 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-10-2009 20:04 | Adrian Sadura (0 punktów) | SDM, Krzysztoń, ateizm.
1 na 1 | Dzisiaj słuchałem sobie piosenek Antoniny Krzysztoń, oraz Starego Dobrego Małżeństwa. Jeszcze jako nastolatek byłem zakochany w tej muzyce, w której dużo jest elementów.. sakralnych, czy, hmm.. nadnaturalnych  ale nie byłem wtedy jeszcze zadeklarowanym ateistą (choć i zdecydowanie nie byłem wierzący..), miałem po prostu inne rzeczy w głowie. Proszę: www.youtube.com/watch?v=1PsClWTSXY0 www.youtube.com/watch?v=Z9p3UulKGd4 (A.Krzysztoń, inne wykonanie) Dziś jednak jestem ateistą raczej nieodwracalnie a mimo to, muzyka nadal działa na mnie jak dobra maryśka. Trochę mnie wychowało to poetyckie spojrzenie na nasz piękny świat. Jak uważacie, drodzy koledzy ateiści i koleżanki ateistki? Da radę to przełknąć? A może znacie coś równie ładnego formą, lecz o treści stricte ateuszowej? Pozdrawiam, Adrian | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
22 na 22 | stilgar (7322 punktów) |
>Jak uważacie, drodzy koledzy ateiści i koleżanki ateistki? Da radę to przełknąć? A może znacie coś >równie ładnego formą, lecz o treści stricte ateuszowej? >Pozdrawiam, Adrian
A dlaczego przez przekonania mielibyśmy unikać sztuki? Może ateisci powinni w muzeach omijać obrazy i rzeźby, które mają związki z mitologią?
Uwielbiam mitologię grecką, fantasy, steam punk i science-fiction. Mało w tym jest rzeczy racjonalnych, sporo magii, bóstw i niewyjaśnionych zjawisk. Czemu miałbym tego unikać? Wystarczy mi, że potrafię odróżniać prawdę od fikcji, a jeśli ktoś inny uważa te rzeczy za prawdziwe, w jaki sposób miałoby mi to przeszkadzać z czerpania przyjemności z obcowania z wytworami czyjejś wyobraźni?
Myślę, że ateiści się ze mną zgodzą ( sam jestem agnostykiem ), bo chyba nie zamierzają ruszyć z pochodniami na biblioteki i niszczyć nieprawomyślne dzieła, nieprawdaż?
|
|
 | 12 na 12 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Myślę, że ateiści się ze mną zgodzą ( sam jestem agnostykiem ), bo chyba nie zamierzają ruszyć z pochodniami na biblioteki i niszczyć nieprawomyślne dzieła, nieprawdaż?Palić bibliotekę? Chyba tych, co mają zamiar palić biblioteki...  Ja też jestem fanką s-f, cyberpunka, a najbardziej literatury "kła i pazura", czyli wszystkiego o wampirach i wilkołakach. Czytam praktycznie każdą "wampirzą" prozę. Łącznie z Anitą Blake, ale to się.. ekhm.. no, prawie nie liczy. Kto czytał, wie dlaczego  A to, że o rzeczach nadprzyrodzonych? Na jednej półce stoją u mnie Platon i Pratchett (bo mam katalog alfabetyczny wg autorów), obu autorów lubię i w obu przypadkach używam zdrowego rozsądku przy rozpoznawaniu literek.  A co do muzyki: *nosowym dyszkancikiem* będąc fanką metalu.. nie, normalnie.  Słucham metalu - raz Type'O'Negative, raz Dragonforce, raz Sepultury, a raz Cradle of Filth. Nie da się przejść tej muzyki bez "nawiązań". Nie przeszkadza mi to. Nawet nagłe nawrócenie Steele'a mi nie przeszkodziło mi w tym, żeby pójść na koncert, spotkać się z nim na afterparty i napić absyntu z jednej butelki.  To wszystko kwestia podejścia. To, że jestem ateistką nie uniemożliwia mi posiadania najlepszego przyjaciela katolika, czemu miałoby uniemożliwić słuchanie jakiejś muzyki? 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
|  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Plusik, Elka, bo się > napić absyntu z (...) butelki ...nie każdy dekadent potrafi. Tak umierali tylko rosyjscy nihiliści... .
|
|
| |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Plusik, Elka, bo się> >napić absyntu z (...) butelki> ...nie każdy dekadent potrafi. Tak umierali tylko rosyjscy nihiliści... .No, no, no.. *trzepie rzęsami*. Ja jestem owszem dekadencka, ale nihilistyczna to tak tylko troszkę..  A zresztą.. Co to jest, napić się absyntu. Piłam szwedzki bimber z jagód, nic mnie już nie ruszy.. 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | |  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | > >A zresztą.. Co to jest, napić się absyntu. Piłam szwedzki bimber z jagód, nic mnie już nie ruszy..  > Może dlatego, że ten bimber z jagód trupią główkę miał na etykiecie?  Nieee.. baniaczek przyniesiony przez Martina był biały i miał czerwoną nakrętkę. Żadnych główek.  A bimber był bezbarwny, bo na hjortronie go robili, toto takie żółtawe jest 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | |  | | Meretseger (61860 punktów) |
> A zresztą.. Co to jest, napić się absyntu. Piłam szwedzki bimber z jagód, nic mnie już nie ruszy..  Spróbuj białoruskiego bimbru z soku brzozowego, zobaczymy wtedy, czy faktycznie nic...
|
|
| |  | | julek (1527 punktów) | ....do Leona Cabbage Panie Leonie - jest Pan na tym forum "ekspertem od kultury" i nie powinien Pan unikać wzięcia udziału w tej rozmowie , ..........no może nie musi Pan dyskutować ale przynajmniej niech Pan przedstawi adeptom swoje stanowisko . /moja prośba nie jest w żaden sposób sarkastyczna/ - julek
|
|
| | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
Panie julku- chcesz bym przerwał to miłe spotkanie towarzyskie? Po co, skoro ludziska tak dobrze się bawią przy absyncie. Myślę, że przez to zgasła ich kreatywność, przestali być aktywnymi odbiorcami, nie są nastawieni na dyskusję i dlatego nie będę dążył do pogłębiania ich kontaktu z kulturą. Nawet najgenialniejsi post-meni (czyli twórcy postów) nie mogą istnieć bez świadomych odbiorców. /Moja odpowiedź nie jest w żaden sposób sarkastyczna, ja naprawdę jestem nudziarzem/- Leon.
|
|
| | | |  | | julek (1527 punktów) |
"..., ja naprawdę jestem nudziarzem/- Leon. Proszę się nie poddawać i dalej "rzeczowo nudzić" dla dobra sztuki . Właśnie się zastanawiam czy nie "robi się tak" - ateizm ma coraz łatwiej a sztuka coraz trudniej A może to dobry temat na nowy wątek . - pozdrawiam julek
|
|
| | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) | > Po co, skoro ludziska tak dobrze się bawią przy absyncie. Myślę, że przez to zgasła ich kreatywność, przestali być aktywnymi odbiorcami, nie są nastawieni na dyskusję i dlatego nie będę dążył do pogłębiania ich kontaktu z kulturą.
Zawsze myślałem,że absynt wzmaga kreatywność.
> Nawet najgenialniejsi post-meni (czyli twórcy postów) nie mogą istnieć bez świadomych odbiorców.
Wydaje się,że niektórym taki brak nie przeszkadza
> ja naprawdę jestem nudziarzem/- Leon.
Wolę słuchać nudziarza niż głupka.
Łukaszewicz.
|
|
|  | 1 na 1 | Adrian Sadura (0 punktów) | Słuchasz Sepultury? Fajnie. U nas w Gdyni ostatnio był koncert ale nie poszedłem. To już nie ta Sepka co lubię.. Ale poszedłbym na coś z północy bo uwielbiam skandynawskie klimaty, jak Children of Bodom itepe  Pozdro
|
|
|  | 2 na 2 | karolina m. (380 punktów) | > A co do muzyki: *nosowym dyszkancikiem* będąc fanką metalu.. nie, normalnie. Słucham metalu - raz Type'O'Negative, raz Dragonforce, raz Sepultury, a raz Cradle of Filth. Nie da się przejść tej muzyki bez "nawiązań". Nie przeszkadza mi to.Da się też na szczęście znaleźć dużo dobrego, klasycznego metalu, w którym ciężko byłoby doszukać się nawiązań, jeżeli komuś jednak by przeszkadzały  Metallica, Motörhead, Acid Drinkers z naszego podwórka (pomijając oczywiście nawrócenie byłego gitarzysty), polecam motyw z Monty Pythona: www.youtube.com/watch?v=uhK4vmaWYXQ
|
|
|  | | awitu (7627 punktów) | > Ja też jestem fanką s-f, cyberpunka, a najbardziej literatury "kła i pazura", czyli wszystkiego o wampirach i wilkołakach. Czytam praktycznie każdą "wampirzą" prozę. Łącznie z Anitą Blake, ale to się.. ekhm.. no, prawie nie liczy. Kto czytał, wie dlaczego  Elka jak to się nie liczy? Hamilton stworzyła o wiele bardziej przekonujące (hihi) wampiry niż np Meyer czy Rice. Fakt nie są takie infantylno/bezpułciowo/romantyczne, ale są bliższe symbolice jaką od czasów romantyzmu nadawano wampirowi. Hamilton jest przewrotna, nie ubiera w ładne opakowania, bo nie pisze dla piętnastolatek, a dla ciut starszych kobiet. Zauważ także że te jej wampiry, są grzeczniejsze niż np Elfy z cyklu Meredith Gentry 
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| |  | | stilgar (7322 punktów) | > >Ja też jestem fanką s-f, cyberpunka, a najbardziej literatury "kła i pazura", czyli wszystkiego o wampirach i wilkołakach. Czytam praktycznie każdą "wampirzą" prozę. Łącznie z Anitą Blake, ale to się.. ekhm.. no, prawie nie liczy. Kto czytał, wie dlaczego  > Elka jak to się nie liczy? Hamilton stworzyła o wiele bardziej przekonujące (hihi) wampiry niż np Meyer czy Rice. Fakt nie są takie infantylno/bezpułciowo/romantyczne, ale są bliższe symbolice jaką od czasów romantyzmu nadawano wampirowi. Hamilton jest przewrotna, nie ubiera w ładne opakowania, bo nie pisze dla piętnastolatek, a dla ciut starszych kobiet. Zauważ także że te jej wampiry, są grzeczniejsze niż np Elfy z cyklu Meredith Gentry  Mi też powieści Hamilton sie podobały, aczkolwiek ostatniej jeszcze nie czytałem  To w jaki sposób wampiry i inne nadprzyrodzone istoty zostały zintegrowane do ludzkich społeczności... bardzo interesujące. Aczkolwiek, jak na razie, moim ulubionym wampirem pozostaje Regis Sapkowskiego.
|
|
| | |  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Mi też powieści Hamilton sie podobały, aczkolwiek ostatniej jeszcze nie czytałem To w jaki sposób wampiry i inne nadprzyrodzone istoty zostały zintegrowane do ludzkich społeczności... bardzo interesujące.Fascynujące wręcz  > Aczkolwiek, jak na razie, moim ulubionym wampirem pozostaje Regis Sapkowskiego.  Z polskich, owszem, zgadzam się - bezkonkurencyjny. Z obcokrajowców, muszę z niejakim rumieńcem wstydu przyznać, że przyłączyłam do Team Eric. Niezmiernie mnie ucieszyło, że na podstawie książki nakręcono serial, tym bardziej, że Eric'a gra tak apetyczny Szwed... 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | |  | | awitu (7627 punktów) | > Z obcokrajowców, muszę z niejakim rumieńcem wstydu przyznać, że przyłączyłam do Team Eric. Niezmiernie mnie ucieszyło, że na podstawie książki nakręcono serial, tym bardziej, że Eric'a gra tak apetyczny Szwed...  Czerwień się czerwień romantyczko. Ja tam tradycyjnie gustuję w wizji Stokrea, choć za najciekawsze wampiry uważam te stworzone przez Celię Friedman - Geralda Tarranta czy Daetrina.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Ja tam tradycyjnie gustuję w wizji Stokrea,
No, przynajmniej Ty!
|
|
| | | | |  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Czerwień się czerwień romantyczko. Ja tam tradycyjnie gustuję w wizji Stokrea, choć za najciekawsze wampiry uważam te stworzone przez Celię Friedman - Geralda Tarranta czy Daetrina.No, no! Napisałam, "przyłączyłam". Brama Stokera znam i lubię od dawna, ale że rozmawialiśmy o nowoczesnej literaturze, to przykłady są z nowoczesnej. Swoją drogą, zapomniałam o Pike'u i jego Last Vampire. Też niezłe, ale nie powalające. A o "House of the Vampire" ktoś słyszał? Nowelka z 1907. Bardzo miła. 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Z obcokrajowców, muszę z niejakim rumieńcem wstydu przyznać, że przyłączyłam do Team Eric.No tak, a o starym Drakuli, to się już nie pamięta! Wapniak co się wynikami hematologicznymi bladolicych czarnul przejmuje. Ta... Panie tego... Co za świat, żadnego szacunku dla Nosferatu, dla tradycji. Co za młodzież...Panie tego...  Pozdrawia.
|
|
| | | | |  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | > No tak, a o starym Drakuli, to się już nie pamięta! Wapniak co się wynikami hematologicznymi bladolicych czarnul przejmuje. Ta... Panie tego... Co za świat, żadnego szacunku dla Nosferatu, dla tradycji. Co za młodzież...Panie tego...> Pozdrawia. No, no, Wujaszku, proszę mnie nie obrażać! Murnaua to ja znam! I jeśli Wujaszek jeszcze nie oglądał, to polecam "Shadow of a Vampire" z Malkovichem i Dafoe (mój kochany Dafołek jest jak zwykle boski aż do przesady!). Miłe, że ludzie jeszcze tak potrafią grać 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Elka jak to się nie liczy? Hamilton stworzyła o wiele bardziej przekonujące (hihi) wampiry niż np Meyer czy Rice. Fakt nie są takie infantylno/bezpułciowo/romantyczne, ale są bliższe symbolice jaką od czasów romantyzmu nadawano wampirowi. Hamilton jest przewrotna, nie ubiera w ładne opakowania, bo nie pisze dla piętnastolatek, a dla ciut starszych kobiet.Nie da się zaprzeczyć, że Jean-Claude mnie fefćset razy bardziej przekonuje niż Edzio the Męczennik za Cnotę. Śmiem twierdzić, że J-C byłby mnie w stanie przekonać do bardzo wielu rzeczy!!  A poważnie(j?) - to, że Hamilton czyta się zdecydowanie lepiej niż serię Meyer jest oczywiste i niezaprzeczalne. Hamilton pisze dla dorosłych, Meyer dla dzieci. Self-explanatory ;] Rice.. cóż, inna poetyka. Chociaż niezaprzeczalnie ma swój urok i plasuje się - jak dla mnie - całe ośmiotysięczniki wyżej, niż wspomniane nastoletnie wampirki. No i dla osoby czytającej w moim tempie (nie chwalę się, to jest jak przekleństwo, wada genetyczna..), Anita ma niezaprzeczalną zaletę, której Meyers nie posiądzie - 17 tomów..  > Zauważ także że te jej wampiry, są grzeczniejsze niż np Elfy z cyklu Meredith Gentry  A nic mi nie mów, Darkness i Sholto mi się po nocach śnili, i to wcale nie w przyjemnych okolicznościach..!!! >_< :D A z tym nieliczeniem się myślałam o fakcie, że jeśli chodzi np o wspomnianego J-C i Richarda, oraz resztę menażerii, chciałabym zauważyć, że dosyć często przynależność do świata magii i mitologii gra rolę drugorzędną... Istotne są kompletnie inne walory. 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
4 na 4 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Dla mnie "muzyka" jest tylko muzyką, tekst jest dodatkiem, na który zwracam uwagę na prawdę bardzo rzadko. Jak ktoś chce słuchać słów to niech sobie wiersze czyta. Wracając do tematu: Jako, że filmy fantasy mają zazwyczaj z religią niewiele wspólnego (no chyba, że z wierzeniami elfów, smoków i centaurów  ) i utwory muzyczne użyte w nich są one wykonywane prawie na równi z kompozycjami dawnych mistrzów, mało co jest w stanie zagiąć soundtracki z tych filmów właśnie. www.youtube.com/watch?v=1zoAhKNwnfQA tego to na pewno się nie uda  A dlatego, że fantasy jest tak fajne, że aż się kościołowi nie podoba można uznać takie soundtracki za pewną alternatywę.
Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie. Lochów twych bezdenne otchłanie Opuszczam na skrzydłach myśli oświeconych...
|
|
3 na 3 | Kinia Kinska (825 punktów) | Adrianie, nie rozumiem Twojego problemu. Moim zdaniem powinieneś słuchać tego, co Ci się podoba.
Ja np. słucham czasami muzyki polifonicznej i wcale nie uważam, żeby to się jakoś kłóciło z moim światopoglądem. Podobnie muzyka Bacha - jest piękna. To, że Bach był głęboko religijny w ogóle mnie nie obchodzi. Albo zespół Moonspell - Jak dla mnie, całkiem przyjemne dźwięki, a ja przecież satanistką nie jestem.
Jeśli Ty lubisz poezję śpiewaną, to słuchaj tego. To przecież nie piosenki pielgrzymkowe czy jakieś tam inne kościelne zawodzenia.
Pozdrawiam.
|
|
 | 3 na 3 | Adrian Sadura (0 punktów) | Tak, ja również słucham Bacha, uwielbiam barok. Słynne Chaconne albo Passacaglia sprawiają że ciary mam na plecach. A problem.. w zasadzie nawet nie problem, ale sprawa dotyczy tego co w poezji najważniejsze, choć może to jest najbardziej nieuchwytne i dowolnie interpretowalne i każdy odczuwa to na swój sposób  Nie nazwę tego, choć to kryje się w tekstach Słucham tego co lubię- poezji, muzki poważnej, rocka, metalu, psychotrance  jak widać szeroki repertuar Pozdrawiam
|
|
 | | Łukasz od św. Epikura (97 punktów) | >Adrianie, nie rozumiem Twojego problemu. Moim zdaniem powinieneś słuchać tego, co Ci się podoba. >Ja np. słucham czasami muzyki polifonicznej i wcale nie uważam, żeby to się jakoś kłóciło z moim światopoglądem. Podobnie muzyka Bacha - jest piękna. To, że Bach był głęboko religijny w ogóle mnie nie obchodzi. Albo zespół Moonspell - Jak dla mnie, całkiem przyjemne dźwięki, a ja przecież satanistką nie jestem. >Jeśli Ty lubisz poezję śpiewaną, to słuchaj tego. To przecież nie piosenki pielgrzymkowe czy jakieś tam inne kościelne zawodzenia. >Pozdrawiam.
Jasne. Dawkins też wytrzymuje Bacha bez uszczerbku dla zdrowia. Kiedy słyszy wyraz "bóg" dokonuje błyskawicznej translacji na "ewolucja" i dzięki temu uchodzi cało. Ekwiwalentem Jezusa jest dla niego najnaturalniej Darwin. Oczywiście "Pasja wg św. Ateusza", "Magnus na Rei" i "Święty spirytus". Ale gdy ktoś dusi sąsiada na dźwięk słowa "bóg", strzela do ptaszków itd., to już może być problem i wtedy należy grzecznie odradzić.
|
|
|  | 1 na 1 | metsys (1088 punktów) |
>Jasne. Dawkins też wytrzymuje Bacha bez uszczerbku dla zdrowia. Kiedy słyszy wyraz "bóg" dokonuje błyskawicznej translacji na "ewolucja" i dzięki temu uchodzi cało.
Dobra. Ale o co chodzi?
jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
|
|
 | | -jad- (18783 punktów) | > Albo zespół Moonspell - Jak dla mnie, całkiem przyjemne dźwięki, a ja przecież satanistką nie jestem. Ale w tym jest magia!
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
|  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > >Albo zespół Moonspell - Jak dla mnie, całkiem przyjemne dźwięki, a ja przecież satanistką nie jestem.> Ale w tym jest magia!Moonspell? Zespół, którego promocyjny wywiad, bodajże w 1995 w Metal Hammer zatytułowano "Satanizm z ludzką twarzą"? Jadzie, ja wolę to 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
3 na 3 | NieIstniejesz (1137 punktów) | Kocham głos Tośki Krzysztoń. Tekst tekstem, ale atmosfera jaka tworzy jej śpiew, niesamowicie ciepły - ach, aż mi się cieplej na sercu zrobiło rogalskiar(*)Kfg/04_-_lament_sw._franciszkaLament na św. Franciszka. Wspaniały. I nie ma znaczenia, że jestem ateistą, relatywistą, nietzscheanistą, cynikiem - to jest po prostu piękne.  Wzruszyłem się 
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by dać życie Tańczącej Gwieździe"
|
|
 | | Adrian Sadura (0 punktów) | > to jest po prostu piękne.I to właśnie chciałem usłyszeć z waszych 'ust'
|
|
2 na 2 | julek (1527 punktów) | Dzisiaj słuchałem sobie piosenek Antoniny Krzysztoń, oraz Starego Dobrego Małżeństwa. Jeszcze jako nastolatek byłem zakochany w tej muzyce, w której dużo jest elementów.. sakralnych,
......a mimo to, muzyka nadal działa na mnie jak dobra maryśka. Trochę mnie wychowało to poetyckie spojrzenie na nasz piękny świat.... A ja Ciebie Adrianie rozumiem , rozumiem Twoje zmartwienie , że ciągle jeszcze podoba Ci się "Stare dobre....." , bo jest to marna "rajdowa twórczość" - tak w warstwie muzycznej jak i tekstowej. /..choć "fajnie" jest w Bieszczadach napić się dużo piwa ,odetchnąć świeżym powietrzem - wtedy łatwo trawić łzawe "metafizyczne" knoty / Oczywiście piszę to świadom subiektywizmu tej oceny , choć zdecydowanie dopuszczam funkcjonowanie szkół artystycznych , muzeów , galerii i krytyków sztuki. pozdrawiam
|
|
Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | |
|
1 na 1 | lukasz9 (1220 punktów) | Dylemat rozumiem, choć uważam, że niepotrzebnie zaprzątasz sobie tym głowę.
>Jak uważacie, drodzy koledzy ateiści i koleżanki ateistki? Da radę to przełknąć? A może znacie coś >równie ładnego formą, lecz o treści stricte ateuszowej?
Czymś łagodnym nawiązującym do ateizmu jest oczywiście "Imagine" Lennona, ale pewnie to znasz. Jakbyś zdecydował się na coś żywszego to polecam "Don't Need Religion" Motorhead.
|
|
 | 1 na 1 | Adrian Sadura (0 punktów) | A jak coś zupełnie ostrego to Heaven Shall Burn, taka kapela  POzdrawiam
|
|
|  | | lukasz9 (1220 punktów) | A które kawałki HSB odnoszą się do ateizmu? Pytam, bo słabo znam ich twórczość.
|
|
| |  | 1 na 1 | Adrian Sadura (0 punktów) | np. The Weapon They Fear www.youtube.com/watch?v=-f8qItRY_OAalbo The Only Truth. Nie jest to ateizm jako taki, bardziej odwrócenie się od religii, jako 'opium dla mas'. Pozdrawiam
|
|
 | | maciek (1053 punktów) | > Jakbyś zdecydował się na coś żywszego to polecam "Don't Need Religion" Motorhead.Ja też.
|
|
5 na 5 | -jad- (18783 punktów) |
>Jak uważacie, drodzy koledzy ateiści i koleżanki ateistki? Da radę to przełknąć?
Nie da. Według mnie powinni puszczać to przymusowo skazańcom zamiast wysyłać ich na ciężkie roboty czy hodować ich organy wewnętrzne. Rzecz w tym, że kiedyś Ci się podobało i sentyment zostanie Ci już na całe życie. Nie ma sensu z tym walczyć i nic nikomu do tego, co i dlaczego Ci się podoba.
>A może znacie coś równie ładnego formą, lecz o treści stricte ateuszowej?
Niestety nie. Znam mnóstwo rzeczy znacznie ładniejszych formą ale wątpię by Ci się spodobały.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
8 na 8 | Kowalska (14008 punktów) | > Dzisiaj słuchałem sobie piosenek Antoniny Krzysztoń, oraz Starego Dobrego Małżeństwa. No co ja Ci mogę poradzić. Mogłeś posłuchać Grechuty, a wybrałeś babę w chustce i kolesi w marynarskich podkoszulkach. > Jak uważacie, drodzy koledzy ateiści i koleżanki ateistki? Da radę to przełknąć? Nie. Ja przynajmniej nie jestem w stanie przełknąć oazowych śpiewów. Mam uczulenie na kobiety w flanelowych koszulach z rzemykami na szyi i gitarami w rękach. Co nie zmienia faktu, że kiedyś pójdę na pielgrzymkę
|
|
4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Dzisiaj słuchałem sobie piosenek Antoniny Krzysztoń, oraz Starego Dobrego Małżeństwa. Jeszcze jako >nastolatek byłem zakochany w tej muzyce
I ok. Kto z nas nie był? Specjalnie dla Starego zamieniłam altówkę na gitarę. Miałam gruby śpiewnik w którym był chyba cały Stachura. Wszystko spisane ręcznie.
Ale to jest właśnie twórczość dla nastolatków i tych którzy nimi zostają do końca życia (i wierzcie mi, po 40 to wcale nie jest urocze, zwłaszcza u kobiet).
>Trochę mnie wychowało to poetyckie spojrzenie na nasz piękny świat. >Jak uważacie, drodzy koledzy ateiści i koleżanki ateistki? Da radę to przełknąć? A może znacie coś >równie ładnego formą, lecz o treści stricte ateuszowej?
Bardziej od kwestii światopoglądowej martwiłabym się gdyby nadal podobały mi się łzawe teksty. Moje serduszko topniało przy tym jak miałam 17 lat ale dziś to jak czytanie swojego pamiętnika po latach. "Jezu, ale ja miałam wtedy problemy! Chciałabym mieć takie dziś!" Wyrosłam z Krzysztoń, Stachury, Starego Dobrego jak się wyrasta z romantycznego buntu wieku dojrzewania. Dziś słucham tego i myślę jakie to smętne...
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
 | 5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | > >Dzisiaj słuchałem sobie piosenek Antoniny Krzysztoń, oraz Starego Dobrego Małżeństwa. Jeszcze jako> >nastolatek byłem zakochany w tej muzyce> I ok. Kto z nas nie był?Wypraszam sobie! Nigdy w życiu nie słuchałem takich czy podobnych gniotów. Brrr. > Moje serduszko topniało przy tym jak miałam 17 lat...Długo Cię trzymało 
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
|  | 1 na 1 | bouldering (136 punktów) | Uważam, ze niektóre utwory to naprawdę dobre kawałki. Sprowadzanie tzw. "poezji śpiewanej" do śpiewów oazowych to ignorancja świadcząca o niewielkim obeznaniu w temacie. Faktem jest, że takie piosenki jak "Jak" są lubianymi przez wszystkich piętnastoletnich "outsajderów", ale mi to wcale nie przeszkadza w przyznaniu częściowej racji Stachurze czy Wojaczkowi i pewnym wykonawcom ich utworów. Powiem więcej, zauważyłem, ze ci 15-letni outsajderzy wyrastają często na takich samych pozerów, z tym że słuchają (a przynajmniej tak twierdzą) muzyki klasycznej. To co napisałem nie powinno obrażać ani fanów SDMu ani fanów rzępolenia na pudle z klawiszami. Sam uważam, że Bach to strata czasu, a Grechuta to zupełna porażka. Nie będę określał tego co mi się podoba patrząc czy przypadkiem nie jest to w szerszym towarzystwie uznane za infantylizm. Szczerze w d**** mam co ktoś myśli o tym, że lubię sobie posłuchać Makatki z płonącego domu, Bieszczadzkich aniołów albo Zgodliwości. ada2008.wr(*)/5WyN7ZtVQzj/02._autoportret_iwww.youtube.com/watch?v=nRsXf2sINtoA Armagedon z Brucem Willisem widziałem ze 30 razy przy róznych okazjach, z róznymi ludźmi. Bo mi się podoba. I humba! Nie mam zamiaru się tłumaczyć z moich gustów. @-jad- Moonspell to najgorsza chała jaka może się nazwać metalem zaraz za Linkin Parkiem. To jest metal: www.youtube.com/watch?v=w5LmbsVn9vAGrowl wyraźny, zaśpiewać też umie. Nie zgrywa przy tym wampira z ponurego zamku, co jest bardziej żałosne niż nazwanie "Fabula rasa" pióra Stachury wybitnym manifestem. Nie zarzucaj mi infantylizmu, mając coś takiego jak niju metalową wampirską kapelkę niskich lotów dla nieszczęśliwych nastolatek w ulubionych.
|
|
| |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Uważam, ze niektóre utwory to naprawdę dobre kawałki. Sprowadzanie tzw. "poezji śpiewanej" do śpiewów oazowych to ignorancja świadcząca o niewielkim obeznaniu w temacie.Nie mam żadnego obeznania w temacie. Odniosłem się do muzyki z linków zamieszczonych przez Adriana. Moja wypowiedź była raczej żartobliwa, co nie oznacza, że nieprawdziwa. > Nie mam zamiaru się tłumaczyć z moich gustów.Dlaczego więc chcesz, żebym ja tłumaczył się ze swoich? > @-jad- Moonspell to najgorsza chała jaka może się nazwać metalem zaraz za Linkin Parkiem.Każdy ma prawo do własnej opinii. > To jest metal:> www.youtube.com/watch?v=w5LmbsVn9vAWobec tego, nie lubię metalu. Nigdy nie przepadałem za Opeth. Sprawia, że czuję się senny i jedynie w ten sposób powala mnie swoją mocą. > Nie zarzucaj mi infantylizmu, mając coś takiego jak niju metalową wampirską kapelkę niskich lotów dla nieszczęśliwych nastolatek w ulubionych.Po pierwsze, niczego Ci nie zarzucałem, bo dopiero teraz się odezwałeś. Po drugie, Moonspell nie jest moją ulubioną kapelą tylko mam do niej sentyment i wiążę z "awake" miłe wspomnienia. Po ostatnie, dyskusja o gustach jest bezcelowa.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Nie mam zamiaru się tłumaczyć z moich gustów.> @-jad- Moonspell to najgorsza chała jaka może się nazwać metalem zaraz za Linkin Parkiem. To jest metal:> www.youtube.com/watch?v=w5LmbsVn9vA> Growl wyraźny, zaśpiewać też umie. Nie zgrywa przy tym wampira z ponurego zamku, co jest bardziej żałosne niż nazwanie "Fabula rasa" pióra Stachury wybitnym manifestem. Nie zarzucaj mi infantylizmu, mając coś takiego jak niju metalową wampirską kapelkę niskich lotów dla nieszczęśliwych nastolatek w ulubionych.Za to z pomyłki wypada. ;P Moonspell ni chuchu nie da się zaliczyć do nu metalu. No, chyba, że dla Ciebie między SOD i powiedzmy Coal Chamber a Moonspellem nie ma różnicy.. O_o Ale to zakrawa na głuchotę, więc co? Ja rozumiem, nie lubić kapeli. OK! Ja też nie toleruję niektórych, czasem tylko część dorobku (w postaci ostrej: dwóch utworów) mi odpowiada... No ale, kurcze, człowieku! Dimmu Borgir i Dragonforce to dla Ciebie też to samo? Moonspell powstał w 89 i grał black, typowy, potem się chłopakom porobiło i w ramach posuwania się w wieku, posunęli się do śmielszego, bardziej industrialowego użycia klawiszy. Znajdź no Trebrarunę, a najlepiej cały Wolfheart, potem Sin/Pecado, Under Satanæ do kompletu i posłuchaj dla kontrastu pięknisi z P.O.D. I powiedz mi, gdzie Ty widzisz nu metal?? Chyba z tyłu!  Opeth miłe, ładne, ale dla mnie zawsze lekko mdłe. Nie jadę po nich jak po zmokłej kobyle, po prostu ich więcej nie słucham. Co i Tobie, prócz prób testowych, polecam. I to. Klasyka, ech. 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | |  | 1 na 1 | bouldering (136 punktów) | > >Jak uważacie, drodzy koledzy ateiści i koleżanki ateistki? Da radę to przełknąć?> Nie da. Według mnie powinni puszczać to przymusowo skazańcom zamiast wysyłać ich na ciężkie roboty czy hodować ich organy wewnętrzne. Rzecz w tym, że kiedyś Ci się podobało i sentyment zostanie Ci już na całe życie. Nie ma sensu z tym walczyć i nic nikomu do tego, co i dlaczego Ci się podoba.Chciałem tylko pokazać w jakim kierunku może pójść ta dyskusja. Zdaję sobie sprawę, ze zespoły ewoluują niekoniecznie w dobrym kierunku. Ta klasyka z linku Elki I to dla mnie , z całym szacunkiem dla mniejszości, pedalski growl zarzynanego pawiana. Nie kupuję go, jest nie mroczny a śmieszny. Tak jak dla niektórych tutaj cała poezja śpiewana jest śmieciem, tak ja zaocznie szufladkuje Moonspell do nijumetalu.  To nie ma sensu.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | lukasz9 (1220 punktów) |
>Ta klasyka z linku Elki I to dla mnie , z całym szacunkiem dla mniejszości, pedalski growl zarzynanego pawiana. Nie kupuję go, jest nie mroczny a śmieszny.
I po co taka uwaga? Krytykujesz tych co nieładnie wypowiedzieli się o poezji śpiewanej, a sam robisz to samo w drugą stronę. Poza tym, zalecam dokształcenie się w historii muzyki. Gdybyś wiedział ile Chuck Schuldiner zrobił dla muzyki metalowej nie pisałbyś tak pochopnych opinii. Opeth też wiele zaczerpnęło z Death.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Chciałem tylko pokazać w jakim kierunku może pójść ta dyskusja. Zdaję sobie sprawę, ze zespoły ewoluują niekoniecznie w dobrym kierunku. Ta klasyka z linku Elki I to dla mnie , z całym szacunkiem dla mniejszości, pedalski growl zarzynanego pawiana. Nie kupuję go, jest nie mroczny a śmieszny. Tak jak dla niektórych tutaj cała poezja śpiewana jest śmieciem, tak ja zaocznie szufladkuje Moonspell do nijumetalu. To nie ma sensu.  Bouldering, bez obrazy (może masz słabszy dzień, albo co), ale z tego co widzę mój nastoletni brat wie więcej o historii metalu, ma więcej zdrowego rozsądku i wiedzy o dobrym wychowaniu. Ile Ty masz człowieku lat, że uważasz, że tego typu teksty są na miejscu? Jasne, nie znoszę Mayhem, powinnam ich więc jechać jak zmokłe kobyły? Nie, po prostu ich nie słucham i tak to mówię: "Nie, nie lubię, nie słucham". Znajomi przestali lubić Samaela po Pasaage i twierdzą, że reszty nie da się słuchać. Ja Reign of Light i Solar Soul uwielbiam. Nie pokłóciliśmy się przez to, nikt nikogo nie obraża. To, że coś ewoluuje, to pozytywna rzecz. Jeśli "wyewoluowana wersja" się człowiekowi nie podoba, należy jej nie słuchać. Nie oznacza to też, że grupa nagle zasłużyła na baty i przekleństwa. Ja też należę do ludzi, którzy przez jakiś czas toczyli jad (Jadzie, nie denerwuj się, podłożyłam dywanik  ) i uważali, że Metallica zdechła po Czarnym Albumie. No dobra, ale Loverman im wyszło, Whisky in the Jar jest rewelacyjne, kultowy utwór na niektórych imprezach.. nie jest tak źle. Ciągną chłopaki, na koncertach nadal zamiatają widownią jak się patrzy. Zdajesz sobie sprawę, że mnóstwo starej gwardii uważa Opeth za pozerów cienkich jak przecinaki? Taaak.. ile ludzi, tyle gustów. Szkoda tylko, że niektórzy nie potrafią się z tymi gustami nosić normalnie. Ręce mi opadają, jak widzę teksty takie jak Twój, po prostu. Zresztą.. "A co ja będę, wam, profanom, tłumaczył" ;]
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | |  | -1 na 3 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Jakże typowe gadki szmatki metalowców. Cytat: Chris Mitchell: Stwierdziłeś kiedyś, że "metal to muzyka czarnuchów". Nadal wierzysz, że tak jest?
Varg Vikernes: Tak i nie. Myślę, że kultura metalu to kultura czarnuchów, w tym sensie, że metale wyglądają, zachowują się i myślą jak grupa "białych czarnuchów". To jest(w większości) nadzwyczaj prymitywna, ograniczona umysłowo i bezcelowa subkultura, tak jak i reszta rock'n'roll'owych subkultur. Ja też słuchałem muzyki metalowej ale nigdy nie zachowywałem się jak czarnuch z tego powodu i nie rozumiem o co chodzi z tymi metalowymi subkulturami. Palenie trawy, upijanie się, spanie gdzie popadnie i rozdawanie chorób wenerycznych na lewo i prawo, niekończące się imprezowanie i łażenie na koncerty by spotkać innych pustogłowych itd. Jaki w tym sens? Nawet dzikus potrafi być bardziej rozsądny, konstruktywny i głębszy niż oni.
To co naprawdę przyciąga ludzi do tej dziwacznej subkultury to prawdopodobnie coś innego, jak na przykład pogarda dla nowoczesnego świata, fascynacja śmiercią i gotykiem, romantyzm, czy nawet wartości pogańskie, lecz to wszystko idzie w kompletnie złym kierunku kiedy zostaje zmieszane z tradycyjną kulturą rock'n'roll'a czy heavy metalu.
|
|
| | | | | |  | 2 na 4 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Jakże typowe gadki szmatki metalowców.Jakże typowe podejście... Ciekawostka. Nie należę do żadnej subkutury, owszem, często ubieram się na czarno, ale to się raczejnie liczy  Słucham metalu. Lubię. Słucham też muzyki klasycznej, czasem jakiegoś r'n'b, a czasem ambientu. Nie oznacza to, że kiedykolwiek miałam jakieś STD, notorycznie się upijam, fascynuję się śmiercią, czy chodzę bez przerwy na koncerty. Po prostu słucham od dawna takiej, a nie innej muzyki, częściej niż innej. Niezależnie od tego, czy będziemy rozmawiać o muzyce, terroryzmie, kosmetykach czy medycynie, jak mi ktoś będzie, za przeproszeniem, kity wciskał albo zachowywał się po chamsku, będę mu zwracała uwagę. Na forum, w tramwaju czy na imprezie. Bez wyjątku. Idź, Cabbage, i nie marudź więcej.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Jasne, ale wyjaśnij mi po co te gadki? Toż to materiał na komedię.
Wszystko co tu publikujesz Leonie Cabbage, to monodram tragikomiczny. Myślisz, że kogoś interesują schizofreniczne sny, pijanych pseudoartystów?
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >Jasne, ale wyjaśnij mi po co te gadki? Toż to materiał na komedię.
O matko.. nie wiem, idź, wyśpij się, napij gorącej czekolady, czy coś? "Po co te gadki"?? A po co ludzie rozmawiają? Ja rozumiem, że dla niektórych to jest przypadek "I can't, somebody on the internet is wrong", ale wiesz... jakby Ci tu.. tak prosto...
Jak się człowiek czymś interesuje, to lubi o tym dyskutować, a nawet się spierać!
Niezależnie od tego, czy to nauka, sztuka, technika, kuchnia, wyposażenie łazienki czy szampony dla psów. Jeśli Cię coś nie interesuje, to znajdujesz inny wątek i tam szalejesz z postami. Hmm? A nie marudzisz.
Nie znam się świetnie na fizyce, nie fascynuje mnie, nie włażę na wątki o niej z pretensją o "kłótnie o duperele". Tak to się robi. Zazwyczaj.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Ja tylko mówię, że to puste jest gadanie charakterystyczne dla dojrzewających młodych ludzi szukających swego miejsca we wszechświecie. Chcecie to gadajcie. Wszak warto głosić wyższość Metallicy nad Linkink Parkiem. Każdy szanujący się fan powinien wiedzieć co jest Tró a co nie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Ja tylko mówię, że to puste jest gadanie charakterystyczne dla dojrzewających młodych ludzi szukających swego miejsca we wszechświecie. Chcecie to gadajcie. Wszak warto głosić wyższość Metallicy nad Linkink Parkiem.Dla jednych dyskusja o historii gatunku muzycznego to puste gadanie, dla innych to dyskusja o historii gatunku muzycznego. > Każdy szanujący się fan powinien wiedzieć co jest Tró a co nie.> *wzdycha ciężko*
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) | >>Ja tylko mówię, że to puste jest gadanie charakterystyczne dla dojrzewających młodych ludzi szukających swego miejsca we wszechświecie. Chcecie to gadajcie. Wszak warto głosić wyższość Metallicy nad Linkink Parkiem.
Pewno, że puste.Przecież wiadomo, że najlepsi są Stonesi.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Dla jednych dyskusja o historii gatunku muzycznego to puste gadanie, dla innych to dyskusja o historii gatunku muzycznego.
AAAAAAAAA, bo to o historii, a ja gupi myśloł, że o gustach.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>AAAAAAAAA, bo to o historii, a ja gupi myśloł, że o gustach.
O gustach się nie dyskutuje.(W towarzystwie).
Łukaszewicz.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >video.goog(*)ay?docid=-8140673785159871938#> Jak widzę, utożsamiasz metal ze skandynawskim black metalem. Błąd. Coś to "wszechstronne wykształcenie*" szwankuje.> *kulturalneTakie wykształcenie L.C. , jaka umiejętność posługiwania się przeglądarką "Google" Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | |  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | >Wybrałem Black jako najbardziej skrajny i przerysowany, a zarazem wielce komiczny nurt w historii heavy rocka.
Acha, to ja już rozumiem. Ty masz po prostu problem z postrzeganiem rzeczywistości! A to przepraszam, nie powinnam się śmiać z człowieka z takim problemem... No bardzo mi przykro.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Niezależnie od tego, czy będziemy rozmawiać o muzyce, terroryzmie, kosmetykach czy medycynie, jak mi ktoś będzie, za przeproszeniem, kity wciskał albo zachowywał się po chamsku, będę mu zwracała uwagę. Na forum, w tramwaju czy na imprezie. Bez wyjątku. >Idź, Cabbage, i nie marudź więcej.
Jakiś łobuz Ciebie zaczepia? Wujaszek się nim zajmie. Nic nie wiem, jak się sprawy mają.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Jakiś łobuz Ciebie zaczepia? Wujaszek się nim zajmie. Nic nie wiem, jak się sprawy mają.Nie, wszystko w porządku, radzę sobie.  A jak sobie nie radzę, to wołam kolegów. Chociaż zwykle to oni mnie wołają 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Jakiś łobuz Ciebie zaczepia? Wujaszek się nim zajmie. Nic nie wiem, jak się sprawy mają.> Nie, wszystko w porządku, radzę sobie. A jak sobie nie radzę, to wołam kolegów. Chociaż zwykle to oni mnie wołają  Dzielna dziewczyna
|
|
| |  | | Xenni | > To jest metal:> www.youtube.com/watch?v=w5LmbsVn9vA> Growl wyraźny, zaśpiewać też umie. Nie zgrywa przy tym wampira z ponurego zamku, co jest bardziej żałosne niż nazwanie "Fabula rasa" pióra Stachury wybitnym manifestem. Nie zarzucaj mi infantylizmu, mając coś takiego jak niju metalową wampirską kapelkę niskich lotów dla nieszczęśliwych nastolatek w ulubionych.To jest kwestia gustu i upodobań. Na tej zasadzie ja moge napisac, że Opeth jest bezjajeczną kapela niskich lotów, a growl przy growlu Maurizio Iacono z Kataklysm to cienka siara, a to jest metal ---> www.youtube.com/watch?v=jI-afzrQ8lI Kwestia gustu.
|
|
2 na 2 | P.R.Wieczorek DSM (207 punktów) | Wydaję mi się, że niektórzy zbyt mocno wczuwają się w swój ateizm.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|