Izrael zakazał państwom bałtyckim przekazania Ukrainie broni przeciwpancernej - która została zakupiona od Izraela. Takie prorosyjskie stanowisko Żydów w sytuacji kryzysu na granicy rosyjsko - ukraińskiej jest wielce symptomatyczne i winno być brane pod uwagę w przyszłości przez wszystkie państwa Międzymorza - przy zakupie broni i amunicji. Na marginesie warto dodać, iż klauzule zabraniające odstępowania czy odsprzedawania broni trzeciej stronie przez państwo dokonujące jej zakupu są nieporozumieniem - i jako takie winny być bezwzględnie brane pod uwagę podczas rozważania możliwości zakupu broni - jako poważny minus oferty. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.
"TEL AVIV: When Estonia, Latvia and Lithuania announced they had received permission to transmit "US-made weapons to Ukraine as part of an effort to support Kyiv in the face of a potential Russian invasion, it raised questions about what other systems could be handed over to the Ukrainian government.
Scratch any Israeli-made weaponry from that potential list.
Sources here tell Breaking Defense that in December, as Russian forces began massing along the Ukrainian border, the Israeli MoD sent word to the three Baltic nations that if they ask to transfer weapons to Ukraine, they will be denied — an almost unheard-of preemptive denial, driven by Israel’s need to balance its relations with Russia.
Like the US, Israel puts strict “end-user” regulations on weapons sold..
W programie radia talk fm omawiającym książkę Daniela Lisa pt. "Stulecie przeszkód. Polacy na igrzyskach" wspomniano - między innymi - o znanym polskim pięściarzu z Łodzi nazwiskiem Chmielewski, który na Olimpiadzie w Berlinie, w 1936roku, stoczył ćwierćfinałową walkę z Amerykaninem nazwiskiem Clark - Czarnoskórym. I wygrał ją - chociaż było to zwycięstwo pyrrusowe, bo po zwycięskiej walce Chmielewski miał tak poharatane ręce, iż następny pojedynek z zawodnikiem norweskim w półfinale szybko przegrał. Tym niemniej podczas walki z Clarkiem pokazał bardzo dużą klasę. Przed pojedynkiem z Polakiem Clark szedł jak burza, pokonując ( na igrzyskach berlińskich) pięciu oponentów. Dopiero Chmielewski zatrzymał go w tym zwycięskim amoku. Walka Polaka z Czarnoskórym była wydarzeniem igrzysk. Sala była wypełniona po brzegi, znajdowało się na niej kilkanaście tysięcy osób, głównie kibiców niemieckich. Kibicując Polakowi śpiewali oni nieustannie gromkie "Noch ist Polen nicht verloren" - hymn Polski w wersji niemieckiej. Jakkolwiek w audycji jak wyżej nie zostało to dopowiedziane - zdarzenie jak wyżej było podręcznikowym przykładem solidarności rasowej - w układzie Biali versus Czarni. Na marginesie dodam, iż sytuacja jak wyżej wywołuje u mnie współczucie dla Clarka, który musiał stawić czoła nie tylko groźnemu przeciwnikowi ale także nieprzychylnej Mu publiki.
Każdemu interesującemu się historią znana jest książka B. Tuchman "Sierpniowe Salwy". Jednakże już bardzo niewielu spośród wyżej wymienionych zdaje sobie sprawę z tego, iż książka ta odegrała kluczową rolę w podejmowaniu przez prezydenta Kennedy'ego decyzji o deeskalacji kubańskiego kryzysu rakietowego w 1962 roku - co być może uratowało świat od zagłady nuklearnej. Podlinkowany materiał traktuje właśnie o tym zdarzeniu. Zainteresowanym bardzo go polecam, tłumacząc jego najbardziej newralgiczny fragment:
"Podczas napiętych debat w październiku 1962 roku, Kennedy przywołał rozmowę odnotowaną w książce Tuchman, w której były kanclerz Niemiec wyraził zdziwienie co do początku I wojny światowej zapytując "jak to właściwie się zaczęło"? Jego następca odpowiedział: "czy ktokolwiek może o tym wiedzieć"? Kennedy, mając na myśli kryzys rakietowy wykrzyknął: "jeżeli ta planeta zostanie dotknięta wojną nuklearną, nie chcę aby jeden z tych co przeżyją ją i jej konsekwencje zadał drugiemu z ocalonych pytanie "jak do tego doszło", otrzymując niewiarygodną odpowiedź "czy ktokolwiek może o tym wiedzieć? Kennedy zadeklarował następnie," nie zamierzam postępować w sposób, który umożliwi kiedyś w przyszłości napisanie podobnej książki o obecnym czasie zatytułowanej "Październikowe rakiety". Jeżeli ktoś zdecyduje się na napisanie takiej książki, zrozumie uczyniliśmy wszystko co było możliwe aby ocalić pokój i zapewnić naszemu przeciwnikowi możliwość manewru"(nie przygważdżając go do muru).
Każdemu interesującemu się historią znana jest książka B. Tuchman "Sierpniowe Salwy". Jednakże już bardzo niewielu spośród wyżej wymienionych zdaje sobie sprawę z tego, iż książka ta odegrała kluczową rolę w podejmowaniu przez prezydenta Kennedy'ego decyzji o deeskalacji kubańskiego kryzysu rakietowego w 1962 roku - co być może uratowało świat od zagłady nuklearnej. Podlinkowany materiał traktuje właśnie o tym zdarzeniu. Zainteresowanym bardzo go polecam, tłumacząc jego najbardziej newralgiczny fragment:
"Podczas napiętych debat w październiku 1962 roku, Kennedy przywołał rozmowę odnotowaną w książce Tuchman, w której były kanclerz Niemiec wyraził zdziwienie co do początku I wojny światowej zapytując "jak to właściwie się zaczęło"? Jego następca odpowiedział: "czy ktokolwiek może o tym wiedzieć"? Kennedy, mając na myśli kryzys rakietowy wykrzyknął: "jeżeli ta planeta zostanie dotknięta wojną nuklearną, nie chcę aby jeden z tych co przeżyją ją i jej konsekwencje zadał drugiemu z ocalonych pytanie "jak do tego doszło", otrzymując niewiarygodną odpowiedź "czy ktokolwiek może o tym wiedzieć? Kennedy zadeklarował następnie," nie zamierzam postępować w sposób, który umożliwi kiedyś w przyszłości napisanie podobnej książki o obecnym czasie zatytułowanej "Październikowe rakiety". Jeżeli ktoś zdecyduje się na napisanie takiej książki, zrozumie uczyniliśmy wszystko co było możliwe aby ocalić pokój i zapewnić naszemu przeciwnikowi możliwość manewru"(nie przygważdżając go do muru).
Podlinkowany materiał traktuje o stosunku młodych Ukraińców i Rosjan do ewentualnej wojny miedzy tymi państwami. Wynika z niego, że duży odsetek młodych Ukraińców nie będzie walczyć z atakującymi Rosjanami i ucieknie do innych regionów Ukrainy bądź poza kraj. Jednakże identyczny trend występuje po drugiej stronie. Młodzi Rosjanie mają zdecydowanie negatywny stosunek do wojny z Ukrainą i raczej pozytywny obraz tego kraju. Wniosek z tego jest taki, iż konfrontacyjny ton w relacjach między obydwoma krajami (szczególnie w przypadku Rosji - bo to ona jest w tym konflikcie stroną bardziej agresywną) nadają starsi, bardziej agresywni "dziadersi". Socjolodzy tłumaczą ten fenomen wychowaniem w cieplarnianych warunkach młodego pokolenia, skutkującym niechęcią do ponoszenia ofiar na rzecz ojczyzny. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.
"The independent Russian pollster Levada last March found that Russians aged 18-24 were the most sympathetic towards Ukraine of any age group, with 68 percent saying they felt “mostly good” about the country.
“On the one hand, I do feel certain patriotic values. But on the other, this is a stupid war and on those grounds, I would not take part in it,” said Ravil, a 20-year-old Muscovite studying jurisprudence at university.
Ultimately, Ravil said, young Russians have other worries.
“I’m concerned about exams, economic difficulties and careers. We have bigger problems.”
Okazuje się, że rezygnacja z mięsa i nabiału obniżyłaby emisję gazów cieplarnianych aż o połowę!
Tak wynika z szacunków przedstawionych przez naukowców w najnowszym wydaniu pisma "PLOS Climate". Nie musimy jednak przechodzić na weganizm - wystarczy mocno ograniczyć hodowlę przede wszystkim bydła.
Jak wyliczali we wrześniu ub. roku inni uczeni, rolnictwo odpowiada za ponad jedną trzecią całej antropogenicznej emisji gazów cieplarnianych.
To 17,3 mld ton tzw. ekwiwalentu dwutlenku węgla rocznie. Cała nasza cywilizacja pompuje co roku w powietrze blisko 50 mld ton CO2e (e=ekwiwalent) - czyli różnych gazów cieplarnianych przeliczonych na "moc grzewczą" dwutlenku węgla.
-Jeśli Rosja zaatakuje Prawdziwi uchodźcy są mile widziani
Gdyby Rosja zaatakowała Ukrainę, Polska mogłaby przyjąć ponad milion ukraińskich uchodźców. To wg zasad europejskich i chrześcijańskich- mówi wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wąsik, wg Notatek z Polski. Zgodnie z Konwencją Genewską Polska ma obowiązek zapewnić ochronę uchodźcom. - Tam, gdzie faktycznie są uchodźcy, musimy im pomóc. To prawo międzynarodowe, ale to także zasady współistnienia ludzi cywilizowanych, zasady kultury europejskiej i chrześcijańskiej - mówi Wąsik. W ostatnich miesiącach Polacy powstrzymują fale migrantów z Bliskiego Wschodu próbujących przedostać się do UE przez Białoruś. W przypadku wojny na Ukrainie Polska powinna jednak przyjąć uchodźców z sąsiedniego kraju.
W trwającym konflikcie między Ukrainą a Rosją Polska staje po stronie Kijowa i potępia działania Kremla.
/Pamietam dobrze bombardowanie Syrii, napływ uchodźców do Europy i szturm na Kapitol 6 stycznia, zmowa przeciwko Donaldowi Trumpowi, w sprawie stanu wojennego, rozdarcie wojną republikanów Mitcha McConnella Lindseya Grahama, Liz Cheney.../
"Porozumienie NATO", o którym Biden ze swoimi "zdolnościami" poznawczymi i lewica-liberalna zapomnieli, a moze tylko o to im chodziło, dlatego "wygrali" wybory.
Miejmymy nadzieję, że zabiorą mu kody broni jądrowej.
Mamy już antropocen. Już wkrótce tylko latając symulatorem będziemy widzieć taką zieloną przyrodę i zwierzęta bo przez globalne ocieplenie i nadmierną dzietność ludzi (np w Nigerii) liczne gatunki zwierząt wymrą. Naukowcy apelują o umiar!
W Średniowieczu krążyły po Europie opowieści o Żydach zatruwających studnie. Dzisiaj, przez środowiska liberalno - lewicowe, są one uważane za wyjątkowo zjadliwy przejaw uprzedzeń i antysemityzmu. Tymczasem okazuje się, iż do....identycznych praktyk, uciekają się żydowscy osadnicy z nielegalnych w świetle prawa międzynarodowego kolonii żydowskich na okupowanych ziemiach Palestyny. W ostatni piątek celowo zanieczyścili oni wodę w źródle na Zachodnim Brzegu Jordanu w palestyńskiej wsi Qaryout. Szrajbełasi jak wyżej wtargnęli na obszar wsi, wyłamali zamek do źródła, uszkodzili płot wokół niego i wlali do niego nie znanego pochodzenia substancję bardzo śmierdzącą. Po takiej...żydowskiej puryfikacji, woda nie nadaje się ani do picia ani do wykorzystywania w rolnictwie. Zainteresowanych problemem - odsylam do podlinkowanego materialu.
"Jewish settlers on Friday intentionally polluted the water of a spring in the West Bank village of Qaryout, north of Nablus, Anadolu Agency reported. “The settlers raided the area, broke the lock of the water spring, damaged the fence around it and poured unknown material with a dirty smell in the water,” local activist Bashar Al-Qaryouti confirmed. “They did so to turn the water unsafe for drinking or farming,” Al-Qaryouti added.
He also said that the village residents renovated the facility around the spring and carried out a farming project in the surrounding lands to protect it from settlers.