Jeżeli chodzi o alkohol, Ukraina kojarzy się Głównie z wódką ( w tym 70% horiłką zaprawianą ziołami i kałem pitą z musztardówek/stakańczyków) i piwem. Jeżeli już dochodzi się do tematu wina, to albo jest mowa o tych krymskich albo zakarpackich, w tym ukraińskich tokajach. Jest jednakże jeszcze jeden region winny na Ukrainie dający doskonałe wina. To okolice Odessy. Można więc mówić o winach odeskich, zakarpackich i krymskich. Podczas cykloeskapady Przemyśl - Odessa - delta Dunaju - miałem okazję zawitać do miejscowości Szabo, leżącej nad limanem dniestrzańskim jakieś 50 km od Odessy. Wokół są liczne winnice. A w samej wiosce organizowano wówczas Centrum Kultury Wina - o którym traktuje podlinkowany materiał. Miejmy nadzieję, że oprze się ono rosyjskiej agresji i nie zostanie zniszczone w wyniku działań wojennych. Zapraszam na wycieczkę po Centrum Kultury Wina w Szabo! In vino veritas! www.youtube.com/watch?v=99KwJ5iqoPA"Po drodze do akermańskiej twierdzy, w odległości 70 km od Odessy i 7 km od Białogrodu, znajduje się winnica Szabo (Shabo Wine Cultural Center). Słynie z win, wermutów i koniaków produkowanych z własnych upraw, które obecnie zajmują powierzchnię ok. 1200 ha. Tutejszy klimat i ziemie dają doskonałej jakości winogrona, a wytwórnia została gruntownie zmodernizowana przez ostatnich właścicieli, toteż jakość win jest naprawdę wysoka. Winnicę kupili Gruzini i wytwarzają w niej wina tradycyjną kachetyjską metodą (w glinianych kwewri). Jest to najstarszy na świecie, nadal praktykowany sposób produkcji wina. A pić je można też po gruzińsku - z rogów. Warto tam zajechać i zwiedzić zarówno sam zakład, jak i zorganizowane przy nim muzeum. Poziom naprawdę światowy. Teren jest pięknie zagospodarowany, a wewnątrz zakładu panuje sterylność i lustrzany połysk. Muzeum jest bardzo ciekawie zaplanowane, zwiedza się je z zainteresowaniem. Tradycję winiarską zapoczątkowali już starożytni mieszkańcy tych ziem, stąd w muzeum odniesienia do sztuki i mitologii antycznej.Kolejni gospodarze to oczywiście Turcy, a po nich produkcją szlachetnego trunku zajęli się szwajcarscy koloniści z Vevey. Dotarli na miejsce w 1822 roku po długiej podróży (ponad 2,5 tysiąca kilometrów), osiedlili się i stworzyli wyjątkową winnicę, która funkcjonowała przez wiele lat. Ponieważ turecka nazwa miejscowości Aşa-abag (Niskie Ogrody) była dla nich za trudna, zmienili ją najpierw na Shabag, a następnie Shabo. Odwiedzały to miejsce różne znakomitości: Puszkin, Łesia Ukrainka czy król Rumunii Karol II, który w 1937 roku degustował wino w piwnicy, nazwanej potem "Królewską". Zakład zamknęli i doprowadzili do całkowitej degradacji dopiero komuniści, którzy uznali, że to najlepszy sposób na zmniejszenie problemu alkoholizmu w kraju. Na szczęście nowi właściciele zdołali winnicę reaktywować ku ogólnemu pożytkowi." |