 |
Reklama dżwignią laicyzacji? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-01-2008 11:03 | Michał C. (323 punktów) | Reklama dżwignią laicyzacji?
2 na 2 | Witam wszystkich.. Mimo, iż społeczeństwo nasze Racjonalistów rozrasta się od jakiegoś czasu to zdaje mi się, iż ciągle działamy niejako w ukryciu. W końcu internet nie dociera do wszystkich za to do wszystkich dociera radio i telewizja a w tych mediach rzadko słychać o Racjonalistach i ideach przez nich głoszonych. Otóż wpadł mi do głowy pomysł ciekawy i chciałbym zapoznać się z opiniami innych użytkowników tego portalu. Co myślicie państwo o reklamie "treści" ateistycznych, racjonalistycznych, laickich w np. w telewizji w bloku reklamowym pomiędzy reklamówką margaryny a kawy? Przyznam, że samemu mi brakuje wyobraźni żeby przewidzieć skutki takiej reklamówki puszczonej np. w telewizji publicznej w porze największej oglądalności. Zali należałoby przewidywać, iż efekt byłby duży. Czy byłoby to pomocne w krzewieniu laicyzacji? Czy nie? Bardzo ciekawi mnie wasze opinie na ten temat..
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Patty Matheson (2087 punktów) | Niegłupia myśl, z tym że ktoś będzie musiał to opłacić.
Pozdrawiam.
I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
|
|
| derkacz (375 punktów) | Czyli rodzaj "reklamy społecznej". Wszystko fajnie, tylko kto się na czas antenowy zrzuci ? Bo chyba z ambon nie będę na datki wzywać
|
|
| ra-serafin (2786 punktów) | > Witam wszystkich..> Mimo, iż społeczeństwo nasze Racjonalistów rozrasta się od> jakiegoś czasu to zdaje mi się, iż ciągle działamy niejako> w ukryciu. W końcu internet nie dociera do wszystkich za to> do wszystkich dociera radio i telewizja a w tych mediach> rzadko słychać o Racjonalistach i ideach przez nich> głoszonych. Otóż wpadł mi do głowy pomysł ciekawy i> chciałbym zapoznać się z opiniami innych użytkowników tego> portalu.> Co myślicie państwo o reklamie "treści" ateistycznych,> racjonalistycznych, laickich w np. w telewizji w bloku> reklamowym pomiędzy reklamówką margaryny a kawy? Przyznam,> że samemu mi brakuje wyobraźni żeby przewidzieć skutki> takiej reklamówki puszczonej np. w telewizji publicznej w> porze największej oglądalności. Zali należałoby> przewidywać, iż efekt byłby duży.> Czy byłoby to pomocne w krzewieniu laicyzacji? Czy nie?> Bardzo ciekawi mnie wasze opinie na ten temat..> pomysł bardzo dobry tylko nie sądze by ludzie za bardzo patrzyli na reklamy , ja jak leci jakiś dobry film i go oglądam a pojawiają się reklamy to czytam w tym czasie ksiązke. Ale pomysł very good    . Pieniądze zawsze się znajdzie a taka reklama mogłaby dużo zmienić tylko czy ktoś by zwrócił na nią uwagę 
Z przyszłością jest małe "ale" .Za każdym razem,jak się na nią spojrzysz - zmienia się,bo się na nią spojrzałeś.A to zmienia wszystko pozostałe.
|
|
 | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > pomysł bardzo dobry tylko nie sądze by ludzie za bardzo patrzyli na reklamy , ja jak leci jakiś dobry film i go oglądam a pojawiają się reklamy to czytam w tym czasie ksiązke.Wiele osób ogląda reklamy. Gdyby tak nie było, czas antenowy w spocie reklamowym nie byłby taki drogi  > Ale pomysł very good   . Pieniądze zawsze się znajdzie a taka reklama mogłaby dużo zmienić tylko czy ktoś by zwrócił na nią uwagę>  Tak samo kiedyś myślałem o reklamach sprzętu rolniczego dopóki nie zobaczyłem reklamy JohnDeer... Piękne zdjęcia, ładny montaż... Naprawdę przykuło wzrok! Nieważne co reklamujesz, ważne jak:D Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
2 na 2 | keymak (3379 punktów) | Według mnie reklama, która miałaby na celu laicyzację nie jest pomysłem racjonalnym. Racjonalistą można się stać jedynie w efekcie ewolucyjnej zmiany swojego światopoglądu. Nie da się zmienić swoich poglądów ot tak pod wpływem jakiegoś wykładu, lub tym bardziej reklamy. Jeżeli już byłbym za reklamą, która zajmowała by się wyostrzeniem dobrych stron dyskusji ludzi o innych poglądach. Taka dyskusja zawsze jest potrzebna i przynosi wymierne efekty. Natomiast wszelka namowa do zmiany poglądów jest czymś co racjonalista robić nie powinien. Przecież siła racjonalisty wynika właśnie z wolności i sceptycyzmu wobec wszelkich innych poglądów. Nie mówiąc już o tym że według mnie nie istnieje jakiś ideał racjonalisty, bo nie wyobrażam sobie człowieka który we wszystkim co robi kieruje się racjonalnymi zasadami. Toż to utopia.
Wolałbym aby racjonaliści namawiali do dyskusji, która ma prowadzić do ucywilizowania światopoglądów irracjonalistów, ale także w celu zmian we własnym światopoglądzie. W efekcie takiej dyskusji irracjonaliści będą mniej irracjonalni, a racjonaliści staną się szerzej akceptowani.
Pozdrawiam.
|
|
 | | LeonMamon (101 punktów) |
Otóż to - typowa reklama zwykle wzbudza odruch niechęci... Czy nie jest to chytry pomysł Kościoła na skompromitowanie przeciwnika?  .
|
|
|  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> reklama zwykle wzbudza odruch niechęciZwykle. Ale są też spoty-arcydzieła, na których obejrzenie się wręcz poluje. Takiej by nam trzeba. I jeszcze żeby nikogo nie obrażała.  > Czy nie jest to chytry pomysł Kościoła na skompromitowanie przeciwnika?Cierpisz chyba na manię prześladowczą.  .
|
|
| |  | | LeonMamon (101 punktów) |
Nie mania prześladowcza, to tylko zgaga  Ale poważnie - jeżeli ktoś używa obcęg reklamy, to znak, że towar pośledn. Dobrej marki się nie wciska jak proszek do prania. .
|
|
| | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Dobrej marki się nie wciska
Jako marka jesteśmy na dorobku, więc informujemy. Przypominamy, że można pomyśleć. To jakby polecać ludziom ich własne rozumy. Hm - naprawdę dziwne...
Można by ogłosić konkurs na scenariusz takiego spota. .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | LeonMamon (101 punktów) |
Już bywały reklamy, odwołujące się do pustej religijności "milczącej większości". I może tak trzymać... A może przekonać służalczych dziennikarzy i artystów TV, że udając świątobliwość ośmieszają się tylko? Sprytną kryptoreklamę skierowałbym właśnie do nich... (ale już się chyba ocknęli, że wiatr wieje w inną stronę niż się wydawało  ) No i wspomóć może i szerzej rozpropagować wydania Dawkinsa i podobnej literatury oraz filmów. .
|
|
| | |  | | derkacz (375 punktów) | >Ale poważnie - jeżeli ktoś używa obcęg reklamy, to znak, że towar pośledn. Dobrej marki się nie wciska jak proszek do prania.
Tzw. "reklama spoleczna" jest powszechna - od propagowania bezpiecznej jazdy po pomoc dla hospicjów. Są idee, które należy szerzyć również za pomocą mediów elektronicznych. Robi się to od lat i z dobrym skutkiem. Więc sugestia typu "proszek do prania" i "pośledni towar" mocno naciągana.
Pozdrawiam
|
|
 | | Michał C. (323 punktów) | > Według mnie reklama, która miałaby na celu laicyzację nie jest pomysłem racjonalnym. Racjonalistą można się stać jedynie w efekcie ewolucyjnej zmiany swojego światopoglądu. Nie da się zmienić swoich poglądów ot tak pod wpływem jakiegoś wykładu, lub tym bardziej reklamy.----------------------------- Hmm, zgadzam się całkowicie, że tak poważna zmiana światopoglądu jest procesem trudnym i długotrwałym. Ale nie zapominajmy, że reklama (propaganda dawniej) miała swego czasu w niektórych ustrojach politycznych ogromną siłę przekonywania ludzi. Nie chodzi mi o natychmiastowe przekonanie ludzi przed telewizorem do bycia "człowiekiem racjonalnym" ale gdyby np. przekazać w reklamówce słowa klucze takie jak: "bóg nie istnieje" czy "mogę myśleć za siebie" lub "wiara jest mi niepotrzebna" to zyskalibyśmy pewne przełamanie wewnętrznych barier człowieka a to wyzwala lawinę. Bo przecież większość ludzi nawet nie myśli o tym co by było gdyby odrzucić pomysł na boga, po prostu boją się nawet taką myśl rozpatrywać. A tu pomiędzy reklamówką kawy i czekolady ktoś im mówi to o czym sami boją się pomyśleć. Mogłoby to być bodźcem? > Natomiast wszelka namowa do zmiany poglądów jest czymś co racjonalista robić nie powinien. Przecież siła racjonalisty wynika właśnie z wolności i sceptycyzmu wobec wszelkich innych poglądów.-------------------------------- Osobiście uważam, że to właśnie iż racjonalista nie przekonuje do swoich poglądów, powoduje że tak mało jest "racjonalistów". Przecież "druga" strona ciągle wciska ludziom swoje teorie, czy tego chcą czy nie. Myślę, że pan Dawkins zdał sobie sprawę z tego i chyba jako pierwszy "wolnomyśliciel" naprawdę aktywnie robi coś aby przekazać innym swoje poglądy. Dziękuję obecnym tutaj za ciekawe uwagi.. Pozdrawiam.. "Uśmiechnij się do świata.. a świat uśmiechnie się do ciebie.. "
|
|
|  | | Szuter (1 punktów) | >>Według mnie reklama, która miałaby na celu laicyzację nie jest pomysłem racjonalnym. Racjonalistą można się stać jedynie w efekcie ewolucyjnej zmiany swojego światopoglądu. Nie da się zmienić swoich poglądów ot tak pod wpływem jakiegoś wykładu, lub tym bardziej reklamy. (...) >>Natomiast wszelka namowa do zmiany poglądów jest czymś co racjonalista robić nie powinien. Przecież siła racjonalisty wynika właśnie z wolności i sceptycyzmu wobec wszelkich innych poglądów. >-----------------------------
Reklama laicyzująca... Faktycznie trudno byłoby w kilkunasto czy kilkudziesięcio sekundowej reklamówce kogoś przekonać do zmiany poglądów. Wolność i sceptycyzm wobec pewnych poglądów może chyba zaistnieć jedynie po ich poznaniu. Czy to nie logiczne? Reklama/spot zachęcający do poszukiwania, do dyskusji, do samodzielnego myślenia etc. jest chyba dobrym pomysłem. Teraz kwestia formy.
>Nie chodzi mi o natychmiastowe przekonanie ludzi przed telewizorem do bycia "człowiekiem racjonalnym" ale gdyby np. przekazać w reklamówce słowa klucze takie jak: "bóg nie istnieje" czy "mogę myśleć za siebie" lub "wiara jest mi niepotrzebna" to zyskalibyśmy pewne przełamanie wewnętrznych barier człowieka a to wyzwala lawinę. >Bo przecież większość ludzi nawet nie myśli o tym co by było gdyby odrzucić pomysł na boga, po prostu boją się nawet taką myśl rozpatrywać. A tu pomiędzy reklamówką kawy i czekolady ktoś im mówi to o czym sami boją się pomyśleć. Mogłoby to być bodźcem?
IMHO nie "bóg nie istnieje" lecz "Czy Bóg istnieje?" , nie "wiara jest mi nie potrzebna" tylko "Czy wiara jest mi potrzebna?", "mogę myśleć za siebie" ... "Czy na pewno myślisz za siebie?" Nie bezpośredni atak, ale prowokacja do poszukiwań, do zastanowienia się nad sobą. Mniej obraźliwa i napastliwa.
Konwencja? Zwykli ludzie zadający sobie te pytania: Pani w mięsnym przy krojeniu wędliny, w tle rozmowa klientek o jakiejś tam modlitwie czy o tym jak Jezus cośtam. Urzędnik za biurkiem spoglądający na krzyż wiszący w gabinecie. Tak, żeby nie być monotematycznym i się nie czepiać wiecznie chrześcijaństwa. Jakieś dziewczyny na jarmarku wybierające sobie magiczne amulety i ten ostatni podpis. Na koniec biała plansza z adresem racjonalisty + podpis "Czy chcesz poznać nasz punkt widzenia?"
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Na koniec biała plansza z adresem racjonalisty + podpis "Czy chcesz poznać nasz punkt widzenia?"
Wszystko OK, tylko ta ostatnia plansza jakoś mi zaleciała sektą... (Jak Boga kocham!) .
|
|
|  | | keymak (3379 punktów) | >Nie chodzi mi o natychmiastowe przekonanie ludzi przed telewizorem do bycia "człowiekiem racjonalnym" ale gdyby np. przekazać w reklamówce słowa klucze takie jak: "bóg nie istnieje" czy "mogę myśleć za siebie" lub "wiara jest mi niepotrzebna" to zyskalibyśmy pewne przełamanie wewnętrznych barier człowieka a to wyzwala lawinę. Ale w tym wypadku mielibyśmy do czynienia właśnie z propagandą.
>Bo przecież większość ludzi nawet nie myśli o tym co by było gdyby odrzucić pomysł na boga, po prostu boją się nawet taką myśl rozpatrywać. A tu pomiędzy reklamówką kawy i czekolady ktoś im mówi to o czym sami boją się pomyśleć. Mogłoby to być bodźcem? Wątpię. Według mnie większość uznałaby taką reklamę za prowokację i w efekcie jeszcze większą niechęć do niewierzących i co najważniejsze w ten sposób dyskusja byłaby trudniejsza.
>Osobiście uważam, że to właśnie iż racjonalista nie przekonuje do swoich poglądów, powoduje że tak mało jest "racjonalistów". Zacznijmy może od tego czy można kogoś przekonać do tego aby był racjonalistą. Chyba raczej nie. Racjonalistami stajemy się z własnej woli. Oczywiście dyskusja z innymi pomaga ( niekiedy skuteczniej popchnie do racjonalności fanatyk religijny ), ale nie da się skutecznie kogoś innego przekonać aby przyjął w całości obcy światopogląd. No i trzeba pamiętać że racjonalista racjonaliście nie jest równy.
>Przecież "druga" strona ciągle wciska ludziom swoje teorie, czy tego chcą czy nie. Myślę, że pan Dawkins zdał sobie sprawę z tego i chyba jako pierwszy "wolnomyśliciel" naprawdę aktywnie robi coś aby przekazać innym swoje poglądy. Ja odczytuje działania Dawkinsa jak zachętę do dyskusji i jako namowę do odrzucenia anachronicznych poglądów, a nie jako namowę do przejęcia wszystkich jego poglądów za jedynie słuszne.
Pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | Bodek (91 punktów) | Witam. Uważam, że sam pomysł jest interesujący. Pozostaje tylko pytanie czy w dzisiejszych realiach jest on możliwy do zrealizowania. Uważam, że państwowa telewizja nie zgodzi się na publikację takich reklam (szczególnie w niedziele koło południa). Należy raczej tutaj podjąć działania mające na celu pewnego rodzaju ośmielenie ludzi do podjęcia ważnej decyzji życiowej jaką jest zrzucenie jarzma narzuconego przez kościół katolicki. Kościół katolicki szczyci się ponad 90 procentowym odsetkiem swoich wyznawców w skali naszego społeczeństwa, lecz jest to odsetek osób ochrzczonych, wbrew swej własnej woli i zupełnie nieświadomie w okresie wczesnego niemowlęctwa przyłączonych do tej wspólnoty (w moim przypadku było tak samo), lecz odsetek osób rzeczywiście wierzących jest o wiele mniejszy. Wiara katolicka wynika bardziej z obyczajowości, pewnych zakorzenionych w naszym społeczeństwie norm postępowania, często prowadząc moją własną ateistyczną krucjatę w trakcie dyskusji prowadzonej z ludźmi mieniącymi się katolikami na koniec dyskusji bardzo często słyszę że "chodzę do kościoła bo będę brał wkrótce ślub a to w kościele ładnie będzie wyglądać, wkrótce chrzciny, komunia ... a jak to bez księdza co sąsiedzi powiedzą. Wracając do pomysłu promocji laicyzacji, trzeba rzeczywiście przyznać, że telewizja jest teraz dla wielu ludzi jedynym źródłem wiedzy o współczesnym świecie dlatego też uważam, że może być ona jedynym środkiem masowego przekazu mogącym nadawać się do tego celu. Myślę, że ni poprzez spoty reklamowe ale przez stojące na wysokim poziomie programy popularno - naukowe, programy publicystyczne czy też programy rozrywkowe. A może tak własną telewizję - konkurencja dla starego kawalera z Torunia ?
|
|
| zbigal (477 punktów) | >Mimo, iż społeczeństwo nasze Racjonalistów rozrasta się od >jakiegoś czasu to zdaje mi się, iż ciągle działamy niejako >w ukryciu. W końcu internet nie dociera do wszystkich za to >do wszystkich dociera radio i telewizja a w tych mediach >rzadko słychać o Racjonalistach i ideach przez nich >głoszonych.
Podzielam opinie autora, że zamykanie się w kręgu internautów jest pewnym sensie działaniem w ukryciu. Wyrażamy opinie, krytykujemy poczynania rządów, demaskujemy obłudę KK, ale robimy to we własnym gronie. Te opinie krążą między nami i trudno z tego świata wirtualnego przebić się im na zewnątrz. Przekonujemy sami siebie o czymś z czym każdy z nas się zgadza. Wydaje mi się, że pieniądze na reklamę między reklamami margaryny i kawy to nie jest aż tak duży problem. Myślę, że wśród czytelników racjonalista.pl udało by się zebrać odpowiednie środki. Większy problem widzę ze strony mediów, które tylko z pozoru są wolne. Tresci ateistyczne to zbyt poważne zagadnienia, aby zwiększyć tzw. oglądalność czy przysporzyć grono czytetników. Widzę opór ze strony mediów zdominowanych przez ludzi o wypranych przez religię mózgach lub z powodów komercyjnych. Reklama taka w państwie klerykalnym, takim jak Polska nie przysporzy widzów ani czytelników. Moim zdaniem media publiczne ani prywatne na to nie pójdą. Bardziej realnie widzialbym własny periodyk wydawany pod partonatem racjonalista.pl.
Uważam,że jakieś działąnia w tym zakresie są konieczne, bo ekspansja KK trwa.
|
|
| gurgul (651 punktów) | Pomysł niby ciekawy, ale należy się zastanowić nad grupą docelową. Wydaje mi się, że kto ma predyspozycje (intelektualne?) do bycia ateistą już nim jest. Obawiam się że ewentualna grupa docelowa jest tak wąska, że szkoda pieniędzy na reklamę. Chyba że to ma być taka reklama trafiająca do mas. Wówczas przepis jest prosty: Szybkie samochody, machanie pistoletem, mordobicie, na koniec wyszła by panienka z gołymi cyckami i powiedziała " jesteśmy ateistami, chcesz być jednym z nas?". Powodzenie murowane...
|
|
| darlove (2804 punktów) | To jest jakis pomysl, choc nie reklamowalbym racjonalizmu. Z roznych powodow. Jednym z nich jest nienawisc ludzi do reklam. Jest tylko jeden sposob, ktory bym mogl zaakceptowac. To jest ten rodzaj reklamy, ktory skutecznie eksploatuje Plus. Pamietacie reklamy z tymi dwoma "idiotami"? Taka reklama, ktora wywoluje usmiech, czy wrecz smiech, mialaby szanse, aby odniesc jakis skutek. Ale zeby takie reklamy robic to trzeba byc wybitnym, a nie miernota, ktora wymysla reklamy proszkow do prania.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|