 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-06-2010 20:41 | osko (291 punktów) | Całun turyński | Stary wątek o Całunie się przedawnił... Polecam przeczytanie tego tekstu.. www.historycy.org/index.php?showtopic=63385&st=0Czyżby argumenty tam zawarte potwierdzały autentycznOść całuny? Np. zgodnOść plam krwii z ułożeniem naczyń krwionośnych i obecność tej substansji w krwii. Co do powstania wzoru na całunie w wyniku promieniowania jestem jednak sceptyczny. Na pewno jest jakieś tłumaczenie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | webmaster (moderator) | Wpierw należy określić, co rozumiemy przez autentyczność tego artefaktu. Czy to, że pochodzi z okolic Palestyny z okresu I w., czy to, że zawinięto w niego czyjeś ciało, czy może to, że należał to niejakiego Yeshu, który chodził po wodzie, wypędzał złe demony ze świń i wskrzeszał zmarłych? Czy znalezienie z Milecie linijki z okresu VI w. p.n.e będzie automatycznie oznaczać, że należała do Talesa?
|
|
 | | osko (291 punktów) | >Wpierw należy określić, co rozumiemy przez autentyczność tego artefaktu. Czy to, że pochodzi z okolic Palestyny z okresu I w., czy to, że zawinięto w niego czyjeś ciało, czy może to, że należał to niejakiego Yeshu, który chodził po wodzie, wypędzał złe demony ze świń i wskrzeszał zmarłych? >Czy znalezienie z Milecie linijki z okresu VI w. p.n.e będzie automatycznie oznaczać, że należała do Talesa? Autentyczność - że nie jest podróbka wykonana przez fałszerza. Interesuje mnie przede wszystkim fragment o powstaniu całunu w wyniku emisji jakiejś energii - nie znam się na tym, więc chciałbym aby ktoś ocenił to stwierdzenie.
|
|
|  | 7 na 7 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) |
>Autentyczność - że nie jest podróbka wykonana przez fałszerza. Interesuje mnie przede wszystkim fragment o powstaniu całunu w wyniku emisji jakiejś energii - nie znam się na tym, więc chciałbym aby ktoś ocenił to stwierdzenie.
Wielokrotnie powtarzane badania najwyższej klasy naukowców z całego świata potwierdziły autentyczność stwierdzenia, że rzekomy całun jest najprawdziwszym falsyfikatem. Potwierdziły się również sensacyjne wieści, że powstanie Wizerunku Ukrzyżowanego poprzez emisję nieziemskiego promieniowania jest najprawdziwszą brednią.
Napawa optymizmem tak udana współpraca Nauki oraz Wiary. Specjalna komisja powołana przez najwyższe władze stwierdziła miarodajnie, że do dalszych badań nad fenomenem Całunu i innych relikwii najlepiej predystynowane ze wszystkich nauk są socjologia, psychologia, psychiatria i kryminologia.
Ambitny jestem i zdolny, i w Boga nie wierzę, więc w następnym wcieleniu zostanę Papieżem.
|
|
| |  | | osko (291 punktów) | >>Autentyczność - że nie jest podróbka wykonana przez fałszerza. Interesuje mnie przede wszystkim fragment o powstaniu całunu w wyniku emisji jakiejś energii - nie znam się na tym, więc chciałbym aby ktoś ocenił to stwierdzenie. >Wielokrotnie powtarzane badania najwyższej klasy naukowców z całego świata potwierdziły autentyczność stwierdzenia, że rzekomy całun jest najprawdziwszym falsyfikatem. Potwierdziły się również sensacyjne wieści, że powstanie Wizerunku Ukrzyżowanego poprzez emisję nieziemskiego promieniowania jest najprawdziwszą brednią. >Napawa optymizmem tak udana współpraca Nauki oraz Wiary. Specjalna komisja powołana przez najwyższe władze stwierdziła miarodajnie, że do dalszych badań nad fenomenem Całunu i innych relikwii najlepiej predystynowane ze wszystkich nauk są socjologia, psychologia, psychiatria i kryminologia. > Ambitny jestem i zdolny, i w Boga nie wierzę, więc w następnym wcieleniu zostanę Papieżem. Na wielu forach, w różnych artykułach napotykam głównie opinie zwolenników autentyczności całunu, co więcej podczas dyskusji, zyskują oni prawie zawsze przewagę, używają w miarę racjonalnych argumentów. Jest wielu naukowców opowiadających się za autentycznOścią całunu, przedstawiają oni również wyniki swoich badań, w tym te kwestionujące choćby datowanie C14. Trudno znaleźć coś w internecie opisującego ten artefakt jako falsyfikat. Mógłbyś więc dać link do jakiś publikacji pokazujących go z tej strony? Oprócz artykułów na racjonaliście oczywiście.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Madman (7811 punktów) | > Trudno znaleźć coś w internecie opisującego ten artefakt jako falsyfikat. Mógłbyś więc dać link do jakiś publikacji pokazujących go z tej strony? Oprócz artykułów na racjonaliście oczywiście.www.dailym(*)make-relic-say-scientists.html
|
|
| | | |  | | osko (291 punktów) | > >Trudno znaleźć coś w internecie opisującego ten artefakt jako falsyfikat. Mógłbyś więc dać link do jakiś publikacji pokazujących go z tej strony? Oprócz artykułów na racjonaliście oczywiście.> www.dailym(*)make-relic-say-scientists.htmlProsił bym o coś odwołujacego sie do samego całunu a nie do czyiś eksperymentów. Tutaj jest zresztą artykuł o tym, zwracający uwagę na argumenty za autentycznością całunu: wyniki datowania wskazujące na I w i zbierzność splotu tkanini z innymi całunami zachowanymi z czasów I w naszej ery.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Michał (2046 punktów) | > Tutaj jest zresztą artykuł o tym, zwracający uwagę na argumenty za autentycznością całunu: wyniki datowania wskazujące na I w Datowanie całunu na I wiek n.e. jest jedynie domniemaniem. Nikt nie przeprowadził izotopowego datowania tkaniny, wskazującego wiek na inny niż średniowiecze. Wszystkie zarzuty pod adresem tego datowania nie mają charakteru naukowego, a jedynie domniemania. Ogień, bakterie i grzyby nie zmieniają składu izotopów węgla, a ślady keratyn na powierzchni stanowi bardzo mały wkład w masę tkaniny. "Teoria łaty" wskazuje raczej na próbę zamaskowania czegoś niewygodnego przez fałszerzy w średniowieczu. > i zbierzność splotu tkanini z innymi całunami zachowanymi z czasów I w naszej ery. Nikt tej zbieżności do tej pory nie widział. Splot, którym wykonany został całun jest znany dopiero od ok. 1000 r n.e. (co jest zbieżne z innymi przesłankami na średniowieczne pochodzenie całunu). Do tej pory odkryto jedynie jeden całun z czasów Chrystusa i był on wykonany w inny sposób (zobacz tutaj tutaj)
|
|
| | | | | |  | | osko (291 punktów) | Co rozumiesz przez "próbę zamaskowania czegoś niewygodnego"? Na wikipedii i wi innych źródłach pojawiają się ciągle informacje o tym że wykonano jakieś badanie ponownie i wykazały one że fragmenty pochodza z I w. Przez domniemanie rozumiesz że naprawdę nie było żadnych ponownych badań i ci ludzie zgadywali? Co do zbierzności splotu - w tym artykule ( niewiarygo(*)ki,wid,11571065,wiadomosc.html) napisane jest "Wówczas to niemiecka konserwator Mechthild Flury-Lemberg wykazała, że splot tkaniny Całunu jest identyczny ze splotem stosowanym w całunach pogrzebowych odnajdywanych w żydowskich grobach datowanych od 40 roku p.n.e. do 73 roku n.e.". No to w końcu odnajdywali te całuny z tamtych czasów czy nie? Komu mam wierzyć?
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Michał (2046 punktów) | > Co rozumiesz przez "próbę zamaskowania czegoś niewygodnego"? A w jakim celu zadawać sobie tyle trudu przez łatanie całunu? Relikwia jest święta i nie stosuje się wobec niej ingerencji w postaci łatania dziur lub innego podrasowania. Chyba, że fałszerz chce podmienić niezbyt udany fragment. > Na wikipedii i wi innych źródłach pojawiają się ciągle informacje o tym że wykonano jakieś badanie ponownie i wykazały one że fragmenty pochodza z I w. Przez domniemanie rozumiesz że naprawdę nie było żadnych ponownych badań i ci ludzie zgadywali? Nikt nie przeprowadził badań składu izotopowego węgla w tkaninie, a tym bardziej "całego całunu", gdyż Watykan od długiego czasu nie pozwala na pobieranie żadnych próbek z całunu. Publikacji naukowej z takiego badania nie ma ani jednej. Ramsey i inni próbują inaczej interpretować wyniki uzyskane wcześniej, sugerując zachodzenie różnych procesów absorbujących węgiel, tzn. dokonują luźnych szacunków. English Wiki: "With the radiocarbon measurements and with all of the other evidence which we have about the Shroud, there does seem to be a conflict in the interpretation of the different evidence" Ramsey said to BBC News in 2008, after the new research emerged.[58] Tymczasem polska Wikipedia opisuje, że w 2008 roku już przeprowadzono badania  oczywiście wskazujące na I w. n.e. I takich fałszywych newsów jest mnótswo w argumentacji zwolenników całunu. > Co do zbierzności splotu - w tym artykule (niewiarygo(*)ki,wid,11571065,wiadomosc.html) napisane jest "Wówczas to niemiecka konserwator Mechthild Flury-Lemberg wykazała, że splot tkaniny Całunu jest identyczny ze splotem stosowanym w całunach pogrzebowych odnajdywanych w żydowskich grobach datowanych od 40 roku p.n.e. do 73 roku n.e.". No to w końcu odnajdywali te całuny z tamtych czasów czy nie? Komu mam wierzyć? Jest to bardzo mało wiarygodny artykuł. Są tam luźnie opinie i domniemania przedstawiane jako fakty. Do tej pory doniesiono tylko o jednym odkryciu całunu z czasów chrystusowych.
|
|
| | | | | | | |  | | osko (291 punktów) | To że nie stosuje się wobec relikwi łatania to twoja opinia. Czy trzy niezależen zespoły badawcze badały próbki z tego samego miejsca w latach 60 czy z różnych miejsc? Czy można dowieść że nie pobrano próbek z łat?
|
|
| | | | | | | | |  | | Michał (2046 punktów) | >To że nie stosuje się wobec relikwi łatania to twoja opinia.
Całun został swego czasu w kilku miejscach uszkodzony przez pożar. Czy naprawiono wypalone miejsca? Nikt nawet nie śmie o tym pomyśleć. Relikwia ma swą wartość ze względu na to, że jest zachowana jako oryginał. Wszelka naprawa i modyfikacja relikwii jest oszustwem - sugeruje się, że tak oto wyglądał całun Jezusa, gdy tymczasem zawiera on ukryte modyfikacje... Wersja łaty zakłada, że załatany został niewielki skrawek w rogu tkaniny. W jakim celu miano by zadać sobie tyle trudu, aby naprawić nieznaczącą część relikwii? W jakim celu ktoś śmiał naruszyć świętość i oryginalność relikwii? Najlepszym wyjaśnieniem jest tutaj próba kamuflażu fałszywości relikwii.
>Czy trzy niezależen zespoły badawcze badały próbki z tego samego miejsca w latach 60 czy z różnych miejsc?
Wycięli skrawek, który pocięli na kilka mniejszych skrawków i wysłali do analizy.
>Czy można dowieść że nie pobrano próbek z łat?
Próbki pobrano i z łaty i z oryginalnego płótna. Wszystkie wskazują na średniowiecze.
Łata (jedyna, której obecność stwierdzono) jest spleciona na dużej powierzchni z oryginałem. Gdyby łata była ze średniowiecza, a płótno z I w. wyniki datowania mogłyby wskazywać na 600-800 r., ale one wskazują na średniowiecze.
Tak czy inaczej stwierdzenie obecności łat wskazuje na oszustwo, a nie autentyczność.
|
|
| | | | | | | | | |  | | osko (291 punktów) | >Próbki pobrano i z łaty i z oryginalnego płótna. Wszystkie wskazują na średniowiecze.
Z łaty i oryginalnego płótna? Czyli z dwóch miejsc, tak? Bo wcześniejsza wypowiedź
>Wycięli skrawek, który pocięli na kilka mniejszych skrawków i wysłali do analizy.
Wskazuje że pobrano tylko jedną próbkę.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Michał (2046 punktów) | >Z łaty i oryginalnego płótna? Czyli z dwóch miejsc, tak? Bo wcześniejsza wypowiedź >>Wycięli skrawek, który pocięli na kilka mniejszych skrawków i wysłali do analizy. >Wskazuje że pobrano tylko jedną próbkę.
Nie zostały pobrane z odległych od siebie miejsc. Wycięto kawałek całunu i podzielony na próbki. Łata stanowi jedynie część pierwotnego wycinka. Każda próbka została wysłana w inne miejsce.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | osko (291 punktów) |
> Nikt tej zbieżności do tej pory nie widział. Splot, którym wykonany został całun jest znany dopiero od ok. 1000 r n.e. (co jest zbieżne z innymi przesłankami na średniowieczne pochodzenie całunu). Do tej pory odkryto jedynie jeden całun z czasów Chrystusa i był on wykonany w inny sposób (zobacz tutaj tutaj)> Tu niestety się mylisz: " The stitching pattern, which she says was the work of a professional, is surprisingly similar to the hem of a cloth found in the tombs of the Jewish fortress of Masada. The Masada cloth dates to between 40 B.C. and 73 A.D. The evidence, says Flury-Lemberg, is clear: "The linen cloth of the Shroud of Turin does not display any weaving or sewing techniques which would speak against its origin as a high quality product of the textile workers of the first century." www.pbs.or(*)se_shroudchrist/interview.html
|
|
| | | | | | |  | Jacek Cieślicki (1555 punktów) (zablokowany) |
> www.pbs.or(*)se_shroudchrist/interview.html Bardzo dziękuję za ten link, szanowny Osko. Pani Mechthild Flury-Lemberg stwierdzenie: The Shroud of Turin is so remarkably preserved, she says, because "this cloth was not kept in a tomb.The crucified man was only for some hours wrapped in that linen." - jest potwierdzeniem mojego spostrzeżenia, opartego wyłącznie na treści Nowego Testamentu, że Jezusa Chrystusa mesjaństwo/śmierć na krzyżu/zmartwychstanie było oszustwem wyreżyserowanym przez Kajfasza. Pozdrawiam
Chofec Chaim: "Jest zupełnie jasne i zrozumiałe, że syjoniści to potomstwo Amaleka"
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Michał (2046 punktów) | > Tu niestety się mylisz: Gdzie się pomyliłem? W podlinkowanym przez Ciebie tekście nie ma nic o znalezionych całunach z I w n.e. Mowa jest natomiast o szwie, który jest podobny do szwu ubrania znalezionego w Masadzie. Napiszę jeszcze raz - mowa o szwie, zszywającym 3 calowy pasek oryginalnej tkaniny do reszty. Nie ma zbieżności splotów. Pani ekspert przyznała: Cytat:This kind of weave was special in antiquity because it denoted an extraordinary quality Zapomniała jednak dodać, że splot ten wprawdzie był stosowany w Egipcie, ale w wersji S, podczas gdy całun jest wykonany splotem w wersji Z. Na terenie Palestyny I w. nie znajdowano ani splotu skośnego S, ani Z. Ciekawe, że pani ekspert najpierw odmówiła datowania tkaniny: Cytat:Flury-Lemberg had originally been approached back in the early 1980s to try to date the Shroud by analyzing the structure of the cloth. She refused, "because," she says, "it is impossible to get a serious result dating a textile by textile analysis alone." Po badaniu radiowęglowym jej wyniki nagle "datują" całun na I wiek Cytat:(...) her examination would produce new evidence that the famed linen dates to the first century A.D., to the time of Christ. Wyrok na całun został już wydany: Cytat:(...) Shroud of Turin, which, according to belief (if not necessarily scientific evidence) dates to the first century A.D. Datują całun na I wiek, bo wierzą, że tak jest.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >Na wielu forach, w różnych artykułach napotykam głównie opinie zwolenników autentyczności całunu, co więcej podczas dyskusji, zyskują oni prawie zawsze przewagę, używają w miarę racjonalnych argumentów. Jest wielu naukowców opowiadających się za autentycznOścią całunu,
Sławetne datowanie C14 w trzech niezależnych laboratoriach dowiodło, że rzekomy Całun Jezusa jest naprawdę tylko rzekomy. Od tego czasu do badań dopuszczani są tylko naukowcy, którym radość daje potwierdzanie na klęczkach autentyczności tej szmaty. Podobnie jest z badaniem innych relikwii.
Historia zna wiele cudownych relikwii: setki autentycznych gwoździ którymi przybito do krzyża przenajświetsze dłonie Jezusa, pióra ze skrzydeł Archanioła Gabriela zwiastującego Maryi Pannie, kilka napletków po obrzezaniu Jezuska Maleńkiego, buteleczki z mlekiem z piersi Maryi Karmiącej Synka itd.
Naprawdę potrzebujesz linków do poważnych badań nad autentycznością wspomnianego powyżej matczynego mleka czy prac doktorskich metalurgów badających setki autentycznych gwoździ z Krzyża?
Dlatego napisałem wcześniej, że właściwymi naukami do tych badań jest socjologia i psychologia. No i oczywiście ekonomia - w końcu chodzi tu głównie o władzę nad ludźmi jaką daje to Kościołowi i związane z tym Zarabianie Dużych Pieniędzy.
Ambitny jestem i zdolny, i w Boga nie wierzę, więc w następnym wcieleniu zostanę Papieżem.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Historia zna wiele cudownych relikwii: setki autentycznych gwoździ którymi przybito do krzyża przenajświetsze dłonie Jezusa, pióra ze skrzydeł Archanioła Gabriela zwiastującego Maryi Pannie, kilka napletków po obrzezaniu Jezuska Maleńkiego, buteleczki z mlekiem z piersi Maryi Karmiącej Synka itd.Jak również kilka wersji czaszek Jana Chrzciciela : w wieku dziecięcym, młodzieńczym i dojrzałym .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | immune.ltd (1783 punktów) | Polecam wycieczkę do Jerozolimy i tam posłuchanie tych wszystkich bredni o krzyżu, ciele itp., ale jeden warunek: 1. wycieczka z przewodnikiem pochodzenia żydowskiego 2. wycieczka z przewodnikiem pochodzenia katolickiego (najlepiej klecha) 3. wycieczka z przewodnikiem prawosławnym i gwarantuje Wam, że już tam w sprawie poszukiwań czy to prawda czy fałsz już nie wrócicie
|
|
|  | | webmaster (moderator) | >Autentyczność - że nie jest podróbka wykonana przez fałszerza. To by jednak sugerowało, że jest jakiś oryginał na którym się fałszerz wzorował, albo przynajmniej że było zapotrzebowanie na taką właśnie rzecz.
|
|
| |  | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | To by jednak sugerowało, że jest jakiś oryginał na którym się fałszerz wzorował, albo przynajmniej że było zapotrzebowanie na taką właśnie rzecz.
dokładnie, przecież naprawdę mogli ubrać w tą szmatę nieboszczka pierwszego z brzegu, a potem biegali z tym od miasta do miasta ogłaszając kolejną prawdę
|
|
 | 3 na 3 | Myflowers (2721 punktów) | >Wpierw należy określić, co rozumiemy przez autentyczność tego artefaktu. Czy to, że pochodzi z okolic Palestyny z okresu I w., czy to, że zawinięto w niego czyjeś ciało, czy może to, że należał to niejakiego Yeshu, który chodził po wodzie, wypędzał złe demony ze świń i wskrzeszał zmarłych? >Czy znalezienie z Milecie linijki z okresu VI w. p.n.e będzie automatycznie oznaczać, że należała do Talesa?
Zwłaszcza, że krzyżowanie było modne w czasach rzymskich.Te ileś tam tysięcy ukrzyżowanych na samej Via Appia nie robi takiego zamieszania, jak to jedno... Jedna linijka, chmmm.... pewnie należałaby do Talesa, tak jak całun pasuje do Jezusa.
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
 | 4 na 4 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >Wpierw należy określić, co rozumiemy przez autentyczność tego artefaktu.
Wpierw należałoby na serio podważyć metodę C14. Trzy niezależne laboratoria uzyskały zbliżony wynik - dla mnie nie tak prosto wyjaśnić to zakłóceniami typu : pożar. Gdyby wyniki były rozbieżne, bardziej by mnie ta wersja o pożarze przekonywała. Poza tym co za problem sfabrykować takie płotno w średniowieczu ? Wystarczyło przeciż zamordować jakiegoś nieszczęśnika zgodnie z ewangelicznym opisem męki, zawinąć w płótno i wykonać sztuczkę z camera obscura. Są zwolennicy takiej teorii.
|
|
|  | 1 na 1 | osko (291 punktów) | >>Wpierw należy określić, co rozumiemy przez autentyczność tego artefaktu. >Wpierw należałoby na serio podważyć metodę C14. Trzy niezależne laboratoria uzyskały zbliżony wynik - dla mnie nie tak prosto wyjaśnić to zakłóceniami typu : pożar. Gdyby wyniki były rozbieżne, bardziej by mnie ta wersja o pożarze przekonywała. >Poza tym co za problem sfabrykować takie płotno w średniowieczu ? Wystarczyło przeciż zamordować jakiegoś nieszczęśnika zgodnie z ewangelicznym opisem męki, zawinąć w płótno i wykonać sztuczkę z camera obscura. Są zwolennicy takiej teorii. Wyniki datowano nie tylko pod kątem pożaru. Spotykałem się z tłumaczeniami że próbki pobrano z dodanych później łat, lub z takim że pobrano je z krawędźi, która była zanieczyszczona przez dotykanie jej przez setki lat przez różnych ludzi.
|
|
|  | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | Poza tym co za problem sfabrykować takie płotno w średniowieczu ? Wystarczyło przeciż zamordować jakiegoś nieszczęśnika zgodnie z ewangelicznym opisem męki, zawinąć w płótno i wykonać sztuczkę z camera obscura. Są zwolennicy takiej teorii.
nie przeczytałem Twojej wypowiedzi i o tym samym napisałem ( więc się powieliliśmy )
|
|
4 na 4 | Michał (2046 punktów) | > Czyżby argumenty tam zawarte potwierdzały autentycznOść całuny? Argumenty są jedynie poszlakami, szytymi grubymi nićmi. > Np. zgodnOść plam krwii z ułożeniem> naczyń krwionośnych Argument ten sugeruje, że średniowieczni ludzie nigdy nie widzieli wypływu krwi z ran... > i obecność tej substansji w krwii. Tylko nie wiadomo z jakiej krwi jest ta bilirubina (ludzkiej? zwierzęcej?)...nie wiadomo czy w ogóle jest z krwi, a nie np. z wątroby bydlęcej, jakichś ekskrementów lub...farby z domieszką wyżej wymienionych... Swoją drogą ciekawe, skąd we krwi znalazły się "granulki", nałożone jakby sprayem: Cytat:Niezwykły jest sposób utrwalenia plam krwi. Substancja, małe granulki, nie wniknęły do środka włókien, pozostając jedynie po jednej ich stronie. Wygląda to tak, jakby owa substancja (krew) została napylona sprayem. Podejrzeń to oczywiście nie wzbudza, no bo fałszerz nie rozpylałby przecież czegoś na płótno, prawda  A krew nie wsiąka w tkaninę, nie tworzy zakrzepów, lecz rozpyla na powierzchni "granulki"... > Co do powstania wzoru na całunie w wyniku> promieniowania jestem jednak sceptyczny. Na pewno jest jakieś tłumaczenie? No jasne, promieniowanie, błysk termojądrowy...no bo przecież nie znalezione na całunie barwniki, np. oczerwona ochra.
|
|
 | | osko (291 punktów) | Co do tych barwników to tłumaczono że w średniowieczu tworzono kopie całunu które potem przykładano do niego, by również "zyskały świetość". Stąd jakoby miały by się znaleźć na całunie cząsteczki farby, używane do stworzonia tych kopii.
Co do tej emisji energii.. Równiez w to nie wierze. Załóżmy że całun to oryginał. W takim razie jak mógł powstać bez uciekania się do tego tłumaczenia?
|
|
|  | 1 na 1 | Michał (2046 punktów) | >Co do tych barwników to tłumaczono że w średniowieczu tworzono kopie całunu które potem przykładano do niego, by również "zyskały świetość". Stąd jakoby miały by się znaleźć na całunie cząsteczki farby, używane do stworzonia tych kopii.
Barwnik mógłby znaleźć się tam w jakikolwiek inny sposób, ale obecność barwnika i "nietypowe utrwalenie śladów krwi" ("granulki na powierzchni") wskazują na powstanie obrazu przez zabarwienie tym barwnikiem. Możliwość użycia ochry do wykonania całunu potwierdzają współczesne (udane) próby wykonania obrazu z całunu przy użyciu tego barwnika. Dlatego barwnik sugeruje fałszywość całunu.
>Co do tej emisji energii.. Równiez w to nie wierze. Załóżmy że całun to oryginał. W takim razie jak mógł powstać bez uciekania się do tego tłumaczenia?
Sam fakt istnienia "obrazu" na całunie niweluje jego wartość jako relikwii i obiektu badawczego. Dlaczego całun nie zawiera naturalnych śladów ciała Jezusa, lecz obraz (obraz nie będący odbiciem zawiniętego ciała, lecz tylko płaskim obrazem)? Nietypowe powstawanie obrazu przez "błysk termojądrowy" uniemożliwia weryfikowalność tej relikwii. A dlaczego obraz przedstawia zdeformowaną osobę? Jak to tłumaczą zwolennicy całunu? Jeszcze nie spotkałem wyjaśnienia tej istotnej kwestii, poza tym jednym, że jest to wynik błędów wykonawcy całunu.
|
|
4 na 4 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Czyżby argumenty tam zawarte potwierdzały autentycznOść całuny? Np. zgodnOść plam krwii z ułożeniem> naczyń krwionośnych i obecność tej substansji w krwii. Co do powstania wzoru na całunie w wyniku> promieniowania jestem jednak sceptyczny. Na pewno jest jakieś tłumaczenie?Zobaczcie to : www.rp.pl/artykul/9140,373848.html
|
|
 | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >exacly, ale nawet gdyby to stawiam na wcześniejszą hipotezę o włożeniu w tą szmatkę przypadkowego nieboszczka >
Albo nie przypadkowego, tylko odpowiednio spreparowanego.
|
|
| |  | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | Albo nie przypadkowego, tylko odpowiednio spreparowanego.
Wtedy już anatomia była znana i tutaj wcale się nie zdziwię jak znów w tym paluszki maczał wielki Leonardo
|
|
7 na 7 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Ja w ogóle nie wiem nad czym się zastanawiać, bo sprawa jest oczywista na pierwszy rzut oka. Obraz na całunie jest idealnie płaski, pozbawiony jakichkolwiek deformacji. Nie jest więc odciskiem ciała. Możliwości są tylko dwie: 1. Jezus jako bóg nie podlega prawom geometrii. 2. Całun jest obrazem sporządzonym jakąś technika malarską lub graficzną. W drugim przypadku powstaje pytanie kto jest autorem: Jezus, który chciał po sobie zostawić pamiątkę czy nieznany średniowieczny artysta. Chociażby zgodność z średniowiecznym kanonem sztuki wskazuje raczej na opcję 2.
Oczywiście, warto badać kto, kiedy i jaką techniką go stworzył ale kwestia "autentyczności" jest równie jasna jak "autentyczności" szczebla z drabiny co to się Jakubowi śniła.
|
|
 | 3 na 3 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >W drugim przypadku powstaje pytanie kto jest autorem: Jezus, który chciał po sobie zostawić pamiątkę czy nieznany średniowieczny artysta. Chociażby zgodność z średniowiecznym kanonem sztuki wskazuje raczej na opcję 2.
Lynn Picknett i Clive Prince stawiają hipotezę, że twórcą Całunu może być Leonardo da Vinci, który rzekomo użył swojej twarzy i ciała zdekapitowanego skazańca.
|
|
|  | 3 na 3 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >>W drugim przypadku powstaje pytanie kto jest autorem: Jezus, który chciał po sobie zostawić pamiątkę czy nieznany średniowieczny artysta. Chociażby zgodność z średniowiecznym kanonem sztuki wskazuje raczej na opcję 2. >Lynn Picknett i Clive Prince stawiają hipotezę, że twórcą Całunu może być Leonardo da Vinci, który rzekomo użył swojej twarzy i ciała zdekapitowanego skazańca. >
Ta teza jest bardzo mało wiarygodna - albowiem Leonardo miał wielki talent, a wizerunek na całunie jest pod względem artystycznym i anatomicznym całkiem spieprzony.
Ambitny jestem i zdolny, i w Boga nie wierzę, więc w następnym wcieleniu zostanę Papieżem.
|
|
| |  | 1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Ta teza jest bardzo mało wiarygodna - albowiem Leonardo miał wielki talent, a wizerunek na całunie jest pod względem artystycznym i anatomicznym całkiem spieprzony.Może Leonardo przeholował z dopalaczami, jak się zabierał za Całun ?
|
|
|  | 2 na 2 | immune.ltd (1783 punktów) | Lynn Picknett i Clive Prince stawiają hipotezę, że twórcą Całunu może być Leonardo da Vinci, który rzekomo użył swojej twarzy i ciała zdekapitowanego skazańca.
Już troszkę się nadziwić nie mogę nad tym Leonardem. Właściwie to on sam jedyny wszystko wymyślił i zrobił przed nami ?
|
|
| |  | 2 na 2 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Już troszkę się nadziwić nie mogę nad tym Leonardem. Właściwie to on sam jedyny wszystko wymyślił i zrobił przed nami ?> Może to Leonardo był wcieleniem boga ? Jezus przy nim to cienias.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Może to Leonardo był wcieleniem boga ? Jezus przy nim to cienias.  > To i tak łagodne określenie, w sumie to co on takiego namacalnego wykonał osobiście ?  > Osobiście być może zostawił jakiś jeden dokument, ale to nic pewnego. M. Baigent twierdzi, że miał ten dokument w rękach, ale to nie jest wiarygodny badacz. Aczkolwiek świetnie pisze i uwielbiam jego książki. Tylko że w 50% nie zgadzam się z jego twierdzeniami.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | Osobiście być może zostawił jakiś jeden dokument, ale to nic pewnego. M. Baigent twierdzi, że miał ten dokument w rękach, ale to nie jest wiarygodny badacz. Aczkolwiek świetnie pisze i uwielbiam jego książki. Tylko że w 50% nie zgadzam się z jego twierdzeniami.
z tego co mi wiadomo to wiele prac zostało mu tylko przypisanych, a prawdziwi autorzy to jego uczniowie.
|
|
| osko (291 punktów) | Tak przy okazji - czy wykonywano inne próby datowania niż ta z lat 80? Czytałem keidyś że przed kilkoma laty zbadano jeszcze raz próbkę i otrzymano różne wyniki, z czego kilka razy otrzymano wynik - I wiek ne.
|
|
 | 2 na 2 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >Tak przy okazji - czy wykonywano inne próby datowania niż ta z lat 80? Czytałem keidyś że przed kilkoma laty zbadano jeszcze raz próbkę i otrzymano różne wyniki, z czego kilka razy otrzymano wynik - I wiek ne.
Od tego niefortunnego datowania Watykan dopuszcza do badań tylko wybranych przez siebie naukowców.
|
|
|  | 3 na 3 | immune.ltd (1783 punktów) | Od tego niefortunnego datowania Watykan dopuszcza do badań tylko wybranych przez siebie naukowców. Dziwię się tym ludziom (że dają się wybierać przez urzędników Watykanu), tym bardziej, że zawodowo to przecież autorytety. Jeśli są wierzącymi to tym bardziej się im dziwię. W przypadku nie wierzących na co liczą ?  , przecież chyba nie na to, że ludzie przestaną składać ofiary i prosić o niebo.
|
|
1 na 1 | CamelOT (915 punktów) | Całun jest z pewnością autentyczny. Kilka ogłoszeń drobnych (znacie?)
OGŁOSZENIA DROBNE
Kupię całun turyński z dużym kineskopem.
Dam się wypchać dla celów muzealnych, jeśli będę wystawiany razem z całunem turyńskim.
Zamienię całun turyński na podwójną kapę na łóżko.
Odbijam się na całunach. Dowolne kolory.
Pracownia całunów turyńskich zakupi każdą ilość płótna lnianego w jodełkę.
Z powodu urządzania się w nowym mieszkaniu zamienię całun turyński na firany.
Mam na sprzedaż 2000 zdjęć całunu turyńskiego zrobionych w latach 1357-1388.
|
|
 | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > OGŁOSZENIA DROBNE> Mam na sprzedaż 2000 zdjęć całunu turyńskiego zrobionych w latach 1357-1388.Jeśli są dobrej jakości i wykonane techniką cyfrową, to chętnie kilka kupię.
|
|
|  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | > >OGŁOSZENIA DROBNE> >Mam na sprzedaż 2000 zdjęć całunu turyńskiego zrobionych w latach 1357-1388.> Jeśli są dobrej jakości i wykonane techniką cyfrową, to chętnie kilka kupię.  CHCĘ GWARANCJI!!! Czy zdjęcia trzeba wydrukować, czy wystarczy zostawić w komórce by działały? To znaczy czy wystarczy sama obecność zdjęcia gdzieś tam zapisanego w pamięci czy trzeba je manifestować, za pomocą tapety w telefonie? I co taki obrazek leczy, skaleczenia, złamane ręce (oczywiście rozumiem że tylko złamania proste bez przemieszczenia, za poważniejsze trzeba dopłacić - ale ile?). Czwórkę w totka.
|
|
| |  | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > I co taki obrazek leczy, skaleczenia, złamane ręce (oczywiście rozumiem że tylko złamania proste bez przemieszczenia, za poważniejsze trzeba dopłacić - ale ile?). Czwórkę w totka.A to ma działać ? Zamiast Viagry też by się nadawało ? Albo na podniesnienie IQ ? To ja chcę wszystkie te fotki. Przydadzą mi się do prywatnej praktyki
|
|
| kognitywista (3391 punktów) | >Czyżby argumenty tam zawarte potwierdzały autentycznOść całuny? Np. zgodnOść plam krwii z ułożeniem >naczyń krwionośnych i obecność tej substansji w krwii. Ułożenie naczyń krwionośnych nie ma żadnego związku z położeniem plam krwi. A wszystkie argumenty z artykułu (za rzekomą autentycznością) można znaleźć w książkach Iana Wilsona napisanych pół wieku temu. Niektóre rzeczywiście robią wrażenie ...
|
|
| osko (291 punktów) | Pyłki roślin na całunie. Oto cytat z starego wątku, komentującego artykuł na racjonaliście: " 8. Co do pyłków. Siedemnaście z nich występuje we Włoszech i Francji- coś zupełnie odwrotnego od Pańskich twierdzeń., trzy czwarte w Palestynie: trzynaście spotyka się wyłącznie na pustyni Negew i w rejonie Morza Martwego, kolejne trzy tylko w okolicach Jerozolimy, np. Gundelia tournefortii. Na Całunie jest tak dużo jej pyłku, że można przypuszczać, że spadł na tkaninę prosto z kwitnącej rośliny. Część pyłków jest charakterystyczna dla roślin ze wschodnich obszarów dzisiejszej Turcji, m.in. z Konstantynopola. Znaleziono też pyłki pochodzące z Północnej Afryki i Sahary. Wyniki analizy pyłkowej wspierają przypuszczenia o wędrówce Całunu przez okolice Morza Śródziemnego. Ostatecznie Frei znalazł 76 pyłków. Badania Freia zostały potwierdzone przez Maloneya, Danina, czy Horowitza. Późniejsze badania pyłków a niektórych znajdowno ogromną ilość. Na próbce pobranej blisko wypływu krwi na lewym ramieniu znaleziono ich- ponad 160, w pobliżu zaś czoła - ponad 275 pyłków na 2 cm2. Połowa pochodzi z roślin zapylanych przez owady, 30 pyłków znalezionych na tkaninie całunowej należy do palestyńskich kwiatów wiosennych. . Whanger badając pyłki określił 28 roślin, a wszystkie one kwitną między marcem a kwietniem na Bliskim Wschodzie. Badania pyłu mineralnego dr J. Kohlbecka Zidentyfikował on wśród cząstek mineralnych obecnych na stopach większe nagromadzenie węglanu wapnia niż na innych obszarach płótna- to jest aragonit. Przeprowadzone mikrosondą przez R. Levi-Setnego z Uniwersytetu w Chicago dalsze analizy chemiczne na aragonicie pochodzącym z Jerozolimy i z Całunu aragonit dowiodły że aragonit z całunu pochodzi z Jerozolimy." Autor artykułu nie odniósł sie do tych zarzutów. Co o tym sądzicie? Dowód na te że rzekomy całun pochodzi z Jerozolimy? Znalazłem równierz artykuł traktujący o między innymi datowaniu, proszę o merytoryczną ocenę: members.op(*)i/kureligie.calunturynski.html
|
|
 | | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >Połowa pochodzi z roślin zapylanych przez owady, 30 pyłków znalezionych na tkaninie całunowej należy do palestyńskich kwiatów wiosennych. . Whanger badając pyłki określił 28 roślin, a wszystkie one kwitną między marcem a kwietniem na Bliskim Wschodzie.
Na mojej bawełnianej koszulce Made in China można z pewnością znaleźć pyłki roślin występujących tylko w Chinach. Czy to dowodzi, że jestem Chińczykiem, lub chociażby jest jakąkolwiek istotną poszlaką? Chyba jednak nie.
Nawet datowanie C14 które wskazałoby na I wiek n.e. (a przecież nie wskazało) nie dowodziłoby, że w ten całun zawinięto akurat tą konkretną osobę a nie kogokolwiek innego.
Współcześnie fałszerze malarstwa też, jeśli mogą, starają się używać komponentów z odpowiedniego miejsca i epoki.
Zbyt wielu ludzi znakomicie urządziło sobie życie i karierę na "potwierdzaniu autentyczności całunu", aby pozwolić na jakiekolwiek podważenie ważności tego płótna.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
Jacek Cieślicki (1555 punktów) (zablokowany) | >Co do powstania wzoru na całunie w wyniku >promieniowania jestem jednak sceptyczny. Na pewno jest jakieś tłumaczenie?
Znam dwa wytłumaczenia, oficjalne: Jezus był synem Pana Boga, oraz nieoficjalne, czyli moje własne: Jezus był ówczesnym "healerem"/uzdrawiaczem, Jego potężna energia życiowa pozostawiła ślad na całunie.
To moje wytłumaczenie jest sprawdzalne: weż jakiegoś znanego uzdrawiacza (broń Boże nie szarlatana!), doprowadż go brakiem snu, stressem, biczowaniem, wykrwawieniem, oraz wywarem z odpowiednio dobranych roślin do stanu Jezusa po zdjęciu z krzyża (punkcji temu Twojemu uzdrowicielowi nie musisz robić, bo przecież nie wisiał na krzyżu, więc płuca ma "puste"), owiń w lniane płótno "natural/organic" i zobacz po paru godzinach co się odbije.
Patrz z bliska, bo możliwe, że energia życiowa uzdrawiacza jest słabsza niż Pana Jezusa, ale zwiększaj dystans w miarę wychodzenia uzdrawiacza z letargu, proszę Cię, będąc autorem tego eksperymentu.
Pozdrawiam
Chofec Chaim: "Jest zupełnie jasne i zrozumiałe, że syjoniści to potomstwo Amaleka"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|