Racjonalista - Strona głównaDo treści
Świadome sny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
15-05-2012 11:40grzmot (741 punktów)Świadome sny
Ocena 1 na 1
>Ach, oczywiście, że moja świadomość snu mi się śni
>Ja mam długie i nietypowe sny [...] Dzwonię na policję i wybierając numer mam chwilę przerażenia - jeny, a co jeśli ja naprawdę zadzwonię? Bo to mi się śni, ale jeśli ja naprawdę zadzwonię i zawiadomię ich to mnie potem rozszarpią![...]
No właśnie to mnie zawsze zastanawiało (tak filozoficznie ). Z definicji główną cechą LD powinna być świadomość, a więc też pewien rozsądek, myślenie (jak na jawie). Jeśli masz wrażenie, że wiesz, że śnisz, ale mimo to we śnie postępujesz wg scenariusza snu (bezrefleksyjnie a nie świadomie), odczuwasz emocje wobec wydarzeń, o który powinnaś wiedzieć, że to tylko sen (że nie są prawdziwe), to czy to jest LD? Czy będąc w pełni przytomna we śnie nie postąpiłabyś inaczej? Czy może to tylko sen o LD?

Ponieważ robimy tu drobne OT, prosiłbym kogoś z Moderatorów o wydzielenie wątku?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ania... (14138 punktów)Odp: Czy szybkie czytanie przyspiesza naukę i zrozumienie tekstu?
Podobno przy pewnej wprawie można opanować sztukę postępowania we śnie świadomie, czyli według Twojego opisu niezgodnie ze scenariuszem snu. Gdybym to potrafiła, nie zadzwoniłabym pewnie, tylko zmieniła fabułę snu.

Jeszcze tego nie potrafię, ale zdarzało mi się zmieniać fabułę jeżeli zaczynała się knocić, coś jakby zatrzymanie akcji filmu i przerzucenie się na inny scenariusz. Jednak nie było to w pełni świadome.
grzmot (741 punktów)
Wtedy, kiedy tego próbowałem (bo zmęczyło mnie zapisywanie 4-5 razy w nocy) trudność sprawiało mi wybudzanie się w momencie uzyskania świadomości - znaczy, budziłem się całkiem. Próbowałem sztuczki z wirowaniem, patrzeniem na ręce (opisywane w poradnikach). Jak sobie z tym radzisz? Zdarza Ci się za szybko obudzić po uświadomieniu sobie "to przecież sen"?

Moderatorom dziękuję za wydzielenie wątku.
Przemek J. (3008 punktów)
Ja kiedyś próbowałem, ale dałem sobie spokój, bo nigdy nie jest to pełna kontrola, a później chodziłem zmęczony. Niby wyspany ale zmęczony, tak jak po jakiejś długiej podróży.


Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
Ania... (14138 punktów)
>Ja kiedyś próbowałem, ale dałem sobie spokój, bo nigdy nie jest to pełna kontrola, a później chodziłem zmęczony. Niby wyspany ale zmęczony, tak jak po jakiejś długiej podróży.
Nie budzę się "specjalnie" po to, ale czasem wybudzam się w nocy przypadkiem.
Próbuję zapisywać ostatni sen, rano, ale tylko jeśli był z lepszą fabułą. Nie jestem aż tak zdesperowana
Ania... (14138 punktów)
>Wtedy, kiedy tego próbowałem (bo zmęczyło mnie zapisywanie 4-5 razy w nocy) trudność sprawiało mi wybudzanie się w momencie uzyskania świadomości - znaczy, budziłem się całkiem. Próbowałem sztuczki z wirowaniem, patrzeniem na ręce (opisywane w poradnikach). Jak sobie z tym radzisz? Zdarza Ci się za szybko obudzić po uświadomieniu sobie "to przecież sen"?
Muszę kupić sobie zegarek na rękę
Nie, nie wybudzam się wtedy, ale ja zwykle wiem, że to sen cały czas - bo np. oglądam film a nie sama przeżywam akcję. Tylko że nie kontroluję akcji i tak.
Czasem śnię ja jako ja, wtedy parę razy zaledwie uświadomiłam sobie, że to sen, bez wybudzenia. Może to kwestia treści snu, jeśli jest naładowany emocjami, to uświadomienie jest zbyt intensywne?
tumbili (327 punktów)Odp: Świadome sny
Mogę się troszkę przyłączyć? Typowego świadomego śnienia nigdy nie doświadczyłam, bo to wymaga treningu (ponoć to działa- nie wiem), ale półświadome z pewnością tego, co za chwilę nastąpi, zdarzają mi się.

>No właśnie to mnie zawsze zastanawiało (tak filozoficznie ). Z definicji główną cechą LD powinna być świadomość, a więc też pewien rozsądek
Dlatego przed wyskoczeniem z samolotu należy sprawdzić, czy to, co się dzieje, to na pewno sen. To dla tych, którzy balansują na krawędzi snu i jawy. Racjonalizm jest konieczny. Ponoć (też nie sprawdzałam) należy zerknąć na zegarek, a za moment drugi raz- jeśli godzina drastycznie się zmieni- śnimy .

> Jeśli masz wrażenie, że wiesz, że śnisz, ale mimo to we śnie postępujesz wg scenariusza snu (bezrefleksyjnie a nie świadomie), odczuwasz emocje wobec wydarzeń, o który powinnaś wiedzieć, że to tylko sen to czy to jest LD?
Według mnie raczej nie, ale może to być dobry początek. Akurat takie sny mi się przytrafiają, ale biernie w nich uczestniczę, chociaż doskonale wiem, co za moment się zdarzy. Dlatego właśnie troszkę się zainteresowałam tematem świadomych snów, ale jakoś nie ma czasu się zagłębić .

>Czy będąc w pełni przytomna we śnie nie postąpiłabyś inaczej?

Niekoniecznie. W realu też czasem po prostu się patrzy z zainteresowaniem. To by chyba było najciekawsze dla mnie- świadomie patrzeć co wyczynia moja podświadomość.

I też mam, tak jak piszesz- po uzmysłowieniu sobie, że to sen, budzę się. Nie zawsze- tylko wtedy, kiedy nagle spostrzegam, że śnię- taki szok po prostu mnie budzi.
grzmot (741 punktów)
>Ponoć (też nie sprawdzałam) należy zerknąć na zegarek, a za moment drugi raz- jeśli godzina drastycznie się zmieni- śnimy .
To jeden z tak zwanych znaków snu. Inne to niesprawne, wariujące urządzenia elektroniczne, dziwne kolory, niestabilny krajobraz (zmienny, rozmywający się) itd. Psychologowie snu piszą też o zubożeniu zmysłów - wyprane kolory, brak dźwięków i zapachów - ale tego nie doświadczyłem. Ciekawostka: był na ten temat (LD) odcinek Startreka
Najciekawszą cechą snów (świadomych czy nie) zawsze wydawała mi się nieciągłość samej świadomości - jesteśmy gdzie indziej niż zasnęliśmy, w całkowicie innych warunkach, czasami nawet jesteśmy kimś innym, i zupełnie tego nie zauważamy.
>>Czy będąc w pełni przytomna we śnie nie postąpiłabyś inaczej?
>Niekoniecznie. W realu też czasem po prostu się patrzy z zainteresowaniem. To by chyba było najciekawsze dla mnie- świadomie patrzeć co wyczynia moja podświadomość.
Też prawda, bierna obserwacja może być bardzo pouczająca. Z drugiej strony, gdyby mi się udało utrzymać odpowiednio długi, kontrolowany świadomy sen, to planowałbym:
- porozmawiać z jakąś postacią, sprawdzić złożoność dialogów przy takim "rozdwojeniu jaźni", spójność rozmowy, język, emocje,
- włączyć wyśniony komputer i sprawdzić, jaką złożoność obliczeniową jest w stanie zasymulować mój mózg (oby się nie zawiesił).
tumbili (327 punktów)

>Psychologowie snu piszą też o zubożeniu zmysłów - wyprane kolory, brak dźwięków i zapachów - ale tego nie doświadczyłem.
Mnie się zdarzało jeść i nie czuć żadnego smaku- to był dla mnie zawsze koszmar...

>Najciekawszą cechą snów (świadomych czy nie) zawsze wydawała mi się nieciągłość samej świadomości - jesteśmy gdzie indziej niż zasnęliśmy, w całkowicie innych warunkach, czasami nawet jesteśmy kimś innym, i zupełnie tego nie zauważamy.
Też mi się to najbardziej podoba! Albo patrzymy na sen nie uczestnicząc w nim- gdzieś z góry, bądź patrzymy na siebie z zewnątrz. Najciekawsze są sny, kiedy jestem facetem .

>Też prawda, bierna obserwacja może być bardzo pouczająca. Z drugiej strony, gdyby mi się udało utrzymać odpowiednio długi, kontrolowany świadomy sen, to planowałbym:
> - porozmawiać z jakąś postacią, sprawdzić złożoność dialogów przy takim "rozdwojeniu jaźni", spójność rozmowy, język, emocje,
> - włączyć wyśniony komputer i sprawdzić, jaką złożoność obliczeniową jest w stanie zasymulować mój mózg (oby się nie zawiesił).
Nieźle. Jeszcze nie planowałam, co bym robiła, ale pomyślę nad tym . Najpewniej chciałabym poodwiedzać miejsca, w których nigdy nie będę...
Ania... (14138 punktów)
Muszę sprawdzić krajobraz, bo kolory to ja mam, czasem aż za wyraziste.
Nie pamiętam abym jadała...
grzmot (741 punktów)
W temacie, jedno z "poważnych" źródeł na temat LD: klik
16-05-2012 18:34 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
To po polsku mogę wam jeszcze Lucidologię podrzucić
Manian (950 punktów)
>>Ja mam długie i nietypowe sny [...] Dzwonię na policję i wybierając numer mam chwilę przerażenia - jeny, a co jeśli ja naprawdę zadzwonię? Bo to mi się śni, ale jeśli ja naprawdę zadzwonię i zawiadomię ich to mnie potem rozszarpią![...]
Miałem kilka razy w życiu świadome sny, w których wiedziałem, że jest to sen i pozwalałem sobie na wiele rzeczy. Byłem pewien, że nie czekają mnie żadne konsekwencje. Raz, czy dwa zdarzyła mi się sytuacja podobna to tego telefonu na policję. Zacząłem się zastanawiać, czy owe wydarzenia są snem, czy rzeczywistością. Wtedy jednak dokonałem szybkiego rozpoznania sytuacji na podstawie otaczających mnie rzeczy itp.
Ironhide (432 punktów)
Nie zauważyłem tego tematu i zapostowałem w wątku o szybkim czytaniu, gdzie zaczęliście rozmowę o snach LD.

Zadałem tam pytanie Ani, jak ćwiczy indukowanie snów LD i wspomniałem, że od maja 2009r. miałem ponad 20 snów LD.

Widzę, że mam tutaj największe doświadczenie.


Ignoramus et ignorabimus? Nonsense! Wir müssen wissen. Wir werden wissen!
Ironhide (432 punktów)
Jutro będę w domu, więc będzie czas opisać moje obserwacje dotyczące LD.

Mam nadzieję, że temat jeszcze nie wygasł.
Ironhide (432 punktów)
To prawda, że jeżeli postępujemy według scenariusza we śnie, to nie jest to sen świadomy. Nawet jeżeli wydaje nam się coś innego.

Moment odzyskana świadomości we śnie jest przeżyciem tak intensywnym i niesamowitym, że nie ma wątpliwości co do rodzaju snu.

Większość moich snów LD to tereny dobrze mi znane. Pokój, mieszkanie, okolice wokół domu, moje miasto, miejsca zamieszkania mojej rodziny. 2-3 sny to miejsca nieznane, egzotyczne.

Bardzo ciekawy jest moment wybudzenia ze snu LD. Podczas wybudzenia ze zwykłego snu, człowiek przez kilka chwil leniwie dochodzi do przytomności. Czasem nawet, po ocknięciu przez moment nie wiemy co się dzieje. W przypadku LD traci się obraz ze snu i otwiera się oczy, i jest się całkowicie przytomnym i świadomym.

We śnie LD słyszy się odgłosy z "zewnątrz" i można je zidentyfikować, np. znajomy odgłos trzaskania drzwiami i mozna stwierdzić: "oho, domownik wychodzi z domu".

Kwestia "kontroli snu". Nie ma czegoś takiego. No chyba, że chodzi o umiejętność "utrzymania się we śnie ld". Ale jeżeli ktoś opowiada o kreowaniu otoczenia, tworzeniu krajobrazów, przemieszczania domów itp, to ja czegoś takiego nie doświadczyłem. Rzeczywistość we śnie jest tak prawdziwa, że nie przyszło mi do głowy, żeby coś "tworzyć".

Sny LD są bardzo niestabilne. łatwo się wybudzić wbrew naszej woli.

Po odzyskaniu świadomości, czuje się konieczność potwierdzenia tego faktu. Stąd pewnie mnogość opisów rożnych "testów rzeczywistości". Ja sprawdzałem czy snię, waląc pięścią w ścianę (ręka nie zatrzymywała się na ścianie tylko wchodziła w nią) lub rozbiegałem się i wyskakiwałem przez ścianę, lądując na zewnątrz budynku na chodniku. Miałem okazje również pamiętać o teście rzeczywistości polegającym na spojrzeniu na dłonie. Dłonie są powykrzywiane i śnieżą, jak braku obrazu w TV.

Sen LD zazwyczaj jest poprzedzony zwykłym snem. Dopiero w jego czasie odzyskuje się świadomość. Raz tylko wszedłem w LD "z marszu" po zamknięciu oczu.

CDN.

Jeszcze tylko wspomnę, że należy omijać strony poświęcone snom LD, na których temat LD jest propagowany razem z OOBE, ezoteryką i "samorozwojem". Ludzie wypisują tam takie bzdury, że głowa mała.

Moja wiedza o LD ograniczała się do hasła w Wikipedii z 2009r. i paru ciekawostek znalezionych w sieci. Nie należy ufać głupotom wypisywanym na większości stron o tej tematyce i w ebookach za 9.99zł.
Aktualnie śledzę tylko lucidologia.pl.
grzmot (741 punktów)
>Moment odzyskana świadomości we śnie jest przeżyciem tak intensywnym i niesamowitym, że nie ma wątpliwości co do rodzaju snu.
To fakt, ciężko to opisać - ale niektórzy twierdzą, że ekstaza jest silniejsza od orgazmu . Mój pierwszy raz był bardzo intensywny, szokujący.
>Bardzo ciekawy jest moment wybudzenia ze snu LD. Podczas wybudzenia ze zwykłego snu, człowiek przez kilka chwil leniwie dochodzi do przytomności. Czasem nawet, po ocknięciu przez moment nie wiemy co się dzieje. W przypadku LD traci się obraz ze snu i otwiera się oczy, i jest się całkowicie przytomnym i świadomym.
Wydaje mi się, że to cecha raczej osobnicza, i mocno zależna od aktualnego stanu organizmu oraz fazy snu, w jakiej się budzimy.
>We śnie LD słyszy się odgłosy z "zewnątrz" i można je zidentyfikować, np. znajomy odgłos trzaskania drzwiami i mozna stwierdzić: "oho, domownik wychodzi z domu".
Czy to aby nie będzie, znacznie płytszy, stan hipnagogiczny?
>Kwestia "kontroli snu". Nie ma czegoś takiego. No chyba, że chodzi o umiejętność "utrzymania się we śnie ld". Ale jeżeli ktoś opowiada o kreowaniu otoczenia, tworzeniu krajobrazów, przemieszczania domów itp, to ja czegoś takiego nie doświadczyłem. Rzeczywistość we śnie jest tak prawdziwa, że nie przyszło mi do głowy, żeby coś "tworzyć".
No i tu pojawia się właśnie kwestia świadomości. Dlaczego, wiedząc że śnisz, miałbyś tego nie spróbować? Przecież to bardzo dobry test, ciekawy i skuteczny.
>Sny LD są bardzo niestabilne. łatwo się wybudzić wbrew naszej woli.
Można sobie wyrobić nawyk (niekoniecznie pozytywny) ponownej utraty świadomości - ucieczki w sen nieświadomy. Ale moim zdaniem bardziej to szkodzi niż pomaga.
>Po odzyskaniu świadomości, czuje się konieczność potwierdzenia tego faktu. Stąd pewnie mnogość opisów rożnych "testów rzeczywistości". Ja sprawdzałem czy snię, waląc pięścią w ścianę (ręka nie zatrzymywała się na ścianie tylko wchodziła w nią) lub rozbiegałem się i wyskakiwałem przez ścianę, lądując na zewnątrz budynku na chodniku.
Ryzykowne .

Pytanie do wszystkich: czy ktoś korzystał z urządzeń wspomagających, typu NovaDreamer?
Ironhide (432 punktów)
Jestem znowu poza domem i piszę z telefonu. Jest to uciążliwe. Jutro wrócę i napiszę jeszcze parę punktów. Będzie również o wspomaganiu, ale nie owym urządzeniem.


Ignoramus et ignorabimus? Nonsense! Wir müssen wissen. Wir werden wissen!
Ironhide (432 punktów)
Cytat:
Wydaje mi się, że to cecha raczej osobnicza, i mocno zależna od aktualnego stanu organizmu oraz fazy snu, w jakiej się budzimy


Ale o zwykłym śnie piszesz czy o LD? Jeżeli o zwykłym, to może i tak jest, ale po ocknięciu się z LD jestem w takim stanie, jakbym nie spał od jakiegoś czasu- w sensie pełna świadomość i zero śpiocha. I tak jest u każdego po ocknięciu z LD. Musi tak być, nie ma innej opcji.

Cytat:
No i tu pojawia się właśnie kwestia świadomości. Dlaczego, wiedząc że śnisz, miałbyś tego nie spróbować? Przecież to bardzo dobry test, ciekawy i skuteczny.


Może dlatego, że sen LD nigdy nie trwał na tyle długo, żebym wpadł na pomysł tworzenia czegoś. Nigdy nie planowałem, co będę robił we śnie. Jak już LD przychodził, to szok i galop za fizjologicznymi potrzebami (chyba wiadomo za jakimi).

----------------------------------------------------------------------------------

teraz kolejne ciekawostki:

- Jestem leniwy i nigdy nie ćwiczyłem LD, nie prowadziłem dziennika snów, nie czytałem żadnej książki o LD. Ogólnie moje zaangażowanie nie było zbyt intensywne. Raz próbowałem budzić się, czytać i znowu iść spać. Niestety już nie zasnąłem. Zbyt frustrujące, nigdy więcej- postanowiłem.

- Zapisywałem każdy sen LD w kalendarzu.

- wszystkie sny LD wystąpiły w takich samych okolicznościach: nad ranem, po przespaniu ponad 6 godzin i przypadkowym obudzeniu się. Zaraz potem kładło się głowę z powrotem na poduszkę i chwila moment, zapadało się w sen. W czasie zwykłego snu odzyskiwało się świadomość.

- I teraz gwóźdź programu. Od kilku miesięcy nie miewam snów LD. Nawet zwykłe sny to rzadkość. Zwalałem to na zmianę trybu życia. Pisząc w tym wątku chwyciłem za kalendarz z 2009 r i sprawdzałem daty i treści LD. Zwróciłem uwagę na inne wpisy o wizytach w aptece i przypomniało mi się, że w tamtym okresie wcinałem witaminę B6 (dermatolog przypisał). Brałem 150mg dziennie (zalecenie dermatologa. ulotka zalecała 50mg). Po skojarzeniu tych faktów wpisałem w Google frazę "lucid dreams vitamin B6" no i pełne zaskoczenie. Otóż ta witamina uchodzi za suplement wspomagający występowanie LD! Nie wiedziałem o tym.

Jest jeszcze parę kwestii do opisania. CDN.

Ignoramus et ignorabimus? Nonsense! Wir müssen wissen. Wir werden wissen!
grzmot (741 punktów)
>Ale o zwykłym śnie piszesz czy o LD? Jeżeli o zwykłym, to może i tak jest, ale po ocknięciu się z LD jestem w takim stanie, jakbym nie spał od jakiegoś czasu- w sensie pełna świadomość i zero śpiocha. I tak jest u każdego po ocknięciu z LD. Musi tak być, nie ma innej opcji.
W sumie to nie pamiętam, jak to u mnie było po LD. Ale po zwykłym śnie jestem dość szybko przytomny.
>Może dlatego, że sen LD nigdy nie trwał na tyle długo, żebym wpadł na pomysł tworzenia czegoś. Nigdy nie planowałem, co będę robił we śnie. Jak już LD przychodził, to szok i galop za fizjologicznymi potrzebami (chyba wiadomo za jakimi).
Też tak miałem. Za dużo piwa . No dobra, inne potrzeby też ważne . Ale jeśli po uzyskaniu LD od razu gnasz za potrzebą, to znowu budzi moje wątpliwości co do świadomości. To nie oznacza, że ja jakoś chcę podważyć Twoje LD, po prostu pamiętam podobny (powtarzalny) schemat w moich, i co do tych właśnie mam wątpliwości.
>Zapisywałem każdy sen LD w kalendarzu.[...]Otóż ta witamina uchodzi za suplement wspomagający występowanie LD! Nie wiedziałem o tym.
A to bardzo fajna informacja, też o tym nie wiedziałem. Tak samo obserwacje godzin występowania - to już jest praktyka, z którą można zrobić coś więcej.
Ironhide (432 punktów)
Cytat:
Też tak miałem. Za dużo piwa . No dobra, inne potrzeby też ważne . Ale jeśli po uzyskaniu LD od razu gnasz za potrzebą, to znowu budzi moje wątpliwości co do świadomości. To nie oznacza, że ja jakoś chcę podważyć Twoje LD, po prostu pamiętam podobny (powtarzalny) schemat w moich, i co do tych właśnie mam wątpliwości.


Są pewne priorytety, które wynikają z natury człowieka. Nic na to nie poradzę:

Cytat:
fizjologiczne - gdy nie są zaspokojone, dominują nad wszystkimi innymi potrzebami, wypierają je na dalszy plan i decydują o przebiegu zachowania człowieka.



pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb

To, że ganiam za potrzebą nie znaczy, że nie robię tego świadomie. Gdybym wytrzymał we śnie do chwil po zaspokojeniu "podstawowych" potrzeb, to nie wykluczam, że może bym coś zbudował heh.

BTW: Jutro idę do apteki po B6 i jeszcze w tym miesiącu będzie LD.
Ironhide (432 punktów)
Dalsze obserwacje/ciekawostki:

- Przypuszczam, że znalazłem odpowiedź na pytanie: dlaczego sny LD występują tak rzadko? Otóż wyjaśnienie wg mnie jest proste: sny LD występują rzadko, bo nie są organizmowi do niczego potrzebne.

- Przyczyna wystąpienia LD w amatorskim ujęciu:
Podczas zwykłego snu świadomość jest zniesiona, więc nie ma możliwości odzyskania jej w czasie tego snu! (mam wrażenie, że niewielu o tym wie, dlatego wykrzyknik).
Dopiero nad ranem, gdy już się wyśpimy i obudzimy, i z powrotem do snu wrócimy, świadomość ma skłonność do przebijania w czasie marzeń sennych.

- Mam zanotowane, że po odzyskaniu świadomości powtarzałem słowa "to jest sen" i potem sprawdzałem to waląc w ścianę kończyną.

- 17 maj 2009 to odkrycie przeze mnie tematu snów LD.
20 czerwiec 2009 - pierwszy sen LD
29 grudzień 2011 - ostatni sen LD

- W czasie snów zeskakiwałem z dużych wysokości bez najmniejszych obaw. Przechodziłem przez ściany. Ale najciekawsze jest latanie. Otóż moje latanie przybierało komiczną formę. Niestety latanie nie jest takie łatwe. Ludziom się wydaje, że pomyślą o lataniu i już lecą. Bzdura. Człowiek we śnie nie wie, nie czuje, jak się za to zabrać. Ja wymuszałem "lotopodobne" zachowanie. Na chama rozbiegałem się i rzucałem na szczupaka przed siebie. Uderzałem brzuchem o asfalt i zacząłem sunąć 10 cm nad ziemią z prędkością roweru i z rękami wyciągniętymi jak superman.

- świat we śnie LD jest tak samo "ciągły" jak w zwykłym śnie- czyli nie jest. Mimo, ze jesteś świadomy i jesteś w jednym miejscy, to przechodząc do innego pokoju można znaleźć się w zupełnie innej lokalizacji.

- W LD nie boisz się psów, przed którymi chwile wcześniej rozpaczliwie uciekałeś.

- w LD nie flirtujesz, nie bawisz się w zaloty, tylko bierzesz jak swoje. Brzmi okropnie? No to poczekaj na swój sen LD czytelniku (do potencjalnej reszty kierowane).

-----------------------------------------
Przeczesuje Racjonalistę w poszukiwaniu tematów o LD. Znalazłem komentarz szanowanego forumowicza Racjonalisty, pana Fizyka:

Cytat:
Fizyk (6746 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (1607)
> Jak we śnie możemy wpływać na senne zdarzenia, a nawet na przebudzenie?

Przed laty miałem okres świadomych snów. Mogłem we śnie robić co nie jest możliwe na jawie. Na przykład, wystarczyło pomachać rękami i już fruwałem. Jak coś zaczynało się kiełbasić to potrafiłem obudzić się na zawołanie, i co więcej, pamiętałem te sny po przebudzeniu się. Co noc do łóżka kładłem się w oczekiwaniu nowych przygód.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,429938


Stary artykuł o ld: www.racjonalista.pl/kk.php/s,6991
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
jasne ze świadome



Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Ironhide (432 punktów)
W złym temacie zamieszczone. My tu o poważnych sprawach.

Ignoramus et ignorabimus? Nonsense! Wir müssen wissen. Wir werden wissen!
deili (1140 punktów)
Z tematem spotkałem się jakiś czas temu, oczywiście został sklasyfikowany w jednej przegródce z jasnowidzeniem, wychodzeniem z siebie, nocnymi zmorami, i od czasu do czasu trolami
Po zapoznaniu się z tym tematem postanowiłem nieco zagłębić temat, doszedłem do wniosku że wiem o czym mówicie i faktycznie, mózg umożliwia nam takie sztuczki.
Sam kilkakrotnie łapałem się na tym choć zupełnie nie wiedziałem że to właśnie o to chodzi.
Problem jednak jest taki, że jak się połapię że śpię, a to co się dzieje to sen, to już nie śpię

Będzie trzeba chyba się pobawić.
Ironhide (432 punktów)
>Z tematem spotkałem się jakiś czas temu, oczywiście został sklasyfikowany w jednej przegródce z jasnowidzeniem, wychodzeniem z siebie, nocnymi zmorami, i od czasu do czasu trolami

Rozumiem o czym piszesz.

Ignoramus et ignorabimus? Nonsense! Wir müssen wissen. Wir werden wissen!
Ania... (14138 punktów)
Ja zachęcam, chociaż nie jestem ekspertem. Lubię sny, pomimo, że rzadko mam pełne LD, często oglądam niezłe historie. Nic nie przebije koleżanki z sieci, która wyciągała Putina z szamba, ale moje też są niezłe w sumie. Najciekawsze mam te, w których oglądam wszystko z pozycji widza, a nie bohatera.

Oczywiście, sny są ciekawe, nawet śmiem twierdzić, że mogą służyć do interpretacji zdarzeń realnych, ale wyłącznie w kontekście reakcji psychologicznej, a nie jasnowidzenia. Przemyślenie treści snu niekiedy ujawnia nasze emocje, obawy i oczekiwania. A niekiedy to bełkot

Często w snach powracają wątki związane z wydarzeniami minionych dni lub oczekiwanych, odczytywanie ich też jest zabawne.
Ironhide (432 punktów)
Ania przypomiała mi kolejną ważną cechę snów LD. Sny świadome pamięta się jak zwykłe wydarzenie. Tradycyjne sny pamięta się słabo, czasem same strzępy. Jak nie zanotujemy treści zwykłego snu zaraz po obudzeniu, to pod koniec dnia często nie pamiętamy, że w ogóle coś śniliśmy.


Ignoramus et ignorabimus? Nonsense! Wir müssen wissen. Wir werden wissen!
23-05-2012 08:50 
 Ocena 2 na 2
tumbili (327 punktów)

>Oczywiście, sny są ciekawe, nawet śmiem twierdzić, że mogą służyć do interpretacji zdarzeń realnych, ale wyłącznie w kontekście reakcji psychologicznej, a nie jasnowidzenia. Przemyślenie treści snu niekiedy ujawnia nasze emocje, obawy i oczekiwania. A niekiedy to bełkot
Według moich doświadczeń i obserwacji własnych snów- zazwyczaj bełkot, żeby nie rzec zawsze .
I bardzo mnie śmieszą najróżniejsze senniki- że niby wyśnienie kupy ma symbolizować napływ gotówki, czy coś...

>Często w snach powracają wątki związane z wydarzeniami minionych dni lub oczekiwanych, odczytywanie ich też jest zabawne.
To jest taka przyszłość zapisana w snach. Ale odczytanie jej już nastręcza mnóstwo trudności. Wyśnić możemy zaplanowane, oczekiwane zdarzenie, ale też równie dobrze w snach mogą pojawić się nasze obawy co do przyszłości i wyśnimy sytuację, której chcielibyśmy za wszelką cenę uniknąć. I jak to teraz odczytać? Czy śnimy o czymś, bo tego chcemy, czy dlatego, że nie chcemy? A może chcemy, ale nie wiemy o tym- takie ukryte pragnienia, albo wydaje nam się, że chcemy, ale naprawdę nie chcemy? hehe... Można się pogubić, dlatego wydaje mi się, że najlepiej po prostu śnić i cieszyć się tym. Oczywiście, co za dużo, to niezdrowo, bo czasem wstaję zmęczona snami .


(JT pozdro )
Ania... (14138 punktów)
>>Oczywiście, sny są ciekawe, nawet śmiem twierdzić, że mogą służyć do interpretacji zdarzeń realnych, ale wyłącznie w kontekście reakcji psychologicznej, a nie jasnowidzenia. Przemyślenie treści snu niekiedy ujawnia nasze emocje, obawy i oczekiwania. A niekiedy to bełkot
>Według moich doświadczeń i obserwacji własnych snów- zazwyczaj bełkot, żeby nie rzec zawsze .
To już zależy, ja często mam właśnie różne motywy z życia na bieżąco, ale przeinaczone jakoś. Czasem zabawnie.
>I bardzo mnie śmieszą najróżniejsze senniki- że niby wyśnienie kupy ma symbolizować napływ gotówki, czy coś...
Jaaasne, jak zęby na kłótnię czy problemy! Mnie się śniły często zęby - nic dziwnego, bo prawie 3 miesiące chodziłam z bólem, nie skutkowało leczenie. W końcu ząbek był usunięty, ale sny przez długi czas wracały do problemu uzębienia, w różnych wersjach. Włącznie z wypadaniem zębów z całej szczęki.
Oczywiście to są bajeczki dla naiwnych i w tego typu analizę nie ma się co bawić.

>>Często w snach powracają wątki związane z wydarzeniami minionych dni lub oczekiwanych, odczytywanie ich też jest zabawne.
>To jest taka przyszłość zapisana w snach. Ale odczytanie jej już nastręcza mnóstwo trudności. Wyśnić możemy zaplanowane, oczekiwane zdarzenie, ale też równie dobrze w snach mogą pojawić się nasze obawy co do przyszłości i wyśnimy sytuację, której chcielibyśmy za wszelką cenę uniknąć. I jak to teraz odczytać? Czy śnimy o czymś, bo tego chcemy, czy dlatego, że nie chcemy? A może chcemy, ale nie wiemy o tym- takie ukryte pragnienia, albo wydaje nam się, że chcemy, ale naprawdę nie chcemy? hehe... Można się pogubić, dlatego wydaje mi się, że najlepiej po prostu śnić i cieszyć się tym. Oczywiście, co za dużo, to niezdrowo, bo czasem wstaję zmęczona snami .
Ja nie przeceniam znaczenia ukrytych pragnień, jestem chyba prostolinijna...
Jeśli to obawa, to po prostu jest to obawa i już
Ale czasem śnią się tak wymieszane ze sobą motywy, że aż można się załamać. Np. podmieniają się osoby. Mnie się śniła nasza przyszła doktorantka nie ta! Ma być pani X, a przyśniła mi się młodsza studentka Y, która też jest bardzo bystra i chętnie bym ją widziała w przyszłości u nas, jako już doktorantka. I co z tego wynika? Ano to, że pani Y byłaby mile widziana.
Matix (5786 punktów)
Kiedyś podczas lunatykowania wyszedłem z pokoju, zacząłem zakładać buty, mama jeszcze nie spała podeszła i zapytała co robię, odpowiedziałem, że idę do szkoły, a potem bez słowa poszedłem spać z powrotem. Nic z tego nie pamiętałem.

W każdym razie czasami również mam coś w rodzaju świadomych snów. Pamiętam je wtedy gdy nagle się budzę.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365