Racjonalista - Strona głównaDo treści
O wolności

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
26-03-2008 01:03MichaQ (1056 punktów)O wolności
Ocena 1 na 1
Według "Słownika filozofii" pod redakcją Jana Hartmana wolność to autonomia jednostki w wyborze przekonań oraz celów i środków postępowania. Od wieków filozofowie zmagali się z problemem, czy istnieje wolność, a jeżeli tak, to jaki jest jej zakres. Stanowiska były różne: od zanegowania istnienia wolności do postulowania istnienia wolności nieograniczonej. Pragnę tutaj przedstawić swój pogląd na tę sprawę.
Każdą teorię trzeba oprzeć o solidne fundamenty. Uważam, że niezaprzeczalnym faktem jest to, że człowiek jest istotą świadomą. Nie sposób przecież zaprzeczyć, że istniejemy (stare kartezjańskie cogito, ergo sum).
Człowiek jest ograniczony przez szereg różnych czynników. Po pierwsze jest on zdeterminowany prawami natury. Nie możemy żyć wiecznie, latać, rodzimy się i umieramy nie z własnej woli. Po drugie ludzie są ograniczeni czynnikami natury społeczno-kulturowej. Chodzi mi przede wszystkim o proces wychowania dziecka oraz o wpływ grupy społecznej, w której przebywamy. Zacznę do kwestii wychowania. Umysł dziecka jest tabula rasa, niezapisaną tablicą. Wychowanie polega na wtłoczeniu środkami - jakby na to nie spojrzeć - represyjnymi określonych norm i wzorców zachowań. W początkowej fazie rozwoju światopoglądu dziecka jest on bardzo zbliżony do światopoglądu rodziców. Oczywiście potem często następują zmiany, zazwyczaj na skutek kontaktu z innymi osobami, opiniami, literaturą (matematyka to piękna dziecina, ale fakt faktem poglądów człowiekowi raczej nie wyrobi). Można stwierdzić, że w pewien sposób ograniczają nas wszystkie czynniki, które kształtują nasze poglądy.
Teraz czas na kwestię wpływu grupy społecznej. Człowiek jest niewątpliwie istotą społeczną. Potrzeba towarzystwa, lęk przed samotnością i odrzuceniem, potrzeba akceptacji są naszymi, drugimi w kolejności po potrzebach fizjologicznych, najbardziej elementarnymi pragnieniami. Nawet introwertycy "muszą czasami z kimś pogadać". Oczywiście przebywanie w jakiejś grupie wiąże się nierozerwalnie z jej wypływem na jednostkę. Pojawia się tutaj pojęcie konformizmu. Nie będę tutaj szerzej opisywał tego zjawiska. Pragnę tylko zaznaczyć, że nasze otoczenie mam również bardzo istotny wpływ na nasz sposób myślenia.
Te wszystkie czynniki wydają się ograniczać naszą wolność lub nawet negować jej istnienie. Do tego dokłada się fakt, że zawsze mamy do wyboru tylko ograniczony wachlarz możliwości. To ograniczenie powstaje na zasadzie przyczynowo-skutkowej, częstokroć niezależnie od naszej woli. Więc czy wolność jest faktem, czy tylko złudzeniem?
Uważam, że człowiek jest wolny zawsze (z małym wyjątkiem, który opiszę później)! Dlaczego? Pozwolę sobie jeszcze raz przytoczyć definicję: Wolność to autonomia jednostki w wyborze przekonań celów i środków postępowania. Kluczowe jest tutaj słowo wybór. Ponieważ człowiek jest jednostką świadomą, może wybrać zawsze. Powyższe determinizmy ograniczają tylko możliwość realizacji aktów naszej woli. Człowiek nie uniknie śmierci, nie zdecyduje o czasie swoich narodzin, nigdy też nie będzie w stanie unosić się w powietrzu bez użycia skonstruowanej przez siebie maszyny. Zostaje mu do dyspozycji ostatni akt jego wolności: nie zgodzić się z tym. Podobnie ma się sprawa z poglądami. Jednostka o odpowiednim poziomie świadomości może uzmysłowić sobie, co wpłynęło na jej sposób myślenia i pragnąć ucieczki od tego, stworzenia własnego, twórczego i oryginalnego światopoglądu. Również w sytuacji, gdy człowiek stanie przed możliwością dokonania wyboru tylko z pośród, na przykład trzech opcji, może pragnąć innej tej czwartej. Konsekwencje danego czynu wcale nie ograniczają mojej wolności, ponieważ ja dalej mogę podjąć się tej czynności, mają przy tym świadomość, że spadnie na mnie odpowiedzialność.
Uważam, że kluczowym w tym zagadnieniu jest ujęcie wyboru jako aktu psychicznego. Reszta tylko ogranicza możliwość realizacji mojej decyzji. Całkowicie zdeterminowane są przedmioty martwe, ponieważ one nie posiadają świadomości, więc nie mogą wybrać. Człowiek przywiązany łańcuchami do muru i skrępowany tak, że nie jest w stanie ruszyć nawet małym palcem u nogi lub człowiek prowadzony przez żołnierzy na szafot wciąż jest wolny, bo nie została mu zabrana wolność myśli, nie została mu zabrana świadomość. Uważam, że jest tylko jedna rzecz, poza śmiercią jako kresem naszej świadomości, która może zaprzeczyć naszej wolności. Tą rzeczą jesteśmy my sami. Sądzę, że każdy z nas odpowiada za swoją wolność, bo w mojej opinii człowiek jest tym bardziej wolny im bardziej świadomy, a zwiększyć poziom swojej świadomości można tylko dzięki edukacji; i to edukacji w każdym zakresie. Naturalnym wnioskiem tutaj jest, że wolność ma różne stopnie. Według mnie istnieje tylko jeden tym niewolnika. Jest nim współczesny człowiek masowy. Taki typ człowieka świetnie charakteryzował Jose Ortega y Gasset w "Buncie mas". Mówię o jednostce, która swoim nie wniosła do swojego najbliższego otoczenia nic za wyjątkiem faktu swojego istnienia, o człowieku, którego światopogląd został w niego wtłoczony procesem socjalizacji. Dalej, mówię o człowieku, który nigdy nie skorzystał z daru wolności i nie zrewidował swojego światopoglądu. Taki właśnie człowiek jest biologiczną kopią swoich przodków, konformistą, szarą przeciętną jednostką, czyli, mówiąc najogólniej, filistrem. Jest to niewolnictwo na własne życzenie.
Uważam, że człowieczeństwo winno polegać na ciągłym intelektualnym samodoskonaleniu, a przez to zwiększeniu swojej świadomości. Człowiek powinien pogłębić prawdę o swoim byciu, zrozumieć, co ogranicza realizację wytworów jego świadomości, co dotąd wpłynęło na jego świadomość, a przez to uzmysłowić sobie, że może temu zaprzeczyć i, jeśli ma takie życzenie, zrobić to.
Innym, poza naszą świadomością, dowodem na istnienie wolności jest moralność. Człowiek musi być wolny, aby móc wybrać między dobrem a złem. Dlatego państwo nie powinno narzucać ludziom, np. katolickiego stanowiska w sprawie eutanazji.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Witold Baryluk (630 punktów)
>...
>Można stwierdzić, że w pewien sposób ograniczają
>nas wszystkie czynniki, które kształtują nasze poglądy.
>...
>Pragnę tylko
>zaznaczyć, że nasze otoczenie mam również bardzo istotny
>wpływ na nasz sposób myślenia.
>...
Myśle, że ograniczenia wprowadzane przez wychowanie, społeczeństwo i panujący światopogląd są bardzo silne, w większości wypadków nie do przełamania.

> Taki właśnie człowiek jest
>biologiczną kopią swoich przodków, konformistą, szarą
>przeciętną jednostką, czyli, mówiąc najogólniej, filistrem.
>Jest to niewolnictwo na własne życzenie.
Najgorszy rodzaj zniewolenia, zniewolenie i ciasnota umysłowa.

Generalnie masz rację, jeśli człowiek znajduje się w sytuacji nad którą nie ma kontroli, to jego wolnośc sprowadza się do tego co przedstawiłeś, chocby to była tylko wolnośc mysli. Chociaż, ją też da się stłamsic, czy to siłą czy też kulturą/modą/religią/itp.

>Innym, poza naszą świadomością, dowodem na istnienie
>wolności jest moralność. Człowiek musi być wolny, aby móc
>wybrać między dobrem a złem. Dlatego państwo nie powinno
>narzucać ludziom, np. katolickiego stanowiska w sprawie
>eutanazji.

Wolnośc to prawo do popełniania błędów.

Dla wielu jednak to nie wystarcza, i istnieje np. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, która definiuje prawa czyli obszar pośród którego istota ludzka może wybierac. Oczywiście mogą byc takie sytuacja, że skazaniec w więzieniu czuje się bardziej wolny, niż ktoś indoktrynowany i niepotrafiący samodzielnie myślec na "wolności". Ma do tego prawo, nie jest to jego obowiązek.

Prawa są po to aby pozwalac ludziom dążyc do szczęścia, nie to szczęście zapewniac.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Każdą teorię trzeba oprzeć o solidne fundamenty. Uważam, że
>niezaprzeczalnym faktem jest to, że człowiek jest istotą
>świadomą. Nie sposób przecież zaprzeczyć, że istniejemy
>(stare kartezjańskie cogito, ergo sum).
Nie każdy. Nie cały czas Nawet jak już jest, to pod wpływem różnych czynników (alkohol, wzburzenie emocjonalne, zmęczenie, itp itd) świadomość zdaje się mieć różne własności.
>Człowiek jest ograniczony przez szereg różnych czynników.
>Po pierwsze jest on zdeterminowany prawami natury. Nie
>możemy żyć wiecznie, latać, rodzimy się i umieramy nie z
>własnej woli.
Co do życia wiecznego i umierania z własnej woli można mieć wątpliwości. Grzebanie w genach pewnie pozwoli co najmniej teoretycznie przejść nad kolejnymi dwoma sprawami. Choć jeśli zastąpić rodzenie się poczęciem dopiero zrobi się trudność.
> Po drugie ludzie są ograniczeni czynnikami
>natury społeczno-kulturowej. Chodzi mi przede wszystkim o
>proces wychowania dziecka oraz o wpływ grupy społecznej, w
>której przebywamy. Zacznę do kwestii wychowania. Umysł
>dziecka jest tabula rasa, niezapisaną tablicą.
Zdaje sie, że nie do końca tabula rasa, bo rodzimy się z indywidualnymi predyspozycjami Ale niej więcej bym się zgodził.
> Wychowanie
>polega na wtłoczeniu środkami - jakby na to nie spojrzeć -
>represyjnymi określonych norm i wzorców zachowań. W
>początkowej fazie rozwoju światopoglądu dziecka jest on
>bardzo zbliżony do światopoglądu rodziców. Oczywiście potem
>często następują zmiany, zazwyczaj na skutek kontaktu z
>innymi osobami, opiniami, literaturą (matematyka to piękna
>dziecina, ale fakt faktem poglądów człowiekowi raczej nie
>wyrobi).
Przyczepiłbym się do matematyki. Otóż może ona wyrobić poglądy. Lansuje ona bowiem pewien algorytm postępowania, który można próbować rozszerzać na dziedziny nie związane z matematyką.
> Można stwierdzić, że w pewien sposób ograniczają
>nas wszystkie czynniki, które kształtują nasze poglądy.
>Teraz czas na kwestię wpływu grupy społecznej. Człowiek
>jest niewątpliwie istotą społeczną. Potrzeba towarzystwa,
>lęk przed samotnością i odrzuceniem, potrzeba akceptacji są
>naszymi, drugimi w kolejności po potrzebach fizjologicznych,
>najbardziej elementarnymi pragnieniami. Nawet introwertycy
>"muszą czasami z kimś pogadać". Oczywiście przebywanie w
>jakiejś grupie wiąże się nierozerwalnie z jej wypływem na
>jednostkę. Pojawia się tutaj pojęcie konformizmu. Nie będę
>tutaj szerzej opisywał tego zjawiska. Pragnę tylko
>zaznaczyć, że nasze otoczenie mam również bardzo istotny
>wpływ na nasz sposób myślenia.
Ok.
>Te wszystkie czynniki wydają się ograniczać naszą wolność
>lub nawet negować jej istnienie. Do tego dokłada się fakt,
>że zawsze mamy do wyboru tylko ograniczony wachlarz
>możliwości. To ograniczenie powstaje na zasadzie
>przyczynowo-skutkowej, częstokroć niezależnie od naszej
>woli. Więc czy wolność jest faktem, czy tylko złudzeniem?
Wolność jest ograniczona.
>Uważam, że człowiek jest wolny zawsze (z małym wyjątkiem,
>który opiszę później)! Dlaczego? Pozwolę sobie jeszcze raz
>przytoczyć definicję: Wolność to autonomia jednostki w
>wyborze przekonań celów i środków postępowania. Kluczowe
>jest tutaj słowo wybór. Ponieważ człowiek jest jednostką
>świadomą, może wybrać zawsze.
Ale co zrobisz, gdy warunki naturalne lub grupa zmusi go, by wybrał inaczej, niż by chciał?
> Powyższe determinizmy
>ograniczają tylko możliwość realizacji aktów naszej woli.
A czym jest akt woli bez realizacji?

>Człowiek przywiązany łańcuchami do
>muru i skrępowany tak, że nie jest w stanie ruszyć nawet
>małym palcem u nogi lub człowiek prowadzony przez żołnierzy
>na szafot wciąż jest wolny, bo nie została mu zabrana
>wolność myśli, nie została mu zabrana świadomość.
Świadomość można zabrać lub ograniczyć. W pierwszym wypadku wystarczy odpowiednio mocne uderzenie w głowę.
> Według mnie istnieje tylko jeden
>tym niewolnika. Jest nim współczesny człowiek masowy.
Przecież on też podejmuje własne wybory. I czy wyborem własnym nie jest też wybieranie pod dyktando mody czy innych.
> Dalej, mówię o
>człowieku, który nigdy nie skorzystał z daru wolności i nie
>zrewidował swojego światopoglądu.
Rewidowanie światopoglądu to sprawa wyboru. Wymuszając je ograniczasz wolność, o której tyle pisałeś.

>Uważam, że człowieczeństwo winno polegać na ciągłym
>intelektualnym samodoskonaleniu, a przez to zwiększeniu
>swojej świadomości. Człowiek powinien pogłębić prawdę o
>swoim byciu, zrozumieć, co ogranicza realizację wytworów
>jego świadomości, co dotąd wpłynęło na jego świadomość, a
>przez to uzmysłowić sobie, że może temu zaprzeczyć i, jeśli
>ma takie życzenie, zrobić to.
Człowieczeństwo a wolność to dwie różne rzeczy.
Pozdrawiam
Odlogik (78 punktów)
Z tego względu, że zawsze musimy zdecydować się na jedno albo drugie, bo nie istnieją one przecież naraz, no i z tego względu, że stworzenie jednego musi chyba mieć inną przyczynę niż kreacja drugiego - wynikało by, że jesteśmy zdeterminowani. Wobec takiej a takiej przyczyny, robimy to, wobec innej coś innego.
Niemniej jednak nie znaczy to, że nie zdajemy sobię sprawy z innych dróg, wybieramy po prostu tę właściwą według nas, odrzucamy zaś tą złą. Taki wybór mamy. Gdy ktoś nam ów wybór ogranicza, zmusza nas do wybrania gorszej drogi, lub ogranicza nam świadomość reszty dróg, wtedy mamy do czynienia z niewolą w znaczeniu jej drugiej definicji.
Może kiedyś wyzwolimy się z ograniczeń nawet naturalnych, i będziemy mogli kreować wszystko na co przyjdzie nam ochota, niemniej kolejność tej kreacji też będzie zdeterminowana, bo nie da się upchać materialnie wszystkiego w jednym (cóż by to była za nijakość? może ciekawa...).
@ffe? (3233 punktów)
Wolność to nie brak ograniczeń. To brak odpowiedzialności (albo niechcianych konsekwencji czy kosztów, jak byśmy tego nie nazwali)

A sueno de la razon produce automatica secretaria
Odlogik (78 punktów)
Ale gdybyś był nawet absolutnie szczęśliwy, a nie znał tego co jest na innych drogach, czułbyś może pewien niedosyt, czy aby nie jest tam więcej szczęścia...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365