 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-12-2008 21:00 | lendek (149 punktów) | Marketing w religii | Właśnie zamierzam się zmierzyć z tematem (stworzyć coś na kształt referatu/felietonu: "Marketing i Religia" - najchętniej w ujęciu zastosowania metod marketingowych w poszczególnych grupach wyznaniowych. Może ktoś z Państwa posiada jakieś ciekawe informacje, publikacje bądź po prostu wiedzę w/w temacie? Z góry dziękuję za pomoc i ciekawą dysputę  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | atre (971 punktów) | > Właśnie zamierzam się zmierzyć z tematem (stworzyć coś na kształt referatu/felietonu:> "Marketing i Religia" - najchętniej w ujęciu zastosowania metod marketingowych w poszczególnych> grupach wyznaniowych.> Może ktoś z Państwa posiada jakieś ciekawe informacje, publikacje bądź po prostu wiedzę w/w> temacie?> Z góry dziękuję za pomoc i ciekawą dysputę  Skoro sam masz niewielką wiedzę na ten temat... to skąd w ogóle taka idea w twojej głowie? Marketing i religia? No ale pomogę ci: jest taki fragment w Nowym Testamencie, co na ten temat sądził pewien cieśla z Nazaretu, gdy rozganiał kupców i wywracał ich stoiska, które postawili tuż przy świątyni w Jeruzalem. Sądzę iż powinieneś od tego zacząć... a potem dopiero przejść np. do Ojca Rydzyka. Dlaczego jednak mielibyśmy zabronić mu robić odwierty, zakładać stacje radiowe i telewizyjne? Jak ktoś ma ochotę coś takiego wspomagać, to dlaczego mielibyśmy mu tego zabronić? Nie musisz używać gorących kąpieli u źródeł Rydzyka, nie musisz słuchać jego stacji i oglądać Telewizji Trwam, tak jak i nie musisz chodzić do kościoła i być wierzącym. Po drugie: cóż to za metody marketingowe zakładasz u jakichś poszczególnych grup wyznaniowych? Nie mają prawa wydawać gazetek, czy co? Jestem katolikiem, mam jednak paru dobrych znajomych wśród Jehowych i Zielonoświątkowców. Jak chcesz sięgnąć do źródła to udaj się... do źródła. Idź na jakieś zgromadzenie, poczyń obiektywne obserwacje, zrób parę wywiadów, itd. Zobaczymy czy sam nie zahaczysz wówczas o marketing, jak będziesz chciał sprzedać jakiejś gazecie swój felieton. Na tym przecież polega praca felietonisty. Poza tym marketing jest obecny wszędzie. W szkołach, w szpitalach, w internecie, na portalu Racjonalista.pl (który, a propos, ma również swoją "tacę" gdzie możesz rzucić swój "wdowi grosz"). Zresztą, jak dobrze poszukasz to i na tym portalu znajdziesz wiele ciekawych "materiałów" do swojej "pracy". To byłby jednak plagiat . Licząc na uczestników forum na pewno też dostaniesz wiele ciekawych propozycji i merytorycznych uwag. Obyś tylko nie utonął w żółci.
|
|
 | 2 na 2 | lendek (149 punktów) | Dziękuję za odpowiedź ale: po 1 Nie napisałem, że mam "niewielką wiedzę" tylko, że chcę ją rozszerzyć po 2 nie zakładam żadnych metod marketingowych, tylko chcę je porównać i ukazać. Nie wiem czemu odebrał Pan ten temat jako coś co ma konotację negatywną... po 3 Wcześniej się tego nie obawiałem ale widząc po Pana wypowiedzi faktycznie - co niektórzy najchętniej utopili by mnie w swojej żółci, dlatego też nie pójdę do żródła o którym tak Pan piszę ale postaram się w swojej pracy wyjaśnić dlaczego p.Rydzyk nie powinien robić odwiertów 
nie ma stopki nie należy wierzyć w jej istnienie
|
|
|  | | atre (971 punktów) | > Dziękuję za odpowiedź ale:> po 1> Nie napisałem, że mam "niewielką wiedzę" tylko, że chcę ją rozszerzyć> po 2> nie zakładam żadnych metod marketingowych, tylko chcę je porównać i ukazać.> Nie wiem czemu odebrał Pan ten temat jako coś co ma konotację negatywną...> po 3> Wcześniej się tego nie obawiałem ale widząc po Pana wypowiedzi faktycznie - co niektórzy najchętniej utopili by mnie w swojej żółci, dlatego też nie pójdę do żródła o którym tak Pan piszę ale postaram się w swojej pracy wyjaśnić dlaczego p.Rydzyk nie powinien robić odwiertów  > nie ma stopki> nie należy wierzyć w jej istnienie No więc przyznał mi Pan rację iż należy jednak sięgnąć do źródła. Co do "żółci" do dostał już jej Pan wystarczającą dawkę od innych, bo o obiektywny stosunek do jakiejkolwiek tematyki na tym portalu jest naprawdę trudno, co też widać po dalszych wypowiedziach. Ileż w nich merytorycznych uwag! Ja, owszem, wyraziłem dezaprobatę, jeśli chodzi o temat, jaki Pan tu zadał, to tyle. Poza tym Pana własny stosunek do zadanego przez siebie tematu zdradził Pan właśnie tym, co skrytykowałem w swojej wypowiedzi: sięganie po opinie i oceny, zamiast zbieranie własnych materiałów i korzystanie z własnych postrzeżeń i obserwacji, nie cudzych. A wszystko składa się na ów nieprofesjonalny stosunek, nie sądzę bowiem aby był Pan felietonistą i kiedykolwiek wydrukował Pan jakikolwiek felieton w jakiejkolwiek gazecie. Po prostu sięganie po informacje na internetowym forum i próba ich umieszczenia w takiej pracy automatycznie ją dyskredytuje w oczach każdego redaktora każdej gazety. No chyba że tematem pana pracy miał być właściwie sam portal, czego nie wykluczam. Jeśli jednak temat Pana pracy jest rzeczywiście taki jak Pan sugeruje, to proszę mi wybaczyć, ale dałem Panu wystarczająco merytorycznych uwag na ten temat. Ale jeśli pragnie Pan więcej ich otrzymać na tym forum to powinien Pan raczej w pewnym sensie wyjść przed szereg i bardziej zagaić rozmowę, np. powiedzieć krótko o czym Pan chciałby w niej napisać, podać jakiś przykład tematów, zagadnień itd. Nie myślał Pan chyba iż ktoś to zrobi za Pana.
|
|
1 na 1 | darlove (2804 punktów) | Cegielki, odpusty, blogoslawienstwa... a prawdziwa studnia "wiedzy" w tym temacie jest Radio (co)MaRyja. Wystarczy posluchac troszeczke... ale tylko troszeczke, bo wiecej grozi nieobliczalnymi konsekwencjami dla mozgu.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
 | | Kozak (140 punktów) | >Cegielki, odpusty, blogoslawienstwa... a prawdziwa studnia "wiedzy" w tym temacie jest Radio (co)MaRyja. Wystarczy posluchac troszeczke... ale tylko troszeczke, bo wiecej grozi nieobliczalnymi konsekwencjami dla mozgu. > Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. Czary mary, w pałacu namiestnika o Rydzyka. Picu, picu, gadu , gadu kij i pal do zadu temu co się zwie Tuchabejowicz, albo jakoś tam na CH.
|
|
 | | lendek (149 punktów) | > Cegielki, odpusty, blogoslawienstwa... a prawdziwa studnia "wiedzy" w tym temacie jest Radio (co)MaRyja. Wystarczy posluchac troszeczke... ale tylko troszeczke, bo wiecej grozi nieobliczalnymi konsekwencjami dla mozgu.> Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.no właśnie błogosławieństwa!
nie ma stopki nie należy wierzyć w jej istnienie
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >"Marketing i Religia"
Jezus przegonił kramarzy ze świątyni, ale nie był w stanie zbudować swej religii poza rynkiem i jego prawami. Myślę że tropienie analogii między działalnością kościoła a przedsiębiorstwem jest czymś interesującym. I nie chodzi tu tylko o handel dewocjonaliami czy miodami z pasiek przedsiębiorczych klasztorów. Ewangelizacja czy misja to z perspektywy rynku nic innego jak walka o rynki zbytu. Zdaje się że cała religia to próba zaspokojenia popytu na pewną iluzję zwaną zbawieniem.
|
|
4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Właśnie zamierzam się zmierzyć z tematem (stworzyć coś na kształt referatu/felietonu: >"Marketing i Religia" - najchętniej w ujęciu zastosowania metod marketingowych w poszczególnych >grupach wyznaniowych.>
"Chrystus wypędził handlarzy ze świątyni. Potem handlarze zmądrzeli: przywdziali szaty kapłańskie."
|
|
| Kuri22 (183 punktów) | No religia to biznes i to potężny naprawde imponujący, ciekawostka u mnie w mieście proboszczowie biją się o śluby, jest taki kościół z XIVwieku i wszyscy tam chcą a inni mowią żeby nie wybierali . Ślub to tak 1400kosztuje dla orientacji rozumiecie więc o co idzie o dusze czy tam owieczki, raczej barany.
|
|
| Sherez (3 punktów) | Religia to czysty marketing. Przynajmniej religia na którą patrzę codziennie czyli chrześcijaństwo. Nie ma żadnych racjonalnych reguł a te które istnieją są całkowicie bezsensowne. A co gorsze nikt ich otwarcie nie kwestionuje bo przecież to religia - nauka Boga. Ale obecnie ma niewiele wspólnego z czystą nauką Jezusa. Bo czy Jezus nauczał że do 18 lat nie można spożywać alkoholu albo zażywać narkotyków? Religia i władza kryjąc się nawzajem tworząc w naszym kraju potężny system. Wystarczy spojrzeć jakimi samochodami jeżdżą księdza. A Jezus nauczał że przyziemne sprawy zamykają drogę do nieba. Wracając do tematu, kościół nigdy nie przyzna się że zarabia ogromne pieniądze bo to przecież wg. nich dobra całego kościoła a poszczególni duchowni są biedni jak "mysz kościelna".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|