale oprócz takich hipotetycznych bytów istnieją również całkiem realni ludzie, którzy nawet mimo tego, że żadnej zbrodni nie popełnili, po prostu cierpią. Cierpią, a myśl o tym, że jednak ich cierpienie ma jakiś sens, że będzie lepiej, cokolwiek, dodaje im otuchy i łagodzi to cierpienie. Nikogo przy tym nie krzywdzą. Na nikim nie popełniają zbrodni. Być może źródłem ich otuchy jest wiara w istnienie czegoś, co dla kogoś z boku może wydawać się absurdalne, no ale co z tego - to działa. No i co w tym k***a śmiesznego?

bembergiem w berg
30-04-2012 12:28 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
>Cierpią, a myśl o tym, że jednak ich cierpienie ma jakiś sens, że będzie lepiej, cokolwiek, dodaje im otuchy i łagodzi to cierpienie.

Prócz tego łagodząc bolesną pustkę w kiesach kleru.

>Nikogo przy tym nie krzywdzą. Na nikim nie popełniają zbrodni. Być może źródłem ich otuchy jest wiara w istnienie czegoś, co dla kogoś z boku może wydawać się absurdalne, no ale co z tego - to działa.

Zabawne rzeczy opowiadasz. Działa wiele rzeczy. Z tym, że religia służy głównie kapłanom, trzepiącym ciężką kasę na nieszczęściu ludzi.

>No i co w tym k***a śmiesznego?

Serio - ta kobieta nigdy w życiu nic nie osiągnęła według siebie samej - za wszystko odpowiada bóg. Bóg dał, to ma. Bóg zabrał, to nie ma, ale nie zabrał za dużo, więc się kobitka cieszy.

To strasznie smutne życie, w którym nie ma miejsca na dumę, na zadowolenie z siebie - nie ma miejsca na stwierdzenie: "cholera, ale ładnie to zrobiłam" - tylko uniżone, wszechobecne "dziękuję!". Dziękuję niestworzony bycie, odkurzaczu na forsę, że dałeś mi zrobić smaczną jajecznicę. Dziękuję, że dobrze wykonałam pracę. Dziękuję, że dobrze wychowałam dzieci. W końcu dziękuję, że małpa nie pogryzła mnie tak mocno, jak mogła mnie pogryźć.

Smutny, mroczny świat uniżonej służalczości, plugawa egzystencja w cieniu wyimaginowanego wielkiego brata, który daje i zabiera jak mu się podoba, a człowiek sam z siebie nie może zrobić NIC!
hubin (2274 punktów)
Namolka czy epatowanie tym jakże drastycznym zdjęciem było konieczne?
Sądzę że link by wystarczył.

>Ta pani odczuwa
>wdzięczność do Boga za co?
To ciekawe pytanie, Pamiętam gdy zobaczyłem pierwszy filmik z "Nickiem Vujciciem"
www.youtube.com/watch?v=pdj9tdQKQp8
Zaimponował mi, bardzo autentyczny motywacyjny filmik, ciekawy przykład silnego człowieka robiącego niesamowicie ważną dziś rzecz.Problem pojawił się nagle.

Oglądając kolejne filmiki, w których się przedstawił jako wierzący, wręcz pastor.
Wydaje mi się, że człowiek ma prawo do życia w swoim świecie iluzji, a w tym konkretnym przypadku sądzę, że nie chciałbym go z niej wyciągać.
www.youtube.com/watch?v=l7vFvU6a8CY

To co jest w tej postaci naprawdę fajne, potrafi oderwać się od religii, jego szkolenia motywacyjne są nadal bardzo ciekawe, ale to pewna zachodnia kultura z którą w naszej części świata ciężko.

>Co tacy religianci mają w głowach? Moim zdaniem niewiele więcej niż sznurek, który nie pozala ich
>uszom odpaść od głowy.

Nie oceniałbym ich tak drastycznie, w przypadku tak ciężkich doświadczeń sznurek ten pozwala im w ogóle funkcjonować, nie wiem czy ja bym potrafił zachować się normalnie po takim doświadczeniu życiowym.

Ja wszystko rozumiem, był wyprany od najmłodszych lat umysłowo, szerzy poglądy które postrzegam jako złe, ale świat jego iluzji wydaje mi się na tyle cenny że przymykam oko na to co te poglądy sobą reprezentują bo egzystencja w takiej formie jest doświadczeniem na tyle ciężkim, że nie czuję się na siłach oceniać.

Nie każdy może być Hawkingiem.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
SantaVirginia (70 punktów)
Zastanawia mnie, dlaczego ją tak cieszy że może "tak po prostu siedzieć i rozmawiać z ludźmi". Jakby ją szympans zabił, to mogłaby tak po prostu siedzieć sobie w niebie, czyż nie? Nie rozumiem właściwie po co wierzący modlą się o przeżycie choroby/wypadku, dziękują za "uratowane przez Boga" życie? Nie śpieszy im się do nieba? No bo chyba nie martwią się, że zostawią bliskich, Bóg o wszystko się zatroszczy!
Kaszman (396 punktów)
Bo małpy duszy nie mają, a ona popełniła grzech ciężki traktując tą małpę jak człowieka... Albo małpę opętał szatan, a wtedy panbuk się wtrącił (z opóźnieniem, sprawdzając jej wiarę) i uratował jej życie. Proste.
Ale na poważnie, jak żyć z taką twarzą ? Nie wiem czy bym potrafił, jakby to powiedzieć, nie uciekając się do irracjonalizmu żyć, człowiek jest w rozpaczy i coś z tym musi zrobić. A racjonalne wytłumaczenie "przypadek" jakie daje pocieszenie ?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365