Populacja prowincji palestyńskiej Imperium Osmańskiego od połowy XIX : Istnieje bardzo wiele dowodów na to, że w XIX w. te tereny były b. słabo zaludnione i ludność składała się w znacznej mierze z migrantów i chłopów pochodzących z innych krajów, bezlitośnie wyzyskiwanych przez lokalnych panów feudalnych i skorumpowanych urzędników tureckich, oni zaś z kolei wyzyskiwali i uciskali lokalną populację żydowską. Historycy i demografowie oceniają, że na początku lat 1880. w prowincji palestyńskiej Imperium Osmańskiego żyło około 140 tysięcy osiadłych muzułmanów, z czego co najmniej 25% przybyła niedawno lub była potomkami fali Egipcjan, którzy przybyli w 1831 r. (tylko w samej Jaffie osiedliło się wówczas 2 tysiące Egipcjan). Np. w 1860 r. plemiona algierskie przeniosły się masowo z Damaszku do Safedu, około 6 tysięcy Beduinów przybyło do Tyberiady, choć zazwyczaj przebywali po drugiej stronie rzeki Jordan. Przybywali również Beduini turkmeńscy, Druzowie z Libanu i inni. W 1858 r. ludność muzułmańska stanowiła jedną czwartą ludności Jerozolimy. W 1851 r. ludność żydowska stanowiła większość w Safedzie i Tyberiadzie, a pod koniec lat 1850, również w Jerozolimie. W 1856 r. edykt sułtański pozwolił Żydom na kupowanie ziemi w Palestynie. Żydzi ziemię kupowali – każdą, którą im oferowano na sprzedaż. A nie oferowano im żyznej ziemi, lecz piaski i moczary. Mając w tym kraju najniższy możliwy status, Żydzi – nawet gdyby chcieli, a nie chcieli – nie mogli eksmitować Arabów..
Premier Izraela Benjamin Netanyahu poparł kontrowersyjny projekt ustawy, której celem jest przekształcić Izrael w "narodową ojczyznę Żydów". Wspierając projekt jak wyżej "Bibi" oświadczył, iż przygotowywane prawo jest "wyzywająca odpowiedzią dla każdego kto próbuje podważać prawa Żydów do Izraela". Projekt jak wyżej został skrytykowany przez polityków palestyńskich jak też z żydowskich partii opozycyjnych. Jego istota bowiem sprowadza się do dyskryminacji i konstytuowania nierównego statusu Palestyńczyków zamieszkujących Izrael - stanowiących ok. 20 % mieszkańców kraju - i jako taka wpisuje się w ciag kompleksowej polityki neosyjonistycznych władz izraelskich wobec rdzennej ludnośic palestyńskiej, polityki mającej podłoże rasistowskie, kopiującej metody i wzorce typowe onegdaj dla południowoafrykańskiego apartheidu. Projekt jak wyżej przewiduje - na przykład - iż każda jednostka ma prawo do zachowania swej kultury, spuścizny, języka i tożsamości, jednakże prawo do samostanowienia "jest unikalne tylko dla Żydów". Jezeli zas chodzi o język, to w chwili obcnej arabski ma oficjalny status języka państwowego w Izraelu, równorzędnego z hebrajskim. W praktyce jest on dyskryminowany na każdym kroku - o czym więcej w wątku pt. "Zbrodnia na języku" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,717397) Projekt jak wyżej przewiduje skasowanie arabskiego jako języka państwowego, o równorzędnym statusie z hebrajskim. W zamian będzie on traktowany jako język "o specjalnym statusie". Innymi słowy..
"Przez całe 2000 lat wygnania Żydzi próbowali powrócić i rozmaici władcy tych ziem raz im pozwalali, a raz nie. Pod koniec XIX w. Sułtan wyraził zgodę na powrót (ograniczony) Żydów. Proszę pamiętać, że te ziemie były b. słabo zaludnione i niesłychanie biedne - głównie piaski i moczary."
Pogląd jak wyżej, jakże typowy dla propagandy syjonistycznej - nawiązuje wprost do wiodącego sloganu syjonizu z okresu grabieżczej kolonizacji Palestyny, obwieszczającemu światu, iż "ziemia bez ludzi czeka na ludzi bez ziemi". Slogan ów jest wierutnym i bezczelnym kłamstwem - jak widać do tej pory bez skrupułów wykorzystywanym w hasbarowskiej agitacji. W biografii Teodora Herzla - ojca założyciela syjonizmu ("The Labyrinth of Exile: A Life Of Theodor Herzl") Ernst Pawel charakteryzuje go - między innymi - nastepującymi słowy:
"His attitude toward the indigenous population was one of benign indifference at best. He never questioned the popular view of colonialism as a mission of mercy that brought the blessings of civilization to stone-age savages...He fully believed that the Palestine Arabs would welcome the Jews with open arms; after all, they only stood to gain from the material and technological progress imported by the Jews." (Jego stosunek do ludności autochtonicznej był w najlepszym wypadku perfekcyjnie obojętny. Nigdy nie kwestionował on popularnej opinii o kolonializmie jako miłosiernej misji białego człowieka, która przynosiła dobrodziejstwa cywilizacji dzikusom z epoki kamienia łupanego...
Trzy tygodnie temu na konferencji prasowej w Pekinie, chiński minister praw zagranicznych, w obecności jego palestyńskiego odpowiednika, oświadczył, iż Palestyńczycy muszą mieć zagwarantowane prawo budowy niepodległego państwa, w celu zadośćuczynienia historycznej niesprawiedliwości jaką im wyrządzono. "To nie jest w porządku. Tego rodzaju historyczna krzywda musi być naprawiona. To nie może dłużej trwać" - tak dokładnie brzmiały słowa chińskiego polityka. Szef chińskiego MSZ podkreślił dalej w przemowie konsekwentne poparcie jego kraju dla idei budowy palestyńskiej niepodległości oraz zakończenia nielegalnej izraelskiej okupacji terytoriów palestyńskich jak również zwrócił uwagę na konieczność wznowienia izraelsko - palestyńskich rozmów pokojowych, zamrożonych z powodu kontynuowania rozbudowy nielegalnych żydowskich osiedli na palestyńskich terytoriach okupowanych przez Izrael oraz akceptacji przez władze USA izraelskiej polityki apartheidu wobec Plaestyńczyków. Z kolei szef palestyńskiego MSZ wyraził nadzieję, iż Chiny będą wywierać coraz większą presję na władze Izraela - w celu zapewnienia wcielenia w życie postulatu jak wyżej. Polityka Chin względem Palestyny wyraźnie się ożywiła ostatnimi czasy, czego namacalnym przejawem było zaoferowanie w zeszłym roku Palestynie pomocy przez prezydenta Chin w wysokości 7.6 mln USD.
"On Thursday China's Foreign Minister, Wang Yi, said Palestinians must be able to build an independent state to correct a "historical injustice." In a press..
W wątku zatytułowanym "Czy Żydzi generują antysemityzm?" www.racjonalista.pl/forum.php/s,739208 zasygnalizowany został problem inicjowania antysemickiej histerii w USA przez.....samych Żydów. Jeszcze afera jak wyżej nie przebrzmiała - a pojawiła się kolejną odsłona tego niewątpliwego fenomenu. Żydowski trzydziestolatek, absolwent Harwardu, występujący pod różnymi nickami na portalu Common Dreams, zamieścił setki antysyjonistycznych i antysemickich wpisów. Okazuje się więc, iż za ogłaszanymi co chwila alarmistycznymi doniesieniami o tym, iż Hydrze antysemityzmu odrastają w niepokojacym tempie poucinane głowy - mogą stać, przynajmniej w określonym zakresie, .....sami Żydzi. Taktyka jak wyżej - nota bene wcielana w życie przez liczne rzesze Hasbara których także znamy z niniejszego portalu - nie jest najpewniej przypadkowa. Ma bowiem na celu utrwalanie stereotypu Żyda - ofiary zajadłego antysemityzmu, której to ofierze ma przysługiwać - jak to ofierze - uprzywilejowany pod każdym wzgledem status. Zainteresowanym polecam podlinkowany tekst z portalu Common Dreams, z soczystymi przykładami wpisów żydowskiego "antysemity" oraz krótkim opisem jego ujawnienia - zamieszczając dla podrasowania apetytu akuratny fragment:
"Like many other news websites, Common Dreams has been plagued by inflammatory anti-Semitic comments following its stories. But on Common Dreams these posts have been so frequent and intense they have driven away donors from a nonprofit dependent on reader generosity...
Istnieje cały przemysł powielania kłamstw o Izraelu. Świetnie prosperują fabryki fałszywych cytatów. Fałszerstwa, choć udowodnione, pokazują się znowu i nowi entuzjaści szkalowania Izraela przyjmują je za dobrą monetę (a czasem wiedzą doskonale, że to fałszerstwo, ale jakże rozkosznie jest powtórzyć – pewnie uda się znaleźć nowych entuzjastów). Często powtarzany jest fałszywy cytat wypowiedzi Ben Guriona o tym, że Izraelowi grozi apartheid, jeśli nie pozbędzie się ludności arabskiej. No cóż, Ben Gurion nigdy nic takiego nie powiedział, mimo że niejaki pan Goodman twierdził w swojej książce, że powiedział w audycji radiowej, której pan Goodman wysłuchał 35 lat wcześniej i tak świetnie zapamiętał. Sprawdzono co się dało i nikt (poza p. Goodmanem) niczego takiego nie słyszał. Fałszerstwo powtórzył niedawno Independent, ale wkrótce potem wycofał się. Można o tym przeczytać po angielsku tutaj: ukmediawat(*)lish-a-false-ben-gurion-quote/
Podobnie jest z izraelskimi krytykami Izraela, szczególnie tymi ze skrajnej lewicy – są dosłownie uwielbiani przez entuzjastów szkalowania Izraela: proszę, nie dość, że Żyd, to jeszcze Izraelczyk i mówi, że Izrael jest rasistowski. Szczególnym ulubieńcem jest organizacja Adalah i jej „dzieło”: wyliczenie 50 praw w Izraelu, które dyskryminują Arabów. No i komu chciałoby się zobaczyć, co to są za prawa? Obrońcom dobrego imienia Izraela chciało się i znaleźli na tej liście: Wszystkie..
Miesiąc temu Salwador zakazał na swoim terytorium wszelkiej działalności polegającej na wydobyciu rud metali, w tym pozyskiwania złota. Jest to pierwsze państwo na świecie, które zdobyło się na tak radykalny krok. Spowodowany on został przede wszystkim względami natury ekologicznej. Dewastacyjna działalność górnicza, zwłaszcza pozyskiwanie złota przy użyciu zatruwających środowisko cyjanków oraz zużyciu ogromnych ilości wody – doprowadziła do poważnego zanieczyszczenia 90 % zasobów wodnych tego kraju. Co szczególnie interesujące, decyzję jak wyżej podjął rząd, przy poparciu całej opozycji, środowisk naukowych, ekologicznych, kościoła katolickiego, organizacji pozarządowych. Słowem w przedmiocie jak wyżej zaistniał rzadko spotykany konsensus – którego nie podzieliły jedynie korporacje zajmujące się eksploatacją minerałów w Salwadorze. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do podlinkowanego tekstu.
"El Salvador has made history after becoming the first country in the world to ban metal mining. Lawmakers in the water-parched country passed the ban in a unanimous vote on Wednesday, declaring El Salvador a mining-free territory. The decision followed a long and bitter struggle to protect the Central American country’s diminishing water sources from polluting mining projects. Campaigners holding banners with the now famous “No to mining, yes to life” slogan celebrated inside and outside the legislative assembly in the capital, San Salvador.“The vote..
Na izraelskiej pustyni Negew około 200 tysięcy Beduinów żyło w nielegalnie zbudowanych osiedlach i obozowiskach namiotowych. Zbudowali te osiedla na ziemi państwowej, bez żadnych pozwoleń i oczywiście nie jest tam doprowadzona woda ani elektryczność. Od lat Izrael próbuje uregulować te sprawy, m. in. przez budowanie miast (z wodą i elektrycznością i innymi normalnymi usługami), gdzie Beudini mogą zamieszkać na bardzo dogodnych warunkach. Bardzo wielu z nich z tego już skorzystało. W styczniu br. wybuchła sprawa takiego nielegalnego osiedla o nazwie Umm-al-Hiran. Według przygotowywanej umowy, sporządzonej po ostatecznym wyroku Sądu Najwyższego, że osiedle ma być zlikwidowane, bo jest nielegalne, każdy mężczyzna powyżej 24 roku życia (lub od 18 lat, jeśli jest żonaty) miał otrzymać działkę 800 m w pobliskim mieście Hura, każda rodzina miała otrzymać rekompensatę za niewygodę spowodowaną koniecznością przeprowadzki (dla 60-70 rodzin miało to wynieść 5,2 do 6,6 milionów dolarów) i mieli się przenieść w ciągu 30 dni od podpisania umowy. Przed jej podpisaniem w Umm-al-Hiran zjawili się jednak arabscy posłowie do Izraelskiego Knesetu z Aymanem Odehem na czele. Odradzili przywódcom beduińskim podpisanie umowy i zaczęli podburzać ludzi, by siłą przeciwstawili się władzom izraelskim. Żołnierze i policjanci izraelscy stanęli przed wzburzonym tłumem, który obrzucał ich kamieniami, butelkami i czym się dało. Podczas prób rozproszenia tłumu poseł Ayman Odeh dostał kulą gumową w głowę. I tak,..
Zdjęcie w podlinkowanym materiale jest wielce wymowne. Pokrwawiony mężczyzna leży w kurzu. Jego twarz wyraża ból, upokorzenie, bezradność. Nad nim stoi pełen buty, rozkraczony żołdak, cały w bojowym rynsztunku, z gotowym do użycia pistoletem maszynowym. Podczłowiek walający się w pyle to Ayman Odeh, poseł do izraelskiego parlamentu, przewodniczący partii Joint List, trzeciej największej partii w Knesecie, najwyższej rangi palestyński polityk w Izraelu. Nadczłowiek w pozie żołdackiej to izraelski policjant. Podczłowiek został dwukrotnie ugodzony gumową kulą - w tym raz w samą twarz - wystrzeloną przez nadludzi, izraelskich policjantów. Podczłowiek to jeden z najmniej konfrontacyjnych palestyńskich polityków w Izraelu - zwolennik pokojowego współżycia Palestyńczyków i Żydów w Izraelu. Scena rodzajowa jak na zdjeciu jak wyżej - symbolizuje in nuce charakter żydowsko - palestyńskich relacji w Izraelu oraz - tym bardziej - na terytoriach palestyńskich okupowanych przez Izrael. Odpowiednikiem sytuacji jak opisana wyżej - w realiach demokracji zachodnich - byłoby walanie się w kurzu u stóp brytyjskich czy amerykanskich policjantów, broczących krwią takich polityków jak, odpowiednio: Jeremy Corbyn czy Bernie Sanders. Odeh - w styczniu bieżącego roku - brał udział w pokojowej demonstracji tysiąca mieszkańców - obywateli Izraela - palestyńskiej osady Umm - al - Hiran - na Pustyni Negev - protestujących przeciwko akcji wyburzania 150 domów w ich osadzie przez służby izraelskie - w celu wybudowani..