>
>A Wy jak myślicie?W kwestii tego nieszczęsnego referendum co to już wszyscy znają wynik:
Skoro Putin jest takim dobrym graczem i nie ogranicza swoich ruchów to również może się okazać,
iż "mieszkańcy" Krymu nie będą chcieli przyłączenia do FR.
Co pozwoli "Carowi" przejść do uzgodnień z rządem Ukrainy w sprawie zakończenia
interwencji humanitarnych ochotników z marsa i statusie Krymu, zachowując twarz.
To jest ta optymistyczna wersja...
Co do racjonalnych inaczej wypowiedzi:
>
Putin ma pełne prawo dbać o los Rosjan/Ukraińców pochodzenia rosyjskiego zamieszkujących Wschodnią część Ukrainy.Tak! Niech dba. Nikt mu nie broni podać się do dymisji i szukać pracy jako konsul FR na Ukrainie.
Funkcje armii są nieco inne.
>
Opinia o tym co dzieje się na zachodzie Ukrainy jest wśród mieszkańców wschodniej części jednoznaczna. Po władzę sięgają nacjonaliści i banderowcy(tzw Prawy Sektor).>
Panuje przekonanie, że mniejszości narodowe(także Polacy) mogą wobec powyższego czuć się zagrożeni.Ciekawe co wpływa na ich opinię?
Co ciekawe opinia mniejszości (np. Tatarskiej) na Krymie jest podobna,
tylko skierowania w nieco innym kierunku.
Chyba jest nieco lepiej uzasadniona faktami.
>
Nieważne kto...A Ty wiesz kto? Więc pojaw się z dowodami w najbliższym konsulacie ukraińskim, względnie zgłoś się do najbliższej prokuratury. Skoro nie wiemy kto, to może być każdy łącznie z Putinem!
>
Tyle że Ukraińcy nie zdają sobie sprawy z tego jakie bedą koszty koniecznych reform.Tak bo należy wszystkich traktować jak niedorozwinięta krzesła...
Czy w stosunku do współobywateli RP też masz taki stosunek?
Bo do współ-forumowiczów najwyraźniej tak.
>
Czy ludzie uważający się za Ślązaków mają prawo do autonomii?Szczerze? O ile mi wiadomo to ludzie uważający się za Ślązaków mają autonomię.
Podobnie jak ludzie uważający się za Kaszubów, Mazurów, Bałtów...
Taką samą autonomię jak każdy inny obywatel RP.
Zgubiłeś mnie tym "argumentem".
O ile mi wiadomo to Krym ma status specjalny.
Natomiast teraz pod wpływem fali wdzięczności wobec FR za interwencję humanitarną,
którą to Krym zorganizował sam chce wstąpić do FR.
Dziwnym trafem przez ostatnie 20 lat ruchy autonomiczne na Krymie były wątłe...
Już chyba RAŚ prężniejszy jest

>
Trza być konsekwentnym zatem...Zakładając że popieram dążenia Tybetańczyków, a nie popieram Ślązaków to w którą stronę powinienem być konsekwentnym?
>
W 1994 roku Rosja wraz ze Stanami Zjednoczonymi i Francją podpisały porozumienie o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy i o nienaruszalności integralności terytorialnej w zamian za pozbycie się przez nią arsenałów jądrowych. Należy zakładać, że Rosja nie zechce łamać owego paktu.Moderacja natrze mi uszu, ale skoro nie natarła jeszcze Tobie zaryzykuję:
Czyli wkroczenie na terytorium wojska i ogłoszenie przyłączenia
tegoż terytorium do agresora nie narusza w żaden sposób integralności terytorialnej?

>
Formalnie rzecz biorąc Janukowycz pozostaje nadal prezydentem.Formalnie to nowy rząd Ukrainy został uznany przez społeczność międzynarodową.
Formalnie to ta się sprawy załatwia.
Formalnie rzecz biorąc to FR wypowiedziała wojnę Ukrainie.
Formalnie rzecz biorąc to Janukowycz prosząc o interwencje, po fakcie, dokonał zdrady stanu. Więc może jak chcesz bronić Putina to nie powołuj się na formalizmy.
>
Skompromitowali się europejscy ministrowie spraw zagranicznych i ukraińscy opozycjoniści(m.in. Kliczko), którzy podpisali z nim porozumienie. Nasz minister nawet ostrzegał majdanowców:Sikorski skompromitował się głównie tym, że miał rację?
>
Okazało się, że był krótkowzroczny...
Right... a czym to się przejawiło?
Nie wyraził expressis verbis obawy iż FR może zaatakować?
Rzeczywistość jest kłamstwem