Historyczne wystąpienie Obamy: USA zamierza zakończyć izolację komunistycznej Kuby, odnowić relacje dyplomatyczne, wkraczając na drogę zniesienia embarga. Odnowienie relacji dyplomatycznych potwierdził w swoim wystąpieniu Raúl Castro. W wystąpieniu Obamy odnajdziemy negatywne odniesienie do wysłowionego expressis verbis "dziedzictwa kolonizacji". W rozmowach pomiędzy Obamą a Castro pośredniczyli papież Franciszek i Kanada.
Karykatura Obamy i Fidela w Mexico City
Obama będzie prawdopodobnie jednym z najbardziej znienawidzonych amerykańskich prezydentów, kojarzącym się z załamaniem imperium, amerykańskiego snu i dumy narodowej. Ale jest to także prezydent historyczny.
Podczas gdy Francją wstrząsa do trzewi kontrowersyjna książka, Koreę Południową zelektryzowała megaprodukcja filmowa. Dramat historyczny pt "Admirał. Ryczące wiry" (wolne tłumaczenie - Arminius) traktuje o admirale Yi Sun - Sin - koreańskim bohaterze narodowym, który z końcem 16 wieku, staczając 23 morskie bitwy z japońskimi agresorem (przy wykorzystaniu osławionych "okrętów - żółwi")i - nie przegrał żadnej z niej, doprowadzając do odparcia wroga i ocalenia narodowej niezależności. Film jest wielkim sukcesem kasowym, a sceny batalistyczne nie ustępują - podobno - hollywoodzkim standardom. Do tej pory obejrzało go ok. 20 mln ludzi ( a kolejne szeregi widzów nadal co dnia powiększają statystykę), co jest imponującym wynikiem uwzględniwszy fakt, iż populacja Korei Południowej liczy ok. 60 milionów. Wszyscy jednakże zdają sobie sprawę z tego, iż to nie poziom artystyczny czy tez świetne sceny batalistyczne napędzają rzesze do kin. Tym czynnikiem jest temat, leitmotiv filmu, czyli walka narodu koreańskiego z japońskim agresorem. Taki zadziwiający odzew zaświadcza, iż Koreańczycy nadal pod podskórnym werniksem normalizacji stosunków z Japonią ( względy ekonomiczne) są bardzo wrażliwi na punkcie tychże relacji i zdaje się nie do końca zarzucili swoisty rewanżyzm i ciągątki odwetowe. Nie można także wykluczyć iż katastrofa promu morskiego Sewol z kwietnia bieżącego roku - która obnażyła trchórzostwo i niekompetencję koreańskich marynarzy - sprzyja owej imponującej frekwencji, pomagając..
Scenariusz wydarzeń jest jak w filmie Hitchocka. Zaczyna się od trzęsienia ziemi a później emocje tylko się potęgują. Książka Erica Zemmour pod jakże znamienym tytułem "La Suicide Francais", wywróciła do góry nogami całą Francję. Jej sprzedaż idzie w setki tysięcy egzemplarzy a być może przeroczyła już milion - i nadal ma tendencję wzrostową. O książce, jej autorze, tezach w niej zawartych, rozmawia się wszędzie, w domu, w pracy, w kawiarniach, w pociagach. Jej autor jest rozchwytywany i nieustannie udziela wywiadów różnorakim mediom. A tezy postawione przez Zemmoura są bardzo mocne, bardzo kontrowersyjne i - sądząc po zaistniałym rozgłosie - trafiające w samo jądro społecznego, politycznego i ekonomicznego kryzysu w jakim znajduje się Francja. Zemmour twierdzi - sprowadzając do bardzo generalnego mianownika jego poglądy - iż obecny kompleksowy kryzys Francji ma swoje początki w 1968 r., po którym tradycyjne wartości decydujące o istocie i znaczeniu Francji, takie jak rodzina i naród - zostały zastąpione (przez lewicowo - liberalne elity) ideologią skrajnie feministyczną, progejowską, zwyrodniałego egalitaryzmu oraz otwarciem na wzbierające fale muzułmańskiej imigracji. Zemmour bedący potomkiem algierskich Żydów (co czyni całą sytuację tym bardziej pikantną) odcina się od związków z Narodowym Frontem Le Pena - jednakże ostatnie wielkie triumfy na scenie politycznej Francji tej partii, zdają się współgrać z momentem publikacji jego pracy oraz tezami w niej zawartymi. Zemmour naraził..
Kongres USA głosami 98% reprezentantów republikańskich i demokratycznych wezwał Obamę do dostarczenia broni i szkolenia wojskowego na Ukrainie, co oznacza eskalację konfliktu. Już w 2011 polski minister Rostowski przepowiadał Europie wojnę bazując na informacjach ze światka finansowego. Kilka dni temu premier Słowacji, Robert Fico (raczej prorosyjski), oznajmił, że istnieje 70-procentowe prawdopodobieństwo wybuchu konfliktu wojennego na dużą skalę. Nie obejmie on jedynie Ukrainy i Rosji. wiadomosci(*)ec,wid,17075171,wiadomosc.html Dziś na łamach wPolityce były doradca Goldman Sachs wieszczy Rosji "prawdziwy Armagedon" w kontekście właśnie podjętej Rezolucji 758: wpolityce.(*)-polityce-stanow-zjednoczonych Jak pisze inquisitr.com: "World War 3 may have already begun in a piecemeal fashion according to Pope Francis, and now Ron Paul is warning that the U.S. Congress essentially declared war on Vladimir Putin with the recently passed Resolution 758, which calls for President Barack Obama to significantly escalate the actions of the United States in regards to the Ukraine war by providing lethal aid." www.inquis(*)-over-ukraine-claims-ron-paul/
Michaił Kałasznikow uchodzi za genialnego konstruktora, ktory zaraz po II wojnie światowej zaprojektował słynny AK - 47 - najpopularniejszy i najskuteczniejszy pistolet maszynowy świata - którego liczna wyprodukowanych egzemplarzy do tej pory pozostaje niepobita przez jakikolwiek inny typ ręcznej broni palnej. Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47. Hugo Schmeisser był także genialnym konstruktorem. Zaprojektowal pierwszy nowoczesny pistolet maszynowy MP - 18 używany przez niemieckie oddziały szturmowe pod koniec I wojny światowej. Nawet wygląd tej broni kojarzy się bardziej z II niż I wojną. Później zatrudniony w fabryce broni Bergmanna w Suhl (Turyngia)l skonstruował całą serię niezwykle udanych typów pistoletów maszynowych i szturmowych, w tym słynny StG44 - pierwszy na świecie karabinek automatyczny. W 1945 r. po zajęciu Suhl przez wojska USA, Schmeisser został internowany i był przesłuchiwany intensywnie przez kilka tygodni. Później, gdy miasto trafiło do rosyjskiej strefy okupacyjnej - Rosjanie wywieźli genialnego inżyniera do zakładów zbrojeniowych w Iżewsku, gdzie zajmował on się pracami konstrukcyjnymi nad nowymi typami broni palnej. I tu jego losy łączą się z losami Kałasznikowa. Ten ostatni początkowo zaprzeczał o jakimkolwiek wpływie niemieckiego inżyniera na jego konstrukcje. Poźniej jednak znacząco zmienił zdanie. Poza tym są uderzające podobieństwa konstrukcyj..
75 lat temu od tygodnia trwała wojna zimowa (Talvisota). Konflikt ów jest szczególnie intrygujący. Mały fiński Dawid stawił skutecznie czoła potężnemu sowieckiemu Goliatowi. Jest to konflikt, który zainteresuje zwolenników determinizmu geograficznego i klimatycznego - gdyż i teatr działań wojennych jak też specyficzne warunki w jakich one się rozgrywały ( bardzo sroga i śnieżna zima z temperaturami poniżej minus 50 nocą) odegrały w nich istotną rolę. Najważniejszą jednak przyczyną sukcesu fińskiego była postawa tego małego narodu oraz swoisty militarny geniusz jego przywódcy - marszałka Mannerheima. Jego sukces w powstrzymaniu Sowietów podczas wojny zimowej, ma coś w sobie z "cudu" nad Wisłą 1920 r. naczelnika Piłsudskiego. Talvisota to konflikt pokrzepiający na duchu, dowodzący, iż wielkim tego świata nie zawsze udaje się przeforsować swój imperialny punkt widzenia. Wojna miała swoich licznych wielkich i małych bohaterów. Prócz marszałka Mannerheima najbardziej chyba znanym w Finlandii i za jej granicami jest Simo Hayha - arcymistrz snajperski zwany przez Sowietów "białą śmiercią". W ciągu 100 dni konfliktu zastrzelił 505 żołnierzy sowieckich posługując się karabinem systemu Mosin, jak również dodatkowo 200 z wykorzystaniem pistoletu maszynowego Suomi i karabiunu maszynowego Lahti. W środowisku snajperów uznawany jest za króla - niedościgniony wzorzec snajperskiej profesji. Hayha znany był z niekonwencjonalnych metod. Wolał używać klasycznej szczerbinki zamiast lunety z trzech..
Kiedy koncern ArcelorMittal groził zamknięciem niektórych fabryk we Francji i Belgii, kraje te odpowiedziały groźbą nacjonalizacji tych fabryk. Dlatego koncern musiał szukać oszczędności w słabych krajach neokolonialnych, w których ma niższe koszty pracy (m.in. Polska). www.racjonalista.pl/kk.php/s,9524 Takich spraw krajowe media nie nagłaśniają, gdyż demaskują one charakter państwa polskiego. Jeszcze skwapliwiej przemilczana jest rewolucja islandzka. W 2003 Islandia sprywatyzowała swoje banki. Prywatne banki doprowadziły jednak malutką Islandię na skraj upadku, więc w ostatnich latach rząd dokonał renacjonalizacji systemu bankowego. To banki mają bowiem służyć państwu i społeczeństwu - a nie na odwrót, jaki to system dyktuje dziś światowa finansjera i jej krajowe agendy. W 2009 eks-premier Islandii Geir Haarde przyznał, że jego partia, konserwatywna, Partia Niepodległości (PN), popełniła "poważny błąd" dokonując przed sześciu lat prywatyzacji islandzkich banków państwowych, co doprowadziło kraj na krawędź załamania gospodarczego. "Jestem za to częściowo odpowiedzialny i jest rzeczą normalną, że zwracam się z prośbą o wybaczenie moich błędów". www.pb.pl/(*)ja-bankow-byla-powaznym-bledem
Polskie media tymczasem wyspecjalizowały się w strategicznym odwracaniu uwagi społecznej od tematów istotnych i skupianiu jej na tym, co buzuje emocjami. Dziennikarze "śledczy"..
Media rozdmuchały dziś rzekome obrażanie Polaków w czeskiej reklamie telefonów komórkowych. Pisano o "tarciu między Polską i Czechami". Interweniowała polska ambasada. Wygląda to dość kabaretowo, lecz do Czechów pretensji mieć o nic nie można. Słabo z politycznego punktu wygląda jednak sytuacja w której niemiecka firma T-Mobile - kontrolowana przez państwo niemieckie, promuje się wśród Czechów historyjką, w której Czech jest prymitywnie kantowany przez Polaka. Polska powinna dążyć do znacznie większego zbliżenia z Czechami. Ważny jest także wizerunek Polaków u przeciętnego Czecha, lecz interwencje dyplomatyczne tylko pogłębiają negatywny efekt paszkwilanckiej reklamy. Lepiej gdyby zamiast protestów w T-Mobile, które dały mediom pretekst doszukiwania się napięć między Polską a Czechami, ambasada skupiła się na pozytywnej promocji.
Na marginesie, warto wspomnieć, że w ubiegłym roku polski operator telefonii komórkowej - Plus, formułował obawy, że na rynku tworzy się duopol, który będzie faktycznym monopolem stworzonym przez sojusz Orange i T-Mobile, w którym polska prywatna firma będzie wypychana z rynku polskiego przez firmy kontrolowane przez rządy Francji (Orange) oraz Niemiec (T-Mobile) www.biurop(*)_rynku_telekomunikacyjnego.pdf
Sheldon Adelson i Haim Saban - dwóch żydowskich miliarderów z USA - syjonistów i przekonanych adherentów Izraela, wystąpiło kilka dni temu publicznie i wspólnie na inauguracyjnej konferencji Rady Izraelsko - Amerykańskiej w Waszyngtonie. Adelson, właściciel sieci kasyn - wspiera opcję republikańską, Saban, rekin przemysłu rozrywki i mediów - demokratyczną, a jego kandydatką do urzędu prezydenta USA jest Hilary Clinton. Miliarderzy publicznie dywagowali o konieczności zbombardowania Iranu oraz potrzebie wykupienia New York Times jako że ten ostatni stał się - ich zdaniem - zbyt krytycznym w ocenie Izraela. O obydwu sądzi się, iż będą odgrywali decydujacą rolę w wyborach prezydenckich w USA w 2016 r., przekazując na potrzeby wyselekcjonowanych przez siebie kandydatów ogromne sumy pieniędzy. A kandydaci - rzecz jasna - będą musieli grzecznie i posłusznie deklarować swoje jednoznaczne i bezwarunkowe poparcie dla Izraela oraz określonego - dobrze wiemy jakiego - typu relacji izraelsko - amerykańskich. Czy w USA jest jeszcze demokracja na poziomie wyborów federlanych do najwyższych urzędów tego państwa? Pytanie to ma ju ż chyba tylko walor retoryczny - ale warto jest go postawić jako pretekst do analizy i porównania z sytuacją w Polsce. Poniżej podaję link do materiału weryfikującego - gdyby ktoś miał wątpliwości czy to co powyżej napisałem nie pochodzi - przypadkiem - z "Protokołów Mędrców Syjonu".
Gdyby każdy chory miał taką opieke medyczną jak dobry piłkarz po kontuzji , gwiazda pop przed koncertem czy dyrektor banku lub prezydent to bylibyśmy społeczeństwem bardzo zdrowym Nędza nie pozwala się ludziom leczyć i to jest fakt ... W dużej części ludzie nie umierają bo są chorzy - umierają bo są biedni Jeszcze gorzej jest kiedy nie umierają a cierpią a z nimi cierpi cała rodzina i nie ma nic co mogłoby im pomóc - to znaczy jest ale nazywa się egoizm i zajmuje się innymi rzeczami ... Bieda jest realną eutanazją Ta eutanazja o której rozmawia się w mediach to akademicka rozmowa między profesorami ... Człowiek ma prawo do samobójstwa czy nie ? A ma prawo umrzeć z biedy i nędzy ?