Rocket Lab, mała firma z małą rakietą, dokonała imponującego wyczynu podczas ostatniej misji ze wschodniego wybrzeża Nowej Zelandii. Po wysłaniu na orbitę ładunku 34 małych satelitów firma użyła helikoptera do schwytania 39-metrowego zużytego członu startowego rakiety, zanim wpadł do Pacyfiku. Jeśli dopalacz jest w dobrym stanie, Rocket Lab może odnowić go, a następnie użyć go do kolejnej misji orbitalnej, co do tej pory dokonywała tylko SpaceX.
Inżynierowie Rocket Lab opracowali bardziej oszczędne podejście niż SpaceX, dodając system silników odrzutowych, które wyrzucają zimny gaz, aby ukierunkować dopalacz podczas opadania, oraz ochronę termiczną, aby chronić go przed temperaturami przekraczającymi 4300 stopni Fahrenheita.
Homoseksualni księża będą ostro protestować przeciwko państwowym wydatkom na kolonizację kosmosu bo tutaj Jezus kazał nam wszystkim czekać na koniec świata.
Faktycznie zaś dlatego będą protestować gdyż wolą by państwowe pieniądze szły na remonty świątyń i ich zaplecze bo to pozostawia im więcej pieniędzy na luksusy, którymi otaczają uwodzonych ministrantów - narażając ich przy tym na raka odbytu (taki jest nierzadki skutek biernego seksu analnego według odkryć nauki).
Za 3 miliardy lat ludzie nie będą już mogli oglądać takiego widoku bo Słońce co 100 milionów lat zwiększa moc z jaką ogrzewa kosmos, a więc i Ziemię, o jeden procent. Będziemy wtedy na Marsie lub dalej, a słoni praktycznie na pewno nie przetransportujemy tam gdyż byłby to bezsens ekonomiczny.
Ktoś, racjonalnie, uważa inaczej?
Weźmiemy zapewne kury, jadalne owady, żyto, fasolę i oczywiście ziemniaki (słynne już w filmie "Marsjanin").
24 lutego Władimir Putin ogłosił rozpoczęcie "operacji specjalnej", a wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Zaraz po tym pracownicy Grupy Spółek Prosveshcheniye, jednego z największych i najstarszych wydawców literatury edukacyjnej i pedagogicznej w kraju, zostali wezwani do usunięcia "niepoprawnych" odniesień do Ukrainy i Kijowa ze wszystkich podręczników szkolnych. "Mediazona" rozmawiała z redakcją wydawnictwa o tym, jak odbywa się "oczyszczanie" historii, geografii i literatury. Wszyscy prosili o anonimowość; prośba o usunięcie "błędnych" wzmianek o Ukrainie została przekazana przez władze podwładnym na "poufnym" spotkaniu. Ponadto, jak wyjaśniają rozmówcy Mediazona, każdy pracownik Prosveshcheniya podpisuje "ogromną liczbę dokumentów dotyczących nieujawniania oficjalnych informacji" przy zatrudnianiu - naruszenie takich umów grozi natychmiastowym zwolnieniem. Ministerstwo Edukacji zaostrzyło zasady wyboru, dla których podręczniki zostały uwzględnione w planie zamówień budżetowych. Wydawnictwo Prosveshcheniye otrzymuje prawie 80% państwowych pieniędzy, które są kierowane na zakup podręczników. Kurs "oczyszczenia" Ukrainy i Kijowa z podręczników został podjęty tak naprawdę po 2014 roku. Autorzy i redaktorzy podręczników starali się wspominać o Ukrainie tak rzadko i ostrożnie, jak to możliwe. Ale nawet przy "czystce", która trwała przez lata, po 24 lutego, według redaktorów, musieli "oczyścić około 15% tekstów". Tak więc, z akapitów, które podają przykłady heraldyki różnych państw,..
'W ostatnich dniach Rosja próbowała uniemożliwić Ukraińcom kontakt ze światem i zagłuszyć sygnał z wysłanych przez Elona Muska satelitów Starlink. Akcja rosyjskiej armii poniekąd się udała, technologia została zagłuszona w niektórych częściach kraju, ale tylko na kilka dni. Elon Musk skrzyknął programistów SpaceX, którym wkrótce udało się stworzyć skuteczną tarczę ochronną przeciwko rosyjskim działaniom elektromagnetycznym.
Pentagon był pod ogromnym wrażeniem szybkiej akcji ludzi Muska. - Starlink odparł atak szybciej, niż byłaby to w stanie zrobić armia amerykańska - przyznał w środę Dave Tremper.
Obecnie z usług Starlinka korzystają głównie ukraińskie siły zbrojne, instytucje obsługujące elementy infrastruktury krytycznej, czy placówki medyczne. Wkrótce możliwość korzystania z niego mają otrzymać wszyscy mieszkańcy Ukrainy.' (msn . com)
Miejmy nadzieję, że Daniel tego nie zobaczy bo nim wstrząśnie. Wszyscy Daniele, jakich znam, są maczo.
A tak poważniej.
W "Seksmisji" widzowie (i ja swego czasu) są zaskoczeni brakiem mężczyzn i brakiem okien. Zaczynają przypuszczać, że to wnętrze statku kosmicznego.
Wyprawa międzygwiezdna wielopokoleniowa z oczywistych względów będzie prawdopodobnie utrzymywać na statku kosmicznym więcej kobiet. Z tych samych powodów dla których w kurnikach nie trzyma się równej liczby kogutów i kur. Po dotarciu na miejscu trzeba się będzie szybko rozmnożyć by ktokolwiek przeżył pierwsze trudne dziesięciolecia.
Na początku 2014 roku meteoroid wielkości zmywarki przeleciał nad brzegami Papui Nowej Gwinei przed wschodem słońca, i spłonął w ognistym zjawisku tarcia o ziemską atmosferę.
Dwóch naukowców z Harvardu stwierdziło, że nie była to byle jaka skała kosmiczna lecz pochodziła z innego układu gwiezdnego, co czyni ją pierwszym zaobserwowanym meteorem pochodzenia międzygwiazdowego.
Spisali wnioski i złożyli artykuł w czasopiśmie astronomicznym. Praca nie została dopuszczona do druku. Recenzenci zauważyli brak wystarczających szczegółów, aby zweryfikować twierdzenie w opublikowanych danych, które pochodziły z bazy danych NASA i opierały się na odczytach, ale zostały zasłonięte, ponieważ pochodziły z satelitów amerykańskiego wywiadu, i mogłyby ujawnić, w jaki sposób wojsko monitoruje wystrzeliwanie pocisków.
Sprawa wydawała się przegrana. Okazało się, że to jednak była prawda i teraz wchodzi na światło dzienne.
W zeszłym miesiącu US Space Command opublikowało notatkę, która stwierdziła, że dane z czujników satelitów ostrzegających o pociskach rakietowych były wystarczająco dokładne, aby wskazać międzygwiezdną trajektorię metoroidu, a ostatecznie meteoru.
Było to zwieńczenie pracy Amir Siraja i Avi Loeba.
Dane pokazują niezwykłą sekwencję trzech eksplozji światła, gdy obiekt przedzierał się przez ziemską atmosferę.
(teoretycznie mogła to też być zagubiona sonda kosmitów, moim zdaniem - E.)..
Propozycja: Całe kierownictwo wojskowe i polityczne powinno zostać zlikwidowane. Wtedy populacja zostanie "zdenazizowana" wg modelu amerykańsko-sowieckiego.
Rosyjska państwowa agencja informacyjna RIA Novosti opublikowała tekst, w którym rosyjski ideolog Timofiej Siergiejew proponuje, aby Rosja zdenazyfikowała Ukrainę, podobnie jak Stany Zjednoczone, a Związek Radziecki zdenazizował Niemcy po II wojnie światowej. Proponuje się likwidacje całego przywództwa państwowego i wojskowego, podczas gdy ludność ma być "przekwalifikowana" z kampaniami i pomnikami ofiar nazizmu. "Awnazyfikacja nieuchronnie oznacza także dekryminalizację"- pisze Siergiejew.
-Podstawową tezą w tekście Siergiejcewa jest ta, którą Władimir Putin przedstawił w długim wystąpieniu telewizyjnym, kiedy rozpoczynał wojnę na Ukrainie. Krótko mówiąc, stwierdza, że Ukraińcy są w rzeczywistości Rosjanami i dlatego Ukraina nie jest naturalnie niezależnym narodem. To samo w sobie nie stanowi problemu, gdyby nie fakt, że Ukraińcy, aby nadal móc jednoczyć i utrzymywać w jedności naród, zbudowali fikcyjną tożsamość narodową opartą na ultranacjonalizmie, nienawiści do Rosji i nazizmu.
-Przerodziło się to w ucisk rosyjskojęzycznej ludności Donbasu, a od zamachu stanu w 2014 r. jest- co jest najgorsze- wykorzystywane przez Stany Zjednoczone i NATO do uzbrajania i wyposażania niezwykle wrogich sił wojskowych, które są niewygodnie blisko i liczne wystarczająco, by zagrozić samej Rosji.
Szef tego państwa (ono nie jest w NATO) poleciał i rozmawiał z Putinem. Nieludzką bestią odpowiedzialną za mordowanie, gwałcenie i torturowanie nawet kobiet i dzieci w Ukrainie. Z takim dnem nie powinno się ani rozmawiać ani kupować od niego gazu! Niemcy też nie kumają tego
Setki tysięcy profesjonalnych pracowników, w tym wielu młodych, opuściło Rosję od czasu jej inwazji na Ukrainę, co przyspieszyło exodus talentów biznesowych i jeszcze bardziej zagroziło gospodarce, na którą nałożono zachodnie sankcje. Według badań, ekonomistów i rozmów z emigrantami, wśród opuszczających kraj są pracownicy techniczni, naukowcy, bankierzy i lekarze. Wyjeżdżają oni do takich krajów jak Gruzja, Armenia i Turcja. W badaniu przeprowadzonym w połowie marca przez organizację OK Russians, która pomaga ludziom opuścić kraj, oszacowano, że od rozpoczęcia wojny pod koniec lutego wyjechało około 300 000 pracowników. Chociaż dokładne dane dotyczące liczby osób opuszczających Rosję nie są dostępne, niektórzy ekonomiści doszli do podobnych wniosków na temat skali odpływu. Według Rosstatu, rosyjskiej agencji statystycznej, już w 2020 roku Rosję opuścić miało około 500 000 osób. "Ludzie, którzy odchodzą lub planują odejść, są wysoko wykształceni i na ogół młodzi" - powiedziała Elina Ribakova, zastępca głównego ekonomisty w Instytucie Finansów Międzynarodowych. "Jest to najbardziej produktywna część siły roboczej, która znika". Branża technologiczna, do niedawna jeden z najszybciej rozwijających się sektorów rosyjskiej gospodarki, straciła już od 50 000 do 70 000 pracowników - wynika z danych przedstawionych przez Rosyjskie Stowarzyszenie Komunikacji Elektronicznej podczas przesłuchania komisji 22 marca w Dumie Państwowej, niższej izbie parlamentu. Stowarzyszenie oczekuje, że w..
Judeooligarcha Roman Abramowicz - kasjer Putina, jego beniaminek, współodpowiedzialny za wszelkie zbrodnie popełniana przez Moskali na narodzie ukraińskim żyje i ma się nadal dobrze. Co wiecej bryluje jako uczestnik tzw. rozmów pokojowych - tylko po to żeby ratować swój judejski majątek zbrukany krwią niewinnych Ukraińców. Dlaczego ta swołocz judejska jeszcze oddycha? Dlaczego Prezydent Ukrainy nie wyznaczy bardzo wysokiej nagrody za jej likwidację? Czy tarzeb akolejnych maskar jak ta w Buczy żeby do tego doszło? Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.
"Po najeździe wojsk Putina doszło do rozmów na linii Rosja - Ukraina. Od początku mocno zaangażował się w nie Abramowicz. Był obecny nie tylko na Białorusi, ale także na spotkaniu zorganizowanym w Turcji. W mediach pojawiły się doniesienia, jakoby przy tej okazji mógł być podtruty. Okazało się to nieprawdą.Według informacji dziennikarzy "Businness Insidera" Abramowicz aktywnie zajmuje się wojną w Ukrainie, ponieważ ma jasny, osobisty cel. Chce wysłać sygnał do Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii oraz zjednać sobie ich przychylność. Liczy, że jego zaangażowanie zostanie dostrzeżone i nagrodzone przyspieszeniem odmrożenia aktywów oraz pomocą w uratowaniu imperium biznesowego."
"Związki Romana Abramowicza i prezydenta Federacji Rosyjskiej sięgają lat 90. Choć miliarder oficjalnie nie..