 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-07-2010 11:55 | diogenes (42753 punktów) | Bezinteresowność
5 na 5 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Iwona Przybyła (801 punktów) | Po prostu piękny umysł.
|
|
 | 7 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | >Po prostu piękny umysł. Zdradza objawy zespołu Aspergera. A może po prostu jest hiperekscentryczny...
|
|
|  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >A może po prostu jest hiperekscentryczny...
Może zwyczajnie nie potrzebuje zegarka, bo ma czas.
|
|
| |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) |
>Może zwyczajnie nie potrzebuje zegarka, bo ma czas. Przez co jest (także) szczęśliwie-nieszczęśliwy ..
|
|
-1 na 3 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Prawda bywa bezinteresowna: Albo niedostosowana społecznie, ewentualnie chora umysłowo.
|
|
 | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >>Prawda bywa bezinteresowna: >Albo niedostosowana społecznie, ewentualnie chora umysłowo.
William Thurston, badacz, który zajmował się hipotezą Poincarégo,... "godne uznania są nie tylko jego dokonania w matematyce, ale także stosunek do życia".
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 4 na 12 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) |
>William Thurston, badacz, który zajmował się hipotezą Poincarégo,... "godne uznania są nie tylko jego dokonania w matematyce, ale także stosunek do życia".
Tak, wszyscy podziwiamy ekologów, którzy myją się raz na miesiąc, żeby nie niszczyć zasobów wodnych świata, genialnych malarzy, niepotrafiących dobrać jednokolorowych skarpetek, wspaniałe poetki, które przez trzy dni nie dają własnym dzieciom nic do jedzenia, bo właśnie ma wenę twórczą i oczywiście geniuszy matematycznych, balansujących na skraju nędzy i odmawiających przyjęcia milionowych nagród za swoje osiągnięcia, bo... no właśnie dlaczego? Bo brzydzą się pieniędzmi? A może tylko dolarami? Bo takie mają zasady? Można to pochwalać, co nie zmienia faktu, że w ogólnym ujęciu, tacy ludzie to co najmniej dziwacy, a często po prostu osoby o pewnym zakresie umysłowego opóźnienia, zaburzeniach percepcji, chorzy na różnego natężenia choroby psychiczne. Oczywiście, jeśli nie szkodzą sobie i innym, to mogą żyć jak chcą i nikomu nic do tego, ale nie bądźmy hipokrytami i nie mówmy, że są to ludzie godni naśladowania.
|
|
| |  | 6 na 8 | Iwona Przybyła (801 punktów) | >>William Thurston, badacz, który zajmował się hipotezą Poincarégo,... "godne uznania są nie tylko jego dokonania w matematyce, ale także stosunek do życia". >Tak, wszyscy podziwiamy ekologów, którzy myją się raz na miesiąc, żeby nie niszczyć zasobów wodnych świata, genialnych malarzy, niepotrafiących dobrać jednokolorowych skarpetek, wspaniałe poetki, które przez trzy dni nie dają własnym dzieciom nic do jedzenia, bo właśnie ma wenę twórczą i oczywiście geniuszy matematycznych, balansujących na skraju nędzy i odmawiających przyjęcia milionowych nagród za swoje osiągnięcia,
Nie rozumiem jak ma się postać skromnie żyjącego naukowca, który prowadzi samotnicze życie, do ekologów-terrorystów czy poetek posiadających dzieci? Czy ten facet kogoś swoją postawą krzywdzi, na kogoś wpływa, komuś szkodzi?
>bo... no właśnie dlaczego? Bo brzydzą się pieniędzmi? A może tylko dolarami? Bo takie mają zasady?
Może zamiast się domyślać napisz do niego maila. Być może posiada racjonalne wyjaśnienie swojej postawy, której Ty nie rozumiesz, a jedynie próbujesz się domyślać. Po co?
>Można to pochwalać, co nie zmienia faktu, że w ogólnym ujęciu, tacy ludzie to co najmniej dziwacy, a często po prostu osoby o pewnym zakresie umysłowego opóźnienia,
Tak... z pewnością jest to facet umysłowo opóźniony. Podobnie jak Nash czy Newton.
>zaburzeniach percepcji, chorzy na różnego natężenia choroby psychiczne.
Nic o gościu nie wiesz, ale laurka jaką mu wystawiłaś jest godna podziwu: - dziwak; - zapóźniony umysłowo; - z zaburzoną percepcją; - chory psychicznie. Mam nadzieję, że nie jesteś psychologiem lub psychiatrą. Dla mnie - masakra.
>Oczywiście, jeśli nie szkodzą sobie i innym, to mogą żyć jak chcą i nikomu nic do tego, ale nie bądźmy hipokrytami i nie mówmy, że są to ludzie godni naśladowania.
Nikt nie napisał, że są to ludzie godni naśladowania. Wtłaczasz innym swoje dopowiedzenia, by obronić własną tezę? Niezbyt etyczne.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) |
Czy ty czytałaś moje posty? Jeśli tak, to zupełnie nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Ale może to moja wina. Pewnie wyrażam się nieprecyzyjnie. Spróbuję jeszcze raz... > >>William Thurston, badacz, który zajmował się hipotezą Poincarégo,... "godne uznania są nie tylko jego dokonania w matematyce, ale także stosunek do życia".> >Tak, wszyscy podziwiamy ekologów, którzy myją się raz na miesiąc, żeby nie niszczyć zasobów wodnych świata, genialnych malarzy, niepotrafiących dobrać jednokolorowych skarpetek, wspaniałe poetki, które przez trzy dni nie dają własnym dzieciom nic do jedzenia, bo właśnie ma wenę twórczą i oczywiście geniuszy matematycznych, balansujących na skraju nędzy i odmawiających przyjęcia milionowych nagród za swoje osiągnięcia,> Nie rozumiem jak ma się postać skromnie żyjącego naukowca, który prowadzi samotnicze życie, do ekologów-terrorystów czy poetek posiadających dzieci? Czy ten facet kogoś swoją postawą krzywdzi, na kogoś wpływa, komuś szkodzi?Pokaż mi paluszkiem, gdzie piszę, że ekolog to terrorysta?  Piszę tylko, że bywają szlachetne w założeniach sposoby realizacji swoich życiowych misji, które obiektywnie są nieskuteczne lub wręcz głupie. Co nie zmienia faktu, że często podziwiane. > >bo... no właśnie dlaczego? Bo brzydzą się pieniędzmi? A może tylko dolarami? Bo takie mają zasady?> Może zamiast się domyślać napisz do niego maila. Być może posiada racjonalne wyjaśnienie swojej postawy, której Ty nie rozumiesz, a jedynie próbujesz się domyślać. Po co?A ty znasz go lepiej? Nie domyślasz się jego motywacji? Ty możesz snuć teorie a ja nie? Dlaczego? Bo moje teorie ci się nie podobają? Masz lepsze ode mnie podstawy, wiedzę? > >Można to pochwalać, co nie zmienia faktu, że w ogólnym ujęciu, tacy ludzie to co najmniej dziwacy, a często po prostu osoby o pewnym zakresie umysłowego opóźnienia, zaburzeniach percepcji, chorzy na różnego natężenia choroby psychiczne.> Tak... z pewnością jest to facet umysłowo opóźniony. Podobnie jak Nash czy Newton.Dodam jeszcze Vincenta van Goga,Amadeusza Mozarta, Virginię Woolf, Ernesta Hemingwaya,Emily Dickinson, Josepha Conrada, Witkacego... i wielu innych. Geniusz bardzo często idzie w parze ze słabą psychiką. (A może to słaba psychika jest przyczyną geniuszu?) > Nic o gościu nie wiesz, ale laurka jaką mu wystawiłaś jest godna podziwu:> - dziwak;> - zapóźniony umysłowo;> - z zaburzoną percepcją;> - chory psychicznie.Jeszcze raz pytam: w którym miejscu to przeczytałaś? Piszę tylko, że są to realnie możliwe motywy jego postępowania. > Mam nadzieję, że nie jesteś psychologiem lub psychiatrą. Dla mnie - masakra.Nie nie jestem. Podobnie pewnie jak ty. > >Oczywiście, jeśli nie szkodzą sobie i innym, to mogą żyć jak chcą i nikomu nic do tego, ale nie bądźmy hipokrytami i nie mówmy, że są to ludzie godni naśladowania.> Nikt nie napisał, że są to ludzie godni naśladowania. Wtłaczasz innym swoje dopowiedzenia, by obronić własną tezę?Rozumiem, że jeśli kogoś podziwiam, to znaczy, że chciałabym być taka jak on, postępować tak samo. Czy można kogoś podziwiać a jednocześnie uważać, że tak jak on postępować się nie powinno? > Niezbyt etyczne.Przyganiał kocioł garnkowi.
|
|
| |  | 3 na 3 | Celtyk (3337 punktów) | > Oczywiście, jeśli nie szkodzą sobie i innym, to mogą żyć jak chcą i nikomu nic do tego, ale nie bądźmy hipokrytami i nie mówmy, że są to ludzie godni naśladowania.Cytat:"godne uznania są nie tylko jego dokonania w matematyce, ale także stosunek do życia". Jeśli godne uznania znaczy to samo co godne naśladowania, to masz rację, ale uważam, że te dwa zwroty mają różne znaczenia. To, że coś jest godne uznania, to wcale jeszcze nie znaczy, że jest to automatycznie godne naśladowania. > ... no właśnie dlaczego? Bo brzydzą się pieniędzmi? A może tylko dolarami? Bo takie mają zasady?Dlaczego w dzisiejszym świecie ludzi nie przywiązujących wagi do papieru zwanego banknotem, czy jak kto woli salda na rachunku bankowym uważa się co najmniej za dziwaków? Może po prostu ich życie ma sens bez wymysłu cywilizacji? > Można to pochwalać, co nie zmienia faktu, że w ogólnym ujęciu, tacy ludzie to co najmniej dziwacy, a często po prostu osoby o pewnym zakresie umysłowego opóźnienia, zaburzeniach percepcji, chorzy na różnego natężenia choroby psychiczne.Można tak powiedzieć, ale równie dobrze można zapytać, czy aby na pewno? A może to My goniący za kasą nie jesteśmy do końca normalni... Pozdrawiam
P.S. Wybitny naukowiec posiadając wybitne zdolności w jednej dziedzinie nauki w innych dziedzinach może być na poziomie rozwoju przedszkolnego dziecka. Tylko nieliczni w historii byli wszechstronnie uzdolnieni.
Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
|
|
| |  | | kogut59 (3090 punktów) | > balansujących na skraju nędzy i odmawiających przyjęcia milionowych nagród za swoje osiągnięcia, bo... no właśnie dlaczego? Bo brzydzą się pieniędzmi? A może tylko dolarami? Bo takie mają zasady? Można to pochwalać, co nie zmienia faktu, że w ogólnym ujęciu, tacy ludzie to co najmniej dziwacy, a często po prostu osoby o pewnym zakresie umysłowego opóźnienia, zaburzeniach percepcji, chorzy na różnego natężenia choroby psychiczne.Czy choroba jest brak zachłanności ? Mozę facetowi wystarcza satysfakcja ! nie każda kobieta bierze pieniądze za sex! wystarcza jej czasem tylko i wyłącznie satysfakcja  znaczy sa chore i dziwne ?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> Czy choroba jest brak zachłanności ? Mozę facetowi wystarcza satysfakcja !> nie każda kobieta bierze pieniądze za sex! wystarcza jej czasem tylko i wyłącznie satysfakcja znaczy sa chore i dziwne ?Twoje porównanie naukowców niebiorących nagród za wybitne osiągnięcia naukowe do kobiet niebiorących pieniędzy za seks (i odwrotnie?) uważam za chore i dziwne.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > >Czy choroba jest brak zachłanności ? Mozę facetowi wystarcza satysfakcja !> >nie każda kobieta bierze pieniądze za sex! wystarcza jej czasem tylko i wyłącznie satysfakcja znaczy sa chore i dziwne ?> Twoje porównanie naukowców niebiorących nagród za wybitne osiągnięcia naukowe do kobiet niebiorących pieniędzy za seks (i odwrotnie?) uważam za chore i dziwne.Kwestia dogmatów systemu wartości.
"Rzeczywistość to to, co nie znika, gdy przestajesz w to wierzyć." P. K. Dick
|
|
| |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | > tacy ludzie to co najmniej dziwacy, a często po prostu osoby o pewnym zakresie umysłowego opóźnienia, zaburzeniach percepcji, chorzy na różnego natężenia choroby psychiczne....W przeciwieństwie do normalnych ludzi z tworzywa sztucznego (D. Hanson):
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | > >William Thurston, badacz, który zajmował się hipotezą Poincarégo,... "godne uznania są nie tylko jego dokonania w matematyce, ale także stosunek do życia".> Tak, wszyscy podziwiamy ekologów, którzy myją się raz na miesiąc, żeby nie niszczyć zasobów wodnych świata, genialnych malarzy, niepotrafiących dobrać jednokolorowych skarpetek, wspaniałe poetki, które przez trzy dni nie dają własnym dzieciom nic do jedzenia, bo właśnie ma wenę twórczą i oczywiście geniuszy matematycznych, balansujących na skraju nędzy i odmawiających przyjęcia milionowych nagród za swoje osiągnięcia, bo... no właśnie dlaczego? Bo brzydzą się pieniędzmi? A może tylko dolarami? Bo takie mają zasady? Można to pochwalać, co nie zmienia faktu, że w ogólnym ujęciu, tacy ludzie to co najmniej dziwacy, a często po prostu osoby o pewnym zakresie umysłowego opóźnienia, zaburzeniach percepcji, chorzy na różnego natężenia choroby psychiczne. Oczywiście, jeśli nie szkodzą sobie i innym, to mogą żyć jak chcą i nikomu nic do tego, ale nie bądźmy hipokrytami i nie mówmy, że są to ludzie godni naśladowania.Natura jedno daje, a drugie zabiera. Jeśli pomyślimy o mózgu jako o zbiorze współdziałających ze sobą procesorów odpowiadających za niepowiązane ze sobą rzeczy, to tacy ludzie niejednokrotnie mają po prostu niedorozwój płatów czołowych przy jednoczesnym większym obdarzeniu gdzie indziej. Był przypadek np., nie pamiętam już książki, ale taki psychiatra opisywał zjawiska, które zaobserwował w swojej karierze, że były sobie takie bliźniaki. Kolesie absolutnie nieprzystosowani do życia, nawet za bardzo czytać nie potrafili. Liczyć też nie bardzo, przy bardziej skomplikowanych mnożeniach się gubili. Jednak mieli dobry kontakt ze sobą nawzajem. Kolesie bawili się tak, że podawali sobie pięć cyfr, a później je kontemplowali w zadumie jakiś czas. Psychiatra sprawdził i okazało się, że kolesie podają sobie liczby pierwsze. Skąd je znali? Pięciocyfrowe liczby pierwsze? Postanowił sprawdzić i włączył się do zabawy. Znalazł kilka takich cyfr w jakiejś mądrej książce i zarzucił im, ale sześciocyfrową. Bliźniacy się zdziwili i zamyślili na jakiś czas, po czym jeden z nich odpalił kolejną sześciocyfrową. Potem siedmio, ośmio, chyba dotarli do dziesięciocyfrowych. Wzięlo się to prawdopodobnie z tego, że panowie po prostu widzieli te liczby w zupełnie inny sposób, jakiś rodzaj synestezji prawdopodobnie. Liczby pierwsze im tam wystawały i mimo tego, że sami nie obczajali nawet do końca idei dzielenia czy mnożenia, potrafili bezbłędnie znajdować liczby pierwsze  Czy im pomagać na siłę? Nie. Ten matematyk nie jest aż tak głęboko uposledzony w kwestii społecznej, skoro przeżył do tej pory. Może jest szczęsliwy? Może faktycznie ta forsa nie jest mu potrzebna? Jemu do radości niepotrzebny wielki telewizor i mieszkanie z 17 łazienkami. Tak jak tym braciom, im wystarczyły do szczęścia liczby pierwsze
|
|
 | 3 na 3 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | >>Prawda bywa bezinteresowna: >Albo niedostosowana społecznie, ewentualnie chora umysłowo. Dlaczego? Bo nie lubi splendoru? Bo wybrał samotność?
|
|
|  | 2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >>>Prawda bywa bezinteresowna: >>Albo niedostosowana społecznie, ewentualnie chora umysłowo. >Dlaczego? Bo nie lubi splendoru? Bo wybrał samotność? Ależ, wolno mu to zrobić! Nie mówmy jedynie, że taka jest, lub powinna być społeczna norma.
|
|
| |  | 3 na 3 | Iwona Przybyła (801 punktów) | >>>>Prawda bywa bezinteresowna: >>>Albo niedostosowana społecznie, ewentualnie chora umysłowo. >>Dlaczego? Bo nie lubi splendoru? Bo wybrał samotność? >Ależ, wolno mu to zrobić! Nie mówmy jedynie, że taka jest, lub powinna być społeczna norma. > Społeczeństwo wybrało w swoim czasie Hitlera. To była z pewnością SPOŁECZNA NORMA.
|
|
| | |  | 1 na 3 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > Społeczeństwo wybrało w swoim czasie Hitlera. To była z pewnością SPOŁECZNA NORMA.Osoba, która pierwsza wyciągnie argument Hitlera, Holokaustu i Oświęcimia automatycznie przegrywa dyskusję, ponieważ osiąga szczyt demagogii.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Iwona Przybyła (801 punktów) | > >Społeczeństwo wybrało w swoim czasie Hitlera. To była z pewnością SPOŁECZNA NORMA.> Osoba, która pierwsza wyciągnie argument Hitlera, Holokaustu i Oświęcimia automatycznie przegrywa dyskusję, ponieważ osiąga szczyt demagogii.  > Szczytem demagogii jest powoływanie się w ocenie ludzi wybitnych na SPOŁECZNE NORMY. Jakie jest społeczeństwo każdy widzi.
|
|
 | 5 na 5 | Iwona Przybyła (801 punktów) | >>Prawda bywa bezinteresowna: >Albo niedostosowana społecznie, ewentualnie chora umysłowo.
Skąd ta opinia? Rezygnacja z blichtru i sławo oraz wora pieniędzy oznacza, że ktoś jest chory? Ten człowiek żyje w swoim świecie, być może jest to świat bardziej autentyczny od tego, co dostępne jest naszemu postrzeganiu. Rzeczywistość ma tyle warstw, ilu jest ludzi, bo każdy z nich dokłada swoją cegłę do tego muru. Warto zdać sobie sprawę z własnej ułomności i ograniczoności nim zacznie oceniać się innych. Ja podziwiam tego człowieka, niezależnie od tego jak wygląda i czy jest społecznie poprawny.
|
|
|  | 3 na 3 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Skąd ta opinia? Rezygnacja z blichtru i sławo oraz wora pieniędzy oznacza, że ktoś jest chory? Niekoniecznie chory, może po prostu nazbyt ekscentryczny.
>Ten człowiek żyje w swoim świecie, być może jest to świat bardziej autentyczny od tego, co dostępne jest naszemu postrzeganiu. Rzeczywistość ma tyle warstw, ilu jest ludzi, bo każdy z nich dokłada swoją cegłę do tego muru. Pseudopsychologiczne bla, bla, bla...
>Warto zdać sobie sprawę z własnej ułomności i ograniczoności nim zacznie oceniać się innych. Ja zdaję sobie sprawę. Np. nie potrafię fałszywie podziwiać osoby, której nie podziwiam i nie boję się szczerze o tym napisać, nawet narażając się na to, że jakaś podziwiaczka da mi minusa, za to, że nie podziwiam.
>Ja podziwiam tego człowieka, niezależnie od tego jak wygląda i czy jest społecznie poprawny. A ja podziwiam go za osiągnięcia matematyczne, co nie zmienia faktu, że nie podziwiam go za odmowę przyjęcia nagrody. Dużo bardziej podziwiałabym go, gdyby nagrodę przyjął i w całości przekazał na badania naukowe, ufundował stypendium dla zdolnych dzieci z biednych krajów, leczenie chorych na AIDS czy inny podobny cel.
|
|
| |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | > >Skąd ta opinia? Rezygnacja z blichtru i sławo oraz wora pieniędzy oznacza, że ktoś jest chory?> Niekoniecznie chory, może po prostu nazbyt ekscentryczny.- Skrytobójcy zawsze się spóźniają, bo to taki styl. Jasne? - Ale ten jest psychiczny. - Ekscentryczny. - A jaka to różnica? - Worek szmalu. "Wiedźmikołaj" Terry Pratchett
|
|
| |  | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
>Dużo bardziej podziwiałabym go, gdyby nagrodę przyjął i w całości przekazał na badania naukowe, ufundował stypendium dla zdolnych dzieci z biednych krajów, leczenie chorych na AIDS czy inny podobny cel.
Może właśnie tego chciał uniknąć, tych pielgrzymek wszelkiej maści "potrzebujących". Nie bądźmy hipokrytami - bidak nie miałby chwili spokoju, szarpaliby go ze wszystkich stron i nie opędziłby się od nagabywania o pieniądze i wsparcie. Kogokolwiek by nie wspomógł, zrobiłby sobie wrogów z reszty...
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
| | |  | 3 na 3 | Iwona Przybyła (801 punktów) | >>Dużo bardziej podziwiałabym go, gdyby nagrodę przyjął i w całości przekazał na badania naukowe, ufundował stypendium dla zdolnych dzieci z biednych krajów, leczenie chorych na AIDS czy inny podobny cel. >Może właśnie tego chciał uniknąć, tych pielgrzymek wszelkiej maści "potrzebujących". Nie bądźmy hipokrytami - bidak nie miałby chwili spokoju, szarpaliby go ze wszystkich stron i nie opędziłby się od nagabywania o pieniądze i wsparcie. Kogokolwiek by nie wspomógł, zrobiłby sobie wrogów z reszty...
Zgadzam się. Nie ma nic gorszego niż ludzie, którzy na każdym kroku sugerują innym, co powinni zrobić. Dobre cele, ratowanie dzieci, pomoc chorym na AIDS - żenująca hipokryzja.
Może, gdy każdy się dowie, że jest niezależnym systemem wreszcie zacznie rozsądnie myśleć. Gdy czytam takie wypociny i oceny zawsze zapala mi się chęć zaprowadzenia anarchii - niech wreszcie niektórzy zobaczą, że wizja ich rzeczywistości to może 2% tego, co istnieje faktycznie. Dla ich dobra reszta jest ukryta, o czym pisał już Lem, ale niektórzy mają tak ograniczone mózgi i chęci poznania, że nie potrafią tego przeskoczyć.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) |
>Zgadzam się. Nie ma nic gorszego niż ludzie, którzy na każdym kroku sugerują innym, co powinni zrobić. Dobre cele, ratowanie dzieci, pomoc chorym na AIDS - żenująca hipokryzja. Nie sugeruję nikomu, co powinien zrobić, tylko co powinien zrobić, żeby osiągnąć moje uznanie. A skoro komuś na moim usnaniu nie zależy, niech robi co chce. Ja na przykład żadnych szczytnych celów bym nie wspomogła. Bardzo mi z tego powodu przykro, ale gdybym miała dużą sumę pieniędzy wyrzucić, to wolałabym ją podarować. >Może, gdy każdy się dowie, że jest niezależnym systemem wreszcie zacznie rozsądnie myśleć. Gdy czytam takie wypociny i oceny zawsze zapala mi się chęć zaprowadzenia anarchii - niech wreszcie niektórzy zobaczą, że wizja ich rzeczywistości to może 2% tego, co istnieje faktycznie. Dla ich dobra reszta jest ukryta, o czym pisał już Lem, ale niektórzy mają tak ograniczone mózgi i chęci poznania, że nie potrafią tego przeskoczyć. Ja nikogo nie oceniam. Wyrażam tylko swoją opinię, z którą można się zgodzić lub nie, ty natomiast obraziłaś mnie już tyle razy, że nawet przestałam liczyć. Zamiast dyskutować, przekonywać udowadniać - krytykujesz i nie dopuszczasz innych niż twoja opinii.
|
|
| |  | 2 na 2 | Iwona Przybyła (801 punktów) |
>Ja zdaję sobie sprawę. Np. nie potrafię fałszywie podziwiać osoby, której nie podziwiam i nie boję się szczerze o tym napisać, nawet narażając się na to, że jakaś podziwiaczka da mi minusa, za to, że nie podziwiam.
Dałam Ci minusa za to, że BARDZO ŁATWO OCENIASZ LUDZI, KTÓRYCH NIE ZNASZ. Teraz nazwałaś mnie "podziwiaczką" i to powinno być świadectwem, że nie ma sensu z Tobą dalej dyskutować. Unikam negatywnych energii, bo jestem wrażliwą osobą. Powodzenia.
|
|
| | |  | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >BARDZO ŁATWO OCENIASZ LUDZI, KTÓRYCH NIE ZNASZ. Nie, to ty pierwsza oceniłaś moje zdanie minusem, chociaż nie podejrzewam, żebyś znała mnie lepiej niż ja ciebie. Jak to było z tym źdźbłem i belką???
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Iwona Przybyła (801 punktów) | >>BARDZO ŁATWO OCENIASZ LUDZI, KTÓRYCH NIE ZNASZ. >Nie, to ty pierwsza oceniłaś moje zdanie minusem, chociaż nie podejrzewam, żebyś znała mnie lepiej niż ja ciebie.
Dlatego jak słusznie zauważyłaś oceniłam TWOJĄ WYPOWIEDŹ, a nie CIEBIE.
>Jak to było z tym źdźbłem i belką???
Wybacz, ale nie czuję potrzeby wygrywania z Tobą dyskusji poprzez wymianę biblijnych cytatów, które wszędzie można wpasować. Znam swoje wady, znam zalety, ani nie czuję się gorsza, ani lepsza. Po prostu: przeciętna przeciętność.
|
|
| | | | |  | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > Wybacz, ale nie czuję potrzeby wygrywania z Tobą dyskusji poprzez wymianę biblijnych cytatów, które wszędzie można wpasować. Znam swoje wady, znam zalety, ani nie czuję się gorsza, ani lepsza. Po prostu: przeciętna przeciętność.To tak jak ja. Więc jednak w czymś się zgadzamy.
|
|
5 na 5 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | Wszyscy się na mnie oburzają. To zróbmy taki mały test: Kto z was postąpiłby tak, jak ten matematyk? Wystarczy jedna osoba, która szczerze odmówiłaby milionowej nagrody za swoja pracę, a ja odszczekam wszystko co powiedziałam, i uznam, ze takie zachowanie jest normalne i powszechnie w społeczeństwie rozumiane i akceptowane. Wystarczy jedna szczera deklaracja...
|
|
 | | finerbijk (17282 punktów) | >Wystarczy jedna osoba, która szczerze odmówiłaby milionowej nagrody za swoja pracę, a ja odszczekam wszystko co powiedziałam, i uznam, ze takie zachowanie jest normalne i powszechnie w społeczeństwie rozumiane i akceptowane.
Niewiele ci potrzeba, żeby zrobić taki zwrot. Jeden wariat więcej?
|
|
|  | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >>Wystarczy jedna osoba, która szczerze odmówiłaby milionowej nagrody za swoja pracę, a ja odszczekam wszystko co powiedziałam, i uznam, ze takie zachowanie jest normalne i powszechnie w społeczeństwie rozumiane i akceptowane. >Niewiele ci potrzeba, żeby zrobić taki zwrot. Jeden wariat więcej?
Jestem pewna, że nawet wśród wariatów, tacy, którzy odmówiliby wielkiej kasy, to promilowa mniejszość, więc szansa na to, że taki znajdzie się na tym forum jest praktycznie równa zeru.
|
|
| |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Jestem pewna, że nawet wśród wariatów, tacy, którzy odmówiliby wielkiej kasy, to promilowa mniejszość, więc szansa na to, że taki znajdzie się na tym forum jest praktycznie równa zeru.
Pewnie masz rację. Tylko co ma społeczeństwo do rozumienia albo akceptowania, czy ktoś odbiera nagrody, czy nie? Bardziej żenujące jest, kiedy nagrody dostają (i odbierają) ludzie za działalność, która jak się później okazuje była wątpliwej wartości, a czasem nawet szkodliwa. Jak było parę razy w przypadku Nobla.
|
|
| | |  | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Pewnie masz rację. Tylko co ma społeczeństwo do rozumienia albo akceptowania, czy ktoś odbiera nagrody, czy nie? Nic. Mówię tylko, że osoby, które postępują w ten sposób nie są "normalne" w potocznym rozumieniu tego słowa, a często także i w rozumieniu medycznym. >Bardziej żenujące jest, kiedy nagrody dostają (i odbierają) ludzie za działalność, która jak się później okazuje była wątpliwej wartości, a czasem nawet szkodliwa. Jak było parę razy w przypadku Nobla. 100% racji. Szczególnie jeśli chodzi o "niewymierne" Noble (pokojowy, literacki), ale i w naukach ścisłych trafiały się buble.
|
|
| |  | | Iwona Przybyła (801 punktów) | >>>Wystarczy jedna osoba, która szczerze odmówiłaby milionowej nagrody za swoja pracę, a ja odszczekam wszystko co powiedziałam, i uznam, ze takie zachowanie jest normalne i powszechnie w społeczeństwie rozumiane i akceptowane. >>Niewiele ci potrzeba, żeby zrobić taki zwrot. Jeden wariat więcej? >Jestem pewna, że nawet wśród wariatów, tacy, którzy odmówiliby wielkiej kasy, to promilowa mniejszość, więc szansa na to, że taki znajdzie się na tym forum jest praktycznie równa zeru.
Może po prostu gość ma tyle intelektualnych zajęć, że nie wiedziałby co z wielką kasą zrobić, a szkoda mu było jego cennego czasu na tłumaczenie się lub stawanie się matką Teresą. Wielka kasa znacząco przeszkadza w osiągnięciu świętego spokoju i czyni życie bardziej nieznośnym niż jej brak. Może jest też człowiekiem głęboko wierzącym, bo w końcu zarówno wybitny matematyk, jak i mistyk słyszą czasami głos Boga. Żyje w zgodzie ze swoimi zasadami.
|
|
| |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >nawet wśród wariatów, tacy, którzy odmówiliby wielkiej kasy, to promilowa mniejszość, ...
Ale jaka mniejszość. Sartre nie przyjął Nobla i Legii Honorowej. Żaden człowiek nie zasługuje na to, aby go czcić za to, że żyje. napisał. W zaszczytach jest zawsze coś żenującego, coś z igrzysk.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | kogut59 (3090 punktów) | >Wszyscy się na mnie oburzają. To zróbmy taki mały test: Kto z was postąpiłby tak, jak ten matematyk? Wystarczy jedna osoba, która szczerze odmówiłaby milionowej nagrody za swoja pracę, a ja odszczekam wszystko co powiedziałam, i uznam, ze takie zachowanie jest normalne i powszechnie w społeczeństwie rozumiane i akceptowane. Wystarczy jedna szczera deklaracja... ja zabrałbym kasę i milczał przed rodzina (forsa to tez kłopoty ) ale mimo wszystko uważam faceta za normalnego.
|
|
10 na 10 |
1 na 1 | orchidea78 (385 punktów) | Masz rację-prawda BYWA bezinteresowna  .
|
|
| setarkos (10757 punktów) | Prócz dowodu o ściągalności okręgu do punktu (w R4, bo w niższych i wyższych wymiarach łatwo to pokazano) daje czynny (niebierny) przykład niezależności matematyki od polityki. Taki pomysł przypisuje się Euklidesowi, któren podobno odypsknął był Królowi: "nie ma królewskiej drogi do matematyki" (ależ bezczelny gość - prawie tak jak, nomen omen, Diogenes, co ochrzanił innego Króla, że mu Słońce zasłania).
Perelman dowodzi więcej - jakby przy okazji, mimochodem - że są rzeczy niezależne od chęci czy interesu. Inaczej niż chciał Schopenhauer z jego wszędobylską wolą.
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | > Inaczej niż chciał Schopenhauer z jego wszędobylską wolą.Dobrze jest Schopenhauera doczytać do końca: Cytat:...estetyczna radość z piękna polega w znacznej mierze na tym , że wchodząc w stan czystej kontemplacji, pozbawieni na chwilę wszelkiego chcenia, tj. wszelkich pragnień i trosk, wyzbywamy się niejako siebie samych, że nie jesteśmy już jednostką, która poznaje na potrzeby swego nieustannego chcenia, korelatem pojedynczej rzeczy, dla której motywem stają się przedmioty, lecz wolnym od woli, wiecznym podmiotem poznania,...(Świat jako wola i przedstawienie, s.589) Generalnie - podobnie jak w buddyzmie, ale i w klasycznej theoria - wolę znosi poznanie. To dlatego poznawanie siebie bywa niemiłym zajęciem, a pozbawione złudzeń - jest odpychające niczym śmierć.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| Appenzeller (3118 punktów) | Nie wiem, czy sam oparłbym się milionowi, zresztą nie jestem geniuszem, a ten facet w matematyce chyba jest; może geniusze tak mają. Ale za złe mam mu umieszczenie produktu w Internecie bez recenzowania przez kolegów. Gdyby (zapewne) nie jego wcześniejsza sława, cały ten dowód przepadłby w tym gigantycznym śmietniku, nikt być może nie zauważyłby tego. A przecież opublikował w Internecie, chciał się podzielić wynikiem. To zrobił, w mojej opinii, głupio. Poza tym podziwiam.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
 | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > .. za złe mam mu umieszczenie produktu w Internecie bez recenzowania przez kolegów. Nie jest tak źle - kolegów poinformował o swych zamiarach 'ataku' na hipotezę Poincare. Przed kilku laty w jakimś naukowym periodyku czytałem, że "ten Rusek to udowodni" - o tym 'wszyscy' wiedzieli.
|
|
|  | | Appenzeller (3118 punktów) | >"ten Rusek to udowodni" - o tym 'wszyscy' wiedzieli. No to lepiej. Czyli po prostu ekscentryk, nie dba o pieniądze. Jego sprawa.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| rexus (2343 punktów) | Żydzi zawsze mieli głowę do rachunków.
|
|
1 na 1 | kinia zajac (12 punktów) | > Prawda bywa bezinteresowna:> portalwied(*)9467,1619469,1,czasopisma.html> Ja ogromnie podziwiam Perelmana, nie tylko za to że jest jednym z najgenialniejszych współczesnych matematyków, ale właśnie za jego ekscentryczne zachowanie. Dla mnie prawie każdy nieschematyczny, noszący znamiona oryginalności wybór/odczuwanie/sposób bycia jest godny szacunku/uznania, nieważne czy będzie to ekscentryzm wybitnego naukowca, artysty czy ograniczonego umysłowo dziwaka. Szczerze mówiąc nawet poetki niedokarmiające dzieci z powodu weny twórczej budzą u mnie sympatie.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >prawie każdy nieschematyczny, noszący znamiona oryginalności wybór/odczuwanie/sposób bycia jest godny szacunku...
Czy szacunek wobec oryginalności nie jest pomyłką? Wobec oryginalności mamy jedno wyjście: zachować się oryginalnie. Szacunek nie należy do tej kategorii.
>poetki niedokarmiające dzieci...
Macierzyntwo i poezja? Safona pękłaby ze śmiechu!
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|