Racjonalista - Strona głównaDo treści
Geniusz Kałasznikowa???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
08-12-2014 15:20Arminius (25555 punktów)Geniusz Kałasznikowa???
Ocena 5 na 7
Michaił Kałasznikow uchodzi za genialnego konstruktora, ktory zaraz po II wojnie światowej zaprojektował słynny AK - 47 - najpopularniejszy i najskuteczniejszy pistolet maszynowy świata - którego liczna wyprodukowanych egzemplarzy do tej pory pozostaje niepobita przez jakikolwiek inny typ ręcznej broni palnej. Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47.
Hugo Schmeisser był także genialnym konstruktorem. Zaprojektowal pierwszy nowoczesny pistolet maszynowy MP - 18 używany przez niemieckie oddziały szturmowe pod koniec I wojny światowej. Nawet wygląd tej broni kojarzy się bardziej z II niż I wojną. Później zatrudniony w fabryce broni Bergmanna w Suhl (Turyngia)l skonstruował całą serię niezwykle udanych typów pistoletów maszynowych i szturmowych, w tym słynny StG44 - pierwszy na świecie karabinek automatyczny. W 1945 r. po zajęciu Suhl przez wojska USA, Schmeisser został internowany i był przesłuchiwany intensywnie przez kilka tygodni. Później, gdy miasto trafiło do rosyjskiej strefy okupacyjnej - Rosjanie wywieźli genialnego inżyniera do zakładów zbrojeniowych w Iżewsku, gdzie zajmował on się pracami konstrukcyjnymi nad nowymi typami broni palnej. I tu jego losy łączą się z losami Kałasznikowa. Ten ostatni początkowo zaprzeczał o jakimkolwiek wpływie niemieckiego inżyniera na jego konstrukcje. Poźniej jednak znacząco zmienił zdanie. Poza tym są uderzające podobieństwa konstrukcyjne między pistoletami Schmeissera a AK - 47. To trochę tak jak w paleontologii - gdzie poprzez analizę zachowanych szkieletów można z dużą dozą prawdopodobieństwa ustalić kto od kogo ewolucyjne pochodzi. Podsyłam link do materiału analizującego owe poszlaki oraz wskazującego na wspomniane analogie konstrukcyjne. A swoją drogą, zadziwia, iż Amerykanie, mając w ręku takiego orła wypuścili go lekkomyślnie. Gdyby postąpili inaczej - wówczas nie jest wykluczone, iż "bohaterem" wojny wietnamskiej nie byłby zawodny M - 60 - tylko właśnie AK 47. I ciekawe czy wówczas zwałby się od nazwiska "swojego amerykańskiego konstruktora"?

www.thefir(*)log/2014/03/14/designed-ak-47/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Inteligentni, racjonalnie myślący ludzie wszystkie własne konstrukcje budują na znanym im dorobku poprzedników. Nie wiem czy Kałasznikow znał pomysły Schmeissera, ale byłby idiotą, gdyby je znał i ich nie wykorzystał.

Warto się zastanowić na czym polega "genialność" tej broni i jeżeli udzieli się sobie odpowiedzi na to pytanie, to można być prawie pewnym, że jest to konstrukcja radziecka, a nie niemiecka.

@@@
.
08-12-2014 20:36 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)plagiat, ukrycie współautorstwa?
Jeżeli Kałasznikow korzystał z rozwiązań konstrukcyjnych niemieckiego inzyniera bądź też po prostu korzystał z jego osobistej pomocy - to autorstwo pistoletu maszynowego Ak - 47 nie może być przypisane tylko jemu. A z materiałów podlinkowanego dobitnie wynika, iz tak było, do czego zresztą nasz bohater stopniowo się wraz z wiekiem przyznawał. Innymi słowo nie jest wykluczone, iż Kałasznikowowi można postawić zarzut plagiatu i ukrycia "współatora wynalazku"

"Warto się zastanowić na czym polega "genialność" tej broni i jeżeli udzieli się sobie odpowiedzi na to pytanie, to można być prawie pewnym, że jest to konstrukcja radziecka, a nie niemiecka".

Genialnosć AK - 47 polegała na jej prostej obsłudze, prostej konstrukcji i niezwodności w trudnycvh warunkach terenowych i klimatycznych. Słowem były to cechy charakterystyczne dla wielu typów broni tworzonych przez Schmeissera - i wogóle niemiecką myśl techniczną.

Proszę się przyjrzeć sekwencji zmian w twierdzeniach Kałasznikowa mając na uwadze fakt, iż dokumentacja dot. pracy Schmeissera nad nowymi typami broni w Iżewsku jest nadal w ZSRR utajniona:

1. In "Tales of the Gun", Kalashnikov was interviewed and claimed that there were no similarities between his gun and Schmeisser's. This was in the 1990s.

2.Around 2002-2003 he said he drew "a little bit of inspiration" from the Sturmgewehr, negating what he said a few years earlier.

3.Then in 2009 he admitted to working alongside Schmeisser and that he "helped"
design the AK.

But Schmeisser couldn't simply "help" him. Schmeisser was working in Izhevsk while Kalashnikov was supposedly developing the AK-47 from 1945 to 1947 in a different plant, in the city of Kovrov.
09-12-2014 12:44 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: plagiat, ukrycie współautorstwa?
.
"Warto się zastanowić na czym polega "genialność" tej broni i jeżeli udzieli się sobie odpowiedzi na to pytanie, to można być prawie pewnym, że jest to konstrukcja radziecka, a nie niemiecka".
>Genialnosć AK - 47 polegała na jej prostej obsłudze, prostej konstrukcji i niezwodności w trudnycvh warunkach terenowych i klimatycznych. Słowem były to cechy charakterystyczne dla wielu typów broni tworzonych przez Schmeissera - i wogóle niemiecką myśl techniczną.
Z Pańskich postów na naszym forum wynika, że jest Pan głęboko wierzącym człowiekiem, a mity Pańskiej religii wcale nie są bardziej racjonalne od mitów np. chrześcijaństwa - ja zaś uważam, iż z wiarą nie ma dyskusji, gdyż wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.
Ludzie w swej masie są racjonalni i kupują na ogół to, co im jest potrzebne i na co ich stać. Niech Pan się zatrudni w dziale promocji niemieckiego przemysłu zbrojeniowego i namawia potencjalnych klientów do zakupu wytworów "niemieckiej myśli technicznej", choć ja bym Pana nie zatrudnił, gdyż jest Pan zbyt mało przekonywującym, a sama wiara, to zdecydowanie za mało.

@@@
.
08-12-2014 20:39 
 Ocena 6 na 6
Celecrin (6386 punktów)Odp: Geniusz Kałasznikowa???
>Inteligentni, racjonalnie myślący ludzie wszystkie własne konstrukcje budują na znanym im dorobku poprzedników.
Ha! Na jakich innych konstrukcjach projektował swój karabinek Schmeisser?
Może inteligentni i racjonalnie myślący ludzie wykorzystują dorobek poprzedników, ale tylko geniusze budują sprzęt, którzy Ci inteligentni kopiują.
Sturmgewehr 44 był absolutnie rewolucją pod każdym względem. Znalazłem opinię, że idea karabinu szturmowego była najważniejszym wynalazkiem od czasu wynalezienia broni na proch

Przed SG44 używano albo karabinów albo pistoletów maszynowych. Karabiny półautomatyczne miały duży zasięg i celność, a pistolety moc ale krótki zasięg i były niecelne.
Większość walk odbywała się na 400m, potrzebowano więc broni, która da celność na tym dystansie przy jednoczesnym zapewnieniu siły ognia.

Niemcy stworzyli więc nowy nabój, skrócili standardowy 7.92 x 57mm Mauser na 7.92×33mm Kurz i zaprojektowali do niego broń (nowość). Zastosowano odprowadzanie gazów prochowych z lufy (nowość) by zmniejszyć odrzut, a więc poprawić celność.
To była całkowicie nowa idea, nikt na to jeszcze nie wpadł, ok?

>Warto się zastanowić na czym polega "genialność" tej broni i jeżeli udzieli się sobie odpowiedzi na to pytanie, to można być prawie pewnym, że jest to konstrukcja radziecka, a nie niemiecka.
Genialność tej broni polega na porównaniu z M16, tak mi się zdaje (jeśli chodzi o jej niewrażliwość na brud). W M16 zamiast pośredniego tłoczka gazy prochowe wprost docierały do mechanizmów zamka, broń zatem była zawodna przy niewłaściwym traktowaniu (musiała być regularnie czyszczona) jednak to było już w SG 44. Na dówód tego moge podać przykład ulepszenia M4 Colt (skrócona wersja M16) przez HK.
en.wikipedia.org/wiki/Heckler_&_Koch_HK416
en.wikipedia.org/wiki/M4_carbine
Gdzie najważniejszą rzeczą było zastosowanie tłoczka o krótkim skoku.

Dziękuję za uwagę.
08-12-2014 23:13 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Inteligentni, racjonalnie myślący ludzie wszystkie własne konstrukcje budują na znanym im dorobku poprzedników.
>Ha! Na jakich innych konstrukcjach projektował swój karabinek Schmeisser?
Wynalezieniu prochu, wynalezieniu broni palnej i tak dalej. Anim tu specjalistą, ani nie znam jego dorobku, ale zdaje się, że to był inteligentny facet i co nieco przeczytał? Co przeczytał tego ja zupełnie nie wiem i przecież na ten temat się nie wypowiadałem.

>Może inteligentni i racjonalnie myślący ludzie wykorzystują dorobek poprzedników, ale tylko geniusze budują sprzęt, którzy Ci inteligentni kopiują.
Tak rozumiem, tylko głupole studiują literaturę fachową, zaś każdy geniusz zaczyna od wynalezienia koła. Co prawda Izaak Newton oświadczył w 1675 roku: "Widziałem dalej dzięki temu, że stałem na barkach gigantów" , ale co to z Newtona
za geniusz? Nie wypowiadam się w tematach, w których mam mierne pojęcie, a więc dalszego ciągu Pańskiej wypowiedzi komentować nie będę.

Warto się zastanowić na czym polega "genialność" tej broni i jeżeli udzieli się sobie odpowiedzi na to pytanie, to można być prawie pewnym, że jest to konstrukcja radziecka, a nie niemiecka.
>Genialność tej broni polega na porównaniu z M16, tak mi się zdaje (jeśli chodzi o jej niewrażliwość na brud).
Chyba nie tylko na brud, ale na wielką niezawodność przy korzystaniu z niej przez zupełnie niewyszkolonych użytkowników, nawet w najgorszych warunkach bojowych, ale ja tu zupełnie nie jestem fachowcem.

Pozdrawiam.

@@@
.
09-12-2014 04:07 
 Ocena 4 na 4
Celecrin (6386 punktów)
>Tak rozumiem, tylko głupole studiują literaturę fachową, zaś każdy geniusz zaczyna od wynalezienia koła.
Nie jestem idiotą i nie twierdzę, że Kałasznikow musiał wymyślić broń palną i potem dojść do swojego karabinka! Nie twierdzę, że Schmeisser wynalazł proch oraz broń palną, że wszystko sam wymyślił. Naprawdę...ech.

>Anim tu specjalistą, ani nie znam jego dorobku, ale zdaje się, że to był inteligentny facet i co nieco przeczytał? Co przeczytał tego ja zupełnie nie wiem
Wszystko co, jak się okazuje, bełkotałem w poście było po to żeby pokazać, że Schmeisser wymyślił coś nowego, a Kałasznikow nie.
Ta powiedzmy "merytoryczna" część mojego posta jest zlewana sikiem prostym, ok nie gniewam się.

Zareagowałem na sugestię jakoby Kałasznikow coś wymyślił, wynalazł. On po prostu zerżnął konstrukcję z StG44. Może Arminius ma rację (właściwie to zgadzam się z nim już teraz), że karabinek radziecki mógł projektować sam Schmeisser?
Jeśli chodzi o technikę i naukę rozwój odbywa się skokowo. Nie wiem kogo Newton miał na myśli ale wiem, że do swojej teorii sam opracował rachunek różniczkowy, czyli jednym słowem sam stworzył sobie narzędzia i wykonał tymi narzędziami pracę. Genialne.

Może na koniec parę zdań z WIKI z hasła StG44 Schmeissera:
considered by many historians to be the first modern assault rifle
The StG 44 was the first successful weapon of its class.
"The principle of this weapon -- the reduction of muzzle impulse to get useful automatic fire within actual ranges of combat -- was probably the most important advance in small arms since the invention of smokeless powder.

Niestety tego już radzieckim karabinie powiedzieć nie możemy.
Dziękuję.
09-12-2014 12:32 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Inteligentni, racjonalnie myślący ludzie wszystkie własne konstrukcje budują na znanym im dorobku poprzedników.
Nie wiem czy Kałasznikow znał pomysły Schmeissera, ale byłby idiotą, gdyby je znał i ich nie wykorzystał.

Tak rozumiem, tylko głupole studiują literaturę fachową, zaś każdy geniusz zaczyna od wynalezienia koła.
>Nie jestem idiotą
I co? I twierdzi Pan, iż to ja usiłuję zrobić idiotę z Pana. Zapewniam Pana, iż nikomu to się nie uda.

>i nie twierdzę, że Kałasznikow musiał wymyślić broń palną i potem dojść do swojego karabinka! Nie twierdzę, że Schmeisser wynalazł proch oraz broń palną, że wszystko sam wymyślił. Naprawdę...ech.
Ja nie wiem co Pan twierdzi, ale wydawało mi się, iż odniósł się Pan do mojej odpowiedzi, a jeżeli tak, to proszę sobie
ją jeszcze raz przeczytać.

Anim tu specjalistą, ani nie znam jego dorobku, ale zdaje się, że to był inteligentny facet i co nieco przeczytał?
Co przeczytał tego ja zupełnie nie wiem i przecież na ten temat się nie wypowiadałem.

>Wszystko co, jak się okazuje, bełkotałem w poście było po to żeby pokazać, że Schmeisser wymyślił coś nowego, a Kałasznikow nie.
Tyle, iż to nic wspólnego z moją wypowiedzią nie miało.

>Ta powiedzmy "merytoryczna" część mojego posta jest zlewana sikiem prostym, ok nie gniewam się.
Twierdzi Pan, że człowiek, który pisze: Nie wypowiadam się w tematach, w których mam mierne pojęcie, a więc dalszego ciągu Pańskiej wypowiedzi komentować nie będę. Pańskiego posta "zlewa sikiem prostym". No cóż, ja nie lubię sobie popieprzyć na każdy temat.

>Zareagowałem na sugestię jakoby Kałasznikow coś wymyślił, wynalazł. On po prostu zerżnął konstrukcję z StG44.
Moją sugestię?

>Może Arminius ma rację (właściwie to zgadzam się z nim już teraz), że karabinek radziecki mógł projektować sam Schmeisser?
Może Pan oraz pan Arminius macie sto procent racji, ale ja jestem już z natury sceptykiem i jakoś mnie Wasze argumenty mało przekonywują. O wiele bardziej dla mnie przekonywującą jest wypowiedź np. Bogusława Trzaskały, ale ja się na tym nie znam. Mam tylko trochę pojęcia o historii i sztuce racjonalnego myślenia, a najważniejsze odrzucania wszelkich wiar.

>Może na koniec parę zdań z WIKI z hasła StG44 Schmeissera: (...)
>Niestety tego już radzieckim karabinie powiedzieć nie możemy.
Wiele z tego co możemy powiedzieć o jednej broni zupełnie nie możemy powiedzieć o drugiej i właśnie o to mi też chodziło. "Kałasznikowy" w drugiej połowie XX wieku spełniały takie potrzeby jakich spełnić nie mogły żadne inne
karabiny, dlatego był masowo legalnie i nielegalnie produkowany i sprzedawany.

>Dziękuję.
Bardzo proszę.

@@@
.
09-12-2014 23:26 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>I co? I twierdzi Pan, iż to ja usiłuję zrobić idiotę z Pana. Zapewniam Pana, iż nikomu to się nie uda.
Już się zaczyna jazda.

Dziękuję za rozmowę.

Koniec tematu.
10-12-2014 11:52 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Inteligentni, racjonalnie myślący ludzie wszystkie własne konstrukcje budują na znanym im dorobku poprzedników.
Nie wiem czy Kałasznikow znał pomysły Schmeissera, ale byłby idiotą, gdyby je znał i ich nie wykorzystał.

Tak rozumiem, tylko głupole studiują literaturę fachową, zaś każdy geniusz zaczyna od wynalezienia koła.
>Nie jestem idiotą
I co? I twierdzi Pan, iż to ja usiłuję zrobić idiotę z Pana. Zapewniam Pana, iż nikomu to się nie uda.
>Już się zaczyna jazda.
A co sądzi Pan, że to nie sami robimy z siebie idiotów?

>Dziękuję za rozmowę.
Bardzo proszę, tym bardziej, iż żadnej rozmowy nie było. Ja o jednym Pan o drugim.

>Koniec tematu.
Jakiego tematu, o sceptycznym racjonalnym myśleniu?
A Pan go w ogóle podjął?
____________

PS.
Pan Selanos: Polecam ten artykuł gdzie wspomniane są różnice między AK a StG44

Pan Celecrin: Różnice są naciągane, moim zdaniem. (...)
To że Siergiej Korolow zaprojektował rakietę od Sputnika też nie wierzę.


I o czym chciał Pan rozmawiać o Pańskiej wierze? To ja odpadam - jestem antyfideistą!

@@@
.
Sygnał (4252 punktów)
Badacze są raczej zgodni, że AK-47 nie miał prawa być skopiowany ze Sturmgewehra 44 i vice versa, bo żaden z konstruktorów nie widział żadnego okazu tychże broni przed ich stworzeniem.

Zdaje się, że w tym przypadku jest trochę tak jak z Marconim, Popowem i radiem.
08-12-2014 18:57 
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)

>Badacze są raczej zgodni, że AK-47 nie miał prawa być skopiowany ze Sturmgewehra 44 i vice versa, bo żaden z konstruktorów nie widział żadnego okazu tychże broni przed ich stworzeniem.

Niezupełnie. Kałasznikow miał szansę widzieć StG44 jako, że był on wykorzystywany rzez Niemców przeciwko Armii Czerwonej od 44-go roku. Znalazł się nawet w uzbrojeniu polskiego podziemia. Prace nad karabinkiem na nabój pośredni 7,62 wz. 43 rozpoczął on zaś po rozpisaniu konkursu w 46-ym roku.

No gods, no masters...I am who I am.
08-12-2014 20:49 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>>Badacze są raczej zgodni, że AK-47 nie miał prawa być skopiowany ze Sturmgewehra 44 i vice versa, bo żaden z konstruktorów nie widział żadnego okazu tychże broni przed ich stworzeniem.
>Niezupełnie. Kałasznikow miał szansę widzieć StG44 jako, że był on wykorzystywany rzez Niemców przeciwko Armii Czerwonej od 44-go roku. Znalazł się nawet w uzbrojeniu polskiego podziemia. Prace nad karabinkiem na nabój pośredni 7,62 wz. 43 rozpoczął on zaś po rozpisaniu konkursu w 46-ym roku.
Nawet wcześniej!
"July 15, 1943, a Sturmgewehr was demonstrated before the People's Commissariat of Arms of the USSR.[46] The Soviets were so impressed with the Sturmgewehr, that they immediately set about developing an intermediate caliber automatic rifle of their own, to replace the badly outdated Mosin-Nagant bolt-action rifles and PPSh-41 submachine guns that armed most of the Soviet Army.
Cytat z Prawda. ru
"The history of the world-known gun started on July 15th, 1943, when a captured complex - an MP-43 gun and a cartridge - were demonstrated at a meeting of the arms committee. Chief designer Nikolay Elizarov and chief engineer Pavel Ryazanov created the Soviet "interim cartridge " within a very short period of time. The technological support was provided by Boris Syomin. After that, scientists started working on a new fire arms system for that cartridge.

About 15 designers took part in the competition to create the Soviet gun. Kalashnikov's name was not mentioned among them during the first two years. All tests were performed at the Schurovsky test ground on the outskirts of the town of Kolomna. Major Vasily Lyuty was the chief of the test department.
Mikhail Kalashnikov presented his first machine gun in the middle of 1946."
Sugeruje to, że Rosjanie dopiero po pojmaniu niemieckiego konstruktora przedstawili swój "rewolucyjny" projekt. Zanim się do niego dobrali błądzili w ciemnościach. Mając nawet gotowe modele SG 44 nie byli w stanie odtworzyć technologii znali tylko konstrukcję...
Christos (2696 punktów)

>Mając nawet gotowe modele SG 44 nie byli w stanie odtworzyć technologii znali tylko konstrukcję...

Ująłbym to inaczej, byli w stanie odtworzyć technologię na etapie biura konstrukcyjnego i prototypów. Nie byli w stanie wykonywać precyzyjnie obrabianych elementów StG44 z wystarczającą dokładnością w produkcji seryjnej. Dlatego np. przez cały okres wojny trwali przy broni zasilanej amunicją z kryzą wystającą, jej elementy mogą być wykonywane z dużym marginesem tolerancji wymiarów.
Osobna rzecz to niezawodność StG44 w rękach sowieckiego sołdata. Broń była po prostu zbyt delikatna.

No gods, no masters...I am who I am.
09-12-2014 04:10 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>>Mając nawet gotowe modele SG 44 nie byli w stanie odtworzyć technologii znali tylko konstrukcję...
>Ująłbym to inaczej, byli w stanie odtworzyć technologię na etapie biura konstrukcyjnego i prototypów. Nie byli w stanie wykonywać precyzyjnie obrabianych elementów StG44 z wystarczającą dokładnością w produkcji seryjnej.
To się nazywa właśnie technologia mój młody padawanie
Christos (2696 punktów)
>To się nazywa właśnie technologia mój młody padawanie

Raczej kultura pracy последнего сорта, mistrzu Obi-Wan. Möge die Macht mit dir sein!


No gods, no masters...I am who I am.
Celecrin (6386 punktów)
:D
Nie, nie. Mi chodziło o to, że za moich czasów słowem technologia określano tę część działalności ludzkiej, która zawierała więdzę JAK coś zrobić. To co powstało określano mianem technika
Po prostu zgadzam się z Tobą. Tak Rosjanie mieli dokumentację konstrukcyjną tylko nie byli w stanie opanować technologii wykonania.

Jestem z wykształcenia technikiem mechanikiem (technologia obróbki skrawaniem) i inżynierem mechanikiem (konstrukcja obrabiarek i robotów) Czyli tworzyłem zarówno dokumentację techniczą (konstrukcyjną jak i technologiczną (procesową))
Pozdr
Niech moc będzie z Tobą.
Selanos (12869 punktów)
Z reguły konstrukcje mające spełniać te same wymagania, powstające w tych samych czasach i warunkach są do siebie podobne.

Polecam ten artykuł gdzie wspomniane są różnice między AK a StG44

Cytat:
Jeżeli sięgnąć głębiej, to zaczną ujawniać się różnice. Zespół ruchomy AK to suwadło połączone z tłoczyskiem i tłokiem, niosące zamek. W StG44 suwadło również stanowi jeden element z tłoczyskiem i tłokiem, ale na tym kończą się podobieństwa - AK jest bowiem ryglowany przez obrót zamka z ryglami z przodu, zaś niemiecki karabinek przez przekoszenie zamka. Oznacza to, że zupełnie odmienne są konstrukcje zamka, suwadła i opory ryglowej.


Cytat:
W AK zastosowano kanał w suwadle, w którym mieści się połowa długości sprężyny, zatem jej przedni koniec pcha suwadło (opierając się o element znajdujący się mniej więcej w połowie jego długości), zaś w StG44 rozwiązano to klasycznie (czytaj: przestarzałe) - przedni koniec sprężyny opiera się na tylnej krawędzi suwadła. W konsekwencji, wspomnianą połowę długości sprężyny trzeba było zmieścić za suwadłem w tylnym położeniu, tj. w rurze w kolbie. Skutek jest taki, że AK ma wersje z kolbą składaną, a StG44 nie miał i mieć nie mógł.


I tak dalej...

Oczywiście bywało i tak, że pewne rozwiązania technologicznie zwyczajnie zżynano. Wystarczy popatrzeć na Mig-15 i F-86 Sabre - podobne maszyny które powstały zaraz po wojnie, kiedy sowieccy i amerykańscy konstruktorzy dobrze już napatrzyli się na niemieckiego Me 262, od skośnych skrzydeł zaczynając.
09-12-2014 04:23 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>Jeżeli sięgnąć głębiej, to zaczną ujawniać się różnice.
Różnice są naciągane, moim zdaniem
>Oczywiście bywało i tak, że pewne rozwiązania technologicznie zwyczajnie zżynano. Wystarczy popatrzeć na Mig-15 i F-86 Sabre - podobne maszyny które powstały zaraz po wojnie, kiedy sowieccy i amerykańscy konstruktorzy dobrze już napatrzyli się na niemieckiego Me 262, od skośnych skrzydeł zaczynając.
A nie. To nie tak. MIG 15 to nic innego jak pewien niemiecki samolot Focke-Wulfa
en.wikipedia.org/wiki/Mikoyan-Gurevich_MiG-15
en.wikipedia.org/wiki/Focke-Wulf_Ta_183
Już po wojnie Kurt Tank w Argentynie zaprojektował to cudeńko:
en.wikipedia.org/wiki/FMA_IAe_33_Pulqui_II

Pozdr.
P.S.
To że Siergiej Korolow zaprojektował rakietę od Sputnika też nie wierzę. Amerykanie przynajmniej mieli odwagę powiedzieć, że konstruktorem był von Braun, nazwisk niemieckich konstruktorów nigdy nie poznamy, niestety...
09-12-2014 08:41 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)asystent szefa
.".. nazwisk niemieckich konstruktorów nigdy nie poznamy, niestety..."

Ależ znamy je. Nad j. Seliger (region Wzgórz Wołdajskich) Sowieci stworzyli ośrodek badań rakietowych - do którego przerzucili zespół przechwyconych niemieckich naukowców. Na ich czele stał Helmut Grottrup - asystent Von Brauna. Słowem szef robił dla Amerykanów - a jego asystent dla Sowietów. Podaję link do materiałów
szczegółowo przedstawiających sprawę "transferu rakietowej technologi niemieckiej" do Sowietów. Co ciekawe - i na to warto zwrócić uwagę - Sowieci mogli wykorzystać niemiecki potencjał jeszcze bardziej efektywne. Ale skutkiem przyjęcia politiki "żdanowszczyzny" - utracili tę szansę. Słowem i w tej dziedzinie zaistniał łysenkizm.



en.wikipedia.org/wiki/Gorodomlya_Island

faculty.fo(*)iqi_germans_in_russia_2009.pdf
09-12-2014 13:05 
 Ocena 2 na 2
Cieślański (994 punktów)Odp: asystent szefa
>...Sowieci mogli wykorzystać niemiecki potencjał jeszcze bardziej efektywne. Ale skutkiem...
To pewnie stąd ruskije rakiety wożą prowiant i ludzi na międzynarodową stację kosmiczną a amierykancy budują marsjańskie cudo przerabiając stare rakiety nośne międzykontynentalnych pocisków balistycznych pakupionnyje od Putina

bóg jest oszustwem
09-12-2014 13:33 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
Trzeba Ruskim przyznać, że ichnie rakiety są bardzo dobre. Sojuzy latają w kosmos od końca lat 60 i ich najnowsze odsłony uchodzą za bezpieczne i niezawodne. W zasadzie to Sojuzy przeżyły program Apollo, Space Shuttle i pewnie doczekają wejścia w życie hamerykańskiego programu Orion.
09-12-2014 15:00 
 Ocena 3 na 3
Cieślański (994 punktów)
I toże samo jest z AK-47. Bo kto na świecie używa obecnie stG44 oprócz hobbystycznych strzelnic dla fascynatów historii broni palnej?

bóg jest oszustwem
Celecrin (6386 punktów)
>I toże samo jest z AK-47. Bo kto na świecie używa obecnie stG44 oprócz hobbystycznych strzelnic dla fascynatów historii broni palnej?
StG 44 to konstrukcja z 1942 roku. Dziś niemieckie karabiny są znacznie lepsze niż ruskie AK-47. Polska ostatecznie porzuciła tę konsrukcję, za kilka lat będziemy mieli nowy, nowoczesny i tańszy w producji karabinek (w zasadzie rodzinę broni)
en.wikipedia.org/wiki/MSBS_Radon
pozdr
Celecrin (6386 punktów)
Dzięki za linka!
Olek Mularski (3178 punktów)Odp: Geniusz Kałasznikowa???
>Michaił Kałasznikow uchodzi za genialnego konstruktora, ktory zaraz po II wojnie światowej zaprojektował słynny AK - 47 - najpopularniejszy i najskuteczniejszy pistolet maszynowy świata- którego liczna wyprodukowanych egzemplarzy do tej pory pozostaje niepobita przez jakikolwiek inny typ ręcznej broni palnej.

AK jest karabinkiem, a nie pistoletem maszynowym, gdyż strzela amunicją pośrednią, a nie pistoletową. Nazwa AK-47 jest błędna, używana tylko przez Amerykanów (i przez nich spopularyzowana), oryginalna nazwa produktu brzmi Automat Kałasznikowa (w skrócie AK). Nazewnictwo rocznikowe pojawiło się dopiero wraz z pojawieniem się AK-74.

>Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej
>rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47.
>Hugo Schmeisser był także genialnym konstruktorem. Zaprojektował pierwszy nowoczesny pistolet maszynowy MP - 18 używany przez niemieckie oddziały szturmowe pod koniec I wojny światowej. Nawet wygląd tej broni kojarzy się bardziej z II niż I wojną.

Pierwszym PM był włoski Villar Perosa M15

>Później zatrudniony w fabryce broni Bergmanna w Suhl (Turyngia)l skonstruował całą serię niezwykle udanych typów pistoletów maszynowych i szturmowych, w tym słynny StG44 - pierwszy na świecie karabinek automatyczny.

StG-44 był pierwszym karabinkiem automatycznym, ale bardzo udany nie był. Największą wadą była krótka żywotność lufy.

>W 1945 r. po zajęciu Suhl przez wojska USA, Schmeisser został internowany i był przesłuchiwany intensywnie przez kilka tygodni. Później, gdy miasto trafiło do rosyjskiej strefy okupacyjnej - Rosjanie wywieźli genialnego inżyniera do zakładów zbrojeniowych w Iżewsku, gdzie zajmował on się pracami konstrukcyjnymi nad nowymi typami broni palnej. I tu jego losy łączą się z losami Kałasznikowa.

To tylko nic nie znaczący przypadkowy epizod

>Ten ostatni początkowo
>zaprzeczał o jakimkolwiek wpływie niemieckiego inżyniera na jego konstrukcje. Później jednak znacząco zmienił zdanie.

Kałasznikow nigdy nie przyznał się do plagiatu, ani też do tego, jakoby Schmeisser miał jakikolwiek wpływ na konstrukcję AK.

>Poza tym są uderzające podobieństwa konstrukcyjne między pistoletami
>Schmeissera a AK - 47. To trochę tak jak w paleontologii - gdzie poprzez analizę zachowanych szkieletów można z dużą dozą prawdopodobieństwa ustalić kto od kogo ewolucyjne pochodzi.

AK i StG-44 są podobne tylko z zewnątrz. Anatomicznie różnią się jednak tak znacząco, że jakiekolwiek podobieństwo jest niemożliwe. Różny jest m.in sposób ryglowania zamka (AK- przez obrót, StG-44- przez przekoszenie), w AK sprężyna powrotna wbudowana jest w obudowę (co umożliwia zastosowanie kolby składanej lub jej usunięcie- vide modyfikacje AK), w StG-44 sprężyna powrotna jest wbudowana w kolbę, co uniemożliwia wymianę lub usunięcie kolby. AK ma krótszą niż StG-44 komorę zamkową. Inny jest też sposób rozkładania broni, a także użyte materiały. Różna jest też w końcu amunicja, którą zasilane są oba karabinki. Należy też dodać, że AK jest konstrukcją znacząco lepszą pod niemal wszystkimi względami (celność, szybkostrzelność, waga, wytrzymałość konstrukcji), będąc przy tym dużo tanszy w produkcji.

StG-44, a w szczególności jego następca (niewprowadzony do produkcji) StG-45M są dalekimi przodkami pistoletu maszynowego MP-5, oraz karabinu automatycznego G-3 i jego hiszpańskiego odpowiednika CETME.
09-12-2014 20:11 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)dobry żart tynfa wart
"Rosjanie wywieźli genialnego inżyniera do zakładów zbrojeniowych w Iżewsku, gdzie zajmował on się pracami konstrukcyjnymi nad nowymi typami broni palnej. I tu jego losy łączą się z losami Kałasznikowa.

To tylko nic nie znaczący przypadkowy epizod".

Wywiezienie do ZSRR najbardziej błyskotliwego niemieckiego konstruktora i jego kilkuletnia praca w tamtejszych fabrykach i biurach konstrukcyjnych to według Pana "nic nie znaczący przypadkowy epizod"? Dałem Panu plusa bo dobry żart tynfa wart. A już bardziej poważnie, co w takim razie do diaska robił tam ów niemiecki inżynier przez 7 lat? Chce mnie Pan przekonać, iż studiował zasady marksizmu, leninizmu a szczególnie stalinizmu?

"Kałasznikow nigdy nie przyznał się do plagiatu, ani też do tego, jakoby Schmeisser miał jakikolwiek wpływ na konstrukcję AK".

Z materiału do którego podałem link wynika całkowicie coś innego. Cytuję stosowny fragment do Pana wiadomości. Jeżeli neguje Pan prawdziwość owych twierdzeń - proszę o źródła:

1. In "Tales of the Gun", Kalashnikov was interviewed and claimed that there were no similarities between his gun and Schmeisser's. This was in the 1990s.

2.Around 2002-2003 he said he drew "a little bit of inspiration" from the Sturmgewehr, negating what he said a few years earlier.

3.Then in 2009 he admitted to working alongside Schmeisser and that he "helped"
design the AK.
09-12-2014 23:19 
 Ocena 3 na 3
Olek Mularski (3178 punktów)Odp: dobry żart tynfa wart
Kałasznikow rozpoczął prace nad swoim karabinkiem już w roku 1943, czyli na długo przed przywiezieniem do ZSRR Schmeissera. Schmeisser pracował w Iżewsku, gdzie nie prowadzono badań nad prototypami broni automatycznej rodziny Kałasznikowa, a jedynie wdrożono do produkcji jedną z jego wersji, która miała wejść na uzbrojenie armii radzieckiej. Produkcję rozpoczęto dopiero w 1949 r. Nie była to też ostatnia wersja AK. Schmeisser pracował w Iżmaszu zaledwie kilka lat (przełom 1946/47 do początków 1952), w 1953 roku zmarł na zapalenie płuc. W związku z tym jego wpływ na konstrukcję kbk AK był znikomy i mógł obejmować co najwyżej prowadzone w tym okresie adaptację urządzeń do procesu produkcyjnego oraz niewielkie poprawki w zakresie komory zamkowej broni, które wówczas dokonano.
09-12-2014 22:32 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)wkład przypadkowy i epizodyczny???
Mój pierwotny wpis dotyczy Kałasznikowa i konstrukcji AK - 47. Jednakże przy okazji niektórzy z komentujących poruszyli wątek sowieckich rakiet i ewentualnego wkładu niemieckich uczonych w powstanie i rozwój sowieckiego programu kosmicznego. Odnosząc się do tego wątku podałem link do artykułu naukowego wyjaśniającego kompleksowo wiele kwestii w sposób jednoznaczny. Jeszcze raz namawiam do jego dokładnej lektury. Wpis Pana Olka Mularskiego dot. Kałasznikowa ("to tylko nic nie znaczący przypadkowy epizod" - o obecności kilkuletniej w zakładach iżewskich niemieckiego konstruktora ) sprowokował mnie do przedstawienia kilku cytatów z polecanej pracy naukowej - obrazującej ów przypadkowy, nic nie znaczący i epizodyczny wkład niemieckiej myśli naukowej i niemieckich naukowców w rozwój sowieckiego programu naukowego i wogóle sowieckiej nauki i przemysłu.

"The Soviets had made modest advances in rocket technology in the 1930s, but
their development had been marred first, by internecine conflicts over proper technological paths and second, by World War II, which had redirected funding away
from innovations with uncertain prospects to weapons of immediate utility. The
Germans, benefiting from persistent institutional and financial support, a powerful
industrial base, and highly qualified engineers, had produced a series of increasingly sophisticated missile weapons culminating in the V-2.18 Boris Chertok, one of the young Soviet designers who flooded Germany after the war in search of rockets, later wrote extensively about his experiences. He recalled that "the actual scope of work on rocket technology in Germany was far superior to what we had imagined." Looking at abandoned equipment in German laboratories, he lamented, "Not one of our institutes, factories, or laboratories could even imagine such abundance."

Z pierwszego - jakże ciekawego - fragmentu szczególnie warto zacytować opinię sowieckiego naukowca Borysa Czertoka ( Chertok, "Rockets and People"), który był jednym z wielu sowieckich naukowców wyekspediowanych do Niemiec po wojnie przez władze radzieckie, w celu poszukiwania niemieckiego sprzętu i technologii. Stwierdza on, że "rzeczywisty zakres prac nad programem rakietowym w Niemczech był daleko bardziej zaawansowany (w stosunku do naszych działań w tym zakresie), niż to sobie wyobrażaliśmy". Zaraz potem patrząc na ogrom porzuconego ekwipunku naukowego dodaje "ani jedna z naszych (sowieckich - Arminius) instytucji naukowych, fabryk lub laboratoriów nie mogła sobie wyobrazić takiej obfitośći". Czy trzeba to komentować?

Jeżeli zaś chodzi o ogólne wykorzystanie potencjału niemieckiego warto przytoczyć następujący fragment: "According to MVD records, 90 percent of the Germans resisted the order. Even those who agreed to go pleaded with the Soviets to be taken only by themselves, that is, without their families, an appeal that was largely ignored. Amid pandemonium and panic, 2,552 German "specialists" boarded the trains on the morning of October 22, 1946; with their families, a total of 6,560 Germans left their home country.
Just over half the Germans went directly to work for the Soviet aviation industry. A
smaller number, 302 German men and women, were deported for work on the missile
program.The remainder was split between work in the nuclear program, electrical
industry, optics sector, radio engineering, and chemical engineering. The caravan
of trains made their way directly to Moscow efficiently and with few obstacles-
logistical or otherwise. Within two weeks, the more than 6,000 Germans were spread
among thirty-one different industrial institutions in the European landmass of the
Soviet Union".

"2552 niemieckich "specjalistów" zostało załadowanych do pociągów rankiem 22 października 1946 r. - razem z rodzinami bylo ich 6560. Ponad połowa Niemców trafiła do pracy w przemyśle lotniczym, 302 Niemmców trafiło do pracy nad programem rakietowym. Pozostali trafili do pracy w branży: program nuklearny, przemysł elektryczny, przemysł optyczny,radiotechnika, przemysł chemiczny". Czy trzeba to komentować? Jeszcze raz zachęcam do lektury podlinkowanego tekstu.


faculty.fo(*)iqi_germans_in_russia_2009.pdf
Hodża (11172 punktów)Odp: Geniusz Kałasznikowa???
>Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej
>rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47.

Problem? No cóż, chyba tylko dla kogoś, czyją ambicją byłoby wybicie się na pierwsze miejsce w zawodach rzeźników ludzkości. Dla mnie to jest cztery razy osiem.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
10-12-2014 21:43 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47.
>Problem?
Tak, jest nawet poważny problem z "rzetelnymi poszlakami", wystarczy poczytać wywody Pana Arminiusa na naszym forum aby zrozumieć czym dla niego są "rzetelne poszlaki". Takie same "rzetelne poszlaki" za istnieniem Boga lub prawdziwością chrześcijańskich mitów przedstawiają tu inni fideiści.

> O No cóż, chyba tylko dla kogoś, czyją ambicją byłoby wybicie się na pierwsze miejsce w zawodach rzeźników ludzkości.
Znowu nie wiem, gdyż nie jest to moja problematyka, ale wydaje mi się, że bomby atomowe osiągają lepsze rezultaty
od kałaszy.

Pif-paf! Amerykańska, mechaniczna
Słynna strzelnica elektryczna!
Proszę spróbować!
Ta zabawa Jest i ciekawa, i bezkrwawa.
Kto z państwa odda celny strzał,
Będzie uciechę wielką miał!
Oto tancerka.
Gdy tancerce
Nabojem trafić prosto w serce,
Ona nóżkami wdzięcznie fika,
Przy czym wesoło gra muzyka.
Obywatelu! Strzel i traf! Pif-paf!
Bardzo proszę! Bardzo proszę!
Jeden strzał 20 groszy!
Pośród kurkowych luminarzy
Może się znaleźć każdy z was.
Bardzo proszę! Bardzo proszę!
Trzy wystrzały 50 groszy!
Kto się odważy, kto się odważy,
Kto się odważy jeszcze raz?
Trafisz dobosza w centrum tarczy,
A zaraz bęben mu zawarczy.
Trafisz Anioła między oczy,
A para skrzydeł mu wyskoczy.
Pies będzie szczekać, kogut piać,
A pozytywka walca grać.
To tylko zręczność! Żadne cuda!
Komu się pierwszy raz nie uda,
Ma prawo za 50 groszy
Trzy razy zaznać tej rozkoszy,
Obywatelu! Strzel i trafi Pif-paf!
Bardzo proszę! Bardzo proszę!
Jeden strzał 20 groszy!
Pośród kurkowych luminarzy
Może się znaleźć każdy z was.
Bardzo proszę! Bardzo proszę!
Trzy wystrzały 50 groszy!
Kto się odważy, kto się odważy,
Kto się odważy jeszcze raz?
Uwaga! Spoza automatów
Widmo wynurza się z zaświatów.
Pierś malowniczo poszarpana,
Wspaniały cel - ta wielka rana.
Ten pan odziany w krwawą rdzę,
Był za automat pod Verdun.
Świetny mechanizm zegarowy,
Ot, coś strzeliło mu do głowy,
Że znów zabawy takiej pragnie,
Bo na wojence bardzo ładnie.
Obywatelu! Strzel i trafi Pif-paf!
Bardzo proszę! Bardzo proszę!
Jedno życie za 2 grosze!
Może się znów okazja zdarzy
Puszczać szrapnele, kule, gaz!
Bardzo proszę! Bardzo proszę!
Miliony trupów po 3 grosze!
Ale kto się odważy, kto się odważy,
Kto się odważy jeszcze raz?!

/Julian Tuwim/
Odważnych i moralistów dalej nam nie brakuje, tyle, iż odwagi do samodzielnego racjonalnego myślenia ciągle brak.

@@@
.
10-12-2014 22:08 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
Czasy się zmieniają, w jednym na gorsze, w wielu innych sprawach na lepsze. Dziwią dziś archiwalne filmy z przełomu lat 40-tych i 50-tych, na których utrwalono... pokazy broni jądrowej dla publiczności cywilnej (głównie dziennikarzy, polityków, przedstawicieli establishmentu), np.

www.youtube.com/watch?v=paCUhiUxxIw

Dziś tego rodzaju imprezy byłyby uznane za skandal, podobnie, jak np. publiczne egzekucje. Toteż z tą "cywilizacją śmierci" to jest prawda, chociaż znaleźć ją można trochę gdzie indziej, niż jej szukał K. Wojtyła. Ten znalazł ją o dziwo dopiero w eutanazji i aborcji, a nie w trwającej wieki asyście, której Kościół udzielał katom w ich trudnym i jakże niewdzięcznym rzemiośle.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
galvani (1345 punktów)
>Michaił Kałasznikow uchodzi za genialnego konstruktora, ktory zaraz po II wojnie światowej
>zaprojektował słynny AK - 47 - najpopularniejszy i najskuteczniejszy pistolet maszynowy świata -
>którego liczna wyprodukowanych egzemplarzy do tej pory pozostaje niepobita przez jakikolwiek inny
>typ ręcznej broni palnej. Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej
>rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47.

Jakoś nie ma specjalnie bólu,że polski Vis, czy ckm Wz 30 to klony amerykańskich konstrukcji. Nie wspominając o karabinku Beryl, który jest bezczelnie zerżnięty z rzeczonego "kałacha". Prymitywna nawalanka w Rosjan na zasadzie my mamy encykliki miernoty wadowickiej, kacapy chodzą w kapciach z łyka. Żenujące.
11-12-2014 15:56 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Jakoś nie ma specjalnie bólu, że polski Vis, czy ckm Wz 30 to klony amerykańskich konstrukcji. Nie wspominając o karabinku Beryl, który jest bezczelnie zerżnięty z rzeczonego "kałacha". Prymitywna nawalanka w Rosjan na zasadzie my mamy encykliki miernoty wadowickiej, kacapy chodzą w kapciach z łyka. Żenujące.
Pan Mariusz Agnosiewicz: Pronar, największy polski producent przyczep oraz maszyn rolniczych i komunalnych, wygrał proces z niemieckim producentem maszyn rolniczych. Teraz firma z Narwi może sprzedawać i reklamować swoje przesiewacze w Niemczech, tak jak na całym świecie.

Sprawę wszczęła w kwietniu firma Doppstadt. Najpierw chciała, by Pronar przestał prezentować, reklamować i sprzedawać dwa modele swoich przesiewaczy bębnowych. Niemcy twierdzili, że maszyny z Podlasia są "ślepą kopią" ich urządzeń. Potem błyskawicznie uzyskali sądowy zakaz sprzedaży przesiewaczy z Narwi w Niemczech.

Pronar zaskarżył to orzeczenie. W dodatku udowodnił, że jego przesiewacze są bardziej innowacyjne i funkcjonalne, niż niemieckie. Zarzuty firmy Doppstadt upadły.


Cholera! Te okropne Polaki znowu zaatakowali "niemiecką myśl techniczną" i na dokładkę wygrali swoją rację przed sądem.

@@@
.
12-12-2014 06:30 
 Ocena 1 na 1
galvani (1345 punktów)

>Cholera! Te okropne Polaki znowu zaatakowali "niemiecką myśl techniczną" i na dokładkę wygrali swoją rację przed sądem.
>@@@
>.
No i o to przecież chodzi. Dobra, prawdziwie polska myśl techniczna i sprawiedliwy wyrok niemieckiego sądu. Tylko jeszcze puścić w zapomnienie historyczne pojęcie polski Mauser. Generał Anders skarżył sie, że w czasie wojny zachodni sojusznicy pozwalali sobie na głupie docinki w tym temacie.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Wystarczy trochę poznać historię myśli ludzkiej aby zobaczyć stałe spory o pierwszeństwo oraz ich rozstrzyganie zgodne
z przekonaniami (a czasem i interesami) piszącego. Tyle tylko, iż moim zdaniem racjonaliści powinni myśleć samodzielnie,
nie opierać swoich poglądów na wierze, i być bardziej odpornymi na propagandowy kit, niezależnie od źródeł, z których on pochodzi.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365