 |
Krzyża ściągnąć nie można, ale ... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-03-2010 21:15 | Pabloss (4221 punktów) | Krzyża ściągnąć nie można, ale ...
16 na 16 | Jak pokazały ostatnie próby czy to licealisty czy też radnego krzyży nie uda się raczej wyprowadzić ze szkół i urzędów. Pojawił się wśród katolików na licznych forach pogląd, że cyt. "kto z krzyżem wojuje - ten od krzyża ginie i to w dodatku upokorzony". Udane wyprowadzenie krzyża z budynków użyteczności publicznej to niemal cud. W tak obłudnym narodzie katolickim, który jedno gada a drugie robi (tzw. katolicka doktrynalna dwulicowość) normalnemu obywatelowi, zwłaszcza myślącemu inaczej trudno będzie walczyć o swoje prawa, gdyż sądy będą uznawały, że krzyż nie wpływa negatywnie na danego delikwenta. Mam jednakże pytanie - skoro raczej nie uda się krzyza ściągnąć to czy nie można np: ządać aby dana szkoła czy urząd powiesił inny symbol religijny obok niego z którym się identyfikujemy (przykładowo). Czy w tym wypadku sądy nie byłyby bardziej skłonne do przyznawania racji? Bardzo chętnie zobaczyłbym urząd bez krzyża i do tego dążę, ale jeśli będzie to niemożliwe to wolę widzieć (jestem złośliwy to przyznaję) na ścianie masę innych symboli (może nawet logo PSR  ), gdyż to będzie przynajmniej pokazywało, że nie żyję jedynie w katolickim pedofilskim bagnie. Ciekaw jestem gdybym np. ja jako niewierzący wystąpił do urzędu gminy aby obok ogromnego krzyża powiesili (tu bym skłamał rzecz jasna) wizerunek Buddy, w którego "wierzę". Jeśli by się nie zgodzili mógłbym pójść (jak ten radny) do sądu - i teraz tylko pytanie czy myślicie, że sąd kazałby mi przedstawiać papiery, że faktycznie jestem buddystą? Bardzo mnie to ciekawi jak wyglądałaby taka hipotetyczna sytuacja. P.S. Nie wiem jak PSR ale osobiście wysłałem pisemko do pani dyrektor III LO w Sopocie, w którym skrytykowałem ją jako pedagoga i osobę wykształconą (powinna niby być oświecona przez to), że w "wolnym" państwie tłumi głos osoby, która żąda tylko poszanowania swoich praw. Jak uczniowe chcą krzyży niech sobie łańcuszki na szyjach powieszą. Kto chętny proponuję również wspomóc tego ucznia poprzez wysłanie kilku słów do pani dyrektor (listownie lub poprzez e-mail szkoły), niech ta biedna katoliczka wie, że są inni ludzie również niegodzący się z taką sytuacją. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
12 na 12 | czes (4083 punktów) | Odp: Krzyża siągnąć nie można ale ... | > Mam jednakże pytanie - skoro raczej nie uda się krzyza ściągnąć to czy nie można np: ządać aby dana> szkoła czy urząd powiesił inny symbol religijny obok niego z którym się identyfikujemy ...Już kiedyś tutaj na forum spotkałem się z projektem założenia Kościoła Latającego Potwora Spaghetti ( pl.wikipedia.org/wiki/Pastafarian). Gdyby między naszymi racjonalistami znalazła się osoba potrafiąca doprowadzić do końca ten projekt to ... Jestem przekonanym, że już na start, kilkaset osób wypełniłoby niezbędne deklaracje. Och, rozmarzyłem się!
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
 | 9 na 9 | Abdu (1208 punktów) | > Och, rozmarzyłem się!I te zwolnienia z podatków... I prawo do wieszania makaronu z kulkami mięsnymi na ścianach w szkołach... lekcje pastafarianizmu, jeśli uczniów jest więcej niż x w szkole... rekolekcje wielkopostne w listopadzie... procesje w boże kluski, święto trzech klusek i marsze milczącego protestu przeciwko upadlaniu spaghetti w supermarketach.
|
|
 | 5 na 5 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) |
> Już kiedyś tutaj na forum spotkałem się z projektem założenia Kościoła Latającego Potwora Spaghetti (pl.wikipedia.org/wiki/Pastafarian).> Gdyby między naszymi racjonalistami znalazła się osoba potrafiąca doprowadzić do końca ten projekt to ...> Jestem przekonanym, że już na start, kilkaset osób wypełniłoby niezbędne deklaracje.> Och, rozmarzyłem się!>Osobiście od potwora bliższy mi jest kult Eris, więc na własny użytek skonstruowałem sobie takie oto coś :  a na rewersie jeszcze napis   Póki co - wykonałem tylko kilka sztuk w srebrze (każda trochę inna, w tym ta jedna moja - z grawerką), ale zrobienie większych w drewnie, zasadniczo nie stanowi problemu ... Obok godła i krzyża mogłyby wyglądać całkiem uroczo ...
NON SERVIAM
|
|
|  | 4 na 4 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) |
> Obok godła i krzyża mogłyby wyglądać całkiem uroczo ...>Pamiętajcie tylko, że gdyby ktokolwiek, gdziekolwiek takie powiesił, pierwszy będę przeciwko temu protestował ... i ekskomunikuję delikwenta bez ostrzeżenia !!! (jakem matragon-san, oficjalny oryginalny papież) 
NON SERVIAM
|
|
10 na 10 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > (...) wizerunek buddyBudda mało kogo ziębi czy grzeje. Jak już uderzamy w kierunku absurdu, to proponuję przywalić od razu z grubej rury Gwiazdą Dawida. > Czy w tym wypadku sądy nie byłyby bardziej skłonne do przyznawania racji?A pewnie, że by były. W końcu wiadomo jaką łatkę dostanie ten, co się sprzeciwi powieszeniu... Akcję w pełni popieram. Dawno już straciłem złudzenia, że rozsądną argumentacją da się coś w tej sprawie ugrać. Tylko odjazd ad absurdum ma szanse się udać - i można tylko mieć nadzieję, że w pewnym momencie ktoś się wreszcie opamięta. Ale i to pewnie dopiero gdzieś między FSM a błotnym bogiem z Papui Nowej Gwinei, Pikkiwoki.
|
|
 | 1 na 1 | Chlodwig (10939 punktów) |
>Akcję w pełni popieram.
Ja też.
>Dawno już straciłem złudzenia, że rozsądną argumentacją da się coś w tej sprawie ugrać.
Nigdy takowych nie miałem.
|
|
10 na 10 | Madman (7811 punktów) | > żądać aby dana> szkoła czy urząd powiesił inny symbol religijny obok niego z którym się identyfikujemyTestowałem ten argument na kilku katolikach. I dowiedziałem się, że "prawo do manifestowania swoich poglądów na ścianach urzędów publicznych jest słuszne i niezbędne. Ale powinno przysługiwać tylko katolikom."
|
|
 | 8 na 8 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > "prawo do manifestowania swoich poglądów na ścianach urzędów publicznych (...) powinno przysługiwać tylko katolikom."
Chciałbym (tzn. nie naprawdę...) przeczytać to w uzasadnieniu wyroku Sądu. Przynajmniej dowiedzielibyśmy się oficjalnie, że żyjemy w państwie wyznaniowym.
|
|
|  | 4 na 4 | Madman (7811 punktów) | >Chciałbym (tzn. nie naprawdę...) przeczytać to w uzasadnieniu wyroku Sądu. >Przynajmniej dowiedzielibyśmy się oficjalnie, że żyjemy w państwie wyznaniowym. Niestety, mamy demokrację. A to znaczy, że politycy nie działają dla dobra narodu, tylko w interesie swoich wyborców (czyli dla dobra swojego). Wolą sobie tyłek podetrzeć Konstytucją, niż narazić się katolickiemu elektoratowi...
|
|
| |  | 1 na 1 | Menel De Lux (3111 punktów) | >>Chciałbym (tzn. nie naprawdę...) przeczytać to w uzasadnieniu wyroku Sądu. >>Przynajmniej dowiedzielibyśmy się oficjalnie, że żyjemy w państwie wyznaniowym. >Niestety, mamy demokrację. A to znaczy, że politycy nie działają dla dobra narodu, tylko w interesie swoich wyborców (czyli dla dobra swojego). Wolą sobie tyłek podetrzeć Konstytucją, niż narazić się katolickiemu elektoratowi...
Jak sam zauwazyles politycy w naszym kraju maja w glebokim powazaniu konstytucje, co odbiera naszemu krajowi status panstwa demokratycznego. Konstytucja powinna byc gwarancja demokracji, w naszym kraju niestety nie spelnia ona swojego zadania, na co mielismy kilka przykladow w ostatnim czasie. Prawda jest taka ze w TK , konstytucja ( a wraz z nia demokracja) przegrala z przenajswietszym kosciolem walke o swieckosc panstwa. Nie ma sensu sie dluzej oszukiwac.
Polska jest krajem wyznaniowym.
|
|
|  | 3 na 3 | Ammet (1428 punktów) |
>Przynajmniej dowiedzielibyśmy się oficjalnie, że żyjemy w państwie wyznaniowym.
Już uchodzimy za parawyznaniowe, między innymi za problem aborcji. "Przysługiwać TYLKO katolikom"-i ludzie związani z Kościołem próbują mi wmówić, że są tolerancyjni-nic, co z nimi związane nie ma cienia tolerancji, dla żadnych wyznań, często też i ras :/
Tak nawiasem, to zamiast krzyża powinny wisieć kremówki wadowickie, to chyba byłby ważniejszy symbol w polskim chrześcijaństwie.
|
|
3 na 3 | THG303 (370 punktów) | > Pojawił się wśród katolików na licznych forach pogląd, że cyt. "kto z krzyżem wojuje - ten od krzyża ginie i to w dodatku upokorzony".To Jezus walczył z krzyżem?  EDIT: > Już kiedyś tutaj na forum spotkałem się z projektem założenia Kościoła Latającego Potwora Spaghetti (pl.wikipedia.org/wiki/Pastafarian).> Gdyby między naszymi racjonalistami znalazła się osoba potrafiąca doprowadzić do końca ten projekt to ...To co? Trzeba działać
|
|
 | 3 na 3 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > >Gdyby między naszymi racjonalistami znalazła się osoba potrafiąca doprowadzić do końca ten projekt to ...> To co? Trzeba działać  Z technicznego punktu widzenia wygląda to tak że nikomu nie chce się napisać tekstu na stronę główną xD (fsm.racjonalista.pl) Może są jacyś chętni?  "Trzeba działać"  A pod względem prawnym już się tym podobno zajmują... Jednak nie jestem zbytnio wtajemniczona, najlepiej popytać na forum FSM. Mnie teraz tylko ten głupi tekst obchodzi, ale im więcej o tym myślę tym trudniej jest cokolwiek wymyślić... A nic humorystycznego i "klimatycznego" mi do głowy nie przychodzi, ogólnie takie teksty to nie za bardzo moje klimaty... Więc... eee... Help?
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | Odp: Krzyża ściągnąć nie można, ale ... | >Udane wyprowadzenie krzyża z budynków użyteczności publicznej to niemal cud. W tak obłudnym >narodzie katolickim, który jedno gada a drugie robi (tzw. katolicka doktrynalna dwulicowość) >normalnemu obywatelowi, zwłaszcza myślącemu inaczej trudno będzie walczyć o swoje prawa, gdyż sądy >będą uznawały, że krzyż nie wpływa negatywnie na danego delikwenta. >Mam jednakże pytanie - skoro raczej nie uda się krzyza ściągnąć to czy nie można np:
... spalić budy razem z krzyżykiem? "Gwałt niech się gwałtem odciska"
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
1 na 1 | Kamila Janowicz (598 punktów) | Poza listem do dyrektorki proponowałabym wysłać list do owego ucznia. Niech ON wie, że ma poparcie.
Z chęcią przeczytałabym statut tej szkoły, ale niestety strona nie chce się wyświetlić.
|
|
 | | Myflowers (2721 punktów) | > Poza listem do dyrektorki proponowałabym wysłać list do owego ucznia. Niech ON wie, że ma poparcie.> Z chęcią przeczytałabym statut tej szkoły, ale niestety strona nie chce się wyświetlić.> www.3lo.sopot.pl/Z lewej strony masz napis/czwarty od góry - nasza organizacja/ - jak najedziesz myszą to pokażą się podstrony - kliknij na statut/ A zresztą, tu masz link bezpośredni www.3lo.so(*)on=com_content&task=view&id=51Ta strona się wyświetla, służę uprzejmie
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
|  | | Kamila Janowicz (598 punktów) | U mnie nadal nie działa.
|
|
-5 na 11 Heikum2 (-2 punktów) (zablokowany) | walczmy tez z zegarami, mnie osobiscie obraża ze wiszą na scianach
|
|
 | -1 na 7 Heikum2 (-2 punktów) (zablokowany) | a tak na serio- podam Wam rozwiązanie problemu, nie potrzeba tyle dyskusji wystarczy troche działania
jestem nauczycielem i wiem że każda szkoła ma statut zgodnie z którym funkcjonuje, jesli przeszkadzają Wam krzyże to a)załóżcie własną szkołe b0wpiszcie do statutut zakaz wieszania w obrębie szkóly znaków reigijnych i po problemie
dostaniecie księdza o ile w takiej szkole będzie ktokolwiek kto będzie chciał chodzić na religie, ale podejrzewam że dzieci będą w stu procentach chciały etyki iwec ksiedza nie dostaniecie
zamiast ubolewać korzystajcie z zalet demokracji, inaczej nic nie osiągniecie
pozdrowienia od jak to ktoś powiedział o mnie "chamskich" katoli
|
|
|  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) |
>zamiast ubolewać korzystajcie z zalet demokracji, inaczej nic nie osiągniecie >pozdrowienia od jak to ktoś powiedział o mnie "chamskich" katoli
Hmmmm, zupelnie jak bym Kuronia słyszała, nie palcie komitetów, zakladajcie swoje.
ONI, w tych komitetach wsadzali, Kuronia do paki, do głowy im nie przyszło, ze społeczeństwo moze byc obywatelskie.
Obys wywołał wilka z lasu.
|
|
| |  | Heikum2 (-2 punktów) (zablokowany) |
>Obys wywołał wilka z lasu.
Oby. Takie szkoły rozwiązyłyby problem. Katolicy wysyłaliby dzieci do swoich szkół. Niewierzący do swoich i po kłopocie. A tak to tylko wojna się robi ze sprawy krzyży. Nikomu to nie służy.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Abdu (1208 punktów) | >>Obys wywołał wilka z lasu. >Oby. Takie szkoły rozwiązyłyby problem. Katolicy wysyłaliby dzieci do swoich szkół. Niewierzący do swoich i po kłopocie. A tak to tylko wojna się robi ze sprawy krzyży. Nikomu to nie służy.
To nie rozwiązuje niczego. To tylko unikanie i odsunięcie problemu.
Problemem nie jest brak szkół, do których bez krzyży może chodzić dziecko ateisty. Problemem jest państwo bezstronne światopoglądowo w gębie, a katolickie de facto. Krzyże na ścianach sa tylko jednym z przejawów tej skrywanej i niezgodnej z konstytucją katolickości. Być może walka na poziomie konstytucji byłaby lepsza niż na poziomie szkoły, ale na taką tego ucznia nie stać. Robi więc to, co najłatwiej zrobić w społeczeństwie obywatelskim - próbuje rozwiązać problem na własnym podwórku, z nadzieją, że przy okazji skłoni do działania lub myślenia innych w całej Polsce.
Krzyże na ścianach sa problemem nie tylko z powodu sprzeczności z zasadą bezstronności światopoglądowej państwa. One są także szyderstwem z nauki, której placówką jest szkoła. Dlatego krzyże w szkołach są nawet bardziej dotkliwe niż w urzędach. Instytucjonalna obecność religii w szkołach, włącznie ze zrównaniem jej z innymi przedmiotami (ocena z religii w średniej ocen), wynosi mit do rangi nauki. Przecież to jest absurd. I jak później oczekiwać, że wyedukowany w takiej szkole rozmówca na forum będzie w stanie rozróżnić między tym, co z metody naukowej, a tym, co z wiary (nienaukowej z definicji)?
|
|
| | | |  | -4 na 6 Heikum2 (-2 punktów) (zablokowany) | Widzisz mielismy państwo bez krzyży i z tego powodu własnie ludzie tacy jak ja jednak chca aby krzyż wisiał na ścianie. Podziękujcie lewicy, która przeniosła krzyż z rang symbolu religijnego w stronę symbolu wolności. Czy to nie komuniści walczyli np z krzyżem w Nowej Hucie? Zacieśnianie tego do rangi symbolu katolickiego państwa jest błedem.
Znów co do rozmówców- religia nie jest przeciez przedmiotem obowiązkowym. No i to że na lekcji matematyki wisi krzyż nie sprawia ze uczeń nie potrafi rozwiązać równania. Biologia tez jakoś się od tego nie zmienia czy geografia. WF, prace techniczne, informatyka- powiedz mi co zmienia w programie fakt ze w klasie na ścianie wisi krzyż? Jedynym przedmiotem który cos zmienia to język polski którego zresztą ucze. Zmiana polega na tym że w kl I liceum uczysz się analizy kilku fragmentów ST i NT. A w innych klasach epizodycznie pojawia się mistycyzm w literaturze. I to niby ma byc ten koszmarny, niedający się pogodzić z nauką fakt?
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Abdu (1208 punktów) | >Widzisz mielismy państwo bez krzyży i z tego powodu własnie ludzie tacy jak ja jednak chca aby krzyż wisiał na ścianie. Podziękujcie lewicy, która przeniosła krzyż z rang symbolu religijnego w stronę symbolu wolności. Czy to nie komuniści walczyli np z krzyżem w Nowej Hucie? Zacieśnianie tego do rangi symbolu katolickiego państwa jest błedem.
Nikt tu nie zacieśnia znaczenia krzyża do "rangi symbolu katolickiego państwa". On jest po prostu symbolem religijnym.
PRL nie był państwem bez krzyży, tylko państwem wrogim krzyżom - nie tylko w urzędach i szkołach (słusznie), ale także wszędzie indziej, także tam, gdzie się po prostu nie powinien wtrącać. Inwigilowano obywateli na okoliczność przynależności religijnej, funkcjonariusze publiczni bali się chrzcić dzieci etc. - nie o to mi chodzi, gdy protestuję przeciwko państwu obwieszanemu krzyżami.
Zaprawdę powiadam Ci - NIC nie mam przeciwko ludziom religijnym, i jeśli ktoś przyjdzie odbierać nam wolność wyznania, będę jej bronił tak samo jak wolności słowa (choć z pewnym niesmakiem, bo i mnie się utopia śni świata bez religii).
>No i to że na lekcji matematyki wisi krzyż nie sprawia ze uczeń nie potrafi rozwiązać równania. Biologia tez jakoś się od tego nie zmienia czy geografia. WF, prace techniczne, informatyka- powiedz mi co zmienia w programie fakt ze w klasie na ścianie wisi krzyż?
Równie dobrze na poziom nauczania prawdopodobnie nie wpłynie swastyka.
O tym, dlaczego krzyże w szkołach szkodzą, pisałem w poście, do którego się odnosisz.
> Jedynym przedmiotem który cos zmienia to język polski którego zresztą ucze. Zmiana polega na tym że w kl I liceum uczysz się analizy kilku fragmentów ST i NT. A w innych klasach epizodycznie pojawia się mistycyzm w literaturze. I to niby ma byc ten koszmarny, niedający się pogodzić z nauką fakt?
Uczysz polskiego, a w jego ramach podstaw literaturoznawstwa. Biblia oraz literatura romantyczna jest częścią naszej spuścizny literackiej i oczywiście warto o niej uczyć. Oczywiście jeśli na lekcji mają one status dzieła literatury, nie zaś dzieła natchnionego, i przykłada się do ich badania taki sam aparat, jak do wszystkich innych.
A teraz przykład kontra, z zeszytu ucznia 5 klasy podstawówki, z tego roku, prawdziwy:
Lekcja. Temat: Naukowa, grecka i słowiańska wizja powstania świata. W notatkach z lekcji czytamy: "Jedna z teorii naukowców twierdzi, że wszechświat powstał w wyniku eksplozji zwanej Big Bang". Tyle nt. "naukowej wizji".
Kolejna lekcja. Temat: Jak Bóg stworzył świat. I duża, dwustronicowa tabelka, w której dzieci rysowały kolorowymi kredkami każdy dzień stworzenia po kolei: planety, bezmiar wód, rośliny, dzień i noc, potwory morskie i zwierzęta lądowe. Nie występuje słowo "mit".
Takie uczenie to indoktrynacja chrześcijańska i kreacjonistyczna.
|
|
| | | | | |  | -3 na 5 Heikum2 (-2 punktów) (zablokowany) | To nie wina szkoły ano krzyży tylko nauczyciela. Widziałeś program nauczania j. polskiego do podstawówki? Zobaczyłbys w nim że to nauczyciel zawinił a nie szkoła czy krzyże. Dzieku w tym wieku się zwyczajnie notatkę dyktuje. Z drugiej strony z punktu widzenia nuczyciela wygodniej jest uczyć za pomocą rysunków. Siedzisz i czekasz jak dzieci sobie spokojnie namaziają w zeszycie. Nie demonizowałbym tej sytuacji.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Abdu (1208 punktów) | >To nie wina szkoły ano krzyży tylko nauczyciela. Widziałeś program nauczania j. polskiego do podstawówki? Zobaczyłbys w nim że to nauczyciel zawinił a nie szkoła czy krzyże. Dzieku w tym wieku się zwyczajnie notatkę dyktuje. Z drugiej strony z punktu widzenia nuczyciela wygodniej jest uczyć za pomocą rysunków. Siedzisz i czekasz jak dzieci sobie spokojnie namaziają w zeszycie. Nie demonizowałbym tej sytuacji.
Toteż ja nie demonizuję. Pisałeś, że w szkole trzeba uczyć o Biblii i zgadzam się z tym. Tu nie ma między nami niezgody. Przykład miał pokazać, jak to jest robione (w tej jednej szkole przez tego jednego nauczyciela).
Nie sądzę, że ten przykład jest odosobniony. I zadaję sobie pytanie - czy ten nauczyciel równie ochoczo by tę lekcję w ten właśnie sposób poprowadził, gdyby nie krzyż wiszący za nim? Moja odpowiedź: bez krzyża statystycznie więcej nauczycieli pilnowałoby się, aby im "wnoszenia krzyża w nauczaniu" nie zarzucono.
I ten argument dodaję do już wcześniej przedstawionych za tezą "nie dla krzyży (i religii) w szkołach publicznych".
|
|
| | | | | | | |  | -3 na 5 Heikum2 (-2 punktów) (zablokowany) | >I zadaję sobie pytanie - czy ten nauczyciel równie ochoczo by tę lekcję w ten właśnie sposób poprowadził, gdyby nie krzyż wiszący za nim? Moja odpowiedź: bez krzyża statystycznie więcej nauczycieli pilnowałoby się, aby im "wnoszenia krzyża w nauczaniu" nie zarzucono.
Jeśli uczyłbys w szkole to juz po miesiącu wiedziałbyś że rządzi tylko jedna zasada-miec święty spokój. Zaden nauczyciel nie chce miec problemów. A problemy robią tylko rodzice. Więc jeśli nauczycielka stara się bardziej na takich lekcjach miec ładną notatkę w zeszycie to ze względu własnie na rodziców którzy takie zeszyty ew przejrzą. Mozesz usunąc krzye ale co zrobisz z rodzicami? Katolicy sa w wiekszości- jak masz zamiar zabronić im przegladania zeszytów uczniów i oceniania nauczycieli pod takim kątem? Zabronisz rodzicom mieszać się w sprawy szkoły? To przecież jest jedyny pozytywny mobilizator dla wiekszości nauczycieli- rodzic. Wiec co zrobisz z rodzicem kiedy już usuniesz krzyż?
W dodtku zobacz ze obie lekcje trwqały tyle samo i cos jednak się działo na tej drugiej. Nie znam sprawy dokładnij niż z Twojej relacji ale jełsi mam oceniac to sądze że powodem była metodologia pracy a nie ideologia. Łatwiej jest zadać dzieciom zadanie z rysowaniem niż dyktowac notatkę w której narobią błedów, a potem, bedziesz musisał siedzieć i poprawiac ortografy, jakbys nie miał niczego innego do roboty.
Z tych powodów wydaje mi się że jednak źle oceniasz sytuacje.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Abdu (1208 punktów) | Przykład schrystianizowanej lekcji polskiego jest zaledwie wątkiem pobocznym w naszej rozmowie o tym, dlaczego krzyże w szkołach publicznych są be. Odpowiem więc tylko na wybrane tezy:
>A problemy robią tylko rodzice. Więc jeśli nauczycielka stara się bardziej na takich lekcjach miec ładną notatkę w zeszycie to ze względu własnie na rodziców którzy takie zeszyty ew przejrzą. Mozesz usunąc krzye ale co zrobisz z rodzicami?
Jeśli nauczycielka, a zatem szkoła, indoktrynuje moje dziecko z obawy przed furią religijnych rodziców, to też jest źle. Odpowiem - jeśli tamci rodzice chcą uczyć swoje dzieci o stworzeniu świata jak o fakcie, niech wysyłają na "szkółki niedzielne" lub edukują w domach. W szkole nie ma miejsca na mieszanie wiary z nauką. Gdybym jako ów nauczyciel miał kłopoty z takimi rodzicami, to albo bym ich zlekceważył, albo udał się do dyrekcji o pomoc. Z obleśnym uśmiechem odpowiedziałbym: "Szanowna pani, my na lekcjach polskiego nie omawiamy spraw religii, tylko czytamy literaturę".
Ja wiem, że liczy się święty spokój. Nie o wszystko warto rozdzierać szaty. Ale akurat o to bym rozdzierał, nie mam wątpliwości.
> Katolicy sa w wiekszości- jak masz zamiar zabronić im przegladania zeszytów uczniów i oceniania nauczycieli pod takim kątem? Zabronisz rodzicom mieszać się w sprawy szkoły? To przecież jest jedyny pozytywny mobilizator dla wiekszości nauczycieli- rodzic. Wiec co zrobisz z rodzicem kiedy już usuniesz krzyż?
Trzymajmy się rozsądku. Nikt nie postuluje zabraniać przeglądać zeszytów. I nie widzę powodu, dla którego rodzice mieliby być większym utrapieniem po usunięciu krzyży.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | awitu (7627 punktów) |
>Trzymajmy się rozsądku. Nikt nie postuluje zabraniać przeglądać zeszytów. I nie widzę powodu, dla którego rodzice mieliby być większym utrapieniem po usunięciu krzyży.
Rodzice nie będą większym utrapieniem. Uczyłam w małej wiejskiej szkółce gdzie poza jedną klasą gdzie odbywały się lekcje religii krzyży w klasach nie było. Żaden rodzic nie robił krzyku na temat tego oraz tego że w zeszytach nie ma wywodów o Biblii, a są notatki o ewolucjonizmie. Nikt nie robił awantur, że stawia się jasne i ostre granice, pomiędzy religią, a nauką. Nawet ksiądz katecheta, swoją drogą świetny facet, to rozumiał i akceptował.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | |  | -3 na 5 Heikum2 (-2 punktów) (zablokowany) | Ja uczyłem już w 5 szkołach i też nie było z tym nigdy żadnych problemów. Nikt nikogo nie indoktrynował ani na lekcjach polskiego, ani na innych. Dlatego tez troche mnie dziwi wielka awantura o krzyż. Zastanawiam się jakie jest sedno sporu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 14 na 14 | awitu (7627 punktów) | >Ja uczyłem już w 5 szkołach i też nie było z tym nigdy żadnych problemów. Nikt nikogo nie indoktrynował ani na lekcjach polskiego, ani na innych. Dlatego tez troche mnie dziwi wielka awantura o krzyż. Zastanawiam się jakie jest sedno sporu.
Sedno jest takie, do wiary symbol zawieszony na ścianie nie jest potrzebny. Wiarę powinno się mieć w sobie. Jeśli ktoś potrzebuje jakichkolwiek "wspomagaczy" to zawsze może mieć taki symbol na szyi, w kieszeni, wytatuowany na ciele itd. To jest prawo każdego i tego wam nie pozwolę odebrać.
Ja jako osoba niewierząca mam prawo wychować dziecko w środowisku, które jest czyste, od jakichkolwiek nawiązań do szkodliwych treści i ideologii. Za takie treści uważam także religie. Tak jak nie chcę by moje dziecko patrzyło na obrazki morderstw, gwałtów, symbole ideologiczne, tak nie chcę by oglądało zwłoki wiszące na krzyżu. I o ile w domu mogę mu to zapewnić, to w szkole już odmawia mi się tego prawa. Nie chcę by memu dziecku wpajano do głowy szacunek do jakichkolwiek przedmiotów czy ideologii. I nie mów mi, że powieszenie krzyża na ścianie obok godła nie jest formą podkreślania, że jest to ważny symbol, godny szacunku.
I ja nie mam na myśli tylko krzyża, a jakiekolwiek symbole. Mówię o krzyżu, bo on na tych ścianach wisi. Jakby wisiała gwiazda Dawida, swastyka, sierp i młot też bym krytykowała. Na godło zgadzam się tylko z tego względu, że posiadam obywatelstwo więc poniekąd wyraziłam zgodę na przynależność do tej organizacji i dlatego, że to ta organizacja jest właścicielem szkoły. Do Kościoła katolickiego się nie zapisywałam, nie należę. Kościół nie jest właścicielem szkoły.
Heikum ja się nie awanturuję, ja jedynie wyrażam swoje zdanie. Mam chyba do tego prawo.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -2 na 6 Heikum2 (-2 punktów) (zablokowany) |
>Heikum ja się nie awanturuję, ja jedynie wyrażam swoje zdanie. Mam chyba do tego prawo.
Ja wcale nie uważam że się awanturujesz. Po prostu wyrazamy swoje opinie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | awitu (7627 punktów) | > Ja wcale nie uważam że się awanturujesz. Po prostu wyrazamy swoje opinie.ale piszesz: Cytat:Dlatego tez troche mnie dziwi wielka awantura o krzyż. To co Ty nazywasz awanturą, to jedynie wyrażenie zdania, przez osoby, które w tej kwestii mają poglądy zbieżne z moim.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lodowy (1486 punktów) | >Ja jako osoba niewierząca mam prawo wychować dziecko w środowisku, które jest czyste, od jakichkolwiek nawiązań do szkodliwych treści i ideologii. Za takie treści uważam także religie. Tak jak nie chcę by moje dziecko patrzyło na obrazki morderstw, gwałtów, symbole ideologiczne, tak nie chcę by oglądało zwłoki wiszące na krzyżu. Nie wiem co się teraz czyta w liceum, ale wiele lektur ociekało krwia np. "Medaliony".
>I o ile w domu mogę mu to zapewnić, to w szkole już odmawia mi się tego prawa. Nie chcę by memu dziecku wpajano do głowy szacunek do jakichkolwiek przedmiotów czy ideologii. I nie mów mi, że powieszenie krzyża na ścianie obok godła nie jest formą podkreślania, że jest to ważny symbol, godny szacunku. Bez jakiejkolwiek ideologii to się nie da. Sam dobór lektur, autorów, interpretacja utworów itd. to wszystko jest ideologia.
>I ja nie mam na myśli tylko krzyża, a jakiekolwiek symbole. Mówię o krzyżu, bo on na tych ścianach wisi. Jakby wisiała gwiazda Dawida, swastyka, sierp i młot też bym krytykowała. Na godło zgadzam się tylko z tego względu, że posiadam obywatelstwo więc poniekąd wyraziłam zgodę na przynależność do tej organizacji i dlatego, że to ta organizacja jest właścicielem szkoły. Do Kościoła katolickiego się nie zapisywałam, nie należę. Kościół nie jest właścicielem szkoły. Ja się do państwa polskiego nie zapisywałem i nie szczególnie przepadam za tą organizacją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | awitu (7627 punktów) | >Bez jakiejkolwiek ideologii to się nie da. Sam dobór lektur, autorów, interpretacja utworów itd. to wszystko jest ideologia.
>Nie wiem co się teraz czyta w liceum, ale wiele lektur ociekało krwia np. "Medaliony".
Przesadzasz, to nie jest do końca tak, bo i o ile wpajanie postaw patriotycznych występuje, to pokaż mi jakie inne ideologie są wpajane dziecku w zwykłej szkole.
W liceum to ja już nie będę miała za dużego wpływu czy i jaką ideologię moje dziecko wyznaje czy co czyta. Wtedy ono już samo będzie potrafiło za siebie decydować. Ważne by wcześniej nie nasiąkło dziwacznymi ideami, które ja uważam za szkodliwe.
>Ja się do państwa polskiego nie zapisywałem i nie szczególnie przepadam za tą organizacją.
Ja też, ale to jednak inny temat. Wysyłasz dziecko do szkoły, której właścicielem jest państwo, więc zgadzasz się na jego warunki. Codziennie potwierdzasz swoją zgodę na przynależność do tej organizacji, chodząc po ulicach, przestrzegając jego prawa.
Nie pasuje Ci to państwo - to je zmień na inne, zamieszkując tu zgadzasz się na warunki tu panujące.
Nie pasuje Ci idea państwa - buntuj się, próbuj zmienić to ta inny system, ponoś konsekwencje swego działania. Inaczej akceptujesz warunki jakie narzuca Ci państwo.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | lodowy (1486 punktów) | >Przesadzasz, to nie jest do końca tak, bo i o ile wpajanie postaw patriotycznych występuje, to pokaż mi jakie inne ideologie są wpajane dziecku w zwykłej szkole. Dlaczego mam znajdować inne? Po prostu, mogę sobie nie życzyć wpajania postaw patriotycznych i nazwać to indoktrynacją.
>W liceum to ja już nie będę miała za dużego wpływu czy i jaką ideologię moje dziecko wyznaje czy co czyta. Wtedy ono już samo będzie potrafiło za siebie decydować. Ważne by wcześniej nie nasiąkło dziwacznymi ideami, które ja uważam za szkodliwe.
"Chłopcy z placu broni" lektura z podstawówki z trupem, bo tym pisałaś. Dość przykra w czytaniu dla 10-latka.
>>Ja się do państwa polskiego nie zapisywałem i nie szczególnie przepadam za tą organizacją. >Ja też, ale to jednak inny temat. Wysyłasz dziecko do szkoły, której właścicielem jest państwo, więc zgadzasz się na jego warunki. Codziennie potwierdzasz swoją zgodę na przynależność do tej organizacji, chodząc po ulicach, przestrzegając jego prawa. Właściciel szkół czyli państwo, czyli jego obywatele zdecydowali że na ścianach szkół mogą wisieć symbole religijne. A że zdecydowana większość Polaków to katolicy to na ścianach wiszą krzyże. W tym miejscu mógłbym napisać (ale tego nie napiszę), że jeśli ... >Nie pasuje Ci to państwo - to je zmień na inne, zamieszkując tu zgadzasz się na warunki tu panujące. >Nie pasuje Ci idea państwa - buntuj się, próbuj zmienić to ta inny system, ponoś konsekwencje swego działania. Inaczej akceptujesz warunki jakie narzuca Ci państwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | > >Przesadzasz, to nie jest do końca tak, bo i o ile wpajanie postaw patriotycznych występuje, to pokaż mi jakie inne ideologie są wpajane dziecku w zwykłej szkole.> Dlaczego mam znajdować inne? Po prostu, mogę sobie nie życzyć wpajania postaw patriotycznych i nazwać to indoktrynacją.Możesz, ale się na to zgadzasz posyłając dziecko do szkoły, mieszkając w tym kraju. > Właściciel szkół czyli państwo, czyli jego obywatele zdecydowali że na ścianach szkół mogą (pogrubienie awitu) wisieć symbole religijne. A że zdecydowana większość Polaków to katolicy to na ścianach wiszą krzyże. W tym miejscu mógłbym napisać (ale tego nie napiszę), że jeśli ...I w słowie mogą, leży istota sporu. Trzeba się zastanowić co było intencją ustawodawcy. Czy intencją było by państwo lub jego organy mogło zawieszać symbole religijne, czy ustawodawca chciał dać możliwość wieszania zainteresowanym obywatelom. Omawiany paragraf rozporządzenia brzmi tak: Cytat:§ 4. W placówce i zakładzie mogą być umieszczone symbole religijne, uwzględniające potrzeby religijne dzieci i młodzieży. Trzeba to zestawić z zapisem w Konstytucji, mówiącym kto ma prawo decydować o potrzebach religijnych dzieci.: Cytat:Art. 48. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. Więc z zapisu wynika jasno, że mamy do czynienia z drugą opcją. A więc osobami które taki krzyż na ścianie mogą powiesić są uczniowie (w przypadku nieletnich decyzję podejmują rodzice lub opiekunowie), a nie nauczyciele i dyrekcja szkoły (którzy, w tym przypadku są reprezentantami państwa). Ustawodawca, nie określił trybu ustalania przez zainteresowanych czy krzyż( inny symbol) ma wisieć czy też nie. Nie określił wymogu większościowego, licząc na konsensus zainteresowanych. Jak dowodzą liczne przypadki takiego konsensusu nie ma. A więc tam gdzie zainteresowany (uczeń, lub jego rodzic) wniesie sprzeciw krzyż powinien być usunięty. Dodatkowo potrzeby religijne nie są realizowane na lekcjach biologii, matematyki czy języka polskiego. Są one realizowane jedynie na lekcjach religii. Tyle o obecnie istniejącej sytuacji. Jednakże skoro państwo dopuszcza możliwość zmiany prawa, niewierzący dążą do jego zmiany, a więc zniesienia rozporządzenia zezwalającego na wieszanie krzyży. Działają za pomocą legalnych i dopuszczonych przez państwo procedur, tak jak wcześniej katolicy doprowadzili do wydania rozporządzenia sprzecznego z Konstytucją RP.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | |  | -3 na 5 Heikum2 (-2 punktów) (zablokowany) | Aj tam od razu furią. Nie przesadzaj. Chce Ci tylko uswiadomic że pojedynek na lini ateiści-krzyż jest tak naprawde pojedynkiem na lini ateiści-wierzący. A co do tego co byś zrobił - gwarantuje Ci że za zadzieranie z rodzicami miałbys przechlapane  innym słowem długobyś nie pouczył  i żaden dyrektor by Ci nie pomógł, taka rzeczywistość. Z tych powodów zaproponowałem Wam rozsądne wyjście- zakladacie własną szkołe i po problemie. Wystarczy założyć stowarzyszenie, znaleźć budynek, nauczycieli i dzieci. Niby czemu Wam to nie odpowiada? Zresztą ciekawi mnie taki eksperyment. Bo ateistyczna szkoła byłaby albo dużo lepsza albo dużo gorsza. Filozoficznym wywodem nie da się tego ocenić, trzeba by sprawdzić w praktyce.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Abdu (1208 punktów) | > A co do tego co byś zrobił - gwarantuje Ci że za zadzieranie z rodzicami miałbys przechlapane innym słowem długobyś nie pouczył i żaden dyrektor by Ci nie pomógł, taka rzeczywistość.Za dużo w Twoich wypowiedziach w tym wątku kwantyfikatorów absolutnych: każdy, żaden. Na pewno są kiepscy dyrektorzy pozwalający rodzicom wchodzić sobie na głowę, ale na pewno są też dobrzy, którzy komitety rodzicielskie to na śniadanie wcinają. Musiałeś mieć pecha w swoich 5 szkołach, albo nie doceniałeś przełożonego.  > Z tych powodów zaproponowałem Wam rozsądne wyjście- zakladacie własną szkołe i po problemie. Wystarczy założyć stowarzyszenie, znaleźć budynek, nauczycieli i dzieci. Niby czemu Wam to nie odpowiada?Bo to nie jest rozwiązanie problemu ani rozsądne wyjście.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | pavvel (8272 punktów) | Jakbyś nie zauważył, to szkoły są państwowe, a nie kościelne. Ale proponowałem ci już to samo co ty nam. > Niby czemu Wam to nie odpowiada?No właśnie dlaczego nie chcecie zakładać swoich szkół? > Zresztą ciekawi mnie taki eksperyment.Mnie też. Pierwszym sprawdzianem tego czego chcą rodzice będzie zapisywanie dzieci do szkół. Przekonamy się ile osób wybierze państwowe, a ile kościelne szkoły. Bo kościelna szkoła byłaby albo dużo lepsza albo dużo gorsza. Albo niewiele (poza dekoracjami na ścianach) by się różniła, czego zdaje się nie potrafisz sobie wyobrazić.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | waszak (15 punktów) | > Chce Ci tylko uswiadomic że pojedynek na lini ateiści-krzyż jest tak naprawde pojedynkiem na lini ateiści-wierzący.Fakt faktem, że to ateiści zapewne stanowią dominujący odsetek osób walczących o neutralność w przestrzeni publicznej ale nie podoba mi się uciekanie do tej jednej skrajności. Z automatu. Ateiści walczą. Na wielu forach spotkałem się z opinią ludzi, którzy uważają się za katolików i wykazują się obiektywizmem mając poszanowanie dla poglądów innych i również uważają dominację symboliki katolickiej za sprzeczną z obowiązującym prawem. Na jednej ze stron czytamy, że 'walczący z krzyżami' deklaruje się jako wierzący. Czy to wiarygodne źródło to nie wiem. W każdym razie nie lubię nawet małych nieścisłości i pozwoliłem sobie odpowiedzieć.
|
|
| | |  | 6 na 6 | pavvel (8272 punktów) | > Katolicy wysyłaliby dzieci do swoich szkół.Ależ ja jestem jak najbardziej za tym, żeby katolicy wysyłali dzieci do swoich szkół i w nich może nawet być 3 godziny katechezy dziennie, a ściany w sceny biblijne wymalowane. Niech sobie katolicy takie szkoły pozakładają > i po kłopocie.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Ammet (1428 punktów) | >>Katolicy wysyłaliby dzieci do swoich szkół. >Ależ ja jestem jak najbardziej za tym, żeby katolicy wysyłali dzieci do swoich szkół i w nich może nawet być 3 godziny katechezy dziennie, a ściany w sceny biblijne wymalowane. >Niech sobie katolicy takie szkoły pozakładają >> i po kłopocie.
I to jest doskonały pomysł. Istnieją już niby jakieś jezuickie licea-tylko w takich powinny być jakiekolwiek znaki tego, że katolicy to większość religijna.
Ale krzyże są wszędzie-nikomu fizycznie nie przeszkadzają, ale jednak są symbolem tego, że kościół ma władzę nawet w świeckiej instytucji-podobnie, jak święcenie wszystkiego, co się wybuduje-święcenie nowego boiska, święcenie nowej szkoły, święcenie nowej ulicy, święcenie pomnika Piłsudskiego.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Żeby jednak uniknąć pełni szczęścia, należy szkoły wyznaniowe zobowiązać do utrzymywania przynajmniej jednego etatu dla nauczyciela etyki świeckiej lub biologii ewolucyjnej.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|