Racjonalista - Strona głównaDo treści
Heller jako katolik

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
04-05-2008 22:30A.G. (1725 punktów)Heller jako katolik
Ocena 1 na 1
O światopoglądzie prof. Hellera i jego koncepcji Boga był już rozmawialiśmy na tym forum.
Chciałbym się teraz skupić na nieco innej kwestii. Heller jest katolickim księdzem. Teoretycznie powinien wierzyć w Marię - dziewice, niebo, piekło, świetych, cuda Jana Pawła II, przemianę wina w krew ..... (w miejsce kropek wstawić inne absurdy wiary katolickiej).
Poglądy podobne do Hellera ma wielu naukowców, którzy umieszczją Boga gdzieś na początku (pomijam tutaj sprawę na ile pogląd ten cokolwiek wyjaśnia - o tym już rozmawialiśmy). Zastanawia mnie bardziej jak Heller wplata w swój światopogląd absurdalne wierzenia, o których już wspominałem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

@ffe? (3233 punktów)
Pospolite zjawisko psychiczne - nazywa się synkretyzm.

A sueno de la razon produce automatica secretaria
05-05-2008 11:22 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>synkretyzm.
>
Synkretyzm może dotyczyć jednej osoby, a Pan Heller występuje w osobach dwóch. Do osiągnięcia stanu boskiego, brakuje mu jeszcze jednej osoby. Kiedy to się stanie nie będzie miał problemu z dowiedzeniem swojego istnienia i wtedy po nas.
Adam Barycki
diogenes (42753 punktów)
> Zastanawia mnie bardziej jak Heller wplata w swój światopogląd absurdalne wierzenia...

Światopogląd taki nie ma struktury teorii, ale, jak to dobrze określiłeś, pewnego splotu przekonań, logiki którego lepiej nie dociekać. Takie poglądy się po prostu plecie.
Głąbiński (3538 punktów)
>... Zastanawia mnie bardziej jak Heller wplata w swój światopogląd absurdalne wierzenia...
Mnie bardziej zastanawia, skąd, po wielowiekowym doświadczeniu ograniczoności wiedzy biorą się specjaliści od rozpoznawania "absurdalnych" i "nieabsurdalnych" wierzeń, przekonań, czy jak to nazwać.
A na dodatek, w swoich przykładach zdarzeń absurdalnych, czyli takich, których naturalna (pomijam działania nienaturalne, bo to już jest wiara, a mówię wyłącznie o wiedzy przyrodniczej) realizacja jest niemożliwa, wymieniasz "dziewictwo", co dotyczy możliwości rozwoju płodu z jajeczka bez obecności plemnika. Otóż jakkolwiek rzecz ujmować nie jest to żaden absurd. U naczelnych zdarzenie b. rzadkie, ale wielokrotnie stwierdzone i to ponoć nawet u ludzi. A nawet, gdyby ktoś miał co do tego stwierdzennia wątpliwości, wystarczy zwykła znajomość podstaw biologii i chemii, by zakwestionować określenie tego jako absurd w porządku naturalnym. Wiadomo, że rozwój płodu następuje jako ciąg reakcji chemicznych między składnikami, których pełny zestaw jest w jajeczku. Plemnik nie zawiera żadnego białka, którego brak uniemożliwiłby zainicjowanie procesu. Reakcja chemiczna nie następuje samorzutnie, jedynie dlatego, że istnieje jakiś (o ile mi wiadomo, jeszcze nierozpoznany) czynnik blokujący. Wyobrażenie, że to zabezpieczenie jest tak doskonałe, iż bez obecności plemnika prawdopodobieństwo ominięcia go jest dokładnie równe zeru, przeczy temu, co wiemy o chemii.

Stach M. G.
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)

Nie wiadomo czy się smiać, czy płakać czytając pierwsze wypowiedzi.
Jeśli się przyjmie istnienie Boga, w ujęciu chrześcijańskim to żadna z wymienionych na początku rzeczy nie jest absurdem.A tak się właśnie dzieje, rzeczy powyższe nie są ani naturalne, ani nie wynikają logicznie z jakichś tam przyczyn, ale są uzasadnialne istnieniem i działaniem tego Boga, a wtedy nie ma tu żadnego problemu.

m.
A.G. (1725 punktów)
No właśnie - trafiłeś w sedno mojego pytania. To że badania kosmologiczne Hellera prowadzą go do wiary - Ok, ale czemu akurat do jednej z najbardziej absurdalnych. Rozumiem, że równie dobrze mógłby w Zeusa wierzyć i nie byłoby w tym zadnej sprzeczności z jego badaniami?
11-05-2008 00:08 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>To że badania kosmologiczne Hellera prowadzą go do wiary - Ok,

Ja sądzę, że nie jest tak, one mu raczej pomagają wierzyć lub potwierdzają pierwotne przekonanie o racjonalności Jego działań i dzieł. W każdym razie na pewno nie przeszkadzają. Mało jest osobowości tak spokojnych, zrównoważonych i pogodnych wewnętrznie, tak, że nie mam żadnych wątpliwości iż nie znajduje on w nauce niczego, co byłoby realną przeszkodą dla swojej wiary.

>ale czemu akurat do jednej z najbardziej absurdalnych. Rozumiem, że równie dobrze mógłby w Zeusa wierzyć i nie było by w tym zadnej sprzeczności z jego badaniami?

Wiara w Zeusa nie jest zbyt racjonalna, ponieważ jego idea jaką znamy nie jest ciekawa ani pod względem moralnym, ani zbyt wiarygodna pod względem istnienia, nie współgra też z nauką. Przeciwnie jest z Bogiem chrześcijan, który moralności jest twórcą, z ludzmi w kontakty wchodzi tylko w celach szczytnych, a świat w kontekście Jego natury i tego, co o Nim wiemy (jego istnienie, cel, itd) da się dobrze uzasadnić.

m.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365