Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czemu Planety krążą wokół słońca?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
21-09-2010 18:29Palę Schematy (64 punktów)Czemu Planety krążą wokół słońca?
Ocena -2 na 4
Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marian (5438 punktów)
>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?
   Krótką odpowiedzią może być „zasada zachowania momentu pędu”, albo „gdyby było inaczej, nie prowadzilibyśmy tej rozmowy”, ale to nie są zbyt zadowalające odpowiedzi.
   Można pokazać, że tylko kiedy grawitacja maleje z kwadratem odległości, mogą istnieć orbity zamknięte. Każda inna potęga i planety albo spadałyby na gwiazdy ruchem spiralnym, albo oddalały się od nich w nieskończoność. Tą charakterystykę można również łatwo powiązać z faktem, że żyjemy w przestrzeni trójwymiarowej.

   Pozdrawiam.


Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
21-09-2010 19:47 
 Ocena-6 na 6
Palę Schematy (64 punktów)
>>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?
>   Krótką odpowiedzią może być „zasada zachowania momentu pędu”, albo „gdyby było inaczej, nie prowadzilibyśmy tej rozmowy”, ale to nie są zbyt zadowalające odpowiedzi.
>   Można pokazać, że tylko kiedy grawitacja maleje z kwadratem odległości, mogą istnieć orbity zamknięte. Każda inna potęga i planety albo spadałyby na gwiazdy ruchem spiralnym, albo oddalały się od nich w nieskończoność. Tą charakterystykę można również łatwo powiązać z faktem, że żyjemy w przestrzeni trójwymiarowej.
>   Pozdrawiam.
>
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0

Ja nie rozumiem Ciebie.
21-09-2010 20:00 
 Ocena 3 na 3
Marian (5438 punktów)
>Ja nie rozumiem Ciebie.
   Cóż, nie jest to łatwe pytanie. Newton wynalazł rachunek różniczkowy po to właśnie, żeby dowiedzieć się dlaczego planety krążą po orbitach eliptycznych, a nie jakichś innych (co było wiadomo co najmniej od czasu Keplera).
   Moja odpowiedź miała stanowić kompromis między rygorystycznym wyjaśnieniem, a zrozumiałym wyjaśnieniem, ale wygląda na to, że poniosłem porażkę :/ Odpowiedź Stilgara jest lepsza.

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
21-09-2010 18:48
 Ocena 13 na 13
stilgar (7322 punktów)
>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe
>planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?

A dlaczego kamyk kręcony na sznurku trzyma się na odległość od twojej ręki?

Grawitacja = sznurek

Gdyby nie było sznurka, kamień by sobie odleciał. Jak z procy. Gdyby prędkość planet była większa, to by też odleciały. Gdyby była mniejsza, to by spadły.

(Nie ma takiej rzeczy, której nie da sie wytłumaczyć przez analogię do sznurka)
21-09-2010 19:44 
 Ocena-5 na 5
Palę Schematy (64 punktów)
>>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe
>>planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?
>A dlaczego kamyk kręcony na sznurku trzyma się na odległość od twojej ręki?
>Grawitacja = sznurek
>Gdyby nie było sznurka, kamień by sobie odleciał. Jak z procy. Gdyby prędkość planet była większa, to by też odleciały. Gdyby była mniejsza, to by spadły.
>(Nie ma takiej rzeczy, której nie da sie wytłumaczyć przez analogię do sznurka)

Jak rzucisz kamyk do góry, stojąc na ziemi to nie zacznie on kręcić się wokół ziemi, czy to znaczy że na ziemi nie ma sił grawitacji?
21-09-2010 19:50 
 Ocena 7 na 7
stilgar (7322 punktów)

>Jak rzucisz kamyk do góry, stojąc na ziemi to nie zacznie on kręcić się wokół ziemi, czy to znaczy że na ziemi nie ma sił grawitacji?

Jeśli rzucisz dokładnie do góry, to spadnie na ciebie, jego tor lotu będzie odcinkiem prostej. Jeśli rzucisz pod dowolnym kątem, prosta zamieni się w krzywą balistyczną. Im mocniej rzucisz, tym dalej spadnie. Jeśli rzucisz odpowiedno mocno ( tak aby prędkość wyjścia była większa od 8 km/s ( ale mniejsza od 11 km/s), to będzie on leciał na tyle szybko, żeby już na Ziemię nie spaść.

Możesz sobie narysować rysunek - koło, jako Ziemię i tory lotów kamieni rzucanych coraz silniej. W pewnym momencie dojdziesz do sytuacji, w której kamień będzie okrązał Ziemię wielokrotnie, zanim spadnie.

Gdybyśmy mieli nieskończenie wiele czasu, to pomijając inne czynniki, jak śmierć gwiazdy, Ziemia kiedyś spadłaby na Słońce - przez oddziaływania z innymi ciałami wytraca ona swoją prędkość.
21-09-2010 19:51 
 Ocena-4 na 4
Palę Schematy (64 punktów)

>Jeśli rzucisz dokładnie do góry, to spadnie na ciebie, jego tor lotu będzie odcinkiem prostej. Jeśli rzucisz pod dowolnym kątem, prosta zamieni się w krzywą balistyczną. Im mocniej rzucisz, tym dalej spadnie. Jeśli rzucisz odpowiedno mocno ( tak aby prędkość wyjścia była większa od 8 km/s ( ale mniejsza od 11 km/s), to będzie on leciał na tyle szybko, żeby już na Ziemię nie spaść.
>Możesz sobie narysować rysunek - koło, jako Ziemię i tory lotów kamieni rzucanych coraz silniej. W pewnym momencie dojdziesz do sytuacji, w której kamień będzie okrązał Ziemię wielokrotnie, zanim spadnie.
>Gdybyśmy mieli nieskończenie wiele czasu, to pomijając inne czynniki, jak śmierć gwiazdy, Ziemia kiedyś spadłaby na Słońce - przez oddziaływania z innymi ciałami wytraca ona swoją prędkość.
Czemu od 8 do 12?
21-09-2010 20:19 
 Ocena 5 na 5
stilgar (7322 punktów)

>Czemu od 8 do 12?

To wynika z masy naszej planety.

Siła dośrodkowa, utrzymująca ciało na orbicie - mv^2/R
Siła przyciągania tego ciała przez planetę - GMm/R^2

Gdy obie siły są równe, ciało krąży po okręgu dookoła planety.

jak przyrównasz i wyliczysz v, wyjdzie ci sqrt(GM/R)

Po podstawieniu tych stałych ( stała grawitacji, masa ziemi, promień orbity, niewiele większy od promienia planety ), wydzie ci własnie około 8 km/s.

Drugą wartość liczy się podobnie, tym razem biorąc pod uwage, jak bardzo trzeba wystrzelić ciało, żeby już nigdy nie powróciło - tylko zamiast sił liczy się energię potencjalną i kinetyczną.

Obliczenia z wyjaśnieniem masz np. tutaj: pl.wikiped(*)C4™dkość_kosmiczna
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Właściwie Stilgar już wyjaśnił, ale skoro pytanie padło, to nie chodzi Ci o matematykę, ale jak najładniejsze wytłumaczenie.
Kiedy rzucasz kamieniem w dal wznosi się on, ma punkt maksymalnej wysokości i spada. Cały czas podczas lotu na kamień działa jedynie siła grawitacji i tarcia. Prócz samego momentu wyrzutu. Wyobraź sobie, że masz siłę He-mana, Herkulesa czy Samsona i rzuciłeś kamień bardzo daleko od Ziemi. Znalazł się poza atmosferą i tarcie go nie spowalnia. Możliwa jest taka sytuacja, że siła grawitacji ciągnie w dół, (co daje składową prędkości od grawitacji do środka Ziemi,) ale prędkość kamienia wystarczająco szybko przesuwa kamień w bok, tak że kamień nie spada na Ziemię. Nie odlatuje też w kosmos. Mamy wtedy kamień na orbicie - może być ona kołowa lub eliptyczna.
Ze Słońcem i planetami jest praktycznie tak samo. Za to dużo więcej miejsca zajmuje wytłumaczenie jak Ziemia znalazła się na orbicie. Trzeba się cofać do powstania Słońca.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
21-09-2010 19:45 
 Ocena-2 na 2
Palę Schematy (64 punktów)
>Właściwie Stilgar już wyjaśnił, ale skoro pytanie padło, to nie chodzi Ci o matematykę, ale jak najładniejsze wytłumaczenie.
>Kiedy rzucasz kamieniem w dal wznosi się on, ma punkt maksymalnej wysokości i spada. Cały czas podczas lotu na kamień działa jedynie siła grawitacji i tarcia. Prócz samego momentu wyrzutu. Wyobraź sobie, że masz siłę He-mana, Herkulesa czy Samsona i rzuciłeś kamień bardzo daleko od Ziemi. Znalazł się poza atmosferą i tarcie go nie spowalnia. Możliwa jest taka sytuacja, że siła grawitacji ciągnie w dół, (co daje składową prędkości od grawitacji do środka Ziemi,) ale prędkość kamienia wystarczająco szybko przesuwa kamień w bok, tak że kamień nie spada na Ziemię. Nie odlatuje też w kosmos. Mamy wtedy kamień na orbicie - może być ona kołowa lub eliptyczna.
>Ze Słońcem i planetami jest praktycznie tak samo. Za to dużo więcej miejsca zajmuje wytłumaczenie jak Ziemia znalazła się na orbicie. Trzeba się cofać do powstania Słońca.
>Pozdrawiam
>
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.

Ja dalej nie rozumiem, a przecież nie moze to być aż tak trudne.

Chłopaki prosciej...
21-09-2010 19:57 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Chłopaki prosciej...
Jak Ci napisałem prościej, toś mi wypowiedź usunął... .
21-09-2010 20:05 
 Ocena-1 na 5
Palę Schematy (64 punktów)
>>Chłopaki prosciej...
>Jak Ci napisałem prościej, toś mi wypowiedź usunął... .
>
Ty te wszystkie punkty na takich odpowiedziach nałapałeś?
21-09-2010 20:10 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ty te wszystkie punkty na takich odpowiedziach nałapałeś?
Na jeszcze prostszych .
21-09-2010 20:06 
 Ocena 5 na 5
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nie jest trudne. Jedyny problem, to, że wymaga wysiłku umysłowego nie tylko ode mnie, ale i od Ciebie.



Olej literki na obrazku (wziętym z wikipedii angielskiej en.wikipedia.org/wiki/Circular_motion ). Niebieska kropka ma prędkość styczną do okręgu - jest to kamień. Środek okręgu to Ziemia i w jej kierunku jest prędkość powodowana siłą grawitacji. By wyznaczyć tor ruchu składa się (dodaje wektorowo) te prędkości co pozwala zobaczyć, gdzie kamień będzie za sekundę. Przy pewnej prędkości ruchu kamienia kolejne punkty ruchu wypadają w ciemnych małych kropkach tworzących okrąg.
By wszystko było matematycznie poprawnie w obliczeniach nie bierze się co sekundę, ale nieskończenie mały czas wyznaczania kolejnych punktów ruchu. Jednak co do zasady robi się to, co powyżej opisałem.
Skąd od grawitacji bierze się prędkość? wyznacza się przyspieszenie, a z niego dostaje prędkość, z jaką Ziemia ciągnie kamień do siebie.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
21-09-2010 20:15 
 Ocena 3 na 3
Uparciuszka (20 punktów)
Ja dalej nie rozumiem, a przecież nie moze to być aż tak trudne.
>Chłopaki prosciej...


Ziemia spadłaby prosto na Słońce tak jak tego oczekujesz, gdyby nie poruszała się, tylko stała w przestrzeni względem Słońca.

Czy to rozumiesz?

Nie wiem czy wiesz co to bezwładność, bo to ona jest odpowiedzialna za te skomplikowane zasady, których nie rozumiesz.

Zrób proste doświadczenie w markecie z wózkiem z zakupami. Niech ktoś go pchnie obok ciebie, a gdy będzie przejeżdżał obok, to spróbuj go nagle jedną ręką ściągnąć prosto na ciebie, bo takiego zachowania oczekujesz od planety przelatującej obok Słońca.

Nie wiem jakbyś się starał, to wózek skierujesz tylko po łuku w twoją stronę.

Nawet gdybyś był bardzo silny to i tak wózek pojedzie po łuku, tylko ciaśniejszym.

Planeta też usiłuje spaść na Słońce po łuku i właściwie cały czas to robi. Planeta nie robi nic innego, tylko spada na Słońce.

Zapytaj się czemu w Słońce nie trafia i przelatuje cały czas obok niego?

Napisz co zrozumiałeś z tego wykładu bo nie wiem, czy jest sens dalej pisać.
21-09-2010 20:24 
 Ocena-1 na 1
Palę Schematy (64 punktów)
> Ja dalej nie rozumiem, a przecież nie moze to być aż tak trudne.
>>Chłopaki prosciej...
>

>Ziemia spadłaby prosto na Słońce tak jak tego oczekujesz, gdyby nie poruszała się, tylko stała w przestrzeni względem Słońca.
>Czy to rozumiesz?
>Nie wiem czy wiesz co to bezwładność, bo to ona jest odpowiedzialna za te skomplikowane zasady, których nie rozumiesz.
>Zrób proste doświadczenie w markecie z wózkiem z zakupami. Niech ktoś go pchnie obok ciebie, a gdy będzie przejeżdżał obok, to spróbuj go nagle jedną ręką ściągnąć prosto na ciebie, bo takiego zachowania oczekujesz od planety przelatującej obok Słońca.
>Nie wiem jakbyś się starał, to wózek skierujesz tylko po łuku w twoją stronę.
>Nawet gdybyś był bardzo silny to i tak wózek pojedzie po łuku, tylko ciaśniejszym.
>Planeta też usiłuje spaść na Słońce po łuku i właściwie cały czas to robi. Planeta nie robi nic innego, tylko spada na Słońce.
>Zapytaj się czemu w Słońce nie trafia i przelatuje cały czas obok niego?
>Napisz co zrozumiałeś z tego wykładu bo nie wiem, czy jest sens dalej pisać.

czemu w Słońce nie trafia i przelatuje cały czas obok niego?


21-09-2010 20:30 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)

>czemu w Słońce nie trafia i przelatuje cały czas obok niego?

Bo była rzucona obok, więc je mija. Jednak Słońce ją przyciąga, więc skręca, na tyle słabo jednak, że cały czas leci obok, nie spadając, ale i nie mogąc się uwolnić.
Alicja Duda (25557 punktów)
paragraf 25c!!
21-09-2010 20:51 
 Ocena 5 na 5
Uparciuszka (20 punktów)
czemu w Słońce nie trafia i przelatuje cały czas obok niego?

Bo ma za dużą prędkość i porusza się po łuku, którego krzywizna jest równoległa do powierzchni Ziemi.

Twoje rysunki zakładają błędnie spoczywającą Ziemię.

Ziemia ma kolosalną prędkość. Kula karabinowa to około 1km na s, a Ziemia ma prędkość średnią 29,785 km /s. Dlatego strzelając z karabinu kula zawsze spadnie na Ziemię, ale gdybyś mógł jej 30 razy większą prędkość to trafiłaby w księżyc, albo poleciała wokół Słońca.

Mógłbyś taką kulą trafić w Słońce, ale byłoby to dość trudne. Sama nie wiedziałabym w którą stronę strzelać. Prawie każdy strzał wprowadziłby kulę na orbitę wokół Słońca, a tylko wyjątkowo celny, trafiłby w nie.

Dlaczego tak się dzieje nie ma sensu tłumaczyć teraz, skoro nie chcesz zająć się moim wózkiem w markecie.
Marian (5438 punktów)
>Dlatego strzelając z karabinu kula zawsze [...]
   To kula strzela z karabinu?

   Przepraszam, NMSP.

   Pozdrawiam.


Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
21-09-2010 23:38 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>porusza się po łuku, którego krzywizna jest równoległa do powierzchni Ziemi.

Tak? A w którym punkcie?

>Twoje rysunki zakładają błędnie spoczywającą Ziemię.

Co innego, gdyby zakładały (rysunki... ) Ziemię spoczywającą poprawnie .

>strzelając z karabinu kula zawsze spadnie na Ziemię,

Jeśli zaś od strzelania powstrzymać się zdoła, niechybnie spadnie na Marsa .

>ale gdybyś mógł jej 30 razy większą prędkość

Zasznurować? Odcedzić? Połaskotać? Gubię się w domysłach...

>to trafiłaby w księżyc,

Bez względu na kierunek strzelania, ma się rozumieć .

>albo poleciała wokół Słońca.

Albo co insze .

>Mógłbyś taką kulą trafić w Słońce, ale byłoby to dość trudne.

Per aspera ad astra - jak to mówią...

>Sama nie wiedziałabym w którą stronę strzelać.

Się spodziewam .
Jest dowcip o tym, jak blondynka strzelała w powietrze. I spudłowała.

>Prawie każdy strzał wprowadziłby kulę na orbitę wokół Słońca, a tylko wyjątkowo celny, trafiłby w nie.

Te mniej celne trafiłyby w tak.

>Dlaczego tak się dzieje nie ma sensu tłumaczyć teraz,

Ale tylko teraz?

>skoro nie chcesz zająć się moim wózkiem w markecie.

Snadź niektóre powołania powoli dojrzewają...

Dwa proste słowa: dziękuję.
Palę Schematy (64 punktów)
>>porusza się po łuku, którego krzywizna jest równoległa do powierzchni Ziemi.
>Tak? A w którym punkcie?
>>Twoje rysunki zakładają błędnie spoczywającą Ziemię.
>Co innego, gdyby zakładały (rysunki... ) Ziemię spoczywającą poprawnie .
>>strzelając z karabinu kula zawsze spadnie na Ziemię,
>Jeśli zaś od strzelania powstrzymać się zdoła, niechybnie spadnie na Marsa .
>>ale gdybyś mógł jej 30 razy większą prędkość
>Zasznurować? Odcedzić? Połaskotać? Gubię się w domysłach...
>>to trafiłaby w księżyc,
>Bez względu na kierunek strzelania, ma się rozumieć .
>>albo poleciała wokół Słońca.
>Albo co insze .
>>Mógłbyś taką kulą trafić w Słońce, ale byłoby to dość trudne.
>Per aspera ad astra - jak to mówią...
>>Sama nie wiedziałabym w którą stronę strzelać.
>Się spodziewam .
>Jest dowcip o tym, jak blondynka strzelała w powietrze. I spudłowała.
>>Prawie każdy strzał wprowadziłby kulę na orbitę wokół Słońca, a tylko wyjątkowo celny, trafiłby w nie.
>Te mniej celne trafiłyby w tak.
>>Dlaczego tak się dzieje nie ma sensu tłumaczyć teraz,
>Ale tylko teraz?
>>skoro nie chcesz zająć się moim wózkiem w markecie.
>Snadź niektóre powołania powoli dojrzewają...
>Dwa proste słowa: dziękuję.
>
Dziękuję to jedno słowo.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Dostałeś już wyżej jedno ostrzeżenie za par. 25c. Teraz masz ostrzeżenie nr 2. Trzeciego nie będzie.
22-09-2010 21:56 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Dwa proste słowa: dziękuję.
>>
>Dziękuję to jedno słowo.

Ożeż, kurde... . Znaczy się: trochę buła wyszła?... .
22-09-2010 11:02 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Słońce też jest przyciągane przez ziemię geniuszu, a tego nie uwzględniłeś na swoim rysunku. W dodatku ziemia posiada pewną energię kinetyczną związaną z eliptycznym torem, po którym się porusza
no i nie porusza się w stawiającej opory atmosferze.

Poza tym odsyłam do mojej odpowiedzi do głównej wiadomości i życzę udanej lektury Praw Keplera.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
22-09-2010 17:53 
 0 na 2
Palę Schematy (64 punktów)
>Słońce też jest przyciągane przez ziemię geniuszu, a tego nie uwzględniłeś na swoim rysunku. W dodatku ziemia posiada pewną energię kinetyczną związaną z eliptycznym torem, po którym się porusza
> no i nie porusza się w stawiającej opory atmosferze.
>Poza tym odsyłam do mojej odpowiedzi do głównej wiadomości i życzę udanej lektury Praw Keplera.
>
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

Nie jestem geniuszem.
22-09-2010 06:33 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)

>Ja dalej nie rozumiem, a przecież nie moze to być aż tak trudne.
>Chłopaki prosciej...

Dlaczego uważasz, że to nie może być trudne? Właśnie JEST trudne.

Wróć do analogii z kamieniem na sznurku.
Kręcisz sznurkiem z kamieniem. Kamień wiruje wokół Ciebie.
Sznurek po kilku sekundach owinie ci się na palcu, a kamień Cię uderzy.

Sznurek to siła grawitacji, kamień to Ziemia, Ty jestem Słońcem.
Ponieważ Ziemia jest większa od kamienia, Słońce większe od Ciebie, a odległość Ziemie od Słońca dużo większa niż długość sznurka - to i czas, po którym Ziemia spadłaby na Słońce jest dłuższy, o jakieś tam miliardy lat
Dlatego nie zauważamy na codzień zmian w sytuacji Ziemi względem Słońca.

A dlaczego się kręci wokół Słońca? Bo planety, które się nie zaczęły kręcić wokół Słońca to już dawno na Słońce pospadały albo odleciały w kosmos. Zostały te, co je znamy, że się kręcą.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
21-09-2010 19:53Nie na temat 
 Ocena 5 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
> Za to dużo więcej miejsca zajmuje wytłumaczenie jak Ziemia znalazła się

Eee, tam...
1. Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.

>Trzeba się cofać do powstania Słońca.

Też nieprawda .
14. A potem Bóg rzekł: "Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; 15. aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią". I stało się tak. 16. Bóg uczynił dwa ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. 17. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; 18. aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.
19. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.
(wytłuszczenia moje - big_zyd)

Nno .
Kowalska (14008 punktów)
>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe
>planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?

   Bo nad wszystkim czuwa pan Twardowski. Już on tam wie, co ma gdzie lecieć, gdzie się obracać albo stać. W końcu siedzi na tym Księżycu już ładnych parę lat. Można mu całkowicie zaufać. Niedawno bank Millenium przyznał mu spory kredyt, więc o czymś to chyba świadczy.

Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
21-09-2010 20:08 
 Ocena 2 na 4
Palę Schematy (64 punktów)
>>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe
>>planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?
>    Bo nad wszystkim czuwa pan Twardowski. Już on tam wie, co ma gdzie lecieć, gdzie się obracać albo stać. W końcu siedzi na tym Księżycu już ładnych parę lat. Można mu całkowicie zaufać. Niedawno bank Millenium przyznał mu spory kredyt, więc o czymś to chyba świadczy.
>
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.

Ja was bardzo proszę, pisze swoje bazgroły tu żeby sie czegoś dowiedzieć a te wasze żarciki skierujcie na demoty czy na inne komixxy.
21-09-2010 23:05 
 Ocena 5 na 5
spray (5875 punktów)

>Ja was bardzo proszę, pisze swoje bazgroły tu żeby sie czegoś dowiedzieć a te wasze żarciki skierujcie na demoty czy na inne komixxy.

To Ty na serio?
Przecież jest w Polsce tzw. obowiązek szkolny?

No... to szacun!
Kozak jesteś!

DIDASKALIA:
aplauz , tusz i ogólny entuzjazm,
panowie strzelają w powietrze na vivat, damy mdleją - obowiązkowo
(albo i naturalnie, jeśli na jaskółkach siedział stangret)

21-09-2010 20:08 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Co wzięli pod zastaw?

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
21-09-2010 20:15 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>Co wzięli pod zastaw?

Ja co? No Księżyc. Teraz już jest pewność, że dwóch takich drugi raz go nie ukradnie.

>Pozdrawiam

Ja również.

P.S.

Autora wątku przepraszam. Już znikam. Nie będę przeszkadzała w zdobywaniu wiedzy, bo to grzech największy.

Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
21-09-2010 22:46 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
jej, Kowalska znowu tu jest!
21-09-2010 22:55 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>jej, Kowalska znowu tu jest!

   Canossa. A Ty coś taki przerażony?

EDIT: No i złamałam obietnicę co ją tam kilka postów wyżej dałam. Nie mogłeś się Sylwek w jakimś innym wątku dziwić? Bosz...


Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?

Przecież lecą prosto, a Słońce za nimi... albo odwrotnie, jak wolisz.
21-09-2010 21:46Nie na temat
 Ocena 2 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe
>planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?

Minus - za przyznawanie minusów bez uzasadnienia.
Drugi minus - za usunięcie merytorycznej wypowiedzi.
21-09-2010 22:07 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Minus - za przyznawanie minusów bez uzasadnienia.
>Drugi minus - za usunięcie merytorycznej wypowiedzi.

Trzeci i czwarty minus - uzasadnienie jak w przypadku pierwszego.
Minusów Ci u mnie dostatek .
Vytautas (4394 punktów)
>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe
>planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?
   Nie znasz ani pierwszej, ani drugiej zasady dynamiki Newtona.
   Jeżeli na ciało nie działa żadna siła wypadkowa, ciało porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym, nie musi zaś spoczywać. Gdyby znikła siła grawitacji, Księżyc nie zatrzymałby się, lecz poruszałby się po prostej, a więc szybko by znikł z pola widzenia obserwatora na Ziemi.
   Jeżeli zaś na ciało (Księżyc) działa siła, powoduje ona zmianę prędkości, to znaczy zmianę wartości lub kierunku prędkości. Wzrost wartości prędkości powoduje siła o kierunku takim samym jak prędkość -- ruch jednostajnie przyśpieszony prostoliniowy. Siła o kierunku przeciwnym prędkości powoduje malenie wartości prędkości -- ruch jednostajnie opóźniony prostoliniowy. Siła ciągle prostopadła do kierunku prędkości nie powoduje zmiany wartości prędkości, lecz tylko jej kierunek -- ruch jednostajny po okręgu. Tak właśnie w przybliżeniu zachowuje się Księżyc. Siła grawitacji powoduje ciągłe zakrzywianie toru, czyli ruch po elipsie zbliżonej do okręgu. Nie jest to idealny okrąg, ponieważ siła grawitacji nie jest idealnie prostopadła do prędkości.
   Odpowiedź na pytanie "Dlaczego Księżyc nie spada na Ziemię?" brzmi "Ależ on spada!". Spadanie wcale nie musi odbywać się po pionowej prostej. Jeżeli rzucisz kamień, poleci on ruchem niejednostajnym po paraboli (para - dla, bola - pocisk). Ciężar kamienia będzie zarówno zmieniał szybkość tego kamienia, jak też zakrzywiał jego tor, ale to też spadanie.
   Z ruchem planet dookoła Słońca jest tak samo.
Meretseger (61860 punktów)
>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe
>planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?
Hm.... Czy pan, panie Palę Schematy, ukończył jakieś gimnazjum (albo starą 8-klasową podstawówkę)?
portalwied(*)ywanie_grawitacyjne,haslo.html
news.astronet.pl/print.cgi?4733
www.daktik(*)grawitacja/grawitacja_wzor.htm
Jak uda Ci się przebrnąć przez rzeczy proste, to tu jest już trudniej
A tu taki tekst o Układzie Słonecznym, gdybyś chciał zadać jeszcze jakieś pytanie, najpierw poszukaj odpowiedzi tu
PS 1. Takie dyskusje już były:
www.naukow(*)-nie-spada-na-ziemie-vt342.htm
zapytaj.co(*)s_ani_nie_spada_na_Slonce.html
zapytaj.co(*)iezyc_nie_spada_na_Ziemie.html
PS 2.
- Baco, a powidzcie, taka ziemia to ona sobie tak wisi i nie spada? A czego nie spada?
- Aleś ty Jasiek gupi! Nie spada, bo pod nią jest taka podpórka.
Jasiek na chwile się zamyślił i dalej pyta:
- Baco, a jak tam jest taka podpórka, to jak ona wisi i nie spada? A dlaczego nie spada?
- Aleś ty Jasiek gupi! Ta podpórka nie spada, bo pod nią jest jeszcze większa podpórka.
Jasiek znowu na chwile się zamyślił:
- Baco, a jak tam jest taka jeszcze większa podpórka, to jak ona wisi i nie spada? A dlaczego nie spada?
- Jasieeeek! Ty ześ chyba dawno w mordę nie dostał!

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
One nie krążą, tylko poruszają się po elipsie. I nie bardzo mogą spaść ze względu na sposób w jaki oddziałuje na nie właśnie siła grawitacji, o czym twierdzą prawa Keplera.

W liceum gorąco polecam profil mat-fiz!


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
22-09-2010 11:10 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>W liceum gorąco polecam profil mat-fiz!
Poczekaj z tym liceum, niech on najpierw gimnazjum skończy, a to jeszcze potrwa

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
22-09-2010 15:34 
 Ocena-1 na 1
Palę Schematy (64 punktów)
>>W liceum gorąco polecam profil mat-fiz!
>Poczekaj z tym liceum, niech on najpierw gimnazjum skończy, a to jeszcze potrwa
>
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Jestem w liceum.
22-09-2010 17:23 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)
>>W liceum gorąco polecam profil mat-fiz!
>Poczekaj z tym liceum, niech on najpierw gimnazjum skończy, a to jeszcze potrwa

Wstydzilibyście się. Chłopak zastanawia się nad budową świata i prosi o pomoc w zrozumieniu jakiegoś zagadnienia, a wy zamiast pochwalić, wyśmiewacie.

I nie ma znaczenia, czy problem prosty czy trudny, bo dla jednych równania różniczkowe rozwiązuje się w pamięci a inni mają problem z obliczaniem procentów.

( To samo się tyczy osób, które minusują jego merytoryczne pytania...)
22-09-2010 12:27 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Jakie liceum? Przecież pierwszak z gimnazjum może spokojnie zamiast obejrzeć mecz wpisać w google prawa Keplera i już wie.
22-09-2010 15:35 
 0 na 2
Palę Schematy (64 punktów)
>Jakie liceum? Przecież pierwszak z gimnazjum może spokojnie zamiast obejrzeć mecz wpisać w google prawa Keplera i już wie.
To najpierw trzeba było wiedzieć o istnieniu prawa Keplera.
22-09-2010 13:25 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>One nie krążą, tylko poruszają się po elipsie. I nie bardzo mogą spaść ze względu na sposób w jaki oddziałuje na nie właśnie siła grawitacji, o czym twierdzą prawa Keplera.
>W liceum gorąco polecam profil mat-fiz!

Hmmmm, ale co sie stanie jak zaczną fizykę studiować na jakim uczciwym uniwerku?

Wtedy im wyłozą i udowodnią ze planety jak i inne rzeczy zawsze sie poruszają po prostej linii, bo im wylozą generalna teorie względności.

A tam jak byk stoi ze w cztero wymiarowej czasoprzestrzeni (?) wszystko tak sie porusza. Chociaż widać zupełnie co innego!!!

Ja tylko jeszcze tej teorii wszystkiego ze sznurkiem w roli głównej nie rozgryzłam, a tu sie naczytałam.

Einstein używał tramwaju, Newton jabłek, Galileo kulek na pochylej desce ale ten sznurek mnie teraz dręczy!
Palę Schematy (64 punktów)
Okej okej pojąłem, Ziemia leci do Słońca tylko bardzoo powoli. Zatem czemu nie poleci od razu po prostej lini tylko tak sie bawi tego nie rozumiem.
stilgar (7322 punktów)
>Okej okej pojąłem, Ziemia leci do Słońca tylko bardzoo powoli. Zatem czemu nie poleci od razu po prostej lini tylko tak sie bawi tego nie rozumiem.

Ponieważ na Ziemię działa siła odśrodkowa, wynikająca z jej ruchu po orbicie słonecznej, która równoważy siłę przyciągania obu ciał. To ta sama siła która utrzymuje sznurek w naprężeniu przy kręceniu kamieniem. Sznurek cały czas przyciąga kamień do ręki, a kamień cały czas chce lecieć po linii prostej. Efektem złączenia obu tych sił jest orbita.
23-09-2010 00:33 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>Okej okej pojąłem, Ziemia leci do Słońca tylko bardzoo powoli. Zatem czemu nie poleci od razu po prostej lini tylko tak sie bawi tego nie rozumiem.
>Ponieważ na Ziemię działa siła odśrodkowa, wynikająca z jej ruchu po orbicie słonecznej, która równoważy siłę przyciągania obu ciał. To ta sama siła która utrzymuje sznurek w naprężeniu przy kręceniu kamieniem. Sznurek cały czas przyciąga kamień do ręki, a kamień cały czas chce lecieć po linii prostej. Efektem złączenia obu tych sił jest orbita.

Słońce , jako koncentracja duzej masy, zakrzywia przestrzeń silniej, niż Ziemia, a my jeszcze słabiej, dlatego widzimy elipsy w miejscu prostych, które w istocie też nie sa prostymi, tylko abstrakcjami częściowo dostępnymi naszym tzw. zmysłom.

Czyli: Ziemia się porusza ruchem jednostajmym po linii prostej w polu grawitacyjnym silniejszym od jej pola. Jak wszystko, co sie porusza. A wszystko, co sie porusza - istnieje. Jesli sie nie porzusza - nie istnieje, albo jest osobliwością.
Te wszystkie elipsy, to jest przypadek szczególny dla danej masy.
Ziemia porusza sie ruchem jednostajmym po linii prostej w polu grawitacyjnym Słońca
i stąd pochądzą nasze elipsy. Grawitacja tworzy trójwymiarową przestrzeń. I to koniecznie w wymiarze czwartym, bo inaczej by jej nie było wcale.
Czyli : masa rysuje elipsy.
Ale tylko w czasie. A bez czasu nie działa grawitacja.

Własciwie proste jak drut, tylko trzeba na wszelki ruch spojrzeć nie jak na konglomerat krzywych ale jak na lot trzemiela.
A co mnie ugryzło? Przeciez trzmiele raczej nie gryzą. Do kąsania tez jakby niechetne...
Madman (7811 punktów)
>Okej okej pojąłem, Ziemia leci do Słońca tylko bardzoo powoli. Zatem czemu nie poleci od razu po prostej lini tylko tak sie bawi tego nie rozumiem.
Ależ leci po prostej, tylko że w przestrzeni zakrzywionej grawitacją Słońca.
apud (4399 punktów)
>Okej okej pojąłem, Ziemia leci do Słońca tylko bardzoo powoli. Zatem czemu nie poleci od razu po prostej lini tylko tak sie bawi tego nie rozumiem.

Jak sie bawi to dobrze, bo nie narzeka!
A ta okropna fizyka ja zmusza.
Swiety Boże nie pomoże, jak Hawkins ostatnio powiedział, musi i juz!!!
Marian (5438 punktów)
>Swiety Boże nie pomoże, jak Hawkins ostatnio powiedział, musi i juz!!!
   A kto to jest ten Hawkins? Kolega Scherfingera?

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
24-09-2010 17:24 
 Ocena-1 na 1
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>A tam jak byk stoi ze w cztero wymiarowej czasoprzestrzeni (?) wszystko tak sie porusza. Chociaż widać zupełnie co innego!!!

Malutki problem: w takim 4D nie ma w ogóle ruchu.

>Ja tylko jeszcze tej teorii wszystkiego ze sznurkiem w roli głównej nie rozgryzłam, a tu sie naczytałam.
>Einstein używał tramwaju, Newton jabłek, Galileo kulek na pochylej desce ale ten sznurek mnie teraz dręczy!

Tak, same sieroty intuicyjne - prawie jak autor tego tematu...
no, a teraz robią z nich cholera wie jakich gigantów.
apud (4399 punktów)

>Malutki problem: w takim 4D nie ma w ogóle ruchu.

O cholera, znaczy to ze tylko światło ma prędkość Stala a reszta tylko statystycznie jest tu albo tam i tylko z jakimś prawdopodobieństwem?

Może byc, może byc, tylko w rachunkach trzeba sie pozbyć v bo E w jakichś dziwnych jednostkach wyjdzie.

>>Ja tylko jeszcze tej teorii wszystkiego ze sznurkiem w roli głównej nie rozgryzłam, a tu sie naczytałam.
>>Einstein używał tramwaju, Newton jabłek, Galileo kulek na pochylej desce ale ten sznurek mnie teraz dręczy!

>Tak, same sieroty intuicyjne - prawie jak autor tego tematu...
>no, a teraz robią z nich cholera wie jakich gigantów.
>
ej, nie narzekaj, gigant to też pojecie względne, zależy skąd sie patrzy i jak sie mierzy.
25-09-2010 18:27 
 0 na 2
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>>Malutki problem: w takim 4D nie ma w ogóle ruchu.
>O cholera, znaczy to ze tylko światło ma prędkość Stala a reszta tylko statystycznie jest tu albo tam i tylko z jakimś prawdopodobieństwem?

Nie, c jest wielkością statystyczną - wprost z rozkładu Gassa i w trzech wymiarach, nie czterech (w czterech byłoby chyba z 3.5 razy większa, czyli milion km/s).

>Może byc, może byc, tylko w rachunkach trzeba sie pozbyć v bo E w jakichś dziwnych jednostkach wyjdzie.

Masz wzór uniwersalny (prawdziwy w dowolnej teorii):
dE/dp = v;
Rozwiązujesz i tylko stałą całkowania sobie wymyślasz, bo one są nieistotne - rejestrujemy zmiany, przyrosty, różnice...
W klasyce wstawiasz: A = 0, w teorii względności wrzucili sobie: A = mc^2;

Podobnie pola elektryczne i magnetyczne: dK/dB = v;
no i czas-przestrzeń: dx/dt = v;

>ej, nie narzekaj, gigant to też pojecie względne, zależy skąd sie patrzy i jak sie mierzy.

Zgadza się... ale znowu malutki problem: relatywiści w ogóle nie potrafią mierzyć.
Mariusz Pracki (436 punktów)
No OK nurtuje Cię to, ale czy to forum jest od udzielania korepetycji z fizyki? Trzeba było w podstawówce uważać, to by się wiedziało, a nie zaśmiecać forum, które z definicji ma być forum poświęconym trochę bardziej ambitnym problemom, wątkami na poziomie onetu...
Dziwię się Wam koledzy, że zadajecie sobie trud odpowiadania na takie pytania i jeszcze wdawania się w polemiki... Wystarczyło odpowiedni link do wikipedii wkleić...

www.moherowo.pl
22-09-2010 22:04 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)
>No OK nurtuje Cię to, ale czy to forum jest od udzielania korepetycji z fizyki? Trzeba było w podstawówce uważać, to by się wiedziało, a nie zaśmiecać forum, które z definicji ma być forum poświęconym trochę bardziej ambitnym problemom, wątkami na poziomie onetu...

O tak, miliony wątków "Czy Bóg istnieje?" to bardzo ambitne problemy.

>Dziwię się Wam koledzy, że zadajecie sobie trud odpowiadania na takie pytania i jeszcze wdawania się w polemiki... Wystarczyło odpowiedni link do wikipedii wkleić...

Serio, rozejrzyj się po tym forum, ten wątek naprawdę jest jednym z ciekawszych.
Gites (-25 punktów)
>Tak sobie myślałem skoro Słońce siłą grawitacji przyciąga planety układu słonecznego to czemu owe
>planety nie polecą prosto do tylko krążą wokół niego?

Bo te wszystkie planety są akurat w takiej odległości, w której grawitacja jest na tyle silna by zakrzywiać ich tor poruszania się w sposob jaki obserwujemy; gdyby była zbyt silna, już by spadły na Słońce, gdyby była za słaba, planety odpłynęłyby w przestrzeń kosmiczną.
Jednak w tej odległości są bezpieczne; one cały czas "spadają" na Słońce, ale nie spadły na nie do tej pory. Niby zbliżają się do Słońca, ale to nie następuje ze względu na krzywiznę powierzchni Słońca. Cięzko wytłumaczyć, ale na przyziemnym przykładzie łatwiej. Nie pamietam prędkości, jaka by wystarczyła do tego eksperymentu, ale wystrzeliwując pocisk na wysokości 5 metrów nad powierzchnią Ziemi, stworzylibyśmy teoretycznie sztucznego satelitę. Pocisk krążyłby wokół Ziemi, ponieważ mając odpowiednia prędkość, mógłby pokonać wystarczającą odległość, by nie upadać na Ziemię - krzywizna Ziemi po prostu, Ziemia by mu uciekała.

Michał ck
Logik (812 punktów)
a nie lepiej powiedzieć, że po prostu wszystkie ciała poruszające się ruchem swobodnym (bez przyspieszenia) poruszają się po LINIACH PROSTYCH, a grawitacja zakrzywia przestrzeń tak, że te linie proste stają się dla nas okręgami ?

Szczerze mówiąc tak właśnie jest ...

Poza tym pamiętajmy, że we Wszechświecie wszystko oddziałuje na wszystko ... Tak więc planety nie krążą "wokół Słońca" ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Gites (-25 punktów)
>a nie lepiej powiedzieć, że po prostu wszystkie ciała poruszające się ruchem swobodnym (bez przyspieszenia) poruszają się po LINIACH PROSTYCH, a grawitacja zakrzywia przestrzeń tak, że te linie proste stają się dla nas okręgami ?
>Szczerze mówiąc tak właśnie jest ...
>Poza tym pamiętajmy, że we Wszechświecie wszystko oddziałuje na wszystko ... Tak więc planety nie krążą "wokół Słońca" ...
>
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...


A ja myślę, że to jest tak, że masa danego ciała zakrzywia przestrzeń wokół niego, co powoduje zakrzywienie torów ciał poruszajacych się w pobliżu, co nazywamy oddziaływaniem grawitacyjnym? Sęk właśnie w tym, że według Einsteina nie ma grawitacji, tylko zakrzywienie przestrzeni. My je nazywamy grawitacją, przyciąganiem, bo tak nam wygodniej.

Michał ck
25-09-2010 22:10 
 Ocena-1 na 1
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Szczerze mówiąc tak właśnie jest ...
>Poza tym pamiętajmy, że we Wszechświecie wszystko oddziałuje na wszystko ... Tak więc planety nie krążą "wokół Słońca" ...

Pomysł modelarzy przestrzeni nie działa zbyt dobrze w praktyce. Światło nadal leci prosto na orbicie, więc satelita jednak skręca - stale przyspiesza. Przeciążeń tam nie widać, bo po prostu wszystko jednakowo przyspiesza.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365