 |
wykreślenie z Internetowej Listy Ateistów i Agnostyków Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-09-2017 23:23 | pike70 (214 punktów) | wykreślenie z Internetowej Listy Ateistów i Agnostyków
2 na 2 | Ponieważ nie udało mi się ze strony właściciela strony uzyskać wykreślenia z listy, mam pytanie do użytkowników, czy ktoś już taką próbę podejmował? Jak dokonać takiego wykreślenia, ponieważ mój światopogląd ewoluuje i nie czuję, bez względu czy ta lista jest dostępna w internecie czy nie, potrzeby dalszej na niej obecności. Proszę o pomoc w załatwieniu formalnym sprawy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Za Listę odpowiedzialny jest Marek Ławreszuk i to do niego należy pisać.
|
|
 | | pike70 (214 punktów) | >Za Listę odpowiedzialny jest Marek Ławreszuk i to do niego należy pisać.
OK. Dziękuję,
|
|
| Wenancjusz (16441 punktów) | >Ponieważ nie udało mi się ze strony właściciela strony uzyskać wykreślenia z listy, mam pytanie do >użytkowników, czy ktoś już taką próbę podejmował? Jak dokonać takiego wykreślenia, ponieważ mój >światopogląd ewoluuje i nie czuję, bez względu czy ta lista jest dostępna w internecie czy nie, >potrzeby dalszej na niej obecności. Proszę o pomoc w załatwieniu formalnym sprawy.
Swoją drogą dziwi mnie taka niestabilność poglądów. Na jaki Ty teraz wyewoluowałeś, to mnie nie obchodzi. Ale sam fakt nieustabilizowanych poglądów niezbyt dobrze świadczy o Twoim charakterze. No i tacy są wśród nas. Na ten przykład europoseł Rysiu Czarnecki. W ilu partiach już był i co najgorsze nie widzi, że jest strzępiącą się chorągiewką. A co jeszcze gorsze, to zna się na "wszystkim". Chciał być prezesem monopolu loteryjnego Toto-lotek, jak wywalili Jamrożego z PO za skandale, prezesem PZPN jak Lato odszedł raczej w niechwale. Pamiętaj, że ludzie o nieustalonych/zmiennych poglądach nigdy nie cieszą się zaufaniem. To takie coś, co pies robi na spacerze, lepiące się do bardziej świecących butów. Życzyć więc trzeba powodzenia na nowej światopoglądowej drodze życia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 2 na 2 | klaio (1068 punktów) | Czy masz na myśli także siebie, skoro z wieku dziecięcego nie wyszedłeś prawdopodobnie agnostykiem lub ateistą i kiedyś tam zmieniłeś światopogląd?
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Czy masz na myśli także siebie, skoro z wieku dziecięcego nie wyszedłeś prawdopodobnie agnostykiem lub ateistą i kiedyś tam zmieniłeś światopogląd?
Wszyscy rodzą się ateistami! Nawet ten obrządek zwany chrztem tego nie zmienia, gdyż był czyniony na człowieku bez udziału jego świadomości (więc prawnie nie ważny). Świadomości istoty swojego bytu. A ja mam spostrzeżenia bardzo wczesne co do religii i zachowań awangardy religijnej, gdyż w dziecięcych latach byłem ministrantem i widziałem stosunek do religii panów ubranych w śmieszne sukienki, od "strony kuchni". Bardzo wcześnie miałem wątpliwości, a późniejsze lata mego życia tylko je pogłębiały. Tyle wyjaśnień winno Tobie wystarczyć.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 3 na 3 | niestadny (2492 punktów) |
>Wszyscy rodzą się ateistami! Tja... Wszyscy rodzą się bezmyślnymi, hehe.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Wszyscy rodzą się ateistami! >Tja... Wszyscy rodzą się bezmyślnymi, hehe.
Fajne masz poczucie humoru. Ty też więc urodziłeś się bezmyślnym! Widać tylko, że Tobie to zostało!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | niestadny (2492 punktów) |
> Fajne masz poczucie humoru. Ty też więc urodziłeś się bezmyślnym! Widać tylko, że Tobie to zostało!Na coś ad rem można liczyć, czy za trudne? 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| |  | 1 na 1 | Jan Bednarski (1879 punktów) |
> Wszyscy rodzą się ateistami! Nawet ten obrządek zwany chrztem tego nie zmienia, gdyż był czyniony na człowieku bez udziału jego świadomości (więc prawnie nie ważny). Świadomości istoty swojego bytu.Jak widać pan Jacek Tabisz powołujący się na "badania naukowe" ma na ten temat bardziej powściągliwe zdanie.> A ja mam spostrzeżenia bardzo wczesne co do religii i zachowań awangardy religijnej, gdyż w dziecięcych latach byłem ministrantem i widziałem stosunek do religii panów ubranych w śmieszne sukienki, od "strony kuchni".W czasach gdy moi koledzy byli ministrantami to ja już byłem ateistą. Może dlatego nie rozwinęła się u mnie w stopniu znacznym występująca u niektórych ateistów wrogość do religii. .
|
|
| | |  | 3 na 3 | niestadny (2492 punktów) |
>W czasach gdy moi koledzy byli ministrantami to ja już byłem ateistą. Może dlatego nie rozwinęła się u mnie w stopniu znacznym występująca u niektórych ateistów wrogość do religii. Pytanie, z czego owa wrogość wynika. Przecież nikt nie zmusza ateistów do zmiany światopoglądu, nie są dyskryminowani. Nie można zatem wrzucić na luz, dać se spokój z Bogiem, w którego się nie wierzy? Zamiast tego podkreślanie przewagi własnej, ateistycznej ideologii. Obawa, niepewność czy też wręcz przeciwnie - poczucie misji ateizacyjnej?
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Pytanie, z czego owa wrogość wynika. Przecież nikt nie zmusza ateistów do zmiany światopoglądu, nie są dyskryminowani. Nie można zatem wrzucić na luz, dać se spokój z Bogiem, w którego się nie wierzy?
Spokój z Bogiem dać se łatwo, trudniej z dzwonami o szóstej rano.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | niestadny (2492 punktów) |
> Spokój z Bogiem dać se łatwo, trudniej z dzwonami o szóstej rano.Eee tam, kto rano wstaje... 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Spokój z Bogiem dać se łatwo, trudniej z dzwonami o szóstej rano.> Eee tam, kto rano wstaje...>  Wiem wiem. ....ten leje jak z cebra. 
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Wszyscy rodzą się ateistami! Nawet ten obrządek zwany chrztem tego nie zmienia, gdyż był czyniony na człowieku bez udziału jego świadomości (więc prawnie nie ważny). Świadomości istoty swojego bytu.> Jak widać pan Jacek Tabisz powołujący się na "badania naukowe" ma na ten temat bardziej powściągliwe zdanie.Pan Tabisz ma prawo do swoich osądów tak jak ja do swoich. > >A ja mam spostrzeżenia bardzo wczesne co do religii i zachowań awangardy religijnej, gdyż w dziecięcych latach byłem ministrantem i widziałem stosunek do religii panów ubranych w śmieszne sukienki, od "strony kuchni".> W czasach gdy moi koledzy byli ministrantami to ja już byłem ateistą. Może dlatego nie rozwinęła się u mnie w stopniu znacznym występująca u niektórych ateistów wrogość do religii.I to jest sęk całej sprawy. Wierzący na siłę sugerują ateistom wojującą wrogość do religii. Jakżeż to właśnie naiwne ale wrogie ze strony katolików, wrogie do ateistów. Czy ateizm jest eksponowany tak manifestacyjnie jak religia katolicka, zwłaszcza w polskim wydaniu? W polskim wydaniu wiara staje się płaska, teatralnie nadęta, groteskowo odpustowa czasem. Ateista wyznaje swój światopogląd dopiero wywołany do tablicy. Tym samym, w przeciwieństwie do religiantów, wykazuje cechy niezwykłej skromności, co paradoksalnie nakazują zasady religijne. Motorem takich sytuacji są oczywiście ludzie. Mam tu na myśli cały kler jako awangardę religijną. Obchodzą jakieś ważne dla nich wydarzenia w teatralnie pompatyczny sposób, co nieraz graniczy wręcz z grzechem pychy (jeden z grzechów głównych). Bo wyznawców jakiejkolwiek religii nie mam wrogiego stosunku albowiem to głęboko prywatna sprawa każdego wyznawcy. Drażnią mnie tylko ci co potrzebują przestrzeni państwa laickiego/świeckiego by robić zamęt. Przecież mają tyle miejsca by organizować masówki zwane procesjami, a nie blokować ulice i to często główne. To jest właśnie wyraz agresji i gwałt czyniony na porządku publicznym. Mają tyle ziemi (sławetna Komisja Majątkowa), że aż dziw ogarnia, iż nie mają miejsca. Wielokrotnie pisałem na tym forum, iż religia mi nie przeszkadza, byle nie właziła w moje życie osobiste i brutalnie nie próbowała moje życie ustawiać. Miejscem do odprawiania celebr religijnych są miejsca ogrodzone, chronione nawet i szanowane nawet przez ateistów, miejsca obrządków i modlitw, miejsca skupienia religijnego. NIE! Trzeba pół miasta zamykać bo idą katolicy (miesięcznice smoleńskie)! Czy to nie manifestacja(bo tak to widzę, ale nie wiem czego)? Czy czasem ktoś nie nadużywa religii i wierzeń do celów politycznych? To ateizm jest agresywny? Czy też w ogóle religia? Czy ludzie ją wyznający zatracili resztki rozumu? A co do ateizmu, to byłem ateistą zupełnym już jako młody nastolatek. Nawet byłem też ministrantem w czasach gdy msze odprawiało się w łacińskim obrządku, gdzie ministrant klepał po łacinie tzw. ministranturę (Ave Maria gracja plena..., Santa Maria mater Dei..., czy Pater noster qui est i celis...). Do dziś pamiętam, "z dziurami", ministranturę po łacinie. W tym młodym wieku, kiedy po polsku się dobrze i poprawnie nie mówiło, nawet nie widzieliśmy co wyrażają te modlitewne klepadła. To była katolicko-religijna metoda nauki. Pierw mów a później przyjdzie rozum i zaczniesz rozumieć co mówisz. Niestety ale ja jeszcze dużo czytałem. Nie chwaląc się nauczyłem się, nie przymuszany, w wieku pięciu lat. I czytałem bezkrytycznie wszystko, nawet przepisy kulinarne jakie matka miała. I tak trafiłem na S. Lema i dwóch pisarzy/spółka Boruń i Trepka, to wyzwoliło we mnie wyobraźnię. Już na pewno nie byłem wyznawcą religii a nowym ateistą. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 2 na 2 | Nadsański (88 punktów) | >Swoją drogą dziwi mnie taka niestabilność poglądów. Na jaki Ty teraz wyewoluowałeś, to mnie nie obchodzi. Ale sam fakt nieustabilizowanych poglądów niezbyt dobrze świadczy o Twoim charakterze.
A może jednak świadczy o umiejętności samodzielnego myślenia i (czasami) przyznania się przed samym sobą i otoczeniem do uprzednio błędnego postrzegania świata? Oczywiście zmiana poglądów nie zawsze oznacza "ewolucję", czasami wręcz "dewolucję", ale jeżeli wynika z własnych refleksji i poszukiwań a nie z oportunizmu i chęci dopasowania się do bieżącej koniunktury nie jest niczym negatywnym.
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Swoją drogą dziwi mnie taka niestabilność poglądów. Na jaki Ty teraz wyewoluowałeś, to mnie nie obchodzi. Ale sam fakt nieustabilizowanych poglądów niezbyt dobrze świadczy o Twoim charakterze. >A może jednak świadczy o umiejętności samodzielnego myślenia i (czasami) przyznania się przed samym sobą i otoczeniem do uprzednio błędnego postrzegania świata? Oczywiście zmiana poglądów nie zawsze oznacza "ewolucję", czasami wręcz "dewolucję", ale jeżeli wynika z własnych refleksji i poszukiwań a nie z oportunizmu i chęci dopasowania się do bieżącej koniunktury nie jest niczym negatywnym.
Dlatego też gratulowałem! Nie czytasz, czy też wybierasz tylko cząstki tego co potrzebne? Jak wiesz to się nazywa manipulacja informacją. Oj, nieładnie nieładnie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Swoją drogą dziwi mnie taka niestabilność poglądów. Na jaki Ty teraz wyewoluowałeś, to mnie nie obchodzi. Ale sam fakt nieustabilizowanych poglądów niezbyt dobrze świadczy o Twoim charakterze. >A może jednak świadczy o umiejętności samodzielnego myślenia i (czasami) przyznania się przed samym sobą i otoczeniem do uprzednio błędnego postrzegania świata? Oczywiście zmiana poglądów nie zawsze oznacza "ewolucję", czasami wręcz "dewolucję", ale jeżeli wynika z własnych refleksji i poszukiwań a nie z oportunizmu i chęci dopasowania się do bieżącej koniunktury nie jest niczym negatywnym.
Nie opiniowałem negatywnie umiejętności wykorzystywania swojego mózgu u założyciela wątku. Nie przeginaj. Nawet pochwaliłem i życzyłem mu dobrze.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 3 na 3 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | >Ale sam fakt nieustabilizowanych poglądów niezbyt dobrze świadczy o Twoim charakterze.
Jest takie powiedzenie "tylko świnia nie zmienia poglądów"... bynajmniej nie jest to apoteoza świni.
|
|
|  | 2 na 2 | niestadny (2492 punktów) |
> Jest takie powiedzenie "tylko świnia nie zmienia poglądów"... bynajmniej nie jest to apoteoza świni.Ano ano. Też w swoim czasie byłem fanem Wałęsy, nawet na odsłonięcie Pomnika Poległych Stoczniowców pojechałem, hehe. No, ale wtedy miałem dwadzieścia trzy lata; naiwny gówniarz, jednym zdaniem. Okazuje się, że nigdy nie jest za późno by zmienić poglądy, by przejrzeć na oczy. www.tvp.in(*)kladowego-komitetu-strajkowegowpolityce.(*)ejsze-osiagniecia-mkz-katowiceCytat: Był to jedyny przypadek wymiany kierownictwa Komitetu Strajkowego w czasie sierpniowych strajków. Jak wiemy, w trzech pozostałych ośrodkach strajkowych w Gdańsku, Szczecinie i Jastrzębiu do takiej sytuacji nie doszło, choć jak się później okazało, przywódcy tych komitetów byli również "umoczeni" w różną współpracę z dyktaturą PRL. Dopiero znacznie później, za konszachty z komunistami, górnicy usunęli pierwszego przywódcę strajku w Jastrzębiu, który 3 września 1980r. podpisał Porozumienie Jastrzębskie. Ale jego następca również był TW SB. Wygląda na to, że większość Polaków padła wówczas ofiarą totalnej ściemy, hehe. Jednak prawda - jak oliwa - w końcu na wierzch wypływa.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Ale sam fakt nieustabilizowanych poglądów niezbyt dobrze świadczy o Twoim charakterze. >Jest takie powiedzenie "tylko świnia nie zmienia poglądów"... bynajmniej nie jest to apoteoza świni. > No świetny popis poziomu erudycji. Gratuluję!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | izdeb_zza_grobu:>Jest takie powiedzenie "tylko świnia nie zmienia poglądów"... bynajmniej nie jest to apoteoza świni.
Kolega to chyba już dość dawno temu umarł... I ma wieści nie z tego świata. Nie było dotąd takiego powiedzenia. Ukułeś sobie ad hoc na potrzeby merytorycznej(?) dyskusji... Tyle, że nie na tym merytoryczność polega. Niestety.. Drobner, jak krowie na rowie...
|
|
| |  | 2 na 2 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | >Nie było dotąd takiego powiedzenia. >Ukułeś sobie ad hoc na potrzeby merytorycznej(?) dyskusji...
Bez przesady... Kolegę chyba fantazja poniosła, że się tutaj dopatrzył potrzeby merytorycznej dyskusji.
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > izdeb_zza_grobu:>Jest takie powiedzenie "tylko świnia nie zmienia poglądów"... bynajmniej nie jest to apoteoza świni. > > Kolega to chyba już dość dawno temu umarł...> I ma wieści nie z tego świata.> Nie było dotąd takiego powiedzenia.> Ukułeś sobie ad hoc na potrzeby merytorycznej(?) dyskusji...> Tyle, że nie na tym merytoryczność polega. Niestety..> Drobner, jak krowie na rowie...> Tylko wejdę jak koszula w d...żyć. Popularne powiedzenie z czasów okupacji mówiło: "Tylko świnie siedzą w kinie, co bogatsze zaś w teatrze". A później ukuło się powiedzenie: "Tylko krowa nie zmienia poglądów". Dlatego zachwyciłem się subtelnym poziomem erudycji tej wypowiedzi, nie odbiegającej od wieśniaczego poziomu wiedzy i elegancji.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 6 na 6 | pike70 (214 punktów) | Najogólniej rzecz ujmując czując się manipulowany, postanowiłem poszerzać moje postrzeganie świata uwzględniając duchowość jako element ludzkiej egzystencji. Ponadto kilkanaście lat temu, kiedy się tu rejestrowałem i zapisywałem na listę miałem taki bagaż doświadczeń i przeczytanych lektur, który na tamta chwilę uważałem, że daje mi prawo uznać się za ateistę. Dziś mój bagaż jest jeszcze większy, liczba lektur większa i nie widzę powodów, by składać tak daleko idące deklaracje. Natomiast użytkownicy tego portalu jak zauważyłem na przestrzeni tego czasu, wyobrażają sobie, że wiedzą coś więcej niż wiedzą i do tego dają sobie prawo pouczać innych. Tymczasem wszelka nasza wiedza jest ograniczona i zmanipulowana do tego stopnia, że nie tylko nie daję prawa komukolwiek decydować o tym co myślę, ale i sam nie mogę niczego być pewien, zwłaszcza w kontekście dynamicznych zmian w naszej rzeczywistości. I nie traktuję tego jako niestabilność, bo idąc Twoim tropem zatrzymalibyśmy się w rozwoju uważając, że nie ma sensu szukać, bo przecież przyjąłem jakieś aksjomaty, zbudowałem własną świątynię z ołtarzykiem z własnego JA i pozostaje mi się tylko do niego modlić. A poza tym nikomu nic do tego w co wierzę jeśli wierzę, czy nie wierzę, czy poszukuję, bo każdy dba o własny rozwój tak intelektualny jak i duchowy jakkolwiek rozumiany. Oczywiście rozumiem potrzebą wymiany doświadczeń czy poszukiwania inspiracji, dlatego napiszę tak: mnie do zmian skłania kompleksowe spojrzenie na świat w ostatnim czasie, obejmujące filozofię, naukę, wiarę i mistycyzm oraz zło skupione w całość. Cały nasz los mi się ułożył w pewną jakość którą teraz próbuję spiąć jakąś klamrą, a człowiek jakiego znam nie potrafi tego dokonać żadna miarą. Tyle... tylko jakie to ma znaczenie... A od lokalnej polityki trzymałby się na Twoim miejscu z dystansem, bo widzisz tylko interes, a nie jest to być może jedyna przesłanka działania tego polityka. Umów się z gościem, przeprowadź rozmowę, daj mu do wypełnienia testy pozwalające określić jego osobowość, cechy, weź go na wariograf i może coś ci wyjdzie, bo z takiego pitolenia niewiele wynika poza tym, że nie lubisz PISu i rzeczonego polityka.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Najogólniej rzecz ujmując czując się manipulowany, postanowiłem poszerzać moje postrzeganie świata uwzględniając duchowość jako element ludzkiej egzystencji. Ponadto kilkanaście lat temu, kiedy się tu rejestrowałem i zapisywałem na listę miałem taki bagaż doświadczeń i przeczytanych lektur, który na tamta chwilę uważałem, że daje mi prawo uznać się za ateistę.No skoro Twoja nadwrażliwa natura zauważyła manipulacje, to się cieszę autentycznie, że przetarłeś oczy i teraz nie będziesz manipulowany, zwłaszcza w sferach "duchowości". > Dziś mój bagaż jest jeszcze większy, liczba lektur większa i nie widzę powodów, by składać tak daleko idące deklaracje. Natomiast użytkownicy tego portalu jak zauważyłem na przestrzeni tego czasu, wyobrażają sobie, że wiedzą coś więcej niż wiedzą i do tego dają sobie prawo pouczać innych.Jeśli to uwaga kierowana w zawoalowany sposób do mnie, to podaj przykład/cytat z mojej wypowiedzi, gdzie natrętnie pouczam. A z tym pouczaniem jest tak, tego nie widzisz wyraźnie, że raczej na to forum wpadają religijni wyznawcy wiary, natrętnie wpychając stare "jak świat" oklepane komunały, nie bacząc iż zachowują się jak natręt po wtargnięciu(misjonarz, komiwojażer) do Twojego domu, nie wycierając nawet butów na wycieraczce. A jak jeszcze pada i jest dużo błota na zewnątrz? > Tymczasem wszelka nasza wiedza jest ograniczona i zmanipulowana do tego stopnia, że nie tylko nie daję prawa komukolwiek decydować o tym co myślę, ale i sam nie mogę niczego być pewien, zwłaszcza w kontekście dynamicznych zmian w naszej rzeczywistości.Jak sądzę, to właśnie człowieka oczytanego z otwartym umysłem, trudno zmanipulować. To właśnie "ewolucja" intelektualna, jak to napisałeś, w kierunku "duchowości" (czyli wiary) daje niesamowitą możliwość manipulowania. Więc dlatego pogratulowałem, życząc "sukcesów".  > I nie traktuję tego jako niestabilność, bo idąc Twoim tropem zatrzymalibyśmy się w rozwoju uważając, że nie ma sensu szukać, bo przecież przyjąłem jakieś aksjomaty, zbudowałem własną świątynię z ołtarzykiem z własnego JA i pozostaje mi się tylko do niego modlić. A poza tym nikomu nic do tego w co wierzę jeśli wierzę, czy nie wierzę, czy poszukuję, bo każdy dba o własny rozwój tak intelektualny jak i duchowy jakkolwiek rozumiany.Więc ja Tobie tego nie zarzucałem (podaj cytat z mojej wypowiedzi). Wyraziłem tylko zdziwienie. > Oczywiście rozumiem potrzebą wymiany doświadczeń czy poszukiwania inspiracji, dlatego napiszę tak: mnie do zmian skłania kompleksowe spojrzenie na świat w ostatnim czasie, obejmujące filozofię, naukę, wiarę i mistycyzm oraz zło skupione w całość. Cały nasz los mi się ułożył w pewną jakość którą teraz próbuję spiąć jakąś klamrą, a człowiek jakiego znam nie potrafi tego dokonać żadna miarą. Tyle... tylko jakie to ma znaczenie... A od lokalnej polityki trzymałby się na Twoim miejscu z dystansem,.....To nie politykowanie a wytykanie komuś jak to wygląda "z lotu ptaka"/chłodnej perspektywicznej obserwacji, taka zmienność poglądów. Nie o polityce była mowa ale o charakterze człowieka, jaki wyzwolić może właśnie polityka. Piłsudski był podobny. Od socjalisty do narodowca. > ....bo widzisz tylko interes, a nie jest to być może jedyna przesłanka działania tego polityka.Widzę, co potwierdzam jeszcze raz, tylko interes, jak to określiłeś. > Umów się z gościem, przeprowadź rozmowę, daj mu do wypełnienia testy pozwalające określić jego osobowość, cechy, weź go na wariograf i może coś ci wyjdzie, bo z takiego pitolenia niewiele wynika poza tym, że nie lubisz PISu i rzeczonego polityka.Ależ nie wiedziałbym nawet o czym z nim rozmawiać! Bo to i KLD, ZCHN, bodajże AWS króciutko, teraz PiS. Niemniej dziękuję za radę. Żeby nie Ty bodajże na to bym nie wpadł. A co do opinii o PiS-ie, mam takie samo prawo opiniować, czego zresztą nie ujawniłem, jak Ty masz prawo opiniować o mnie (nie wpychaj raczej mi dzieciaka w brzuch w "biały" dzień o PiS-ie, bo nie masz podstaw opiniowania moich sympatii i antypatii). Wiesz jak to jest z opiniami. Jak dosłownie z d.pą. Niby ogólnie wiemy co oznacza ale każdy ma swoją. Jeszcze raz życzę sukcesów na polu poszerzania horyzontów intelektualnych.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > A poza tym nikomu nic do tego w co wierzę jeśli wierzę, czy nie wierzę, czy poszukuję...Ależ oczywiście!!! Cytat:Autor: Andrzej Zebrzydowski (1496-1560) - biskup krakowski. Drobner, wyraźnie widzący istotę 'duchowości religijnej'...
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > > A poza tym nikomu nic do tego w co wierzę jeśli wierzę, czy nie wierzę, czy poszukuję...> Ależ oczywiście!!!> Cytat:Autor: Andrzej Zebrzydowski (1496-1560) - biskup krakowski.> Drobner, wyraźnie widzący istotę 'duchowości religijnej'...> No co zrobisz Drobnerze. Sami robią sobie wybór i idą jak w ogień za innymi owcami, poszerzać swój światopogląd i rozwijać się intelektualnie, rozszerzając kąt widzenia świata o duchowość. Normalna wiedza takim nie wystarcza. Czyż można takim zabronić? Chyba nie. Można tylko życzyć powodzenia, co i ja to robiłem. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 3 na 3 | pike70 (214 punktów) | > > A poza tym nikomu nic do tego w co wierzę jeśli wierzę, czy nie wierzę, czy poszukuję...> Ależ oczywiście!!!> Cytat:Autor: Andrzej Zebrzydowski (1496-1560) - biskup krakowski.> Drobner, wyraźnie widzący istotę 'duchowości religijnej'...> Nie napisałem nigdzie nic o kierunku moich poszukiwań, wprost przeciwnie napisałe post na możliwie wysokim stopniu ogólności, aby nie rozdmuchiwać niepotrzebnie tej próżnej dyskusji. Ale jak napisałem w poście wyżej wy zawsze wiecie lepiej i proszę na potwierdzenie cytacik. To chociaż daleki jestem od katolicyzmu odpowiem cytacikiem: Ty jesteś Piotr i na tej Skale zbuduję Kościół mój ( by za chwilę rzec) zejdź mi z oczu szatanie! Jesteś mi zawadą, bo myślisz nie w sposób Boży, lecz ludzki. Dostrzegasz różnicę? Ponieważ nie chce mi się odpowiadać z osobna w różnych miejscach w tym poście odpowiem też koledze Wenancjusz-owi. Rzeczywiście popełniłem nadużycie przypisując niechęć polityczną za co przepraszam, ale jednocześnie aby potwierdzić intuicję zapytam: czyż nie miałem racji? Reszta tekstu może Pana dotyczyć, ale nie musi, to już kwestia interpretacji. Teraz troszkę złośliwości, dotyczącej wszystkich, bo czemu nie. Niejaki Abraham Maslow, na marginesie marksista, stworzył piramidę potrzeb na szczycie której jest potrzeba transcendencji. Dodał, że potrzeby "wyższe" mogą ujawnić się dopiero wtedy, gdy zaspokojone zostaną potrzeby "niższe". Nie wiem czy miał rację, ale jeśli... A tak ogólnie to szkoda czasu na bicie piany w temacie wypisania się z listy i powodów decyzji. Co nieco napisałem w poście powyżej i więcej nie zamierzam, bo to sprawy osobiste. Lepiej iść na spacer do lasu, co i kolegom humanistom też zalecam, jako sposób na wyciszenie i poszukiwanie własnej drogi, dokądkolwiek by miała was zaprowadzić.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Cytat:> >>Najogólniej rzecz ujmując czując się manipulowany, postanowiłem poszerzać moje postrzeganie świata uwzględniając duchowość jako element ludzkiej egzystencji.> >>Tymczasem wszelka nasza wiedza jest ograniczona i zmanipulowana do tego stopnia...> >>... mnie do zmian skłania kompleksowe spojrzenie na świat w ostatnim czasie, obejmujące filozofię, naukę, wiarę i mistycyzm oraz zło skupione w całość.www.racjonalista.pl/forum.php/s,748876#w749234> Niejaki Abraham Maslow, na marginesie marksista, stworzył piramidę potrzeb na szczycie której jest potrzeba transcendencji.W całym Twoim poście przebija zaskoczenie manipulacjami, którym Cię poddano i którym uległeś, oraz niechęć 'wchodzenia' w podobne sytuacje. Podstawowymi 'lekarstwami' na to są sceptycyzm i krytycyzm wobec wszelkich źródeł, a przede wszystkim wobec źródeł własnych (siebie samego), gdyż autosugestia i automanipulacja są najpotężniejszymi zwodzicielami. Piszę to, gdyż mam graniczące z pewnością przekonanie, że właśnie dajesz się zwodzić innym i samemu sobie. Uzdrawiającą analizę sceptyczno-krytyczną możesz rozpocząć np. od zbadania treści (semantyki, znaczenia) niektórych słów, których używasz. I porównania Twojego rozumienia tych słów; rozumienia ich przez ludzi, z którymi rozmawiasz; oraz ich rozumienia w literaturze fachowej (naukowej). Na początek zaproponuję dwa słowa. #1 Transcendencja Wystartuj od etymologii, haseł słownikowych, aż dojdziesz do 'ściśle' filozoficznych. Same już rozległość i głębia pola semantycznego powinny budzić postawę ostrożnościową - bo o ekwiwokację tu szczególnie łatwo. Żeby zaś dowiedzieć się, co znaczy to słowo np. w psychologii (gdyż o Maslowie sam wspomniałeś), można przeczytać w miarę krótki tekst, sam wyskakujący w Googlach wśród wielu innych: Lęk przed śmiercią a rozwój człowieka. Jestem pewien, że będziesz zaskoczony, jak bardzo sam manipulowałeś swoją świadomość swoim własnym 'rozumieniem'. I jak bardzo 'transcendecje' nie są... religijne... Takie są skutki nieświadomych transcendencji(sic!) znaczeń. Uważaj na tych, którzy świadomie i celowo transcendują semantykę i żerują na ekwiwokacjach, wieloznacznościach i niedopowiedzeniach. Wiesz, o kim mówię... #2 Duchowość Tu zaś - nie pomogę. Przeciwnie, sam pomocy potrzebuję. Gdyż od wielu, wielu, wielu lat rozczytuję, rozpytuję, zwłaszcza tych, którzy permanentnie i ustawicznie używają tego słowa. Natychmiast milkną zdezorientowani lub... erystycznie i manipulacyjnie (sic!) zarzucają niewiedzę właśnie mi... Wiesz, o kim mówię... Którą strategię wybierzesz Ty, który chcesz "uwzględnić duchowość jako element ludzkiej egzystencji" oraz "spojrzeniem ... objąć .. wiarę i mistycyzm oraz zło skupione w całość". Co znaczą te wszystkie słowa? O czym mówisz? Czy zadawałeś te pytania swoim 'informatorom' i 'źródłom'? A dlaczego nie? Więc ja teraz pytam Ciebie... ====================================================== ====================================================== > > Cytat:Autor: Andrzej Zebrzydowski (1496-1560) - biskup krakowski.> To chociaż daleki jestem od katolicyzmu odpowiem cytacikiem: Ty jesteś Piotr i na tej Skale zbuduję Kościół mój ( by za chwilę rzec) zejdź mi z oczu szatanie! Jesteś mi zawadą, bo myślisz nie w sposób Boży, lecz ludzki.No to jeszcze jeden cytat: Cytat:I to jest wszystko, co można powiedzieć o 'szatach', w które ubierają świat i człowieka 'uduchowieni transcendentaliści'... Drobner, spontanicznie immanujący transcendencję
|
|
| | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Podstawowymi 'lekarstwami' na to są sceptycyzm i krytycyzm wobec wszelkich źródeł...
Tak, sceptycyzm. Np. w wydaniu Marka Aureliusza: Wszystko, co słyszymy,jest opinią, a nie faktem. Wszystko, co widzimy, jest perspektywą, a nie prawdą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >postanowiłem poszerzać moje postrzeganie świata ... uwzględniając duchowość jako element ludzkiej egzystencji.
Wypada pozazdrościć takiego poznawczego zooma. Tym niemniej kiedy poszerzysz kąt widzenia (czy innego zmysłu) widzisz wprawdzie więcej, ale nie coś zasadniczo, kategorialnie innego. A może chodzi o głębokie postanowienie co do innego źródła poznania, jakiegoś oka (ucha, kubków smakowych...) zdolnego widzieć niewidzialne, słyszeć niesłyszalne...Czy tego rodzaju postanowienie objąć może widzenie np. promieni X? Może warto byłoby postanowić poszerzyć postrzeganie świata o jego mikroskalę? Czy nie byłoby fascynującym postrzegać cząstki elementarne, wędrówki impulsów nerwowych przez synapsy czy początkowe stadium raka na poziomie molekularnym? W każdym razie tego rodzaju postanowienia są niezwykle intrygujące...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
4 na 4 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Oho, ludzie którzy z problemami wykreślali się z list w parafiach, teraz mają problemy żeby wykreślić się z list w świeckich parafiach, u świeckich proboszczów
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Oho, ludzie którzy z problemami wykreślali się z list w parafiach, teraz mają problemy żeby wykreślić się z list w świeckich parafiach, u świeckich proboszczów Dziwne, że widzisz problemy. Kto mu robi problemy? Ty chyba masz problem. Przeczytaj jeszcze raz cały dyskusyjny ciąg wypowiedzi i potem jeszcze raz oceń czy rzeczywiście ktokolwiek go odwodzi od jego pomysłu łącznie Z Mariuszem Agnosiewiczem. Rzeczywiście trollujesz panie Trollosiewiczu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|