Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religia w centrum zainteresowań ateistów?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
23-11-2008 15:49aswrekawie (65 punktów)Religia w centrum zainteresowań ateistów?
0 na 4
Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary? Drobiazgowo omawiacie wszystkie fakty z bieżącego życia kościoła, jego historię, pismo święte. Czy to jest cel sam w sobie, czy też celem jest laicka Polska? To, co tu czytam, nasuwa jednoznaczny wniosek, jeśli się mylę - wyprowadźcie mnie z błędu, proszę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?

A_teiści, jak sama nazwa wskazuje, żyją z zaprzeczania teizmu.
Gdyby usunąć teizm, pozostałaby tylko jedna literka - a.
Ale by się narobiło!
23-11-2008 16:41 
 Ocena 1 na 3
aswrekawie (65 punktów)
>>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
>A_teiści, jak sama nazwa wskazuje, żyją z zaprzeczania teizmu.

Czy Ty chciałeś powiedzieć, że ateiści żyją zaprzeczaniem teizmu, czy żyją z zaprzeczania teizmu, jak napisałeś?

Życie wyłącznie - bądź głównie - zaprzeczaniem i negacją jest ubogie i mało konstruktywne.

Życie z zaprzeczania teizmowi zaś bywa niesmaczne, czego przykładów szukać nie trzeba daleko.
23-11-2008 22:19 
 Ocena 1 na 1
piątek (1035 punktów)

>Życie wyłącznie - bądź głównie - zaprzeczaniem i negacją jest ubogie i mało >konstruktywne.
Na razie każdy z twoich wątków czemuś zaprzecza lub stara się coś negować.

>Życie z zaprzeczania teizmowi zaś bywa niesmaczne, czego przykładów szukać nie trzeba >daleko.

W jaki sposób nie smaczne?, nie słyszałem żeby Dawkinsowi czy Carlinowi zle sie żylo

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
24-11-2008 08:57 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Na razie każdy z twoich wątków czemuś zaprzecza lub stara się coś negować.
   
Ludzie doskonali tak mają!
24-11-2008 18:06 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Życie z zaprzeczania teizmowi zaś bywa niesmaczne, ...

Sprowadzenie krytyki do smaku, to odwołanie się do gustu, do czegoś, o czym trudno dyskutować. To po pierwsze. Po drugie zaś: obrona teizmu ma na swym koncie wiele zbrodni. I nie jest to kwestia smaku.
23-11-2008 19:29 
 Ocena 1 na 1
marcus (876 punktów)
>>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
>A_teiści, jak sama nazwa wskazuje, żyją z zaprzeczania teizmu.
>Gdyby usunąć teizm, pozostałaby tylko jedna literka - a.
>Ale by się narobiło!

Przedrostek -a nie oznacza przeciwstawności (w sensie opozycji i krzewienia przeciwnych idei) a zaprzeczenie lub brak czegoś. Z "zaprzeczania teizmu" żyć mogliby ludzie określani jako np. anty-teiści. www.kobiet(*)wiersz.php?wierszid=1254472057
Kelly (2051 punktów)
>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
>Drobiazgowo omawiacie wszystkie fakty z bierzącego życia kościoła, jego historię, pismo święte.
Bo tym się interesujemy. Jeśli chcesz porozmawiać o zbieraniu znaczków, znajdź sobie odpowiednie forum. Tematyka tego forum w większości kręci się dookoła religii.

>Czy to jest cel sam w sobie, czy też celem jest laicka Polska? To, co tu czytam, nasuwa jednoznaczny wniosek, jeśli się mylę - wyprowadźcie mnie z błędu, proszę.
Nie wyprowadzimy Cię z błędu, bo każdy z nas może mieć inny cel i powód pisania na forum. O ile członkowie PSR mają jakieś swoje założenia i cele, nie wszyscy aktywni forumowicze należą do PSR.
23-11-2008 16:44 
 Ocena 1 na 1
aswrekawie (65 punktów)
>Bo tym się interesujemy.

A czemu Ty się tak bardzo interesujesz religią jako niewierząca? Czy wszystko, co wymazałaś ze swojego życia i co wg. Ciebie jest stekiem śmiesznych bzdur, budzi Twoje zainteresowanie w takim stopniu, jak religia?
23-11-2008 17:15 
 Ocena 10 na 10
Kelly (2051 punktów)
>Czy wszystko, co wymazałaś ze swojego życia i co wg. Ciebie jest stekiem śmiesznych bzdur, budzi Twoje zainteresowanie w takim stopniu, jak religia?
Twoja arogancja mnie przeraża. Nie traktuj swojej niewiary jako coś oczywistego. Skoro od wieków ludzie zadają sobie pytanie o istnienie Boga, skoro są gotowi zabijać w jego imieniu, skoro istnieją wielkie, potężne instytucje religijne, skoro rzesze wiernych bezkrytycznie wierzą w każde słowo duchownych, skoro Biblia jest uważana przez wielu za źródło mądrości i moralności, skoro religia jest nauczana w większości szkół tego kraju, skoro zarówno katolicy jak i nie-katolicy biorą śluby kościelne, o chrzcinach niemowląt nie wspominając, skoro w świetle prawa kościelnego jestem katoliczką (i skoro KrK ostatnio bardzo utrudnia proces apostazji), skoro nawet teraz na całym świecie toczą się wojny, w których religie są ważnym filarem, skoro większość Amerykanów (przypuszczam, że Polaków tym bardziej) nie zagłosowałoby w wyborach na ateistę, skoro w polskim Sejmie wisi krzyż, skoro wykształceni i inteligentni ludzie wierzą w coś, co dla mnie jest skrajnie irracjonalne, skoro moi znajomi ateiści w tej chwili przygotowują się do bierzmowania... Opuść ten swój rękaw i popatrz na świat! Religia nie jest "stekiem śmiesznych bzdur". Religia rządzi tym światem, rozdaje karty i wyznacza zasady. Chcę ją rozumieć, by wiedzieć, jak uniknąć dyskryminacji pomimo swojej areligijności i co zrobić, żeby nikt nie usprawiedliwiał nią krzywd i cierpień zadawanych innym.
24-11-2008 18:28 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Religia rządzi tym światem, rozdaje karty i wyznacza zasady.

Zawsze obawiam się zbyt abstrakcyjnego podejścia. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Jeśli mówimy o władzy, to nazwijmy konkretne gremia ją sprawujące: episkopat, kardynałowie, biskupi, proboszcze, religijne koterie. Wymieniajmy nazwiska, dokumenty, sprawy konkretnych osób. Zgodzę się, że religijni menedżerowie wyznaczają pewne zasady. Ale nie wszystkie i nie każdemu. W Sejmie może wisieć krzyż. Ale Sejm to w końcu nie moja "dusza".
24-11-2008 19:13 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Religia rządzi tym światem, rozdaje karty i wyznacza zasady.
> Zawsze obawiam się zbyt abstrakcyjnego podejścia . Nazywajmy rzeczy po imieniu.[...], to nazwijmy konkretne gremia [...] koterie. Wymieniajmy nazwiska, dokumenty, sprawy konkretnych osób.>

Więc wymieniajcie, diogenes.
23-12-2008 15:11 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
>>Bo tym się interesujemy.
>A czemu Ty się tak bardzo interesujesz religią jako niewierząca? Czy wszystko, co wymazałaś ze swojego życia i co wg. Ciebie jest stekiem śmiesznych bzdur, budzi Twoje zainteresowanie w takim stopniu, jak religia?
>
Cóż, gdyby ateizm był równie podły jak zwykle jest religijność, wtedy ateiści mogliby się interesować wierzącymi po to żeby ich dezawuować lub w inny sposób im dokopać. Wierzę jednak że większość interesuje się współczując braciom w człowieczeństwie i niespokrewnionym w rozumie.
webmaster (moderator)
A czemu zakładasz, że ta forumowa społeczność kieruje się jakimś wspólnym celem? Średnio co miesiąc pada pytanie lub zarzut, jacy to my 'tacy a tacy'. Nie ma my, tematy może każdy zaproponować, tak jak i Ty.
23-11-2008 16:56 
 Ocena 1 na 1
aswrekawie (65 punktów)
>A czemu zakładasz, że ta forumowa społeczność kieruje się jakimś wspólnym celem?

Skoro na forum znaczna większość piszących to ateiści i agnostycy - to trudno nie uważać laickości Polski za wspólny cel tej społeczności. Ale wciąż nie rozumiem, czemu on ich zajmuje mniej, niż sprawy kościoła i tematyka biblijna.
23-11-2008 17:33 
 Ocena 1 na 1
Kelly (2051 punktów)
>Skoro na forum znaczna większość piszących to ateiści i agnostycy - to trudno nie uważać laickości Polski za wspólny cel tej społeczności. Ale wciąż nie rozumiem, czemu on ich zajmuje mniej, niż sprawy kościoła i tematyka biblijna.
Więc jak, Twoim zdaniem, mamy dążyć do "laickości Polski"? Spamowanie skrzynek e-mail posłów się nie sprawdziło. Śluby humanistyczne powoli są wprowadzane, PSR zorganizował już całkiem sporo takich ceremonii. Oczywiście, że chcemy laickiej Polski. Tyle że łatwiej powiedzieć niż zrobić, zwłaszcza w "kraju katolickim". Jeśli pójdziemy od razu na całość, jak "Nie" tudzież "Fakty i Mity", ludzie co najwyżej popukają się w czoło. Nie chodzi o to, żeby Mariusz Agnosiewicz, PSR i Racjonalista.pl wyskoczyli jak z pudełka i na hura zbawili polskich ateistów. Chodzi o to, żeby przekonać nasze społeczeństwo do racjonalizmu. Dyskutowanie nad skazami i brakami religii to jeden z lepszych sposobów.
webmaster (moderator)
>Skoro na forum znaczna większość piszących to ateiści i agnostycy
Tak? A skąd to wiesz? Masz jakieś wyniki badań?

>Ale wciąż nie rozumiem, czemu on ich zajmuje mniej, niż sprawy kościoła i tematyka biblijna.
Każdy zaczyna przygodę od innego miejsca, dobrze, że w ogóle się tym interesują.
aswrekawie (65 punktów)
>>Skoro na forum znaczna większość piszących to ateiści i agnostycy
>Tak? A skąd to wiesz? Masz jakieś wyniki badań?

Czytam to forum od jakiegoś czasu.

>Każdy zaczyna przygodę od innego miejsca, dobrze, że w ogóle się tym interesują.

Jakiego rodzaju przygodę masz na myśli?
I czemu dobrze, że się tym interesują?
webmaster (moderator)
>Czytam to forum od jakiegoś czasu.
OMG, ja moderuję to forum od początku i jakoś takiej wiedzy nie posiadam, ale może ty wiesz coś, czego ja nie wiem..

>Jakiego rodzaju przygodę masz na myśli?
Życie, kochany, życie.

>I czemu dobrze, że się tym interesują?
W mojej aksjologii lepiej coś wiedzieć niż nie wiedzieć, dlatego.
24-11-2008 18:50 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Skoro na forum znaczna większość piszących to ateiści i agnostycy...

Wszystko, co związane jest z bogiem, ma dla mnie charakter jedynie zewnętrzny, by nie powiedzieć - towarzyski. To pojęcie (i wszsytkie z nim związane) traktuję jako "zewnętrzne" wobec mnie: nigdy nie wpadłbym na pomysły rodem z Biblii, tak samo jak nigdy nie wpadłbym na pomysł, aby raz jeszcze napisać Iliadę czy Baśnie z tysiąca i jednej nocy. Widocznie moja wyobraźnia funkcjonuje inaczej. Tego rodzaju idee nie mają żadnego ugruntoweania w moim możliwym doświadczeniu. A żadne inne nie może stanowić podstawy moich przekonań. Idee te są puste w humowskim sensie. Nie mam jednak potrzeby ich kreacji w innych, np. praktycznych wymiarach (jak zrobił to Hume czy Kant). Nie jestem ani ateistą, ani agnostykiem. Życie potrafi obejść się bez religii.

>trudno nie uważać laickości Polski za wspólny cel tej społeczności.

Nie mam żadnych misyjnych zapędów. Myślenie w katagoriach hordy, stada, misji - to specjalność chrześcijaństwa i jego zlaicyzowanych form. Gdyby się temu dokładniej przyjrzeć, jest to być może jakaś forma atawizmu po bardzo dalekich przodkach.
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
Najczęściej następuje taka dyskusja gdy na forum znajdzie się wyznawca jakiejś religii i koniecznie chce się upewnić , że jego wiara jest jedynie słuszna.
Przedkłada "dowody" jak np. cuda eucharystyczne, czy całun turyński albo jakąś tezę która usłyszał w kościele i wydaje mu się , że jest nie do obalenia.
A , że na tym forum są uczestnicy którzy dużo na ten temat wiedzą to czasami dyskusja jest ciekawa z pożytkiem dla wszystkich.
23-11-2008 17:13 
 Ocena 1 na 1
aswrekawie (65 punktów)
>A , że na tym forum są uczestnicy którzy dużo na ten temat wiedzą to czasami dyskusja jest ciekawa z pożytkiem dla wszystkich.

A jaki jest pożytek z poszerzania tej wiedzy mają ateiści i agnostycy?
23-11-2008 18:11 
 Ocena 8 na 10
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>A jaki jest pożytek z poszerzania tej wiedzy mają ateiści i agnostycy?
Bo my to takie dziwne ludziki jesteśmy , że lubimy wiedzieć.
Żeby nam żaden nawiedzony ciemnoty nie wciskał.
Lubimy się też uczyć. Ciekawi nas świat i inni ludzie.
Lubimy pytać i szukać odpowiedzi.
I niczego nie przyjmujemy na wiarę.
23-11-2008 18:16 
 Ocena 1 na 1
aswrekawie (65 punktów)
>Bo my to takie dziwne ludziki jesteśmy , że lubimy wiedzieć.

Lubicie się w tej "świątynii rozumu" utwierdzać w swojej niewierze.
23-11-2008 18:32 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Lubicie się w tej "świątynii rozumu" utwierdzać w swojej niewierze.
W tym to, akurat nie musimy ale jak TY masz wątpliwości wynikające z twojej wiary to się nimi podziel pomożemy Ci zrozumieć.
Decyzję czy wierzyć czy nie wierzyć musisz podjąć sama.
Dobrze jest przed podjęciem decyzji podyskutować z ludźmi mającymi różne stanowiska.
Skoro tu jesteś to widocznie masz jakieś wątpliwości. Śmiało!
Nikt Cię tu nie zje ani nie wyśmieje. Pokażemy Ci inne spojrzenie (a czasem kilka innych) na dany temat i tyle.
aswrekawie (65 punktów)
>W tym to, akurat nie musimy ale jak TY masz wątpliwości wynikające z twojej wiary to się nimi podziel pomożemy

Nigdzie nie deklarowałem, że jestem człowiekiem wierzącym.
Szufladkujesz.
aswrekawie (65 punktów)
Protekcjonalne tony nie są wyrazem szacunku do dyskutanta.
24-11-2008 09:02 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Protekcjonalne tony nie są wyrazem szacunku do dyskutanta.
   
I właśnie dlatego jesteś taki protekcjonalny w swych wypowiedziach.
   
Sylwek (15472 punktów)
>Lubicie się w tej "świątynii rozumu" utwierdzać w swojej niewierze.
"Utwierdzać w niewierze"? dziwne. Mniemam (może się mylę) że nie wierzysz w enty. Czy od czasu do czasu dokonujesz "utwierdzania się w niewierze" w enty?
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?

Pierwsze zdanie w serwisie - PROLOG!!!

"RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata."

>Drobiazgowo omawiacie wszystkie fakty z bierzącego życia kościoła, jego historię, pismo święte.

Drugie zdanie w serwisie - PROLOG!!!

"Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę."

>Czy to jest cel sam w sobie, czy też celem jest laicka Polska?

Kolejne zdanie - PIERWSZA STRONA!!!

"...wpływanie na rozumność stosunków społecznych, wypieranie z publicznej przestrzeni narodowego romantyzmu, mitów i przesądów. Racjonaliści polscy chcą brać udział w kształtowaniu polskiego społeczeństwa obywatelskiego."

>To, co tu czytam, nasuwa jednoznaczny wniosek, jeśli się mylę - wyprowadźcie mnie z błędu, proszę.

Proszę uprzejmie - wystarczy przeczytać... PROLOG!!!
Znajdziesz go na samej górze... STRONY GŁÓWNEJ!!!
Chcesz wiedzieć więcej rozwiń temat - wystarczy kliknąć... Czytaj: Racjonalista - Prolog...

PS.
Tępimy też... błędy ortograficzne!
Dlatego pozwolę sobie zwrócić uwagę Tobie, że "bieżącego" piszemy przez... "ż"!



Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
23-11-2008 17:31 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Tempimy też... błędy ortograficzne!

   Dlatego pozwolę sobie zwrócić uwagę Tobie, że "tempimy" piszemy przez "ę".
   
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>>Tempimy też... błędy ortograficzne!   Dlatego pozwolę sobie zwrócić uwagę Tobie, że "tempimy" piszemy przez "ę".

No właśnie! Wiedziałem, że... tak będzie!
Teraz muszę sobie odpowiedzieć na pytanie czy jestem... taki "tempy", czy "tępy"?
Na szczęście na straży ojczyzny-polszczyzny zawsze stoją nasi czujni... czytelnicy i moderatorzy!


Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
aswrekawie (65 punktów)
Pytanie było o to, czemu temat religii jest na tym forum wiodący. Czemu to on jest głównym przedmiotem tych wszystkich zabiegów, którym oddaje się społeczność tego forum - tropienia, wpływania, krzewienia, potępiania, ośmieszania etc.?
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Pytanie było o to, czemu temat religii jest na tym forum wiodący.

   Ja nie wiem. Tak tylko tu wpadłam. Poza tym wierząca jestem. Niech ateiści odpowiadają.
   
23-11-2008 18:02 
 Ocena 5 na 5
Gosia (9452 punktów)
>Pytanie było o to, czemu temat religii jest na tym forum wiodący.
Forum Racjonalisty ma różne działy tematyczne.Jednym z nich, bynajmniej nie jedynym, jest dział religie. O czym niby ma być w nim mowa? O pingwinach?
Twoim zdaniem według jakich kryteriów wolno ludziom interesować się i wypowiadać na tematy religijne? Tylko wierzącym? Tylko katolik może mówić o katolicyzmie, protestant o reformacji, lekarz o medycynie, a kobiety o kobietach itd...ad absurdum?
24-11-2008 00:27 
 Ocena 6 na 6
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

> O pingwinach?
   Błąd! Teraz nie pisze się "pingwiny", pisze się "Arktoamerykanie".
.
24-11-2008 21:00 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Teraz nie pisze się "pingwiny", pisze się "Arktoamerykanie".
Za poprawność polityczną - pokojowy Nobel.
(Tylko jest niejasność etymologiczna lub zoogeograficzna lub/i problem z Rosją, która onegdaj ogłosiła się właścicielem Arktyki, oj, żeby się to nie skończyło serią z karabinu w stronę takiego pingwina.)
.
24-11-2008 22:58 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Zapomniałem, że są dwa rodzaje pingwinów, zapewne więc jeden teraz nazywa się "Arktorosjanie".
   Zresztą, Rosjanie sobie poprawnością d** nie zawracają.

   PS W kwestii formalnej: to w Arktyce też są pingwiny?!
.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   PS W kwestii formalnej: to w Arktyce też są pingwiny?!
Nazwałem tę kwestię "niejasnością etymologiczną lub zoogeograficzną".
.
23-11-2008 18:04 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Pytanie było o to, czemu temat religii jest na tym forum wiodący.
Nie jest wiodący.
Rozmawiamy o historii o ochronie środowiska, polityce, rasizmie, demokracji, feminizmie i antyfeminizmie o aborcji , eutanazji , karze śmierci a nawet o żarówkach energooszczędnych i wiele wiele innych.
Religia nie jest wcale tematem wiodącym, jeżeli już to historia religii.
Każdy znajdzie tu temat, który go zainteresuje.
Jeżeli Ciebie interesuje nasze zdanie na jakiś konkretny temat religijny to załóż watek może kogoś zainteresuje i Ci odpowie.
aswrekawie (65 punktów)
>Religia nie jest wcale tematem wiodącym, jeżeli już to historia religii.

Mam inne zdanie.
23-11-2008 18:13 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Mam inne zdanie.
Każdy widzi to co chce zobaczyć.
24-11-2008 09:05 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Religia nie jest wcale tematem wiodącym, jeżeli już to historia religii.
>Mam inne zdanie.
   
I nikt cię nie przekona, że jest inaczej, więc po co ciągniesz ten wątek? Masochista jesteś?
   
aswrekawie (65 punktów)
>   I nikt cię nie przekona, że jest inaczej, więc po co ciągniesz ten wątek? Masochista jesteś?

Nie jestem masochistą, dlatego to mój ostatni post na tym forum.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>to mój ostatni post na tym forum.
Ejże, a nie masz Ty czasem jakiego asa w rękawie?
.
24-11-2008 22:11 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Nie jestem masochistą, dlatego to mój ostatni post na tym forum. >

Się rozpłakałem do łez...
23-11-2008 21:09 
 Ocena 3 na 3
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>Pytanie było o to, czemu temat religii jest na tym forum wiodący.

Nie powiedziałbym, iż tak jest w rzeczywistości. To raczej Twoje subiektywne odczucie.
W pytaniu zawarta jest nieuprawniona teza. Przeprowadziłeś jakieś badanie na potwierdzenie swoich słów? Jeśli nie, to możemy mówić wyłącznie o Twojej... spekulacji!

>Czemu to on jest głównym przedmiotem tych wszystkich zabiegów, którym oddaje się społeczność tego forum - tropienia, wpływania, krzewienia, potępiania, ośmieszania etc.?

Jest jednym z przedmiotów naszego zainteresowania - ani nie głównym, ani nie jedynym.
Społeczność tego forum zajmuje się swobodną wymianą myśli i poglądów na różne tematy, w tym również religii. Nie traktujemy jej [religii!] w kategoriach sacrum i nie mamy tematów... tabu!


Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
23-11-2008 22:24 
 Ocena 3 na 3
piątek (1035 punktów)
Bo sie tym kur*** interesujemy, co ty masz 13 lat? Dlaczego na forum motoryzacyjnym rozmawia sie o motoryzacji?

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
24-11-2008 13:41 
 Ocena 1 na 1
aswrekawie (65 punktów)
>Bo sie tym kur*** interesujemy, co ty masz 13 lat? Dlaczego na forum motoryzacyjnym rozmawia sie o motoryzacji?

Agresywny jesteś. Zbędnie.
24-11-2008 19:18 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Pytanie było o to, czemu temat religii jest na tym forum wiodący.

Nie wiem, czy wiodący. Dla niektórych - może i tak. To kwestia zaawansowania w refleksji nad przekonaniami.
A tak nawiasem: W Polsce to akurat katolicyzm nachalnie wpycha swego buta w drzwi zdrowego rozsądku, dlatego co wrażliwsze dusze reagują tak, a nie inaczej.
19-12-2008 17:40 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
> Pierwsze zdanie w serwisie - PROLOG!!! "RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata.">Drobiazgowo omawiacie wszystkie fakty z bierzącego życia kościoła, jego historię, pismo święte.
> Drugie zdanie w serwisie - PROLOG!!! "Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę.">Czy to jest cel sam w sobie, czy też celem jest laicka Polska?
> Kolejne zdanie - PIERWSZA STRONA!!! "...wpływanie na rozumność stosunków społecznych, wypieranie z publicznej przestrzeni narodowego romantyzmu, mitów i przesądów. Racjonaliści polscy chcą brać udział w kształtowaniu polskiego społeczeństwa obywatelskiego.">To, co tu czytam, nasuwa jednoznaczny wniosek, jeśli się mylę - wyprowadźcie mnie z błędu, proszę.

Nie ufaj tym deklaracjom. To czyste żarty i zasłona. Poczytaj wątki religijne to zobaczysz co sądzą ateiści-forumowicze o religii i wierzących, jak są 'tolerancyjni' wobec nich, jak ich szanują, umieją dyskutować, itd.
To, że wymyślają breloczki i naklejki antyreligijne na samochody to przecież kpina z racjonalności i poniżenie w całym świecie nauki, zejście na poziom przedszkola lub sekty po prostu.

Tyle ideologii, nietolerancji, demagogii oraz pseudonauki ile jest tutaj nie zobaczysz nigdzie indziej.
19-12-2008 18:55 
 Ocena 1 na 1
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)

>Nie ufaj tym deklaracjom.

Nie ufam!
Weryfikuję czytając teksty redakcyjne, a te są jak najbardziej zgodne z deklaracjami.

>To czyste żarty i zasłona.

Żarty? Owszem są - np. w wątku pt.... "KAWAŁY"!
Zasłona? Portal jest tak transparentny jak mało który.

>Poczytaj wątki religijne

Czytam, a nawet czasami pisuję w nich.

>zobaczysz co sądzą ateiści-forumowicze o religii i wierzących,

Jam taki sam jak oni i sądzę, że... mają racje!

>jak są 'tolerancyjni' wobec nich, jak ich szanują, umieją dyskutować, itd.

Chciałbym doczekać czasów kiedy na zasadzie wzajemności osoby wierzące tak samo traktowałyby swoich adwersarzy. Niestety szanse są raczej... zerowe!

>To, że wymyślają breloczki i naklejki antyreligijne na samochody to przecież kpina z racjonalności

Znalazłeś gdzieś breloczki? Gdzie? Podziel się tą wiedzą ze mną - chętnie sobie taki kupię. Mogę Cię zapewnić, że jeśli zaczną sprzedawać butelki z wodą odświęconą albo dekodery TV "NO PASARAN" to dam sobie siana.

>i poniżenie w całym świecie nauki,

Nie widzę związku.

>zejście na poziom przedszkola lub sekty po prostu.

W tym akurat nie sposób nadążyć za największą sektą świata pt.... KOŚCIÓŁ KATOLICKI!

>Tyle ideologii, nietolerancji, demagogii oraz pseudonauki ile jest tutaj nie zobaczysz nigdzie indziej.

Propozycja pierwsza z brzegu:
www.radiomaryja.pl/

Ps.
Osobiście wolałbym z wierzącymi pięknie różnić się ale zaprawdę powiadam Ci, że ton dyskusji narzuca przeważnie religijny fanatyzm.


Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
19-12-2008 19:29 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>Jam taki sam jak oni i sądzę, że... mają racje!jak są 'tolerancyjni' wobec nich, jak ich szanują, umieją dyskutować, itd.

Jak kiedykolwiek zobaczysz przeciwny daj mi znać. Lizak w nagrodę.

>Chciałbym doczekać czasów kiedy na zasadzie wzajemności osoby wierzące tak samo traktowałyby swoich adwersarzy. Niestety szanse są raczej... zerowe!

Demagogia. Tylko wierzący są jak na razie chętni do dialogu. Niestety ateistom uwłacza taki dialog.

>Znalazłeś gdzieś breloczki? Gdzie? Podziel się tą wiedzą ze mną - chętnie sobie taki kupię. Mogę Cię zapewnić, że jeśli zaczną sprzedawać butelki z wodą odświęconą albo dekodery TV "NO PASARAN" to dam sobie siana.

Zajrzyj do sklepiku.

>>i poniżenie w całym świecie nauki,
>Nie widzę związku.

To smutne. Wszak to portal nie antyklerykalny, tylko pronaukowy i racjonalistyczny.

>>zejście na poziom przedszkola lub sekty po prostu.
>W tym akurat nie sposób nadążyć za największą sektą świata pt....KOŚCIÓŁ KATOLICKI!

No tak, na murach można wypisywać 'najgłupsze głupoty'.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
>Drobiazgowo omawiacie wszystkie fakty z bieżącego życia kościoła, jego historię, pismo święte. Czy
>to jest cel sam w sobie, czy też celem jest laicka Polska? To, co tu czytam, nasuwa jednoznaczny
>wniosek, jeśli się mylę - wyprowadźcie mnie z błędu, proszę.
>

Ja się interesuję religiami w ogóle, interesuje mnie religia jako zjawisko psychiczne, psychiatryczne, neurologiczne i socjologiczne.

Czasami też lubię się wygadać na temat swoich doświadczeń związanych z religią katolicką, ponieważ rozmawianie o swoich traumatycznych przeżyciach może przynosić ulgę.

Oprócz tego interesuję się medycyną, ekonomią i innymi rzeczami.

Pozdrawiam
Adam
Faustyna (-43 punktów)
Pomimo, że można uznać ten serwis za ateistyczny to jednak działa w nim wiele osób wierzących, które stworzyły tutaj specyficzne środowisko. Każdy więc znajdzie tutaj jakąś cząstkę dla siebie - filozof sobie pofilozofuje, wierzący - zgłębi tajniki wiary, antyklerykał - opluje kościół. Do koloru do wyboru i tak chyba jest najlepiej.
26-11-2008 15:00 
 Ocena 1 na 1
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>Pomimo, że można uznać ten serwis za ateistyczny

Bożena, co Ty nie powiesz?

>to jednak działa w nim wiele osób wierzących,

Przykład biorą z... góry!
Chętnie naśladują... pana boga!
Na przykład... 1 troll w 3 osobach: bożena/Faustyna/matrioszka!

>które stworzyły tutaj specyficzne środowisko.

Niby są przeciwko klonowaniu ale wcale im to nie przeszkadza... klonować trolli!

>Każdy więc znajdzie tutaj jakąś cząstkę dla siebie

Twoich cząstek tutaj... bez liku!

>filozof sobie pofilozofuje, wierzący - zgłębi tajniki wiary, antyklerykał - opluje kościół.

Troll - potrolluje!

>Do koloru do wyboru i tak chyba jest najlepiej.

Najlepiej jest... być uczciwym!

DO MODERATORÓW!
Po raz kolejny zgłaszam moderatorom... NADUŻYCIE !!!
Po raz kolejny składam wniosek o dożywotniego bana dla... budowniczej wielu kont!
Po raz kolejny czekam na... reakcję moderatorów!


Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
lotrek (14275 punktów)
>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
>Drobiazgowo omawiacie wszystkie fakty z bieżącego życia kościoła, jego historię, pismo święte. Czy
>to jest cel sam w sobie, czy też celem jest laicka Polska?

Gdyż dużo różnej maści kościółkowo-kruchtowych nawiedzeńców tu grasuje, niektórzy w ramach pokuty za swoje grzechy nas nawracają, inni są piątą kolumną tatuśka Rydzyka a jeszcze inni w ramach katolickiej krucjaty. Przesłuchują nas na "okoliczność" znajomości biblii, wychwalają Katolicki Kościół pod niebiosa, straszą nas piekłem i nie potrafią zrozumieć, że Bóg katolicki, czy też jakikolwiek inny nie istnieje. I zaczynają się "rzewne jaja" jak usiłują nas przekonać, że się mylimy. Wysłannicy frondy.pl też tu bywają, z tym że w przeciwieństwie do tamtego forum, my jesteśmy trochę bardziej wyrozumiali. Ale tylko trochę...

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
>Drobiazgowo omawiacie wszystkie fakty z bieżącego życia kościoła, jego historię, pismo święte. Czy
>to jest cel sam w sobie, czy też celem jest laicka Polska? To, co tu czytam, nasuwa jednoznaczny
>wniosek, jeśli się mylę - wyprowadźcie mnie z błędu, proszę.


A moim skromnym zdaniem wszyscy się trochę zapędzili. aswrekawie zadał w sumie proste pytania a wszyscy na niego naskoczyli, bombardując jobami i minusami (nie wiadomo za co właściwie) zmuszając go do intensywnej obrony. Jak powszechnie wiadomo- agresja rodzi agresję a zdaje mi się ,że tym razem dzieje się to niepotrzebnie. Spytał "wy". Co w tym złego? Miał pytać każdego z osobna czy jak? Wystarczyłoby gdyby każdy chętny odpowiedział za siebie i może wywiązałaby się jakaś kolejna ,może ciekawa, dyskusja.

Więc odpowiadam ci za siebie.
Fakty z życia kościoła, historię biblię jeśli już omawiam to zawsze w związku z jakimś innym tematem. Jeśli ma lub może mieć związek z jakimś wydarzeniami i wnosi coś nowego do sprawy to warto o tym wspomnieć. Religia sama w sobie jako główny temat rozważań już dawno mnie nudzi. Faktycznie moim marzeniem jest ,żeby Polska (i świat) stała się laicka ale nie jestem członkiem PSR. A to forum po prostu lubię. Założyłem kiedyś wątek na ten temat "Fajne forum". Pozdrawiam
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
>Drobiazgowo omawiacie wszystkie fakty z bieżącego życia kościoła, jego historię, pismo święte. Czy
>to jest cel sam w sobie, czy też celem jest laicka Polska? To, co tu czytam, nasuwa jednoznaczny
>wniosek, jeśli się mylę - wyprowadźcie mnie z błędu, proszę.
>

Przyczyna jest prosta: wielką pasją i umiłowanym hobby ateistów jest tępienie tego, co uważają za niższe, podobnie jak u wszechpolaków, czyli wiary, wierzących, religii w ogóle (patrz Tybet lub co drugi post ateisty na tym forum o religii). Ludzie ci tak daleko są od nauki w tym, co robią, że każdy poważny i wybitny naukowiec wstydziłby się nawet przez sen nazwać tego racjonalnym lub mającym cokolwiek wspólnego z obiektywizmem, neutralnością czy nauką. Najwięksi uczeni wszystkich czasów szanowali religię, a sam Nietzsche, choć filozof, widział w jezuitach i duchownych katolickich najszlachetniejsze istoty jakie wydała ziemia:
"Lud ma tysiąckrotne prawo do tego, by wręcz składać hołd temu rodzajowi czło¬wieka: dobrotliwym, prostodusznym i niewinnym isto¬tom kapłańskim, które do niego należą i z niego się wywodzą, ale jako wyświęceni, wybrani, złożeni w darzę dla jego dobra, przed którymi można bezkarnie się wywnętrzać ..." (Pisma wszystkie, w j.niemieckim, V, 287 - 288).

Chrześcijaństwo "wyrzeźbiło chyba najprzedniejsze postaci ludzkiej społeczności: postaci wyższego i najwyższego katolickiego duchowieństwa... Tu ludzkie oblicze osiąga owo uduchowienie, które wydobywa się dzięki ciągłemu przypływowi i od¬pływowi dwóch rodzajów szczęścia (poczucia władzy i poczucia uległości) ... tu panuje owa wyniosła pogarda dla szczęścia i ułomności ciała 'właściwa urodzonym żołnierzom. Przemożna piękność i wytworność książąt Kościoła dawała ludowi nieprzerwanie dowód prawdziwości Kościoła ..." (IV, 59 - 60).

"Walka przeciw kościołowi jest między innymi także walką istot pospolitszych, pobłażliwszych, bar¬dziej powierzchownych i bezceremonialnych przeciw panowaniu ludzi głębszych, bardziej wymagających, bardziej refleksyjnych, a to znaczy dokuczliwszych i ostrożniejszych, którzy z wielką podejrzliwością już od dawna przemyśliwali nad wartością istnienia i w tym również nad własną wartością..." (V, 286).

Pozdrawiam.

Wierzący nigdy w sposób 'naukowy' i 'merytoryczny' nie wypowiadają 'obiektywnych' sądów o ateistach, zwłaszcza o ich poziomie intelektualnym czy moralności jak to robią ateiści wobec wierzących (co możesz sprawdzić czytając co trzeci post z religijnym wątkiem), przeciwnie, teologowie i pisarze kościelni uznają że istnieje ateizm taki jak np. u Camusa, czysty i wysoce etyczny, u ateistów trudno zaś dopatrzeć się choćby jednego miejsca, w którym padłoby stwierdzenie, że religia pomogła jakiemuś człowiekowi być lepszym. Każdy pozytywny wpływ religii na działalność lub postępowanie jakiejś osoby (np. Matka Teresa pomagała ubogim z motywów psychologicznych, bo chciała się dowartościować, papieże zakazywali aborcji i antykoncepcji, bo chcieli panować nad masami, fizycy i kosmolodzy, jak np. ks. Heller, są wierzący, bo jest to wynik niedojrzałości emocjonalnej, w przeciwieństwie do intelektualnej, i jest 'pozostałością', która się ciągnie za nimi, a nie jak sami uważają osiągnięciem i dojrzałym wyborem, itd.) jest tłumaczony na opak, ideologicznie. W całkowitym zaślepieniu powtarza się pieśni o Inkwizycji, wyprawach krzyżowych, itd., jakby religia nie miała pozytywnych stron i jakby np. Gandhi nie wywalczył niepodległości Indii tylko dzięki z religii wypływającej koncepcji ahimsy.

Zapewniam Cię, że spotkać uczciwych, cichych i obiektywnych ateistów jest bardzo trudno na takich forach. Zamiast tworzeniem Nowego Wspaniałego Świata, o niespotykanym do tej pory w historii stopniu tolerancji, kultury i oświaty zajmują się tępieniem 'barbarzyństwa' (czytać: religia) z pasją inkwizytorów i tropicieli północnoamerykańskich. Zamiast zająć się dialogiem z religią, jak to robią ludzie cywilizowani i najwybitniejsi uczeni od zawsze (w tym twórcy współczesnej fizyki jak M.Planck, E.Schroedinger, W.Heisenberg, N.Bohr, D.Bohm, A.Einstein) bawią się w wyższą rasę i obmyślają strategię oczyszczania matki Ziemi z 'zarazy' (czytać: religia).
27-11-2008 18:19 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

   Czy, Twoim zdaniem, religie miewają jakieś wady? Jeśli tak, prosiłbym o przykłady. Nie muszą dotyczyć chrześcijaństwa.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>   Czy, Twoim zdaniem, religie miewają jakieś wady? Jeśli tak, prosiłbym o przykłady. Nie muszą dotyczyć chrześcijaństwa.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Oczywiście (kasty, zbytni rytualizm, monopol na prawdę, nietolerancja, itd.), ale ma to zazwyczaj nie żródłowe pochodzenie, jest uwarunkowane historycznie, istota religii nie zawiera w sobie tych rzeczy a często jest z nimi wprost sprzeczna. Fundamentalizm islamski czy średniowieczna inkwizycja mają niewiele wspólnego z Koranem czy Ewangelią.

Dla mnie jest jasne, że gdyby każdy człowiek stosował się do nauk Jezusa np. ze świata nie wydobywałyby się żadne skargi z niebo, bo nie byłoby do takowych powodów. Nic innego nie jest i nigdy nie będzie w stanie uczynić świat lepszym moralnie, etyka niestety nie wystarczy. Religia jest więc dla mnie żródłem wielkiej siły moralnej, nie do osiągnięcia inną drogą, uzdalnia do i pokazuje sens zaprzeczenia samemu sobie w odpowiednich sytuacjach, nawet gdy wykształcone skłonności popychają w inną stronę (np. gdy masz ochotę podpisać się pod wyrokiem śmierci na zabójcę twojego dziecka).

Nie widzę żadnego związku między postępem nauki a walki z religią. Jak wykazał Ch. Dawson w swoich klasycznych pracach religia rozwinęła się w Europie głównie za sprawą wiary w racjonalność świata i realizm poznawczy głoszone przez religię, demagogią jest więc twierdzić, że religia sprzeciwia się postępowi lub, że nauka osłabia religię czy nawet podważa jej podstawy.

Nie widzę też związku między racjonalizmem a ateizmem. Uważam się za człowieka racjonalnego a samą wiarę za wybitnie racjonalną i wewnętrznie spójną, gdybym miał stać się kiedykolwiek ateistą to nie z powodów racjonalnych czy naukowych, bo w tych nie znajduję żadnego zagrożenia dla właściwie pojętej wiary.

Uważam, że o wyborze niewiary prawie zawsze decydują czynniki pozaracjonalne, póżniej dobiera się argumentację i próbuje ugruntować w niej, często w celu przekonania samego siebie, że postępuje się słusznie lub, że jest to wybór 'większej prawdy'.
placownik (17853 punktów)

>istota religii nie zawiera w sobie tych rzeczy

   Pytałem rzecz jasna o istotę religii, a nie o wyznawców. To, że za kastowość, zbytni(?) rytualizm, dążenie do monopolu na prawdę, nietolerancję itp. itd. odpowiadają nie dość wierzący, jest oczywiste. Tak więc powtórnie zapytam, czy np. w judaizmie, lub islamie dostrzegasz jakieś wady?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>Tak więc powtórnie zapytam, czy np. w judaizmie, lub islamie dostrzegasz jakieś wady?

Gdybym nie dostrzegał nie byłbym chrześcijaninem. Są to jednak wady głównie przypadłościowe. Odrzucam islam z powodu mniejszego prawdopodobieństwa pochodzenia tej religii od Boga, nie uważam jednak, że uboższa wizja Boga czy konieczność obrzezania są wadami.
Podobnie z judaizmem i innymi religiami, nie odrzucam ich z powodu wad tylko mniejszego prawdopodobieństwa apologetycznego, czyli wiarygodności jeśli chodzi o związek z prawdą i Bogiem.
28-11-2008 17:24 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

   Nie jest mi, co prawda, znana jakaś powszechnie akceptowana definicja religii, ale pomimo to wydaje mi się , że "boskie pochodzenie" nie jest cechą przypadłościową religii. To raczej jej cecha istotowa. Tak więc Twoją odpowiedź traktującą jako wadę islamu i judaizmu "mniejsze prawdopodobieństwo pochodzenia od Boga" traktuję jako zwykły unik. Gdyby potraktować ją poważnie, byłaby ona równoznaczna z wyrażeniem wątpliwości co do tego, czy judaizm i islam są religiami.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Nie jest mi, co prawda, znana jakaś powszechnie akceptowana definicja religii, ale pomimo to wydaje mi się , że "boskie pochodzenie" nie jest cechą przypadłościową religii. To raczej jej cecha istotowa. Tak więc Twoją odpowiedź traktującą jako wadę islamu i judaizmu "mniejsze prawdopodobieństwo pochodzenia od Boga" traktuję jako zwykły unik. Gdyby potraktować ją poważnie, byłaby ona równoznaczna z wyrażeniem wątpliwości co do tego, czy judaizm i islam są religiami.

Zrozumiałeś mnie tak jak jak chciałeś, jak zawsze kierując się uprzedzeniem i uprawiając demagogię. Wystarczyło trochę rozsądku i uczciwości. Nigdzie nie napisałem o wątpliwościach co do boskiego pochodzenia judaizmu, pisałem wyłącznie o islamie. Chrześcijaństwo nie jest zaprzeczeniem judaizmu tylko jego spełnieniem, a więc uznaje, że w całości ma on pochodzenie nadprzyrodzone.

To oczywiste, że w praktykach judaizmu i mnożeniu przykazań aż do 613 nie widzę ręki Boskiego Ducha i podobnie w powstaniu islamu, który jest zlepkiem wierzeń judaizmu i chrześcijaństwa, literalnie jednak rozumianych. Nie ma to jednak nic wspólnego z tym, że mogę z czystym sumieniem wierzyć, że judaizm w swej istocie pochodzi od Boga, a nawet jako chrześcijanin muszę to uznawać i że inne religie mają jakiś związek Duchem, który w nich działa na sposób anonimowy i w niepełny sposób (z domieszką błędu), a w chrześcijaństwie w sposób jawny i odkryty.

Definicją religii nie jest jej pochodzenie od Boga, bo wierzenia Dogonów też są religijne, a nie muszę uznawać ich boskiego pochodzenia.
19-12-2008 18:45 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>>istota religii nie zawiera w sobie tych rzeczy
>   Pytałem rzecz jasna o istotę religii, a nie o wyznawców. To, że za kastowość, zbytni(?) rytualizm, dążenie do monopolu na prawdę, nietolerancję itp. itd. odpowiadają nie dość wierzący, jest oczywiste.

Ależ "te rzeczy" wynikają głównie ze ścisłego przestrzegania nauk różnych pism świętych, czyli fundamentalizmu, przez właśnie tych aż za "dość wierzących".
W podobny sposób próbowano bronić komunizmu, nazizmu czy faszyzmu, "istota" idei dobra - tylko ci błądzący wyznawcy-wykonawcy, nie rozumiejący "istoty".
Cały problem w tym że w praktyce, mamy do czynienia nie z jakąś wydumaną "istotą" religii, tylko z rzeczywistymi jej skutkami.
27-11-2008 21:46 
 Ocena 2 na 2
Pan Tau (1237 punktów)
marcel napisał:
[...] Uważam się za człowieka racjonalnego a samą wiarę za wybitnie racjonalną i wewnętrznie spójną [...]
marcel napisał:
[...] Odrzucam islam z powodu mniejszego prawdopodobieństwa pochodzenia tej religii od Boga [...]
Podobnie z judaizmem i innymi religiami, nie odrzucam ich z powodu wad tylko mniejszego prawdopodobieństwa apologetycznego, czyli wiarygodności jeśli chodzi o związek z prawdą i Bogiem.

Jak w takim razie racjonalnie oszacować powyższe prawdopodobieństwa?
Mógłbyś zaprezentować swój sposób?

marcel napisał:
[...] Uważam, że o wyborze niewiary prawie zawsze decydują czynniki pozaracjonalne [...]

Jesteś w stanie to udowodnić? Użycie zwrotu "prawie zawsze" sugeruje, że raczej nie powinieneś mieć z tym większych problemów?


"Jest prześladowanie niesprawiedliwe, to, którym bezbożni nękają Kościół Chrystusowy
i jest prześladowanie sprawiedliwe, to, którym Kościół Chrystusowy nęka bezbożnych.
Kościół prześladuje z miłości, bezbożni z nienawiści."

św. Augustyn
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>
>Jak w takim razie racjonalnie oszacować powyższe prawdopodobieństwa?

Nie wiem co oznacza w Twoim rozumieniu "racjonalnie", ale prawdopodobieństwo jakiegoś wyższego związku danej religii z prawdą niż innych nie wykazuje się za pomocą argumentów wyłącznie logicznych i rozumowych, tylko za pomocą tzw. apologetyki, w której dużą rolę odgrywają argumenty nieco innego typu takie jak np. ciągłość objawienia otrzymanego na sposób nadprzyrodzony, a nie będącego jedynie filozofią czy dedukcją, wiarygodność świadectw oraz ich autorów, którzy ponieśli dobrowolną śmierć na potwierdzenie tego, co widzieli i słyszeli, obecność znaków i tzw. cudów mających rolę świadectwa potwierdzającego obecność osobowej siły nadprzyrodzonej stojącej za daną społecznością wierzących, większą zgodność czy niesprzeczność tej religii z nauką i rozumem, itd.

Nie chodzi teraz o to jaka jest ta wiarygodność, ale o kryteria, którymi posługuje się człowiek w wyborze i ocenie różnych światopoglądów religijnych.

>marcel napisał:
[...] Uważam, że o wyborze niewiary prawie zawsze decydują czynniki pozaracjonalne [...]

>Jesteś w stanie to udowodnić? Użycie zwrotu "prawie zawsze" sugeruje, że raczej nie powinieneś mieć z tym większych problemów?

Nie mam z tym problemów. Prosty fakt, że nauka nie stoi w konflikcie z prawdami religijnymi np. judaizmu i chrześcijaństwa ukazuje jasno, że każdy kto zwalcza religię w imię nauki jest ideologiem, a nie naukowcem.
23-12-2008 14:51 
 Ocena 3 na 3
Pan Tau (1237 punktów)
marcel napisał:
Nie wiem co oznacza w Twoim rozumieniu "racjonalnie" [...]

Dlaczego w moim? Sam przecież napisałeś:

marcel wcześniej napisał:
[...] Uważam się za człowieka racjonalnego a samą wiarę za wybitnie racjonalną i wewnętrznie spójną [...]

Jaka więc jest twoja definicja słowa "racjonalny"?

marcel napisał:
[...] prawdopodobieństwo jakiegoś wyższego związku danej religii z prawdą niż innych nie wykazuje się za pomocą argumentów wyłącznie logicznych i rozumowych [...]

1. Czyli nie jest racjonalna (przynajmniej w encyklopedycznym, tym najpowszechniej używanym, znaczeniu tego słowa)?
2. Jakie w takim razie jest prawdopodobieństwo prawdziwości chrześcijaństwa? Jest równe 1, czy mniejsze?

marcel napisał:
[...] tylko za pomocą tzw. apologetyki, w której dużą rolę odgrywają argumenty nieco innego typu takie jak np. ciągłość objawienia otrzymanego na sposób nadprzyrodzony, a nie będącego jedynie filozofią czy dedukcją, wiarygodność świadectw oraz ich autorów, którzy ponieśli dobrowolną śmierć na potwierdzenie tego, co widzieli i słyszeli, obecność znaków i tzw. cudów mających rolę świadectwa potwierdzającego obecność osobowej siły nadprzyrodzonej stojącej za daną społecznością wierzących, większą zgodność czy niesprzeczność tej religii z nauką i rozumem, itd. [...]

Czy jesteś w takim razie w stanie wykorzystując powyższe wskazówki bezspornie wykazać obiektywną wyższość chrześcijaństwa nad np. islamem i buddyzmem?
Chodzi mi o zaprezentowanie takiego dowodu i w taki sposób, by każdy człowiek, a w szczególności wyznawca islamu czy buddyzmu, mógł go krok po kroku prześledzić, by na koniec stwierdzić bez najmniejszych wątpliwości: "tak, rzeczywiście chrześcijaństwo jest prawdziwe, w przeciwieństwie do islamu/buddyzmu". Taki sens mają użyte przeze mnie zwroty "bezspornie wykazać" i "obiektywną wyższość".
Czy jesteś w stanie to zrobić?

marcel napisał:
[...] Nie chodzi teraz o to jaka jest ta wiarygodność, ale o kryteria, którymi posługuje się człowiek w wyborze i ocenie różnych światopoglądów religijnych.

Przeciwnie, właśnie o to chodzi, gdyż wiarygodność powinna być podstawowym kryterium oceny/wyboru religii.
Jednak w rzeczywistości jest zupełnie inaczej i żadne kryterium nie jest stosowane, bo w zdecydowanej większości przypadków religia jest narzucona przez najbliższe otoczenie. Praktycznie nikt z osób wierzących nie wybrał swojej religii w sposób świadomy, po prostu został w niej wychowany. Inaczej mówiąc - została mu ona narzucona.

marcel napisał:
PAN TAU: Jesteś w stanie to udowodnić? Twoje stwierdzenie "o wyborze niewiary prawie zawsze decydują czynniki pozaracjonalne" sugeruje, że raczej nie powinieneś mieć z tym większych problemów?
Nie mam z tym problemów.
Prosty fakt, że nauka nie stoi w konflikcie z prawdami religijnymi np. judaizmu i chrześcijaństwa ukazuje jasno, że każdy kto zwalcza religię w imię nauki jest ideologiem, a nie naukowcem.

Jest odwrotnie niż piszesz, a na dodatek fakt niewątpliwej sprzeczności dogmatów religijnych z nauką jest akurat mniej istotny dla ewentualnej niewiary, niż fakt wewnętrznych sprzeczności występujących między dogmatami religijnymi, których nie brakuje choćby w chrześcijaństwie, a które najczęściej zasłania się tzw. Tajemnicą.

A dla mnie osobiście i tak najważniejszym argumentem przeciwko którejkolwiek wierze religijnej jest brak jakichkolwiek sensownych argumentów, które by za nią przemawiały.


"Jest prześladowanie niesprawiedliwe, to, którym bezbożni nękają Kościół Chrystusowy
i jest prześladowanie sprawiedliwe, to, którym Kościół Chrystusowy nęka bezbożnych.
Kościół prześladuje z miłości, bezbożni z nienawiści."
- św. Augustyn, List 185
rysiek (4593 punktów)
>Czemu tak wiele czasu poświęca się na tym forum analizowaniu różnorodnych aspektów wiary?
>Drobiazgowo omawiacie wszystkie fakty z bieżącego życia kościoła, jego historię, pismo święte. Czy
>to jest cel sam w sobie, czy też celem jest laicka Polska? To, co tu czytam, nasuwa jednoznaczny
>wniosek, jeśli się mylę - wyprowadźcie mnie z błędu, proszę.
>
1) jesteśmy w dziale forum pt. Religie,
2) jest to dominująca ideologia w kraju (90 parę% populacji), a KK to największa, najbardziej wpływowa i ofensywna organizacja w Polsce i na świecie, w dodatku pozostająca w dużej mierze poza kontrolą Państwa, i usiłująca narzucić wszystkim regulacje prawne wynikające z jej metafizycznych urojeń,
3) patrząc na punkt powyżej, trudno pozostać wobec tego obojętnym,
4) jeśli jest jakiś wyraźny cel, to w moim przypadku jest to obrona własnej wolności przed "jedynie słuszną i prawdziwą", de facto totalitarną, ideologią. Laicka Polska? To znaczy jaka? Raczej Polska bez jakiejś jednej obowiązkowej ideologii.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365