W Izraelu ów skandalicznie oszukańczy proceder zwie się "forex" lub "binary option". W wielkim skrócie polega on na tym, iż tysiące pracowników zatrudnionych w setkach żydowskich firm w Izraelu, zajmuje się agresywnym pozyskiwaniem ( telefony, e-maile, kompleksowa reklama i promocja) zasobnych w gotówkę klientów, w celu przekonania ich do zainwestowania majątku w wielce pdejrzane i niepewne interesy - które, są oczywiście prezentowane jako pewne, wiarygodna, gwarantujące stabilny zysk. W owym agresywnym pozyskiwaniu kienta firmy owe dopuszczają się wierutnych kłamstw - przedstawiając potencjalnemu klientowi całkowicie Sfalsyfikowane realia. Jaki jest skutek - łatwo przewidzieć. Większość naiwnych, którzy zaufali izraelskim firmom zostaje klasycznie zerżnięta na kasie - z korzyścią oczywiscie dla owych szalbierczych biznesów. Proceder jak wyżej zawsze nastawiony był głównie na klienta zewnętrznego. Od pewnego czasu jest nastawiony tylko na klienta zewnętrznego - po wprowadzeniu przez Izrael ochrony swoich obywateli. Powszechnie ocenia się, iż afera jak wyżej ma wymiar gargantuiczny i uchodzi za największy skandal finansowy Izraela od momkentu jego powstania. Szczegóły skandalicznych praktyk znajdują się w podlinkownaym materiale z "THE TIMES OF ISRAEL" - do którego lektury oczywiście zachęcam. Tymczasem pozwolę sobie na pewną refleksję. Otóż wielokrotnie na tym forum w tekstach poświęconcych tematyce żydowskiej dotykałem problemu zdublowanej, talmudycznej etyki narodu wybranego..
Rząd Niemiec będzie po raz pierwszy od końca zimnej wojny zachęcał obywateli do robienia zapasów żywności i wody pitnej pozwalających przetrwać przez 10 dni w przypadku poważnego kryzysu - podał w niedzielę "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" (FAS). (źródło)
Cytat:
Otwartą inwazją na Ukrainę Kreml straszy regularnie, mniej więcej co pół roku. Największe prawdopodobieństwo ataku było na samym początku konfliktu: w kwietniu 2014 roku. Co nie wyklucza jednak militarnej eskalacji w najbliższych tygodniach. (źródło)
Czy ktoś szykuje rozpętanie wojny w Europie? Jak wiadomo wojny są pożyteczne, bo likwidują bieżące kryzysy ekonomiczne a po zakończeniu wojny rodzi się prosperity trwające długie lata. Może oprócz takich zysków chodziłoby także o zlikwidowanie problemu uchodźców przybywających do Europy?
W interesującym tekście zatytułowanym „ Narkokapitalizm jako dziedzictwo postkolonialne” (www.racjonalista.pl/kk.php/s,10029) jego autor poświęcił sporo uwagi uzależnieniu 19 – wiecznych Chin od opium, sprzedawanemu temu państwu pod przymusem przez przedsiębiorczych i bezwzględnych Brytyjczyków oraz skutkom tego procederu – politycznym, ekonomicznym, społecznym i - last but not least – zdrowotnym. Kwestia opiumowa jest niewątpliwie wielce frapująca – ale być może nadal niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, iż na naszym polskim, czy też precyzyjnie środkowoeuropejskim gruncie, doświadczyliśmy analogicznego procederu, trwającego znacznie dłużej i obfitującego w konsekwencje podobne, a może nawet bardziej dotkliwe – odczuwalne zresztą najpewniej do dnia dzisiejszego. Na rodzimym gruncie odpowiednikiem opium była wódka, Brytyjczykami - polski szlachcic mający przywilej propinacyjny i Żyd arendarz sprzedający ową gorzałę tutejszym Chińczykom – czyli polskim i ruskim chłopom – którzy pozbawieni wolności osobistej byli przez ów diabelski tandem przymuszani do rujnowania się, rujnowania swego zdrowia i swojego majątku - z korzyścią rzecz jasna dla organizatorów owego narkobiznesu na terenie Międzymorza. Problem jak wyżej nie jest całkiem nowy. Podnosiłem go incydentalnie w wątkach poświęconych kwestiom żydowskim. Tym razem zdecydowałem się raz jeszcze go zasygnalizować – bo primo: analogia do kwestii opiumowej jest..
Zofia Kowalska, W artykule naukowym zatytułowanym: "Handel niewolnikami prowadzony przez Żydów w IX-XI wieku w Europie", opublikowanym w zbiorze pod redakcją Danuty Quirini-Popławskiej, "Niewolnictwo i niewolnicy w Europie od starożytności po czasy nowożytne" (Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1998), zamieściła następującą konstatację: " We wcześnym Średniowieczu Żydzi - przez co najmniej 300 lat - odgrywali dominujacą rolę w dalekosiężnym i zamorskim handlu niewolnikami. Świadectwa podrożników ( Ibn Kordabheh, Ibrahim Ibn Jakób), uwagi zamieszczone w pracach arabskich i żydowskich autorów (Ibn Haukal, Ibrahim al Quarawi, Yehuda ben Meir ha - Kohen), dokumenty wydane przez świeckie i kościelne władze, miejscie przywileje oraz taryfy celne - wszystkie źródła stanowią zwarty materiał dowodowy potwierdzający zaangażowanie Żydów w handel niewolnikami - którzy w większości byli Słowianami. Szlaki handlowe tych żydowskich kupców prowadziły i krzyżowały się we wschodniej i centralnej Europie. Niewolnicy słowiańskiego pochodzenia ekspediowani byli na zachód do - arabskiej Hiszpanii - a stmtąd do innych państw w obrębie basenu M. Śródziemnego. Głównymi ośrodkami handlu niewolnikami były: Praga (od X w.), Magdeburg, Merseburg, Mainz i Koblencja w Niemczech, Verdun w dzisiejszej północnej Francji i szereg miast we Francji południowej. Pomimo gorączkowych debat - jakie problem handlu niewolnikami prowokował tak w kręgach świeckich jak i kościelnych - fakt ten nie miał większego..
Seria skandali dopingowych związanych z olimpadą w Rio - przy znaczącym udziale naszych reprezentantów - po raz kolejny postawiła ów problem na ostrzu noża. Okazuje się, iż osiągnięto już granice bicia ludzkich rekordów, w związku z czym bez żadnych wyrzutów sumienia, żądni sławy, zaszczytów oraz - last but not least - pięniędzy sportowcy, poddają coraz bardziej zaawansowanym procesom cyborgizacji swoje ciała i umysły. Zważywszy na powszechnie znaną zasadę, iż jak jest patologia, to znamy tylko ułamek jej skali (wierzchołek góry lodowej) - w chwili obecnej można śmiało założyć, iż większość sportowców uprawia cyborgizację w skali zaawansowanej -a ci co stronią od tej praktyki, zaczynają stanopwić wyraźną i sekowaną przez mainstream mniejszość. Oczywiście patologia jak wyżej rodzi ogromne kontrowersje natury etycznej. Bo przecież krótko mówiąc mamy w wypadku cyborgizacji przykład kwalifikowanego oszukiwania i okłamywania - co jest przecież zachowaniem tak nagannym z punktu widzenia moralnego jak i - bardzo często - penalizowanym przez prawo karne. Pominąwszy ów ważki aspekt cyborgizacji, zwrócę uwagę na inny, równie istotny i chyba bardziej intrygujący, chociaż niezbyt często podejmowany. Otóż rzecz w tym, iż sportowiec, który tonami łyka anaboliki, korzysta z nanotechnologicznęgo sprzętu, który często oddziaływuje również znacząco na jego ciało, który lada moment ( a może już to się dzieje? ) sięgnie po nanotechnologię w celu modyfikacji swego ciała ( funkcjonowanie ludzkiego..
Stawianie baniek to paramedyczna kuracja uniwersalna znana szczególnie starszemu pokoleniu Polaków. Okazuje się jednak, iż cieszy się ona popularnością nie tylko na obszarze Międzymorza ( jest bowiem nadal bardzo popularna na terenie - na przykład - Ukrainy) ale także za Oceanem oraz w kręgach establishmentowo - celebryckich szeroko pojętego Zachodu. Cały świat oglądający wyczyny olimpijskich nadludzi w Rio, mógł się bowiem przekonać, iż nie tylko anaboliki sprzyjają biciu rekordow - także dobrze nam znane bańki, których zaaplikowanie odpowiednie i w odpowiednim momencie dodaje skrzydeł olimpijskim mistrzom. Nieobeznani w temacie zgadywali - oglądając olimpijskich cyborgów - jaka jest przyczyna czerwonych placków na ich ciałach - sugerując love bites, siniaki po paintballu, siniaki po mackach ośmiornicy, spanie na medalach w przeddzień zawodów ( przesąd częsty ponoć u cyborgów). A tymczasem odpowiedź jest swojsko banalna. To są ślady po kuracji bańkowej. Nię będę pisał o technologii ich stawiania - bo każdy Polak ma na ten temat wiedzę ekspercką. Wspomnę jedynie, iż medycyna oficjalna nie potwierdza tych wszystkich dobroczynnych skutków stosowania baniek - o których są przekonani ich admiratorzy. Miałem w dzieciństwie stawiane bańki kilka razy - miały być antidotum na grypę i przeziębienia wszelakie. Nie wiem czy pomogły - ale niewątpliwie ich stosowanie przynosi rodzaj ulgi i relaksu, odczucie z pogranicza masażu, okładu cieplnego i akupressury. Materiał podlinkowany dokładniej..
"Ostatnim jest rekordzista świata w skoku o tyczce Renaud Lavillenie, który walczył w poniedziałkowym finale z reprezentantem gospodarzy Thiago Brazem da Silvą. Brazylijczyk niespodziewanie zwyciężył i zapewnił rodakom pierwszy złoty medal w lekkoatletyce.Lavillenie był cały czas prowokowany i wygwizdywany. Kocia muzyka towarzyszyła mu przy każdej próbie. Francuz był zdumiony takim podejściem miejscowej publiczności i jaskrawo je porównał do nazistowskich igrzysk w Berlinie. To nie poprawia wizerunku igrzyskom. Niczego nie zrobiłem Brazylijczykom - odpowiadał, gdy zapytano o atmosferę na stadionie olimpijskim. - W 1936 roku tłum był przeciwko Jesse Owensowi. Od tamtego czasu niczego takiego nie oglądaliśmy. Trzeba coś z tym zrobić - dodał poirytowany".
Gorycz porażki nie usprawiedliwia głupot wygadywanych przez pokonanego mistrza. Cżęściowo natomiast - z całą pewnością - usprawidliwia go spranie mózgu jakiego doświadzczył w mainstreamowych mediach i z gruntu tendencyjne prezentowania faktów o IO w Berlinie w 1936 r. Jessie Owens był ulubieńcem berlińskiej publiczności i niemiekcich mediów, a w samym Berlinie czuł sę znacznie lepiej niż w posegregowanym rasowo USA.
Pisałem o tym szczegółowo z przywołaniem rzeczowych argumentów w wątku zatytułowanym "Jessie Owens - Ubermensch" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,701229). A oto jego fragment - wielce stosowny do niefortunnej wypowiedzi Francuza:
"Natomiast amerykański sportowiec był gwiazdą berlińskiej olimpiady, rozpieszczaną..
Multimiliarder Haim Saban jest jednym z dwóch najważniejszych filarów lobby syjonistycznego w USA. Drugim, jest inny multimiliarder Sheldon Adelson. Saban kontroluje Demokratów, Adelson kontroluje Republikanów. Role więc są podzielone równo i sprawiedliwie. Obydwaj - rzecz jasna - są Żydami. Obydwaj - pomimo patronowania różnym opcjom - przyjaźnią się ze sobą. Jako patron Hilary Clinton i szczodry sponsor jej kampanii wyborczej - Saban w każdej wchwili może sobie zażyczyć kontaktu z nią w celu - na przykład - skarcenia jej. Ostatnio w wywiadzie udzielonym izraelskiej kanałowi TV 10 Saban wypowiedział się na temat rady jakiej jej udzielił: "Powiedziałem jej, nie krzycz, dlaczego cały czas wrzeszczysz? Twój wrzask rozłupuje mi czaszkę. Możesz powiedzieć to samo nie krzycząc. Wrzask zostaw temu prymitywowi Trumpowi. Ty nie musisz wrzeszczeć." Saban podkreślił, że ze względu na swój status czuje się w pełni uprawnionym do kontaktu z Clintonową o każdej porze dnia i nocy - jeżeli uważa, iż musi jej coś powiedzieć. W wywiadzie jak wyżej Saban nie zdradził tajemnicy odnośnie wysokości kwoty jaką przekazał na cele kampanii wyborczej Clintonowej, podkreślil tylko, iż była to suma "8 cyfrowa". O swoim przyjaciel Adelsonie nadzorującym drugi biegun amerykańskiej polityki wypowiedział się nastepującymi słowy: "Sheldon kocha Żydów i Izrael. możemy nie zgadzać się co do środków - ale ostateczny cel jest taki sam"
Teoretycznie powinienem poświęcić parę słów komentarza info jak wyżej. Ale nie..
W takim tonie wypowiadania się Hollande po zamachu w Nicei i daje jednoznacznie do zrozumienia, że jest to kolejny atak islamistów na wolność, równość i braterstwo.
Zadajmy sobie jednak pytanie czy atak Mohameda Lahouaiej Bouhlel na przypadkowych ludzi, zebranych w tłum, w tym dzieci, miał rzeczywiście na celu zapanowanie we Francji kalifatu?
Cytat:
Zamachowiec z Nicei został zidentyfikowany. Okazał się nim 31-letni mężczyzna pochodzenia francusko-tunezyjskiego - Mohamed Lahouaiej Bouhlel. Media donoszą, że miał depresję i był po rozwodzie. Terrorysta był mieszkańcem Nicei. Jego dokumenty znaleziono w samochodzie, którym staranował swoje ofiary. Zdaniem lokalnych mediów, na które powołuje się BBC, Mohamed Lahouaiej Bouhlel był wcześniej notowany przez policję. Zamachowiec miał kartę pobytu we Francji. Jak mówią sąsiedzi, był człowiekiem wybuchowym, który często uciekał się do przemocy w kłótniach z żoną. Z tego powodu doszło do rozwodu. Sprawca był muzułmaninem, ale według sąsiadów nic nie wskazywało na to, by był pod wpływem ideologii dżihadu i tak zwanego Państwa Islamskiego. Zabójca prawdopodobnie wynajął ciężarówkę kilka dni wcześniej w specjalistycznej stacji obsługi przy nicejskim lotnisku. Policja dotarła do nagrań z monitoringu, na których widać, jak napastnik wsiada do samochodu niedaleko Nicei.
Wszędzie głośno o potrzebie ochrony przyrody, np. ostatnio widziałem w telewizji reklamę- ,,pomóż ocalić wilki". Ale gryzie mnie, że właściwie to nie wiem po co. To prawda, jeżeli wilki wymrą, trzeba będzie odstrzeliwać roślinożerców, ale wtedy będziemy mieć mięso i rozrywkę. A jeśli wyginą roślinożercy, będzie więcej zieleni. Oczywiście, drzewa to płuca ziemi, podobnie jak ocean którego pracę utrudniamy zanieczyszczając go. Zresztą na ziemi o ile mi wiadomo nie ma problemu z ilością tlenu, ale gazów cieplarnianych, których emisję można ograniczyć. Ekosystem to na pewno bardzo ważna rzecz dla gatunku ludzkiego, ale zastanawiam się czy dobrze do niego podchodzimy. Skoro i tak silnie zmieniliśmy planetę, czemu nie mielibyśmy dążyć do ukształtowania jej na nowo, dostosowania do swych potrzeb? Gdybyście mogli mi to jakoś wytłumaczyć.