Racjonalista - Strona głównaDo treści
Moja pani od fizyki-racjonalistka, ateistka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
30-06-2010 00:43BKamil (23 punktów)Moja pani od fizyki-racjonalistka, ateistka
Ocena -7 na 7
Na wstępie nie chcę urażać racjonalistów oraz ateistów.Chcę przedstawić dana sytuacje pozwoli mi to wygadać się z tego co mnie zabolało.
Gdy uczęszczałem do liceum uczyła mnie pewna osoba Fizyki oraz wiedzy o społeczeństwie. Pani ta była ateistka, racjonalistką , ukończyła filozofie.
Gdy kazała nam sie wypowiadać na proste pytania zawsze gardziła moimi wypowiedziami. Zawsze miała zastrzeżenia. Osoba ta nie potrafiła doceniać człowieka po tym jakim ten ktoś jest tylko po wiedzy. Po tym ile zna skomplikowanych słów, jak szybko mówi jak płynnie, lubiła łapać ludzi za słowa używać wręcz słów które się używa w sądzie.Niestety zauważyłem to po racjonalistach. Często łapią bez sensu za słowa , odwołują się jedynie do nauki zamiast starać sie samemu dochodzić do pewnych spraw. Jeśli napiszę że nam dowody na nieistnienie Boga gmara ateistów zaprzecza ..bo nauka mówi co innego.Każdy wie iż racjonalista to mądry człowiek czy warto sie popisywać wiedzą zdobyta z książek czy też lepiej chwalić się wiedzą nabytą poprzez doświadczenie własne odczucia jak myślicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

maruda (5550 punktów)Odp: Moja pani od Fizyki-Racjonalistka,Ateistka
   Będę brutalny, bo czasami zawoalowane aluzje nie spełniają funkcji.
   Jeżeli masz problem i chcesz się komuś wygadać, tak ogólnie od serca. To nie to forum. Są inne lepsze miejsca. Polecam kontakt z żywymi ludźmi.
   Jeżeli masz kłopot z komunikacją i nie lubisz jak ludzie ciągle Cię poprawiają. Proszę zmień forum. Tu obowiązują pewne standardy, jeżeli nie umiesz ich rozpoznać to zrozum że to forum jeszcze nie jest dla Ciebie.
   Jeżeli masz problem z dyskusją i jasnym i prostym przekazem własnych myśli, a także ze zrozumieniem myśli zapisanych przez innych. To nie jest forum dla Ciebie.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Są zarozumiali ateiści i niezarozumiali ateiści. Nie tylko nauka mówi, że boga nie ma. Również miłość do natury. Dlaczego miałaby być gorszym tłem dla naszego gatunku? Ja na przykład nie uważam, że wiewiórka jest moim tłem, a przecież nie ma raju dla wiewiórek, ani żadnej ukrzyżowanej boskiej wiewiórki.
30-06-2010 17:13 
 Ocena 1 na 1
rexus (2343 punktów)
Dobre jest to z wiewiórkami.
30-06-2010 03:59
 Ocena 8 na 10
Madman (7811 punktów)
>Niestety zauważyłem to po racjonalistach. Często łapią bez sensu za słowa
Ortografia z interpunkcją mają sens. Spróbuj kiedyś!
30-06-2010 08:53 
 Ocena 2 na 2
KarolG (2892 punktów)
>Ortografia z interpunkcją mają sens. Spróbuj kiedyś!
Zakładając, że wpis BKamila nie jest jakąś prowokacją, tylko szczerą wypowiedzią, właśnie potwierdziłeś to co On myśli. Jaki to ma cel?
Nie uważam, że należy być szczególnie grzecznym w stosunku do wierzących, ale Twój wpis to czysta złośliwość.


Thank god, I'm the atheist
30-06-2010 10:14 
 Ocena 1 na 3
Madman (7811 punktów)
>właśnie potwierdziłeś to co On myśli.
Potwierdzam, on tak właśnie myśli.
>Jaki to ma cel?
BKamil powinien się wreszcie od kogoś dowiedzieć, że kulawa forma uwypukla miałkość treści.
>Twój wpis to czysta złośliwość.
Nie taka znowu czysta. Z domieszką ironii i sarkazmu.
Na nic innego jego wypowiedź nie zasłużyła.
30-06-2010 10:44 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
>Potwierdzam, on tak właśnie myśli.
Chodziło mi o to, że utwierdziłeś go w jego opinii. Mam wrażenie, że udajesz, że nie zrozumiałeś o co mi chodzi.
>>Jaki to ma cel?
>BKamil powinien się wreszcie od kogoś dowiedzieć, że kulawa forma uwypukla miałkość treści.
No to dowiedział się tego dopiero ze zdania powyżej.
>Na nic innego jego wypowiedź nie zasłużyła.
A uważasz, że pyskówki na cokolwiek zasługują? Zachowałeś się zgodnie ze schematem, który on opisał. Przynajmniej ja to tak odbieram.

Thank god, I'm the atheist
30-06-2010 19:42 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
>Mam wrażenie, że udajesz, że nie zrozumiałeś o co mi chodzi.
Doskonale Cię rozumiem. Tylko nie miałem czasu się wytłumaczyć.
>Zachowałeś się zgodnie ze schematem, który on opisał. Przynajmniej ja to tak odbieram.
Jaki jest schemat? Że osoby, które nie potrafią poprawnie skonstruować wypowiedzi narzekają, że wszyscy się ich czepiają? Zniesienie zasad ortografii najczęściej postulują osoby, które sobie z nią nie radzą. A nauczycielka, który oprócz treści zwraca uwagę na formę, jest dziwna, bo używa słów "koherentny" i "abstrahować"?

a moja pani z Polskiego ciongle mi potkreśla wyrazy jak cos napisze jakies wypracowanie i w ogule jom to nie obhodzi kto jest jakim człowiekeim po wiedzy. Tylkko jakies dziwne słowa wymysla na dyktandah ,jakieś grzegrzułki czy coś..A ja sie pytam po, co sie hwalić wiedzom ze słownika ortorgaficznego?

Gdyby zignorować błędy i skupić się na treści, zostają jedynie komunały i kompletne bzdury. Takie jak zdziwienie BKamila, że bardziej ufamy nauce niż jego odczuciom.

Zauważ, że ja BKamila nie "łapię bez sensu za słowa", tylko zwracam mu uwagę na poprawność pisowni. Zgodnie z tutejszym regulaminem i z powszechnie przyjętymi standardami wypowiadania się w formie pisemnej. Napisałem, że ortografia ma sens. Tylko Myflowers uważa inaczej. Ale to jej problem.
KarolG (2892 punktów)
>Jaki jest schemat?
On "Nam" zarzuca traktowanie ludzi z góry i ocenianie ich tylko na podstawie formy, a nie treści wypowiedzi.

>Że osoby, które nie potrafią poprawnie skonstruować wypowiedzi narzekają, że wszyscy się ich czepiają?
Masz rację, też mnie to wkurza. Ale jeżeli chciałeś mu to wykazać lakonicznym wpisem o ortografii, to mam wrażenie, że celu nie osiągnąłeś. Zobacz jak to samo napisała Liliac.
>Gdyby zignorować błędy i skupić się na treści, zostają jedynie komunały i kompletne bzdury. Takie jak zdziwienie BKamila, że bardziej ufamy nauce niż jego odczuciom.
To mu to wykaż.
>Zauważ, że ja BKamila nie "łapię bez sensu za słowa"
Bo, wcale się do treści jego wpisu nie odnosisz (mówię o Twojej pierwszej wypowiedzi).

>Napisałem, że ortografia ma sens. Tylko Myflowers uważa inaczej.
Proszę Cię. Nie napisałem nigdzie, że ortografia nie ma sensu. Wątpię, że Myflowers dała mi punkt, ponieważ uważa, że ortografia nie ma sensu.

PS.
Myślę, że nie ma sensu dalej o tym dyskutować.
Może jestem po prostu przewrażliwiony, ale wkurza mnie gdy niektóre wątki na tym forum zmieniają się w pyskówki, w dodatku często odbiegające od tematu.

Thank god, I'm the atheist
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: Moja pani od fizyki-racjonalistka, ateistka
Pisali niedawno o księdzu, który dał po gębie uczniowi na religii w zasadzie bez wyraźnego powodu. Podsumowując jego zachowanie:
bóg nie istnieje.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
Fizyk (17637 punktów)
> ... czy warto sie popisywać wiedzą zdobyta z książek czy też lepiej chwalić się wiedzą nabytą poprzez doświadczenie własne odczucia jak myślicie?

Krótko mówiąc, chciałbyś coś mądrego powiedzieć bez chodzenia szkoły.
BKamil (23 punktów)
Nie rozumiem skąd to oburzenie..
Może brakuje wam pokory ? zrozumienia?

Szasta wami przeświadczenie iż wiecie wszystko i wasza racja to jedyna racja?

Nawet największy idiota otoczony mądrymi książkami i masa czasu może dyskutować na takim poziomie a nawet na wyższym.

Gdzie zrozumienie obiektywizm ?

Dlaczego podstawą w rozumowaniu racjonalisty jest poczucie wyższości nad drugą postronna osobą ?
BKamil (23 punktów)
>Na wstępie nie chcę urażać racjonalistów oraz ateistów.Chcę przedstawić dana sytuacje pozwoli mi to
>wygadać się z tego co mnie zabolało.
> Gdy uczęszczałem do liceum uczyła mnie pewna osoba Fizyki oraz wiedzy o społeczeństwie. Pani ta
>była ateistka, racjonalistką , ukończyła filozofie.
>Gdy kazała nam sie wypowiadać na proste pytania zawsze gardziła moimi wypowiedziami. Zawsze miała
>zastrzeżenia. Osoba ta nie potrafiła doceniać człowieka po tym jakim ten ktoś jest tylko po wiedzy.
>Po tym ile zna skomplikowanych słów, jak szybko mówi jak płynnie, lubiła łapać ludzi za słowa używać
>wręcz słów które się używa w sądzie.Niestety zauważyłem to po racjonalistach. Często łapią bez sensu
>za słowa , odwołują się jedynie do nauki zamiast starać sie samemu dochodzić do pewnych spraw. Jeśli
>napiszę że nam dowody na nieistnienie Boga gmara ateistów zaprzecza ..bo nauka mówi co innego.Każdy
>wie iż racjonalista to mądry człowiek czy warto sie popisywać wiedzą zdobyta z książek czy też
>lepiej chwalić się wiedzą nabytą poprzez doświadczenie własne odczucia jak myślicie?
Wiec może zaczniecie mnie uczyć waszych myśli bo nie mam prawa się wypowiadać?

Myślałem ze racjonalista to osoba inteligentna która postara się obiektywnie wypowiadać a nie mądrzyć na forum.

Co wy macie z tymi minusami i plusami to nie nasza-klasa ! Oceny nie świadczą o człowieku. Znam wielu studentów którzy nie są z natury inteligentni zaś wyuczeni. Zapamiętajcie ze dobra pamięć nie robi z kogoś mądrego!
Pozdrawiam z SZACUNKIEM!
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jeśli byłbyś tak miły i odpowiadał konkretnym osobom, jak nakazuje kultura, a nie "masie", bylibyśmy dużo bardziej zadowoleni, bo bardziej przypominałoby to dialog, a nie wystąpienie wyborcze.

Natomiast odpowiadać wszystkim na raz wypadałoby dopiero na podsumowaniu dyskusji.
Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
Autografka (10638 punktów)
Popatrzyłeś już na innych. Teraz popatrz na siebie. Zauważyłeś, że zwykłe uwagi do Twoich wypowiedzi odbierasz jako personalny atak? Dlaczego?


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
Ania... (14138 punktów)
>Osoba ta nie potrafiła doceniać człowieka po tym jakim ten ktoś jest tylko po wiedzy.
>Po tym ile zna skomplikowanych słów, jak szybko mówi jak płynnie, lubiła łapać ludzi za słowa używać
>wręcz słów które się używa w sądzie.
Niestety - taka chyba jest rola szkoły. Wychowywanie to tylko dodatek do jej funkcji, a zasadniczą jest właśnie kształcenie i oceniane efektów. Więc dziwi mnie, że zaskoczony jesteś oceną poziomu wykształcenia przez nauczycielkę w ramach zajęć. Ja również wymagam od studentów jasnego formułowania myśli i za "mausze" nie zaliczyliby pytania (mausze to twór maturalny, który trafił się mojej biolożce w czasach licealnych - zgaduj zgadula o co chodziło
>Niestety zauważyłem to po racjonalistach. Często łapią bez sensu
>za słowa , odwołują się jedynie do nauki zamiast starać sie samemu dochodzić do pewnych spraw.
Ano jest taki cytat "chodzi mi o to aby język giętki wypowiedział wszystko co pomyśli głowa", albo "odpowiednie dać rzeczy słowo. Staranne ubieranie myśli w słowa jest niezbędną cechą dyskusji, a przynajmniej warunkiem jakiegoś przyzwoitego jej poziomu. I to jest chyba cel naszych rozważań. Wiem, nie jest miło, sama bywam łapana za nieścisłe wypowiedzi, muszę przemyśleć i wyjaśnić o co mi chodziło.
>Jeśli
>napiszę że nam dowody na nieistnienie Boga gmara ateistów zaprzecza ..bo nauka mówi co innego.Każdy
>wie iż racjonalista to mądry człowiek czy warto sie popisywać wiedzą zdobyta z książek czy też
>lepiej chwalić się wiedzą nabytą poprzez doświadczenie własne odczucia jak myślicie?
To już wyjasniałam w odpowiednim temacie.
30-06-2010 18:44 
 Ocena-3 na 3
BKamil (23 punktów)
>>Osoba ta nie potrafiła doceniać człowieka po tym jakim ten ktoś jest tylko po wiedzy.
>>Po tym ile zna skomplikowanych słów, jak szybko mówi jak płynnie, lubiła łapać ludzi za słowa używać
>>wręcz słów które się używa w sądzie.
>Niestety - taka chyba jest rola szkoły. Wychowywanie to tylko dodatek do jej funkcji, a zasadniczą jest właśnie kształcenie i oceniane efektów. Więc dziwi mnie, że zaskoczony jesteś oceną poziomu wykształcenia przez nauczycielkę w ramach zajęć. Ja również wymagam od studentów jasnego formułowania myśli i za "mausze" nie zaliczyliby pytania (mausze to twór maturalny, który trafił się mojej biolożce w czasach licealnych - zgaduj zgadula o co chodziło
>>Niestety zauważyłem to po racjonalistach. Często łapią bez sensu
>>za słowa , odwołują się jedynie do nauki zamiast starać sie samemu dochodzić do pewnych spraw.
>Ano jest taki cytat "chodzi mi o to aby język giętki wypowiedział wszystko co pomyśli głowa", albo "odpowiednie dać rzeczy słowo. Staranne ubieranie myśli w słowa jest niezbędną cechą dyskusji, a przynajmniej warunkiem jakiegoś przyzwoitego jej poziomu. I to jest chyba cel naszych rozważań. Wiem, nie jest miło, sama bywam łapana za nieścisłe wypowiedzi, muszę przemyśleć i wyjaśnić o co mi chodziło.
>>Jeśli
>>napiszę że nam dowody na nieistnienie Boga gmara ateistów zaprzecza ..bo nauka mówi co innego.Każdy
>>wie iż racjonalista to mądry człowiek czy warto sie popisywać wiedzą zdobyta z książek czy też
>>lepiej chwalić się wiedzą nabytą poprzez doświadczenie własne odczucia jak myślicie?
>To już wyjasniałam w odpowiednim temacie.
>
Nauczyciele są do kitu szkoda gadać..Potrafią jedynie szydzić z uczniów domagają się wręcz bycia autorytetem..tylko mając 20 lat nie wypada wracac do domu i mówić do matki" Mamo nasza Pani powiedziała.." Są naiwny oraz bezsilni..U mnie w szkole prawie cała hołota siedziała na dopalaczach albo na amfie. I co im zrobili ? NIC. Nauczyciel to zawód z powołaniem a większość podejmuje tę prace dla stałego marnego zarobku. Po prostu nauczyciele chcą srać wyżej ale nie mogą. Stać przemądrzałe wypowiedzi, ironia, podśmiechy,brak interwencji, uczeń jest tylko zależny od humorków nauczycieli.Więc jeśli nie dostrzegacie mnóstwo problemów nie warto jest usadzać za byle co.Teraz na szczęscie ukonczylem szkołe. Niestety nikt nie zauważył, ze nie jestem taki jak reszta byłem dla nich pustym tłukiem, który robi błędy.
Przepraszam może za mocno jednak wyraziłem swoje zdanie ale po prostu musiałem.Pozdrawiam.
30-06-2010 19:01 
 Ocena 3 na 3
nomilk (1013 punktów)
Przepraszam może za mocno jednak wyraziłem swoje zdanie ale po prostu musiałem.Pozdrawiam.

Z przyjemnością dodaję Ciebie do ignorowanych. Stratą czasu jest czytanie Twoich postów. Pozdrawiam.

three of a perfect pair
01-07-2010 12:39 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>Nauczyciele są do kitu szkoda gadać..Potrafią jedynie szydzić z uczniów domagają się wręcz bycia autorytetem...
Autorytet nauczyciel... dziwne...
Wiesz - sprawa jest dość jasna. Może niekiedy nieudolnie, ale to nauczyciel dyktuje warunki. Przyzwyczaj się, bo za kilka lat skończysz edukację i trafisz do miejsca, w którym będziesz znacznie bardziej szykanowany, traktowany jak popychadło, oceniany za pozory - czyli do pracy. Od tego, jak poradzisz sobie w szkole / na studiach zależy, czy będzie tylko trochę mniej przyjemnie, czy bardzo źle. Jeśli myślisz, że po zakończeniu szkoły będziesz gościem, to obudź się. Aby być kimś (i dożyć 60) musisz teraz zakasać rękawy.
>tylko mając 20 lat nie wypada wracac do domu i mówić do matki" Mamo nasza Pani powiedziała.."
Czemu nie? No, co prawda faktycznie trochę głupio, bo to oznacza że jesteś w szkole podstawowej i gimnazjum. W liceum przyjął się zwrot profesor, a na studiach stopień. Ale przecież wystarczy nazwisko lub wręcz przezwisko. Ja do tej pory rozmawiam z bliskimi o nowych doświadczeniach i rozmowach z współpracownikami. Co oznacza wielokrotnie "prof. powiedział". I nie ukrywam, że wiele z tych osób jest dla mnie autorytetem. To żaden wstyd - wstydem jest autorytet typu Michael Jackson - to taka moja skromna uwaga, subiektywna oczywiście. Dlaczego? Dlatego, że wizerunek sceniczny jest z zasady podrasowany i nie wiemy niczego o nim jako o osobie, chyba, że znamy gościa osobiście i to dobrze. Choćby dlatego.
> Są naiwny oraz bezsilni..U mnie w szkole prawie cała hołota siedziała na dopalaczach albo na amfie. I co im zrobili ? NIC.
A co mieli zrobić? Wyrzucić ze szkoły? A to nie jest niesprawiedliwe? O ile wyniki są i zachowują się do przyjęcia, to nie ma podstaw tak po prawdzie. Teraz posiadanie jest legalne - na ile się orientuję. Jak chcą zniszczyć swoje życie - proszę bardzo. Gdyby nauczyciel zareagował, zaraz by rozległ się płacz.
> Nauczyciel to zawód z powołaniem a większość podejmuje tę prace dla stałego marnego zarobku. Po prostu nauczyciele chcą srać wyżej ale nie mogą. Stać przemądrzałe wypowiedzi, ironia, podśmiechy,brak interwencji, uczeń jest tylko zależny od humorków nauczycieli.Więc jeśli nie dostrzegacie mnóstwo problemów nie warto jest usadzać za byle co.Teraz na szczęscie ukonczylem szkołe. Niestety nikt nie zauważył, ze nie jestem taki jak reszta byłem dla nich pustym tłukiem, który robi błędy.
>Przepraszam może za mocno jednak wyraziłem swoje zdanie ale po prostu musiałem.Pozdrawiam.

Brak mi słów.
Pożyj trochę dorosłym życiem, porozmawiamy za 10 lat jak miło było w szkole. W pracy będziesz oceniany znacznie surowiej i jeszcze bardziej powierzchownie. No i radzę uporać się z błędami, bo to dyskwalifikuje kandydata o pracę w 99,99%.
rexus (2343 punktów)
>Na wstępie nie chcę urażać racjonalistów oraz ateistów.
Nie urażasz tylko rozbawiasz.
Nauczycielki od fizyki to zazwyczaj zimne wyrachowane córki psów. Też znam takich kilka, i ich nie lubię, bez względu na ich poglądy. Racjonalizm nie jest antyreligią. Ateusze to ci którzy poszli krok dalej.
Gdy na ziemi panowały niezliczone ilości różnorakich religii, zrobił się taki galimatias, że trzeba było zrobić porządek, i powyrzucać co niepotrzebnych bogów, bożków, herosów i bogiń. Zostawić należało jednego, no góra w trzech osobach. Jeden bóg okazał bardziej pragmatyczny, nie istniały intrygi między boskie, mógł bez drogi służbowej wywołać powódź czy trzęsienie ziemi, ostatecznie wysyłał swoich przydupasów aniołów.
Cała ta spiskowa mitologia ładnie układa się wobec nieprzewidywalnych praw natury.
Więc ateiści poszli krok dalej, po wyrzuceniu stada bogów i zastąpieniu ich jednym, wyrzucili też tego ostatniego. Uzyskując poprzez logikę i doświadczenie, nowego niby boga, naukę. Który pragmatycznie każe dawać na tacę nowoczesnej technologii, edukacji i rozwojowi kulturalnemu, pomijając egzorcystów, wróżki, rozgrzeszenia, cuda maryjne, czy ogólnie czary.
30-06-2010 18:34 
 Ocena-2 na 2
BKamil (23 punktów)
>>Na wstępie nie chcę urażać racjonalistów oraz ateistów.
>Nie urażasz tylko rozbawiasz.
>Nauczycielki od fizyki to zazwyczaj zimne wyrachowane córki psów. Też znam takich kilka, i ich nie lubię, bez względu na ich poglądy. Racjonalizm nie jest antyreligią. Ateusze to ci którzy poszli krok dalej.
>Gdy na ziemi panowały niezliczone ilości różnorakich religii, zrobił się taki galimatias, że trzeba było zrobić porządek, i powyrzucać co niepotrzebnych bogów, bożków, herosów i bogiń. Zostawić należało jednego, no góra w trzech osobach. Jeden bóg okazał bardziej pragmatyczny, nie istniały intrygi między boskie, mógł bez drogi służbowej wywołać powódź czy trzęsienie ziemi, ostatecznie wysyłał swoich przydupasów aniołów.
>Cała ta spiskowa mitologia ładnie układa się wobec nieprzewidywalnych praw natury.
>Więc ateiści poszli krok dalej, po wyrzuceniu stada bogów i zastąpieniu ich jednym, wyrzucili też tego ostatniego. Uzyskując poprzez logikę i doświadczenie, nowego niby boga, naukę. Który pragmatycznie każe dawać na tacę nowoczesnej technologii, edukacji i rozwojowi kulturalnemu, pomijając egzorcystów, wróżki, rozgrzeszenia, cuda maryjne, czy ogólnie czary.
>
Chyba jednak nie pasuje do racjonalistów..niestety jestem antyreligijny i najchętniej wszystkie religie, księży powycinałbym w pień.. Dla mnie bycie księdzem to ogromne zboczenie. Dorosły mężczyzna, który bezsensownie wyrzeka się kobiet - teoretycznie! Nakazują być uczciwym wobec blizniego a gdzie oni maja kasy fiskalne ? dlaczego nikt ich nie kontroluje ? Nie można czegoś uczyć nie dając przykładu. Jak można uczyć żyć w związku skoro samemu nie ma sie rodziny? TOTALNA MASAKRA.
30-06-2010 19:59 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>TOTALNA MASAKRA.

   Co prawda, to prawda. Dlatego przenoszę do Bazgrołów. Jednak nawet tam należy kasować zbędne cytowania. To ułatwia czytanie. A ktoś jednak to czyta!

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
erlik (1 punktów)
>Na wstępie nie chcę urażać racjonalistów oraz ateistów.Chcę przedstawić dana sytuacje pozwoli mi to
>wygadać się z tego co mnie zabolało.
> Gdy uczęszczałem do liceum uczyła mnie pewna osoba Fizyki oraz wiedzy o społeczeństwie. Pani ta
>była ateistka, racjonalistką , ukończyła filozofie.
>Gdy kazała nam sie wypowiadać na proste pytania zawsze gardziła moimi wypowiedziami. Zawsze miała
>zastrzeżenia. Osoba ta nie potrafiła doceniać człowieka po tym jakim ten ktoś jest tylko po wiedzy.
>Po tym ile zna skomplikowanych słów, jak szybko mówi jak płynnie, lubiła łapać ludzi za słowa używać
>wręcz słów które się używa w sądzie.Niestety zauważyłem to po racjonalistach. Często łapią bez sensu
>za słowa , odwołują się jedynie do nauki zamiast starać sie samemu dochodzić do pewnych spraw. Jeśli
>napiszę że nam dowody na nieistnienie Boga gmara ateistów zaprzecza ..bo nauka mówi co innego.Każdy
>wie iż racjonalista to mądry człowiek czy warto sie popisywać wiedzą zdobyta z książek czy też
>lepiej chwalić się wiedzą nabytą poprzez doświadczenie własne odczucia jak myślicie?

Na początku roku szkolnego 1948/49 w pierwszej klasie technikum miałem pierwszą i ostatnią lekcję religii w szkole. Księdza znałem z harcerstwa. Był kapelanem Chorągwi ZHP Harcmistrz RP. Na tej lekcji pożegnał nas słowami "pamiętajcie nikt nie udowodnił, że Bóg jest ale też nikt nie udowodnił, że Boga nie ma".
Zdanie to jest prawdziwe, tylko że to sprawa wiary i niewiary i jako taka nie wymaga dowodu. Ja też miałem nauczycieli, którzy mnie nie lubili a nawet bili (były takie czasy) ale mimo to starałem się od nich nauczyć tych rzeczy,które uznałem, że mogą mi się przydać.Każde przyswojone skomplikowane słowo traktowałem jako im zabrane. Szybkie i płynne mówienie ćwiczyłem z kolegami.
Ja bym się jednak nie popisywał ani nie chwalił wiedzą zdobytą z książek czy też nabytą poprzez doświadczenie wystarczyłoby mi wiedzę pomnażać.
30-06-2010 22:07
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)
Na wstępie zupełnie bez drwiny i pogardy zaproponuję ci powrót do regulaminu forum i zapoznanie się z podpunktem mówiącym o posługiwaniu się poprawną polszczyzną.

>Gdy kazała nam sie wypowiadać na proste pytania zawsze gardziła moimi wypowiedziami. Zawsze miała zastrzeżenia.

To ci się może wydać brutalnym i pozbawionym empatii komentarzem, ale może jej zastrzeżenia były związane z twoim niedoborem wiedzy? Taka już funkcja nauczycieli- mają sprawdzać wiedzę uczniów

>Osoba ta nie potrafiła doceniać człowieka po tym jakim ten ktoś jest tylko po wiedzy.

Do tego służy nauczyciel- ma dostarczać wiedzę, a potem sprawdzać zakres jej przyswojenia. Ten zakres, a nie głębię twego człowieczeństwa ma potem oceniać. Twoje pretensje są absurdalne.

>Po tym ile zna skomplikowanych słów, jak szybko mówi jak płynnie, lubiła łapać ludzi za słowa używać wręcz słów które się używa w sądzie.

W zakresie wiedzy, który należy opanować w szkole mieści się również nieco terminów, które na początku mogą się wydawać trudne, ale które opanować należy, by móc się swobodnie porozumiewać na tematy o wyższym stopniu komplikacji niźli lista zakupów A cóż to za straszliwe, używane w sądach słowa, których użycie przez nauczycielkę tak cię oburzyło?

>Niestety zauważyłem to po racjonalistach. Często łapią bez sensu za słowa , odwołują się jedynie do nauki zamiast starać sie samemu dochodzić do pewnych spraw.

Jak już sam, bez tej całkowicie zbędnej nauki, zgłębisz tajniki genetyki, biologii komórki czy fizyki, to pogadamy, OK? A słów zapewne "czepiają się" wtedy, gdy ich błędnie używasz- to sprawia wrażenie pewnej niekompetencji

>Każdy wie iż racjonalista to mądry człowiek czy warto sie popisywać wiedzą zdobyta z książek czy też lepiej chwalić się wiedzą nabytą poprzez doświadczenie własne odczucia jak myślicie?

Rozumiem, że nie przepadasz za książkami Ale podziwiam twoje wszechstronne doświadczenia
01-07-2010 09:42 
 Ocena 1 na 1
nomilk (1013 punktów)
Rozumiem, że nie przepadasz za książkami Ale podziwiam twoje wszechstronne doświadczenia

Zdarza mi się zazdrościć Tobie umiejętności formułowania myśli i przedstawiania ich w tak uprzejmie sarkastycznej formie. Twój oponent będzie wstydził się nawet obrazić, szybciej podkuli ogon

three of a perfect pair
01-07-2010 11:40 
 Ocena-4 na 4
BKamil (23 punktów)
> Rozumiem, że nie przepadasz za książkami Ale podziwiam twoje wszechstronne doświadczenia
>Zdarza mi się zazdrościć Tobie umiejętności formułowania myśli i przedstawiania ich w tak uprzejmie sarkastycznej formie. Twój oponent będzie wstydził się nawet obrazić, szybciej podkuli ogon
>
three of a perfect pair

Żal mi was obu dziewczynki Lubicie prowokacje to ją mieliście

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365