Spośród rosyjskich filozofów ideii, których wplyw wyraźnie zauważa się w programie i metodach działania Putina i jego ekipy zdecydowanie wyróżniają się dwa nazwiska: Lwa Gumilowa oraz Iwana Iljina. Ten pierwszy - syn Anny Achamtowej - był także wybitnym historykiem i etnologiem, autorem klasycznej pracy "Śladami cywilizacji wielkiego stepu". Uchodzi za twórcę doktryny euroazjatyckiej, zakładającej - w ogromnym skrócie - iż oddziaływanie mongolskie na Rosję na przestzreni wieków należy oceniać pozytywnie - gdyż dzięki niemu Rosja nie została zokcydentalizowana i zachowała swoją oryginalną tożsamość. Innymi słowy Rosja nie tylko jęczała w jarzmie mongloskim - dzięki niemu zachowywała swój kulturowy substrat. Doktryna euroazjatycka Gumiliewa - ze swoją metafizyką zbliżającą ja wyraźnie do konceptów spenglerowskich - jest generalnym - monumentalnym tłem do drugiej doktryny mającej już zdecydowanie bardziej charakter koncepcji in concreto. Twórcą tej drugiej był Iwan Iljin. Nie ma sensu nawet w skrócie prezentować biografii tego błyskotliwego myśliciela. Wystarczy tylko wyjaśnić, iż pochodził z kręgów arystokracji rosyjskiej, otrzymał gruntowne wykształcenie prawnicze, za matkę miał Niemkę bałtycką, z Rosji został wypędzony przez Bolszewię, był filozoficznym guru emigracji rosyjskiej, zmarł w Szwajcarii w latach 50 - tych ubiegłego wieku, ciało jego w 2009 r. zostało przewiezoine do Rosji i tam pochowane - za osobistym staraniem Putina. Poglądy Iljina miały duży wpływ na Sołżenicyna..
Osady żydowskich kolonistów nieustannie rozbudowywane przez Izrael na zagrabionych w 1967 r. roku tzw. Terytoriach Okupowanych - uznawane przez społeczność międzynarodową za nielegalne i traktowane przez nią jako przeszkoda do osiągnięcia porozumienia pokojowego - są kontrowersyjne wieloaspektowo. Wywołują bowiem także stan wojny futbolowej pomiędzy Palestyńczykami i Żydami. W czym tkwi istota sprawy? Otóż zgodnie z zasadami FIFA, zakazanym jest organizowanie przez dany krajowy związek piłkarski ( przynależacy do FiFA) rozgrywek sportowych na terytorium innego członka - krajowego związku piłkarskiego należacego do federcji FIFA. Do FIFY należy zarówno Izrael jak i Palestyna. Izrael traktuje kluby piłkarskie działające przy nielegalnych osiedach kolonistów żydowskiech jako izrelaskie i obejmuje je przynależnością do swojego krajowego piłkarskiego związku i ligii izraelskiej - co oznacza, iż kluby izraelskie grywają na Terytoriach Okupowanych, a kluby osadników na terytorium Izraela. Pikantnym szczegółem wskazującym na istotę problemu jest sytuacja, na którą powołuje się strona palestyńska - a mianowicie sposób w jaki potraktowano kluby piłkarskie z Krymu zajętego wskutek agresji Rosji. Otóż w tym wypadku FIFA nie miała żadnych watpliwości i bezwzględnie zakazała grania w rosyjkiej lidze klubom krymskim. Napięcia związane z sytuacją jak wyżej doprowadziły do tego, iz rok temu palestyński komitet FIFA nosił się z zamiarem wystąpienia z wnioskiem o zawieszenie Izraela w prawach członka..
Wiadomo jak było. "Parły niemieckie kolumny, waliły pancernym gradem....." ale w listopadzie 1941 r. pod Moskwą zagrodziło im drogę swą piersią 28 Panfiłowców: zahartowanych stalinowskich sokołów - i pokazało do czego jest zdolny człowiek sowiecki. Wszyscy zginęli bohaterską śmiercią drogo sprzedając swe życie niszcząc - nigdy do końca nieokreśloną wiadomo jednak, iż znaczącą - liczbę niemieckich tanków. Brzmi wzniośle, patetycznie i.....idiotycznie - bo tak pieszczony przez sowiecką propagandę wyczyn "Panfiłowców" nigdy nie miał w rzeczywistości miejsca - jest , można powiedzieć, faktem propagandowo - medialnym, mitem, mitem założycielskim - jednym z tych, na których opierało się trwanie Sowietów a teraz opiera się trwanie putinowskiej Rosji. Jak było naprawdę z "Panfiłowcami" - łatwo w dobie internetu sprawdzić. Na końcu wątku przeklejam stosowny fragment z wikipedii dla zainteresowanych. Terez jednakże zwrócę uwagę na inną kwestię. Otóż lada moment na ekrany kin Rosji i Kilku krajów będących kiedyś częścią ZSRR, wejdzie film zatytułowany "28 Panfiłowców". Film już obejrzał Putin i Nazarbajew ( wśród "Panfiłowców" było sporo Kazachów), którzy - ipso facto - oficjalnie go namaścili. Najpewniej będzie to przebój kasowy (może nawet przyćmi sławetną "13 kompanię" ?), przyciągający do kin niezłymi efektami specjalnymi i scenami batalistycznymi oraz - co istotne - heroizmem człowieka sowieckiego zmagającego się dzielnie z nazistowską gadziną. A że było dokładnie na odwrót, że przez..
Diabeł przebrał sie w ornaty i ogonem na mszę dzwoni! Donald Trump w żadnym wypadku nie jest herosem z mojej bajki, zresztą Clintonowa również ( Trump? Clinton? Pick Your poison - mawiają co rozsądniejsi Amerykanie) - jednakże ostatnie oskarżenie Trumpa przez Clintonową o to, że jest "womanizerem" i seksistowsko traktuje kobiety jest jednym z najlepszych przykładów hipokryzji z jakim kiedykolwiek się spotkałem. Jest również przykładem desperackiej taktyki jakiej chwyta się Clintonowa usiłująca zdominować i pognębić Trumpa. Wypada więc - skoro taki kontekst został zapodany - przypomnić o seksistowskich wyczynach jej męża byłego prezydenta USA Billa Clintona - który - co jest rzeczywiście megaskandalem w sfeminizowanej Ameryce - za te wszystkie swoje podgwałcania kobiet i sexual harassment - nie został jak do tej pory pociągnięty do odpowiedzialności. W zasadzie można śmialo twierdzić, iż wyczyny jej męża na polu seksualnego molestowania i wykorzystywania kobiet zostały wyniesione do takich wyżyn maestrii i wyuzdania - iż od okresu jego prezydentury - postawa typu: "jam jest prezydent czyli samiec alfa - wy kobitki więc przychodzcie i rozchylajcie swoje ponętne uda, to może was w...cham" ( z odpowiednią modyfikacją owej postawy gdy o fotel prezydencki ubiega się kobieta) winna być niezbędnym przymiotem każdego, kto ubiega się o zasiadanie w Białym Domu. Trump przyprowadził jakieś kobiety, które były podgwałcone przez jurnego Billa i które się poskarżyły. Jakaś riposta już to jest..
Józef Harmatz urodził się w 1925 roku w Rokiszkach na terenie Litwy w rodzinie żydowskiej. Jego ojciec był drobnym kupcem. Po zajęciu Litwy przez Sowietów Harmatz przeniósł się do Wlna, gdzie został członkiem Komsomołu. Po zajęciu Wilna przez Niemców latem 1941 r., wstąpił on w szeregi policji żydowskiej, a następnie został członkiem żydowskiej organizacji podziemnej. W wrześniu 1943 r. Harmatz z grupą innych członków organizacji uciekł do podwileńskich lasów miejskimi kanałami - w ostatnim dniu likwidacji wileńskiego getta, gdzie zorganizował oddział partyzancki. Po zajęciu Wilna przez Sowietów w 1944 r. Harmatz wpspółpracował z wileńskim NKWD przez kilka miesięcy - a następnie przedostał się na zachód Europy - i objął komendę komórki organizacji Nakam w Norymberdze. Organizacja Nakam została założona przez niejakiego Abbę Kovnera i miala na celu prowadzenie akcji odwetowych za zbrodnie holokaustu przeciwko populacji niemieckiej - bez uwzględniania winy i odpowiedzialności potencjalnych ofiar. Pierwotnie, działania organizacji sprowadzały się do likwidacji poszczególnych nazistowskich funkcjonariuszy. Później przedsięwzięto akcję masowego zatrucia jeńców w centrum - obozie dla byłych esesmanów pod Norymbergą, akcję w ostatecznym rozrachunku nieudaną (szczegóły w podlinkownaym materiale) oraz - również nieudaną - ludobójczą akcję masowej zagłady niemiekciej populacji cywlinej poprzez zatrucie wody w niemieckich ośrodkach miejskich. Po fiasku akcji jak wyżej Harmatz uciekł do..
Na amerykańskich uniwersytetach są Black studies, Asian studies, Polish studies, Chckanos studies, Jewish studies itp, itd. Celem tych kierunków jest przybliżenie studentowi historii i kultury poszczególnych nacji czy grup społecznych. Oczywiście, w związku z tym, iż zwyrodniała polityczna poprawność ma sie nadal wcale dobrze na amerykańksich uniwersytetach - bardzo często pojawia się problem kompletności i obiektywności przekazu formułowanego na tychże kierunkach. Prócz "studies" jak wyżej, uczelnie w USA oferują również "Whiteness studies". Z pozoru zdawać by się mogło, iż należy je traktować per analogiam do kierunków przykładowo powyżej wyliczonych. Niestety, tak nie jest. O ile w przypadku tych ostatnich - przy wszystkich ich wadach i zastrzeżeniach - ideą naczelną jest przekazanie dawki wiedzy o nacjach czy grupach społecznych - o tyle w przypadku Whiteness studies ich zadaniem a priori jest atak na białego człowieka oraz sponiewieranie, oplucie i spostponowanie wszlekich przejawów i aspektów cywilizacji którą wytworzył. Cechą immanentną owego "kierunku" jest pomijanie wszelkich pozytywnych aspketów cywilizacji białego człowieka oraz traktowanie białych jako ludzkiego zbioru homogenicznego - bez rożnicowania ze względu na majątek, pochodzenie, płeć itd, itp. U podstaw Whiteness studies leży założenie, iż każdy biały jest napiętnowany kolorem swojej skóry - która jest dowodem na jego grzech pierworodny. Biały może starać się odkupić swoją winę - natomiast nie może jej całkowicie..
Pisałem już nie raz (na przykład tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,718399) o duecie syjonistycznym, który trzyma za twarz pierwsze twarze amerykańskiej polityki. Tworzą go Sheldon Adelson, kontrolujacy Republikanów oraz Haim Saban, kontrolujący Demokratów i traktujący Hilary Clinton niczym pokojówkę. Tego ostatniego The Jerusalem Post umieścił ostatnio na pierwszym miejscu rankingowej listy 50 - ciu najbardziej wpływowych Żydów. Duet jak wyżej odpowiedzialny jest za skandalicznie prosyjonistyczną politykę, wielce kosztowną dla USA i niekorzystną z punktu widzenie ich strategicznych interesów na terenie Bliskiego Wschodu i generalnie na obszarze cywilizacji islamskiej. Jednym z ostatnich przejawów owej skandalicznej polityki jest megadeal opiewający na kwotę 38 mld USD, które Izrael otrzyma od USA - o którym więcej w wątku "Dojenie mlecznej krowy" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,723257). Równocześnie raport zespołu ekspertów powołanych przez ONZ stwierdził, iż rząd USA winien jest społeczności amerykańskich czarnoskórych reparacje za wieloletnią rasistowską politykę względem nich w tym bezpłatną niewolniczą pracę. Problem owych reparacji za niewolniczą pracę powraca od czasu do czasu echem w amerykańskiej polityce - ale jak na razie pozostaje on nadal nierozwiązany. Recz charakterystyczna, iż jest to temat tabu i wielce sekowany takż eprzez elity liberlane w USA - które uważają, iż political correctness i affirmative action są wystarczajacym zadośćuczynieniem..
Stany Zjednoczone Ameryki wstrząsane są co chwila niepokojami społecznymi, których podłożem są akcje policji amerykańskiej kończące się zastrzeleniem przestępców - lub osoby za takowe uznane przez policję - w sytuacji gdy owe ofiary charakteryzowały się czarnym kolorem skóry. W samych USA jak równiez na świecie popularny jest pogląd, iż policjanci amerykańscy za szybko sięgają po broń i pociagają za cyngiel - szczególnie w przypadku konfrontacji z czarnoskórymi - co ma być żywym reliktem rasistowskiej przeszłości USA. Jednakże analiza danych statystycznych opracowanych de lege artis, ukazuje całkiem inne oblicze zjawiska jak wyżej. Inne i szokujace. Bo okazuje się, iz postawa policjantów w USA jest prostą, oczywistą i logiczną reakcją na rozbuchaną przestępczość wśród amerykańskich czarnoskórych. Co więcej - i to jest ów element szokujący - przeciętny amerykański policjant ma jednoznaczą tendencję do szybszego uzycia borni palnej w stosunku do białego czy latynosa - niż do Murzyna. I dzieje się tak w sytuacji gdy czarnoskórzy odpowiedzialni są - stanowiąc 15 % społeczeństwa - za większość zbrodni ciężkiego kalibru. Z danych owych wynika dosyć radykalny i również szokujący wniosek - iż w zsadzie od policjantów ametykańskich winno się wymagać żeby....cześciej używali broni wobec czarnoskórych przestępców, którzy - nota bene - zabijają wielokrotnie więcej swoich pobratymców w kolorze skóry w ramach działalności przestępczej - niż policjanci zabijają czarnoskórych przestępców. Podsyłam..
W zeszłym roku chinski kapitał zainwestowany w USA sięgnął rekordowej kwoty 15 miliardów USD. W tym roku - wszystko wskazuje na to, iż kwota ta będzie poand dwukrotnie wyższa. Chińczycy inwestują we wszystko. Szcze gólną popularnością cieszą się firmy high tech, branża rozrywki, nieruchomości, w tym nieruchomości drogie i luksusowe. Zainteresowaniem kapitału chińskiego objęte są całe USA ale najwięcej iwestycji lokowanych jest w ulubionym stanie Chińczyków - Kalifornii, kolebce ich osadnictwa w USA. W Hollywood z początkiem bieżącego roku kapitał chiński przejął za 3.5 mld USD studio filmowe Legendary Pictures - największe jak dotąd przejęcie przez kapitał chiński podmiotu z amerykańskiej branży rozrywki. Jeżeli trend się utrzyma - to nastąpi swoisty wykup sporej części amerykańskiej infrastruktury przez podmioty chińskie - szczególnie że strona amerykańska wychodzi inicjatywie chińskiej naprzeciw, czego przykładem jest stan Kalifornia.
"From real estate, to high-tech firms to entertainment giants, Chinese investments in the United States, notably California, are moving at a dizzying pace and are on course to smash records again this year. Chinese companies shelled out a record $15 billion last year in the US and that figure could more than double in 2016, according to research firm Rhodium Group and the National Committee on US-China Relations. California, especially the San Francisco Bay Area and Los Angeles, has been at the forefront of China's appetite to invest overseas,..
Mechanizm jest następujący: Uniwersytety w USA, w ramach affirmative action, chcąc zadośćuczynić krzywdzie wyrządzonej onegdaj Czarnoskórym przez państwo amerykańskie, przyjmują ich w szeregi swoich studentów, obniżajac - w stosunku do nich - wymagalne progi. Poprzez ową swoistą "pozytywną dyskryminację", dyskryminowani negatywnie czują się biali studenci, dla których - uwaga - progi jak wyżej są postawione wyżej. Skutek finalny jest taki, iż czarnoskórzy studenci są wykpiwani i izolowani prze zbiałych - co rodzi napięcia na uczelniach i skutkuje żądaniami - coraz częstszymi - wysuwanymi przez czarnoskórych studentów, organizowania dla nich przez uczelnie oddzielnych kampusów, akademikow, programów studiowania - czyli segregacji według kryterium rasowego i..........................getta ławkowego. A różnica w poziomie wiedzy między białymi czarnoskórymi studentami jest ogromna, podobnie jak - co logiczne w świetle faktu poprzedniego - między uczniami białymi i czarnoskórymi. Mam wiele sympati dla Murzynów amerykańskich -ale sytuacja jak wyżej nie jest w żadnym wypadku rozwiązaniem problemu. Przeciwnie, prowadzi do pogłębienia się istniejących problemów oraz kreuje nowe. Wina za istniejący stan rzeczy lezy tak po stronie spoleczności czarnoskórej jak i białych liberalnych elit, które uruchamiając akcję afirmatywną w kształcie jak wyżej, doprowadziły do powstania owej patologii. Podrzucam link do materiału traktującego o problemie - zamieszczając pod spodem jego fragment dot. poziomu..