Tydzień temu z okładem liczna grupa europejskich artystów na czele z Rogerem Watersem z zespołu Pink Floyd wystąpiła z petycją wzywającą do przeniesienia najbliższego festiwalu Eurowizji z Izraela do innego państwa. Mniej więcej w tym samym czasie w Izraelu odbył się Meteor Festival - festiwal rocka alternatywnego (indie rock) - zbojkotowany, w ramach bojkotu Izraela z jego politykę rasistowskiego apartheidu względem Palestyńczyków - przez około 40 % uczestników, którzy mieli w nim uczestniczyć. festiwal jak wyżej zbojkotowała także Lana Del Rey - mająca być głównym gwoździem programu. Inny popularny zespół biorący udział w bojkocie o nazwie "of Montreal" na facebooku zamieścił następujący wpis: "Now is not the time for escapism and celebrations," "Now is the time for activism and protests against Israeli apartheid, Israeli occupation of the West Bank and the human rights atrocities being carried out every day in Gaza by Israeli forces." ("Teraz nie czas na eskapizm i imprezy. Teraz jest czas na aktywność i protesty przeciwko izraelskiemu apartheidowi, przeciw izraelskiej okupacji Zachodniego Brzegu, przeciw gwałceniu - każdego dnia - praw człowieka przez izraelskie siły bezpieczeństwa na terenie Gazy" - tłumaczenie Arminius). Indie rock to specyficzny rock, niezależny,alternatywny, trafiający do młodych ludzi o poglądach postępowych i liberalnych, którzy - w przeciwieństwie do swych rodziców - mają zdecydowanie mniej tolerancji dla zbrodni i gwałtów wyczynianych przez Izrael...
Chiny, ze swoją populcją siegąjącą 1.4 mld ludzi to naturalny przeciwnik Rosji, która jest w posiadaniu ogromnych syberyjskich przestrzeni - bardzo skapo zaludnionych o ile wogóle. Konflkt rosyjsko - chiński tli się wyraźnie od 19 wieku. W 20 - tym osiagnął swoje apogeum w słynnym "incydencie ussuryjskim" w 1969 roku - po którym Chiny - poniekąd naturalną koleją rzeczy - obrały kurs na zbliżenie z USA. Obecnie - wskutek idiotycznej polityki Trumpa względem Chin ( wojna handlowa) oraz Korei Północnej (która jest sui generis państwem klienckim Chin) - doszło do sytuacji dokładnie na odwrót. To jest Trump wepchnął Chiny w objęcia Rosji - przynajmniej na razie. Najdobitniejszym tego przejawem - są trwające na Syberii gigantyczne manewry wojskowe rosyjskiej armii, z udziałem wojskowego kontyngentu mongolskiego oraz chińskiego.
Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.
"Good work Mr. President! You have now managed to lay the groundwork for a grand Chinese-Russian alliance. The objective of intelligent diplomacy is to divide one's foes, not to unite them. This epic blunder comes at a time when the US appears to be getting ready for overt military action in Syria against Russian and Syrian forces operating there. The excuse, as before, will be false-flag attacks with chlorine gas, a chemical widely used in the region for water purification. It appears that the fake attacks have already been filmed. Meanwhile, some 303,000 Russian, Chinese and Mongolian soldiers..
W zeszłym tygodniu izraelski urząd Parków i Rezerwatów przyrody podał ile izraelskich pól uprawnych, parków narodowych i rezerwatów przyrody spalili na popiół Arabowie ze Strefy Gazy (a podpalenia dzieją się nadal, po kilka razy dziennie): do zeszłego tygodnia Arabowie spalili 3200 hektarów. Codziennie też prasa izraelska informuje o zniszczeniach i kradzieżach dokonywanych przez Arabów palestyńskich (i, niestety, izraelskich) wobec izraelskich rolników tak na terenie Izraela, jak osiedli na Zachodnim Brzegu (które, nawiasem mówiąc, już od wielu lat zajmują ten sam obszar - poniżej 5% całej ziemi Zachodniego Brzegu – i są ulokowane na ziemi państwowej, nienależącej do indywidualnych Arabów palestyńskich, a więc nikogo Żydzi z ziemi nie wywłaszczyli. Już nie mówiąc o tym, że absolutna ich większość mieści się na terenach, o których we wszystkich dotychczasowych negocjacjach mówiono, że i tak przypadną Izraelowi w ewentualnym traktacie pokojowym). Informacja z dzisiaj: kradzież stada 70 kóz.
Historie o niszczeniu przez Żydów gajów oliwnych pojawiają się na ogół, kiedy przychodzi pora przycinania drzew oliwnych. Arabski właściciel przycina swoje drzewa (a przycina się je dość brutalnie i dla nieznającego się na rzeczy, może to wyglądać na wandalizm), wzywa odpowiednio nastawionego dziennikarza lub opłacaną przez Zachód organizację izraelską, której zadaniem jest wyszukiwanie złych postępków Izraela, i ze łzami w oczach opowiada o złych Żydach, którzy mu zniszczyli gaj oliwny...
W 2016 r. w wątku zatytułowanym "Pogromcy oliwkowych sadów" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,709450) zaprezentowano bandycki proceder niszczenia palestyńskich sadów oliwnych przez żydowskich ultranacjonalistycznych osadników z nielegalnych - w świetle praw międzynarodowego - osiedli powstałych na terytoriach okupowanych przez Izrael. Dwa lata później proceder jak wyżej trwa w najlepsze. W miesiącach maj - lipiec bieżącego roku odnotowano przyrost niszczycielskich aktów ze strony żydowskich osadników jak wyżej - wymierzonych w palestyńskie rolnictwo. Tym razem zasyłam zainteresowanym problemem link do materiału ze strony liberalnych Żydów (mondoweiss) - poświęcony niszczeniu przez osadników jak wyżej palestyńskich winorośli. Winorośl podobnie jak i oliwki - odgrywają istotną rolę tak w palestyńskiej ekonomii opartej na rolnictwie jak i w palestyńskiej kulturze. Agresywne działania ze strony żydowskich osadników jak wyżej żywcem przypominają stosunek Żydów do.....polskich chłopów, trafnie opisany przez Jana Słomkę - o czym była szerzej mowa w wątku "Z włościańskiej perspektywy" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,710410).
Modus operandi trochę odmienny - bo uwarunkowania historyczne zasadniczo różne - ale intencje i cel są identyczne.
In B’Tselem documentation of settler attacks on Palestinian agriculture between May and July, the group reported at least 440,000 shekels ($123,200) in damages in five out of the 10 cases recorded, excluding the case of Hassan Issa...
Przyjęcie przez Izrael - wzorowanej na apartheidzie - ustawy o "żydowskim państwie narodowym" zredukowało nieżydowskich mieszkańców tego kraju do poziomu obywateli drugiej kategorii. W wątku "jak Izrael wystrychnął Druzów na didka"(www.racjonalista.pl/forum.php/s,769511) zostało zasygnalizowane oburzenie z jakim owa regulacja spotkała się w społeczności izraelskich Druzów. Druzów, Żydzi potraktowali jako narzędzie do uprawiania polityki - jakże typowej dla wszelkiej maści kolonizatorów - divide et impera. Druzowie byli/są arabskimi odstępcami, którzy związali swój los z Izraelem. Ich status i sytuacja jest w jakiejś mierze analogiczna do Molukańczyków w Indiach Holenderskich ( Indonezji), Hindusów w Kenii czy Afryce Południowej, Tamilów na Cejlonie (Sri Lance). Byli traktowani lepiej niż Palestyńczycy - w zamian za wierną służbę kolonizatorom. Z powodu swojego wyboru znaleźli się pomiędzy prowerbialnym młotem i kowadłem - szczególnie teraz, po uchwaleniu ustawy jak wyżej. Jednakże trauma jaką przeżywają w związku ze zredukowaniem ich do obywateli gorszej kategorii - jest zarazem - u wielu z nich - początkiem procesu swoistego "przebudzenia narodowego" i powrotu do utożsamiania się ze sprawą palestyńską. Nie wszyscy Druzowie zdecydowali się na renegacki krok. Zawsze była wśród nich mniejszość - często bardzo skromna - która jednakże jednoznacznie interpretowała poczynania Żydów i władz Izraela w kategoriach polityki rasistowsko - kolonialnej, utożsamiając się całkowicie..
W ostatni weekend media społecznościowe ostro krytykowały premiera Benjamina Netanjahu za przemówienie, w którym mówił o tragicznej rzeczywistości. Do wszystkich, którzy są oburzeni wypowiedzią Netanjahu, mam pytanie. Gdzie byli w sierpniu 2014 r., kiedy Państwo Islamskie przypuściło atak na słabych, pokojowych, bezbronnych i narażonych Jazydów w północnym Iraku? Kiedy ISIS opanowało ich wsie i oddzieliło mężczyzn od kobiet, a potem systematycznie zabiło ich z karabinów maszynowych wrzucając ciała do masowych grobów, jak to robiły Einsatzgruppen w 1941 r., gdzie byli wtedy? Kto zatrzymał ludobójstwo w Ruandzie? Pamiętam obrazy rzek czerwonych od krwi i USA gimnastykujące się, by nie nazwać tego ludobójstwem, bo „zmusiłoby to nas do zrobienia czegoś”. Potem było ludobójstwo w Darfur, któremu łatwo było zapobiec, ale gdzie niczego nie zrobiono. Setki tysięcy wygnanych, zgwałconych, zagłodzonych. Przeczytajmy więc jeszcze raz, co powiedział Netanjahu. “„Słabi rozpadają się, są masakrowani i wymazywani z historii, podczas gdy silni, na dobre lub złe, trwają. Gdyby świat nauczył się czegoś z horroru okresu nazistowskiego, to nie byłoby ludobójstwa w Ruandzie, ludobójstwa w Darfurze, Srebrnicy, ludobójstwa Jazydów. Jeśli obchodzą cię słabi, musisz..
Obecnie w więzieniach Turcji znajduje się 70 tysięcy studentów. Matka jednego z nich, 18 latka, zaledwie o rok starszego niż Ahed Tamimi z Izraela, który siedział już osiem miesięcy (i siedzi nadal bez procesu sądowego, zaś Ahed jest już w domu), opowiada o torturach i biciu, jakiem poddawany jest jej syn i inni więźniowie. „Mój syn zemdlał podczas bicia. Pokazywał mi sińce na całym ciele; miał trudności z podniesieniem prawej ręki; bolały go żebra”. Wiele jest opowieści o torturach w tureckich więzieniach (można o nich poczytać po angielsku: www.gatest(*)-prisons-torture-sexual-abuse, a za kilka dni będzie po polsku w Listach z naszego sadu), ale nie interesują one ludzi, którzy mają obsesję na punkcie Żydów. Nie interesuje ich los więźniów (w tym dzieci) w islamskich więzieniach, w Turcji, w Iranie, w Syrii (gdzie siedzą także Palestyńczycy, ale ponieważ to nie Żydzi ich torturują i zabijają, nie są warci wzmianki). Ich interesuje los Ahed Tamimi, która tu opowiada o czasie spędzonym w więzieniu izraelskim: www.israel(*)he-inhumane-prison-conditions/
Kim jest ta słynna „męczennica”? Pochodzi ze słynnej rodziny, jej ciotka, Ahlam Tamimi, która jest jej uwielbianym wzorem osobowym, jest odpowiedzialna za zamordowanie 15 Izraelczyków, w tym ośmiorga dzieci i wielokrotnie mówiła publicznie, że żałuje, iż zabitych było tak mało (www.youtube.com/watch?v=..
Po spoliczkowaniu izraelskiego żołnierza i spędzeniu 9 miesięcy w więzieniu - palestyńska nastolatka Ahed Tamimi stała się symbolem palestyńskiej walki o prawa Palestyńczyków, zyskując ogromną popularność na całym świecie. Niedawno wraz z rodziną (ojciec, matka, brat - który spędził 14 miesięcy w izraelskim więzieniu za rzucanie kamieniami w izraelskich żołnierzy), została zaproszona na 20 - dniowy cykl odczytów i spotkań do Belgii, Francji i Hiszpanii. Niestety nie będą mogli udać się w Europy - bo reżim izraelski wydał im zakaz wyjazdu za granicę. Zakazy jak wyżej są charakterystyczną metodą dyskryminowania i opresjonowania - stosowaną przez wszelakiej maści reżimy gwałcące prawa człowieka. Starsi wiekiem forumowicze wiedzą, iż do podobnych metod uciekano się w PRL, że nie wspomnę pozostałych "demoludów". Reżim, który tak postępuje obawia się prawdy, robi więc wszystko aby założyć knebel niepokornym i zmusić ich do milczenia. Jednakże w dobie internetu i powszechnego, łatwego dostępu do informacji - działania jak wyżej są po prostu żałosne w swej nieskuteczności i przynoszą - z punktu widzenia reżimu - efekt odwrotny do zamierzonego. Tamimi przecież tylko jeszcze bardziej zyska na popularności - a wieść o jej prześladowaniu przez syjonistów dotrze do najodleglejszych zakątków świata.
Zainteresowanym zagadnieniem podsyłam link do materiału z izraelskiej liberalnej gazety "Haaretz":
"Lawmaker Yousef Jabareen (Joint List) commented on the ban, saying: "Israel has imprisoned..
Izraelska armia po raz pierwszy oficjalnie przyznała, iż dostarczała duże ilości pieniędzy, broni oraz amunicji - syryjskim rebeliantom w rejonie Wzgórz Golan. Informacje na ten temat po raz pierwszy wyciekły do opinii publicznej kilka lat temu. Do tej pory oficjalne czynniki izraelskie zaprzeczały temu faktowi. Kilka godzin po opublikowaniu informacji jak wyżej - na żądanie cenzora armijnego - artykuł ją zawierający został usunięty ze strony internetowej izraelskiej gazety The Jeruzalem Post. Wspieranie rebeliantów jak wyżej jest jedną z form aktów wojny - jakie Izrael od lat dokonuje względem Syrii. Jnna forma polega na bezpośredich atakach lotniczych przeprowadzanych przez lotnictwo izraelskie przeciwko celom syryjskim - z pogwałceniem przestrzeni powietrznej Libanu. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału, czyli.... usuniętego artykułu jak wyżej. W internecie bowiem - jak wiadomo - nic nie ginie.
W 1923 roku w Monachium Adolf Hitler w swym przemówieniu stwierdził, iż:
"cała natura jest niczym innym jak tylko walką między mocą a słabością, odwiecznym zwyciężaniem silnego nad słabym".
Kilka dni temu premier Izraela, Benjamin Netanyahu w swoim przemówieniu wygłoszonym w izraelskim ośrodku atomowym w Dimonie ( ośrodek prac nad izraelską bronią atomową) stwierdził:
" Słabi wykruszają się, są masakrowani i wymazywani z kart historii, podczas gdy silni przeżywają. Silni cieszą się szacunkiem, zawiera się z nimi sojusze - i na końcu pokój czyni się z silnym".
Trudno powiedzieć, czy premier Izraela inspirował się słowami Hitlera. W każdym razie analogia między jedną i drugą konstatacją jest uderzająca - i doskonale oddaje podobieństwo między nazizmem a rewizjonistycznym syjonizmem. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału - internetowej stronicy prowadzonej przez Żydów, których - analogie jak powyżej - także niepokoją.
"Norman Finkelstein writes, “According to the International Holocaust Remembrance Alliance (IHRA) definition of antisemitism–” which is now being embraced by political leaders in the U.S. and Britain — “’drawing comparisons of contemporary Israeli policy to that of the Nazis’ is taboo. “Does this mean that the obvious juxtaposition of Netanyahu’s and Hitler’s words is antisemitic? Put otherwise, whose fault is it if Netanyahu sounds like Hitler?”