Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
11-03-2008 23:02czes (4083 punktów)Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków
Ocena 4 na 4
Jako ateista, przez lata żyłem ze świadomością swej odmienności.
Aż przeczytałem w gazecie o ILAiA. Ze zdumieniem dowiedziałem się, że ilość niewierzących w Polsce to 1,5 do 2 miliopnów ludzi.
Gdy wpisywałem się na Listę, było już ponad 7 tysięcy osób przede mną.
Zacząłem czytać komentaże do Listy. Największe wrażenie wywarł na mnie wpis kobiety, która popłakała się ze wzruszenia gdy zobaczyła, że nie jest sama. Jestem przekonany, że ILAiA pomogła wielu ludziom. Ja sam zrozumiałem, że wcale nie jestem odmieńcem, że po prostu należę do mniejszej liczebnie ale przecież pokażnej grupy niewierzących i nie mam się czego wstydzić.
Zacząłem się nawet "odgyzać" różnym religiantom wpisującym bzdury w księdze gości ILAiA. Potem zcząłem czytać poważniejsze teksty ludzi dyskutujących na forum racjonalisty, w wątku komentarze do Listy i czasami dałem głos (ot taki głos amatora, Czesia S.). Byłem zdumiony (a nawet onieśmielony) stwierdzeniem jak wspaniałych i inteligentnych ludzi mamy w naszej "drużynie". Z otwartą gębą czytałem ich piękne wypowiedzi. A dyskutowali z teologiem Kontrastem, który to posiadł umiejętność wciągania ludzi w niekończące się przepychanki słowne. Wreszcie nasi, jeden po drugim zakończyli te zapętlające się i prowadzące do nikąd dyskusje. I tutaj wyszła prawdziwa natura Kontrasta, zaczął w chamski, bezczelny sposób obrażać ludzi niewierzących (można toto przeczytać na tej stronie). Byłem zdumiony, że przez wiele tygodni nikt mu nie odpowiedział (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że racjonaliści używają słowa "troll" na określenie tego typu aroganckich ludzi i zalecają ich ignorowanie). Nie wytrzymałem, siadłem i wyklawiszowałem łobuzowi co o nim myślę (ciągle jako Czesiek S.). I nie przebierałem w słowach. Usłyszał/przeczytał troll na co zasłużył. Wyszedłem z założenia, że terorysty (w tym przypadku - słownego) nie powstrzymają miłe słowa i uśmiechy.
A co osiągnął Kontrast?
"Przypomniał" mi, że wprawdzie jestem nieznany urzędowi kościelnemu w miejscu zamieszkania ale w Polsce pozostawiłem wstydliwy ślad po sobie, adnotację w księdze chrztu. Nie mogłem ścierpieć myśli, że taki Kontrast i jego ferajna zaliczają mnie (chociażby teoretycznie) do swego grona. Podjąłem więc decyzję o przeprowadzeniu apostazji czyli formalnego wystąpienia z KK. A w moim przypadku jest to trochę kłopotliwe ponieważ mieszkam w Kanadzie, a "moja" parafia chrztu jest w Polsce. Ale nie odpuszczczę! Doprowadzę to do końca! Myślę, że jestem winien to nie tylko sobie ale również tym ludziom, którzy - pisząc powyżej - poświęcili wiele czasu i energii aby pomóc zrozumieć takim jak ja, że ateizm jest czymś wartościowym, pięknym.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

wolfiusOdp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków
>Jako ateista, przez lata żyłem ze świadomością swej odmienności.
>Aż przeczytałem w gazecie o ILAiA. Ze zdumieniem dowiedziałem się, że ilość niewierzących w Polsce to 1,5 do 2 miliopnów ludzi.
>Gdy wpisywałem się na Listę, było już ponad 7 tysięcy osób przede mną.
>Zacząłem czytać komentaże do Listy. Największe wrażenie wywarł na mnie wpis kobiety, która popłakała się ze wzruszenia gdy zobaczyła, że nie jest sama. Jestem przekonany, że ILAiA pomogła wielu ludziom. Ja sam zrozumiałem, że wcale nie jestem odmieńcem, że po prostu należę do mniejszej liczebnie ale przecież pokażnej grupy niewierzących i nie mam się czego wstydzić.
>Zacząłem się nawet "odgyzać" różnym religiantom wpisującym bzdury w księdze gości ILAiA. Potem zcząłem czytać poważniejsze teksty ludzi dyskutujących na forum racjonalisty, w wątku komentarze do Listy i czasami dałem głos (ot taki głos amatora, Czesia S.). Byłem zdumiony (a nawet onieśmielony) stwierdzeniem jak wspaniałych i inteligentnych ludzi mamy w naszej "drużynie". Z otwartą gębą czytałem ich piękne wypowiedzi. A dyskutowali z teologiem Kontrastem, który to posiadł umiejętność wciągania ludzi w niekończące się przepychanki słowne. Wreszcie nasi, jeden po drugim zakończyli te zapętlające się i prowadzące do nikąd dyskusje. I tutaj wyszła prawdziwa natura Kontrasta, zaczął w chamski, bezczelny sposób obrażać ludzi niewierzących (można toto przeczytać na tej stronie). Byłem zdumiony, że przez wiele tygodni nikt mu nie odpowiedział (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że racjonaliści używają słowa "troll" na określenie tego typu aroganckich ludzi i zalecają ich ignorowanie). Nie wytrzymałem, siadłem i wyklawiszowałem łobuzowi co o nim myślę (ciągle jako Czesiek S.). I nie przebierałem w słowach. Usłyszał/przeczytał troll na co zasłużył. Wyszedłem z założenia, że terorysty (w tym przypadku - słownego) nie powstrzymają miłe słowa i uśmiechy.
>A co osiągnął Kontrast?
>"Przypomniał" mi, że wprawdzie jestem nieznany urzędowi kościelnemu w miejscu zamieszkania ale w Polsce pozostawiłem wstydliwy ślad po sobie, adnotację w księdze chrztu. Nie mogłem ścierpieć myśli, że taki Kontrast i jego ferajna zaliczają mnie (chociażby teoretycznie) do swego grona. Podjąłem więc decyzję o przeprowadzeniu apostazji czyli formalnego wystąpienia z KK. A w moim przypadku jest to trochę kłopotliwe ponieważ mieszkam w Kanadzie, a "moja" parafia chrztu jest w Polsce. Ale nie odpuszczczę! Doprowadzę to do końca! Myślę, że jestem winien to nie tylko sobie ale również tym ludziom, którzy - pisząc powyżej - poświęcili wiele czasu i energii aby pomóc zrozumieć takim jak ja, że ateizm jest czymś wartościowym, pięknym.

Wzruszyła mnie Twoja historia .. hi! hi! Zwłaszcza, kiedy piszesz, że chcesz się wypisać ze ... chrztu hi! hi! A tak swoją drogą: Drodzy Państwo, dlaczego, pisząć listę ateistów zapomnieliście o swoich kolegach - ateistach: Adolfie Hitlerze, Włodzimierzu Leninie, Lwie Trockim, P. Morosovie, Mao Tse-tungu, Polpocie, dr Eichmannie, dr Geobbelsie, J. Stalinie i całej wierchuszce Polit-biura KPZR - NSDAP ? Nie można zapomnieć o tak wybitnych ateistach! Koniecznie trzeba ich umieścić na liście ateistów! Nie zapomnijcie o kompletnej liście ateistycznych bohaterów ... procesu norymberskiego. Koniecznie trzeba ich tam umieścić. Kiedy pozbieracie ich wszystkich, naprawdę nie będziecie mieli powodów, aby czuć się samotnie. Siła was!
25-03-2008 16:59 
 Ocena 2 na 2
Witold Baryluk (630 punktów)
Kolejna osoba która nie przeczytała dokładnie wstępu na stronie ILAiA. Połowa wymienionych przez ciebie osób nie było ateistami. A nawet jeśli niektórzy byli to co z tego, na pewno nie byli humanistami, a o takich chodzi w ILAiA (z samego ateizmu jako takiego nic nie wynika). Cześć z nich zajmowała się mistyką, przyjmowała dogmaty, albo byli chorzy psychicznie, albo nie mieli wyboru ponieważ byli zastraszeni! Oczywiście nie bronię ich, ale to byli po prostu głupi ateiści.

Jeśli chcesz wiedzieć, to odsetek kryminalistów wśród osób wierzących jest większy niż u ateistów! Nie będę wspominał, że prawie wszystkie wojne zostały rozpoczęte przez ludzi wierzących (w dodatku często usprawiedliwianych względami regligijnymi), a o krucjatach i paleniach na stosie nie muszę wspominać.
wolfius
No to dopiero rewelacja! Wymienione "znakomitości" nie były ateistami? Ba połowa nawet (ciekawe która! No ale druga to chyba była )
Swoją drogą, to ciekawe kto na tej liscie znakomitości nie był ateistą?! Będę zgadywał (powiesz, czy zgadłem): Stalin? Woroszyłow? Lenin? Goebbels? Himmler?? Hitler? Marks? Trocki? Bierut? Bermann??
25-03-2008 18:24 
 Ocena 3 na 3
Pan Tau (1237 punktów)
wolfius:
[...] zapomnieliście o swoich kolegach - ateistach: Adolfie Hitlerze [...] Nie zapomnijcie o kompletnej liście ateistycznych bohaterów ... procesu norymberskiego. Koniecznie trzeba ich tam umieścić.


O tym, że nazistom bardziej po drodze było z chrześcijaństwem niż z ateizmem, pisano nie raz, również na tym forum:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,90430#w90824
www.racjonalista.pl/forum.php/s,78035#w78410

Jakiś czas temu w innym wątku podawałem przykłady tego, że dla religii na nazistowskich sztandarach zawsze było miejsce.
Przypominam kilka z nich:

I. W "Vademecum für den katholischen Soldaten" (czyli "Vademecum dla katolickiego żołnierza"), które 8 listopada 1938 roku uzyskało imprimatur Ordynariatu Biskupiego w Münsterze, można przeczytać:
"Führer uosabia jedność narodu i Rzeszy. Jest on najwyższym nosicielem władzy państwowej. Niemieckiemu chrześcijaninowi już samo sumienie - także wówczas, gdy nie została złożona przysięga - nakazuje okazywanie posłuszeństwa Führerowi, właśnie ze względu na posiadanie przezeń najwyższej władzy w państwie. [...] żołnierz-chrześcijanin może wypowiedzieć rotę ślubowania z powagą i radością w sercu, bo jego wiara uczy go tego, iż w osobie sprawującego władze, trzeba rozpoznać i docenić nie tylko ludzkie zdolności i osiągnięcie, ale także majestat i dostojeństwo, nadane mu przez Boga."
Żródło: "Gesamtdeutsche Rundschau" z 14.3.1958 r.

II. Jesienią 1939, na polecenie ordynariusza, hrabiego Galena, księża diecezji münsterskiej odmawiali następującą modlitwę:
"Wszechmogący wieczny Boże!
Prosimy Cię, weź nasza ojczyznę pod swą nieustająca obronę: oświeć tych, którzy nią sterują, światłem Twej mądrości, iżby pojęli, co służy prawdziwej pomyślności narodu, i by przez Ciebie obdarzeni siłą, spełniali to, co słuszne. Chroń wszystkich żołnierzy naszego Wehrmachtu i zachowaj dla nich łaskawość, dodawaj otuchy walczącym [...]
"
Żródło: "Kirchliches Amstblatt für die Diözese Münster", rocz. 73, nr 25

III. W memoriale wszystkich katolickich biskupów Niemiec, z 10 grudnia 1941 roku arcybiskup Monachium, kardynał Faulhaber, arcybiskupa Bambergu oraz biskupi: Spiry, Würzburga, Ratyzbony, Augsburga, Eichstätt i Passau piszą:
"Towarzyszymy naszym żołnierzom poprzez modlitwy, a dla poległych, którzy oddali życie za swój naród, żywimy wdzięczność i miłość. Ponawiając apel o dzielne wytrwanie, żarliwie wzywaliśmy - także w liście pasterskim, ogłoszonym latem - naszych wiernych do sumiennego spełnienia obowiązku, do ofiarnej pracy i walki w służbie narodu, w tym najtrudniejszym czasie wojny.
Z satysfakcją obserwujemy walkę z potęgą bolszewizmu
[...]"
Żródło: "Gesamtdeutsche Rundschau" z 14.3.1958 r.

IV. W 1939 roku w diecezji w Bambergu polecono odczytać następujące kazanie z okazji urodzin Führera:
"Na urodziny Führera
(należy to odczytywać po kazaniach w Białą Niedzielę)
W przyszły czwartek, 20 kwietnia, Naród Niemiecki obchodzi 50-te urodziny naszego Führera i kanclerza Rzeszy, Adolfa Hitlera. Dla uczczenia tego święta, w przeddzień 20 kwietnia, decyzją naszych Najdostojniejszych Biskupów, po wieczornym dzwonieniu modlitewnym, nastąpi uroczyste bicie w dzwony. Już dziś chcemy w tym świętym miejscu dać wyraz naszym najlepszym życzeniom, wspólnie i w skupieniu odmawiając teraz «Ojcze nasz» za Führera i Ojczyznę. «Ojcze nasz....»
"
Źródło: "Amstblatt für die Erzdiözese Bamberg", nr 10, rocz. 62, 5.4.1939 r.

Teraz oczywiście chrześcijańskim kościołom wstyd się przyznać do jawnej kolaboracji i otwartego wspierania nazizmu...
wolfius
Drogi Kolego, przyznam, że nie bardzo wiem, co miały znaczyć te cytaty Obawiam się, że i Ty nie rozumiesz tego, co robisz. Czy te cytaty choćby o przysłowiową "jotę" podważały jakże bliski Tobie i Twym kamratom ateizm wymienionych wyżej "znakomitości"? Czy te cytaty zmienią statystyki wg. których księża i ogólnie kler była tą grupą społeczną, która w czasie II Wojny w Polsce poniosła największe ofiary? Nie! Przypomnij sobie, kim byli "pensjonariusze" obozu np. w Sachsenhausen! Kim był M. Kolbe, E. Stein, i tysiace innych.
Co robili wtedy ateiści? - Jedni parli na Wschód, drudzy zaś nieuświadomomionej klasowo masie na Zachodzie chcieli zorganizować raj na ziemi na wzór już istniejacych gułagów. A propos gułagów, ilu w nich było pensjonariuszy, którzy tam znaleźli się za wiarę, a ilu z ateizm? Kto ich pilnował? - "Religianci" z różańcami w ręku czy ateiści z czerwonymi gwiazdami i bagnetem u nogi? Kto zniszczył w ciągu trzech lat 20 tysięcy kalsztorów i kosciołów i wymordował co trzeciego kapłana w Hiszapnii w ciągu 3 lat?
- Mam nadzieję, że to nie będzie za trudna zagadka.
Jako ateista wyznajesz ateizm, który wyznawali: Hitler i wszyscy bez wyjatku twórcy III RZESZY: Goebbels, Rosenberg, Hoess x2, Himmler, i cały ten narodowo-socjalistyczny motłoch . Jako ateista stoisz w tym samym szergu, co azjatyckno-bolszewicka dzicz z Leninem, Stalinem, Woroszyłowem, Trockim, Zinowiewem, Berią, Bierutem, Bermannem, i resztą czerwonego bydła. Taka jest prawda! Nie zapomnij ich umieścić o na liście ateistów!! Niech wszyscy was razem zobaczą! Wszyscy tamci byli zdeklarowanymi ateistami, zatem powinni się na tej liście znaleźć. Ludzkości bardzo się wszak załużyli. Dali się jej zapamiętać pokazową lekcją, ilu ludzi potrafii zgładzić państwowy ateizm, gdy tylko jego wyznawcy przejmą władzę absolutną.
P.S. Choć - przysięgam - nie jestem germanofilem, gdyby ode mnie zależały decyzje rządu II RP w 1939 , szedłbym na Moskwę. Zapewne ocaliłbym materialno- kulturalną substancję Polski i kilka milionów ludzkich istnień, które bolszewicka dzicz zamęczyła na mrozie. Nie mówiąc o ofiarach Katynia i Wołynia.
P.S.2. Zapomniałeś w swoich danych przytoczyć danych o ekskomunikach, które KK rzucał na zdeklarowanych entuzjastów NSDAP. Przykładem takiej przedwojennej (!) ekskomuniki był wybitny historyk filozofii K. Eschweiler.
Witold Baryluk (630 punktów)
> Jako ateista wyznajesz ateizm, który wyznawali: Hitler i wszyscy bez wyjatku twórcy III RZESZY: Goebbels, Rosenberg, Hoess x2, Himmler, i cały ten narodowo-socjalistyczny motłoch . Jako ateista stoisz w tym samym szergu, co azjatyckno-bolszewicka dzicz z Leninem, Stalinem, Woroszyłowem, Trockim, Zinowiewem, Berią, Bierutem, Bermannem, i resztą czerwonego bydła. Taka jest prawda! Nie zapomnij ich umieścić o na liście ateistów!! Niech wszyscy was razem zobaczą! Wszyscy tamci byli zdeklarowanymi ateistami.

Kłamiesz kolego.
Witold Baryluk (630 punktów)
Poza tym dokonujesz błędu logicznego polegającego na próbie dowodzenia fałszywości tezy na podstawie niemoralności wniosku. Tak więc nawet gdyby byli ateistami, to nie oznaczałoby, by że się myli w tym względzie.

Nie generalizuj, na podstawie jednostek.
wolfius
W czym kłamię? Może jakieś szczegóły?

Poza tym, ja niczego nie dowodzę i nie przeprowadzam żadnych rozumowań, tylko wskazuję palecem na Twoich/ Waszych ideowo-ateistycznych kolegów. Jeśli jednak chcesz to nazywać dowodzeniem, to byłoby to dowodzenie "deiktyczne", które nie jest żadnym rozumowaniem (dyskursem).

P.S. Inspiracją dla moich wypowiedzi na forum była przeczytana w Kometarzach wypowiedziedź jednej ateistki, która wzruszała się, jak "piękną ideą jest ateizm". Chciałem jej (innym) tylko uzmysłowić, że nie sama ) się zachwycała tą ideą i miała wielu znanych poprzedników, którzy są obecni w każdym podręczniku historii (zwł. XX w.)
czes (4083 punktów)
wolfius:
>P.S. Inspiracją dla moich wypowiedzi na forum była przeczytana w Kometarzach wypowiedziedź jednej ateistki, która wzruszała się, jak "piękną ideą jest ateizm". Chciałem jej (innym) tylko uzmysłowić, że nie sama ) się zachwycała tą ideą i miała wielu znanych poprzedników, którzy są obecni w każdym podręczniku historii (zwł. XX w.)

A ja podzielam pogląd "jednej ateistki", że ateizm jest piękny, a na pewno może być pięknym. Zależy to od piękna umysłu danego człowieka. Zachęcam wszystkich czytających ten post do zapoznania się z tekstami Lessa na tej stronie, powyżej. Jest to piękny wykład/definicja humanistycznego ateizmu. Tak znakomicie napisane, że teologowi Kontrastowi zabrakło argumentów do dyskusji.
A tanie sztuczki przyrównywania aktualnie żyjących i piszących na tym forum humanistycznych ateistów do historycznych zbrodniarzy, reprezentantów ateizmu państwowego to wstrętne nadużycie.
Z wielu wypowiedzi wolfiusa wnioskuję, że zapewne jest on jeszcze jednym teologiem produkującym się na tym forum. Rozumiem, że zdobył pewne kierunkowe wykształcenie i dość łatwo przychodzi mu przytaczanie pseudo-argumentów w celu poniżenia ludzi o innym światopoglądzie. Logika jego rozumowania jest jednak bardzo marnej jakości.
czes (4083 punktów)
I jeszcze jedno pytanie - ciekawostka dla wolfiuska, trolla-teologa:
Za kogóż to właśnie i za co przeprasza papież B16 (w trakcie pobytu w USA) ?! Czyż nie za twych braci-księży katolickich których pedofilia i seksualne zbrodnie dokonane na dzieciach stay się głośne w świecie?!
A co powiesz o poczynaniach twego braciszka Juliusza Paetza i i innych polskich pedofilach w sutannach?

A może jesteś w stanie podać poważne dane żródłowe pokazujące, że to inna grupa zawodowa posiada w swych szeregach większą procentową ilość zboczeńców seksualnych ?
26-03-2008 13:37 
 Ocena 3 na 3
Pan Tau (1237 punktów)
wolfius:
[...] przyznam, że nie bardzo wiem, co miały znaczyć te cytaty

Nie bardzo wiesz... i to jest najlepsze podsumowanie twoich wypowiedzi.

wolfius:
[...] Obawiam się, że i Ty nie rozumiesz tego, co robisz.

Twoje obawy sa płonne. Nie mierz innych swoja miarą. To, że ty czegoś nie rozumiesz, nie oznacza, że inni też tego nie zrozumieją.
Pocieszę cię - to, co napisałem, było skierowane do ludzi myślących, rozumnych, więc nie musisz czuć się zobowiązany, by to czytać.

wolfius:
Czy te cytaty choćby o przysłowiową "jotę" podważały jakże bliski Tobie i Twym kamratom ateizm wymienionych wyżej "znakomitości"?

Jak już napisałem powyżej, kto ludzie rozumni bez problemu pojmą, co one podważają, a czego nie podważają.
Dodam - łopatologicznie - że nie podważa się czegoś, co nie istnieje.

A jeśli chodzi o ateizm wymienionych przez ciebie osób, "zapomniałeś" wskazać materiały źródłowe, na których oparłeś swoje sugestie.
Bo przecież nie kłamiesz i takowe istnieją, nieprawdaż? Chętnie się z nimi zapoznam.
Bardzo proszę o wskazanie, skąd czerpałeś swoje informacje - możesz zacząć od Hitlera, jego życie jest znakomicie udokumentowane.
Jak już udowodnisz jego rzekomy ateizm, przedstaw argumenty przemawiające za tym, że taki jego światopogląd w sposób bezsporny wpłynął na kształt nazimu.

wolfius:
Czy te cytaty zmienią statystyki wg. których księża i ogólnie kler była tą grupą społeczną, która w czasie II Wojny w Polsce poniosła największe ofiary? [...]

Statystyki? Świetnie, nareszcie jakiś konkret - poproszę o źródło.

wolfius:
Co robili wtedy ateiści? - Jedni parli na Wschód [...]

Konkretniej, proszę. Jacy ateiści parli na wschód?

wolfius:
[...] drudzy zaś nieuświadomomionej klasowo masie na Zachodzie chcieli zorganizować raj na ziemi na wzór już istniejacych gułagów.

Kolejna prośba o konkrety - jacy ateiści, kiedy i gdzie?
I oczywiście stała prośba o argumenty oparte na źródłach, a nie swojej wybujałej fantazji.

wolfius:
A propos gułagów, ilu w nich było pensjonariuszy, którzy tam znaleźli się za wiarę, a ilu z ateizm? [...]

Nie wiem. Ale domniemywam, że ty wiesz, więc bardzo proszę, podziel się tą wiedzą (nie zapominając o źródłach).

wolfius:
Kto zniszczył w ciągu trzech lat 20 tysięcy kalsztorów i kosciołów i wymordował co trzeciego kapłana w Hiszapnii w ciągu 3 lat?
- Mam nadzieję, że to nie będzie za trudna zagadka.

No właśnie, kto? A przy okazji może też wyjaśnisz, skąd wytrzasnąłeś te liczby.
Dodam jeszcze, że licytując się na ofiary hiszpańskiej wojny domowej, stąpasz po bardzo grząskim gruncie.
Zapewne jesteś przekonany, że jedna z walczących stron była nieskazitelnymi aniołkami?

wolfius:
Jako ateista wyznajesz ateizm [...]

Wyznaję ateizm?
A co to znaczy "wyznawać ateizm"?
Mógłbys to wyjaśnić?

wolfius:
[...] ateizm, który wyznawali: Hitler i wszyscy bez wyjatku twórcy III RZESZY: Goebbels, Rosenberg, Hoess x2, Himmler, i cały ten narodowo-socjalistyczny motłoch. [...]

Powtarzam to co napisałem powyżej:
Bardzo proszę o wskazanie, skąd czerpałeś swoje informacje - możesz zacząć od Hitlera, jego życie jest znakomicie udokumentowane.
Jak już udowodnisz jego rzekomy ateizm, przedstaw argumenty przemawiające za tym, że taki jego światopogląd w sposób bezsporny wpłynął na kształt nazimu.

Widzę, że lubisz zagadki, a ponieważ masz problemy z rozumieniem tekstu, mam dla ciebie prostą zagadkę obrazkową.
Kim jest człowiek w sutannie na zdjęciu poniżej:
A. katolickim księdzem ewangelizujacym ateistów z SA (czyżby chodziło o Stowarzyszenie Ateistów?)?
a może raczej
B. ateistą przebranym za katolickiego księdza, którego celem jest przygotowanie obrzydliwej prowokacji pokazującej jakoby kler katolicki współpracował z nazistami?


I jeszcze jedna - wskaż, kto z poniższych, tak dziarsko podnoszących rękę w tzw. "salucie rzymskim", osobników jest ateistą?


wolfius:
Jako ateista stoisz w tym samym szergu, co azjatyckno-bolszewicka dzicz z Leninem, Stalinem, Woroszyłowem, Trockim, Zinowiewem, Berią, Bierutem, Bermannem, i resztą czerwonego bydła. Taka jest prawda!

Są tacy, którzy twierdzą, że istnieją trzy rodzaje prawdy: prawda, półprawda i g***o prawda. Obawiam się, że twoja "prawda" należy do tego trzeciego rodzaju.
Gdybyś chciał to zmienić i przesunąć się wyżej w tej klasyfikacji - zacznij od podania źródeł.

wolfius:
[...] Dali się jej zapamiętać pokazową lekcją, ilu ludzi potrafii zgładzić państwowy ateizm, gdy tylko jego wyznawcy przejmą władzę absolutną.

Zabawne. Komunistyczny "naukowy" ateizm ma tyle wspólnego z ateizmem, co komunistyczna demokracja socjalistyczna z demokracją.
Komunizm jest religią, a w państwach komunistycznych przekształcił się w religię państwową, z własnym panteonem bóstw, kultem i rytuałem. To czysty fideizm, gdzie tu widzisz ateizm?
Ateista nie wierzy w bogów, niezależnie, czy to Zeus, Jahwe, Brahma, Lenin, Stalin czy Kim Ir-Sen.

wolfius:
[...] Choć - przysięgam - nie jestem germanofilem [...]

W świetle prawdziwości twoich powyższych wypowiedzi, twoje przysięgi raczej nie mają zbyt wielkiej wartości.

wolfius:
[...] gdyby ode mnie zależały decyzje rządu II RP w 1939 , szedłbym na Moskwę.

Cóż, to mówi wystarczająco wiele o twoich poglądach.
Pocieszę cię, że być może nie musiałbyś iść na Moskwę, może udałoby się tobie zdobyć fuchę gdzieś bliżej twojej ulubionej cywilizacji, na przykład w Auschwitz? Oczywiście na wieżyczce strażniczej.

wolfius:
[...] Zapomniałeś w swoich danych przytoczyć danych o ekskomunikach, które KK rzucał na zdeklarowanych entuzjastów NSDAP.

Zabawne, że na tych najbardziej zadeklarowanych entuzjastów NSDAP, żadnych ekskomunik nie nakładał. Za to lubił się z nimi pokazywać publicznie i urządzać publiczne modły za nazistów.
.
wolfius
Biedy i niedorobiony grafomanku!
Już pytałem, co ma rzymski salut księży do ateizmu wyznawców narodowego socjalizmu, ale pytanie zostało bez odpowiedzi. Zamiast niej zdjęcia z ksieżmi salutującymi...
Ty w ogóle nie kumasz pytań. - W psychologii klinicznej taka odpwiedz, jak twoja ma swoją nazwę: "odpowiedź pomimo" i jest dobrze opisaną kategorią (jednostką chorobową) zaburzeń psychicznych.
Chcesz się wypisać ze chrztu , ale nie wiesz, jak to zrobić hi! hi!Tu akurat nikt ci nie pomoże, bo na fakt chrztu to nikt, nawet twój ateistyczny kolega z polit biura znany językoznawca, Słońce narodów, przyjaciel dzieci etc. by nie poradził.
Nawet gdyby wszyscy ksieża, popi, pastorzy, rabini, mułłowie, etc. na raz stanęli w jedym szeregu i podnosili ręce w geście rzymskiego saltu, to czy cokolwiek mniejszym przez to ateistami, grafomanku mój, byliby: Hitler, Goebbels, Himmler, HOES x2, Frank, i inne VIPy z NSDAP? Ba, gdyby np. Ratzinger dzień i noc czytałby ateistę-wariata (po waszemu "racjonalistę") Nietzschego, to czy Nietzsche przez to mniej byłby wariatem albo ateistą (to samo dotyczy czytania ciebie)?
Tak się dziwnie składa, że w Niemczech po raz pierwszy w wielowiekowej historii tego państwa krzyże ze szkół zdjęli dopiero w latach trzydziestych twoi koledzy ateiści. Konkretnie na rozkaz wymienionych wyżej VIPów. Drugi raz zrobiono to na żądanie innych ateistów w końcu lat 90-ych. Nie zamierzam ci udzielać, grafomonku, darmowych korepetycji z historii. Sam sobie i swoim wpółwyznawcom wystawiasz świadectwo .
Zatem nie będę wykazywał tobie m.in., że komunistyczny ateizm, który doprowadził do zgładzenia ponad stu milionów ludzi był ATEIZMEM. Swoją tezą osiągnąłeś bowiem szczyt debilizmu. Wiem, co mówię, bo akrat wiem, co wykładało wtedy na uniwersytetach w ramach marksizmu/ ekonomii politycznej/ etc. wielu dzisiejszych ateistycznych "ałtorytetów"
Poczynię tylko jedną uwagę: uważaj, bo kwestionując ateizm komunistów, kwestionujesz ateizm wielu "vipów" ateistów z listy, którą sporządziliście ... Taki np. A. Nowicki przez kilkadziesiąt lat za czasów parszywej komuny czuł się, jak to mówią: jak ryba w wodzie. Dla komunistycznego betonu był tym, czym platynowa miara metra pod Paryżem dla mierniczych. Szkoda byłoby by go chyba z listów ateistów usuwać jako ateistę nieortodoksyjnego, bo komunistycznego chowu? Nie mówiac o reszcie ... . Z drugiej, gdyby z listy ateistów starszego pokolenia usunąć komunistów, to lista ta baaaaaardzo by się skurczyła ...
No jeszcze jedno, mój ty grafomanku, aby kogoś ekskomunikować, ten ktoś musi spełniać jeden podstawowy warunek: ten ktoś musi być w komunii z Kościołem Katolickim. Z tego względu nie można było ekskomunikować ani Hitlera, ani Stalina, ani Mao, tak jak nie można ekskomunikować - dobra wiadomość - ciebie ... . A Kościół, podobnie, jak M. Kolbe, modli się za WSZYSTKICH: i za hitlerowców, komunistów, różnych innych dewiantów, i za - oczywiście - ciebie też. Wierzymy, że Miłosiedzie Boga jest tak wielkie, że może objąć wszystkich. Tak już jest i nic grafomanku nie poradzisz.
Co do wyprawy na Moskwę, to oczywiście podtrzymuję zdanie. Zresztą było to zdanie wypowiedziane przez niejakiego Bienia, jednego z kilkunastu Polaków aresztowanych przez ATEISTÓW z KGB i sądzonych w Moskwie. Chciałem tym wątkiem moskiewskim swoją wypowiedzią tylko się zorientowac się, czy jesteś ateistą sowieckiego (komunistycznego) czy innego chowu. Twoja odpowiedź nie pozostawia wątpliwości
Co do Auschwitz, to tu twoja wiedza jest "równie imponująca" tej z innych obszarów. Pownieneś wiedzieć, że "pensjonariuszami" tegoż byli ludzie (w ogromnej większości) wierzący (wielu z nich to późniejsi kanonizowani i niekanonizowani święci) a do pilnowania ich służli w ogromnej większości ateiści z trupimi czaszkami na czapkach, nie odwrotnie.
Disce puer!
27-03-2008 11:23 
 Ocena 2 na 2
Małgorzata (3242 punktów)
> Disce puer!

   Widzę, panie wolfius, żeś pan biegły w sztuce posługiwania się łaciną. Czemuż zatem nie zacytował pan i Vulgaty: Dixi et animam levavi....?

   Displicuit nasus tuus na tym forum, panie wolfius, radzę więc staranniej dobierać słownictwo...

   Disce aut discede

   Dixi


Conscia mens recti famae mendacia ridet
wolfius
Droga Pani!

W kwestii słownictwa, to upraszałbym się łaski i prosił, aby tę uwagę pierw skierować do różnych Pani ateistycznych kamratów, którzy mnie tu różnymi wyzwiskami uraczyli.
Pani od siebie dedykuję słowa Psalmisty

"dixit insipiens in corde suo: non est Deus" [Ps 13,1; 52,1]

Ukłony!

P.S. Mam nadzieję, że choć Psalimiście daruje Pani słownictwo
wolfius
P.S.

W kwestii nasus - dzięki za sugestię ! Od siebie dodam "ars loga, vita brevis". Szkoda na was czasu ...
czes (4083 punktów)
> Szkoda na was czasu ...

Biję pokłony dla twej wielkości.
Małgorzata (3242 punktów)
>> Szkoda na was czasu ...
>Biję pokłony dla twej wielkości.

   Czes, pamiętaj o pokucie...

   Pozdrawiam

Conscia mens recti famae mendacia ridet
06-04-2008 18:18 
 Ocena 4 na 4
czes (4083 punktów)

>   Czes, pamiętaj o pokucie...
Odbyłem pokutę, nie pokazałem się na forum przez 7 dni.
Czy mogę liczyć na rozgrzeszenie i anulowanie ostrzeżenia?

Prośba do Małgorzaty i Placownika (który to wlepił mi ostrzeżenie), prośba o szczerą odpowiedż; czy czytając produkcje wolfiusa, nigdy - chociażby w myślach - nie nazwaliście go słowami znacznie gorszymi niż te za które ja zostałem napiętnowany?

Czy uważacie, że w porządku jest, iż ewidentny troll - wolfius stawia nas niewierzących w jednym szeregu z masowymi mordercami, największymi przestępcami świata i nazywa ich naszymi kolegami, a jakiś tam dotkliwie obrażony i zdenerwowany ateista Czesiu zostaje dodatkowo upokorzony "ostrzeżeniem" za to że nazwał wolfiusa wykształconym durniem, wygadanym głupcem, draniem czy kreaturą?

Pytania te przedstawiam w dobrej wierze.
Żyję na emigracji już ponad 20 lat i czasami gubię się w polskich realiach. Przecież prawie wszystkie określenia, których użyłem w odniesieniu do trolla wolfiusa zaczerpnąłem z polskiej prasy, np. "Wygadany bałwan" to tutuł artykułu Kazimierza Z. Poznańskiego, wykładowcy University of Washington. A soczyste okeślenia użyte przez byłego prezydenta Wałęsę w odniesieniu do prezydenta Kaczyńskiego?! Najłagodniejszym z nich był "dureń". A słynna odzywka Kaczyńskiego "spieprzaj dziadu"?!
Oczywiście, co wolno wojewodzie to nie tobie ... Czesiu. To że dbacie o poziom forum też rozumiem. Ale jakoś nie daje mi spokoju myśl, że zostaje napiętnowana ostrzeżeniem osoba sprowokowana, a prowokator, obrzydliwy troll wolfius stwierdza "szkoda na was czasu" i cześć, odchodzi zadowolony.
Ciekawostka na zakończenie; w Kanadzie - gdzie mieszkam - taki wolfius już siedziałby za kratkami. A ja, za to co mu powiedziałem, pewnie dostałbym jakieś "ostrzeżenie".

Serdecznie pozdrawiam cały Zespół pracujący w racjonalista.pl oraz wszystkich normalnych ateistów i teistów piszących na forum.
placownik (17853 punktów)

>Czy mogę liczyć na rozgrzeszenie i anulowanie ostrzeżenia?

   Wypowiedź z ostrzeżeniem została już dość dawno skasowana na Twą własną prośbę. Samo zaś ostrzeżenie dostałeś niejako profilaktycznie, gdyż zignorowałeś mój wcześniejszy apel o powściągnięcie emocji.

>Prośba do Małgorzaty i Placownika (który to wlepił mi ostrzeżenie), prośba o szczerą odpowiedż; czy czytając produkcje wolfiusa, nigdy - chociażby w myślach - nie nazwaliście go słowami znacznie gorszymi niż te za które ja zostałem napiętnowany?

   Emocje rzadko bywają dobrym doradcą, zwłaszcza przy moderacji, dlatego też Pan Prezydent nie może być dla nas w tym względzie dobrym wzorem.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
czes (4083 punktów)
>   Emocje rzadko bywają dobrym doradcą, zwłaszcza przy moderacji, dlatego też Pan Prezydent nie może być dla nas w tym względzie dobrym wzorem.
Zrozumiałem, dziękuję, pozdrawiam serdecznie.
Małgorzata (3242 punktów)
>Prośba do Małgorzaty i Placownika (który to wlepił mi ostrzeżenie), prośba o szczerą odpowiedż; czy czytając produkcje wolfiusa, nigdy - chociażby w myślach - nie nazwaliście go słowami znacznie gorszymi niż te za które ja zostałem napiętnowany?

   Grzecznie i stanowczo po łacinie mu napisałam, bo za biegłego w tym języku go uznałam. Chyba słusznie, bo ton nieco zmienił i więcej się nie pokazał. Zapewniam, że nie odszedł stąd zadowolony.

   Pozdrawiam

Conscia mens recti famae mendacia ridet
czes (4083 punktów)
>>Prośba do Małgorzaty i Placownika (który to wlepił mi ostrzeżenie), prośba o szczerą odpowiedż; czy czytając produkcje wolfiusa, nigdy - chociażby w myślach - nie nazwaliście go słowami znacznie gorszymi niż te za które ja zostałem napiętnowany?
>   Grzecznie i stanowczo po łacinie mu napisałam, bo za biegłego w tym języku go uznałam. Chyba słusznie, bo ton nieco zmienił i więcej się nie pokazał. Zapewniam, że nie odszedł stąd zadowolony.

Szkoda, że nie znam łaciny ale Twoim zepewnieniem, że nie odszedł stąd zadowolony, sprawiłaś mi wielką radość . Jestem Ci wdzięczny.

Serdecznie pozdrawiam.
wolfius
Ależ droga Pani Małgorzato!
Z całym szacunkiem dla Pani przenikliwości: to, czy byłem, czy nie zadowolony to tylko jak mogę wiedzieć a Pani może tylko się domyślać . Pewne jest, że Pani nie była zadowolona z mojej obecności, o czym napisała. Ale spoko, to już moj ostatni wpis

Pozdrawiam Panią!
Z kontrreformacyjnym
Laudetur Iesus Christus!

P.S. Na Pani miejscu wycinałbym wszystko, co biedny Czesio skrobnie. Zdecydowanie zaniża Wam średnią . Ale: nie mój cyrk i nie mój Czesio ....
12-04-2008 19:43 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
biedny wolfiusek powiedział:
>P.S. Na Pani miejscu wycinałbym wszystko, co biedny Czesio skrobnie. Zdecydowanie zaniża Wam średnią . Ale: nie mój cyrk i nie mój Czesio ....

A ja na Pani miejscu zastanowiłbym się czy niektóre produkcje wolfiuska nie podpadają pod art.257 Kodeksu Karnego, który mówi, że karze podlega ten , "kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, atnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości".

Nikt tak bardzo nie zaniża średniej katolickich postów jak biedny wolfiusek - lider szowinistów katolickich. Ale: nie mój cyrk i nie mój wolfiusek ....

Wolfiusku, nachalny trollu, nie martw się tak bardzo o nasze forum bo ci się zmarszczki zrobią .

Wolfiusku, dedykuję ci słowa prezydenta Nicolasa Sarkozy, którymi to poczęstował jakiegoś natręta (czyli kogoś takiego jak ty): "Casse-toi, pauvre con!", co w przekładzie Ludwika Stommy brzmi: "Zjeżdżaj mizerny k*****e !" .

Jak zwykle; pozdrawiam wszystkich normalnych ateistów i teistów piszących na forum (oczywistym jest chyba, że wolfiusek nie mieści się w tej grupie ludzi).
czes (4083 punktów)
wolfiusek powiedział:
>Ależ droga Pani Małgorzato!
> Z całym szacunkiem dla Pani przenikliwości: to, czy byłem, czy nie zadowolony to tylko jak mogę wiedzieć a Pani może tylko się domyślać .
Oto właśnie wolfiusek: bla bla bla, bla bla bla, ....

> Ale spoko, to już moj ostatni wpis
Jeszcze jedno kłamstwo? Trudno ci wierzyć ale życzę sobie i wszystkim normalnym ludziom abyś tym razem był konsekwentny, a najlepiej zamilkł raz na zawsze. Byłoby to z korzyścią tak dla ateistów jak i teistów.
Pa pa! Pa, pa!
27-03-2008 13:26 
 Ocena 2 na 2
Pan Tau (1237 punktów)
Poprosiłem wolfiuska o informacje na temat źródeł potwierdzających dowolną z jego tez, na przykład tę o rzekomym ateizmie Hitlera, jednak jak widać powyżej, nawet to proste zadanie przerosło jego wątłe siły.
Co otrzymałem w odpowiedzi?
Żadnej informacji o źródłach, żadnego sensownego argumentu, za to stek typowych dla niego wyzwisk i stertę powtarzanych jak mantra tych samych kłamstw.
Choć nie, przepraszam, zauważyłem przynajmniej nowe kłamstwo: wolfiusek twierdzi, jakobym gdzieś napisał, że chcę się wypisać "ze chrztu".
Cóż, wygląda na to, że napisanie choćby jednego zdania nie zawierającego kłamstwa jest zdecydowanie ponad jego siły.
Wolfiusek nie jest w stanie udowodnić żadnej ze swoich tez, więc zasłania się inwektywami i kłamstwami.

Interesujący może też być wybór ulubionych "argumentów" wolfiusa:
1.
2.
3.
4. I wreszcie argument koronny: "hi! hi! hi!".

Oto cały wolfiusek, biedne sfrustrowane dziecko neostrady, dla którego Rudolf Hess i Rudolf Höss to po prostu (oto cytat):
[...] HOES x2 [...]
Współczuję teistom takiego obrońcy.
czes (4083 punktów)
Pan Tau:
>Poprosiłem wolfiuska o informacje na temat źródeł potwierdzających dowolną z jego tez, na przykład tę o rzekomym ateizmie Hitlera, jednak jak widać powyżej, nawet to proste zadanie przerosło jego wątłe siły.
>Co otrzymałem w odpowiedzi?
>Żadnej informacji o źródłach, żadnego sensownego argumentu, za to stek typowych dla niego wyzwisk i stertę powtarzanych jak mantra tych samych kłamstw.

Oczywiście, że wolfius nie potrfił odpowiedieć na Twe pytania i chyba nawet nie próbował. On tylko starał się nas zdenerwować, próbował ośmieszyć.
Ja, jako młody (stażem) forumowicz dałem się podpuścić i zdenerwować do granic wytrzymałości. Niby słyszałem wcześniej o trollingu ale po raz pierwszy spotkałem się z taką sytuacją gdzie wywody trolla przekraczają wszekie dopuszczalne granice przyzwoitości.
Wreszcie wszedłem na Wikipedię i przestudiowałem hasło trolling/trollowanie. Toć oni tam piszą o wolfiusie! Wszystkie jego wypowiedzi i zachowania - łącznie z jego nagłym zniknięciem z forum - to typowe zachowania trolla. I pomyśleć, że ja omalże nie dostałem zawału serca reagując zbyt emocjonalnie na jego obrzydliwe posty. A za eksponowanie tych emocji (dosadne określenia osoby wolfiusa), dostało mi się ostrzeżenie od moderatora.

Na duchu podtrzymały mnie Twoje rozważne i mądre teksty wykazyjące płytkość wywodów wolfiusa.
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
26-04-2008 15:12 
 Ocena 2 na 2
Pan Tau (1237 punktów)
Wolfius, jak przystało na trolla, podwinął ogon i uciekł.
Dziękuję za wsparcie i również pozdrawiam.
Ławreszuk (2276 punktów)
>... a do pilnowania ich służli w ogromnej większości ateiści z trupimi czaszkami na czapkach, nie odwrotnie.

Mein Herr!!! So wer hat "Gott mit uns" auf der Waffe geschrieben? Verfluchte Ateisten?
Mit freundlichen Gruessen



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
czes (4083 punktów)
troll wolfiusek powiedział:
> Co do Auschwitz, [...] Pownieneś wiedzieć, że "pensjonariuszami" tegoż byli ludzie (w ogromnej większości) wierzący [...]
Ale "odkrycie" ! Jeżeli "ogromna większość" ludności w Europie była wierząca, to "pensjonariusze" Auschwitz też musieli być w "ogromnej większości" wierzącymi. Czy logika to przedmiot obcy religiantom pokroju wolfiuska?!

>[...] a do pilnowania ich służli w ogromnej większości ateiści z trupimi czaszkami na czapkach, nie odwrotnie.
A to ciekawostka! Czy istnieją jakieś materiały dowodowe na poparcie tych niesamowitych opowieści?
Bo tak ogólnie, to chyba większość narodu niemieckiego to byli ludzie wierzący (chrześcijanie). A oficialny ateizm Niemców z górnej półki aparatu hitlerowskiego, nie musiał być prawdziwy.

Nie czekając na odpowiedż wolfiuska, przytoczę kilka drobnych faktów, które akurat znam osobiście.
Trzy czwarte członków mej ateistycznej rodziny zostało wymordowanych przez hitlerowskich oprawców czyli chętnych wykonawców rozkazów moich "kolegów" - jak raczy nazywać ich wolfius. Moja matka i ciotka (obie ateiski) przeszły przez piekło obozów koncentracyjnych, a ich matka (też ateistka) opuściła obóz Auschwitz przez komin krematorium.
Któż może cokolwiek powiedzieć (i po co?) o światopoglądzie tych konkretnych oprawców mordujących członków mej ateistycznej rodziny? Gdybym powiedział, że byli oni chrześcijanami (jak większość Niemców), byłbym totalnym durniem, ignorantem.
A co można powiedzieć o wolfiusie, który stawia mnie oraz mą matkę i babkę w jednym szeregu z Hitlerem i wielu innymi masowymi mordercami tylko dlatego, że jesteśmy ludżmi niewierzącymi?
czes (4083 punktów)
wolfiusek do Pan Tau:
>Ty w ogóle nie kumasz pytań. - W psychologii klinicznej taka odpwiedz, jak twoja ma swoją nazwę: "odpowiedź pomimo" i jest dobrze opisaną kategorią (jednostką chorobową) zaburzeń psychicznych.
Poprosiłem trzech moich przyjaciół katolików o zapoznanie się z postami wolfiusa i przedstawienie opinii. Wypowiedzi były bardzo podobne; "to chory człowiek", "psychiczny", "nienormalny" jak też "to oszołom katolicki a nie katolik", "on nie jest jednym z nas", "on nie jest reprezentantem katolików". Ja też myślę, że to ty wolfiusku cierpisz na zaburzenia psychiczne.

> Chcesz się wypisać ze chrztu , ale nie wiesz, jak to zrobić hi! hi!Tu akurat nikt ci nie pomoże, bo na fakt chrztu to nikt, nawet twój ateistyczny kolega z polit biura znany językoznawca, Słońce narodów, przyjaciel dzieci etc. by nie poradził.
Ale sieczka hi! hi! Biedny wilczek już się całkiem zagubił w tym potoku bredni. Domyślam się, że wolfiusek tak bardzo chciał kogoś sponiewierać (zgodnie z naukami Chrystusa), że najpierw wykoślawił moją wypowiedż, a bazując na tym już swoim bzdecie, próbował wyśmiać Pan Tau-a.
A ja napisałem: "Podjąłem więc decyzję o przeprowadzeniu apostazji czyli formalnego wystąpienia z KK". Wspomniałem też o pewnym utrudnieniu z uwagi na moje miejsce zamieszkania.
Tak, tak opętany przez szatana wolfiusku. Może zamówisz egzrcystę? Może kilka sesji egzorcyzmów, odpowietrzy twój umysł?
A o mnie się nie martw. Ja wiem jak dokonać aktu apostazji. A gdybym miał jakiekolwiek problemy, to o poradę zwrócę się do poważnych ludzi, którym znacznie bliżej do prof. Tomasza Węcławskiego niż do ciebie, pokręcony dzieciaku Neostrady ze śpikiem wiszącym u nosa.

> Nawet gdyby wszyscy ksieża, popi, pastorzy, rabini, mułłowie, etc. na raz stanęli w jedym szeregu i podnosili ręce w geście rzymskiego saltu, to czy cokolwiek mniejszym przez to ateistami, grafomanku mój, byliby: Hitler, Goebbels, Himmler, HOES x2, Frank, i inne VIPy z NSDAP?
Nie zapominaj trolliku, że "salut rzymski" na fotografiach prezentowanych przez Pan Tau jest po prostu salutem hitlerowskim. A co za tym idzie, ludziom oddającym ten salut było blisko do wymienionych przez ciebie zbrodniarzy hitlerowskich. A i tobie byłoby pewnie z nimi po drodze.
I nie jest istotnym czy Hitler był ateistą (zapomniałeś podać żródła tej informacji) czy człowiekiem wierzącym. Żaden normalny człowiek nie pochwala hitleryzmu, stalinizmu i innych zbrodniczych ideologii. Żaden normalny człowiek nie będzie twierdził, ze nasz humanistyczny ateizm ma cokolwiek wspólnego ze zbrodniami ludobójstwa.
No cóż, ale czy ty jesteś normalny?
czes (4083 punktów)
>Wzruszyła mnie Twoja historia .. hi! hi! Zwłaszcza, kiedy piszesz, że chcesz się wypisać ze ... chrztu hi! hi!
Oj durny jesteś, durny hi! hi! (Powinieneś czuć się zaszczycony, wreszcie takiego określenia użył były prezydent Wałęsa-katolik w odniesieniu do aktualnego prezydenta Kaczyńskiego-też katolika.)

>... zapomnieliście o swoich kolegach - ateistach: Adolfie Hitlerze, Włodzimierzu Leninie, Lwie Trockim, P. Morosovie, Mao Tse-tungu, Polpocie, dr Eichmannie, dr Geobbelsie, J. Stalinie i całej wierchuszce Polit-biura KPZR - NSDAP ?
Czy ateizm jest podstawą kwlifikowania kogokolwiek jako kolegi?!
Stosując ten sam sposób rozumowania, mogę powiedzieć, że powyżej wymienieni są również twoimi kolegami (może nawet przyjaciółmi) ponieważ macie coś wspólnego ze sobą, coś co was łączy, ty tak samo jak oni chodzisz piechotą do wychodka.

Gdybyś czytał uważniej moją wypowiedż, zauważyłbyś pewnie słowa o trollu. Ty jesteś właśnie takim typowym trollem (poczytaj na Wiki co to takiego).

Spadaj!
wolfius
Tylko tyle...( ?
27-03-2008 00:54 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
>Tylko tyle...( ?
Czy spodziewałeś się, że będę szczęśliwym mogąc dyskutować z taką kreaturą jak ty?

A co jeszcze ciekawego możesz mi powiedzieć? Że ja jako mężczyzna z jasnymi włosami jestem spokrewniony z jasnowłosymi zbrodniarzami wojennymi? No bo przecież już wiem, że rzekomy ateista Hitler jest moim kolegą z uwagi na mój ateizm!

Ja jestem po prostu człowiekiem-ateistą. Nie mam odpowiedniego przygotowania ani fizyczno-filozoficznego ani historycznego do prowadzenia poważnych dyskusji na tym forum. Jeżeli dałem głos w odniesieniu do twego posta, to tylko dlatego, że twojej wypowiedzi nie uważam za poważną. To wypowiedż człowieka oszalałego z nienawiści do ludzi o innym światopoglądzie.

Poza tym, są w naszej drużynie ludzie znacznie mądrzejsi ode mnie, z dużą wiedzą i dobrym przygotowaniem na spotkania z takimi przekrętami jak ty. Pan Tau dał ci niezłą odprawę!
Posłuchaj mej rady; nie ośmieszaj się, spadaj!

Na zakończenie oświadczam; ja szanuję wszystkich mądrych, tolerancyjnych i przyjaznych innym ludzi bez względu na ich światopogląd. Ciekaw jestem czy domyśliłeś się, że ciebie nie zaliczam do tej grupy ludzi?
wolfius
To, ze nie masz żadnego przygotowania (wykształcenia), to od razu widać . Widać też, że nie nie powinieneś zabierać głosu właśnie z tego powodu
czes (4083 punktów)
>To, ze nie masz żadnego przygotowania (wykształcenia), to od razu widać . Widać też, że nie nie powinieneś zabierać głosu właśnie z tego powodu

Powiedziałem uczciwie, że nie mam przygotowania do prowadzenia dyskusji na tematy religine, a nie "żadnego przygotowania (wykształcenia)". Ciekawe; czy "to od razu widać", że nie ukończyłem nawet szkoły podstawowej ?

Nie podejmuję dyskusji z poważnymi teistami. Czytam za to ich wypowiedzi aby poznać ich punkt widzenia na sprawy wiary. Czasami wypowiedzi te są bardzo ciekawe. Z tobą też nie dyskutuję, a zabrałem głos ponieważ pierdnąłeś mi pod samym nosem. Jesteś obrzydliwym człowiekiem.

To, że ja sam jestem ateistą, nie przeszkadza mi cieszyć się przyjażnią wielu katolików.
Ba, nie przeszkadza mi nawet mieć żonę katoliczkę. Czy to się może pomieścić we łbie drania, który stawia w jednym szeregu człowieka niewierzącego z hitlerowskimi i stalinowskimi oprawcami?!

Czy ty myślisz, że jakikolwiek człowiek na moim miejscu - z teistami włącznie - nie powie ci,
że jesteś wykształconym durniem, czy wygadanym głupcem?!
placownik (17853 punktów)

   Apeluję o powściągnięcie emocji.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
czes (4083 punktów)
>   Apeluję o powściągnięcie emocji.
Poniosło mnie, przepraszam wszystkich czytających.

>   Pozdrawiam
I ja serecznie pozdrawiam.
czes (4083 punktów)
Może sporządzisz zestawienie morderców ateistów i morderców katolików?
Będziesz miał dobrą zabawę.
wolfius
Wdzisz, Złotko, tu się różnimy: teiści nie potrzebują robić żadnych list. Są nas miliardy! Wy zaś zawsze byliście statystycznym (i nie tylko - patrz wyżej lista "znakomitości z KPZR i NSDAP") marginesem. My wierzący nie mamy żadnych kompleksów, obok miliardów innych są wśród nas m.in.: Heraklit, Homer, Parmenides, Sokrates, Sofokles, Eurypides, [...] Platon, Arystoteles, Euklides, [...],Cicero, Plotyn, św. Augustyn, Eriugena, średniowiczni biskupi - fundatorzy najlepszych na świecie do dnia dzisiejszego uniwersytetów w Bologni, Paryżu, Oxofordzie, Salamance, etc. etc. św. Anzelm, św. Tomasz, twórcy średniowiecznych katedr, fundatorzy bibliotek, [...], K. Kolumb , biskup Kopernik , Kepler, Galileusz , Newton, Kartezjusz, Leibniz, Kant, Schellling, Hegel, [............................................].

Dobra rada: nie zapomnijcie o kolegach ateistach z NSDAP i KPZR! Zapewne sporą listę kolegów - ateistów znajdziecie w szeregach armii Polpota, tow. Mao, Kimir-Sena, Castro. Ateiści wszystkich krajów łaczcie się!

P.S. Nie zapomnijcie o "racjonaliście" hi! hi! hi! z domu wariatów F. Nietzsche - ikonie III Rzeszy! Idea nadczłowieka/ podczłowieka "sprawdziła się" doskonale w obozach i łagrach. Ludzkość wam, ateiści, jej nie zapomni! A wy nie zapominajcie o jej twórcy, waszym koledze-ateiście
26-03-2008 11:41 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

>Dobra rada: nie zapomnijcie o kolegach ateistach z NSDAP i KPZR! Zapewne sporą listę kolegów - ateistów znajdziecie w szeregach armii Polpota, tow. Mao, Kimir-Sena, Castro. Ateiści wszystkich krajów łaczcie się!
Gdybyś był chrześcijaninem, na pewno nie byłoby w Tobie tyle nienawiści, złośliwości i agresji.
Widać nauczanie Chrystusa jest Ci obce.

>P.S. Nie zapomnijcie o "racjonaliście" hi! hi! hi! z domu wariatów F. Nietzsche - ikonie III Rzeszy!
A Ty wiesz jak skończysz?

Ja odpowiadam za siebie, a bóg jest dla mnie wytworem ludzkiej wyobraźni.

Pozdrawiam

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
26-03-2008 13:56 
 Ocena 3 na 3
Pan Tau (1237 punktów)
wolfius:
[...] teiści nie potrzebują robić żadnych list. Są nas miliardy!

Osobnikom argumentującym za pomocą "miliardów" dedykuję takie oto powiedzonko:
"jedzmy g***o, miliardy much nie mogą się mylić".

wolfius:
My wierzący nie mamy żadnych kompleksów, obok miliardów innych są wśród nas m.in.: Heraklit, Homer, Parmenides, Sokrates, Sofokles, Eurypides, [...] Platon, Arystoteles, Euklides, [...],Cicero, Plotyn, św. Augustyn, Eriugena, średniowiczni biskupi - fundatorzy najlepszych na świecie do dnia dzisiejszego uniwersytetów w Bologni, Paryżu, Oxofordzie, Salamance, etc. etc. św. Anzelm, św. Tomasz, twórcy średniowiecznych katedr, fundatorzy bibliotek, [...], K. Kolumb , biskup Kopernik , Kepler, Galileusz , Newton, Kartezjusz, Leibniz, Kant, Schellling, Hegel [...]

... no i wolfius. Nie zapominaj o sobie, drogi herosie teistycznego intelektu.
.
wolfius
Dzięki, dzięki! Chętnie bym i Ciebie tam zaliczył, ale musisz przestać popierać koncepcje uczonych: zdeklarowanego ateisty Łysenki i innego ateisty - Makarenki.
P.S. Swoją drogą, dlaczego ich zabrałko na waszej liście ateistów
26-03-2008 14:35 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>My wierzący nie mamy żadnych kompleksów

   Można tylko pozazdrościć dobrego samopoczucia. William Calley, bohaterski pogromca czerwonej zarazy, cieszy się nim z pewnością do dzisiaj.

   Pozdrawiam

   P.S. Kanonik Kopernik biskupem? Agnostyk Kant wierzącym? Na naukę nigdy za późno. Nawet jak się nie ma żadnych kompleksów.


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
wolfius

>   P.S. Kanonik Kopernik biskupem? Agnostyk Kant wierzącym? Na naukę nigdy za późno. Nawet jak się nie ma żadnych kompleksów
>P.S. Kanonik Kopernik biskupem? Agnostyk Kant wierzącym? Na naukę nigdy za późno. Nawet jak się nie ma żadnych kompleksów.

Zgoda. Cóż kanonik to nie biskup, ale dla mnie to nie robi różnicy... Jeden i drugi to wierzący Kopernik i z wami raczej nie byłoby mu po drodze. Zapewne nie bez powodu . A z tym Kantem, co ciekawe. Dziwny to agnostyk, który etykę na postulacie istnienia Boga oparł...? Ciekawe, który inny "agnostyk" postępował podobnie. Może Augustyn z Hippony?
27-03-2008 13:33 
 Ocena 2 na 2
Pan Tau (1237 punktów)
wolfiusek:
[...] Cóż kanonik to nie biskup, ale dla mnie to nie robi różnicy...
Otóż to: prawda, kłamstwo, jaka to dla ciebie różnica.
27-03-2008 15:24 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>A z tym Kantem, co ciekawe. Dziwny to agnostyk, który etykę na postulacie istnienia Boga oparł..

   Biorąc pod uwagę styl Twoich wypowiedzi doszedłem do wniosku, że najlepszą odpowiedzią będzie ten tekst Nie popełnię chyba zbyt wielkiego błędu jeśli założę, że Twoje rozumienie filozofii Kanta nie przekracza zbytnio poziomu rozumienia osiągniętego przez autora tego tekstu, tak więc jego "argumentacja" powinna Cię przekonać.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
wolfius
Witam!

Dla Pana łamię złożoną Pana koleżance wyżej obietnicę "zabrania swojego nosa" z tego Forum. Widzę, że nastawiony jest Pan na polemikę i wymianę w ww. kwestii. Okoliczności sprawiają,że nie mogę (przynajmniej w najbliższym czasie) kontyunować tej wymiany. W ateistycznej wykładni Kanta - myślę -mocno się Pan myli (do niedawna sam się ku niej skłaniałem ). Chcę zwrócić uwagę na dwie sprawy:
- jego etyczną doktrynę i zredukowaną do etyki religię, która de facto bywa się bez transcendentnego Boga, z jednej strony oraz
- jego prywatną postawę, z drugiej.

Otóż w pierwszym przypadku mamy do czynienia z DEIZMEM i deistą, w drugim mamy do czynienia z osobą b. religijną. Deizm był bardzo rozpowszechniony w czasach Kanta (wpływ francuskie i brytyjskie). Jednak to nie to samo, co ateizm czy agnostycyzm. Ten drugi mógłby mieć w jego przypadku (w pewnej wykładni, mi bliskiej) tylko charakter epistemologiczny (Dinge an sich).
W drugim przypadku była to religiność szczególna, bo pietystyczna a la August Hermann Francke z Halle. Różniła się ona np. od naszej polskiej - katolickiej, ale mniejsza o to. Za niedługi czas (w tym roku) wyjdzie w j. polskim jedna duuuuuża praca (habilitacja) na ten temat. Jej autor stawia sprawę jeszcze bardziej zdecydowanie, niż ja. Wiem, że na ten temat "pisze się" inna praca, ale nie wiem z kolei, kiedy przewidziane jest jej zakończenie (znając jej autora, zapewnie będzie się różnić od pierwszej).
Swoimi, zapewne nieco prowokacyjnymi, tekstami chciałem zwrócić Państwu na pewien istotny problem, który związany jest z gł. dwudziestowiecznym państwowym ateizmem (komunizm i nazizm). Żałuję, że nikt nie chciał uczciwie podjąć tematu.
Pozdrawiam Pana!
czes (4083 punktów)
wolfius:
> Swoimi, zapewne nieco prowokacyjnymi, tekstami chciałem zwrócić Państwu na pewien istotny problem, który związany jest z gł. dwudziestowiecznym państwowym ateizmem (komunizm i nazizm). Żałuję, że nikt nie chciał uczciwie podjąć tematu.

Ale PRZEKRĘT !!!
Ale HIPOKRYZJA !!!
Ale TROLL !!!
27-03-2008 02:20 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
>Wdzisz, Złotko,
Nie nazywaj mnie Złotkiem bo wygląda to jakbyśmy byli przyjacółmi, a taka myśl przyprawia mnie o mdłości.

>tu się różnimy: teiści nie potrzebują robić żadnych list. Są nas miliardy!
Tak, my ateiści wiemy, że wam nie potrzebna jest lista. Jeżeli chcesz się dowiedzieć dlaczego nam taka list jest potrzebna, przeczytaj "wprowadzenie" do Internetowej Listy Ateistów i Agnostyków. I nie przejmuj się jeżeli nie zrozumiesz za pierwszym razem, weż głęboki oddech i przeczytaj jeszcze raz i raz jeszcze ... Powinno zadziałać.

>... są wśród nas m.in.: Heraklit, Homer, Parmenides, Sokrates, Sofokles, Eurypides, [...] Platon, Arystoteles, Euklides, [...],Cicero, Plotyn, ...
Zakładam, że to prawda. Pamiętać jednak należy, że wszyscy oni żyli setki lat temu kiedy to nauki ścisłe były w powijakach w stosunku do stanu dzisiejszego. Gdyby ludzie ci żyli dzisiaj, zapewne wielu z nich byłoby już ateistami. Ale to nawet nie ma dla mnie znaczenia. Człowiek wielki będzie wielkim ze względu na swe dokonania, a nie światopogląd. Podbnie ze zbrodniarzami, bedą dla mnie zbrodniarzami dez względu na to czy są ateistami czy wyznawcami jakiejkolwiek religii.

>Dobra rada: nie zapomnijcie o kolegach ateistach z NSDAP i KPZR! Zapewne sporą listę kolegów - ateistów znajdziecie w szeregach armii Polpota, tow. Mao, Kimir-Sena, Castro. Ateiści wszystkich krajów łaczcie się!
No cóż, mamy DURNIA za dyskutanta!
(Moderatora proszę o wybaczenie niezbyt eleganckiego określenia ale nie znajduję łagodniejszego. A poza tym, jeżeli Wałęsie wolno tak mówić o aktualnym prezydencie Polski,
to chyba mnie wolno tak powiedzieć o trollu, który w bezczelny sposób obraża ludzi.)
wolfius
Z***ko, nie denerwuj się ...
czes (4083 punktów)
>Z***ko, nie denerwuj się ...
Och nie, nie denerwuje się.
Wreszcie zaczynam rozumieć co to jest TROLL !

ps. zachęcam wszystkich początkujących (takich jak ja) forumowiczów do przestudiowania hasła trolling/trollowanie (na Wikipedii).
czes (4083 punktów)
Aha, zapomniałem ci powiedzieć, że nie zrozumiałeś mej żartobliwej propozycji sporządzenia listy morderców katolików i morderców ateistów.
Odpuszczam to, nie mam cierpliwości do tłumaczenia jak baca kozie.
27-03-2008 11:28 
 Ocena 1 na 1
derkacz (375 punktów)
- Lista teistycznych znakomitości z pewnością bardzo by się skróciła gdyby owe znakomitości żyły w bliższych nam czasach - czasach w których znaczenie nauki i rozumu wciąż jednak wzrasta (ale o tym ktoś już pisał).
- Przewaga liczebna teistów nad ateistami nie świadczy o niczym więcej niż o tym, że racjonalizm jako droga rozumu i odrzucenia mitów wymaga większej wiedzy i odwagi, ergo : chętnych do podążenia nią wciąż nie jest tak wielu. Ale na szczęście : ich liczba w wielu krajach tzw "rozwiniętych" rośnie
- Co do ateizmu Stalina i innych bandziorów ( ów slynny Gruzin kończył zresztą seminarium duchowne , ale mniejsza z tym ). Dla bolszewików ateizm był tylko hasłem-wsparciem (użytym instrumentalnie) ich zbrodniczej doktryny, która sama z czasem ewoluuowała w kierunku nowej quasi-religii (kult Stalina czy Kim Ir Sena), współczesny racjonalizm i humanizm odrzuca ciągoty autorytarne, które to obecne są za to w ... religiach właśnie. Aha ... ciekawostka taka : wielu dawnych komunistycznych aparatczyków po upadku Imperium stało się gorliwymi teistami - przyklady kilku obecnych dyktatur środkowoazajatyckich, gdzie dzielnie wspierają Islam dawni Pierwsi Sekretarze.
- różnica między "ateizmem" a "ateizmem państwowym" jest taka jak między "demokracją" a "narodową demokracją" lub między "socjalizmem skandynawskim" a "narodowym socjalizmem". Żaden szanujący się racjonalista nie wychodzi dziś z postulatami wprowadzenia "ateizmu państwowego". A skrajni antyklerykałowie ... coż ... plankton polityczny był, jest i będzie.
- Licytowanie się na historię może mieć dla niektórych przykre konsekwencje. Zaraz ... jaki to napis zdobił klamry dumnych hilterowskich wojsk ? ... "Bóg z nami" ... Zaiste, ateistyczne hasło. A może porozmawiamy o katolickim Niezależnym Państwie Chorwackim z czasów, gdy było sojusznikiem Hitlera ... nie, to byłoby zbyt drastyczne. No bo przecież nie będziemy się bliżej przyglądać bardziej zamierzchłym dziejom - gdy Kościół wysyłał na stos tysiące oponentów tudzież "czarownic", "heretyków" (lista bylaby dość dluga) , firmował wojny religijne, rozgrzeszał masakry, namawiał do podbojów, przez palce spoglądał na rozwój niewolnictwa i przyczyniał się do zaglady całych kultur. Czy może chcesz o tym porozmawiać ?
czes (4083 punktów)
>- Lista teistycznych znakomitości z pewnością bardzo by się skróciła gdyby owe znakomitości żyły w bliższych nam czasach - czasach w których znaczenie nauki i rozumu wciąż jednak wzrasta (ale o tym ktoś już pisał).
Należałoby też wspomnieć o innej przyczynie długiej listy historycznych teistycznych znakomitości. Kto się kształcił przed wiekami i miał szanse wybicia się? Tylko niewielka garstka ludzi bogatych oraz ... kler. Któż wie jak potoczyłyby się losy Kopernika gdyby nie został uprzednio kanonikiem? Kto by finansował jego badania, kto dałby mu papu?

>Aha ... ciekawostka taka : wielu dawnych komunistycznych aparatczyków po upadku Imperium stało się gorliwymi teistami - przyklady kilku obecnych dyktatur środkowoazajatyckich, gdzie dzielnie wspierają Islam dawni Pierwsi Sekretarze.
"Polityka" nr 13 z 29 marca 2008 podaje, że Michaił Gorbaczow "kiedyś dumny lider imperium ateistów", ostatnio nawrócił się na chrześcijanizm.
czes (4083 punktów)
wolfius:
>[...] teiści nie potrzebują robić żadnych list. Są nas miliardy! Wy zaś zawsze byliście statystycznym [...] marginesem.

NAS TEISTÓW ?! MILIARDY ?!

Jak to niby mam rozumieć?
Jeżeli się nie mylę, to religiami teistycznymi są chrześcijanizm, islam, judaizm i inne mniej znane w Polsce.
(Religiami ateistycznymi, o przeciwnym do teizmu światopoglądzie są między innymi buddyzm, konfucjanizm, taoizm.)

Nie wiedziałem, że polski katolik/chrześcijanin utożsamia się chociażby ilościowo czyli liczy wyznawców razem z muzułmanami, Żydami i innymi. Przecież religia katolicka jest religią monoistyczną czyli uznającą tylko jednego boga. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
Tak więc rozumiem, że wolfius celowo mąci aby taki szeregowy ateista jak ja nie mógł się połapać co jest prawdą, a co kłamstwem.
Ale załóżmy, że to była zwykła pomyłka, przesłowienie się, że wolfiusowi chodziło o "miliardy katolików".
Zastanówmy się nad tym.
Populacja na Ziemi wynosi (stan na 1 stycznia 2008) 6 miliardów 641 milionów 300 tysięcy ludzi (dane zaczerpnięte z Wikipedii.
Monsignore Vittorio Formenti - który opracowuje watykańskie roczniki statystyczne - w wywiadzie udzielonym L'Osservatore Romano (w marcu 2008) powiedział, że ilość katolików stanowi 17,4% populacji świata (a ilość muzułmanów to 19,2%). (Informacja podana przez kanadyjską The Associted Press, a znaleziona przeze mnie w torontońskiej gazecie Metro z 31 marca 2008.)

17,4% populacji świata to 1 miliard 156 milionów (zaokrąglając w górę). Odliczając czysto teoretycznych katolików (ochrzczonych ateistów), otrzymamy prawdopodobnie liczbę około, może nawet ponad 1 miliard faktycznych katolików. Jest to liczba wielka, naprawdę wielka ale nadal daleko jej do "miliardów" (w liczbie mnogiej) wolfiusa.
Ale czegoż można się spodziewać po trollu?!

A teraz mniej poważnie, tak dla zabawy; podobno ilość ateistów na świecie to około dwóch milardów ludzi! Nie udało mi się znależć poważnych, a co za tym idzie wiarygodnych żródeł tej informacji. Ale wydaje mi się to wielce prawdopodobne. Wreszcie ludność Chin - w znakomitej większośći ateiści - to coś około 1,5 miliarda ludzi. A ilu ateistów jest w Europie? A ilu na innych kontynentach?
Może ktoś z czytających ten post potrafi podać dokladniejsz liczby, zaczerpnięte z wiarygodnych żródeł?

Równocześnie nie zapominajmy o celnym powiedzonku Pan Tau-a odośnie argumentów liczbowych "jedzmy g***o, miliardy much nie mogą się mylić".
04-05-2008 01:00 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
wolfiusek hi! hi! hi! powiedział:
>P.S. Nie zapomnijcie o "racjonaliście" hi! hi! hi! z domu wariatów F. Nietzsche - ikonie III Rzeszy! Idea nadczłowieka/ podczłowieka "sprawdziła się" doskonale w obozach i łagrach. Ludzkość wam, ateiści, jej nie zapomni! A wy nie zapominajcie o jej twórcy, waszym koledze-ateiście

Jeszcze raz wracam do wypowiedzi wolfiuska (może niepotrzebnie?). Pewnie dlatego, że to moje pierwsze w życiu (60-cio letnim życiu) spotkanie z człowiekiem ogarniętym szaleństwem i nienawiścią do ludzi o innym światopoglądzie (zapewne zgodnie z naukami Chrystusa).

Biorąc pod uwagę "szaleństwo" (aż nadto widoczne w powyższej wypowiedzi wolfiusa), odnoszę wrażenie, że to właśnie wolfiuskowi hi! hi! hi! blisko do wyżej wspomnianego F. Nietzsche "z domu wariatów" (mogliby zajmować wspólny pokój i grać razem w warcaby).

A myśląc natomiast o jego "nienawiści", odnoszę wrażenie, że wolfiusek hi! hi! hi! miałby po drodze z wymienionymi przez siebie hitlerowskimi oprawcami systemowo mordującymi podludzi: Żydów, Cyganów, niepełnosprawnych, homoseksualistów i innych.
Już wcześniej, Pan Tau powiedział wolfiusowi, iż jego miejsce byłoby na wieżyczce strażniczej obozu w Oświęcimiu.

Wiem, wiem że moja wypowiedż nie jest merytoryczną dyskusją ale proszę mi podpowiedżieć jak można dyskutować z człowiekiem, który twierdzi, iż F.Nietzsche jest "naszym kolegą-ateistą"?
Czy normalnym jest człowiek rozumujący, iż humanistyczny ateizm może mieć coś wspólnego ze zbrodniami hitlerowskimi i stalinowskimi?

Ciekaw jestem dlaczego do dzisiaj, żaden katolik/Chrześcijanin nie zabrał głosu w sprawie bulwersujących wypowiedzi wolfiusa? Czyżby zgadzali się z jego stanowiskiem? Czy też z wrażenia stracili głos? A może tak trudno jest powiedzieć " ja katolik nie zgadzam się z wolfiusem"?
Wydaje mi się, że w takich przypadkach, tak Chrześcijanie jak i ateiści nie powinni milczeć.

Pozdrawiam wszystkich normalnych ateistów i teistów piszących na tym forum.
wojtek

>Wzruszyła mnie Twoja historia .. hi! hi! Zwłaszcza, kiedy piszesz, że chcesz się wypisać ze ... chrztu hi! hi! A tak swoją drogą: Drodzy Państwo, dlaczego, pisząć listę ateistów zapomnieliście o swoich kolegach - ateistach: Adolfie Hitlerze, Włodzimierzu Leninie, Lwie Trockim, P. Morosovie, Mao Tse-tungu, Polpocie, dr Eichmannie, dr Geobbelsie, J. Stalinie i całej wierchuszce Polit-biura KPZR - NSDAP ? Nie można zapomnieć o tak wybitnych ateistach! Koniecznie trzeba ich umieścić na liście ateistów! Nie zapomnijcie o kompletnej liście ateistycznych bohaterów ... procesu norymberskiego. Koniecznie trzeba ich tam umieścić. Kiedy pozbieracie ich wszystkich, naprawdę nie będziecie mieli powodów, aby czuć się samotnie. Siła was!

Witam.
Drogi Panie Wolfius. Może przypomni Pan sobie swoich katolickich kolegów: Francisco Franco, ks.Józef Tiso, Augusto Pinochet, Manuel Noriega, o.Miroslav Filipović, Ante Pavelić, Anastasio Somosa Garcia, Antonio Salazar, Tomás de Torquemada, ks.John Geoghan i cała bogobojna sycylijska mafia. Wszak to prawi katolicy godni czci i szacunku kogoś takiego jak Pan! Nie może Pan zapomnieć o tak wybitnych katolickich bohaterach którzy tak wspaniale realizowali Jezusowe przykazania "Miłujcie nieprzyjaciół swoich"i"Miłuj bliźniego swego jak siebie samego"!
Pozdrawiam Wszystkich normalnych ateistów, agnostyków i katolików.
czes (4083 punktów)

>Drogi Panie Wolfius. Może przypomni Pan sobie swoich katolickich kolegów: Francisco Franco, ks.Józef Tiso, Augusto Pinochet, Manuel Noriega, o.Miroslav Filipović, Ante Pavelić, Anastasio Somosa Garcia, Antonio Salazar, Tomás de Torquemada, ks.John Geoghan i cała bogobojna sycylijska mafia. Wszak to prawi katolicy godni czci i szacunku kogoś takiego jak Pan!
No wiesz Wojtek?! Nie spodziewałem się tego po Tobie. Jak możesz w tak prozaiczny sposób burzyć dobre samopoczucie, wręcz błogostan przyjaciela ludzkości wolfiusa?

>Pozdrawiam Wszystkich normalnych ateistów, agnostyków i katolików.
A ja serdecznie pozdrawiam Ciebie i dołączam się do Twoich pozdrowień skierowanych do wszystkich normalnych ateistów i teistów.

PS. specjalne wyjaśnienie dla wolfiusa; powinieneś zrozumieć, że ciebie te pozdrowienia nie obejmują.
wojtek
Witam Cię Czes.
Wiesz ja tutaj pisze dzisiaj pierwszy raz.Mam nadzieję, że nie podszyłem sie pod nikogo bo to wywnioskowalem z Twojego zdania:

>Nie spodziewałem się tego po Tobie

Jeśli użyłem czyjegoś nicka to przepraszam zrobiłem to niechcący.

Odpowiadając na Twoje Pytanie to jestem osobą bardzo tolerancyjną
nie mam kompletnie nic do osób wierzących w Boga dopóki nie jest to fanatyzm.Każdy ma prawo wyznawać co mu się podoba jeśli nikogo przez to nie obraża ani nie robi tym nikomu krzywdy.To samo myślę o ateizmie.

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
czes (4083 punktów)
Witam Wojtek,
Faktem jest, że wziąłem Cią za innego ze spotkanych Wojtków.
Dwóch pisało kiedyś na forum apostazja.pl (i też ich myliłem), a trzeci to jeden z moderatorów tego forum. I tak się składa, że nie tylko imię macie takie samo. Wszyscy piszecie w podobnym, rozważnym stylu. Gdybym miał syna , dałbym mu na imię Wojtek .
Pozdrawiam Cię serdecznie.
wojtek
Witam Czes.

Właśnie tak myślałem, że pomyliłem Ci się z kimś innym ale nic nie szkodzi.Mam nadzieję ,że nie narażę się moderatorom forum w moim trzecim komentarzu ale myślę, że trafnie oceniłeś kondycje psychiczną szanownego kolegi Wolfiusa. Niestety spóźniłem się by nawiązać dyskusję z tym osobnikiem czego bardzo żałuję zwłaszcza, że Wolfius nie rozróżniał pojęć ateizmu i antyteizmu i przez to błędnie przypisywał idee antyteizmu ateizmowi.

Pozdrawiam Cię serdecznie
czes (4083 punktów)
Witam Wojtek,

>Mam nadzieję ,że nie narażę się moderatorom forum w moim trzecim komentarzu ale myślę, że trafnie oceniłeś kondycje psychiczną szanownego kolegi Wolfiusa.
Myślę, że moderatoratorzy to też ludzie i szeptem, może w myślach posłali wolfiusowi niejeden "prezydencki" epitet (ot chociażby taki jaki umieścił Wałęsa na swym portalu internetowym, gdy dowiedział się, że Kaczyński powiedział francuskiej telewizji France 24, iż Kwaśniewski był mniejszym zagrożeniem dla demokracji niż Wałęsa).
Podtrzymałeś mnie na duchu zgadzjąc się z mą oceną wolfiusa. Dziękuję.
Rozumiem, że dla żartu nazywasz wolfiusa sznownym kolegą, a mimo tego dostaję mdłości na myśl iż taki człowiek mógłby być naszym kolegą.

>Niestety spóźniłem się by nawiązać dyskusję z tym osobnikiem czego bardzo żałuję zwłaszcza, że Wolfius nie rozróżniał pojęć ateizmu i antyteizmu i przez to błędnie przypisywał idee antyteizmu ateizmowi.
Twoja wiedza i rozwaga będą nam potrzebne jeszcze niejednokrotnie!!!

Zachęcam Cię do zarejestrowania/zalogowania się na forum. Myślę, że podstawową korzyścią jest możliwość otrzymywania mailowych powiadomień o każdym nowym poście. W ten sposób eliminujesz konieczność codziennego sprawdzania całej strony (przecież czasami nowe odpowiedzi odnoszą się do postów zamieszczonych na forum miesiąc czy dwa temu i znajdują się gdzieś w środku strony).
Poza tym - do czasu aż się zalogujesz - nie mogę dać Ci plusa za dobrą wypowiedż.

Serdecznie Cię pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365