Racjonalista - Strona głównaDo treści
czy racjonalnośc jest racjonalna?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-03-2008 16:20kaktus5 (306 punktów)czy racjonalnośc jest racjonalna?
Ocena -1 na 1
pojęcie racjonalnosci ściśle wiąze się z tym co rozumowe, intelektualne, a co za tym idzie uzasadnialne i dowodliwe na swój oczywiscie racjonalny sposób,który określony jest poprzez zasady logiki oraz tkzw.paradygmaty czy tez aksjomaty.Dla zainteresowanego i zorientowanego to krótkie przypomnienie winno byc wystarczajace aby postawic pytanie. Zapytuję więc: co jest podstawą racjonalnosci jako takiej? odpowiadam- nieracjonalne założenia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilgar (7322 punktów)
Wcale nie - bo bez zdefiniowanej racjonalnosci, nie mozesz twierdzic, ze cos jest nieracjonalne, poniewaz bez definicji jest po prostu nieokreślone.

Tak więc, nie można powiedzieć, czy definicja racjonalności jest racjonalna czy nie, bo musiałaby określać sama siebie, co byłoby dość dziwne...
21-03-2008 19:20 
 Ocena 1 na 1
grabek (16 punktów)
Można natomiast łatwo odróżnić racjonalność , czyli pewien rozsądny stosunek do rzeczywistości od racjonalizmu będącego tylko prostą ideologią, która z definicji odbiega od rzeczywistego stanu rzeczy choćby poprzez wykluczanie zeń sfery uczuciowej.

"... Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch ..."
kaktus5 (306 punktów)
>Wcale nie - bo bez zdefiniowanej racjonalnosci, nie mozesz twierdzic, ze cos jest nieracjonalne, poniewaz bez definicji jest po prostu nieokreślone.
>Tak więc, nie można powiedzieć, czy definicja racjonalności jest racjonalna czy nie, bo musiałaby określać sama siebie, co byłoby dość dziwne...
pozwole sobie pokusic sie nie tyle o definicje racjonalności ile o warunek konieczny aby o takiej wogóle mozna było mowic.Racjonalne jest to czego można rozumowo dowieżć a dokładniej rzecz ujmując to co ma podstawę rozumową czyli jest przyjęte na podstawie logicznych zasad chodzby najbardziej pierwotnych.Jesli ten warunek ta podstawa nie jest spełniona nie ma mowy o racjonalności.Zatem same aksjomaty czy też paradygmaty nie spełniaja warunków pozwalających uznać je za racjonalne ponieważ nie opierają sie na niczym racjonalnym a wręcz przeciwnie same są gwarantem racjonalności tyle ze nieracjonalnym gwarantem.
stilgar (7322 punktów)
Czy na tej samej zasadzie można mówić, że Konstytucja jest niekonstytucyjna, bo w przypadku każdej innej ustawy można stwierdzić zgodność z Konstytucją, a w przypadku tej nie... ?
kaktus5 (306 punktów)
>Czy na tej samej zasadzie można mówić, że Konstytucja jest niekonstytucyjna, bo w przypadku każdej innej ustawy można stwierdzić zgodność z Konstytucją, a w przypadku tej nie... ?
drogi panie konstytucja nie musi byc konstytucyjna ale winna byc byc racjonalna.Zupełnie nietrafiona analogia.pozdrawiam.
kwiatkowski (80 punktów)
>pojęcie racjonalnosci ściśle wiąze się z tym co rozumowe,
>intelektualne, a co za tym idzie uzasadnialne i dowodliwe
>na swój oczywiscie racjonalny sposób,który określony jest
>poprzez zasady logiki oraz tkzw.paradygmaty czy tez
>aksjomaty.Dla zainteresowanego i zorientowanego to krótkie
>przypomnienie winno byc wystarczajace aby postawic pytanie.
>Zapytuję więc: co jest podstawą racjonalnosci jako takiej?
>odpowiadam- nieracjonalne założenia.
Zgadza się w pewnym sensie. Nasza wola kieruje umysłem ku temu co sprawia nam przyjemność. Nie wolno nam wypowiadać stanowczego sądu, o ile badane twierdzenie nie objawi się wyraźnie naszym zmysłom lub rozumowi. W takim przypadku sądy owe są zasadami.Racjonalizm posiłkuje się empiryzmem, aksjomatami bezbłędnie wyprowadzonymi z zasad. Mówiąc za Popperem: "nie może nas zadowalać wyjaśnienie zdolne zdać sprawę z nowego doświadczenia, gdyż może ono być nadal empirycznie puste i pasować do danych eksperymentalnych właśnie dlatego, że jest puste, ponieważ nie ma sposobu jego falsyfikacji. U podstaw racjonalności leży prosta intuicja intelektualna, czyli tak czy siak, jesteśmy skazani na objawienie. Szukamy zgodności z rozumem a znajdujemy fakty, ale to że zjawiska empiryczne zgadzają się z hipotezą, nie czyni jeszcze tej hipotezy wiarygodną ani nawet sensowną. Podstawa racjonalności jest pusta, jak puste są hipotezy.
Hrabia Valenty (96 punktów)
Witam forumowiczów. Wątek to zaiste ciekawy i godny kontynouwania. Wątek to także trudny, gdyż granice są bardzo subtelne i łatwo w takim temacie, zwłaszcza tak przedstawionym nie pomieszać pojęć czy płaszczyzn. Przedstawiam swoje zastrzeżenia. Co do pana Grabka : słusznie, lecz racjonalności nie myliłbym z rozsądkiem, racjonalizm jest faktycznie pewną ideologią, która w taki czy inny sposób stara sie zaprezentować wizję świata, zresztą wśród autorów tej strony przemawia szczerość, chcą prezentować racjonalny "obraz" świata. Acz podstawy takiego czy innego obrazu, wiążą się, nie zawacham się użyć tego słowa ze sferą aksjologiczną i sferą ocen, faworyzując jeden i deprecjując inny obraz. W sferze polityki być może istnieje tolerancja , w sferze podstaw ujęć filozoficznych mamy wojnę. Definiowanie racjonalności swoją drogą było by kłopotliwe by uniknąć jednoznaczności, liczę jednak,że ktoś się o to pokusi, by rozwinąć dyskusję. Co do Pana Kwiatkowskiego, zastanawiam sie dlaczego wystrzelił pan z tą "przyjemnością" jak z armaty. Trochę pan odbiegł od wątku w boczna ścieżke, zwiazaną z tematem co prawda, ale raczej uderzającą w metodologię naukową. Problem postawiony w wątku głównym przez pana Kaktusa, i który często się przewija na tym forum, dotyczy pewnego , tak mi sie wydaje racjonalizmu, aspirującego to rangi wyjaśniania, sugerowania, przedstawiania i krytykowania innych poglądów. Taki racjonalizm, nierzadko nie jest świadom niejasności tkwiących w swej podstawie. Słusznie Pan zauważa, że wyjaśnianie "racjonalne" tak jak je pan przedstawia jest puste. Ale problem tkwi chyba jeszcze głębiej, dlaczegoż bowiem sama zgodność z faktami empirycznymi ma być wyznacznikiem, skoro nierzadko argumenty "racjonalistów" wykraczają poza sferę empirii. Przypomina mi to Wittgensteina, który próbując językiem dojść do ścisłości skończył wręcz jako metafizyk. Wątek wypada pociągnąć dalej. Pozdrawiam. Liczę na wypowiedzi zdeklarowanych racjonalistów, zwłaszcza tych, przekonanych o swych podstawach. Rozróżnienie miedzy racjonalizmem a racjonalnością, jest pewnym krokiem, jednakże "racjonalne" argumenty, muszą mieć jakąś podstawę, niekoniecznie tkwiącą w ideologi racjonalistycznej, a może takie dystynkcje są sztuczne ? Skoro ten portal zwie sie racjonalistyczno-sceptyczny, to czy racjonalizm nie może być sceptyczny co do swoich podstaw, uciekając tym samym w horror metafizyki ? Coś co jest podstawą samą dla siebie, zwie sie chyba absolutem ? Pozdrawiam hrabia Valenty.
kwiatkowski (80 punktów)
>Witam forumowiczów. Wątek to zaiste ciekawy i godny kontynouwania. Wątek to także trudny, gdyż granice są bardzo subtelne i łatwo w takim temacie, zwłaszcza tak przedstawionym nie pomieszać pojęć czy płaszczyzn. Przedstawiam swoje zastrzeżenia. Co do pana Grabka : słusznie, lecz racjonalności nie myliłbym z rozsądkiem, racjonalizm jest faktycznie pewną ideologią, która w taki czy inny sposób stara sie zaprezentować wizję świata, zresztą wśród autorów tej strony przemawia szczerość, chcą prezentować racjonalny "obraz" świata. Acz podstawy takiego czy innego obrazu, wiążą się, nie zawacham się użyć tego słowa ze sferą aksjologiczną i sferą ocen, faworyzując jeden i deprecjując inny obraz. W sferze polityki być może istnieje tolerancja , w sferze podstaw ujęć filozoficznych mamy wojnę. Definiowanie racjonalności swoją drogą było by kłopotliwe by uniknąć jednoznaczności, liczę jednak,że ktoś się o to pokusi, by rozwinąć dyskusję. Co do Pana Kwiatkowskiego, zastanawiam sie dlaczego wystrzelił pan z tą "przyjemnością" jak z armaty. Trochę pan odbiegł od wątku w boczna ścieżke, zwiazaną z tematem co prawda, ale raczej uderzającą w metodologię naukową. Problem postawiony w wątku głównym przez pana Kaktusa, i który często się przewija na tym forum, dotyczy pewnego , tak mi sie wydaje racjonalizmu, aspirującego to rangi wyjaśniania, sugerowania, przedstawiania i krytykowania innych poglądów. Taki racjonalizm, nierzadko nie jest świadom niejasności tkwiących w swej podstawie. Słusznie Pan zauważa, że wyjaśnianie "racjonalne" tak jak je pan przedstawia jest puste. Ale problem tkwi chyba jeszcze głębiej, dlaczegoż bowiem sama zgodność z faktami empirycznymi ma być wyznacznikiem, skoro nierzadko argumenty "racjonalistów" wykraczają poza sferę empirii. Przypomina mi to Wittgensteina, który próbując językiem dojść do ścisłości skończył wręcz jako metafizyk. Wątek wypada pociągnąć dalej. Pozdrawiam. Liczę na wypowiedzi zdeklarowanych racjonalistów, zwłaszcza tych, przekonanych o swych podstawach. Rozróżnienie miedzy racjonalizmem a racjonalnością, jest pewnym krokiem, jednakże "racjonalne" argumenty, muszą mieć jakąś podstawę, niekoniecznie tkwiącą w ideologi racjonalistycznej, a może takie dystynkcje są sztuczne ? Skoro ten portal zwie sie racjonalistyczno-sceptyczny, to czy racjonalizm nie może być sceptyczny co do swoich podstaw, uciekając tym samym w horror metafizyki ? Coś co jest podstawą samą dla siebie, zwie sie chyba absolutem ? Pozdrawiam hrabia Valenty.
Przyjemność ideologiczną racjonalności miałem na myśli,czyli brak obiektywizmu.
22-03-2008 00:02 
 Ocena 1 na 1
Hrabia Valenty (96 punktów)
Rozumiem Jest to to faktycznie pewna odmiana hedonizmu intelektualnego A i obiektywistom się powinno dostać

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365