Mnie się to całe Euro nie podoba, za drogie, ale nie o tym.
Z okazji Euro, kościół organizuje szkółki piłkarskie, modlitewniki kibica, msze za piłkarzy, modlitwy za piłkarzy, czy też uznaje wyczyn bramkarza za robotę papieża.
Jedno trzeb kościołowi przyznać - lepiej dostosowuje się do nowych warunków, niż, bo ja wiem, karaluchy?
|