Zastrzeżeń co do formuły pytań miałbym o wiele więcej, acz to już ewentualny problem autora, jeśli zebrane dane będą przez to 'bublowate'.
Najbardziej chyba mnie przestraszyła próba kategoryzowania gier - ile łbów, tyle w tej materii podziałów. W jakimś szerszym towarzystwie nigdy nie da się dojść do zgody, czy hack'n'slashe (Diablo) mają więcej wspólnego z erpegami, do których zalicza się turowego Fallouta, pół-turowe Icewind Dale, czy granego w czasie rzeczywistym Gothica, czy z grami zręcznościowymi, jakimi są zarówno samochodówki, typowe bijatyki jak Tekken, czy seria Prince of Persia. Wśród strategii możemy wyróżnić Heroes i pokrewne strategie turowe, którym w zasadzie o wiele bliżej do wspomnianego Fallouta, niż do strategii z serii Europa Universalis, albo RTSów.
Acz jak mówiłem - to już sprawa autora, co z danymi zrobi. Ode mnie plus za badanie często wciąż niedocenianej płaszczyzny.
|