W tym wątku chciałabym zaproponować teorię, że przydałaby się nowa wojna światowa.
Po pierwsze możnaby pomyśleć o ostatecznym rozwiązaniu kwestii islamskiej.
Po drugie należałoby się zająć Azją, która ostatnio przybiera na potędze. Tak dziki kraj, jak Indie powinien być trzymany krótko.
Po trzecie, zmniejszenie liczby ludności w niektórych rejonach byłby bardzo korzystny. Przykładowo, usunięcie jakiejś liczby osób w Afryce przyczyni się do ograniczenia problemu głodu na tymże kontynencie.
Po czwarte i ostatnie, dzięki wojnie będzie możliwa reorganizacja zasobów i majątków. Niech wygra najsprytniejszy.
Kilka dni temu szef niemieckiego MSZ Heiko Maas zamieścił w sieci wpis o następującej treści:
"Anna Frank miałaby dzisiaj 90 lat. Jej dziennik ma dzisiaj znaczenie większe niż kiedykolwiek, jako ostrzeżenie przed dyskryminacją, marginalizacją i prześladowaniem i jako symbol człowieczeństwa. Możemy się od niej uczyć".
W odpowiedzi, rzecznik prasowy izraelskiego MSZ Emmanueal Nahshon napisał w sieci co poniżej:
"Dziennik Anny Frank NIE jest ostrzeżeniem przed łamaniem takich czy siakich pseudouniwersalnych wartości. Dziedzictwo Anny Frank jest ostrzeżeniem przed nienawiścią i prześladowaniem ŻYDÓW. Próby "uniwersalizacji lekcji shoah" są niczym innym jak nieuczciwym przeinaczaniem historii".
Wypowiedź żydowskiego dyplomaty jest wyborną egzemplifikają ultranacjonalistycznej i etnicznocentrycznej polityki prowadzonej przez państwo Izrael oraz głupoty i ciasnoty umysłowej będącej konsekwencją takiej polityki Bowiem niemiecki dyplomata został zrugany za to, że dziennikowi Żydówki nadaje wymiar uniwersalny! Na powierzchni sprawa wygląda jak wyżej. Ale nie jest wykluczone, iż jadowity wpis żydowskiego polityka ma swoje drugie dno. Niemcy co prawda wokół Żydów chodzą na rzęsach i traktują ich w białych rękawiczkach. Ale zarazem od pewnego czasu zdecydowanie sprzeciwiają się amerykańsko - żydowskiej, antyirańskiej hucpie i podżeganiu do wojny z tym państwem, mając z Iranem dobre relacje polityczne i gospodarcze - i rozwścieczając taką postawą tak Trumpa jak i kontrolujących go żydowskich..
Dla niewtajemniczonych: rząd USA postanowił zbojkotować Huawei w związku z podejrzeniami, że chiński gigant kradnie pomysły Amerykanom. W związku z tym import produktów Huawei do USA został wstrzymany.
Niestety dla Huawei do bojkotu dołączyły się takie firmy jak Intel, Qualcomm, Panasonic, ale co najgorsza - Google. Każdy, kto ma smartfona, powinien wyobrazić sobie, co to może oznaczać. Smartfony Huawei prawdopodobnie staną się bezużyteczne. (Nawiasem mówiąc, to nie przeszkadza firmom telekomunikacyjnym w upychaniu klientom cegieł w abonamencie.)
Huawei już w maju odnotowało spadek sprzedaży o 40% i podejrzewa spadek zysków o 30mld dolarów.
Co w tej sytuacji mogą zrobić Chiny? Raczej nie mogą postraszyć bojkotem amerykańskich produktów, bo tak czy inaczej prowadzą cenzurę. Apple natomiast cieszy się niesłabnącą popularnością mimo wygórowanych cen.
Huawei podobno pracuje nad własnym systemem operacyjnym, ale w obecnej sytuacji będzie im trudno go sprzedać poza granicami Chin.
Nie wiem mógłbym przytaczać argumentu pałskiej ziemi ale chyba nie o to chodzi w zapzeczaniu. Wojna religijna to nie mit, a moze? A co jeśli każdy przegrywa bo chodzi o wiarę, co moze być sensem życia?
Zachodnioeuropejscy zieloni przebojem wtargnęli (w ostatnich wyborach do PE) na arenę polityczną Europy. W Niemczech zdobyli 27 % głosów wyprzedzając SPD. We Francji zajęli trzecie miejsce, w Finlandii drugie, w Luksemburgu trzecie, bardzo dobre wyniki osiągnęli również w Danii, Austrii, Belgii, Szwecji. Wygląda na to, iż Europa zielenieje, a zieloni mają szansę stać się czołową partią lewicową wypierając z tej pozycji socjalistów. Na temat sukcesu zielonych jest już sporo info w sieci, do których odsyłam zainteresowanych. Mnie bardziej interesuje ich sukces w kontekście polskim. Otóż w Polsce - w przeciwieństwie do zachodnioeuropejskiego jądra - zieloni w ogóle nie zaistnieli. Dlaczego? W moim odczuciu przyczyny są dwie. Primo, w Polsce nie ma zielonych, są ekolodzy, którzy poza ochroną przyrody ( wcale chwalebną nota bene) realizowaną w formie akcji bezpośrednich, nie mają żadnej polityki społecznej, w przeciwieństwie do pragmatycznych zielonych zachodnioeuropejskich, mających konkretny program społeczny. Secundo, zachodnioeuropejscy zieloni forsujący tezę o zgubnych skutkach zmian klimatycznych i konieczności zrobienia coś z tym fantem, znajdują posłuch i zrozumienie u coraz większej ilości ludzi, głównie młodych i w średnim wieku. W Niemczech, ów problem - jak wynika z sondaży - jawi się jako główny problem przed którym stoją Niemcy, większy niż problem z migrantami. W Polsce dla miażdżącej większości ludzi, ów problem nie istnieje, a coraz bardziej przekonujące dane potwierdzające..
Aktorka i aktywistka MeToo Alyssa Milano wezwała kobiety do wzięcia udziału w "strajku seksualnym", aby zaprotestować przeciwko nowemu prawu aborcyjnemu w stanie Georgia. Za kilka miesięcy aborcja ma być tam możliwa tylko do 6-tego tygodnia ciąży. Kiedy już "słychać bicie serca" embriona. Alyssa Napisała: "Dopóki prawo odmawia kobietom kontroli nad własnymi ciałami, nie mogą ryzykować ciąży". Odmawianie seksu partnerom ma zapewne zmusić mężczyzn do politycznego uaktywnienia się w tej sprawie. *** Głosy na temat jej akcji są podzielone. Zarzuca się pesymistyczne założenie, nie na miarę naszych czasów i wiedzy seksuologicznej tamtego społeczeństwa, że dla kobiet seks nie jest ważny w życiu bo nie mają z niego przyjemności i uprawiają go tylko dlatego aby nie tracić partnerów. 50 aktorów zaproponowało inny protest. Bojkotowane oglądania filmów produkowanych w tym stanie, dla którego stanowi to duże źródło dochodów i podatków. *** Sukces Trumpa obudził absurdalne nadzieje na policyjne przymuszanie ludzi do postępowania zgodnie z zaleceniami kleru u najbardziej zacofanych umysłowo Amerykanów, traktujących Biblię nawet dosłownie, co oznacza, że nie wierzą nawet w oczywiste ustalenia nauki. Na przykład w ewolucję gatunków. Albo w to, że mały embrion ma znikomy mózg, nie myśli i nie cierpi podczas ewentualnej aborcji bardziej niż małe płazy, żaby, które zabijamy w niektórych krajach nagminnie i przeciwko czemu jakoś nie protestują katolicy.
W Polsce stosunkowo mało się mówi o problemie przestępczości zorganizowanej w Amerykach i ich wpływie na życie zwykłych ludzi, a szkoda, bo to bardzo ciekawy temat.
Mam znajomego z Brazylii, młody, inteligentny chłopak - młodszy ode mnie - dobrze wychowany. Niestety miał to nieszczęście, że urodził się tam, gdzie się urodził - w miejscu, gdzie przemoc i przestępstwa są na porządku dziennym.
Gdyby urodził się w Polsce prawdopodobnie ukończyłby jakieś studia - najpewniej informatykę - i podjąłby pracę w jakiejś korporacji. Wiódłby nudne, ale spokojne życie, założyłby rodzinę, czasem wyjechałby na wczasy last minute all-inclusive.
Jednak od najmłodszych lat jego losy toczyły się inaczej. Przede wszystkim wspomina wszechobecną przemoc, zarówno wewnątrz rodziny, jak i pochodzącą spoza jej obrębów. Widział najróżniejsze formy okrucieństwa i w końcu nic go nie mogło zdziwić.
Oprócz przemocy królowała bieda i korupcja. Żeby się z niej wyrwać nie wystarczyło zdobyć papierek na uczelni, trzeba było się samemu nauczyć fachu - niekoniecznie legalnego. Niektórzy współpracują z gangami, kartelami, inni prowadzą "działalność freelancerską". Na szczęście kolega nie skończył latając z maczetą po ulicy.
Mój kolega nie myśli zbytnio o tym, jak to by było żyć w lepszym świecie, ale jest mu żal - szczególnie żałuje dzieciństwa, które zostało..
Dwie muzułmańskie kongresmenki, Ilhan Omar oraz Rashida Tlaib w swej ostrej krytyce żydowsko - syjonistycznego lobby nad Potomakiem - wskazują na zdublowaną lojalność amerykańskich Żydów, którzy bardzo często interesy państwa Izrael przedkładają nad interesy USA. Fenomen ów nie jest niczym nowym, nie ogranicza się li tylko i wyłącznie do tegoczesnego USA. Wielokrotnie go podnosiłem w swoich wypowiedziach na forum, ilustrując historycznymi przykładami, przy czym w przeszłości nie chodziło - rzecz jasna - o przedkładanie interesów Izraela nad interes państwa gospodarza w którym funkcjonował golus, tylko o preferencyjne traktowanie interesu społeczności żydowskiej (lokalnej i ogólnej) kosztem państwa gospodarza. Zarzuty ze strony dzielnych kongresmenek spotkały się z wściekłą nagonką ze strony lobby jak wyżej - bo od tezy kongresmenek do oskarżenia o bycie V kolumną tylko jednej mały kroczek.
Jednakże jak się okazuje wśród samych Żydów można napotkać sporo głosów, które na ów "fenomen" zdublowanej lojalności amerykańskich Żydów wskazują. W podlinkowanym materiale jest ich przykładowe zestawienie. Zachęcam więc - zainteresowanych problemem - do jego uważnej lektury, zamieszczając poniżej trzy głosy na temat - tytułem zaostrzenia apetytu.
"–John Judis said in The New Republic in 2007 that the Israel lobby demands “dual loyalty” –and said the Chaits of the world are operating with bad faith when they attempt to blackball the issue: [Jewish leaders] want..
Hallo! To już po ciszy wyborczej, można więc zabrac głos i przerwać tę ciszę grobową jaka teraz nastała na tym forum . Zjednoczona prawica w Polsce wczoraj wygrała zdecydowanie wybory do PE łamiąc nadzieje bloku antypisu na lepszy wynik. Prawica wzmocniła się także w kilku krajach europejskich jak Niemcy, Francja, Włochy, Węgry, Bułgaria wzrost poparcia odnotowały także formacje nazywane eurosceptycznymi, nacjonalistycznymi i populistycznymi w wielu krajach. www.tvn24.(*)tow-w-krajach-unii,939303.html
Można więc spodziewać się lepszej sytuacji opozycji wobec liberalno lewicowej hegemonii ugrupowań nadających ton w PE. Ogólnie rzecz biorąc wygrała demokracja. Wskazują na to spore wzrosty frekwencji wyborczej. Zwłaszcza w Polsce, gdzie wyborcy nie dali się uwieść silnej, emocjonalnej narracji bloku antypisu, wykazali się patriotyczną postawą. Znamienne, zadziwiające i godne podziwu było poparcie dla Beaty Szydło, która otrzymała rekordową ilość głosów prawie 525 tys. Warto także zauważyć jak wartości sondażowe odbiegały od wyborczej rzeczywistości.
Dawid J. Garrow jeden z najlepszych biografów liderów ruchu o równe traktowanie ludności murzyńskiej w USA opublikował tekst - z którego wynika, iż Martin Luther King, pastor i postać ikoniczna ruchu jak wyżej miał seksualne stosunki z co najmniej 40 - toma kobietami, w tym prostytutkami, jak również był świadkiem gwałtu na kobiecie dokonanego przez jego kolegę - kaznodzieję w pokoju hotelowym, w trakcie którego obserwował poczynania kolegi, śmiał się i udzielał porad. Zainteresowanych detalami - odsyłam do podlinkowanego tekstu.
"Martin Luther King Jr. allegedly had sexual relations with at least 40 women, from prostitutes to people within his inner circle, according to explosive new research published Thursday by David J. Garrow, one of the civil rights leader’s foremost biographers. The most shocking allegation, culled from decades-old FBI files, details a 1964 incident in which King reportedly “looked on, laughed and offered advice” to a fellow preacher who was raping a woman in a hotel room. Garrow recounts other allegations from formerly sealed FBI documents – including that King fathered a love child and participated in an orgy with a female gospel legend — in an eight-page essay he wrote for Standpoint, a British cultural and political magazine."