Racjonalista - Strona głównaDo treści
Maryja dowodzi obroną przeciwlotniczą Jasnej Góry

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
25-04-2012 18:43Huckleberry Finn (431 punktów)
(zablokowany)
Maryja dowodzi obroną przeciwlotniczą Jasnej Góry
Ocena 24 na 24
Poniżej przytaczam znakomity wpis z blogowiska Portalu Poświęconego:

Matka Boża Częstochowska - nieznane fakty?
kategoria: Historia

We wrześniu 1939 roku wysłano eskadrę niemieckich samolotów celem zbombardowania Jasnej Góry (w imię zasady- zniszczyć naród znaczy zniszczyć jego ducha-Matka Boża Częstochowska-Jasna Góra-II wojna światowa- przyp. Curzio Malaparte- Kaputt). Piloci po dotarciu na miejsce zastali wielkie jezioro i tam rzucili bomby (nie można było wylądować z uzbrojonymi bombami).Po powrocie, pilotów posądzono o sabotaż i postawiono pod sąd polowy. Jeszcze tego samego dnia wysłano drugą eskadrę bombowców, również ci nie potrafili dotrzeć do celu ale natrafili na wielki las i tam zrzucili swoje bomby, podzielając los swoich poprzedników przed dowództwem. Dzień póżniej w wyniku wielkiej determinacji za pomocą najwyższych władz wysłano trzecią eskadrę złożoną z samych fanatycznych oficerów SS. Nikt z nich nigdy nie powrócił. Powyższa historia pochodzi ze sprawdzonego źródła, jednakże proszę o więcej informacji dotyczących tej historii, o innych przypadkach cudownej interwencji NMP, Chrystusa itp. w okresie II wojny Narodu Polskiego.

Niesamowita historia. Matka Boska Częstochowska najpierw zmaterializowała jezioro, następnie las, a wreszcie rozprawiła się z "fanatycznymi oficerami SS", tym razem występującymi w roli pilotów, w sposób, którego nie znamy, ponieważ nie przeżył żaden świadek tych wstrząsających wydarzeń.

Pamiętajmy również, że historia pochodzi ze sprawdzonego źródła, a zatem trzeba na zawsze zapamiętać: nigdy, przenigdy nie wkurwiaj Maryi.

www.fronda(*)howska_-_nieznane_fakty__35646
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Ja nie rozumiem dlaczego ta Częstochowska uchroniła przed bombardowaniem tylko swoją chatę, a nie całą Polskę, której jest przecież królową. Czyżby chodziło wyłącznie o tę skradzioną ikonę przerobioną na katolicki obraz?


Pieprzę, nie solę.
Wściekły Azot (849 punktów)
(zablokowany)
F-rondel zawsze pełny świeżo wysmażonych przysmaków, od których można się nabawić rozpuku i zajadów
jasenka (1863 punktów)
>>Pamiętajmy również, że historia pochodzi ze sprawdzonego źródła, a zatem trzeba na zawsze
>zapamiętać: nigdy, przenigdy nie wkurwiaj Maryi.

Dzięki! Popłakałam się ze śmiechu czytając ten wątek na forum frondowskim, a nie było mi dzisiaj jakoś wesoło specjalnie.
Niemki, które nie widziały obrazu, mimo że wisiał przed nimi jak byk, ciocia która dawno powinna jeździć na wózku, ale mimo to chodzi, oraz gościu, który obleciał obraz na kolanach wokoło i wyzdrowiał, polecam
farmer (22440 punktów)
>Poniżej przytaczam znakomity wpis z blogowiska Portalu Poświęconego:

Dla mnie numer 1.
1 maja 2012 r. milion Filipińczyków będzie modlić się za Polskę
sisi1913 (201 punktów)

1 maja 2012 r. milion Filipińczyków będzie modlić się za Polskę[/color]

A kiego grzyba ta "przysługa" ???
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
Z tego wynika, że dialog pomiędzy pilotami poszczególnych załóg mógł wyglądać ,mniej więcej tak:
Eskadra pierwsza:
-te Hans widzisz gdzieś ten klasztor, który kazali mam zbombardować?
-nie, ale widzę fajne jezioro.
-wiesz co, może lepiej zbombardujmy jezioro; w końcu jezioro czy kościół co za różnica.
-dobra, będziemy wcześniej w chacie.
Eskadra druga:
-te Helmut widzisz gdzieś klasztor który mamy zbombardować?
-nie ale widzę fajny las.
-las czy klasztor co za różnica - bombardujemy
Dialog trzeciej załogi się nie zachował ale podobno zamiast klasztoru zaczęli się bombardować na wzajem, w końcu samolot czy klasztor co za różnica.
Z tego jasno wynika czemu Niemcy wojnę przegrali: mylili lasy i jeziora z klasztorami, bunkry z chmurami, czołgi z bagnami, miasta z zaroślami.

A tak na serio oto co mówi o ten temat polska wikipedia:
W pierwszych dniach wojny w polskiej prasie pojawiły się doniesienia jakoby Luftwaffe dokonało nalotu na klasztor. Informacje te okazały się jednak nieprawdziwe
Mam również wątpliwości czy SS-mani służyli w Luftwaffe.
Ogólnie rzecz biorąc w życiu głupszej historii nie czytałem.
28-05-2012 21:50 
 Ocena 2 na 2
Sceptyk35 (291 punktów)
Aleksander napisał; "Mam również wątpliwości czy SS-mani służyli w Luftwaffe.
Ogólnie rzecz biorąc w życiu głupszej historii nie czytałem."
Bardzo słuszne stwierdzenia. Bo:
1. SS (Schutzstaffeln) było samodzielną organizacją w ramach NSDAP powołaną do "ochrony wodza" (fuer den Schutz des Fuehrers zu sorgen). Ten oczywiście wyznaczał SS inne zadania i m.in. powołał bardziej nam znane Waffen-SS. Te ostatnie, to wyłącznie lądowe wojska (dywizje).
2. Taką samą jednostką NSDAP d/s lotnictwa był NSFK (Nationalsozialistische Fliegerkorps). Paragraf trzeci regulaminu tej organizacji miał brzmienie: "Członkostwo w NSFK jest dobrowolne. Członkowie NSFK nie mogą jednocześnie należeć do SA, SS czy NSKK".
Źródło:Organisationsbuch der NSDAP - 7.wydanie, Monachium 1943.
Wniosek: Twórca bajeczki o cudownej obronie JG nie miał pojęcia o nazistowskich organizacjach - albo miał, ale sądził, że czytelnicy tego pojęcia mieć nie będą.
Ciekawostka: Wszystkie jednostki SS - zarówno te "ogólne" (Allgemeine SS), jak i wojskowe (Waffen-SS) zostały uznane po wojnie jako zbrodnicze z wyjątkiem elitarnej dywizji kawalerii w której w zasadzie służyli tylko junkrzy (~szlachta).
29-05-2012 12:03 
 Ocena 1 na 1
Sceptyk35 (291 punktów)
Przeczytałem całą bajeczkę o tym, jak Marysia zabawiała się jako "Flaksoldat" (żołnierz obrony przeciwlotniczej). Oto fragment z tej bajeczki www.maliry(*)86-proby-zburzenia-jasnej-gory :
"Syn utracił zdrowie, ale odzyskał wiarę. Jak to się stało on opowie panu sam, ponieważ lepiej to wie". I zawołała syna. Syn przyszedł do kuchni przy pomocy kul i opowiedział bardzo szczegółowo historię trzeciej eskadry bombowej, lecącej na Jasną Górę W dniu 2.12.1939 r. będąc lejtnantem lotnictwa wojskowego, formacji SS , zgłosiłem się na ochotnika do eskadry, której celem było zbombardowanie kościoła z obrazem Schwarze Madonna w Częstochowie W dniu 2.IX.1939r. zażądali ochotników dlatego, ponieważ dwie poprzednie eskadry na skutek sabotażu czy dywersji nie wykonały tego zadania. Postanowiliśmy wykonać to zadanie za wszelką cenę, gdyż taki był rozkaz naszego dowództwa SS. Zaraz po wystartowaniu, początkowo lot odbywał się normalnie. Gdzieś w połowie trasy stery nasze zaczęły działać samoczynnie i zauważyłem, że wszyscy lecą w różnych kierunkach, nie osiągając celu. Ja wylądowałem w Czechosłowacji na kartoflisku z braku benzyny. O losie kolegów nic nie wiem. Wiem, że kaleką będę do końca życia, ponieważ z Bogiem nie wolno walczyć. To moje kalectwo jest dla mnie cudem odzyskania wiary."
O tym, że Waffen SS nigdy nie miało lotników - napisałem w poście powyżej. Bajkopisarz nie wiedział też, że wszystkie organizacje wywodzące się z NSDAP miały różne od wojskowych (Wehrmacht) stopnie. i tak w SS odpowiednikiem lejtnanta był SS-Unterscharfuehrer. Ponadto od 15-go marca 1939 Czechosłowacja nie istniała. Był protektorat Czechy i Morawa (Boehmen und Maehren). I co? Ten "inwalida" pilotował jednoosobowy bombowiec? Nawet JU87 (Stuka)był dwuosobowym bombowcem nurkującym. I co? Lotnicy z poprzednich eskadr poszli pod Kriegsgericht a on "cudownie ocalony" - nie? I czemu doleciał tylko do tego kartofliska, skoro każdy bombowiec Luftwaffe miał zasięg minimum 600km, a od JG do lotniska (np. w Gliwicach) było poniżej 100km?
--------------------
Ale, ale. Teraz domyślam się, co się stało pod Smoleńskiem... Chyba Marysia maczała tam palce. Tylko DLACZEGO??? Czyżby to skutek modłów o.Tadeusza (czarownica)?
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
>To, że nie wszyscy widza ten cudowny Obraz, przekonałam się osobiście. Nie dojrzały jej dwie starsze Niemki, które zachowywały się w tym kościele bardzo nieodpowiednio. Nie widziały obrazu, choć byl odsłonięty, więc mnie zapytały, gdzie on jest. Wskazałam, ale one nie widziały, więc bardzo rozgniewane wyszły z kaplicy o czymś z sobą rozmawiając, nawet nie przykląknąwszy i nie przeżegnawszy się przed Nim i Najświętszym Sakramentem. A Ona przecież tam była - piękna, jaśniejąca, skupiająca rozkochany wzrok wszystkich ludzi zgromadzonych przed nia i rozmodlonych.

Jeden z komentarzy pod tym uduchowionym artykułem. Znaczy jak jeszcze widzicie ten Cudowny Obraz to nie jest tak źle jak z Niemcami.

gang bang, shot you dead
25-04-2012 21:38
 Ocena 10 na 10
Grzegorz (5685 punktów)
>Niesamowita historia. Matka Boska Częstochowska najpierw zmaterializowała jezioro, następnie las, a wreszcie rozprawiła się z "fanatycznymi oficerami SS", tym razem występującymi w roli pilotów. Nikt z nich nigdy nie powrócił.
Dodaj jeszcze że dla potrzeb cudu musiała najpierw zmaterializować eskadrę lotniczą SS, bo Hitler z Himmlerem nie stanęli na wysokości zadania i takowej po prostu nie powołali. Materializacja była najwyraźniej przejściowa, bo jak sam mówiłeś "nikt z nich nigdy nie powrócił".
27-04-2012 14:34 
 Ocena 1 na 1
kultywator (288 punktów)
Sprytny zabieg. Dodać sobie gloryfikacji poprzez tworzenie afer tam, gdzie ich nie ma. Przypomina mi to działania, brylującego swego czasu w mediach, agenta tomka (celowo pisane z małej litery, aby podkreślić brak szacunku dla wyżej wymienionego). Widać jednak, że wybranka wszechmogącego miała słabo działający wywiad. Eskadra SS. Dobre sobie.
WeekendWarrior (109 punktów)
Ależ proszę Państwa, proszę nie naśmiewać się z tak skrajnych przejawów intelektualnej niekonsekwencji, dopóki nie usłyszą Państwo takiego krótkiego komentarza:

Otóż, z tym samym mitem spotkałem się również i ja, z grubsza licząc - około 10 lat temu. Kiedy jeszcze uczęszczanie na religię było sprawą naturalną jak zupa mleczna na śniadanie, a w szkołach religii nie mogło nie być (uczęszczałem wtedy do szkoły imienia JPII ), tę samą legendę usłyszałem na lekcji religii. Sama lekcja co prawda odbywała się w odległej od mojej miejscowości miejscowości sanatoryjnej, w kaplicy w samym sanatorium. Wierzcie mi, niedowierzanie nasze, jako małych dzieci było wielkie. Chyba tak wielkie, że niektórym się otworzyły oczy. To zjawisko można porównać do końcowych faz snu - każdy większy absurd w wyśnionym świecie ma ogromną szanse wybudzić śpiącego w nagłym zrywie i przypływie świadomości
Marius Apostata (292 punktów)
Cała ta historyjka jest wyssana z palca.
Zapraszam do lektury wątku na forum historyków www.historycy.org/index.php?showtopic=9001&st=0, gdzie rozprawiono się z tą legendą:
Oto fragment dyskusji:
Cytat:
Niemcy nie bombardowali Jasnej Góry. Plotka o bombardowaniu sanktuarium jest dziełem propagandy Josepha Goebbelsa.

A to zdjęcia klasztora, wykonane przez niemieckich pilotów we wrześniu 1939 r., którzy podobno nie mogli tam trafić:
czestochowa.ws/lotnicze/zoom.htm
26-04-2012 00:00 
 Ocena 2 na 2
teh.mariusz (281 punktów)
>Niemcy nie bombardowali Jasnej Góry. Plotka o bombardowaniu sanktuarium jest dziełem propagandy Josepha Goebbelsa.

No jasne, że nie zbombardowali, bo znaleźli tam tylko las i jezioro.

Tak się zastanawiam jak to Matka Boska zrobiła od strony technicznej. Jakoś teleportowała na chwile klasztor? Czy może przeniosła go chwilowo do jakiegoś innego wymiaru? albo do nieba? A może coś pomajstrowała przy nawigacji bombowców, że te doleciały gdzieś indziej?
26-04-2012 00:35 
 Ocena 1 na 1
Marius Apostata (292 punktów)
Cytat:
Tak się zastanawiam jak to Matka Boska zrobiła od strony technicznej. Jakoś teleportowała na chwile klasztor? Czy może przeniosła go chwilowo do jakiegoś innego wymiaru? albo do nieba? A może coś pomajstrowała przy nawigacji bombowców, że te doleciały gdzieś indziej?

Skoro lotnicy widzieli tylko jezioro i las, to musiała zrobić coś z całym miastem. Stawiam na majstrowanie przy nawigacji . Biedni ci piloci, mieli szczęście, że udało im się wrócić na lotnisko. Pewnie na ziemi dziękowali Matce Boskiej za uratowanie życia i przysięgali, że nigdy nie podniosą na ręki na jej świątynie. Musimy tylko poczekać aż znajdą się sprawdzone źródła, które to potwierdzą.
26-04-2012 16:09 
 Ocena 3 na 3
licho nie śpi (487 punktów)
> Stawiam na majstrowanie przy nawigacji <

A ja myślę, że to jakaś większa "tajemnica wiary"
Chyba, że w zapiskach historycznych znajdzie się notka: "Wczoraj, z bliżej nieznanych przyczyn, niemieccy lotnicy zbombardowali jezioro i las na kompletnym zadupiu"

Edit:
To brzmiałoby trochę jak fragment z "Allo, allo" - równie wiarygodne źródło historyczne, jak Fronda.
Marius Apostata (292 punktów)
Tak mnie ta sprawa rozbawiła, że postanowiłem założyć specjalnie konto na fronda.pl, gdzie zamieściłem identyczny komentarz. Ciekaw jestem reakcji.
Tak przy okazji, przepraszam za błąd, powinno być: "A to zdjęcia klasztoru".
Kowalski4 (762 punktów)
Dobre!
Czytam w tle o kampanii wrześniowej (z perspektywy niemieckiej, ale współczesnej). Jasna Góra była pokazowym przykładem szacunku najeźdźców dla podbijanego kraju, w przeciwieństwie do ludności Częstochowy, która padła ofiarą lęku przed partyzantami wśród niedoświadczonych żołnierzy.
Wygląda na to, że z 'Boskiej perspektywy' pomalowane deski są więcej warte niż ludzie. Dokładnie tak, jak dla Goebbelsa, który zapraszał dziennikarzy by pokazać, że Jasna Góra i cudowny obraz, nie zostały nawet zadraśnięte przez Wehrmacht.
29-05-2012 12:34 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
To zupełnie typowe.

Bóg ma jak widać niezłe moce sprawcze, potrafił rozstąpić morze, wybić całe narody, ale w czasie WWII zainterweniował wyłącznie w obronie malutkiego klasztoru. Co tam miliony osób poległych lub zabitych w obozach. Nie wspominając o innych, kraśniejszych przykładach - jak oświecony Leopold (Belgia) zabijał ponad 20 miliony osób, to jakoś nie mogła mu żyłka pęknąć pod kopułką, a to wszak cud mniejszego kalibru by był, niż ten z eskadrą, prawda?
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Maryja dowodzi obroną przeciwlotniczą Jasnej Góry

Gdy pewna formacja dojdzie do władzy to Maryja stanie się nawet najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych. Już nie jeden raz była mowa o zmianie konstytucji...
Maximus Decimus Meridius (316 punktów)
Hmmm... coś mi tutaj zaczyna brzydko pachnieć.
Skoro Matka Boska potrafiła w 39' zrobić w jajo pilotów Luftwaffe i namieszać im w nawigacji, to co porabiała 10 kwietnia 2010?


"Kto sieje memy, ten trafia do encyklopedii ..."
26-04-2012 16:24 
 Ocena 3 na 3
licho nie śpi (487 punktów)
Jak to co? Doświadczała nas! Przecież jesteśmy Narodem Wybranym!
Jak se pambuk swój Naród Wybrany wybrał, to mieli przechlapane latami
To co, my gorsi?
26-04-2012 16:51 
 Ocena 6 na 6
spellbinder (8577 punktów)
>Skoro Matka Boska potrafiła w 39' zrobić w jajo pilotów Luftwaffe i namieszać im w nawigacji, to co porabiała 10 kwietnia 2010?

Może to nie chodziło o narodowość, a o pilotów?!

Latanie może być niezgodne z biblią...
26-04-2012 16:59 
 Ocena 8 na 8
licho nie śpi (487 punktów)
>Latanie może być niezgodne z biblią...<

To może być właściwy trop. Napisane zostało: "Czyńcie sobie ziemię poddaną". Ani słowa o powietrzu...
Kowalski (2244 punktów)
Abstrahując od tej infantylnej legendy, czy znane jest jakieś uzasadnienie, dlaczego Niemcy nie zbombardowali Jasnej Góry? W końcu kościoły nie były szczególnie oszczędzane ani przez Niemców, ani przez Aliantów.
Krzysztof Salak (252 punktów)Hans Kloss - nieznane karty
Historia mnie zafrapowała. No bo jeżeli sprawdzona... Mam znajomego archiwistę w Berlinie. Polska wódka i młoda polska znajoma zrobiły swoje. Zeskanowane dokumenty posiadam na dysku (do przesłania za drobną opłatą). Dzisiaj powiem tylko tyle: samoloty przekierowywane były przez agenta " J- Drei und Zwanzig". Jak tego dokonał? Z dokumentów wyłania się następny trop - watykański. Rozszyfrowanie papierów zajmie mi nieco czasu (dokumenty są b. zniszczone). Cierpliwości jednak. Na pewno się odezwę.


Krios
tom2010 (352 punktów)Odp: Maryja dowodzi obroną przeciwlotniczą Jasnej Góry
Maryja nie obroniła też Polski przed totalną klęską podczas najazdu szwedzkiego. Tego z 1700r.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365