Racjonalista - Strona głównaDo treści
Lewica, prawica... a kiedy prostownica?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-04-2008 21:26enfant (64444 punktów)Lewica, prawica... a kiedy prostownica?
Ocena 4 na 4
Taka "Fitna" Wildersa.
Nie rozumiem, dlaczego ten film wywołuje kontrowersje u racjonalistów. Tak samo, jak nie rozumiem 'poprawnych' ateistów obnoszących się z szacunkiem do religijnej mielizny.

Czy naprawdę o byciu niegrzecznym i kontrowersyjnie dzikim człowiekiem świadczy fakt posiadania sprawnego mózgu i otwartych oczu?
Czy jest histerycznym radykałem ten, który przekonany o szkodliwości dogmatyzmu, zamierza bronić siebie i innych przed tym, co szkodliwe?
Czy koniecznie prawicowym faszystą jest ten, który po prostu rozumie, że tolerancja nie może obejmować tych, którzy nie tolerują tolerancji?
Czy musimy wiecznie skakać z konserwatywnego irracjonalizmu w lewacki i z powrotem i tak w kółko?

Czy umiesz myśleć samodzielnie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

J.Szulc (5723 punktów)

Drogi enfant - wiele tu buntu. I bardzo to cenię - żeby nie było.
Uwierz starszej osobie... czasem trzeba trochę przeżyć, żeby zrozumieć, że nie wszystko jest albo czarne, albo białe....
Istnieje wiele odcieni szarości i tak zdecydowanie łatwiej dotrzeć do człowieka.
Piję zdrowie za Twoje poglądy, ale co powiesz za kilkanaście lat?
Bądź sobą, dbaj o swój wizerunek... zobaczysz, że wszystko zależy przede wszystkim od miejsca, z którego patrzysz.
Jestem agnostykiem i nie wstydzę się tego w żadnym miejscu, w którym się mnie o to pytają.
To nie konformizm. To moja uczciwość.
Staram się uczciwie pracować dla ateistów, bo chyba podświadomie cenię ten ruch... ale też uczciwie nie mogę do nich należeć.
Czy chcesz za uczciwość mnie piętnować?

Szczerze pozdrawiam... wiesz, prawda?

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
02-04-2008 12:03 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>czasem trzeba trochę przeżyć, żeby zrozumieć, że nie wszystko jest albo czarne, albo białe....

Problem polega na tym, że wiek nie jest gwarantem obiektywizmu, bo nic nim nie jest (czy to nie padły Rzym stawiał na starców?). Jeśli nie świat w ogóle, to co najmniej życie jest takie, jakie nam sie wydaje. Bywa, że jednego dnia przybiera wszystkie kolory.
J.Szulc (5723 punktów)

Czy ja gdzieś wspomniałam o wieku?
Chyba raczej o doświadczeniu... jeśli już.

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
03-04-2008 21:14 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Czy ja gdzieś wspomniałam o wieku?

>Uwierz starszej osobie... czasem trzeba trochę przeżyć,...

Starość, która prosi o wiarę...
J.Szulc (5723 punktów)

Nie, enfant... o nic Cię nie proszę...
Mylisz sie... nawet nie wiesz, jak bardzo....

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
03-04-2008 22:06 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
> Uwierz...

To zdaje się tryb rozkazujący...Tak więc określając tę wypowiedź jako prośbę starałem sie być delikatny.

>Mylisz sie... nawet nie wiesz, jak bardzo....

Biorę pod uwagę to, że całe moje zycie może byc pomyłką. Dlatego owo "bardzo" w tym konteksiście uważam za zabawne. Czy bardziej myli się ten, który uważa, że 2+2=5, czy ten, który uważa, że 2+2=10?
J.Szulc (5723 punktów)

Diogenesie, Ty mój forumowy filozofie... uwielbiam zastanawiać się nad Tobą...
Masz dylematy etyczne? Filozoficzne?
I bardzo dobrze... Twoje zdanie jest ważne!

Pozdrawiam...

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
02-04-2008 13:04 
 Ocena 3 na 5
enfant (64444 punktów)
>Drogi enfant - wiele tu buntu. I bardzo to cenię - żeby nie było.
>Uwierz starszej osobie... czasem trzeba trochę przeżyć, żeby zrozumieć, że nie wszystko jest albo czarne, albo białe....

Typowy przykład ilustrujący problem.
Każdy zdecydowany pogląd to zaraz buntowniczy, radykalny osąd?
Każdą uzasadnioną reakcję na to, co szkodliwe trzeba zbić papką o szarościach?

>Istnieje wiele odcieni szarości i tak zdecydowanie łatwiej dotrzeć do człowieka.

W tej chwili ktoś zabija swą siostrę czy matkę w imię honoru rodziny i praw islamu.
W tej chwili ktoś się wysadza w powietrze, bo nie uznaje wolności i twoich szarości.
W tej chwili miliony ludzi źle życzą cywilizacji wolności i szkodzą jej.

Gdzie indziej ktoś robi dobrze, jeszcze lepiej, albo troszkę nieładnie. Są różne odcienie.

Ale nie można każdej pojedynczej sprawy usprawiedliwiać względnością (czy tym bardziej bezwzględną równością).
To nie jest sprawa równoprawnej kultury, czy kobiety mogą być traktowane jak fekalia.
To nie jest kwestia tolerancji, żeby akceptować ludzi, którzy nie akceptują nas.
To, czy dana kultura jest przyjazna człowiekowi, czy okrutna i szkodliwa to nie jest kwestia kolorów i odcieni.

Schowaj kredki i pomyśl.

-?-
03-04-2008 10:19 
 Ocena-1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

>Schowaj kredki i pomyśl.

Nie ma sprawy - zabieram kredki, cały swój majdan, wracam do siebie... pomyśleć.
W ciszy i spokoju... z dala od armat wielkiego kalibru.
Tak się składa, że nie cierpię hałasu...

Pozdrawiam, aczkolwiek lekko skonfundowana przejaskrawianiem.
Szarość, to jednak nie amarant, tym bardziej cytrynowo - kanarkowy...

P.S. Czytałam, że mężczyźni mają problem z takimi niuansami kolorystycznymi

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
03-04-2008 01:49 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Czy chcesz za uczciwość mnie piętnować?
>
Z góry przepraszam za porównanie, ale Hitler również był człowiekiem uczciwym, nie tylko nie wstydził się swojej prawdy, ale ją realizował, czy potępianie go uzna Pan też za nieuczciwe.
Adam Barycki
Bartosz (135 punktów)

>Z góry przepraszam za porównanie, ale Hitler również był człowiekiem uczciwym, nie tylko nie wstydził się swojej prawdy, ale ją realizował, czy potępianie go uzna Pan też za nieuczciwe.
>Adam Barycki

Hitler był uczciwy ?.
Może najpierw przypomnę co te słowo oznacza.

uczciwość, zachowywanie uznanych norm moralnych, rzetelność w ich spełnianiu, prawość; określa zarówno konkretne postępowanie w danych okolicznościach, jak i trwałą cechę charakteru.

Wątpię aby to były cechy którymi można by
określić charakter Hitlera?
03-04-2008 07:24 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>uczciwość, zachowywanie uznanych norm moralnych, rzetelność w ich spełnianiu,
>
Normy hitlerowskie były przez Niemców powszechnie uznanymi, ich powszechnemu spełnianiu nie można odmówić rzetelności.
>
>prawość; określa zarówno konkretne postępowanie w danych okolicznościach, jak i trwałą cechę charakteru.
>
ta definicja nie pozwala Hitlerowi odmówić i prawości, konkretne postępowanie i niezmienność charakteru były jego cechą.
>
>Wątpię aby to były cechy którymi można by określić charakter Hitlera?
>
Ja nie wiem w co Pan wątpi, ja mogę tylko przeczytać co Pan pisze.
Adam Barycki
Bartosz (135 punktów)

>Normy hitlerowskie były przez Niemców powszechnie uznanymi, ich powszechnemu spełnianiu nie można odmówić rzetelności.

Chodzi o ogólnie przyjęte normy moralne, a nie tylko te które były uznawane przez
faszystowskie Niemcy.

Nie można kogoś nazywać uczciwym skoro on okłamywał
cały swój naród co do przebiegu wojny,stosowanych środków oraz ,ich szans na zwycięstwo w niej .

>ta definicja nie pozwala Hitlerowi odmówić i prawości, konkretne postępowanie i niezmienność charakteru były jego cechą.

Skoro Hitler według ciebie cechował się niezmiennością charakteru ,to jakim
cudem z marnego malarza, przemienił się w twardego i psychopatycznego przywódce narodu,a w końcu w tchórza który skończył ze sobą w jakimś bunkrze .
03-04-2008 16:29 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
> Chodzi o ogólnie przyjęte normy moralne, a nie tylko te które były uznawane przez
>faszystowskie Niemcy.
>
Skoro Panu wolno decydować które normy moralne można uznawać, to i ja korzystam z tego samego prawa i wybieram powszechnie przyjęte normy moralne w starożytnym Sumerze.
>
>Niemożna kogoś nazywać uczciwym skoro on okłamywał cały swój naród co do przebiegu wojny,stosowanych >środków oraz ,ich szans na zwycięstwo w niej .
>
Naród niemiecki nic nie wiedział. Miliony zwolenników i realizatorów woli Hitlera to byli powszechnie występujący w przyrodzie krasnale.
>
>to jakim cudem z marnego malarza, przemienił się w twardego i psychopatycznego przywódce narodu,a w końcu w tchórza który skończył ze sobą w jakimś bunkrze .
>
Proszę zapoznać się z faktem, że marny malarz Hitler był uczestnikiem pierwszej wojny światowej i za bohaterstwo został wyróżniony wysokim odznaczeniem. Radzę Panu w obecności żołnierzy wszystkich armii nie nazywać bohaterów wojennych tchórzami, może się to skończyć zupełnie czymś innym niż napomnie.
Adam Barycki
03-04-2008 16:49 
 Ocena-1 na 1
Bartosz (135 punktów)

>Naród niemiecki nic nie wiedział. Miliony zwolenników i realizatorów woli Hitlera to byli powszechnie występujący w przyrodzie krasnale.
>>
Szkoda tego nawet komentować.
>>
>Proszę zapoznać się z faktem, że marny malarz Hitler był uczestnikiem pierwszej wojny światowej i za bohaterstwo został wyróżniony wysokim odznaczeniem. Radzę Panu w obecności żołnierzy wszystkich armii nie nazywać bohaterów wojennych tchórzami,

Hitler by zwykłym tchórzem który w obliczu klęski skończył ze sobą.
03-04-2008 18:56 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>a w końcu w tchórza który skończył ze sobą w jakimś bunkrze .
>
>by zwykłym tchórzem który w obliczu klęski skończył ze sobą.
>
Powtarza Pan dwa razy to samo, Goebbels uważał, żeby stało się prawdą trzeba to zrobić razy tysiąc, pozostało Panu jeszcze 998.
Adam Barycki
Bartosz (135 punktów)

>Powtarza Pan dwa razy to samo, Goebbels uważał, żeby stało się prawdą trzeba to zrobić razy tysiąc, pozostało Panu jeszcze 998.

To że Goebbels tak uważał, to nie znaczy że tak jest.
Poza tym Goebbels człowiek który zabił sześcioro swoich dzieci,żonę oraz na końcu siebie miał raczej wypaczony obraz świata i nie należy zbyt serio traktować jego słów.
04-04-2008 16:30 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>nie należy zbyt serio traktować jego słów.
>
Pański determinizm jest nieco dziwny, kiepski malarz musi być tchórzem, morderca głupkiem, jeszcze trochę, a cechy charakteru zacznie Pan rozpoznawać jak Hitler i Goebbels po kolorze włosów. Pańska tajemna wiedza pozwalająca Panu na taką stratyfikację, niestety mnie jest niedostępna, ja jak każdy głupek muszę opierać się na faktach.
Adam Barycki
Bartosz (135 punktów)

>Pański determinizm jest nieco dziwny, kiepski malarz musi być tchórzem, morderca głupkiem,

Gdzie tak napisałem?

>>jeszcze trochę, a cechy charakteru zacznie Pan rozpoznawać jak Hitler i Goebbels po kolorze włosów. Pańska tajemna wiedza pozwalająca Panu na taką stratyfikację, niestety mnie jest niedostępna, ja jak każdy głupek muszę opierać się na faktach.

Ja również opieram się na faktach a to co nas różni to interpretacja tych faktów.
Jednak dziwi mnie pańskie koloryzowanie moich wypowiedzi.
04-04-2008 21:10 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Gdzie tak napisałem?
>
Skoro Pan nigdzie tak nie napisał, to ja mam halucynacje i nic na to nie poradzę, dalej będę się odnosił do nieistniejących tekstów, taki ze mnie nieuleczalny wariat.
Adam Barycki
Bartosz (135 punktów)

>ja mam halucynacje i nic na to nie poradzę, taki zemnie nieuleczalny wariat.
>Adam Barycki

Z tym się zgodzę w 100% .
05-04-2008 18:59 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Z tym się zgodzę w 100% .
>
Ludzie ogarnięci tak jak ja psychozą nie zadowolą się poparciem 100%, potrzeba 200%, a nawet 300% byłoby wskazane.
Adam Barycki
03-04-2008 19:21 
 0 na 2
placownik (17853 punktów)

>>Naród niemiecki nic nie wiedział. Miliony zwolenników i realizatorów woli Hitlera to byli powszechnie występujący w przyrodzie krasnale.

>Szkoda tego nawet komentować.

   A ja skomentuję. To była ironia.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
03-04-2008 07:39 
 Ocena-1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Panie Barycki - Hitler przede wszystkim był człowiekiem chorym, jakby co.
Czy był człowiekiem uczciwym? Nie wydaje mi się. Nawet względem siebie, a co tu dopiero mówić o uczciwości wobec otoczenia. Nie, taka jak Hitler uczciwa, to nie jestem.
Staram sie ponosić odpowiedzialność za swoje poglądy, a że specjalnie rewolucyjne nie są... bo i ja rewolucją nie jestem. Ot, szary człowiek, który czasem myśli.
Napisałam do enfantaw taki sposób, ponieważ dokładnie tak myślę.
Nasze postrzeganie rzeczywistości jest uwarunkowane całym szeregiem przeżyć i przemyśleń (jeśli takowe posiadamy), i to to właśnie każe nam, czy też pozwala, zajmować pewne stanowiska.
W odpowiedzi dostałam cały szereg przyporządkowań do sytuacji ekstremalnych.
Trudno sie nie zgodzić, że w takim układzie to enfant ma rację.
Tylko że mnie nie chodzi o walkę o "swoje racje".
Wolałabym raczej odrobinę refleksji...

Pozdrawiam.

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
03-04-2008 15:31 
 Ocena 6 na 6
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Wolałabym raczej odrobinę refleksji...
>
Jeszcze raz powtórzę, odnoszę się do tekstów, a nie do Państwa wyobrażeń i myśli.
Cywilizacji grozi przemiana w gruzowisko, a Pani proponuje refleksję. Współcześni "uczciwi" i "prawi" totalitaryści, bez refleksji będą konsekwentnie realizować swój fanatyzm, albo oni, albo ludzie cywilizowani zajmą niszową pozycję społeczną, druga opcja jest bardziej prawdopodobna za przyczyną preferowania tylko refleksji. Istnieją dobrze opisane racjonalnie metody perswazji wobec fanatyzmu, jest to siła, czasem wystarczy siła kultury, środowiska, a niekiedy potrzeba siły fizycznej. Jeżeli ktoś sobie wyobraża, że wolność, prawa człowieka, są wartościami samymi w sobie i nie trzeba dla nich niczego poświęcać bo i tak są, to szybko się przekona, że nic nie znaczą, bo znikną z życia społecznego i wrócą do sfery marzeń.
Adam Barycki
03-04-2008 21:19 
 Ocena-1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Drogi Adamie... mam wrażenie, że jesteś bardzo młodym człowiekiem. I bardzo dobrze!
Niewiele zmienię... ale może z czasem jakaś refleksja?
Nic na siłę... najważniejszy pomysł...

Pozdrawiam...

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
03-04-2008 21:52 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>ale może z czasem jakaś refleksja?
>
Na refleksję mamy tyle czasu ile palone na stosie czarownice.
>
>najważniejszy pomysł...
>
Młody człowiek słucha.
Adam Barycki
Witold Baryluk (630 punktów)
>Taka "Fitna" Wildersa.
>Nie rozumiem, dlaczego ten film wywołuje kontrowersje u racjonalistów. Tak samo, jak nie rozumiem
>'poprawnych' ateistów obnoszących się z szacunkiem do religijnej mielizny.

Jak dla mnie ten film to nic nowego. Również do religijnych koncepcji nie odnoszę się z szacunkiem, a wręcz preciwnie. Co człowiek potrafi zrobic w imie religii wie tutaj spore grono. Problem jest taki (przynajmniej w Polsce), że o muzumanach wiemy mało (i to nie bezpośrednio, a z medió), albo błędnie. I jest to patrząc na chrześcijańską Europę rodzaj wroga, który prowadzi teraz własną krucjatę. Łatwo demonizowac takiego wroga, i generalizowac takie zachowanie na wszystkich muzułumanów.

>Czy naprawdę o byciu niegrzecznym i kontrowersyjnie dzikim człowiekiem świadczy fakt posiadania
>sprawnego mózgu i otwartych oczu?

>Czy jest histerycznym radykałem ten, który przekonany o szkodliwości dogmatyzmu, zamierza bronić
>siebie i innych przed tym, co szkodliwe?

Przekonanie nie wystarczy. Potrzebne są dowody do przekonania innych!
Przy pomocy filmu co najwyżej można manipulowac.

>Czy koniecznie prawicowym faszystą jest ten, który po prostu rozumie, że tolerancja nie może
>obejmować tych, którzy nie tolerują tolerancji?
To nie jest żaden faszysm, tylko bardzo rozsądna zasada. Inaczej nie dało by się działac w społeczeństwie i dochodziłoby do paradoksów.

>Czy musimy wiecznie skakać z konserwatywnego irracjonalizmu w lewacki i z powrotem i tak w kółko?
Ja tam jestem w miarę racjonalnej prawicy (prawdziwej), praktycznie od zawsze. To że nie ma praktycznie takiej opcji politycznej w Polsce to inna kwestia.

>Czy umiesz myśleć samodzielnie?

Aby myślec samodzielnie, trzeba bardzo uwazac na wszelki przekaza z każdej strony. Czy to z mediów, filmu, czy też od różnej maści polityków, księdzy i innych oszołomów.

A więc, np. racjonalista zanim zacznie na podstawie filmu "Fitna" krytkowac Islam albo na podstawie powszechnej poprawnosci politycznej i relatywizmu przymknie na to oko, powinien wiedziec czy ten film przedstawia prawdę czy nie (a możliwe, że nie), oraz w jakim stopniu i których muzułmanów to dotyczy.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365