 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-12-2014 21:54 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Rezolucja 758
1 na 1 | Kongres USA głosami 98% reprezentantów republikańskich i demokratycznych wezwał Obamę do dostarczenia broni i szkolenia wojskowego na Ukrainie, co oznacza eskalację konfliktu. Już w 2011 polski minister Rostowski przepowiadał Europie wojnę bazując na informacjach ze światka finansowego. Kilka dni temu premier Słowacji, Robert Fico (raczej prorosyjski), oznajmił, że istnieje 70-procentowe prawdopodobieństwo wybuchu konfliktu wojennego na dużą skalę. Nie obejmie on jedynie Ukrainy i Rosji. wiadomosci(*)ec,wid,17075171,wiadomosc.htmlDziś na łamach wPolityce były doradca Goldman Sachs wieszczy Rosji "prawdziwy Armagedon" w kontekście właśnie podjętej Rezolucji 758: wpolityce.(*)-polityce-stanow-zjednoczonychJak pisze inquisitr.com: "World War 3 may have already begun in a piecemeal fashion according to Pope Francis, and now Ron Paul is warning that the U.S. Congress essentially declared war on Vladimir Putin with the recently passed Resolution 758, which calls for President Barack Obama to significantly escalate the actions of the United States in regards to the Ukraine war by providing lethal aid." www.inquis(*)-over-ukraine-claims-ron-paul/Tekst Rezolucji 758: www.govtrack.us/congress/bills/113/hres758/text | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | hamp (3461 punktów) | Jak myślicie - czy ludzkość dojrzała już do tego, że w wypadku rozpoczęcia przez polityków nowej wojny, społeczeństwo wyszłoby na ulicę, protestowało, obaliło rząd?
Jaka jest szansa, że po śmierci (bo innego odejścia od władzy mu nie przewiduję) Putina sytuacja na świecie stanie się stabilniejsza (szczególnie w rejonie wpływu Rosji)?
Kto jest gorszy - USA czy Rosja?
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | relatywnie | "Kto jest gorszy - USA czy Rosja"?
To zależy. Odpowiedź na to pytanie jest zrelatywizowana położeniem geograficznym, zaszłościami historycznymi oraz sytuacją polityczną danego kraju. Dla Palestyńczyka z całą pewnością USA dla Polaka z całą pewnością Rosja - i tak dalej....
|
|
|  | | hamp (3461 punktów) | Odp: relatywnie | Właśnie nie chodzi mi o taką subiektywną ocenę. Sam wiem zbyt niewiele, by formułować na ten temat jakiekolwiek konkretne wypowiedzi, więc pytam.
W naszych głowach żyje przeświadczenie, że są ci dobrzy (Zachód) i ci źli (Wschód). Niekoniecznie twierdzę, że jest inaczej. Ciekawi mnie jedynie na ile to jest prawdą a na ile efektem propagandy.
Wolałbym, żeby nie było takich podziałów (stąd moje pierwsze zdanie w tym wątku) - żeby ludzie mieli siłę przeciwstawić się wojennym zapędom swoich przywódców w trosce o dobro wszystkich. Żeby rozumieli, że jakakolwiek wojna pociąga za sobą ofiary i nie powinna być rozwiązaniem jakiegokolwiek problemu czy konfliktu. Bo nawet jeżeli oni przeżyją, to zginą inni, którzy też nie chcieli wojny, chcieli żyć i kochać...
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
| |  | | masterg (79 punktów) | >Właśnie nie chodzi mi o taką subiektywną ocenę. Sam wiem zbyt niewiele, by formułować na ten temat jakiekolwiek konkretne wypowiedzi, więc pytam. >W naszych głowach żyje przeświadczenie, że są ci dobrzy (Zachód) i ci źli (Wschód).
Wydaj mi się, że nie istnieje obiektywna prawda. Sama uogólnianie do Zachodu i Wschodu wymusza myślenie subiektywne. Zresztą pojęcie dobra i zła samo w sobie jest czymś subiektywny. Hedonista i asceta będą mieli dwie wzajemnie wykluczające się definicje. Tak samo pracodawca i pracownik, ksiądz i biznesmen będą mieli skrajnie różne definicje dobra i zła. Innymi słowy na tak zadane pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Mając to na uwadze, można powiedzieć, że dla większości Polaków (ale nie wszystkich) Rosja to ten zły - to stamtąd, jeszcze nie tak dawno wiało szeroko rozumianym złem. Każdy, kto żył w PRLu i mógł na własne oczy obserwować różnice między naszą PRLowską rzeczywistością a tą Zachodnią - która była kosmiczna. Zachód to był raj, dla którego wielu ryzykowało życiem i rozpadem rodziny. Innymi słowy Zachód i jego kultura była i jest lepsza od tej ze Wschodu. Wszystkie państwa, które pozostały w Rosyjskiej strefie wpływów są słabiej rozwinięte gospodarczo a wolności obywatelskie są w nich, z naszej obecnej perspektywy mocno ograniczone. Z drugiej strony Wschodnie państwa sprawują lepszą pieczę nad niektórymi zawodami niż na Zachodzie (np. wojsko)
|
|
| | |  | | hamp (3461 punktów) | > Wydaj mi się, że nie istnieje obiektywna prawda. Sama uogólnianie do Zachodu i Wschodu wymusza myślenie subiektywne. Zresztą pojęcie dobra i zła samo w sobie jest czymś subiektywny. Hedonista i asceta będą mieli dwie wzajemnie wykluczające się definicje.Zdaję sobie z tego sprawę. Przyjmijmy zatem, że obiektywne dobro jest równe wolności według definicji Alexisa de Tocqueville'a::Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. > Tak samo pracodawca i pracownik, ksiądz i biznesmen będą mieli skrajnie różne definicje dobra i zła. Innymi słowy na tak zadane pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.A tu się nie zgodzę - pracodawca i pracownik powinni mieć takie same definicje dobra. Jeżeli dla kogoś dobro jest dobrem tylko wtedy, kiedy przynosi ono profit dla niego, to ma nieodpowiednią definicję dobra, gdyż nie spełnia przyjętej definicji. > Innymi słowy Zachód i jego kultura była i jest lepsza od tej ze Wschodu.Też mi się tak wydaje, porównując zachowanie ludzi ze wschodu i zachodu na różnych serwisach internetowych lub grach MMO chociażby.
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
| |  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Właśnie nie chodzi mi o taką subiektywną ocenę. Ale lepszość i gorszość to czysty subiektywizm. Gdybyś chciał porównać średnie zarobki czy poziom życia to już co innego. >Sam wiem zbyt niewiele, by formułować na ten temat jakiekolwiek konkretne wypowiedzi, więc pytam. Jak dla mnie oba te kraje są siebie warte. >W naszych głowach żyje przeświadczenie, że są ci dobrzy (Zachód) i ci źli (Wschód). Niekoniecznie twierdzę, że jest inaczej. Ciekawi mnie jedynie na ile to jest prawdą a na ile efektem propagandy. Zależy jak na to spojrzeć. Powiedziałbym, że z polskiego punktu widzenia to raczej wschód jest zły, o ile przejawia imperialne ambicje rzecz jasna. Putin zaś zdaje się przejawiać a i jakoby tęskniących do imperium w Rosji niemało. >Wolałbym, żeby nie było takich podziałów (stąd moje pierwsze zdanie w tym wątku) - żeby ludzie mieli siłę przeciwstawić się wojennym zapędom swoich przywódców w trosce o dobro wszystkich. Żeby rozumieli, że jakakolwiek wojna pociąga za sobą ofiary i nie powinna być rozwiązaniem jakiegokolwiek problemu czy konfliktu. Bo nawet jeżeli oni przeżyją, to zginą inni, którzy też nie chcieli wojny, chcieli żyć i kochać... Nadto idealistyczne jak dla mnie, w praktyce niemożliwe. Wojny były i zapewne będą, choć być może zmieni się sposób ich prowadzenia.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Rezolucja 758 |
Nigdy chyba na ważniejsze tematy nie rozprawiano w gorszym guście, ale jeśli będziecie mieli siłę, by to obejrzeć, to serdecznie polecam. youtu.be/rtNRYP0l-lA?t=7m5s
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | > Nie obejmie on jedynie> Ukrainy i Rosji.Tzn. chyba, że nie tylko te dwa kraje. (Zabrzmiało to trochę tak, jakby Ukraina i Rosja miały stać się oazami pkoju i stabilności  ) > "World War 3 may have already begun in a piecemeal fashion according to> Pope FrancisCiekawe to. Znaczyłoby, iż papież posiada dostęp do najtajniejszych danych wywiadowczych gromadzonych przez niektóre rządowe agencje. Co zważywszy na asystencję Ducha Świętego jest zrozumiałe samo przez się.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
1 na 1 | Rafał Kozłowski (301 punktów) | >Kongres USA głosami 98% reprezentantów republikańskich i demokratycznych wezwał Obamę do >dostarczenia broni i szkolenia wojskowego na Ukrainie, co oznacza eskalację konfliktu.
Dzieje się na świecie, coś bardzo poważnego. Obym się mylił, ale to już nie zabawa w piaskownicy. Zwiększenie aktywności sił zbrojnych Rosji, to oczywista demonstracja siły i jest to działanie całkiem logiczne. Obawiam się, że długo budowane pakty militarno-gospodarcze Rosji z Zachodem nabierają innego wymiaru. Na naszych oczach buduje się potęga Rosja-Chiny-Indie, albo dalej BRICS - i nikt już tutaj ustępować nie zamierza. Ciekawi mnie czy Arabii Saudyjskiej i USA uda się "zagrywka" z lat '90 XX, gdzie poprzez globalną manipulację ceną ropy "położono" Rosję na łopatki. To nie te czasy jednak. Rosja wydaje się być dobrze do konfrontacji przygotowana. Utrzymanie stabilności eksportu paliw energetycznych zapewnia sobie przez zacieśnienie współpracy z największymi ich odbiorcami (Chiny i Indie). Odnoszę wrażenie, że "związane ręce" przez podpisane między Rosją a Zachodem pakty i umowy były w jakimś sensie ciężarem dla ekspansji Rosji, choćby w kontekście jej globalnego znaczenia. Wielkie państwa Azji mają wiele do ugrania w tych globalnych przetasowaniach czyniąc Azję centrum gospodarczym świata. Zwrócić trzeba uwagę, że od ok. roku mówi się wyłącznie o Rosji i Azji - to nie przypadek. Prócz działań militarnych Rosja umocniła swoje relacje z sferze gospodarczej głównie w państwach Azji, a ma czym kusić jako największa potęga surowcowa świata. Nie przypadkiem państwa BRICS "zbroją się w złoto" chcąc zastąpić amerykańskiego dolara, a na to amerykanie "nie pójdą" choćby mieli iść po "trupach" .... tak, doprawdy dużo się teraz dzieje, wymaga to jednak spojrzenia globalnego. Niestety, klasycznie, polskie media karmią nas "wyciągniętymi z kapelusza" informacjami bez żadnego kontekstu.
Warto zatem na konflikt na Ukrainie spojrzeć głównie z tej właśnie najważniejszej perspektywy.
Tak sobie myślę, kto przeciwstawi się terytorialnym zapędom zjednoczonym Chinom i Rosji?
|
|
| Rafał Kozłowski (301 punktów) | Tak jak pisałem w poprzednim poście - nikt już się nie bawi w tajne, skomplikowane operacje militarne. cele wydatków . To już otwarta wymiana ciosów. Do wojny gospodarczo-finansowej, która odbywa się poprzez manipulację cenami ropy i kursem rubla, dochodzi jawne wsparcie militarne. To już przestaje być śmieszne.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|