Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obawy metropolity Michalika

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
04-04-2010 11:01Szafrański (111 punktów)Obawy metropolity Michalika
Michalik w kazaniu świątecznym wyraził zaniepokojenie, że Polska staje się "krajem partyjnym" i otwarcie nawoływał do wyborów wiadomo na jaką opcję polityczną. Naturalnie nie wspominał o problemach społecznych dotyczących tzw. ściany wschodniej" np. ubóstwa.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Andro (1185 punktów)
>Michalik w kazaniu świątecznym wyraził zaniepokojenie, że Polska staje się "krajem partyjnym" i
>otwarcie nawoływał do wyborów wiadomo na jaką opcję polityczną. Naturalnie nie wspominał o
>problemach społecznych dotyczących tzw. ściany wschodniej" np. ubóstwa.
   Wszystkie demokracje zachodnie są krajami partyjnymi - Polska również. Akurat Michalik nic nowego nie odkrył.
Inna sprawa, że podobało mu się partyjniactwo, gdy było słuszne światopoglądowo, teraz już nie.
   Nie zwróciłem uwagi, zęby zasugerował, która partia jest bliska jego sercu. Coś tylko ogólnie wywodził...
   Co do ściany wschodniej to co ma piernik do wiatraka? Ponadto ostatnio się okazało, że na tej wschodniej ścianie nie jest tak źle. Gorzej jest w np. w Łódzkim i Dolnośląskim.


Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
05-04-2010 00:16 
 Ocena 3 na 3
Kurczewski (2471 punktów)
Moim zdaniem to bardzo wyraźnie zakreślił przed wyborami jakich deklaracji kościół wymaga od partii i kandydatów którzy chcą liczyć na jego poparcie:

"Przykładajcie ucho i serce czy ci kandydaci, którzy będą proponowani czują naród, czują państwo, czują Polskę. Czy w ich sercach żyje troska o Polskę moralna, etyczną. O Polskę chrześcijańską, katolicką, bo katolicka Polska, to Polska, która próbuje być wierna Chrystusowi, która szanuje ludzi innego wyznania i bezwyznaniowych, w której jest miejsce dla wszystkich narodów, a musi być miejsce dla tych biedaków, którzy przyjdą z zewnątrz "

Jak na arcybiskupa stanowisko mimo wszystko dość wygładzone. Nie pamiętam żeby wcześniej ktoś wspominał o "bezwyznaniowych" w homiliach (przynajmniej nie w takim kontekście). Z drugiej strony to znamienne jak bardzo zmieniło się pojęcie "Polska katolicka" w tej wizji- w tej chwili ma równocześnie obejmować tradycyjną moralność i bardzo szeroką tolerancję. Ciekawość że nawet polski purpurat zauważa konieczność przybrania tego rodzaju barw.

erka.ovh.org/
05-04-2010 12:25 
 Ocena 1 na 1
Andro (1185 punktów)

>"Przykładajcie ucho i serce czy ci kandydaci, którzy będą proponowani czują naród, czują państwo, czują Polskę. Czy w ich sercach żyje troska o Polskę moralna, etyczną. O Polskę chrześcijańską, katolicką, bo katolicka Polska, to Polska, która próbuje być wierna Chrystusowi, która szanuje ludzi innego wyznania i bezwyznaniowych, w której jest miejsce dla wszystkich narodów, a musi być miejsce dla tych biedaków, którzy przyjdą z zewnątrz "
      On mówi o mnie - czującym naród, czującym państwo, czującym Polskę. W końcu zrozumiał, że nie postawa prezentowana do tej pory przez niego, lecz przeze mnie jest słuszna. Szkoda, że nie spieszno mi do prezydentury, bo mógłbym liczyć na poparcie kleru.
      Podoba mi się też, że wykluczył kandydatów PiS, stwierdzając, że Polska ma być moralna i etyczna, a nie prawa i sprawiedliwa. Chyba jakaś nowa partia się szykuje MiE (Moralność i Etyczność). W końcu. Już miałem dość tych nieetycznych Gosiewskich - rozwodników, Marcinkiewiczów - zdradzających żonę i dzieci, Kurskich mających za nic bezpieczeństwo innych użytkowników dróg itp.
      Trochę mam problem z Polską katolicką, bo katolicyzm w polskim wydaniu bardzo jednoznacznie mi się kojarzy z kołtunerią i dulszczyzną. Nie mam nic przeciwko chrześcijańskiej - w rozumieniu słów Chrystusa, a nie tego co nam serwuje Kk. Przesłanie Chrystusa, jeśli wierzyć Ewangelią, jest trochę utopijne, ale bardzo idealistyczne, podoba mi się. Podobne do bardzo ostatnio w Polsce lubianego 丹增嘉措 - XIV Dalajlamy. Idealizm jest w cenie. Może nie osiągalny, może nie dościgły, ale jako drogowskaz czemu nie. Przesłania tych obu mędrców wydają mi się naprawdę humanistyczne.
      Myślę, że idzie lepsze, chyba, że też jestem równie nie poprawnym idealistą jak Chrystus i Dalajlama...

Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
06-04-2010 00:30 
 Ocena 2 na 2
Kurczewski (2471 punktów)
>      Podoba mi się też, że wykluczył kandydatów PiS, stwierdzając, że Polska ma być moralna i etyczna, a nie prawa i sprawiedliwa.

Nikogo nie wykluczył.

>Chyba jakaś nowa partia się szykuje MiE (Moralność i Etyczność). W końcu. Już miałem dość tych nieetycznych Gosiewskich - rozwodników, Marcinkiewiczów - zdradzających żonę i dzieci, Kurskich mających za nic bezpieczeństwo innych użytkowników dróg itp.

Wybacz ale nie bardzo wiem z jakiego powodu rozwód ma kogokolwiek dyskwalifikować, chyba że mówimy o moralności XIX wiecznego mieszczaństwa.

>Idealizm jest w cenie. Może nie osiągalny, może nie dościgły, ale jako drogowskaz czemu nie. Przesłania tych obu mędrców wydają mi się naprawdę humanistyczne.
>      Myślę, że idzie lepsze, chyba, że też jestem równie nie poprawnym idealistą jak Chrystus i Dalajlama...

Gdzie konie kują tam i żaba nadstawia nogę. Z dwojga złego od moralnych idealistów zdecydowanie wolę niemoralnych pragmatyków. Idealizm bywa o wiele bardziej szkodliwy niż ewentualne niedostatki moralne. To oddani bez reszty ideałom najchętniej niszczyli myślących inaczej, to brak powiązania z rzeczywistością i próby wdrażania utopii na siłę powodowały nieobliczalne straty w historii ludzkości.

erka.ovh.org/
Andro (1185 punktów)
>>      Podoba mi się też, że wykluczył kandydatów PiS, stwierdzając, że Polska ma być moralna i etyczna, a nie prawa i sprawiedliwa.
>Nikogo nie wykluczył.
Może nie, ale nie zasugerował, że chodzi o PiS. Coś w trawie piszczy. Niebawem znów będzie głośno o nowej prawdziwie katolickiej partii. PiS-był, LiS-był, czas na MiE.
>>Chyba jakaś nowa partia się szykuje MiE (Moralność i Etyczność). W końcu. Już miałem dość tych nieetycznych Gosiewskich - rozwodników, Marcinkiewiczów - zdradzających żonę i dzieci, Kurskich mających za nic bezpieczeństwo innych użytkowników dróg itp.
>Wybacz ale nie bardzo wiem z jakiego powodu rozwód ma kogokolwiek dyskwalifikować, chyba że mówimy o moralności XIX wiecznego mieszczaństwa.
Dla mnie nie jest niczym szczególnym ale dla głęboko wierzącego Katolika, powinien być.Za takich właśnie mam Gosia i Marcinkiewicza.
>>Idealizm jest w cenie. Może nie osiągalny, może nie dościgły, ale jako drogowskaz czemu nie. Przesłania tych obu mędrców wydają mi się naprawdę humanistyczne.
>>      Myślę, że idzie lepsze, chyba, że też jestem równie nie poprawnym idealistą jak Chrystus i Dalajlama...
>Gdzie konie kują tam i żaba nadstawia nogę. Z dwojga złego od moralnych idealistów zdecydowanie wolę niemoralnych pragmatyków.
Chyba, ze masz na myśli tylko konotacje seksualne tego słowa.
>Idealizm bywa o wiele bardziej szkodliwy niż ewentualne niedostatki moralne. To oddani bez reszty ideałom najchętniej niszczyli myślących inaczej, to brak powiązania z rzeczywistością i próby wdrażania utopii na siłę powodowały nieobliczalne straty w historii ludzkości.
Dla mnie idealizm to niezłomne dążenie do czynienia dobra. To nie puste gadanie w stylu Marksa, albo krzewienie Idei w stylu Mao, Hitlera czy Stalina. Pierwszy dużo gadał - nic nie zrobił, kolejni dużo zrobili, szkoda, że z krzywdą dla milionów i bez sensu.

Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
06-04-2010 21:27 
 Ocena 1 na 1
Kurczewski (2471 punktów)
>Może nie, ale nie zasugerował, że chodzi o PiS. Coś w trawie piszczy. Niebawem znów będzie głośno o nowej prawdziwie katolickiej partii. PiS-był, LiS-był, czas na MiE.

Żeby to jeszcze cokolwiek zmieniało...

>Dla mnie nie jest niczym szczególnym ale dla głęboko wierzącego Katolika, powinien być.Za takich właśnie mam Gosia i Marcinkiewicza.

Czekaj, bo możliwe że nie rozumiem. Masz za złe politykom że nie pasują do katolickich wzorców moralnych ?

>Chyba, ze masz na myśli tylko konotacje seksualne tego słowa.

Nie, seksualne niosą z sobą najmniej znaczące (chociaż najmilsze) konsekwencje.

>Dla mnie idealizm to niezłomne dążenie do czynienia dobra. To nie puste gadanie w stylu Marksa, albo krzewienie Idei w stylu Mao, Hitlera czy Stalina. Pierwszy dużo gadał - nic nie zrobił, kolejni dużo zrobili, szkoda, że z krzywdą dla milionów i bez sensu.

Sęk w tym że owo niezłomne dążenie do czynienia dobra w przypadku idealizmu zwykle wiąże się z gotowością do poświęcenia nie tylko siebie ale i innych dla idei a nawet jeśli nie- to z brakiem zrozumienia ich motywów. Nawracanie innych "bo jak już poznają prawdziwą miłość to zrozumieją...". Jak by nie obracał idealizm jest postawą w której idee stoją zdecydowanie przed realną oceną możliwości. Moim (oczywiście prywatnym) zdaniem to postawa przynosząca więcej szkody niż pożytku.

erka.ovh.org/
Andro (1185 punktów)

>Czekaj, bo możliwe że nie rozumiem. Masz za złe politykom że nie pasują do katolickich wzorców moralnych ?
Tak, a dokładnie TYLKO tym, którzy publicznie nazywają samych siebie katolikami, a nawet bardzo dobrymi katolikami... Od nich tego wymagam!

>Sęk w tym że owo niezłomne dążenie do czynienia dobra w przypadku idealizmu zwykle wiąże się z gotowością do poświęcenia nie tylko siebie ale i innych dla idei a nawet jeśli nie- to z brakiem zrozumienia ich motywów. Nawracanie innych "bo jak już poznają prawdziwą miłość to zrozumieją...". Jak by nie obracał idealizm jest postawą w której idee stoją zdecydowanie przed realną oceną możliwości. Moim (oczywiście prywatnym) zdaniem to postawa przynosząca więcej szkody niż pożytku.
Myślę, że jesteś zrażony apostołami różnej maści, którzy jeśli nie gwałtem fizycznym, to psychicznym zdobywają swoje ofiary, przepraszam owieczki. Sorrki - znów ten seks...

Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
06-04-2010 22:25 
 Ocena 1 na 1
Kurczewski (2471 punktów)

>Tak, a dokładnie TYLKO tym, którzy publicznie nazywają samych siebie katolikami, a nawet bardzo dobrymi katolikami... Od nich tego wymagam!

Przecież jako katolicy mogą upaść. Są tylko słabymi ludźmi... itd. itp .

>Myślę, że jesteś zrażony apostołami różnej maści, którzy jeśli nie gwałtem fizycznym, to psychicznym zdobywają swoje ofiary, przepraszam owieczki.

Oczywiście że jestem. Nie spotkałem jeszcze nie-idealistycznego apostoła.

>Sorrki - znów ten seks...

Nie szkodzi- to miłe hobby

erka.ovh.org/

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365