Racjonalista - Strona głównaDo treści
Potrzeba III wojny światowej w ciągu najbliższych lat

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
13-06-2019 22:28Wera (1540 punktów)Potrzeba III wojny światowej w ciągu najbliższych lat
Witam Państwa bardzo serdecznie,

W tym wątku chciałabym zaproponować teorię, że przydałaby się nowa wojna światowa.

Po pierwsze możnaby pomyśleć o ostatecznym rozwiązaniu kwestii islamskiej.

Po drugie należałoby się zająć Azją, która ostatnio przybiera na potędze. Tak dziki kraj, jak Indie powinien być trzymany krótko.

Po trzecie, zmniejszenie liczby ludności w niektórych rejonach byłby bardzo korzystny. Przykładowo, usunięcie jakiejś liczby osób w Afryce przyczyni się do ograniczenia problemu głodu na tymże kontynencie.

Po czwarte i ostatnie, dzięki wojnie będzie możliwa reorganizacja zasobów i majątków. Niech wygra najsprytniejszy.

Zapraszam do dyskusji.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

14-06-2019 00:35
 Ocena 12 na 12
Drobner (19539 punktów)
>Witam Państwa bardzo serdecznie,
>... zmniejszenie liczby ludności w niektórych rejonach byłby bardzo korzystny. Przykładowo, usunięcie jakiejś liczby osób...

Również witam bardzo serdecznie
i proponuję najpierw "zabijać wszystkich na literę W"...

A później - 'sie zobaczy'...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
26-06-2019 06:27 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Witam Państwa bardzo serdecznie,
>>... zmniejszenie liczby ludności w niektórych rejonach byłby bardzo korzystny. Przykładowo, usunięcie jakiejś liczby osób...
>Również witam bardzo serdecznie
>i proponuję najpierw "zabijać wszystkich na literę W"...
>A później - 'sie zobaczy'...

Zakładam votum separatum. Albo po co? Za nim wybuchła by ta trzecia światowa, to chyba sam już zejdę z tego świata. Do usług Wenancjusz.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
26-06-2019 16:15 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> Wenancjusz.

Wybacz, zapomniałem...

Wdrobner....


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
26-06-2019 17:38 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Wenancjusz.
> Wybacz, zapomniałem...
>Wdrobner....

Wybaczyłem w ułamku sekundy po przeczytaniu. Nie przejmuj się, bo jak mówi starosłowiańskie przysłowie: "Baba z wozu pada niedaleko od wozu", czy "Nie czyń bliźniemu co Tobie miłe". Nie wziąłem sobie tego do serca i nadal bezproblemowo rano wstaję w nastroju pogodnym zgodnie z zasadą "Kto rano wstaje...ten leje jak z cebra."

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>W tym wątku chciałabym zaproponować teorię, że przydałaby się nowa wojna światowa.<<

To może już lepszym rozwiązaniem by było wybrać jakąś wyspę, zgromadzić tam wszystkich zwolenników wojny i spokojnie poczekać, aż sami z sobą zrobią porządek.
Wera (1540 punktów)
Zabawne, "racjonaliści" marzą o miłości i pokoju na całym świecie.
14-06-2019 08:42 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Zabawne, "racjonaliści" marzą o miłości i pokoju na całym świecie.
" "racjonaliści" marzą", a racjonaliści realizują marzenia.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
14-06-2019 15:30 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>" "racjonaliści" marzą", a racjonaliści realizują marzenia.

Pisząc tematy na forum, którego prawie nikt nie czyta.
15-06-2019 07:37 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Pisząc tematy na forum, którego prawie nikt nie czyta.

   Bardzo popularne fora również bywają mało poczytne, bo ciekawe wypowiedzi toną w natłoku innych. "Wolałbym być pierwszym tutaj niż drugim w Rzymie" - Cezar.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Arminius (25555 punktów)zajmowanie się
>Po drugie należałoby się zająć Azją, która ostatnio przybiera na potędze.

"Były dowódca amerykańskich wojsk w Europie na wykładzie wygłoszonym niedawno w Warszawie, wyraził pogląd, iż "jest wielce prawdopodobnym, iż w ciągu najbliższych 15 lat USA znajdą się w stanie wojny z Chinami".
Zważywszy na ostrożną politykę Chin oraz wcale agresywną politykę USA (szczególnie jeżeli chodzi o aspekt militarnego zaangażowania) - jest wielce prawdopodobnym w scenariuszu jak wyżej, iż to USA - pod takim czy innym pretekstem - zaatakują Chiny. Pojawia się w takiej sytuacji pytanie, jak ów prognozowany konflikt odbije się na reszcie świata oraz jaką polityką w takiej sytuacji winna kierować się Polska.
Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału."
www.racjonalista.pl/forum.php/s,773446

Wygląda na to, iż dostroiła się Pani do częstotliwości, na której nadaje amerykański generał?
A bierze Pani po uwagę wariant, w którym Azja zajmie się Panią???
14-06-2019 15:13 
 Ocena 2 na 2
Wera (1540 punktów)Odp: zajmowanie się
>A bierze Pani po uwagę wariant, w którym Azja zajmie się Panią???
>
Właśnie o to chodzi, żeby się mną nie zajęła.
15-06-2019 07:33 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Właśnie o to chodzi, żeby się mną nie zajęła.

   Nie zakładajmy, że czysta dyskusja ma moc transformacyjną wobec samej rzeczywistości. Może jednak niekiedy nakierować umysł na nowe ścieżki, które pozwolą dostosować własne myślenie i działanie do pożądanych celów. Samym dyskutowaniem Azji nie zmienimy, ale możemy zmienić postawy wobec Azji, zwiększając własne szanse na sukces.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Arminius (25555 punktów)zaproszenie
>Witam Państwa bardzo serdecznie,
>W tym wątku chciałabym zaproponować teorię, że przydałaby się nowa wojna światowa.
>Po pierwsze możnaby pomyśleć o ostatecznym rozwiązaniu kwestii islamskiej.
>Po drugie należałoby się zająć Azją, która ostatnio przybiera na potędze. Tak dziki kraj, jak Indie
>powinien być trzymany krótko.
>Po trzecie, zmniejszenie liczby ludności w niektórych rejonach byłby bardzo korzystny. Przykładowo,
>usunięcie jakiejś liczby osób w Afryce przyczyni się do ograniczenia problemu głodu na tymże
>kontynencie.
>Po czwarte i ostatnie, dzięki wojnie będzie możliwa reorganizacja zasobów i majątków. Niech wygra
>najsprytniejszy.
>Zapraszam do dyskusji.

Ja zaś zapraszam do przestudiowania KK. A oto jego artykuł 117 paragraf 3

"§ 3. Kto publicznie nawołuje do wszczęcia wojny napastniczej lub publicznie pochwala wszczęcie lub prowadzenie takiej wojny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
14-06-2019 15:15 
 Ocena 2 na 2
Wera (1540 punktów)Odp: zaproszenie
>"§ 3. Kto publicznie nawołuje do wszczęcia wojny napastniczej lub publicznie pochwala wszczęcie lub prowadzenie takiej wojny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

Niczego nie wszczynam, tylko proponuję dyskusję. Liczyłam na to, że duża liczba osób odpowie na taki temat.
15-06-2019 07:29 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Niczego nie wszczynam, tylko proponuję dyskusję. Liczyłam na to, że duża liczba osób odpowie na taki temat.

   Liczba osób biorących w dyskusji nie świadczy o jej jakości. O jakości dyskusji świadczy raczej liczba i jakość użytych w niej argumentów, a także - przemyconych w niej informacji.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Potrzeba III wojny światowej w ciągu najbliższych lat
>Witam Państwa bardzo serdecznie,
wszystkie, czy te posiadające broń jądrową?
>W tym wątku chciałabym zaproponować teorię, że przydałaby się nowa wojna światowa.
łudzisz się, że pomoże na niedobór żelaza?
>Po pierwsze możnaby pomyśleć o ostatecznym rozwiązaniu kwestii islamskiej.
można by
>Po drugie należałoby się zająć Azją, która ostatnio przybiera na potędze. Tak dziki kraj, jak Indie powinien być trzymany krótko.
"Polska to dziki kraj." Drzewiecki
>Po trzecie, zmniejszenie liczby ludności w niektórych rejonach byłby bardzo korzystny. Przykładowo, usunięcie jakiejś liczby osób w Afryce przyczyni się do ograniczenia problemu głodu na tymże kontynencie.
od lat płyną na północ...
>Po czwarte i ostatnie, dzięki wojnie będzie możliwa reorganizacja zasobów i majątków.
fałszywa teza, reorganizacja bez wojny też jest możliwa
>Niech wygra najsprytniejszy.
O!, i ślepej Werze trafi się ziarno.
>Zapraszam do dyskusji.
Dziękuję.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
dżentelmen (2000 punktów)
>W tym wątku chciałabym zaproponować teorię, że przydałaby się nowa wojna światowa.

Owa, przy dostępnej technologi, wymknęłaby się racjonalnej kalkulacji każdemu, kto odważyłby się godzić w porządek międzynarodowy, którego fundamentem jest równowaga, i bezpieczeństwo.
Wojna to nie symulacja komputerowa, a broń jądrowa nie jest w żaden sposób pomierzalna kategoriami konwencjonalnymi.

>Po pierwsze możnaby pomyśleć o ostatecznym rozwiązaniu kwestii islamskiej.
>Po drugie należałoby się zająć Azją, która ostatnio przybiera na potędze. Tak dziki kraj, jak Indie powinien być trzymany krótko.
>Po trzecie, zmniejszenie liczby ludności w niektórych rejonach byłby bardzo korzystny. Przykładowo,
>usunięcie jakiejś liczby osób w Afryce przyczyni się do ograniczenia problemu głodu na tymże
>kontynencie.
>Po czwarte i ostatnie, dzięki wojnie będzie możliwa reorganizacja zasobów i majątków. Niech wygra
>najsprytniejszy.

Zaprezentowana argumentacja, opowiadająca się za gwałtem na porządku międzynarodowym, jest tu przeprowadzona z perspektywy kogoś, kto w sposób patologiczny, wyobraża sobie jedynowładztwo, lub oligarchiczny układ, panujący w hipotetycznym rządzie światowym. Nonsens. Założenie całkowicie oderwane od realnego i racjonalnego oglądu rzeczywistości.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
14-06-2019 15:29 
 Ocena 2 na 2
Wera (1540 punktów)
>Zaprezentowana argumentacja, opowiadająca się za gwałtem na porządku międzynarodowym, jest tu przeprowadzona z perspektywy kogoś, kto w sposób patologiczny, wyobraża sobie jedynowładztwo, lub oligarchiczny układ, panujący w hipotetycznym rządzie światowym. Nonsens. Założenie całkowicie oderwane od realnego i racjonalnego oglądu rzeczywistości.

Ciekawa interpretacja. Rzeczywiście pisałam z punktu widzenia zwolennika hegemonii Europy (co nie oznacza, że nim jestem).
15-06-2019 08:19 
 Ocena 2 na 2
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Chłodny utylitaryzm podszyty natężałymi namiętnościami leży u podłoża wszelkich rachub wojennych i pokojowych. Są na to liczne przykłady historyczne i współczesne. Rozmawianie o nich w otwartym tonie, to jeszcze nie przestępstwo, za które kogokolwiek pociągano by do odpowiedzialności. Potrzeba III wojny światowej ma prawo być dyskutowana z przytoczeniem racji za i przeciw. Stosunki międzynarodowe są dynamiczne. Nie zakładajmy, że nie ma w nich miejsca na rzeczy z definicji nie do pomyślenia.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
15-06-2019 16:18 
 Ocena 2 na 2
dżentelmen (2000 punktów)
>...Potrzeba III wojny światowej ma prawo być dyskutowana z przytoczeniem racji za i przeciw. Stosunki międzynarodowe są dynamiczne. Nie zakładajmy, że nie ma w nich miejsca na rzeczy z definicji nie do pomyślenia.

Pewnie masz rację, dyskutuje się o wszystkim, co ma znaczenie dla egzystencji międzynarodowej. Tylko zastanów się, z jakiego punktu rozumienia rzeczywistości, rozumienia ludzi i świata, trzeba wychodzić, by mówić o potrzebie wojny światowej? Jeśli rozumujesz globalnie, a jesteś Amerykaninem, Chińczykiem czy Anglikiem, kalkulujesz różne scenariusze rozwoju sytuacji międzynarodowej, i w pewnych momentach, dochodzisz w swych kalkulacjach, że strona przeciwna zyskuje przewagę, lub może ją uzyskać, kosztem twych egzystencjalnych potrzeb na przykład, to musisz skłonić się do rozważenia tego, jakiego rodzaju działanie musisz podjąć. I to się dzieje, z wyprzedzeniem czasu rzeczywistego, by zniwelować zagrożenia z tego dla siebie, lub nas (sojusz), płynące. Istnieją jednak napięcia tak duże, że kalkulacja może prowadzić do finałowego stwierdzenia, iż z jakiegokolwiek punktu widzenia, ilukolwiek z nas nie spojrzy, z tej sytuacji może nas wyprowadzić jedynie konflikt zbrojny, albo uruchomienie działania wspólnego z tymi, spośród sojuszników, którzy są w stanie realnie pomóc zmienić określony stan rzeczy, na taki, by zagrożenie dla mojego/naszego bezpieczeństwa, minęło, bądź zmalało, do tego stopnia, że napięcie ulega, lub może ulec rozładowaniu.

Tak więc kalkulowanie reakcji otoczenia, na nasze własne postępowanie, prowadzi każdą że stron do miejsc, w których występuje różne nasilenie i różna intensywność interakcji, co z kolei przekłada się na rozważania nad różnymi scenariuszami. Scenariusz wojny, który w swych kalkulacjach zakłada każdy większy podmiot na arenie międzynarodowej, na czele z mocarstwami, jest tym scenariuszem, który tak naprawdę brany jest pod uwagę w ostateczności. I ci, którzy się skłaniają swym ciężarem w stronę myślenia o strategi wojennej jako priorytecie strategii geopolitycznej, uświadamiają sobie prędzej czy później, iż doszli w swym postępowaniu do sytuacji, do której nie powinni byli dopuścić. To bowiem oznacza, że wszelkie inne, poza wojenne, czyli racjonalne, i cywilizacyjne sposoby myślenia o strategii bezpieczeństwa i rozwoju, zawiodły lub zawodzą tak bardzo, że nie są wstanie wyjść z -pułapki myślenia- kategoriami, rozwiązywania problemów własnego położenia inaczej, niż przy użyciu siły fizycznej. Reakcja otoczenia oznacza, nie tylko reakcję tych, których mamy za przeciwną stronę, ale też tych, z którymi tworzymy wspólnotę, mniejszą lub większą. Dopuszczenie do priorytetowości, w strategii geopolitycznej, spraw związanych z geostrategią na poziomie planowania wojny, oznacza, że podmiot państwowy skierował się w pomysłach na rozwiązanie, lub rozwiązywanie, własnych problemów, przy użyciu polityki siły. Ma ona różne przejawy, i póki nie stanowi o głównej treści wewnętrznej, jak zewnętrznej, danego podmiotu, mogąc być różnie traktowaną i odbieraną, o tyle strona przeciwna może zakładać, iż jest to element, na przykład tymczasowy, nie obnażający zamiarów strategicznych drugiej strony, które mogłyby być przez podmioty stojące po przeciwnej stronie odbierane jako wrogie w swych zamiarach, czy rachubach. Każdy z podmiotów przeprowadza proces myślowy, dotyczący decyzji strategicznych, zaczynając od własnego interesu bezpieczeństwa (interes narodowy), więc nie wchodzi w możliwość taki stan sytuacyjny, w którym dochodzi do dyskusji z drugą stroną, lub większą ilością stron, na temat konsekwencji odnośnie własnych decyzji. Można wspólnie dyskutować jedynie możliwość ograniczenia wpływu tych czynników destabilizujących rzeczywistość międzynarodową, na które można mieć wpływ, po uzyskaniu kompromisu, lub porozumienia. Stąd umowy międzynarodowe, lub różnego rodzaju traktaty, czy ustalenia, etc...
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Prowadzenie wojny nie jest taką ostatecznością, jak to tu się przedstawia. Nie jest to ani tak kłopotliwe, ani tak drogie, by było nie do udźwignięcia przez korporacje, w tym państwa. Aktualnie na świecie toczy się mnóstwo konfliktów zbrojnych o różnej skali czy zasięgu. Wojna globalna również może być rozważana przez centra strategiczne. W tym sensie możliwe jest też rozważanie potrzeby wojny światowej. Jest to bowiem scenariusz możliwy do wyobrażenia, a więc - warty do wzięcia w rachubę. Jeśli jest potrzeba trzeciej wojny światowej, to trzeba by się liczyć z tą ewentualnością. Przemilczanie jej, wcale jej nie unicestwia. Dlatego zastanawianie się nad potrzebą trzeciej wojny światowej ma wymiar realizmu i pragmatyki, zgodnie z dewizą: Hope for the best, but prepare for the worst.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
dżentelmen (2000 punktów)
>    Prowadzenie wojny nie jest taką ostatecznością, jak to tu się przedstawia. Nie jest to ani tak kłopotliwe, ani tak drogie, by było nie do udźwignięcia przez korporacje, w tym państwa. Aktualnie na świecie toczy się mnóstwo konfliktów zbrojnych o różnej skali czy zasięgu.

Tzw; wojny zastępcze... Nie chodzi tu o to, że coś jest kosztowne, tylko co, na poziomie decyzyjnym, odgrywa mniejszą, lub większą rolę, jeśli chodzi o podjęcie się takiego rozwiązania. Wojny toczące się obecnie, w różnych miejscach, w różnym czasie, z różnym natężeniem, są tak zwanymi skutkami ubocznymi tarć między mocarstwowych. Dlatego mówi się o wojnach zastępczych. Syria jest tego przykładem. Tyle, że wojny te, pojawiają się w wyniku zupełnie innego procesu, jeśli chodzi o decyzję, a zupełnie inny proces zachodzi, na poziomie decyzyjnym, w przypadku bezpośredniego starcia między mocarstwami (wojna światowa na przykład).

>Wojna globalna również może być rozważana przez centra strategiczne. W tym sensie możliwe jest też rozważanie potrzeby wojny światowej. Jest to bowiem scenariusz możliwy do wyobrażenia, a więc - warty do wzięcia w rachubę. Jeśli jest potrzeba trzeciej wojny światowej, to trzeba by się liczyć z tą ewentualnością. Przemilczanie jej, wcale jej nie unicestwia. Dlatego zastanawianie się nad potrzebą trzeciej wojny światowej ma wymiar realizmu i pragmatyki, zgodnie z dewizą: Hope for the best, but prepare for the worst.

Odniosłem się do tego, w ramach tego jak patrzę na ten problem, ale upraszczając to, co wynika z powyższej rozmowy, to przy kalkulacji dotyczącej wojny, którą potencjalnie możemy prowadzić z drugą stroną, zachodzi obliczanie zysków i strat. Zimna wojna wniosła do świadomości, nieodwracalnie, że po przekroczeniu pewnego stopnia, jeśli chodzi o reakcje (militarne, psychologiczne), na użycie broni jądrowej, nie możliwym jest, racjonalne kalkulowanie konsekwencji związanych z jej użyciem.


"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
15-06-2019 11:14 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>... Rzeczywiście pisałam z punktu widzenia zwolennika hegemonii Europy (co nie oznacza, że nim jestem).

Jaki rodzaj hegemonii musiałby zaistnieć, by Europa w roli dominatora, mogła z takiego punktu widzenia rozmyślać o sprawach światowych? Idąc dalej, zapytać można, kto, z takiego punktu widzenia, patrzy na rzeczywistość międzynarodową?

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
TyDraniu (6569 punktów)
>W tym wątku chciałabym zaproponować teorię, że przydałaby się nowa wojna światowa.
>Po pierwsze możnaby pomyśleć o ostatecznym rozwiązaniu kwestii islamskiej.

Kuszące, ale lepiej szyitów napuścić na sunnitów, niech się sami wytłuką.

>Po drugie należałoby się zająć Azją, która ostatnio przybiera na potędze.

Już w poprzednim wieku wypowiedzieliśmy wojnę Japonii i nie skończyło się to dobrze.

>Po trzecie, zmniejszenie liczby ludności w niektórych rejonach byłby bardzo korzystny. Przykładowo, usunięcie jakiejś liczby osób w Afryce przyczyni się do ograniczenia problemu głodu na tymże kontynencie.

Absurd, wojna zawsze prowadzi do zniszczenia zasobów, braku siły roboczej, niemożności zaopatrzenia ludności w żywność. Problem głodu może rozwiązać tylko rolnicza technologia i edukacja.

>Po czwarte i ostatnie, dzięki wojnie będzie możliwa reorganizacja zasobów i majątków. Niech wygra najsprytniejszy.

Niestety, ale na wojnie wygrywają jedynie najwięksi dranie.
14-06-2019 22:20 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)tłuczenie?
>>W tym wątku chciałabym zaproponować teorię, że przydałaby się nowa wojna światowa.
>>Po pierwsze możnaby pomyśleć o ostatecznym rozwiązaniu kwestii islamskiej.
>Kuszące, ale lepiej szyitów napuścić na sunnitów, niech się sami wytłuką.

Nad scenariuszem jak wyżej pracują intensywnie w Izraelu i USA. Nota bene ten (także pański) scenariusz - de facto - niewiele się różni od scenariusza autorki wątku.
Zastanawiające jest skąd taka zoologiczna nienawiść/wrogość do Muzułmanów i taka łatwość w traktowaniu ich w kategoriach insektów do potraktowania pestycydem??? Czy jest Pan/Pani w stanie w identyczny sposób zaproponować "rozwiązanie kwestii" - na przykład - żydowskiej?
14-06-2019 23:28 
 Ocena 2 na 2
Wera (1540 punktów)Odp: tłuczenie?
>Czy jest Pan/Pani w stanie w identyczny sposób zaproponować "rozwiązanie kwestii" - na przykład - żydowskiej?

To już jest specjalne zadanie dla pana
15-06-2019 08:23 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>To już jest specjalne zadanie dla pana

   O pewnych rzeczach można rozmawiać jawnie, ale jest to tolerowane tylko przy zachowaniu odpowiedniego tonu wypowiedzi. Wypowiedź uż. Arminius traktowałbym jako zachętę do większego zniuansowania tak stylu, jak przedmiotu dyskusji. W przeciwnym razie musielibyśmy ją uznać - jak to się bardzo często zdarza - za bezsensowne prowokatorstwo i bełkotnictwo bez żadnej wartości.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
15-06-2019 21:34 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)potraktowanie
>Wypowiedź uż. Arminius traktowałbym jako zachętę do większego zniuansowania tak >stylu, jak przedmiotu dyskusji. W przeciwnym razie musielibyśmy ją uznać - jak to się >bardzo często zdarza - za bezsensowne prowokatorstwo i bełkotnictwo bez żadnej >wartości.

Pisząc jak powyżej miał Pan na myśli podniesioną przeze mnie kwestię penalizacji zachwalania i podżegania do wojny czy też zwrócenie uwagi na antyislamski hejt jaki jest zauważalny w niektórych wypowiedziach debatujących???
15-06-2019 21:12 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)moje zadanie
>>Czy jest Pan/Pani w stanie w identyczny sposób zaproponować "rozwiązanie kwestii" - na przykład - żydowskiej?
>To już jest specjalne zadanie dla pana

Nie ma tu miejsca na jakiekolwiek zadanie dla kogokolwiek. Jeżeli Pani uważnie czyta moje wątki "żydowskie" - wie Pani doskonale, iż wielokrotnie przestrzegałem/ przestrzegam Żydów przed kreowaniem takiej polityki w Izraelu i regionie (za pośrednictwem lobby w USA), która in futuro doprowadzi do ich unicestwienia ("kto sieje wiatry, zbiera burze", volenti non fit injuria). Ergo, dobrze im radzę i jestem przeciwko takiemu właśnie "rozwiązaniu kwestii żydowskiej". Innymi słowy jestem taki "zadaniowy" whistler blower - co im sygnalizuje problem, którego oni - zazwyczaj - w swym ultrancjonalistycznym zacietrzewieniu nie widzą.
Na marginesie, nadal nikt nie ustosunkował się do problemu - emanującej z wypowiedzi Pani i jednego z dyskutantów - niechęci/nienawiści do Muzułmanów???
Wera (1540 punktów)Odp: moje zadanie
>Innymi słowy jestem taki "zadaniowy" whistler blower - co im sygnalizuje problem, którego oni - zazwyczaj - w swym ultrancjonalistycznym zacietrzewieniu nie widzą.

Kpi pan sobie.
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Odp: Potrzeba III wojny światowej w ciągu najbliższych lat
"Wojna jest słodka dla tych, którzy jej nie doświadczyli"

Pindar
15-06-2019 07:18 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
>"Wojna jest słodka dla tych, którzy jej nie doświadczyli"

   "Wojna jest słodka dla tych, którzy na niej walczyli i zginęli" - Dragan Dargomier.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
18-06-2019 22:36 
 Ocena 1 na 1
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
>>"Wojna jest słodka dla tych, którzy jej nie doświadczyli"
>    "Wojna jest słodka dla tych, którzy na niej walczyli i zginęli" - Dragan Dargomier.

To zginęli i nadal odczuwają???

Wojna jest słodka dla generałów.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z wypowiedzi (nie mylmy jej z osobą) przebija niejaki infantylizm, o czym można wnioskować z kształtu i nachylenia horyzontu ideologicznego, na którym zostały zarysowane poruszane w niej kwestie. Tymczasem wojna światowa jest celowa i uzasadniona tylko i wyłącznie w jednym przypadku: depopulacja jako droga do wzmożenia powszechnego dobrobytu. Chyba wiadomo dlaczego?

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
okragly (21676 punktów)
>... przydałaby się nowa wojna światowa. o ostatecznym rozwiązaniu kwestii islamskiej.
czemu my tzw zachód na nich napadamy (Irak, Afganistan, Syria, Libia)
> należałoby się zająć Azją, która przybiera na potędze. dziki kraj Indie powinien być trzymany krótko.
Ciny, Indie nigdy na nikogo nie napadły w porównaniu do Europejczyków dla których cały świat był i jest kolonią

>Po trzecie, zmniejszenie liczby ludności w niektórych rejonach byłby bardzo korzystny.
sami sie ograniczamy dzięki wzrostowi znaczenia kobiet, jak w raju

> dzięki wojnie będzie możliwa reorganizacja zasobów i majątków. Niech wygra najsprytniejszy.
wygrywaja nie najsprytniejsi a psychopaci, a i dzisiaj, to oni nami rządzą, w raju nie występowali

szukanie raju, moim celem
mancziz (1830 punktów)
pawel_wr (4297 punktów)
>Witam Państwa bardzo serdecznie,
>W tym wątku chciałabym zaproponować teorię, że przydałaby się nowa wojna światowa.

Droga dziecino !
Nie zasiadaj do kompa pod wpływem narkotyków.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365