Ukraina domaga się przejęcia rosyjskich rezerw walutowych przejętych przez świat zachodni- wartych miliardy dolarόw. Szwedzki liberał i lobbysta NATO Anders Åslund przedstawił propozycję w zeszłym tygodniu w artykule w Project Syndicate.
Åslund pracował w latach 1991-1994 jako doradca ekonomiczno-polityczny rządu Borysa Jelcyna w Rosji, która następnie przeszła proces prywatyzacji, w wyniku którego duża część zasobów kraju wpadła w ręce niewielkiej liczby oligarchów. Teraz opowiada się za przekazaniem rządowi ukraińskiemu ogromnych rosyjskich funduszy przejętych przez zachodnie sankcje.
Wydaje się, że propozycja znalazła się na dobrej glebie w Kijowie. Doradca ekonomiczny prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Oleg Ustenko, mówi Ukrainie24, że Ukraina spodziewa się dostępu do rosyjskich aktywów o wartości 400 miliardów dolarów- pieniędzy, które chce przeznaczyć na ukraiński fundusz odbudowy.
"Mówimy przede wszystkim o zamrożonych rezerwach banku centralnego na 300 miliardów dolarów i zamrożonych aktywach bliskiego kręgu prezydenta Władimira Putina, do którego należy kilkaset osób poza granicami kraju" - powiedział Ustenko. Oprócz tego funduszu Ukraina liczy na duże składki ze świata zachodniego. W sumie ma nadzieję uzyskać 500 miliardów dolarów na odbudowę.
USA, UE i NATO powinny ostrymi sankcjami wymusić na rządach wszystkich krajów świata skuteczne wymuszanie na obywatelach skutecznej antykoncepcji by kobiety miały najwyżej 2 dzieci.
Inaczej nasz gatunek wkrótce zniknie z całej planety.
Nigeria, Meksyk, Indie (itp) emitują miliony imigrantów na cały świat.
Cudów nie ma. Każdy kolejny miliard ludzi to coraz większe potrzeby energetyczne i niszczenie klimatu i zagłada nas wszystkich na skutek skutków tego.
Tak wynika z raportu (o klimacie) podpisanego niedawno przez 11 tys. uczonych z całego świata.
Agresja Rosji na Ukrainę wygenerowała w Finlandii i Szwecji bezprecedensowy wzrost nastrojów pronatowskich. W kontekście tym warto zauważyć, iż Finlandia toczyła ze Związkiem Sowieckim dwie wojny w dwudziestym wieku, w wyniku których udało się jej zachować niepodległość kosztem terytoriów zawłaszczonych przez Sowiety. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.
"Wyniki badań przeprowadzonego dla Yle, fińskiej stacji radiowo - telewizyjnej, pokazują, że aż 62 procent obywateli tego kraju opowiedziało się za przystąpieniem do NATO. To niemal trzy raz więcej niż pięć lat wcześniej, kiedy tylko 21 procent Finów opowiadało się za przyłączeniem do Sojuszu. Finlandia, pomimo że nie jest w NATO, ściśle z nim współpracuje, uczestnicząc w operacjach stabilizacyjnych na Bałkanach czy w Afganistanie. Finowie od lat biorą również udział w natowskich ćwiczeniach".
"Nastroje panujące w Helsinkach nie różnią się od tych, które przejawiają obywatele Szwecji. Tu również ostatnie sondaże pokazują, że coraz więcej jej mieszkańców chciałoby większego zaangażowania w relacjach z Sojuszem. Według badań instytutu Demoskop za wejściem do NATO opowiedziało się 51 procent Szwedów. To jak w przypadku Finlandii, historyczny wynik".
Wojna informacyjna rozgrywa się na ekranach smartfonów. To właśnie tam, w cyberprzestrzeni, toczy się walka propagandowa. Ale nie wszystko jest przygotowywane w niedostępnych ośrodkach o najwyższym poziomie bezpieczeństwa w Kijowie, Moskwie, Brukseli czy Waszyngtonie. W 25-piętrowym wieżowcu w Kijowie, z widokiem na pole walki w miastach podstołecznych na północnym zachodzie, Ołeksij Stanczewski także bierze udział w tej bitwie, podczas gdy w tle słychać odgłosy wystrzałów z linii frontu. Bronią tego 28-letniego dziennikarza są sieci społecznościowe, głównie Telegram i Viber. Należy on do ściśle współpracującej siatki aktywistów rozsianych po całej Ukrainie, którzy starają się zapewnić ochronę przed rosyjską dezinformacją kanałom, którymi wiadomości o bieżącej sytuacji wojennej docierają do opinii publicznej. Zdają sobie dobrze sprawę, że przepływ danych, którymi się posługują, oraz ludność, do której mają dostęp, są również celem intensywnych działań Rosjan. - Oczywiście, nasze stanowisko jest jednoznacznie proukraińskie. Więc nie możemy powiedzieć, że to, co robimy, jest wciąż obiektywnym dziennikarstwem, ale jest to praca, którą wykonujemy, aby bronić naszego kraju przed agresją, więc nie możemy ujawniać wszystkich informacji, jakie mamy - wyjaśnia Stanczewski. Oznacza to, że unika się podawania informacji o pozycjach oddziałów ukraińskiej armii, dokładnych miejscach ataków, a także publikowania zdjęć zabitych lub bardzo drastycznych obrazów, które mogłyby podkopać morale obywateli...
Jeżeli chodzi o alkohol, Ukraina kojarzy się Głównie z wódką ( w tym 70% horiłką zaprawianą ziołami i kałem pitą z musztardówek/stakańczyków) i piwem. Jeżeli już dochodzi się do tematu wina, to albo jest mowa o tych krymskich albo zakarpackich, w tym ukraińskich tokajach. Jest jednakże jeszcze jeden region winny na Ukrainie dający doskonałe wina. To okolice Odessy. Można więc mówić o winach odeskich, zakarpackich i krymskich. Podczas cykloeskapady Przemyśl - Odessa - delta Dunaju - miałem okazję zawitać do miejscowości Szabo, leżącej nad limanem dniestrzańskim jakieś 50 km od Odessy. Wokół są liczne winnice. A w samej wiosce organizowano wówczas Centrum Kultury Wina - o którym traktuje podlinkowany materiał. Miejmy nadzieję, że oprze się ono rosyjskiej agresji i nie zostanie zniszczone w wyniku działań wojennych. Zapraszam na wycieczkę po Centrum Kultury Wina w Szabo! In vino veritas!
"Po drodze do akermańskiej twierdzy, w odległości 70 km od Odessy i 7 km od Białogrodu, znajduje się winnica Szabo (Shabo Wine Cultural Center). Słynie z win, wermutów i koniaków produkowanych z własnych upraw, które obecnie zajmują powierzchnię ok. 1200 ha. Tutejszy klimat i ziemie dają doskonałej jakości winogrona, a wytwórnia została gruntownie zmodernizowana przez ostatnich właścicieli, toteż jakość win jest naprawdę wysoka. Winnicę kupili Gruzini i wytwarzają w niej wina tradycyjną kachetyjską metodą (w glinianych kwewri). Jest to najstarszy na..
Jakow Kedmi to wyjątkowy suk...syn. Klasyczny Ostjuden/Litwak - ze wszystkimi najgorszymi cechami tej sfory. Naprzód był kagiebistą, potem został...izraelskim dyplomata. Powtarzam dla całej judeofilskiej hałastry na tym forum: Kedmi naprzód był kagiebistą, później izraelskim dyplomatą. Teraz jest jednym z czołowych propagandystów Putina stałym gościem kacapskich mediów. W swym ostatnim wystąpieniu grzmiał, że "Rosja nie może sobie pozwolić na pokojowe zakończenie wojny" z Ukrainą. Jest więc klasycznym żydowskim podżegaczem wojennym, zbrodniarzem nawołującym - zważywszy na charakter tej wojny - do mordowani ukraińskich cywilów, kobiet, dzieci. Zainteresowanych odsyłam do podlinkowanego matriału.
"Kedmi to urodzony w Rosji były agent KGB, później izraelski dyplomata, który obecnie zajmuje się geopolityką. Od kilku lat jest stałym gościem rosyjskiej telewizji, uchodzi za autorytet w kwestiach militarnych. - Jakikolwiek traktat, który Rosja podpisze z Ukrainą, będzie oznaczał jej porażkę. To będzie początek końca, nie rządów Putina, ale państwa rosyjskiego. W oczach Rosjan, w oczach rosyjskiej armii, w oczach całego świata. Potem wsparcie Indii, Chin, świata arabskiego wyparuje - mówił w audycji Jakow Kedmi."
"Propagandysta grzmiał, że Rosja nie może pozwolić sobie na pokojowe zakończenie wojny. - Kiedy Rosja wysłała ultimatum Stanom Zjednoczonym, wysłała ultimatum również do siebie. Nie ma prawa przegrać. To znaczy, że Rosja [podpisując traktat pokojowy - red.] nie ma dość siły..
Polska grupa squad303 postanowiła zaangażować się w wojnę na Ukrainie Haker "Jan Zumbach": Na początku jeździliśmy z pomocą na granicę. Pewnego dnia wpadliśmy na pomysł, że możemy zrobić coś skuteczniejszego. Pomyśleliśmy, że skoro znamy się na cyberbezpieczeństwie, to najlepszym rozwiązaniem będzie stworzenie witryny, która pozwoli ludziom z całego świata zaangażować się i pomóc Ukraińcom poprzez rozmydlanie propagandy kremlowskiej.
Każdy z nas może przekazać bezpośrednią wiadomość mieszkańcom tego zniewolonego kraju. call.1920.in/
Stworzyliśmy narzędzie, które pozwoli ludziom z całego świata też zrobić coś dobrego, bez wychodzenia z domu. Jestem z pokolenia "Solidarności" i Radia Wolna Europa, więc wiem, że przekazywanie prawdziwych informacji działa i ma sens. Rosjanie zostali odcięci od internetu i są karmieni tylko propagandą, jedyną metodą komunikacji z nimi jest wysyłanie wiadomości przez WhatsApp czy e-mail.
Ilu Rosjan po otrzymaniu wiadomości zdecydowało się podjąć rozmowę? - Początkowo zgadywaliśmy, że odpowiada 10 do 15 proc., bo reszta się boi. To było w czasie, kiedy umożliwiliśmy tylko wysyłanie SMS-ów. Odsetek podskoczył do 30 proc., kiedy umożliwiliśmy komunikację przez WhatsApp i e-maile, ponieważ WhatsApp jest postrzegany jako narzędzie niekontrolowane przez rosyjski rząd. Od dwóch tygodni za szerzenie nieprawdy w rozumieniu kremlowskim o wojnie w Ukrainie grozi 15 lat więzienia. Ten projekt nie polega tylko na wysyłaniu wiadomości do Rosjan...
W 2010 roku podczas cykloeskapady w rejon Odessy, udało mi się także dotrzeć do rezerwatu stepowego Askania Nowa w obłasti chersońskiej, największego stepowego obszaru chronionego w Europie, a może i na świecie. W ramach rezerwatu jak wyżej dziewiczy step zajmuje ponad 11 tysiecy hektarów. Rezerwat obecny pierwotnie był prywatną posiadłością barona Falz-Feina - o czym w podlinkowanym materiale. Miałem tam okazję widzieć - między innymi - konie Przewalskiego oraz suhaki. Niestety w chwili obecnej obszar rezerwatu jest najpewniej objęty działaniami wojennymi. Co więcej jest wielce prawdopodobne, iż został zajęty przez wojska rosyjskiego agresora, które dokonują barbarzyńskich dewastacji obiektów i przestrzeni znajdujących się w w ich władaniu. Jeżeli Moskale dokonają barbarzyńskich zniszczeń na terenie rezerwatu - będzie to kolejny powód do wytoczenia z nich - w akcie sprawiedliwej zemsty - kolejnej porcji kacapskiej juchy.
"The Aksania Nova Biosphere is located in Kherson Oblast, North of Crimea, and is operated by the National Academy of Agrarian Science of Ukraine, Niabi Zoo said. Aksania Nova is a heavily targeted and strategic military area.
Trwa szczyt NATO, G7 i UE. Zachodni przywódcy starają się zachowywać racjonalnie. Unikają wszelkich konfrontacyjnych słów i sformułowań odnośnie Rosji chociaż wyraźnie definiują swoje wsparcie dla Ukrainy i jego cele.
Zachód nie chce przerzucać się z Rosją wzajemnymi deklaracjami siły, gdyż w krótkim okresie musiałoby to doprowadzić do umiędzynarodowienia konfliktu na Ukrainie. NATO nie chce powtórzyć błędu elit politycznych pierwszej połowy XX-go wieku, które doprowadziły do pierwszej wojny światowej. Zachodnie elity w ostatnich dwóch dekadach powtórzyły jednak błąd zachodnich elit politycznych w latach trzydziestych poprzedniego stulecia wobec poczynań Adolfa Hitlera. Pozwoliły na wzmocnienie się reżimu w Moskwie i jego aktualny atak na niepodległą Ukrainę. Głównym beneficjentem tej naiwnej i egoistycznej polityki wobec reżimu moskiewskiego - są bez wątpienia Niemcy i to na nie spada główna odpowiedzialność za aktualną sytuację, oczywiście oprócz samej Rosji.
Jeśli Ukraina padnie i Zachód na to pozwoli - w następnej kolejności rozpadnie się Unia Europejska, do czego przyczynią się po prostu wzajemne oskarżenia i wyrzuty. Państwa wschodniej UE będą, całkiem słusznie zresztą, zarzucać drugiej stronie hamowanie najbardziej skutecznych sankcji na Rosję i poprzednią jej politykę wobec reżimu w Rosji. To doprowadzi do kryzysu, który podważy sens istnienia UE. Do tego dąży i na to liczy Rosja, która nie bez powodu, wbrew druzgocącym sankcjom UE, wciąż nie nakłada własnych sankcji..
Władze Indonezji, najliczniejszego państwa muzułmańskiego na świecie, potępiły agresję Rosji na Ukrainę i opowiedziały się w tym konflikcie po stronie Ukrainy, wspierając Zachód. Jednakże wśród społeczeństwa stanowisko proukraińskie nie jest już tak bardzo oczywiste. A jedną z głównych przyczyn promoskiewskich sympatii jest hipokryzja Zachodu, objawiająca się w bardzo odmiennym traktowaniu z jednej strony Ukraińców prześladowanych przez Rosjan z drugiej zaś strony Palestyńczyków prześladowanych tak samo albo i gorzej przez Żydów.
Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.
"A dominant strand in Indonesian discussions of the Russian war on Ukraine has focused on American and western hypocrisy. Many have contrasted the west’s reluctance to support Palestine with the speed at which support has flowed to Ukraine. The issue is therefore more about disdain for the west rather than wholehearted support for Russia’s actions. This sentiment has been exacerbated by Indonesian scholars who have chosen to depict the conflict as a response to NATO’s expansion into the Russian sphere of influence, rather than examining the deeper historical and cultural context. This is similar to attitudes in China, where Russia has been viewed as a revisionist power struggling against the hypocritical west."
"Agresja Rosji na Ukrainę bardzo szybko wygenerowała..