Racjonalista - Strona głównaDo treści
Komputer z 800 r. n.e.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
04-03-2008 22:38Viator Solus (217 punktów)Komputer z 800 r. n.e.
Nie wiem, czy może już to było kiedyś poruszane, pewnie tak, ale...

Czy były prowadzone jakieś badania naukowe, symulacje, na temat tego, jaki wpływ na rozwój technologi, nauki, techniki miały religie, np. chrześcijaństwo?

Chodzi mi o to, czy rozwój techniki i nauki mógł być hamowany poprzez religię i jej wpływ na społeczeństwo?

Czy gdyby kultura zachodnia dwa tysiące lat temu stała się nagle ateistyczna, to czy nauka mogłaby rozkwitać w tempie na tyle szybkim, że np. komputer wynaleziono by już w 800 r. a my w naszym 2008r. moglibyśmy odbywać już podróże kosmiczne z prędkościami bliskimi prędkości światła?

Czy może jednak istnieje jakaś inna zmienna, która na to nie pozwala?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

darlove (2804 punktów)Odp: komputer z 800 r. n.e.
>Czy były prowadzone jakieś badania naukowe, symulacje, na
>temat tego, jaki wpływ na rozwój technologi, nauki,
>techniki miały religie, np. chrześcijaństwo?
--- Taaaa... Byly symulacje, nawet calkiem rzeczywiste. Np. symulowano (zgodnie z owczesnymi mozliwosciami, czyli w naturze) wplyw ognia na ciala heretykow. Testy wypadly niepomyslnie. Dla heretykow - rzecz jasna. Do dzisiaj trwa takze symulacja wplywu bajek watykanskich na delikatna tkanke umyslu przecietnego czlowieka. Testy sa z gatunku "on-going". I oczywiscie jest jeszcze jedna symulacja, ktora ma za zadanie dowiesc, ze strumien pieniadza plynacego do kas watykanskich jest wprost proporcjonalny do glupoty obywateli danego kraju w kwadracie. Polska sie wylamuje. Tutaj wystarcza zaleznosc bez kwadratu.

>Czy może jednak istnieje jakaś inna zmienna, która na to
>nie pozwala?
--- Tak. Istnieje, ale raczej stala niz zmienna - czarna struktura watykanska. Moralnie bardziej skomplikowana niz fraktal.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
Adek (5 punktów)
>Czy były prowadzone jakieś badania naukowe, symulacje, na
>temat tego, jaki wpływ na rozwój technologi, nauki,
>techniki miały religie, np. chrześcijaństwo?

Znalezione kiedyś na Wykop.pl


>Chodzi mi o to, czy rozwój techniki i nauki mógł być
>hamowany poprzez religię i jej wpływ na społeczeństwo?

To akurat jest udowodnione i pewne w 100%. Ale nie wiadomo w jakim stopniu. Najciekawsze przykłady to Inkwizycja, Indek Ksiąg Zakazanych, Dzieje Papieży do XVII-XVIII wieku

Z Astronomii:
Teotihuacán, najnowsze badania wykazują że jest to model Układu Słonecznego w "idealnych proporcjach" - przypadek... ?

Płaskowyż w Gizie są odzwierciedleniem Konstelacji Oriona

Zegar Słoneczny Majów - "nasza" cywilizacja osiągnęła taką sama dokładność około 1950 n.e.

Arystarch z Samos ok. 310-230 p.n.e. "oficjalny" pierwszy Europejczyk tworzący teorię heliocentryczną

Mikołaj Kopernik wydał swoje dzieło w 1543 n.e. które i tak zostało dodane do w/w Indeksu Ksiąg Zakazanych jako herezja...

wymieniać można długo...

>Czy gdyby kultura zachodnia dwa tysiące lat temu stała się
>nagle ateistyczna, to czy nauka mogłaby rozkwitać w tempie
>na tyle szybkim, że np. komputer wynaleziono by już w 800
>r. a my w naszym 2008r. moglibyśmy odbywać już podróże
>kosmiczne z prędkościami bliskimi prędkości światła?
>Czy może jednak istnieje jakaś inna zmienna, która na to
>nie pozwala?

Żadna zmienna nie będzie prawdziwa gdyż nie wiemy co nam przyniesie nauka, której odkrycia nadal pozostają bardziej przypadkiem, aniżeli czystą analizą. Jednocześnie skostnienie naszego świata naukowego zaczyna mi przypomina historię herezji... Polecam obejrzenie "Wierzyć nie wierzyć - Szósty zmysł zwierząt" National Geographic via YouTube.

Komputery też są bardzo zagadkowe gdyż:
a)wiemy że krzem ma swoje ograniczenia ... ale nadal producenci utrzymują wzrost wydajności choć już niezwiązany z taktowaniem tylko optymalizacją
b)komputery kwantowe a dokładniej mówiąc "oficjalnie" prace trwają. Kiedyś był ciekawy artykuł /a osobiście bardzo nie lubię "co by było gdyby" na temat wydajności maszyn kwantowych .W skrócie "świat IT" przeżyłby coś gorszego niż "Format Internet" gdyż łamanie większości zabezpieczeń było by tak szybkie, według przewidywanych mocy obliczeniowych.

Ateizm : znowu trzeba gdybać ale wszystko by zależało od wartości moralnych ludzi i przyjętego systemu życia...

Pozdrawiam i radzę uważać na teorie spiskowe bo one nie dają żyć
05-03-2008 09:18 
 Ocena 3 na 3
True_Q (1471 punktów)
Aj! To boli...
>Teotihuacán, najnowsze badania wykazują że jest to model Układu Słonecznego w "idealnych proporcjach" - przypadek... ?
Kolejny przykład pseudonauki. Aztekowie mieli zupełnie inne wyobrażenie ciał niebieskich (i ich wzajemnych relacji) niż mamy współcześnie. Jakim więc cudem mogli wybudować idealny model układu słonecznego? Czyżby wiedza spłynęła na nich w postaci zielonych ludzików z kosmosu? Idealne odzwierciedlenia, idealne proporcje, niewyobrażalna dokładność - takie hasła często pojawiają się w odniesieniu do dzieł starożytnych ludów i najczęściej są kompletną bzdurą wymyśloną przez Daenikenów i tym podobnych pseudoarcheologów. A ludzie czytają te bzdury i wierzą... więcej poważnej lektury archeologicznej!
>Płaskowyż w Gizie są odzwierciedleniem Konstelacji Oriona
Zapomniałeś tylko dodać, że gdzieś w okolicach roku 10 000 pne i w lustrzanym odbiciu. Skąd niby Egipcjanie mieli wiedzieć jak pas Oriona wyglądał w 10 000 pne? Kiedy weźmie się to pod uwagę razem z faktem, że można wybrać sobie dowolny układ punktów i ZAWSZE znajdzie się jego odzwierciedlenie na nocnym niebie (gwiazdy przecież zmieniają położenie w czasie)
>Zegar Słoneczny Majów - "nasza" cywilizacja osiągnęła taką sama dokładność około 1950 n.e.
Radzę zapoznać się z osiągnięciami Greków, Rzymian i cywilizacji islamskiej w tej mierze zanim będziesz dalej wypisywał takie cuda.
>Arystarch z Samos ok. 310-230 p.n.e. "oficjalny" pierwszy europejczyk tworzący teorię heliocentryczną.
Wreszcie jakaś prawdziwa informacja! Niestety jego teoria nie zyskała szerokiej aprobaty i nadal bawiono się w epicykle.

>>Czy gdyby kultura zachodnia dwa tysiące lat temu stała się
>>nagle ateistyczna, to czy nauka mogłaby rozkwitać w tempie
>>na tyle szybkim, że np. komputer wynaleziono by już w 800
>>r. a my w naszym 2008r. moglibyśmy odbywać już podróże
>>kosmiczne z prędkościami bliskimi prędkości światła?
Szczerze mówiąc naukowo cywilizacja grecko-rzymska była od I w ne. w stagnacji z rzadka targanej czymś interesującym. Dość powiedzieć, że rozwój technologiczny hamowany był strukturą społeczną. Grecy mieli wiedzę i umiejętności potrzebne do skonstruowania maszyny parowej, ale używali jej co najwyżej to tworzenia cudów... typu mechaniczne otwieranie drzwi w niektórych świątyniach (szczególnie egipskich). Tania siła robocza, w postaci niewolników, uniemożliwiała rozpowszechnienie tego typu wynalazków. Stagnacja wieków średnich to coś więcej niż tylko chrześcijaństwo.
Adek (5 punktów)
Możliwe że się mylę informacje czerpałem z:

Teotihuacán >> Klik

Raczej Racjonalne obliczenia komputerowe

Płaskowyż w Gizie >> Klik

National Geographic to raczej nie jest szmira szukająca taniej sensacji ... "ale"

Kalendarz Majów "nasza cywilizacja" - wyrażenie nieprecyzyjne "Modern Science"

Jeszcze jedno do czego muszę się przyznać że pisałem to pod wpływem emocji po przeczytanym artykule
Racjonalista.pl

Pozdrawiam Adek.

PS. O ile mogę tak powiedzieć to jestem "racjonalistą liberalnym" znaczy iż pewne zbyt duże przypadki powinno się dokładniej zbadać a nie od razu negować, choć na początku mogą się wydawać zbyt "przypadkowe" i nie zgodne z oficjalnie przyjętą metodologią
Przykład również z NG Klik

Edit: "Modern Sience"
True_Q (1471 punktów)
>Możliwe że się mylę informacje czerpałem z:
>Teotihuacán >> Klik
tak kiedyś wpadło mi to "w ręce"...
>Raczej Racjonalne obliczenia komputerowe
Nie takie rzeczy już ludzie "obliczali". Można wyliczać i wyliczać takie pomysły. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że Giza już była obrazem niezliczonych układów. W jednym momencie jest obrazem pasa Oriona i wizerunkiem układu słonecznego. Wow! Czym jeszcze? Kraterów po ciemnej stronie Księżyca? Mapą najbliższych supernowych, która zaprowadzi nas kiedyś do pozaziemskiej cywilizacji, która kiedyś przekazała nam wiedzę, a potem gdzieś zniknęła?
>Płaskowyż w Gizie >> Klik
>National Geographic to raczej nie jest szmira szukająca taniej sensacji ... "ale"
Niestety jest! Papierowe wydanie jest zdecydowanie lepsze. Telewizja natomiast jest nierówna, a obok poważnej nauki łatwo znaleźć tam "bełkot szaleńców"
>Kalendarz Majów "nasza cywilizacja" - wyrażenie nieprecyzyjne "Modern Science"
Kalendarz, to coś innego niż zegar! I owszem ten majański był bardzo skomplikowany. Nie sposób go zrozumieć bez znajomości wierzeń tego ludu, które były bardzo odmienne od wszystkiego, co spotykamy na Starym Lądzie (choć za wszystkim kryją się mniej więcej te same podstawowe idee). Dodatkowych trudności sprawia ósemkowy system notacji, co prowadziło już do wielu dziwnych teorii...
>Jeszcze jedno do czego muszę się przyznać że pisałem to pod wpływem emocji po przeczytanym artykule
> Racjonalista.pl
Ten tekst jest przykładem kompletnego niezrozumienia (niestety) tematu, które ukrywane jest za fasadą połatanej szczątkowej wiedzy. Wśród archeologów "świętym" jest powiedzenie: "Zabytek jest niczym; kontekst jest wszystkim" Jak widać stosuje się to także do innych dziedzin wiedzy. Każdy badający Platona filolog, który posiada gruntowną wiedzę o epoce zaśmieje się autorce w twarz. Zresztą tak samo, jak każdy archeolog. Tekst napisany jest tak jak teksty Daenikena - niby jakaś wiedza, ale zupełnie oderwana od kontekstu... z pominięciem wszystkiego, co zaprzeczałoby postawionej tezie. W istocie jest obrazem tego, jak ludzki mózg ze szczątków informacji potrafi tworzyć całość.
>PS. O ile mogę tak powiedzieć to jestem "racjonalistą liberalnym" znaczy iż pewne zbyt duże przypadki powinno się dokładniej zbadać a nie od razu negować, choć na początku mogą się wydawać zbyt "przypadkowe" i nie zgodne z oficjalnie przyjętą metodologią
Racjonalista nie ma być liberalny, tylko sceptyczny. Nie będąc takim, nie jest racjonalistą. Najważniejszą rzeczą jest dobór źródeł z jakich czerpiemy swoją wiedzę. Każdy archeolog dałby się zabić za udowodnienie czegoś, co przewróciłoby dzieje ludzkości do góry nogami. Każdy archeolog jednak zdaje sobie sprawę z ogromu danych, jakie zgromadziliśmy przez ponad 100 lat intensywnych badań i widzi, że te wszystkie pseudonaukowe teorie nie mają w istocie podstaw!
Mnie osobiście smuci archeologiczna świadomość społeczeństwa, która jest gdzieś na poziomie bruku! Duża w tym wina jednak samych badaczy, którzy może zbyt mało mówią o swojej dziedzinie i mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości wiele się w tej mierze zmieni. Najchętniej widziałbym wzrost nie samej wiedzy archeologicznej, ale wiedzy o metodzie archeologii. Może to zapobiegłoby szerszemu rozprzestrzenieniu się pseudonauki.
>Przykład również z NG Klik
Wiele jest jeszcze rzeczy, które przez naukę wyjaśnione nie zostały. Droga nie wiedzie jednak poprzez tworzenie naprędce teorii, które nie są poparte żadnymi danymi empirycznymi i w istocie niczym nie różnią się od religijnej odpowiedzi na wszelkie pytania: Bóg!
Adek (5 punktów)
>>PS. O ile mogę tak powiedzieć to jestem "racjonalistą liberalnym"
>Racjonalista nie ma być liberalny, tylko sceptyczny. Nie będąc takim, nie jest racjonalistą. Najważniejszą rzeczą jest dobór źródeł z jakich czerpiemy swoją wiedzę.

"Racjonalista liberalny" - zapisze to w inny sposób - jestem sceptyczny wobec części obecnie przyjętej metodologii, gdyż naukowcy jako prawdę uważają to co się mieści w ich paradygmatach naukowych, zapominając kto i według jakich ideologii/hipotez/założeń stworzył.
Pamiętając niektóre wielkie odkrycia naukowe były dziełem przypadku -> jeżeli coś jest empirycznie sprawdzone /badanie, zjawisko cokowiek/ powtarzalne powinno się w tym szukać Logiki i w drugą stronę też.

Jeszcze jedno interesuję się nowinkami archeologicznymi, bardziej jako ciekawostki, jednak nazywanie mnie archeologiem jest mylne.
06-03-2008 09:10 
 Ocena 2 na 2
True_Q (1471 punktów)
>"Racjonalista liberalny" - zapisze to w inny sposób - jestem sceptyczny wobec części obecnie przyjętej metodologii, gdyż naukowcy jako prawdę uważają to co się mieści w ich paradygmatach naukowych, zapominając kto i według jakich ideologii/hipotez/założeń stworzył.
To wygląda jak sceptycyzm odnośnie sceptycyzmu. Metoda nieprzypadkowo jest taka krytyczna. W ten sposób naukowcy chcą zminimalizować możliwość błędu. Poza tym skoro metoda sprawdza się do tej pory bardzo dobrze, a skuteczności innych "metod" nie potwierdzono, nie ma sensu jej zmieniać, nawet jeśli wydłużyć ma to drogę do niektórych odkryć.
>Jeszcze jedno interesuję się nowinkami archeologicznymi, bardziej jako ciekawostki, jednak nazywanie mnie archeologiem jest mylne.
Nigdzie nie napisałem, że jesteś archeologiem. Gdyby tak było straciłbym resztki szacunku dla sposobu nauczania tej dziedziny w naszym kraju
Paweł (2 punktów)
>Znalezione kiedyś na Wykop.pl
Ten wykres to oczywiście coś w stylu jak mały Jasio wyobraża sobie rozwój nauki, nieoparty na żadnych argumentach. W tym temacie polecam "Zapomniana rewolucja" Lucio Russo. Nauka, która rozwijała się doskonale na początku okresu hellenistycznego (III w p.n.e.) przeżyła gwałtowne załamanie wraz z podboje świata greckiego przez Rzymian w II w p.n.e. Ok. 150 r. p.n.e. właściwie zaprzestano już poważnych badań naukowych w Aleksandrii.

>To akurat jest udowodnione i pewne w 100%. Ale nie wiadomo w jakim stopniu. Najciekawsze przykłady to Inkwizycja, Indek Ksiąg Zakazanych, Dzieje Papieży do XVII-XVIII wieku

A Chiny? Punkt startowy mieli całkiem dobry (na pewno lepszy niż Europa w początkach średniowiecza), nie mieli Inkwizycji itd. W XIX wieku skończyli daleko w tyle za Europą.

>Arystarch z Samos ok. 310-230 p.n.e. "oficjalny" pierwszy Europejczyk tworzący teorię heliocentryczną

Teoria ta nie została szeroko zaakceptowana przed pojawieniem się chrześcijaństwa. Odrzucał ją m.in. Archimedes.

In pariete - manus et crus cerebrumque
stilgar (7322 punktów)

>A Chiny? Punkt startowy mieli całkiem dobry (na pewno lepszy niż Europa w początkach średniowiecza), nie mieli Inkwizycji itd. W XIX wieku skończyli daleko w tyle za Europą.

Szybki rozwój Europy po średniowieczu wynikał z tego, że ten kontynent podzielił się na masę małych państewek, które nieustannie toczyły ze sobą wojny. To powodowało ciągły wyścig zbrojeń, którego efektem ubocznym był rozwój innych dziedzin nauki. Zresztą, czy to nie paradoksalne, że mimo, iż Europa jest małym kontynentem, to Europejczycy podbili praktycznie wszystkie inne ("skolonizowali")? Dlaczego w Amerykach mówi się głównie po angielsku, francusku, hiszpańsku?

A co do wpływu chrześcijańskich wieków średnich na naukę - może to właśnie ucisk i tłumienie myśli naukowej spowodowało, że w pewnym momencie wybuchła ze znacznie większą siłą?
krzat (123 punktów)Odp: Komputer z 800 r. n.e.
Jeśli chodzi o "Wierzyć nie wierzyć" z National Geographic, to po samym tytule można poznać jego formę. Pokazuje się w nim raz "danikenów", a raz naukowców. Dlatego dość łatwo wyciąć fragment i przedstawić go w jakimś świetle.

Moim zdaniem to co spowolniało postęp było zarazem skutkiem religii (a zatem nie jest ona przyczyną).

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365