Łazik Curiosity wykonał w ubiegłym tygodniu ciekawą fotografię. Widzimy na niej majestatyczne góry marsjańskie, ziemię marsjańską, kamienie marsjańskie i... niezwykły słup światła (również marsjański).
Cytat:
Po publikacji zdjęcia rozgorzała dyskusja - internauci zastanawiali się czy to dowód na istnienie życia na Marsie(...)
Ależ oczywiście! Jest to zapewne ogromny neon reklamujący wielki supermarket marsjański! Albo cokolwiek innego, należącego do zaawansowanej cywilizacyjnie społeczności marsjańskiej.
Ciekawi mnie, ilu biednych ludzi na naszej planecie uwierzyło w to, iż ten snop światła może być dowodem na istnienie życia na Marsie? I jakież były ich argumenty?
Całe szczęście jeden z pracowników NASA stwierdził: Cytat:
(...) źródłem światła jest prawdopodobnie promieniowanie kosmiczne, które spowodowało wystąpienie artefaktu na obrazie zarejestrowanym przez kamerę łazika.
Słuchamy z największą pogardą, co łgają Putin i Ławrow, bowiem największe łgarze, to właśnie Rosji włodarze. Dla nich opluć, czy zełgać, to jak ogonem merdać sobace przy Kremla bramie, gdzie jest tradycją kłamanie, gdzie już niejeden car zdychał, bo zadławiły go kłamstwo i pycha, i wyrzygać musiał łgarstwo, stąd Rosja – zarzygane mocarstwo! A kacapy nawet, gdy piją, muszą słuchać się łgarstwa i kija. I nie było takiej w świata dziejach, jak załgana, pijana „Matuszka Rassieja”! * R…e-e-e-e-e…porter.
Jak wynika z nazwy i gadki reporter musi język mieć sprawny i gładki, bo kto się jąka i stęka, tego słuchać, to istna męka! Zanim domyślisz się sensu zdania, które taki r…e-e-e-e-e…porter wyduka dość masz samego czekania i w czoło palcem się pukasz, pytając, kto takiego stękacza na reportera wyznacza?! Kto dał mu mikrofon do ręki, skazując słuchaczy na męki?! Pewnie szef, który także się jąka, nawet puszczając bąka!!! * Pecunia non olet.
Skąd u nas tyle zamętu w sprawie eurowyborów do Europarlamentu? Skąd tylu chętnych skoro, co drugi chętny – na Europejską Unię, jak nie psioczy, to splunie? Ja wiem, bowiem kopę lat temu w szkole uczono łaciny, w której się twierdzi, że nikomu „pecunia non olet”, czyli, „Euro nie śmierdzi”! *
Cóż za ironia! Proeuropejscy Majdanowcy w imię demokracji zaatakowali demokrację. W imię demokracji zaatakowali legalny rząd ukraiński. W imię praworządności uwolnili z więzienia Julię Tymoszenko, skazaną przez demokratyczny sąd za oszustwa, których dopuściła się, napychając portfel Rosji. I wreszcie miłujący wolność Majdanowcy zaatakowali największą wartość demokracji - decyzję większości, bo większość Ukraińców wybrała prezydenta Janukowycza. Czy mamy do czynienia w kraju Ukraińców z terrorem mniejszości? Czyżby mniejszość mówiła większości, jak żyć? Już kiedyś tak było. Tak samo funkcjonowały reżimy komunistyczne, a wcześniej autorytarne monarchie. Proszę zwrócić uwagę na fakt, iż jestem proeuropejski, jednak muszę przy tym zachować logiczny ogląd rzeczywistości. Jeśli przeanalizujemy kwestię polityki kraju Ukraina w sposób racjonalny, zobaczymy, - o czym jestem przekonany - że nie ma innej opcji, jak podział tego państwa. Powołać Ukrainę Europejską i Ukrainę Rosyjską. Każda Ukraina stuprocentowo autonomiczna. Powiązać je luźnym sojuszem, aby przyjaźń jako taka została zachowana. Sojusz gospodarczy jest niezbędny, w przeciwnym wypadku Ukrainy nie poradzą sobie logistycznie, a proszę mi wierzyć, znam się na logistyce, przed wyższą uczelnią ukończyłem szkołę techniczną. Niestety jednak w kraju nadwiślańskim ciężko jest z pracą nawet z technikiem w kieszeni, więc człowiek z fachem w ręku musi się jeszcze bawić w głupie studia, ażeby gdzieś się zatrudnić. Plus jest taki, że dorwałem..
Efektowny przelot myśliwców F-16 do baz w Polsce, podniesienie ceł na niektóre rosyjskie towary i mamienie Europy gazem łupkowym w roli zastępnika rosyjskiego gazu ziemnego to tylko niektóre działania marketingowo-propagandowe podjęte przez przedstawicieli amerykańskiego kompleksu militarno-finansowego na przestrzeni ostatniego tygodnia w związku z tzw. "wojną na Ukrainie". Po raz kolejny okazuje się, że w krzewieniu wolności i demokracji najskuteczniejszy jest czysty i nieskrępowany merkantylizm. Mam nadzieję, że Europejczycy są na tyle trzeźwi, że się obudzą, zanim koledzy zza Atlantyku puszczą ich w skarpetkach, oczywiście w imię euroatlantyckiej solidarności. Niestety, w kraju nad Wisłą solidarne gadanie od rzeczy nadal w cenie.
Jak myślicie, w jakim kierunku potoczą się zdarzenia na Ukrainie i ich skutki dla świata/Europy/Polski?
Wydaje mi się, że Krym już jest rosyjski (to tylko kwestia formalności). Myślę też, że wkrótce to samo stanie się z jakąś częścią Wschodniej Ukrainy.
W sumie rozumiem Putina, na jego miejscu, w tej chwili, robiłbym to samo. Przypuszczam, że Ukraina się podzieli i z czasem: wschodnia w Unii Celnej, zachodnia w UE, ale za nim to nastąpi, będziemy mieć w Polsce/UE, kłopot z ukraińskimi nacjonalistami, podsycany umiejętnie przez Rosję właśnie.
Rosjanie do zachodniej nie wejdą - po co im wojna?
Zachód pokrzyczy, pokrzyczy, może jakieś sankcje nałoży, jakieś ruchy wojsk zrobi, i się uspokoi. Nikt przecież nie pojedzie na Wschodnią Ukrainę, bronić ludności rosyjskiej przed rosyjskim wojskiem.
W okresach napięcia militarnego media zamieniają się w pierwszy poligon - wojny informacyjnej różnych stron. Prawdziwy bieg wydarzeń bywa (lub nie) pokazywany, gdy rozgrywka się zakończy. Doskonałą ilustracją tego jest choćby tzw. Masakra w Raczaku, która stanowiła casus beli dla NATO przeciwko Serbii: pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_Raczaku Po dwóch latach Wprost opublikował materiał rzucający na to wydarzenie zupełnie inne światło: Tomasz Wojciechowski, Wprost:
NATO i Armia Wyzwolenia Kosowa świadomie fałszowały rzeczywistość podczas wojny w Kosowie. (...) Świadkowie tego, co rzeczywiście wydarzyło się 15 stycznia 1999 r. w Racaku, nie żyją. Pojawiły się podejrzenia, że masakra mogła być umiejętną inscenizacją Albańczyków, którzy zgromadzili w jednym miejscu ciała poległych w walkach towarzyszy broni i oskarżyli Serbów o zbrodnię (...) Aparat propagandowy sojuszu korzystał z legend dostarczanych przez Albańczyków. Na stadionie w Pristinie nigdy nie było obozu koncentracyjnego, o którym w 1999 r. mówił minister obrony RFN Rudolf Scharping. Słynna operacja "Podkowa" - serbski plan eksterminacji mniejszości albańskiej w Kosowie - okazała się propagandową bajką.
www.wprost.pl/ar/9716/Racak-czyli-casus-belli/ Polecam również "aNATOmię kłamstwa" Waldemara Łysiaka, który dość obszernie obnażył kłamstwa i manipulacje związane z natowskim atakiem na Serbię. Szkic znajduje się w książce "Stulecie kłamców", Wyd. Ex libris, Chicago-Warszawa 2000, s.251-314
Od 2007 roku niemiecki klub piłki nożnej Schalke otrzymuje od Gazpromu, rosyjskiego giganta naftowego, 16 milionów euro w ramach sponsoringu za reklamę. Rosja tłoczy więc na zachód nie tylko ropę, ale i oszałamiające pensje piłkarzy i działaczy niektórych klubów. W sezonie 2012/ 2013 Gazprom (czytaj: Putinprom) został jednym ze sponsorów Champions-League. Na stronie (z Lewandowskim na fotografii):
czytamy: Od 40 lat Niemcy zaopatrywane są niezawodnie przez Rosję w energię. To wystarczający powód, aby dać Niemcom również nową stronę internetową w języku niemieckim. Gdyby na tej fotografii:
obok Putina, Platiniego (szefa UEFA), Blattera (szefa FIFA) dodać jeszcze Schrödera (ex kanclerza, tego od rury na dnie Bałtyku, gościa Putina w Soczi) i honorowego prezydenta Bayernu (również gościa Putina w Soczi) mielibyśmy komplet.
Spot reklamowy Gazpromu na wspomnianej stronce ilustrowany jest koncertem fortepianowym Nr. 1 Czajkowskiego: to domieszka extra do ropy.
A nasze świnie, na które Rosja nałożyła embargo? Kwiczą i tyją w polskich chlewach czekając na interwencyjną rzeź.
A Krym? Schröder, będąc we Francji, nie chciał się na ten temat wypowiadać. Nie chciał słyszeć o roli mediatora w konflikcie.
W starożytnej Grecji na czas igrzyk olimpijskich zaprzestawano wojen – ogłaszano "pokój boży". Reżim Junukowycza nawet tego nie szanuje (ma to в дупу, a już swoich przeciwników politycznych – tym bardziej. Za czyimi plecami on stoi, w czyim imieniu działa – nie trudno zgadnąć. Po części jest to sondażowe pytanie, po części raczej bezsilne "marzenie", czy nie należalo by jakoś otrzeźwić "stojącego w cieniu" - dać mu do zrozumienia, że na drugą Warszawę, drugą Syrię, to świat cywilizowany już się nie zgodzi. W jaki sposób to zrobić by nie przekraczając Rubikonu "otrzeźwić" bandytę? W tej chwili nadarza się dobra okazja. Po Afganistanie zbojkotowano igrzyska w Moskwie, teraz powinno się chociaż zbojkotować zakończenie igrzysk olimpijskich. Kto pamieta jakieś sankcje gospodarcze? – bojkot wszyscy. Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie wyraził zgody na noszenie przez ukraińskich sportowców czarnych wstążeczek, więc powinno się zastosować jakiś radykalniejszy sposób. Czy za nieuczestniczenie w zakończeniu (nie w zawodach sportowych) grożą sankcje wykluczenia z następnych igrzysk? Tego nie wiem, ale nic nie robiąc to nastepnych igrzysk może wcale nie być. Jak wiadomo jest to święto zdecydowanie pokojowe – wszyscy sportowcy idą razem. Wszyscy się cieszą. A z czego cieszyć się będzie demokratyczny świat gdy na skraju Europy giną, ginąć będą, ludzie w wojnie domowej. Nie wiem jakie jest zapatrywanie racjonalnego i każdego innego..