Często można spotkać się z opinią, że ewolucja światopoglądu Janusza Palikota nie sprzyja pozyskiwaniu przez niego wyborców. Bywają także głosy o prowadzeniu wielowymiarowej gry pełnej wyrachowania. Jeden z nich - byłej żony polityka, Marii Nowińskiej - pojawił się w aktualnym "Wprost". Czytaliście? Jeśli nie, pozwolę sobie na trochę cytatów. (także pytającego, Pawła Reszki) "wszystkich wodzi za nos", "jest ponad prawem", "[celem jest] obłaskawienie swoich lęków (...) przed nicością, szarością, przeciętnością", "Potem był liberałem, teraz prawie komunistą", "odbieram go jako człowieka bez właściwości", "Ten program to bajka. Pisał go pewnie z jakimś kumplem przy winie i mieli dobrą zabawę", "zabawa do końca, hajowa jazda, zupełny teatr alternatywny", "[zabawa] z ludzi, że można się naigrywać", "Biorąc pod uwagę zamówienie mediów, ekscytację takimi występami, pan Palikot może się mierzyć chyba tylko z mamą Madzi", "Mięsny jeż też się podoba i jest przebojem" etc. Nie trzeba było długo czekać na odzew. Obrzucony oskarżeniami określił sprawę "podłą" i nazwał rozmówców "hienami roku". Dziennikarze "Wprost" wydali oświadczenie, według którego "Palikot łze z zemsty" oraz "jest polityczną prostytutką". Wstyd mi za poziom sprawy. Moim zdaniem nierzeczowa argumentacja oraz stronniczość zwyczajnie biją po oczach. Jednocześnie zastanawiam się, czy znacie jakieś rzetelne źródła opisujące lepsze i gorsze strony Janusza Palikota. Byłoby miło usłyszeć głos rozsądku w tym całym szumie. |